Gość: Poznaniak
IP: 2.4.STABLE* / *.echostar.pl
30.09.03, 08:26
GAZETA POZNAŃSKA napisała
Hipermarket czy hospicjum?
Wtorek, 30 września 2003r.
Czy firma Apsys spełni obietnicę i zbuduje na poznańskiej Łacinie nie tylko
hipermarket, ale i domy mieszkalne? Inwestor ma problem z właścicielem
jednej z działek.
Duża francuska sieć handlowa Carrefour do tej pory nie zaistniała w
Poznaniu. Nadrabiając zaległości zamierza zbudować tu co najmniej dwa duże
centra handlowe – na Łacinie i w rejonie skrzyżowania al. Polskiej i ul.
Dąbrowskiej. W imieniu Carrefoura przedsięwzięcie na Łacinie przygotowuje
firma Apsys.
Nowa dzielnica
Podczas kilku spotkań z udziałem przedstawicieli samorządu radni poznali
plany budowy nie tylko hipermarketu o powierzchni kilkunastu tysięcy metrów
kw., ale i galerii handlowych, wielopoziomowych parkingów, śródmiejskich
uliczek i placów, a nawet budynków mieszkalnych i teatru. W zamyśle
inwestora powstałaby nowa, typowo śródmiejska dzielnica z architekturą
nawiązującą do charakterystycznej zabudowy Poznania.
Radni mieli wątpliwości, czy inwestor wywiąże się z całego projektu i czy
zadba o budowę sieci dróg ratujących nową dzielnicę i jej otoczenie przed
zawałem komunikacyjnym. Dowiedzieli się jednak, że budowa wszystkich
elementów Łaciny ruszy jednocześnie. Nie ma mowy o ograniczeniu inwestycji
do hipermarketu. Inwestor nie zostawi też miasta z jego problemami
komunikacyjnymi.
Zamienią się gruntami
Wcześniej, o czym wie niewiele osób, prezydent Poznania i Carrefour zawarli
przedwstępną umowę o zamianie działek na Łacinie. Miasto włada tam dużymi,
scalonymi obszarami terenu, gdy francuska firma kupiła pojedyncze działki.
Na tych właśnie działkach, w pobliżu ul. Kórnickiej, mają powstać, nakładem
inwestora, domy mieszkalne. Po dokonaniu zamiany działki te będą jednak
należały do miasta. – Inwestor nie będzie tam nic budował. Budynki
mieszkalne powstaną tylko wtedy, gdy miasto przekaże grunty TBS-om –
twierdzi proszący o anonimowość informator „Gazety Poznańskiej”.
Jacek Dąbrowski z firmy Apsys twierdzi natomiast, że jego firma kupi te
działki od miasta. – Teren ten stanie się wyjątkowo cenny, bo będzie to nowe
centrum miasta – podkreśla. – Apsys kupi te grunty, by zbudować mieszkania –
zapowiada. Wynika z tego, że Apsys nie zacznie budować centrum handlowego
zanim nie odkupi działek od miasta. Tymczasem Ryszard Grobelny, prezydent
Poznania twierdzi, że nic nie wie o takiej transakcji. – Możemy grunt
sprzedać w przetargu temu, kto da najwięcej. Możemy też sami go
zagospodarować – twierdzi. Dodaje, że najważniejsze, by inwestor zbudował
infrastrukturę służącą hipermarketowi i najbliższemu otoczeniu.
Prezent dla Poznania
Centralnie położona na obszarze Łaciny działka o pow. 3,5 ha jest własnością
kilku osób prywatnych, w tym Andrzeja D., który od wielu lat mieszka w USA.
Jest osobą zamożną i ma zamiar zrobić miastu prezent. Wymyślił, że
najlepszym będzie zbudowanie hospicjum i domu spokojnej starości, stojących
w otoczeniu zieleni. Park dostępny byłby dla wszystkich mieszkańców Poznania.
– Pan D. może zrobić ze swoim gruntem, co mu się podoba, o ile ma pieniądze,
a jego zamiary nie kłócą się z planem zagospodarowania – komentuje Jacek
Dąbrowski potwierdzając, że prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia działki.
– Miasto może przecież przeznaczyć w planach jego działkę pod drogi czy
parkingi i może go wywłaszczyć – dodaje. Stałoby się to jednak tylko w
przypadku zmiany planu, bo obecne zapisy, jak sprawdziła „Gazeta Poznańska”,
budowy hospicjum nie wykluczają.
Uległe miasto
Pod przedwstępną umową o zamianie gruntów z firmą Carrefour figuruje
nazwisko prezydenta miasta i Michała Paryska, byłego członka Zarządu
Miasta. – Planowaliśmy na Łacinie budowę ulicy w taki sposób, by wykluczyć
budowę dużego obiektu handlowego pod jednym dachem – mówi M. Parysek. –
Plany te, pod naciskiem inwestora, zostały zmienione. Obawiam się, że miasto
staje się wobec niego coraz bardziej uległe.
Teren na Łacinie leży odłogiem od wielu lat. Poznaniacy z zainteresowaniem
dowiadują się o zamiarze budowy nowej dzielnicy. Co jednak trzeba zrobić, by
inwestycja tak została zrealizowana, aby skorzystał nie tylko inwestor, ale
i mieszkańcy? – Przy tak olbrzymich przedsięwzięciach inwestor ma w budżecie
pieniądze na budowę miejskiej infrastruktury – twierdzi Zbigniew Ławniczak,
doradca inwestycyjny. – Powinien jednoznacznie określić, co i za ile zbuduje
na rzecz miasta – ile dróg, uzbrojenia. Miasto powinno to sobie
zagwarantować w umowach. Po uchwaleniu planu samorząd będzie miał znacznie
gorszą pozycję w negocjacjach.
Ryszard Grobelny
prezydent Poznania
Wkrótce podpiszemy z inwestorem umowę, w której zobowiąże się on do
konkretnych działań na rzecz miasta, na przykład budowy infrastruktury.
Dziwię się, że wszystko idzie ostatnio tak powoli.