Dodaj do ulubionych

W rocznicę - Iłła

28.06.15, 17:42
Lecz zbryzgano mózgiem bruk
i bruk się wzdyma powoli

Niemy dotąd warknął koci łeb,
splunęła granitowa kostka

Krew nie płynie już, już tylko skrzep…
Rozstrzelano moje serce w Poznaniu.



Że też akurat ja muszę tu, pośród tłumu śliniących się "patriotów", o tym przypominać...
Obserwuj wątek
    • marek.es Re: W rocznicę - Iłła 28.06.15, 20:52
      Jesteś przecież poznanianką. Mam nadzieję, że reszta "zawodowych" komentatorów tym razem wypowie się merytorycznie, nie zamieniając forum w codzienną pyskówkę.
      • kazek100 Re: W rocznicę - Iłła 28.06.15, 21:39
        Płonne nadzieje.

        Dzięki Lilli, dzięki Marek.

        Na moje to jest tak: najlepsze, co możemy zrobić dla Tamtych ludzi, to nie czynić naszego kraju gorszym, niż jest.
    • Gość: es Re: W rocznicę - Iłła IP: *.tbcn.telia.com 29.06.15, 00:07
      Od czasu do czasu mysle o czerwcu 56. Bylam malym dzieckiem kiedy obudzily nas krzyki, strzaly, wybuchy, odglos czolgow jadacych Solna i plonace wiezienie na Mlynskiej ze slupem ognia bijacym z dachu w niebo i klebami dymu. Pamietam jakby to bylo dzis: Ojciec na delegacji w Warszawie, moja Mama siedzaca na krzesle z siostra w objeciach a ja kleczac przy jej nogach pytalam sie czy to zaczela sie wojna. I moja Babcia wychodzaca na zwiady i po prowiant. Kiedy po raz pierwszy wyszlysmy z domu widac bylo slady po strzalach, krew, w powietrzu unosil sie jakis blizej nieokreslony smrod (inaczej nie mozna tego bylo nazwac) spalenizny, spalin czolgow, bog wie czego jeszcze. Pamietam strach na twarzach Rodzicow, sasiadow, ludzi na ulicach. Wielokrotnie pozniej pytalam moja Mame czy moja pamiec mnie nie mylila, czy to nie byl czasami wybryk mojej wyobrazni. Ale nie, tak bylo rzeczywiscie. Kiedy w 68 oberwalam niezle pala na Pl Mickiewicza podjelam dosc niesprecyzowana (wtedy) decyzje wyjazdu (a raczej ucieczki) z PRL. Potrwalo to dlugo ale udalo sie, w koncu. Bylam jednak dosc ambiwalentna kiedy wczesnym porankiem 13 grudnia 1981 roku wyladowalam w Swinoujsciu, w drodze do Poznania aby tam, na miejscu ostatecznie zdecydowac: emigracja czy nie. Timing! Cala ja! I tak jadac taksowka, gdzies pod Skwierzyna, utknelam w kolumnie wozow pancernych i czolgow. I wtedy, czujac znowu ten smrod spalin i slyszac dzwiek motorow zrozumialam ze juz nigdy, przenigdy nawet nie przyjdzie mi do glowy pomysl powrotu do Polski.
      • Gość: POZtrach Re: W rocznicę - Iłła IP: *.146.88.184.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.06.15, 18:38
        Trochę to smutne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka