Dodaj do ulubionych

Ghosting w relacjach interpersonalnych

13.06.22, 10:34
Ale nie męsko damskich.

Przykład 1. Kontaktuję się z byłym szwagrem i informuje że mam sprawę. Szwagier mowi ze jest teraz w pracy więc pytam kiedy będzie mógł rozmawiać. Wiadomość odczytana, odzewu brak.

Przykład 2. Dziewczyna z agencji au pair ma przyjechać do znajomej rodziny w Hiszpanii. Kontakt intensywny przez komunikatory, wysyłanie zdjęć swoich i rodziny. Jakieś 3 tyg przed przyjazdem przestaje odpowiadać na wiadomości mimo że je odczytuje.

Nie jestem pewna czy termin ghosting odnosi się tylko do randkowania, ale nic innego nie przyszło mi do głowy, no poza określeniem takiego zachowania mianem buractwa czy łagodniej, braku kindersztuby.
Nic przecież nie kosztuje napisanie: sorry, nie chce z toba o tym gadać (w przypadku szwagra) czy: przepraszam, nie przyjadę, zmieniły mi się plany (w przypadku au pair)
Spotkałyście się z takim zachowaniem?
Z czego może to wynikać?
Obserwuj wątek
    • agonyaunt Re: Ghosting w relacjach interpersonalnych 13.06.22, 11:58
      Ad 1: Ile razy? Bo wiesz, może być tak, że w robocie zachrzan, że nie ma kiedy taczek załadować i po prostu się zapomina. Jeśli to jednorazowe, to nie widzę problemu, jeśli się powtarza, to rozumiem komunikat i przestaję wydzwaniać.

      Ad 2: A po co to intensywne wysyłanie zdjęć? Gdyby mnie ktoś bombardował takimi fotkami na miesiąc przed rozpoczęciem pracy, albo żądał czegokolwiek ode mnie, to bym go zablokowała, a z pracy zrezygnowała, bo bałabym się, że mam do czynienia z wariatem. Fakt, w tej sytuacji wypadałoby to jakoś zamknąć, ale nie wszyscy potrafią. Poza tym skoro znasz tylko wersję rodziny, to nie wiesz co i jak dziewczyna naprawdę pisała. Może komunikat był, a oni go przegapili.

      Tak ogólnie ghosting zawsze wynika z braków - braku jaj, kultury, odwagi, poczucia przyzwoitości.
      • szare_kolory Re: Ghosting w relacjach interpersonalnych 13.06.22, 12:12
        Mam tendencje do takich zachowań i u mnie wynika to z braku odwagi. Ale pracuję nad sobą, poza tym jestem już starą babą więc nauczyłam się, że taki ghosting przynosi w ogólnym rozrachunku więcej szkód niż korzyści stronie ghostującej. Ale. Kiedy mówisz wprost komuś, że nie przyjdziesz/ nie przyjedziesz/ nie podejmiesz się jakiegoś zadania a druga strona dopytuje (ok, rozumiem, czasem ktoś chce poznać powód odmowy) i co gorsza zaczyna przekonywać, że tak naprawdę to Ty chcesz tego, czego nie chcesz, to włączam ghosting. Nie odpisuję, nie oddzwaniam. Tamta strona w końcu zatrybi, ale do tego czasu ja się czuję jak pod obstrzałem. I to w kwestii tej au pair: taki nadmiar kontaktu zanim dojdzie do spotkania byłby dla mnie sygnałem mocno ostrzegawczym.
        • agonyaunt Re: Ghosting w relacjach interpersonalnych 13.06.22, 12:29
          > co gorsza zaczyna przekonywać, że tak naprawdę to Ty chcesz tego, czego nie chcesz, to włączam ghosting.

          Ja bym tego nie nazwała ghostingiem, tylko asertywnością i konsekwencją. Skoro powiedziałaś "nie", to sprawa zamknięta, nie ma co wiercić dziury w brzuchu. Jak ktoś jednak wierci, to ten ignor mu się po prostu należy.
          • szare_kolory Re: Ghosting w relacjach interpersonalnych 13.06.22, 12:40
            Jak dla mnie to asertywność w takiej sytuacji oznaczałaby, że będę powtarzać: "nie, temat zamknięty. Nie dyskutujemy o sprawie dalej". Ale ja włączam ignor, zawsze przy tym zastanawiam się czy może nie dość dobitnie się wyraziłam. Jednak myśl o dalszym kontakcie z natrętem jest dla mnie trudna i po prostu milknę. I dobrze sobie zdaję sprawę także z tego, że to milczenie jest podszyte jakimś brakiem szacunku dla tej osoby, dlatego wrzucam to zachowanie do szufladki "ghosting".
      • homohominilupus Re: Ghosting w relacjach interpersonalnych 13.06.22, 12:38
        agonyaunt napisała:

        > Ad 1: Ile razy? Bo wiesz, może być tak, że w robocie zachrzan, że nie ma kiedy
        > taczek załadować i po prostu się zapomina. Jeśli to jednorazowe, to nie widzę
        > problemu, jeśli się powtarza, to rozumiem komunikat i przestaję wydzwaniać

        Nie wydzwanialam. Napisalam 1 wiadomość na komunikatorze po długim okresie bez kontaktu.
        >
        > Ad 2: A po co to intensywne wysyłanie zdjęć? Gdyby mnie ktoś bombardował takimi
        > fotkami na miesiąc przed rozpoczęciem pracy, albo żądał czegokolwiek ode mnie,
        > to bym go zablokowała, a z pracy zrezygnowała, bo bałabym się, że mam do czyni


        To dziewczyna wysyłała rodzinie fotki swoje i z rodzicami.
        • agonyaunt Re: Ghosting w relacjach interpersonalnych 13.06.22, 13:51
          >To dziewczyna wysyłała rodzinie fotki swoje i z rodzicami.

          Może zmądrzała smile Dla mnie to przedziwne zachowanie, tzn. wysyłanie. Będąc po drugiej stronie uznałabym, że to jakiś niedojrzały dzieciak i sama bym zrezygnowała z zatrudnienia.

          A ze szwagrem może być różnie, może faktycznie nie ma jaj, a może tylko zalatany i bez głowy.

          Tak się teraz zastanawiam ile razy ktoś pomyślał, że go olałam, kiedy z mojej strony wyglądało to jak naturalny koniec interakcji...
      • lumeria Re: Ghosting w relacjach interpersonalnych 13.06.22, 14:29
        >Tak ogólnie ghosting zawsze wynika z braków - braku jaj, kultury, odwagi, poczucia przyzwoitości.

        A czasami z braku ochoty walenia z grubej rury przekazu, który nie jest odbierany w normalny sposób.

        Jesli ktoś jest nachalny, to ile razy mam mówić, ze nie jestem zainteresowana? Ze nie mam czasu? Ze mam inne plany? A nawet na obcesowe "nie chce się z tobą spotykać" reaguje "spotkajmy się, by to przegadać".

        Nie którzy nie przyjmują asertywnych komunikatów. A ja nie chce byc chamska, wiec pozostaje zablokowanie kontaktu.
    • sumire Re: Ghosting w relacjach interpersonalnych 13.06.22, 12:19
      Z obawy przed reakcją drugiej strony?

      I tak, zdarzyło mi się, nigdysiejszy ukochany po prostu z dnia na dzień przestał się odzywać, nie odbierał ode mnie telefonów, generalnie wyparował. Być może miało to związek z tym, że zaczęłam go słusznie podejrzewać o kręcenie na boku wink tak czy inaczej, niezły to był koszmar.
      Z drugiej strony mnie też się tak zdarzyło postąpić, a to dlatego, że osoba była dramatycznie namolna. Nie jestem z tego dumna, no ale stało się.
    • te_de_ka Re: Ghosting w relacjach interpersonalnych 13.06.22, 13:10
      Lubię wiedzieć, na czym stoję, więc jeśli zdarza mi się sytuacja jak w punkcie pierwszym, to się cieszę, że nie musiałam produkować się opisując całą sprawę, wyjasniać, wysluchiwać kogoś i się angażować. Jak ktoś nie odzywa się po moim smsie z prośbą o rozmowę, to znaczy, że albo nie chce ze mną współpracować, albo go sprawa w ogóle nie interesuje, albo zrobi po swojemu bez mojego udziału. I ok, nie narzucam się, idę w swoją stronę, energii i czasu niepotrzebnie nie straciłam czyli jest ok. Bawi mnie w tym układzie tylko jedna rzecz, gdy po długim czasie mój ghost próbuje wrócic do tematu i nagabuje, że ja coś pisałam. I tu się nauczyłam konkretnie reagować tak: pisałam, ale to już dawno nieaktualne albo już rozwiązałam problem i nie ma co sobie głowy zawracać odgrzewanymi kotletami. Bez żalu z mojej strony, każdy ma prawo wyboru, czy się w coś angażuje czy nie. Właśnie po to piszę smsy "zaczepne", żeby zobaczyć, czy będzie odzew.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka