luleko
05.08.07, 01:28
Nie wiem sama, czemu to piszę, ale nie mogę się tym podzielic z nikim ze
znajomych.
Własnie wrocilismy z imprezy, na której sie wstydziłam za to co mówił i jak
sie zachowywał i musiałam sobie ulzyc piszac to.
Kocham mojego męza, jest człowiekiem o złotym sercu i bardzo dobrym męzem.
Niestety nigdy nie odnajdziemy się na płaszczyźnie intelektualnej.
Beznadziejna sprawa. Nie będę mu nawet po raz kolejny zwracać uwagi, bo to i
tak nic nie pomoze, ale czasem jest mi z tym bardzo cięzko.