vion
19.11.08, 09:45
Witam.
3 lata temu przezylam koszmarny porod(proba wypchniecia,vacum,utrata
przytomnoscia na koniec cesarka(z ekstremalna 10 minutowa jazda
karetka do innego szpitala-caly czas w bolach partych)mieszkalismy
pod koszalinem.teraz jestem w drugiej ciazy i mieszkamy w poznaniu
od niedawna.moim lekarzem do niedawna byl gin z Centrum Lim z
browaru,ale gdy zaczelam rozmawiac o ewentualnej cesarce i jak i
kiedy dostaje sie skierowanie to zaczal sie wyklad na temat cesarek
na zyczenie,ze to samo zlo itd.i ze zadnego skierowania od niego nie
dostane.hhhmm.moje tlumaczenia ze na kolejna ciaze zdecydowalam sie
po bardzo dlugim rozwazaniu i ciaglych zlych wspomnieniach po
piewszym porodzie nic nie daly bo KOBIETA JEST STWORZONA DO
RODZENIA.myslalalm ze go udusze.bo co moze dziad jeden wiedziec o
tym okropnym bolu i koszmarach ktore po tym moze kobieta miec.
zmienielam lekarza.czekam na wizyte u dr Slopienia.i mam pytanie,jak
on reaguje na prosby o cesarki,ile ewentualnie trzeba zaplacic i czy
napewno cie nie wyroluja w szpitalu jak przyjdzie co do czego?
a moze znacie innego lekarza ktory nie ma problemow przed
wypisywaniem skierowan i pracuje w ktoryms z poznanskich szpitali??
prosze poradzcie cos!