cfalek
18.02.10, 11:20
dzis, pomimo choroby z fredry na kaponiere dotarlem czlapiac sie w tym samym
czasie co tramwaj.
do glowy przyszedl mi taki pomysl, by linie poskracac, maksymalnie wykorzystac
lezace dzis odlogiem skrety, tworzac jak najwiecej stykajacych sie tras nie
bedacych niniami przecinajacymi miasto, czesto w tym samy miejscy, ale
okregami ktore sie stykaja.
Np. na ulicy Gwarnej widzialbym centrun przesiadkowe, tramwaje z rataj, srodki
zawracalyby, tak samo jak tramwaje z grunwaldu, czy piatkowa. Do okola moglaby
sobie jezdzic linia laczaca w koncu lazarz z wilda. Mozna by wykorzystac
towarowa i nieuzywane skrety na rondach.
Jestem gotow chcac dostac sie z jednego konca miasta na 2 miec przesiadke,
jezeli tylko usprawniloby to ruch i wyeliminowalo tramwajowe korki, ktore sa
dla mnie kuriozum.
Zakladam oczywiscie likwidacje biletow czasowych i uczynienie ich przystankowymi.
Jestem ciekaw co na ten temas myslicie?