Dodaj do ulubionych

lekarz,izby przyjec (sw.Rodziny, Polna)i pomylki

03.02.06, 15:43
Witam, fajnie byc pierwszym:-).
Jestem w 35tc. Podczas kilku miesiecy ciazy mialam do czynienia z lekarzami
idiotami, izbami przyjec rodem z gestapowskich przesluchan, spotkalo mnie
takze kilka milych niespodzianek. Najwazniejsze tak naprawde przede mna, ale
juz teraz opisze krociutko swoje doswiadczenia. Postaram sie zeby nie byly to
chaotyczne wypowiedzi, a jednak jakis konkret sie w nich pojawil.

1. Moj ginekolog.
dr Pawel Kutkowski. Na niektorych forach kobiety na niego narzekaja, ze
niemily, malo serdeczny itd. Chodze do niego od 6 lat, nigdy mnie nie zawiodl.
Prowadzi moja ciaze fantastycznie. Niczego nie bagatelizuje. Nie podsyca
lekow. Jest spokojny i zrownowazony, a przede wszystkim konkretny. Zawsze
wyslucha, wyjasni i rozwieje watpliwosci. Kompetentny.

2. pierwsze wpadka nazywa sie dr Natalia Fiszer! omijac szerokim lukiem!
przyjaciolka namowila mnie (zaraz po rozpoznaniu ciazy, pecherzyka ciazowego w
macicy, przez dr Kutkowskiego) na wizyte u jej lekarki-dr Natalii Fiszer,
przyjmujacej w klinice Promienistej. Lekarka ta, oczywiscie bardzo serdeczna,
typ przyjaciolki, juz na poczatku z usmiechem nastraszyla mnie rozyczka i
nadczynnoscia tarczycy (z powodu kolatania serca, chyba z nerwow). Nastepnie
kazala sie przygotowac do badania. W trakcie USG dopochwowego stwierdzila, ze
to CIAZA POZAMACICZNA! (bylam w 5tc, pecherzyk w macicy!!!). Po doch dniach
mialam sie stawic na USG, gdy nie przyszlam, bo chcialam oszczedzic sobie
nerwow (po ostatniej wizycie szlam do domu przez cale miasto i ryczalam,
wylam!) i przede wszystkim zaufac mojemu lekarzowi! Pani doktor naslala na
mmnie swoja kolezankem ktora zadzwonila do mnie z informacja, ze w kazdej
chwili moge umrzec, ze jestem niepowazna, ze powinnam juz lezec w szpitalu. Po
tym telefonie, kompletnie rozbita pojechalam na Polna, a tam lekarze postukali
sie po czole. nie mieli pojecia na jakiej podstawie dr Fiszer diagnozowala
ciaze pozamaciczna! Dziekuje Bogu, ze z tego stresu nie poronilam!

3. Izba przyjec na ul. Polnej.
Krotko: bylam tam 3 razy, dwa razy pozna noca. Zawsze lekarze sie witali,
przedstawiali byli bardzo mili, uprzejmi i grzeczni. Z szacunkiem mnie
traktowali. Najmilej wspominam dra Derwicha. Wspanialy, madry i sympatyczny
lekarz (on przyjmowal mnie z podejrzeniem ciazy pozamacicznej).

4. Izba przyjec w Klinice sw. Rodziny.
Myslalam, ze w tym szpitalu bede rodzic. Mam do niego jakies 50metrow! Kiedys,
w 23tc, poszlam tam na izbe przyjec, bo mialam podwyzszona temperature, byla
sobota wieczor, nie chcialam dzownic do mojego lekarza z powodu temperatury, a
zarazem chcialam "sprawdzic" ten cudowny szpital, ktory wszyscy tak zachwalaja.
Nie znam nawet nazwiska lekarza, ktory mnie badal.
Polozne, czekajac na lekarza, przesluchaly mnie na kazda okolicznosc: a gdzie
maz?, a czemu Pani tyle przytyla?, Pani wie, ze jak Pani teraz urodzi to
dziecka nie uratujemy?
Doktor przyszedl, potraktowal mnie jak szmate do podlogi, zbadal dziecko.
WSZYSTKO BYLO SUPER! A polozna mowi do niego: To co doktorze/ Karte poronienia
wystawiamy? doktor: "tak, ta pani zostaje w szpitalu". Powtarzam, mialam
temperature 37,5! Po powrocie zadzwonilam do ginia, kazal sie polozyc i przespac.

5. Bede rodzic na Lutyckiej. Za 2 tyg, spotkam sie z polozna.Mam nadzieje, ze
bedzie wszystko ok!

pozdrowienia.

Za ewentualne bledy przepraszam, ale od kiedy jestem w ciazy palce mi sie
slizgaja po klawiaturze:-)
Obserwuj wątek
    • viola33 Re: lekarz,izby przyjec (sw.Rodziny, Polna)i pomy 03.02.06, 17:35
      odnosnie dr kutkowskiego mam mieszane uczucia, ponieważ przez pewien okres
      czasu byłam jego pacjentką, dzieki niemu poroniłam , gdyż pan doktor ,wiedząc,
      że starm się zajść w ciążę , nie raczył mi wykonać badania usg, a takowe
      posiada w swoim gabinecie , za każdym razem po jego badaniu dostawałam
      krwawień, i tłumaczył to, że najprawdopodopodobniej,mam skrzepy w macicy a
      najlepszym tego sposobem bedzie wyczyszczenie macicy,zabieg jednodniowy w
      szpitalu,nie zdecydowałam się na to raz, ze po zrobieniu testu w tym samym dniu
      wyszło iż jestem w ciąży następnego dnia wszystko puściło,
      najciekawsze jest jednak to, że zrobiłam eksperyment, i bylam u kolejnych dwóch
      innych ginekologów, od żadnego z nich po wizycie nie miałam krawień, co
      najciekawsze , moje endomentriozum w macicy było tak małe, że nie wymagało
      czyszczenia macicy,
      nie wspomnę juz o tym, że pan doktor,pomimo krwawień przy wizycie , nie raczył
      mnie skierowac na usg, czy badania w ewentualnym wykryciu przyczyny, tylko
      odrazu umówił mnie na termin do szpitala bo wtedy pracował jeszcze na polnej, i
      za to, skasował pieniążki ,że jakis inny lekarz podejmie się zabiegu,obecnie
      wiem, że pracuje na lutyckiej a przyjmuje w swoim gabinecie na winogradach,
      więc chyba sie nie myle z innym lekarzem
      pozdrawiam
      • karolcia70 Re: lekarz,izby przyjec (sw.Rodziny, Polna)i pomy 03.02.06, 17:40
        Słuchajcie, czy ten dr Kutkowski przyjmuje na Murawie?
        • leni_wa Re: lekarz,izby przyjec (sw.Rodziny, Polna)i pomy 03.02.06, 17:59
          To na pewno ten sam lekarz. kurcze. Ja nie wiem jak to jest. Moja kolezanka jest
          pacjentka dr Natalii Fiszeri ja sobie bardzo chwali, a ze mna wiecie jak
          postapila. Nie wiem co powiedziec. Rodze niebawem, mam nadzieje, ze niczego
          doktorek nie zaniedba!

          Przykro mi z powodu poronienia:(.

          Pozdrawiam Was.
        • viola33 Re: lekarz,izby przyjec (sw.Rodziny, Polna)i pomy 05.02.06, 11:36
          na pewno na os. Na Murawie, ale jak widać jak każdy lekarz , ma inne podejście
          do różnych pacjentek, bo np. zachwalam swoją panią doktor , a już na forum się
          dowiedziałam, że jednej z pacjentek poród doprowadziła do cesarki ,tak podobno
          kiepsko się do wszystkiego przykładała, zastanawia mnie tylko jedno jak to
          jest ,że ci sami lekarze a tak róznie postępujący wobec pacjentek??? o co tu
          chodzi??? czy o kasę??? czy o to , ze jedna pacjentka przypada do gustu
          lekarzowi druga nie?bo nie ukrywajmy często spotyka się opinie o lekarzach
          zarówno pozytywne jak i negatywne, a niby taki przypadek jak ciąża, jest
          prowadzony przez lekarzy w określony sposób, to dlaczego jedne są zadowolone a
          drugie nie?
          • leni_wa Re:do violi33 14.02.06, 12:42
            ja po Twoim poscie zdebialam dokumentnie. nie wiedzialam co myslec. nie wiem
            dlaczego tak jest z lekarzami. moja przyjaciolka chodzi do Fiszerowej (natalii)
            i jest zachwycona, a mnie ta lekarka o malo do poronienia nie doprowadzila! a co
            do kutkowskiego, to dziwne, mnie zawsze robil usg i wszystkie badania. ja do
            niego chodze od wielu lat. kiedys sie na niego wkurzylam, bo mialam wrazenie, ze
            mnie zlal. mialam cykle 60 dniowe, poszlam do niego marudzic, ze ja przez to w
            ciaze nie zajde i ma cos z tym zrobic, a on na to, ze wszystko bedzie ok. i nie
            ma sie czym martwic. i mial racje, za pierwszym razem nam sie udalo. eh! nie ma
            co sobie tym wszystkim glowy nabijac. lekarze to jest loteria. urodzic trzeba!

            Pozdrowienia!!!
            • viola33 Re:do violi33 18.02.06, 11:47
              oczywiście, ja już tylu lekarzy przeszłam, i stwierdziłam , że to czasami
              naprawdę zalezy od podejścia lekarza do danej pacjentki, i tak jak piszesz to
              jest poprostu loteria,a na pewno nie ma co sobie głowy nabijać wieloma
              sprawami, grunt, że jesteś z niego zadowolona, a nerwy to najgorsze co moze być
              dla naszych maleństw,
              pozdrawiam cię serdecznie
    • astrom Mam inne wrażenia ze Św.Rodziny 03.02.06, 18:01
      Uważam,że to bardzo dobry szpital.Rodziłam tam 2,5 roku.Przy porodzie przez
      długi czas nie było mojego męża,za to położna i pani doktor,co chwilę
      przychodziły i rozmawiały ze mną.Bez problemu miałam założone zzo.Nie musiałam
      nikomu za nic płacić.Na położnictwie położne służyły radami i pomocą.Kilka
      godz.po porodzie bardzo chciałam wziąć prysznic.Położna się zgodziła i cały
      czas stała pod drzwiami i kontrolowała,czy wszystko ze mną ok.Był środek nocy.
      Teraz w 2 ciąży niestety już 2 razy byłam na izbie przyjęć.Pierwszy raz w 29
      tyg.Pojechałam,bo miałam wrażenie,że brzuch mi się obniżył.Po prostu
      spanikowałam.Zostałam bardzo miło przyjęta,zrobiono mi USG,KTG,badanie wew.
      Tydz.temu pojechałam zgodnie z zaleceniem p.doktor na wesję A.Nieztety KTG w
      pewnym momencie wskazywało,że serduszko mojego synka bardzo zwolniło.Ale było
      to tylko na początku robienia badania i na szczęście się już nie
      powtórzyło.Mimo to bardzo szybko i bez żadnego oczekiwania w kolejce zostałam
      zaprowadzona na dłuższe KTG.Lekarka stwierdziła,że mogę wrócić do domu.
      Mam nadzieję,że po drugim porodzie z czystym sumieniem będę mogła nadal
      zachwalać ten szpital.
    • hebbe Re: lekarz,izby przyjec (sw.Rodziny, Polna)i pomy 03.02.06, 21:08
      Rodziłam na Polnej w czerwcu 2004, potem przeszłam jedno poronienie, teraz
      jestem w 30 tc. Zamierzam znów udać się na Polną, bo mimo, że nie wszystko mi
      się tam podobało, to już wiem, "co i jak", swobodnie poruszam się po szpitalu,
      liczę na dobry sprzęt i kompetencje neonatologów, gdyby nie daj Boże coś szło
      nie tak jak trzeba.

      Mój pierwszy lekarz to dr Derwich z Polnej. Jak dla mnie zbyt małomówny,
      czasami roztrzepany (np. na 3 kolejne wizyty zapominał odebrać wynik mojej
      cytologii), nie pytany raczej sam z siebie niczego nie tłumaczył. Prowadził
      moją pierwszą ciążę, chodziłam do niego też później, dopiero po poronieniu
      przestałam. Płaciłam 100 zł za wizytę w usg.
      Potem na którymś z forów wyszukałam sobie innego ginekologa - dr Słopienia,
      również z Polnej. I jak na razie jestem z niego bardzo zadowolona :) Wizyta
      kosztuje 70 zł, w cenie usg (chociaz nie tak nowoczesne jak u Derwicha),
      biocenoza pochwy też za darmo. Pan doktor jest bardzo miłym człowiekiem,
      poświęca mi zawsze bardzo dużo czasu, wszystko dokładnie tłumaczy (czasami aż
      za dokładnie:), nie straszy, ale też nie bagatelizuje problemów. Jeśli trzeba
      umawia się z pacjentką na dobre usg na izbie przyjęć na Polnej - za darmo. Ma w
      gabinecie ktg i każda pacjentka w ciąży ma je robione około 30 tc. Słowem nie
      mam zastrzeżeń do tego lekarza:)

      Co do izby przyjęć to miałam okazję być tam przy okazji przyjmowania na
      endokrynologię, potem przed porodem i gdy poroniłam. Poza tym zaliczyłam tam
      kilka badań (usg itp.). Było róznie - zależy, na kogo się trafiło. Żaden lekarz
      nie przedstawiał mi się, więc nawet nie mam kogo z nazwiska pochwalić lub
      odwrotnie. Zdarzali się mili lekarze, ale byli i tacy, co robiąc mi usg
      dopochwowe stwierdzające poronienie gawędzili śmiejąc się z innymi lekarzami na
      tematy nie związane bynajmniej z moim przypadkiem i z medycyną w ogóle - a ja
      na kozetce zapłakana i zakrwawiona. Tak więc różnie bywa.

      Jeszcze słowo o porodzie - miałam opłaconą położną, Renatę Antecką. Młoda,
      miła, załatwiła za darmo zzo. Dała mi poczucie bezpieczeństwa. Teraz też
      chciałabym z nią rodzić, ale powiedziała, ze możliwe, ze od tego roku opłacone
      porody będą niemożliwe - czy ktoś wie coś na ten temat?
    • sarunia21 Re: lekarz,izby przyjec (sw.Rodziny, Polna)i pomy 03.02.06, 21:41
      ja w 9tyg trafiłam na izbe przyjęc na Polną miałam plamienia i o 23
      postanowiłam ze pojade. Obsluga tragiczna !!! Wszyscy tak nie mili ze koniec !
      Wiadomo było późno panie sobie chciały odpocząc a ktos im przeszkodził. Kiedy
      przyszla do mnie pani doktor i zapytała mnie co sie dzieje od razu uslyszałamz
      e to nie nagły wypadek i bede placila za taką wizyte, potem zrobila mi usg
      krzywiąc buzie wypisala jakąs karteczke zrobiła raport i wypisala recepte na
      luteine. powiedzialam ze sie zle czuje i boli mnie brzuch odpowiedzi nie
      dostałam zadnej !! tak więc po wspaniałej wizycie o 23 nie dowiedziałam sie
      kompletnie niczego, ani co mi jest ani co moze byc tego przyczyna kompletnie
      nic! Chciałam wlasnie tam rodzic ale po tym jak sie dowiedzialam jak traktuja
      matki po porodzie podziekuje za ten szpital. Nawet znajome ktore tam miały
      praktyki odradzają, nie spotkałam sie z zadną pozytywną opinia na temat po
      porodówki pozdrawiam
    • alexsc Re: lekarz,izby przyjec (sw.Rodziny, Polna)i pomy 07.03.06, 22:57
      2004 rok Św Rodzina, chodziłam do dr Daniela, co 2-3 tygodnie wizyta bo
      twierdzł, ze ciąza zagrożona, za każdym razem 100 zł, miał byc przy porodzie-
      nie był, niby przekazał mnie dr Nowakowi-ten stwierdził (jak jechałam z bólami)
      ze skoro to 1 poród to on zdazy jak przyjdzie na dyzur o 8... była 5, urodziłam
      o 7:40 bez niego. Przyjmował mnie taki spaślak Wojciech jakiśtam, gruby oblech,
      zabułabym gnoja gdybym mogła. Dobrze ze dyzur konczył bo pomimo bóli
      nakopałabym mu bez kitu!
      Poród odbierał mariusz Skupin, taki sobie, tak mnie nacial i uzył kleszczy ze
      do dzis mam uraz. Pojechałam do niego na kontrolę po 6 tyg i potem juz nie.
      Jedynie bdb wspominam Wojciecha Koźme. Super lekarz, robił mi usg jak leżałam w
      połowie ciazy na patologii.

      2006 Polna: dostałam namiary od kumpeli do Beaty Kubiaczyk Paluch. Jestem
      bardzo zadowolona. Przyjumue na Słowiańskiej w Medarcie. Była przy porodzie.
      Baby na izbie przyjec oschłe. Na położnictwie zróżnicowane:-) ale opieka bdb,
      doradca laktacyjny super kobieta! Ogólnie Polna według mnie wypada o niebo
      lepiej!!!
      • bba75 Re: lekarz,izby przyjec (sw.Rodziny, Polna)i pomy 14.03.06, 10:03
        Ten oblech o którym piszesz to niejaki Wojciech Kuligowski - ksywa Rzeźnik.
        Straszny facet, prawdziwy sadysta. Też się na niego natknęłam, niestety na
        porodówce i to była prawdziwa trauma. Sprawianie kobietom bólu chyba go
        podnieca. Jeżeli któraś z dziewczyn chce rodzić w ciemno na Jarochowskiego, to
        niech się najpierw upewni czy Rzeźnik nie ma tam akurat dyżuru. A jeśli tak, to
        niech zmyka co sił w nogach!
      • daminik Re: lekarz,izby przyjec (sw.Rodziny, Polna)i pomy 14.05.06, 15:31
        alexsc - czy dr Kubiaczyk była przy Twoim porodzie przypadkiem czy też byłaś z
        nią umówiona? prowadzę u niej ciążę stąd moje zainteresowanie
        • alexsc Re: lekarz,izby przyjec (sw.Rodziny, Polna)i pomy 14.05.06, 17:19
          umówiłam się z nią i była przy porodzie (płatne)
          I jestem bardzo zadowolona!
          • marcik77 Re: Do Alessc 24.05.06, 13:20
            Również chodzę do dr Kubiaczyk i jestem z niej b. zadowolona. Możesz mi
            powiedzieć ile kosztuje z nią poród? Pozdrawiam.
            • mamkajulci Re: Do Alessc 01.06.06, 05:54
              LENI_Wa ja miałam dokładnie taką samą historię z Natalką Fischerową !!! 6
              tydzień ciąży - jej diagnoza ciąża pozamaciczna, wymysliła, że mam zostać w
              szpitalu ... odmówiłam i musiałam podpisac oświadczenie, że wiem, że mogę
              umrzec :) masakra - tyle stresu - dobrze ze nic nie stało się mojej córci. A
              poza tym przez 5 miesięcy wizyt - chudłam a ona wogóle nie reagowała. A na
              pytanie - w którym tygodniu ciąży jest szansa na urodzenie dziecka żywego?
              odpowiedziała, że to chyba nie chodzi o to by było żywe, i zeby trzeba mu
              wiązać do końca sznurowadła za niego.
              Maskryczna baba, dobra i fajne jedynie do wypisywania recept na tabletki anty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka