halev
20.08.14, 20:28
Hej Wszystkim!
Kilka (a może nawet kilkanaście) lat temu była taka historia, że na weselu któreś z państwa młodych zdradziło świeżo poślubioną połówkę. Kochanków nakrył ktoś z krewnych i się zaczęło - ruszyła zemsta. Doszło do takiej jatki, że zginęło ileś osób. Z tego, co pamiętam, rzecz się działa na południu Polski (okolice Bielska-Białej?), ale tylko mgliście mi się to jawi. Może ktoś pamięta więcej szczegółów? Gdzie to było? Co się dokładnie stało?