wesolydiabel
12.07.06, 00:04
O ile czegoś nie pokręciłem, Warka została sponsorem Lecha Poznań. W związku z
tą informacją zamiast zwyczajowego Pilsnera (i tak z KP smakuje inaczej niż w
CZ) lub Carlsberga (perfekcja, smak absolutnie neutralny. Ani smakuje, ani
nie) nabyłem Warkę. Plusy - całekiem ładna, czerwona puszka, dobra cena (dużo
nie piję, więc to akurat dla mnie średni argument, ale zawsze kilkadziesiąt
groszy w kieszeni. Jesteśmy w Poznaniu, a to zobowiązuje). Z przykrością
natomiast stwierdzam, że to piwo jest niedobre (OK, powinno być "to piwo mi
nie smakuje"). Wiem, że pewnie można się przyzwyczaić, ale ja mam dosyć
przyzwyczajania do rzeczy średnich, które nie do końca mi odpowiadają. Miło,
że Lech ma możnego sponsora, ale jak by go tu wspomóc, jeżeli Warki nie lubię,
kołdrą Remesa się nie nakrywam, ze sprzętu AGD mam wszystko, tylko nie Amicę,
a na producenta mięsa nie zwracam uwagi (jeśli Constar to zwracam. Uwagę.). A
tak generalnie post miał być o tym, że Warka paskudna w smaku.