malerude
04.09.05, 01:11
moze to jakas dziwna nad wyraz imaginacja, ale od kiedy pamietam, wierze w
druga nature kocia;]i tak mi wlasnie przyszlo do glowy, glupota, ale jaka
przjemna...ze moj wysniony wymarzony facet tkwi w kocie!!!!no bo tak..mimo ze
nie pracuje itp. jest ciagle ze mna, reaguje na kazde slowo, przytula sie gdy
placze, prychodzi i smyra noskiem moj:)jezu jakie to jest kochane stworzenie,
te moje;]i zawsze chce nyc ze mna!!a nawet przynosi prezenty(ropucha zawsze
bedzie ropucha ale jakaz to satysfakcja, kiedy slyszy sie
potworne "aaaaaaaaa" z ust swej pani na widok obslizglego lpaza;]-znaczy sie
prezent przyjety;])...oj dobra..tak se gadam, ale to wszystko prawda:)nie
sadzicie ze cos w tym jest?:)pozdrawiam:)