Dodaj do ulubionych

Parawaniarze a w tle fatshaming

19.08.21, 08:34

kobieta.onet.pl/wiadomosci/wakacje-i-baltyk-wladyslawowo-cetniewo-chalupy-parawan-i-szok/mxx7fvc
Co to za dziunia wysmażyła ten artykulik?
Pojechała do Władysławowa 'przypadkiem' i zaszokował ją zalew buractwa. Gdzie ona się uchowała, przecież to powszechnie wiadomo kto do Władka jeździ a jeśli nie wiadomo to można poczytać opinie w necie.
Ale w artykuliku co jakiś czas wypływa niczym nie skrywany fatshaming. Kilka razy wspomina że otyli ludzie nie powinni pokazywać się w bikini. I pisze to pańcia w artykule na popularnym portalu informacyjnym bez żadnego poczucia obciachu! To niczym nie rozni się od buractwa parawaniarzy blokujących dostęp do morza. Jest tak samo chamskie.
Obserwuj wątek
    • nuclearwinter Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 08:47
      Faktycznie, co za żenada. Chyba że to miało być w założeniu właśnie takie niby prześmiewcze, że atakuje chamów a sama jest chamką? Aż trudno mi uwierzyć, że ona tak na serio, choć jak na prześmiewczy tekst, to wyjątkowo mało polotu. Nie dziwię się, że się nie podpisała własnym imieniem i nazwiskiem, też bym się wstydziła.
    • chicarica Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 09:07
      Chamka wśród swoich.
      Co do parawanów - ma rację. NIGDZIE indziej na wybrzeżu Bałtyku nie ma takiego czegoś jak w Polsce z tymi parawanami. Ewentualnie przy granicy niemiecko polskiej - bo tam plażują Polacy smile
      Chamstwo i buractwo - no jest. Z tego powodu od wielu lat nie byłam nad polskim morzem.
      Fatshaming w Polsce jest normą.
      • nenia1 Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 09:17
        chicarica napisała:

        > Chamka wśród swoich.
        > Co do parawanów - ma rację. NIGDZIE indziej na wybrzeżu Bałtyku nie ma takiego
        > czegoś jak w Polsce z tymi parawanami.

        No ba, właśnie sobie jeżdżę po plażach Bałtyku, konkretnie Estonii, Łotwy a dzisiaj jedziemy na Mierzeje Kurońską, więc zobaczę jak na Litwie. I owszem, jak na razie nie ma parawanów, ale też właściwie nie ma plażowiczów, a w morzu kąpią się jednostki. Zresztą wcale się nie dziwie skoro żeby popływać najpierw trzeba pół km iść po płyciźnie. Ludzie głównie spacerują nad brzegiem, niektórzy puszczają latawce.
        Każdy tylko pisze NIGDZIE o la boga nie ma parawanów, ale już nie napisze o innych istotnych różnicach.

      • maly_fiolek Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 09:27
        > Co do parawanów - ma rację. NIGDZIE indziej na wybrzeżu Bałtyku nie ma takiego czegoś jak w Polsce z tymi parawanami.
        Parawany nad Bałtykiem są koniecznością bo wieje bardzo zimny wiatr.
        Nad jeziorami parawanów nie ma bo nie ma takiej potrzeby.
        Na zdjęciach z lat 60tych lub wcześniejszych widać wiklinowe budki, również do ochrony przed wiatrem.
        Co do parawanów - spokojnie, rozprzestrzeni się smile
          • nenia1 Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 10:48
            chicarica napisała:

            > Rozumiem, że w Szwecji, Danii, na Litwie, Łotwie, w Finlandii, Estonii, Niemcze
            > ch - zimny wiatr nie wieje. Pojawia się magicznie w Polsce. Ewentualnie w Niemc
            > zech blisko granicy z Polską smile
            > Figlarny ten wiatr, naprawdę.
            >
            Tak, tak chicarica "tylko w Polsce" big_grin
            Sorry, ale jesteś bardzo tendencyjna, wyżej pisałam jak wygląda sytuacja na Łotwie i w Estonii
            nie ma parawanów, ale ludzi jest niewielu, jak już ktoś siedzi to w dołach pomiędzy wydmami, albo przy samych wydmach. Ludzie też nie kąpią się w morzu, może jedną, dwie osoby widziałam, nie ma rodzin z dziećmi, ani dzieci bawiących się na plażach, a na pewno nie ma w takich ilościach jak w Polsce.
            Porównujesz nieporównywalne i wyciągasz tendencyjne wnioski.
            W Danii z tego co pamiętam również było podobnie, na wyspie Mon ludzie tylko spacerują, nikt nie leżał, nie pływał i się nie opalał. W Skanii byłam parę lat temu w sierpniu i też jakoś tłumy nie siedziały, może teraz coś się zmieniło.
          • chicarica Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 09:49
            We Władysławowie też są kosze, a parawany są. Czy to nie było na tym forum, że ktoś mi wstawił zdjęcie z niby niemieckiej plaży, żeby udowodnić że parawany są? Patrzę, a to plaża w Ahlbeck big_grin Tam też są kosze, tak w ogóle.
            Lauren, weź ty się z łaski swojej odpierdol ode mnie, dobra?
      • kura17 Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 10:11
        > Co do parawanów - ma rację. NIGDZIE indziej na wybrzeżu Bałtyku nie ma takiego
        > czegoś jak w Polsce z tymi parawanami. Ewentualnie przy granicy niemiecko
        > polskiej - bo tam plażują Polacy smile

        nie wiem, co to jest "takie cos jak w Polsce s tymi parawanami", ale w niemczech nad baltykiem jak najbardziej sa parawany, i nie na granicy z Polska - na przyklad na plazach miedzy Stralsundem i Rostokiem. jezdze tam od ponad 10 lat i parawany sa i byly. nie jakos ciasno upchane, nie jakies gigantyczne, ale jest to normalne, rowniez takie niewielkie namiociki plazowe i parasole. glownie do ochrony przed wiatrem i sloncem.

        zdjecie bardziej zatloczonej plazy, my jezdzimy na spokojniejsze (dalej od miast), ale one tez nie sa wolne od "parawaningu"

        https://th.bing.com/th/id/R.ad579be25c40116b53b34fe1b8bb05e6?rik=2DDyU0OMFk8FfA&riu=http%3a%2f%2fc7.alamy.com%2fcomp%2fEFYD0Y%2fbeach-at-prerow-island-darss-germany-EFYD0Y.jpg&ehk=fvNwcH5r9HmREmbgKvUE6i4GhxJVY1sA7mnTL8ZlAWo%3d&risl=&pid=ImgRaw&r=0
          • kura17 Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 10:23
            tam gdzie jezdzimy to pustych tak naprawde nie ma, ale sa duzo mniej zaludnione (na przyklad plaze nudystow wink ), tylko trzeba sie troche ruszyc "w bok" - tak wlasnie robimy. na plaze przy miasteczku wybralismy sie raz i po jednej kapieli w morzu dzieciakow zmylismy sie stamtad "na zawsze".
            • fornita111 Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 10:27
              No wlasnie sie zawsze zastanawiam, czy ci ludzie nie wiedza, ze "troche w bok" jest luzniej, czy wiedza, ale lubia relaks w zbitej grupie wink Jeszcze rozumiem rodzicow z dziecmi, ktorym zalezy na tym, zeby plaza byla strzezona, ale reszta... Dziwuje sie niezmiennie od lat.
              • little_fish Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 10:34
                We Władysławowie akurat nie można "trochę w bok", bo zaraz jest kolejna strzeżona plaża, a potem Chłapowo. I dodatkowo właśnie wąska plaża.
                No i właśnie tej strzeżonej, a nie przeludnionej plaży to trzeba trochę poszukać 😉
          • wapaha Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 22:32
            fornita111 napisała:

            > No jak w Polsce. Nigdy nie zrozumiem nie tyle parawanow, co upodobania do plazo
            > wania w tlumie. U mnie (Podczele) to wyglada tak, ze wystarczy przejsc kilkadzi
            > esiat metrow i juz sa piekne puste plaze.


            Kołobrzeg i wszystko jasne 😉- nie każdy lubi mocny wiatr, prądy, chlod, zimna wodę. Pod żele z jednej, Grzybowo z drugiej - każd większy nadmorski kurort ma obok siebie mniejsze, bardziej puste 😉
            Ci, co nie znają zakamarków, nie mają miejscówek jadą tam gdzie większość.

            P. S. Jeśli jesteś na plaży przy b.terenie wojskowym uważaj na zdradliwe prądy
            😉
          • sko.wrona Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 11:39
            Zgadzam się z Tobą chicarica.
            To jest trochę jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Tak, owszem, parawany/parasole/namioty można spotkać nie tylko w Polsce.
            Ale tylko w Polsce parawany stawia się po to żeby wygrodzić dla siebie kawałek plaży. Bo ja was bardzo przepraszam, ale wiatr zazwyczaj wieje z jednej strony, a nie np. z czterech.
            I to nie jest tylko Władysławowo. Mieszkam w okolicy i takich parawaniarskich plaż jest kilka.
              • nenia1 Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 23:15
                chicarica napisała:

                > Dokładnie. Polskiego parawaningu nie da się obronić, po prostu nie da się. Podo
                > bnie grodzenia płotami osiedli mieszkaniowych. Co nie znaczy, że forumowiczki n
                > ie będą próbowały smile
                nie bronię parawaningu, natomiast nie znoszę tej maniery wynikającej w gruncie
                z zaburzonego poczucia wyjątkowości a mianowicie "tylko w Polsce".
                Nie odpowiada ci parawaning? To napisz o tym. Ale nie, trzeba się porównać do innych i stwierdzić niezwykłą wyjątkowość. Pleciesz że "tylko w Polsce" tak się plażuje i nigdzie indziej nad Bałtykiem, ale jaki to ma sens skoro ogólnie nad Bałtykiem plażuje się inaczej. Gdybyś wyemigrowała z Litwy wklejałabyś właśnie puste litewskie plaże kontra pełne szwedzkie dowodząc, jak to "tylko w Litwie" społeczeństwo litewskie siedzi jak buce w domu a szwedzkie korzysta z wdychania jodu wspólnie się integrując.
                Parawaning oczywiście, że poszedł w przesadną stronę, ale też wziął się z konkretnych warunków pogodowych. To że morze w różnych krajach nazywa się Bałtyk nie oznacza, że wiatr wszędzie wieje tak samo i panują te same warunki pogodowe. Plaża na Litwie w sierpniu wygląda tak, nie dlatego, że "tylko w Litwie" ludzie nie wiedzą co to pływanie w morzu i korzystanie z plaży, tylko jest tu po prostu bardzo wietrznie i znacznie zimniej niż na południu Szwecji.
                Chcesz gadać o parawaningu mów po prostu o nim a nie popadaj w egzaltację w rodzaju "tylko w Polsce" bo to głupie po prostu.

          • kura17 Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 23:03
            > Ja na tej fotce widzę dwa krótkie parawany. Absolutnie nieporównywalne do paraw
            > aningu w polskim wydaniu, czyli grodzenia działek metrami parawanowego płotu.

            napisalam wyraznie: nie wiem, co to jest "takie cos jak w Polsce s tymi parawanami".
            jednak parawany same w sobie wystepuja.
          • chicarica Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 22:13
            Przecież nikt nie czepia się o postawienie sobie parawanika od nawietrznej. Ja w dzieciństwie i nastolęctwie na plaży bywałam bardzo dużo, również w znienawidzonym na forum Władysławowie. Takiej parawanotrzody jaka obecnie jest praktykowana nie było w ogóle.
    • str8.up Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 09:09
      Autorka pomieszala poważne problemy z tematami natury estetycznej. Trochę bez sensu. Komuś się może nie podobać grubas w bikini czy golas na ulicy, ale oni nie zagrażają zdrowiu i życiu innych. Natomiast te parawany zasłaniające widok na morze i kapiący się /pilnujący dzieci, którzy są pod wpływem alkoholu, to już jest poważny problem. I nie wiem czy da się je rozwiązać . Na parawany pomogłoby pewnie zorganizowanie plaży tak jak w kurortach śródziemnomorskich, czyli ustawienie rzędów leżaków. Na alkoholizujacych się to chyba tylko patrole straży i mandaty.
    • daniela34 Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 09:24
      Cudowny ten artykuł. I tak poprawnie napisany. Od razu widać, że to wykształcona osoba, która do tej pory jeździła do Chałup i tylko w tym roku przez pomyłkę trafiła do Władysławowa. "Wzrok siedzący na podwyższeniu" mnie urzekł.
    • koraleznasturcji Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 14:32
      Pachnie trollingiem. Kobieta zadzwoniła na policję, że na plaży jest taki tłum, że nie widzi dziecka - w to bym jeszcze ewentualnie była w stanie uwierzyć, zdarzają się pieniacze. Ale czemu ta miłośniczka Chałup, psychofanka tamtejszych campingów, koneserka tamtejszych szampanów nie wsiadła z dzieckiem w pociąg i do tych Chałup sobie nie podjechała? Przecież to pięć minut i pięć złotych.
    • ichi51e Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 19.08.21, 14:44
      to dobre "Strażnikowi miejskiemu mówię: "Jestem na plaży we Władysławowie, przejechałam 300 km, a parawaniarze zasłaniają mi widok na dziecko, które pływa". Słyszę, że "nie ma na to paragrafu" 🤣🤣🤣🤣🤣🤣
    • molllla Re: Parawaniarze a w tle fatshaming 20.08.21, 07:30
      Czytałam. Pani jest głupia. Nie przewyższa intelektem parawaniarzy, których tak odsądza od czci, tylko do swej głupoty dokłada zadufanie.
      Pani to przykład osoby, która pcha się na targ w Kabulu i ma pretensję, że nie uczestniczy w koncercie symfonicznym w Wersalu. Co więcej, domaga się od towarzystwa natychmiastowego przybrania wersalskich póz i obyczajów. Janusze mają przestać pić piwo i sikać w krzakach, a zacząć ćwiczyć jogę w promieniach wschodzącego słońca. Grażyny mają schudnąć do rozmiaru 36 i przestać gadać z Bożenami (używając niecenzuralnych słów!) i zacząć objaśniać wsłuchanym dziatkom budowę meduzy. Warowne parawany mają zamienić się w dyskretne fotele z bambusa, śmierdzące dorsze w ostrygi, a dynia w karetę...
      Nieodmiennie dziwią mnie ludzie, którzy ciągną w towarzystwo o specyficznych obyczajach i dziwią się, że to oni muszą się podporządkować, a nie to towarzystwo. Głupota w rozkwicie.
      Osobiście mogłabym spędzić kilka dni we Władysławowie i dobrze się bawić, mieć obserwacje obyczajowe i towarzystwo, tylko nie na własny koszt ta zabawa, sama bym sobie za to nie zapłaciła, szkoda pieniędzy. Ale gdyby ktoś zasponsorował mi taką wycieczkę, umiałabym wyciągnąć z niej możliwie sympatyczne treści.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka