Dodaj do ulubionych

Polactwo - buractwo

22.01.06, 23:20
Polaczek buraczek nie bedzie szczesliwy, jesli w imie wlasnej wygody nie
posunie sie nawet do zlamania prawa. Czy zakaz jazdy samochodem po chodniku
jest czyms istotnym? Bzdura, przeciez trzeba podjechac pod klatke bloku, byle
tylko nie przemeczac sie chodzeniem zbyt daleko. Szkoda, ze wejscia do klatek
schodowych takie waskie zrobili, inaczej jakby sie czlek rozpedzil to na
paterze moglby zaparkowac. Ale najlepsza byla jedna buraczka, ktora z mina
blondynki - idiotki jechala sobie alejka kolo kosciola na Czecha. Zapraszam
strazakow miejskich na ratajskie osiedla... klamrowac do woli.
Obserwuj wątek
    • pan.nikt Re: Polactwo - buractwo 22.01.06, 23:23
      Ależ Ty minimalista.

      Jak się da (a przeważnie się daje) to na pietra wjeżdżam.
      Trochę na schodach podskakuje, ale co tam.
      • grendelek Re: Polactwo - buractwo 24.01.06, 09:52
        pan.nikt napisał:

        > Ależ Ty minimalista.

        Wrecz przeciwnie... jestem sybaryta i maksymalista. Wole jednak,z eby moj
        samochod rozpieral sie w miejscu do tego przeznaczonym - na parkingu. ;-)

        > Jak się da (a przeważnie się daje) to na pietra wjeżdżam.
        > Trochę na schodach podskakuje, ale co tam.

        Ale Ty miszkasz na wlasnej posesji i mozesz zaparkowac sobie nawet na dachu,
        jesli taka Twoja wola! ;-)

        Po prostu do bialej goraczki doprowadza mnie to, ze w imie wlasnej prywaty nie
        mamy poszanowania prawa w drobnych jego aspekektach - parkowanie na chodniku, na
        miejscach dla inwalidow (jesli sami nie mamy do tego uprawnien), podrzucanie
        smieci sasiadom, niekasowanie biletow w MPK, etc. Takie zachowania wzmagaja w
        ludziach poczucie, iz prawo nie dziala. Skoro drobne wykroczenias a tolerowane
        to dlaczego nie wieksze... i tak mamy nieprzepuszczanie pieszych na przejsciach
        dla pieszych, przechodzenie przez tychze w miejscach niedozwolonych, brak
        sygnalizowania manewrow i tak dalej.
        • Gość: Tecław Re: Polactwo - buractwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 10:03
          Nie odmieniaj pogardliwie słowa Polak (podejżewam nawet że sam nim jesteś)
          • grendelek Re: Polactwo - buractwo 24.01.06, 10:15
            Gość portalu: Tecław napisał(a):

            > Nie odmieniaj pogardliwie słowa Polak (podejżewam nawet że sam nim jesteś)

            A co, o zbrodnie na Narodzie mnie oskarzysz?
            Staram sie byc Polakiem nie poprzez wielkie slowa (na przyklad Bog, Honor,
            Ojczyzna), tylko przez drobne dzialania, ktorych wielu mieniacych sie Polakami
            zdecydowanie brakuje. Chocby tolerancja, zachowanie porzadku, poszanowanie prawa
            (nie tylko litery ale tez jego ducha), wspieranie potrzebujacych, etc. Wszycscy,
            ktorzy z premedytacja dzialaja wbrew prawu czy porzadkowi sa dla mnie wlasnie
            tym, co napisalem w temacie. Tym, o czym opowiadal mi kuzyn siedzacy 12 lat w
            Kanadzie - polaczkami.

            A za polactwo podziekuj p. Ziemkiewiczowi (OIDP).
            • Gość: Tecław Re: Polactwo - buractwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 11:12
              >
              > A co, o zbrodnie na Narodzie mnie oskarzysz?
              > Staram sie byc Polakiem nie poprzez wielkie slowa (na przyklad Bog, Honor,
              > Ojczyzna), tylko przez drobne dzialania, ktorych wielu mieniacych sie Polakami
              > zdecydowanie brakuje. Chocby tolerancja, zachowanie porzadku, poszanowanie
              praw
              > a
              > (nie tylko litery ale tez jego ducha), wspieranie potrzebujacych, etc.
              Wszycscy
              > ,
              > ktorzy z premedytacja dzialaja wbrew prawu czy porzadkowi sa dla mnie wlasnie
              > tym, co napisalem w temacie. Tym, o czym opowiadal mi kuzyn siedzacy 12 lat w
              > Kanadzie - polaczkami.
              >
              Siedzi w Kanadzie bo sobie nie umie poradzic w Polsce...?
              Ty masz chyba jakieś kompleksy...
              Oczywiście wszelkie przejawy buractwa trzeba tempić ale prosze nie uogólniaj
              tego - pisząc polactwo odnosi sie to niestety do wszystkich-pamiętaj o tym.
              • grendelek Re: Polactwo - buractwo 24.01.06, 11:20
                Gość portalu: Tecław napisał(a):


                > Siedzi w Kanadzie bo sobie nie umie poradzic w Polsce...?

                Wrecz przeciwnie, siedzial w Kanadzie i po paru latach zalozyl firme instalujaca
                szklane fasady na "drapaczach chmur". Dzial na calym wschodnim wybrzezu i byl
                cenionym subcontractorem. Po krotkim czasie zatrudniania glownie Polakow szybko
                mu przeszlo.

                > Ty masz chyba jakieś kompleksy...

                Zaiste, oswiec mnie!

                > Oczywiście wszelkie przejawy buractwa trzeba tempić ale prosze nie uogólniaj
                > tego - pisząc polactwo odnosi sie to niestety do wszystkich-pamiętaj o tym.

                Coz, jesli sie poczuwasz, to serdeczne wyrazy wspolczucia. Dla mnie odnosi sie
                do konkretnych zachowan.
                • Gość: Tecław Re: Polactwo - buractwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 11:41
                  Słowo "Polactwo" odbnosi się do wszystkich. Wynika to z samej nazwy i tyle..
                  obojetnie czy ktoś się poczuwa czy nie.


                  • grendelek Re: Polactwo - buractwo 24.01.06, 13:27
                    Gość portalu: Tecław napisał(a):

                    > Słowo "Polactwo" odbnosi się do wszystkich. Wynika to z samej nazwy i tyle..
                    > obojetnie czy ktoś się poczuwa czy nie.

                    OK... zatem skargi proze wnosic do Rafala A. Ziemkiewicza
                    (ziemkiewicz.fantastyka.art.pl/).
                    • Gość: Tecław Re: Polactwo - buractwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 13:59
                      Wystarczy nie powtarzać, zreszta sam napisałeś co o tym uważasz...
                      Kończmy ta dyskusję, bo nie ma ona dalszego sensu.
                      Zresztą mów zawsze słowo Polak, Polska i ich odmiany z szacunkiem, bo co sobie
                      pomyśla twoje dzieci...
        • pan.nikt Re: Polactwo - buractwo 24.01.06, 10:17
          Wbrew pozorom rozumiem temat.
          Moją złosć wywołał tytuł.
          I trudno mi się dziwić.



          A w temacie?
          Masz rację.
          parkowanie pod blokami to problem.
          Problem kultury, ale i problem parkingów.

          I tylko jedna uwaga.
          Moim zdaniem powinna istnieć możliwość podjazdu pod każdą klatke.
          Nieczęsto, bo nieczęsto, ale zdarzają się przeprowadzki, czy remonty.
          I nie wyobrażam sobie, żeby na złosć sąsiadom kazać im nosić po klka ton po
          kilkaset metrów.

          Ale to jeszcze drobiazg.
          KARETKI POGOTOWI I STRAŻ POŻARNA TEŻ MUSI DOJECHAĆ.
          Znam przypadki, kiedy pożar poczynil straty kilkakrotnie większe tylko dlatego,
          że straż nie mogła ojechać, albo nie mogłą znaleźć i uruchomić hydrantów.
          Z tym, że tu znów trochę Twojej prawdy.
          Iluż to idiotów kierowców blokuje drogi pożarowe i dojścia do hydrantów?
          Oj sporo. Niestety.




          Podsumowując:
          1. KULTURA KIEROWCÓW
          2. MĄDRZE ZORGANIZOWANE PARKINGI
          3. DOJAZD DO KAŻDEGO BLOKU
          4. I KARAĆ IDIOTÓW DO OPORU.
          • grendelek Re: Polactwo - buractwo 24.01.06, 10:31
            pan.nikt napisał:

            > Wbrew pozorom rozumiem temat.

            Alez wiem, ze Ty rozumiesz. Dlatego na koncu zdania umiescilem smileya.
            W wielu kwestiach sie nie zgadzamy, ale to nie powod, zeby Twierdzic, ze nie
            rozumiesz.

            > Moją złosć wywołał tytuł.
            > I trudno mi się dziwić.

            Podobnie Teclawa. Nie dziwie sie, ale zrobilem to z premedytacja, zeby
            sprowokowac do czytania... coz, udalo sie. Makiawelizm...

            > A w temacie?
            > Masz rację.
            > parkowanie pod blokami to problem.

            To nie problem, to patologia.

            > Problem kultury, ale i problem parkingów.

            Przede wszystkim kultury i braku poszanowania dla norm wspolzycia spolecznego.
            Wyobraz sobie sytuacje. Ul. Kurlandzka (na przeciw M1) na wysokosci deski na
            Rusa. Parking wzdluz ulicy praktycznie pusty. Parking wzdluz bloku zawalony.
            Czesc parkingu zostala zamalowana (tam nie powinno sie parokwac), co oczywiscie
            nikogo nie rusza. Dwie sytuacje;
            1. cwok parkuje swoja Fieste (PGN XXXX) na trawniku (sic!) doslownie 3 metry od
            parkingu przy ulicy.
            2. banda cwokow parkuje samochody ukosem na wspomnianej wyzej wylaczonej czesci
            prakingu zmniejszajac przejazd do nieco powyzej 2m (moj samochod klasy sredniej
            miesci sia na styk). Droga ta prowadzi m.in. do smietnika. Co robia kierowcy
            smieciarek? Oczywiscie musza odebrac smieci, wiec jada jedna strona po trawniku,
            ktory w tej chwili wyglada jak poligon w Biedrusku po cwiczeniach batalionu czolgow.

            > I tylko jedna uwaga.
            > Podsumowując:
            > 1. KULTURA KIEROWCÓW
            > 2. MĄDRZE ZORGANIZOWANE PARKINGI
            > 3. DOJAZD DO KAŻDEGO BLOKU
            > 4. I KARAĆ IDIOTÓW DO OPORU.

            Jakbys z ust mi to wyjal! ;-)
    • strigl Re: Polactwo - buractwo 24.01.06, 10:33
      bedzie jak wejdzie na www.ptasiagrypa.za.pl
    • igo.xp Re: Polactwo - buractwo 24.01.06, 10:43
      Popieram Tesława. Złość na krajana za jego nieuwagę, wyrażona w formie
      pogardy dla Polaków czy Polski jest nieporozumieniem. Ale grendelak
      dotknął sprawy naprawdę denerwującej. W Poznaniu na "każdym kroku"
      można potknąc się o niechęć innych wobec nas. Czy da się np. wsiadać
      do tramwaju podczas gdy inni pasażerowie akurat z niego wychodzą? czy
      jak ja zjeżdżam ze skrzyżowania to mogę sie czuć jak na spacerze
      bo ja zdążę ale ten za mną niech sobie jeszcze postoi? czy jeśli
      jest już za 5 osiemnasta to mam prawo rozrabiać w sklepie tak
      jakby to było dopiero południe, bo ja to klijent a obsługa sklepu
      ma obowiazek mnie obsłużyć bo jest jeszcze przed 18.00? Itd, itd.
      Można nieraz zwariować.
    • Gość: tia dlaczego wszelkie mozliwe przywary ludzkie IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 24.01.06, 13:42
      sa okreslane POLACTWEM? jakies kompleksy, niedowartosciowanie czy co ? to
      jakas nagonka?
    • conena Re: Polactwo - buractwo 24.01.06, 19:27
      ejno jestem buraczką... parkuję gdzie się da, sue me;]

      wystaw sobie, że ratajskie osiedla byly budowane w czasach gdy na jedno osiedle
      przypadały góra 3 samochody, teraz masz około 2 aut na mieszkanie to se policz
      sam, mądrzejszy jezdeś;) gdzie mają parkować ratajanie?
      • grendelek Re: Polactwo - buractwo 24.01.06, 21:15
        Coz, podalem przyklad - sa parkingi, ktore swieca pustkami. Problemem jest to,
        ze trzeba do nich na przyklad 100m podejsc. Przeciez latwiej zastawic wjazd dla
        karetki czy innej strazy pozarnej. Jezdze nienajmniejszym samochodem o promieniu
        skretu jak przegubowy autobus i jakos zawsze daje rade stanac w miejscu do tego
        przeznaczonym.
        • conena Re: Polactwo - buractwo 25.01.06, 08:27
          > Coz, podalem przyklad - sa parkingi, ktore swieca pustkami.
          gdzie? chyba, że w godzinach pracy gdy samochody przenoszą się pod miejsca
          pracy ratajan. podaj mi, proszę, konkretny przykład osiedla gdzie faktycznie są
          puste parkingi, bo na Czecha jakoś ich nie widziałam;] poza tym, być może
          buraczka, którą opisałeś w pierwszym poście podwiozła jak najbliżej mogła swoją
          schorowaną babcię i oszczędzila jej łażenia po chodnikach-lodowiskach?
          • grendelek Re: Polactwo - buractwo 25.01.06, 09:50
            conena napisała:

            > > Coz, podalem przyklad - sa parkingi, ktore swieca pustkami.
            > gdzie? chyba, że w godzinach pracy gdy samochody przenoszą się pod miejsca
            > pracy ratajan. podaj mi, proszę, konkretny przykład osiedla gdzie faktycznie są
            > puste parkingi, bo na Czecha jakoś ich nie widziałam;]

            Prosze bardzo - na przyklad os. Rusa wzdluz ul. Kurlandzkiej. Co wiecej, na
            innych osiedlach Ratajskich jakos sie tego (parkowania na chodniku i alejkach
            wewnatrzosoedlowych) nie widzi vide Orla Bialego, czy Stare Zegrze. A jesli juz
            sa to jednostkowe przypadki.

            Poza tym rzekomy brak mijesc parkingowych nie moze byc usprawiedliwieniem
            lamania prawa. Miejszkajac na Starym Miescie (ul. Wroclawska) przez blisko 10
            lat parkowalem samochody tam, gdzie bylo miejsce. Czasem na Wroclawskiej, czasem
            na Szkolnej a czasem na Podgornej czy Padereweskiego. Oczywiscie byli debile,
            ktorzy potrafili zaparkowac na postoju taksowek na Szkolnej, czy na Golebiej lub
            Koziej czy Jaskolczej. Z wielka radoscia obserwowalem pozniej plujacych sie
            kierowcow, ktorzy czekali na odklamrowanie. A na osiedlach wszyscy maja to w pompie.

            > poza tym, być może
            > buraczka, którą opisałeś w pierwszym poście podwiozła jak najbliżej mogła swoją
            > schorowaną babcię i oszczędzila jej łażenia po chodnikach-lodowiskach?

            Akurat nie, sama zdrowa z coreczka. Poprostu skracala sobie droge.
    • Gość: m Re: Polactwo - buractwo i cwaniactwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 21:23
      tiny.pl/mhpr
      • brander Oj,PANIKanT,PANIKanT,megaloman z Ciebie. 25.01.06, 00:11
        Twierdzisz, że miałeś "za długą sygnaturkę"? Ze smutną to się zgadzam ale od
        kiedy TO się nazywa "sygnaturka"?
        • brander Niestety,Grajdołek,masz kompleks.Jest to 25.01.06, 00:18
          tzw kompleks Volkswagendeustscha. A o Twoich horyzontach świadczy wystarczająco
          Twój "nick" i środowisko, w którym, jak widać, się obracasz.
    • igo.xp Re: Polactwo - buractwo 25.01.06, 10:07
      Jasnowic z ciebie brander. Jak to się robi? Czyta się
      czyjegoś "nicka" i już wie się wszystko. No no..
      • brander Teek, "jasnowic"! Chodzi Ci o "jasnowidza" czy o 28.01.06, 00:50
        to,że opowiadam "jasne wice"? Jeżeli to drugie, to,widać, dla Ciebie niezbyt jasne,
        jeżeli to pierwsze, to...szkoda gadać.
    • igo.xp Re: Polactwo - buractwo 28.01.06, 01:13
      Coś kręcisz brendel.
    • igo.xp Re: Polactwo - buractwo 28.01.06, 01:33
      Istotnie. Nie wiem o co Ci chodzi brander. Sory.
      • brander I specjalnie nie byłem zaskoczony.... 28.01.06, 02:25
    • igo.xp Re: Polactwo - buractwo 28.01.06, 11:16
      Spoko brander. Twój brak zaskoczenia nie robi na mnie wrażenia. Nie
      sądzę też by ktokolwiek sie nad tym brakiem zastanawiał. Pozdro.
      • dobrusia_to_ja Re: Polactwo - buractwo 28.01.06, 12:58
        Korzystasz z poczty??
        • brander Nie przejmuj się Igo.xp.- na tym forum większość 28.01.06, 18:57
          nie zastanawia się nad swoimi brakami, nie jesteś wyjątkiem...
    • igo.xp Re: Polactwo - buractwo 28.01.06, 20:15
      Staram się mówić co myślę brander. Innych nie oceniam. Złóśliwości nie
      lubię.
      • brander To prawda-mówisz niewiele.....igo.xp 01.02.06, 19:24
    • Gość: Tomek Re: Polactwo - buractwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 09:23
      POlactwo-buractwo - tak najczęściej mówią zakompleksieni ludzie którzy nigdy
      poza Polske nosa nie wychylili tylko troche za duzo filmów sie naoglądali...
      • grendelek Re: Polactwo - buractwo 02.02.06, 14:14
        Gość portalu: Tomek napisał(a):

        > POlactwo-buractwo - tak najczęściej mówią zakompleksieni ludzie którzy nigdy
        > poza Polske nosa nie wychylili tylko troche za duzo filmów sie naoglądali...

        Ech... niektorzy nie potrafia czytac ze zrozumieniem. Podam wiec przyklad...

        1. Buraczek zaprakowal swoja Szkode na trawniczku...
        img137.imageshack.us/img137/4849/dsc025173ns.jpg
        och sorry, pod sniegiem przeciez trawniczka nie widac!

        2. A przeciez trzy metry dalej rozciaga sie parking wzdluz ulicy...
        img137.imageshack.us/img137/7642/dsc025192xm.jpg
        i co wodac na zdjeciu, pustawy.

        Zdjecia robilem przedwczoraj, Szkoda stoi tam od co najmniej soboty. Dzis mamy
        czwartek i stoi tam nadal. Po co spalac paliwo zeby przestawic, przeceize to
        jest wspolny parking... nie?
        • grendelek Re: Polactwo - buractwo 03.02.06, 12:41
          A dzis Szkody juz ni ma... czyzby buraczek czytal forum? ;-P
          • pan.nikt Re: Polactwo - buractwo 03.02.06, 12:59
            eee, pojechał na piwo i wróci.
            • grendelek Re: Polactwo - buractwo 03.02.06, 13:54
              pan.nikt napisał:

              > eee, pojechał na piwo i wróci.

              Coz... tego sie wlasnie obawiam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka