glupia sytuacja

05.01.08, 12:31
Witajcie! napisze w skrocie moj problem,odwieczny i stary jak swiat
z .....tesciami.....jestesmy mlodym malzenstwem,ktore z pewnych
powodow odcielo kontakt z rodzicami meza(po kilkukrotnych probach
naprawienia "czegokolwiek tylko sie da"),tzn.nie odwiedzamy sie,sa
tylko sporadyczne telefony,emaile,i nie chodzi tu o zwykle
nieporozumienia tylko o cos powazniejszego,niejsza o to,tak sie juz
toczy od okolo 3,5 roku,jest jak jest,nam jest z tym dobrze(ja po
okresach zalaman i depresji odzylam jest ok)!teraz napisze o co mi
chodzi:to juz bylo nie pierwszy raz(raz w to wplatani byli moi
rodzice)chodzi o to ze tesciowie znaja nasz adres,telefon kiedy
tylko chca odzywaja sie,my natomiast nie mamy zadnego
telefonu,kontaktu,adresu(przeprowadzili sie rok temu),na poczatku
mieszkalismy pod wspolnym adresem 6 miesiecy razem,(dom blizniak
drugiej polowce mieszkaja ciotka i wujek meza)potem oni sie
przeprowadzili i nie zostawili namiarow na siebie,najdziwniejsze to
to jest ze na ten stary adres od czasu do czasu przychodza omylkowo
rozliczenia bankowe,czeki(!)itp..dobrze ze ci "nowi"lokatorzy znaja
sie z wujostwem i przekazuja im nasza poczte,tu niestety wkracza
tesciowa i ona (!!!!)odbiera ta poczte od wujostwa,puzniej sle nam
emailowo powiadomienie ze taka a taka poczta przyszla i ze mozemy
sobie odebrac(!),wie dobrze ze nie podala nam nigdy adresu,numeru
telefonu,wiec w emailu zwrotnym pytamy sie o ich aktualny adres,
(czesto i po 2 razy)i nic echo,zadnej odpowiedzi,az do nastepnej
wiadomosci.Z wujostwem tez nie mamy kontaktu,maja do nas pretensje o
tesciow(bardzo ingerowali miedzy nami a tesciamikiedy mielismy
klopoty)takze gdyby nawet maz do nich pojechal, ciotka nie otworzy
drzwi!o tym ze tesciowie sie wyprowadzaja dowiedzielismy sie od
tesciowej,przyslala wtedy emaila"ostatniego grudnia zmieniamy
miejsce zamieszkania"i tyle zadnego adresu nic,pozniej na Wielkanoc
niby prosila nas do siebie w ramach,"wpadnijcie zobaczcie jak sie
mamy w nowym domu"problem w tym znowu-ze nie podala zadnego
adresu,telefonu,nic....co w tej sytuacji zrobic?czy ktos moglby mi
cokolwiek doradzic bo pogubilam sie w tym wszystkim,b.prosze..
Pełna wersja