Dodaj do ulubionych

gdzie rodzić

19.09.09, 13:58
Jery jestem miesiąc przed porodem, a do dziś nie wiem, gdzie
rodzić,jestem strasznie niezdecydowana może Wy mi doradzicie?
Planowałam Polną tam rodziłam synka i miałam swoją położną i było
szybciutko.Ale teraz tam z położną kiepsko,lekarz prowadzący też nie
z Polnej więc nie wiem jak mnie potraktują,(choć pewnie kasę zawsze
można w trakcie dać za lepszą opiekę?) niewiadomo też czy będą
miejsca.
Druga opcja to św.Rodzina, mam położną,ale nie wiem jak ogólnie tam
jest i obecnie trwa remont?Poza tym lekarz mówi, że będę miała lekki
poród,bo szyjka jest elastyczna, więc może szkoda kasy na położną i
jechać na żywca, ale gdzie?
Obserwuj wątek
    • myszulka21 Re: gdzie rodzić 27.11.09, 18:51
      Sw. Rodzina!!
      Rodziam tam 10.11, moj porod byl bardzo trudny, bo zabiegowy i ja bardzo ciezko
      go znioslam. Ale to jaka pomoc uzyskalam przeszlo moje oczekiwania.
      Polozne kochane!! Glaskaly mnie po glowie gdy plakalam podczas szycia, a meza
      juz przy mnie nie bylo.
      Po porodzie nie bylam w stanie chodzic, bylam slaba bo mialam duzy uplyw krwi i
      goraczke. Polozna przychodzila kilka razy w nocy. Patrzyla co ze mna. Myla mnie,
      nawet nie pytala czy potrzebuje leki przeciwbolowe, widziala ze cierpie i mi je
      po prostu podala.
      Caly pobyt w szpitalu wspominam bardzo dobrze. Nie moge powiediec zlego slowa.
      Kazdy kogo tam spotkalam byl chetny do pomocy, porady. Pediatrzy zawsze chetnie
      wyjasnia co jest robione dziecku, jakie badania, po co. Odpowiedza na wszelkie
      pytania.
      Ogolnie przyjazna atmosfera to ze ma sie swiadomosc ze dziecko jestw dobrych i
      zyczliwych rekach daje spokoj.
      Szpital jest po remoncie, nei wiem czy calkowitym, ale jest.
      Sale do porodu rodzinnego sa swietnie wyposarzone.
      Szczerze polecam porod wlasnie w św rodzinie!
      • misiaku83 Re: gdzie rodzić 27.11.09, 23:59
        Tylko szkoda, ze tatusiowie nie moga przychodzic i brac malenstwa na
        reke, tylko przez ta szybe:/. Czy w tym aspekcie tez sie nic nie
        zmienilo? A jak jest z porodem rodzinnym? Nie ma z tym problemów?
        Podobno mozna miec zaplacone za taki wlasnie porod, a jak sale juz
        zajmie inna ("szbsza") kobieta rodzaca to juz nie ma takiej
        mozliwosci. Czy to prawda?
        • toffix Re: gdzie rodzić 28.11.09, 15:51
          misiaku83 napisała:

          > Tylko szkoda, ze tatusiowie nie moga przychodzic i brac malenstwa na
          > reke, tylko przez ta szybe:/. Czy w tym aspekcie tez sie nic nie
          > zmienilo?
          Jeszcze się tatuś nanosi. Ja bardzo sobie ceniłam to, że tatusiowie, babunie,
          dziadkowie, ciotki i cała reszta - moja i "współlokatorek" nie wchodzi do pokoju
          gdzie leżę po porodzie, krwawię, karmię itd. Szczególnie teraz, gdy grypy różne
          panują raczej powinno cieszyć to, że dzieciaki nie mają kontaktu z odwiedzającymi.
          A jak jest z porodem rodzinnym? Nie ma z tym problemów?
          > Podobno mozna miec zaplacone za taki wlasnie porod, a jak sale juz
          > zajmie inna ("szbsza") kobieta rodzaca to juz nie ma takiej
          > mozliwosci. Czy to prawda?
          Cóż, porodówka to nie otel, nie da się zarezerwować terminu.
    • aanidaa Re: gdzie rodzić 30.11.09, 16:53
      właśnie wróciłam z polnej - nie ma miejsc więc nie przyjmują
      no i szpital dla ludzi z zewnątrz jest zamknięty z powodu grypy
      nie wiem jak będzie za miesiąc
      • red-truskawa Re: Św Rodzina 01.12.09, 21:21
        Rodziłam tam 2.11 br bez umówionej położnej i lekarza prowadzacego w tym szpitalu. Przyjechałam "z biegu". Połozna, z króra rodziłam- Danuta Zając- super kobietka i super fachowiec- poprowadziła mi poród szybko i sprawinie (2 h od pierwszych skurczy do położenia dziecka na moim brzuchu) i bez zadnych leków. Po porodzie dobra opieka- połozne chetnie odpowiadają na pytania, super neonatolodzy.
        To co dla innych jest minusem- odwiedziny- dla mnie było duzym plusem- nie krzątał mi się po sali żaden obcy facet i pól rodziny "kolezanki" z łożka obok wnoszac "tłumy" bakterii i wirusów w otoczenie noworodków.
        To ze dziecko nie musi być cały czas przy matce tez ma dobre strony- można się wyspać, a wierzcie ze tego bardzo potrzeba po porodzie.
        • monka1077 Re: Do red-truskawka 02.12.09, 16:24
          Gratulacje!!!
          Powiedz mi czy masz może numer do tej położnej? ja juz powoli się
          szykuję termin mam na stycznia. Opisz ogólnie jak pobyt, czy był
          problem z zoo,itp
          • red-truskawa Re: Do red-truskawka 03.12.09, 18:59
            Tel do położnej zaraz wysle Ci na skrzynkę gazetowa. Pobyt ogólnie fajnie-
            położne fajne, mozna pytac- chętnie odowiadaja , tłumacza. Miałam sale 4 osobowa
            z lazienką; poczatkowo chciałam jedynkę ale położna mi odradziła i dobrez, bo
            czas w szpitalu dłuzy się niesamowicie i w jedynce nie ma z kim pogadać, rozwiać
            wątpliwości których powstaje mrowie. Co do znieczulenia- nie wiem, mialam w
            zanadrzu ale nie doszło do podania zadnych leków, bo rodzilam dosc szybko i
            położna mi odradziła, powiedziala ze dam rade urodzic bez tego bo idzie "gładko"
            i tak było.
            Sala do porodów rodzinnych (z łazeienką, Tv, fotelem dla osoby towarzyszacej,
            połka i workiem sako) - koszt 300zł- zebyś wiedziala.
            po porodzie jeszcze lazysz sobie tam z 1-1,5 h z maleństwem przy cycku i z osobą
            towarzyszaca i dopiero potem przechodzisz do sali na odział, maleństwo zabieraja
            na oddział noworodkowy a maz idzie sobie do domu.
            Odwiedziny w dowolnym czasie, ale tak jak mówiłam, nie ma wstepu na sale, tylko
            jest specjalne miejsce ze stolikami do przyjmowania gosci, chyba ze ma sie
            jedynke- tam mogą wejsc odwiedzajacy.
            Co jeszcze?
            • hanulllka Re: Do red-truskawka 06.12.09, 00:18
              Rodziłam 2 razy w Raszei. Szczerze polecam, opieka super, dzieciaczki przy
              mamach, minus to łazienki na korytarzu, ale to ma swoje plusy, bo trzeba się ruszyć.
              Wpisz w wyszukiwarkę. Jest mnóstwo postów na ten temat. Jeden ze świeższych
              chyba: "co wiem o raszei"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka