Dodaj do ulubionych

Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znajom...

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.12.03, 20:34
kurestwo
Obserwuj wątek
    • Gość: Sybirak Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.pl / 81.210.122.* 18.12.03, 20:42
      Kolego, szkoda zdrowia. Takie rzeczy to nagminna praktyka AWS UW, SLD, PO,
      PSL,PiS i wszystkich innych. Czyżbyś nie wiedział. Wesołych Świąt!
      • Gość: poznaniak Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 18.12.03, 20:56
        A kogo mieli zatrudniac ? Obcych! A może wrogów? I to moi krajanie.
        Poznaniacy. "Ciemno wszędzie.... co to będzie ?
        • Gość: Sebar Ateraz MPGM wygra przetarg, ktory IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.12.03, 22:09
          mozolnie jest ustawiany przez kolegow urzednikow miasta.
          Pierwszy juz zostal "uniewazniony" co bylo bardzo na reke MPGM.
          Nastepnie zmieniono wymagania co do starrujacych firm tak by MPGM moglo
          byc wziete pod uwage (nie liczy sie juz najnizsza cena).

          To ja prosze o nazwiska tych panow z komisji przetargowej, warto je dobrze
          zapamietac i polecic gdzie trzeba

          Sebar
          sebar_rysiu@yahoo.co.uk
        • Gość: MisiaK Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: 213.199.198.* 19.12.03, 14:03
          A co wy myślicie ze winnych dziedzinach jest lepiej, wszędzie protekcja i
          łapówkarstwo - aż żygać się chce.
    • Gość: zyta Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.03, 22:04
      Mecenas Anna Hauser nadal prowadzi kancelarię w budynku REBu na ul. 23 Lutego
    • magda_s4 Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj 18.12.03, 22:11
      Gość portalu: ania napisał(a):

      > kurestwo

      Ale nagminne :-(
    • Gość: kachna Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.kalisz.mm.pl 18.12.03, 22:59
      W Poznaniu ktos chociaz o tym glosno mowi. W moim miasteczku takie praktyki sa
      nagminne i co weselsze-powszechnie tolerowane. Byli oficjele,ich kolesie,
      kolesie obecnych oficjeli sa wszedzie tam gdzie kasa. Co z tego ze ktos nie ma
      doswiadczenia i kompetencji-ma uklady i to sie liczy :(
      Wesolych Swiat
    • Gość: les Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.atl.client2.attbi.com 18.12.03, 23:09
      tak jest w calej polsce , a hausner robi oszczednosci na
      recistach i emerytach.
      • Gość: życzliwy Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.12.03, 23:23
        Zainteresujcie się komu MPGM dawał zlecenia.To dopiero będzie ciekawy temat.
    • Gość: komunista Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 00:12
      A czy ktokolwiek w MPGM jest zatrudniony nie z klucza. Pan rzecznik też jest
      związany z PIS-em- to kuzyn Radnego PIS Tomasza Górskiego, z kolei Pani
      Łyskakowska pracuję w związanym z PIS TBS "Nasz dom" to wszystko to
      skandal !!!!!!
      • Gość: Krzys Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.dialup.sprint-canada.net 19.12.03, 00:40
        Tak bylo zawsze w MPGM , odkad to przedsiebiorstwo istnialo .
        Kradli wszyscy mniej lub bardziej i wiekszosc sie obijala i upijala w czasie
        pracy , nawet po przyjsciu generala Jaruzelskiego .
        Nikt nie zwrocil uwage ,ze kluczowe pozycje nalezaly jednak do zydow .Polacy
        tam pracujacy musieli zadowloic sie ochlapami , chociaz nie byli przez
        zydostwo jakos specjalnie zle traktowani .
        W moim czasie sekretarkami naczelnego dyrektora ,zostawaly mlode ladne kobiety
        bez mieszkania .Dyrektor zwykle w ciagu okolo roku zalatwial takiej pani
        mieszkanie (byly to rozwodki,lub niekiedy mlode zony z dzieckiem i potrzeba
        pilnego mieszkania ) .Przez ten okres zatrudnienia dyrektor korzystal z uslug
        sekretarki (pierdolil ja na okraglo nawet w czasie pracy ).
        Postepowanie Dyrektora Naczelnego kopiowali kierownicy wydzialow ,szczegolnie
        kierownik wydzialu eksploatacyjnego ,,czesto w jego gabinecie widzialem go jak
        pierdolil mloda mezatke zatrudniona jako sekreterka .Mlody maz tej mezatki
        przynosil jej czasami drugie sniadanie , byl spawaczem w innej firmie Po
        poltora roku ta dziewczyna dostala piekne mieszkanie ,maz sie w niczym nie
        zorientowal .Pozniej do tego wydzialu trafila jakas wazna zawodowa kurwa w
        wieku przejsciowym ,byla przedtem zatrudniona w MSZ czy innym misterstwie i
        jezdila na zagraniczne delegacje jako materac (bardzo reprezentacyjana baba ).
        Dyrektor liczyl chyba na jakies jej kurewskie wplywy ,bo na seks to juz byla
        troch nie apetyczna ,chociaz jeszcze jescze .

        Wszyscy zydzi z MPGM mieli domy pobnudowane z materialow
        przedsiebiorstwa ,chociaz niektorzy polacy tez ,dodam gwoli rasowej
        uczciwoasci .Dla mnie tuz po studiach byla to jakby ciekawe doswiadczenia i
        szkola zycia .Gdybym sie urodzil z czterema jajami , a nie tylko z dwoma ,tobym
        byl tam zajety cale 8 godzin .Pozdrawiam pana magistra Borowiaka , ktory udawal
        w tym burdelu swietego , kochalo sie w nim mnostwo sekretarek , ale wszystkie
        platonicznie .Byl to chyba jedyny czlowiek ,ktory staral sie grzeszyc jak
        najmniej .Dziwne to bylo przedsiebiorstwo .Sami zydzi na wyzszych i lepszych
        (do kradzenia ) stanowiskach , ale dosyc mili do polakow w pracy (kradli nawet
        dla nich ) .Jakiez zaskoczenie przezylem w Kanadzie ,kiedy tu sie okazalo ,ze
        kazdy zyd kazdemu polakowi zrobil by wlasnorecznei harakiri .
        Czesc , bylo ,minelo .
        • Gość: Sebar Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.reverse.qsc.de 19.12.03, 09:24
          No coz gdyby wyciac watki rasowe to czesc tzw obyczajowa bylaby nawet
          ciekawa:), a nawet powiedzialbym tak bliska zyciu, ze az ponadczasowa jak nasz
          gatunek :))))

          Sebar
          sebar_rysiu@yahoo.co.uk
        • Gość: hahaha Miejskie Przedsiebiorstwo Gospodarki Mesko-damskie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 12:23
      • Gość: Tomasz Górski Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.um.poznan.pl 21.12.03, 20:16
        Łukasz Rybacki dłużej pracuje w MPGM niż ja jestem radnym, nie miałem
        najmniejszego wpływu na zatrudnienie Łukasza.
    • Gość: ajzol Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.icpnet.pl 19.12.03, 00:36
      Politycy!
      Myślicie, że tylko czerwoni są źli?
      Propozycja na dziś dla wszystkich polityków: "Ostrzegawczy strzał w potylicę".
      A później bierzemy następnych. Jak się rozpasają, następni. Aż do skutku!!!
      (nie moje słowa)
      • Gość: adaś Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.icpnet.pl 19.12.03, 11:14
        Polska to zwyłką szmata i gówno sto lat nie wystarczy zeby tu cokolwiek zmienić
    • Gość: ale jaja Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 08:25
      "- Mówiono mi, że pracował w domu, bo miał tam lepszy komputer. Pierwsze słyszę,
      że było to fikcyjne zatrudnienie - dziwi się natomiast Winogradzki.

      - Faktycznie rzadko przychodziłem, bo MPGM-owski sprzęt nie nadawał się do mojej
      pracy - przyznaje Łysakowski. Co robił przez półtora roku? - Kartki świąteczne,
      szatę graficzną dla "Administratora", reklamy MPGM w gazetach, zdjęcia kamienic
      - wymienia."

      Przez cały czas robił kartki świąteczne, reklamy, zdjęcia kamienic ???????? To
      ja też poproszę o taką pensję a będę robić jeszcze zdjęcia panów prezesów.
      I ciekawe jak pracował nad szatą graficzną "administratora" skoro tym zajmowała
      się zupełnie inna firma na zlecenie MPGM??
    • mankut400 A to Polska właśnie.... n/txt 19.12.03, 11:39
    • Gość: Wywazony Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.03, 13:21
      jasne jest, ze mamy dzis w polsce problem roznorakiej korupcji, wazne jest
      tylko zebysmy walczac z nia nie wpadali w jakis obled. od pewnego czasu mam
      wrazenie ze chyba troche tak jest. gazeta slusznie rozkrcila sprawe rywina -
      ale czy w tym szale nie oderwalismy sie wszyscy od krainy zdrowego rozsadku?
      przeciez kazdy gdzies, kogos zna.... nie tworzmy fikcji. przeciez w telewizji
      pracuje pani siwicka, czy to jest dowod ze miedzy urzedem a telewizja jest
      jakies kumoterstwo? kazdy musi gdzies pracowac, zona prezydenta tez.... w
      gazecie, choc to prywatna firma pracuje 3 panow bojarskich. pewnie to dobrzy
      dziennikarze, ale czy przypadkiemnie sa rodzina? czy nie bylo tak ze moze jeden
      wciagnal drugiego i trzeciego? jesli dobrze pracuja to co w tym zlego, ze
      dostali sie tam po znajomosci? idac tym tropem mozemy powiedziec, ze zona
      kuratora nie moze byc nauczycielka, a ciotka ministra infrastruktury sprzedawac
      biletow pkp. jak jest przestepstwo to jest i prokurator............
      • Gość: Janusz To samo było w Urzędzie Miasta!!! IP: *.physd.amu.edu.pl / *.physd.amu.edu.pl 19.12.03, 14:23
        MPGM to nie byl wyjątek za poprzedniej kadencji! To samo działo sie w Urzedzie
        Miasta. Po wyborach i zmianie ekipy okazalo sie, ze Klepka zatrudnial swoich
        znajomych na fikcyjnych etatach w Wydziale Inzyniera Miasta. Ci ludzie nie
        przychdzili nawet do pracy, nie robili wlasciwie nic. Zaczeli pojawiac sie
        dopiero po wyborach, gdy dni Klepki byly juz policzone i udawali ze cos
        robia... Sprawe oczywiscie zatuszowano. Moze "Gazeta" takze tym by sie zajela?
    • Gość: poeta Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.icpnet.pl 19.12.03, 21:56
      Oto Polska właśnie...
      • Gość: nowy gosc Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.aster.pl / *.acn.pl 20.12.03, 14:17
        A ja bym chcial bardzo uslyszec zdanie drugiej strony, tej obsmarowanej przez
        pania Tylende. W tej chwili kazdy dziennikarz moze napisac o kazdym co mu sie
        zywnie podoba a czytelnik pokornie przyjmie to do wiadomosci bo to tylko
        potwierdzi jego glebokie przekonanie, ze Polska to kraj bezprawia. A wiec jak
        pracowali pracownicy MPGM, jakie mieli stosunki z lokatorami, ile bylo na nich
        skarg ze strony lokatorow, z moze odwrotnie odwrotnie - ile osob im cos
        zawdziecza, ilu osobom pomogli? A czy nie jest przypadkiem tak, ze komus zalezy
        na prywatyzacji tego przedsiebiorstwa i rzecznikiem tego kogos sa niektorzy
        dziennikarze? A jakie beda konsekwencje prywatyzacji dla mieszkancow mieszkan
        komunalnych - smiem twierdzic, ze prawdopodobnie podniesienie czynszow i to
        pokazne.

        Ja nie wiem, ja tylko pytam, bardzo nie lubie jak wszyscy tylko bija w jedna
        strone.
        • Gość: hahaha MPGM= Miejs. Przeds. Gosp. Męsko-damskiej IP: *.chello.pl 20.12.03, 16:37
          > A ja bym chcial bardzo uslyszec zdanie drugiej strony, tej obsmarowanej
          przez
          > pania Tylende. .... A wiec jak
          > pracowali pracownicy MPGM, jakie mieli stosunki z lokatorami

          To z lokatorami też kierownictwo miało stosunki? W godzinach pracy?

          O jezu,

          hahaha
    • Gość: druga strona Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 14:42
      Oczywiście że to jest kurestwo, jak również i to że 3/4 zawodowo czynnych
      polaków pracuje tylko dlatego że kogoś na szczęście znali kto mógł im pomóc. To
      że musieli zatrudnić parę osób na polecenie szefów to też kurestwo mądrzej
      byłoby odmówić i na drugi dzień już nie pracować. Kurestwem jest także fakt iż
      członkowie zarządu MPGM mają rodziny na utrzymaniu, kurestwem jest fakt że
      przez dwa lata ich pracy lokatorzy otrzymali wszystko to czego przez lata nikt
      nie umiał zrobić, kurestwem jest fakt że prezes zatrudnił kilka osób którym
      mógł zaufać i nie ważne że maja naprawdę kwalifikacje, kurestwem jest fakt iż
      zarząd szkolił siebie i pracowników bo lepiej żeby o sprawach lokatorów
      decydowali niedouczeni debile niż douczeni profesjonaliści. Kurestwem jest
      także to że Pani redaktor nie jest rzetelna i obiektywna że nie doszukuje się
      prawdy tylko liczy sianko za literówkę na święta i że odpłaca prezesowi
      ryszczyńskiemu za to że kiedyś śmiał wytknąć jej brak profesjonalizmu i
      rzetelności dziennikarskiej przed jej redaktorem naczelnym.... o przepraszam to
      już nie jest kurestwo, cofam to co napisałem TO JEST GODNE POCHWAŁY
      ZAANGAŻOWANIE DZIENNIKARSKIE ZASŁUGUJĄCE NA NAJWYŻSZE WYRÓŻNIENIE.
      • Gość: hahaha Re: Byli szefowie MPGM - teraźniejsi chyba tyż IP: *.chello.pl 20.12.03, 16:42
        Gość portalu: druga strona napisał(a):

        > o przepraszam to
        > już nie jest kurestwo, cofam to co napisałem TO JEST GODNE POCHWAŁY
        > ZAANGAŻOWANIE DZIENNIKARSKIE ZASŁUGUJĄCE NA NAJWYŻSZE WYRÓŻNIENIE.

        Po czym, ukontentowany swą dowcipną reakcją na niesprawiedliwe zarzuty GW,
        wstał od swojego komputera i przeleciał swą sekretarkę po raz kolejny tego
        ranka.

        hahaha
    • Gość: tomek Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 14:48
      I w dodatku pani Tylenda jest w tej cudownej sytuacji że nie ponosi żadnej
      odpowiedzialności za to co pisze.
      • Gość: nowy gosc Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.12.03, 15:07
        No wiec jeszcze raz druga strona. Dopoki nie ma wymogu konkursu, to jest rzecza
        oczywista, ze ludzie dostaja sie do firmy z czyjegos polecenia (kolegow ze
        studiow, znajomych, rodziny itd.). Tak rzeczywiscie pracuje zdecydowana
        wiekszosc Polakow. Wazne jest wtedy nie to jak tam trafili ale jakie maja
        kompetencje i jak sie w tej pracy sprawdzaja. Po drugie dyrektor to nie zawod a
        stanowisko i moze go pelnic osoba o dowolnym wyuczonym zawodzie (chyba ze sa
        uprzednio sprecyzowane wymagania). A wiec takze politolog, prawnik, biolog.
        Wazne jest co potrafi i jak sie w tej pracy sprawdza. A zreszta w zmieniajacej
        sie rzeczywistosci do przeszlosci odchodzi juz to, ze czlowiek pracuje cale
        zycie w tzw. "wyuczonym zawodzie". Tak sobie mysle, ze strasznie latwo jest
        sformulowac zarzuty, ktore na pierwszy rzut oka wydaja sie okropnie
        przekonujace - na przyklad "za biurkiem dyrektora... biolog". W dodatku nie
        nazywa sie kierownik tylko dyrektor... Po prostu zgroza! Tylko, ze to za
        zarzut. Wazne jest to, co umie i jak pracuje a nie to jakie studia kiedys
        skonczyl.

        • Gość: Mr konkurs Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.chello.pl 20.12.03, 16:50
          Gość portalu: nowy gosc napisał(a):

          > No wiec jeszcze raz druga strona. Dopoki nie ma wymogu konkursu, to jest
          rzecza
          >
          > oczywista, ze ludzie dostaja sie do firmy z czyjegos polecenia (kolegow ze
          > studiow, znajomych, rodziny itd.).

          Jakich wymogow? To az potrzebny jest wymog prawny by ominac zatrudnianie
          swoich kolesi? Nie ma co bronic dyrekcji - jakby chciala, to zorganizowalaby
          proces rekrutacji tak aby nie bylo niedomowien. A tak - wyszlo szydlo z worka
          po raz kolejny.

          \> Tak rzeczywiscie pracuje zdecydowana
          > wiekszosc Polakow.

          W komunalnych firmach, trzeba dodac. Dlatego firmy te powinny byc
          zlikwidowane, w interesie ich klientow - nas, mieszkancow zasobow.

          MPGM to relikt przeszlosci. Nalezaloby was zlikwidowac. Albo sprzedac komus,
          kto zrobi u was porzadek z tymi biologami na dyrektorskich stanowiskach.
          Jezeli ktos nie rozumie dlaczego biolog nie nadaje sie na dyrektora w firmie
          zarzadzajacej nieruchomosciami - niech wsiadzie do samolotu i posadzi za jego
          sterami gornika lub traktorzyste.
          • Gość: nowy gosc Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.12.03, 17:08
            Mysle, ze czegos Pan w poprzedniej wypowiedzi nie zrozumial. Ale niech Pan
            dokladnie przeczyta ten artykul w GW - pod pozorem zarzutow jest tam mnostwo
            zupelnie trywialnych i oczywistych stwierdzen, ktore pasuja do kazdej tak
            naprawde firmy i nie ma to absolutnie nic wspolnego z korupcja. Ale podlane
            jest to takim sosem, ze wyglada, iz autorzy dokonali nie lada detektywistycznej
            roboty i odkryli Bog wie co... Zreszta kazdy, kto kiedykolwiek mial do
            czynienia z wlasna (nieautoryzowana) wypowiedzia opublikowana w prasie dobrze
            wie, co dziennikarz jest w stanie zrobic z dowolnym zdaniem. I ze zaden tego
            typu tekst nie jest wylacznie swiadectwem "obiektywnej prawdy". Naprawde,
            teksty dziennikarskie, zwlaszcza w sprawach "goracych", nalezy czytac miedzy
            wierszami.

            A inna sprawa jest, czy miasto powinno miec w swoim posiadaniu zasoby komunalne
            mieszkan czy nalezy to puscic "na wolny rynek". Osobiscie uwazam, ze zasoby
            komunalne powinny byc zarzadzane przez miasto (i dofinansowywane, bo inaczej
            mieszkancy nie sprostaja czynszom i wielkosci finduszy remontowych). Wale nie
            musi sie to wiazac z korupcja. Rozumiem, ze Pan jest zwolennikiem prywatyzacji
            wszystkiego. I tu sie roznimy.
            • Gość: Mr konkurs Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.chello.pl 20.12.03, 17:54
              Gość portalu: nowy gosc napisał(a):

              > Mysle, ze czegos Pan w poprzedniej wypowiedzi nie zrozumial. Ale niech Pan
              > dokladnie przeczyta ten artykul w GW - pod pozorem zarzutow jest tam mnostwo
              > zupelnie trywialnych i oczywistych stwierdzen, ktore pasuja do kazdej tak
              > naprawde firmy i nie ma to absolutnie nic wspolnego z korupcja. Ale podlane
              > jest to takim sosem, ze wyglada, iz autorzy dokonali nie lada
              detektywistycznej
              >
              > roboty i odkryli Bog wie co...

              Podejscie dziennikarzy znam, bo sam zloscilem sie na nie niejednokrotnie.

              Inna sprawa jest jednak to, czy firma nie zasluzyla sobie na byc moze zbytnia
              zlosliwosc. Podejrzewam, ze zasluzyla - wystarczy spojrzec na stawki jakie
              MPGM zazadala w przetargu. Dlaczego Miasto ma przeplacac? Co sie bardziej
              liczy - interes spolki i jej pracownikow, czy interes mieszkancow?

              > A inna sprawa jest, czy miasto powinno miec w swoim posiadaniu zasoby
              komunalne
              >
              > mieszkan czy nalezy to puscic "na wolny rynek". Osobiscie uwazam, ze zasoby
              > komunalne powinny byc zarzadzane przez miasto (i dofinansowywane, bo inaczej
              > mieszkancy nie sprostaja czynszom i wielkosci finduszy remontowych). Wale
              nie
              > musi sie to wiazac z korupcja. Rozumiem, ze Pan jest zwolennikiem
              prywatyzacji
              > wszystkiego. I tu sie roznimy.

              Mieszkancy nie sprostaja czynszom bo musza utrzymywac MPGM z jego anarchiczna
              struktura, biologami w roli dyrektorow i roznego rodzaju przekretasami i
              obibokami, ktorzy biora kase za darmo. I cenie sobie GW ze pisze o takich
              przekretach.

              Zapomnial Pan o dodatkach mieszkaniowych, ktore wymyslono po to by pomagac
              osobom, ktorych nie stac na utrzymanie swojego lokalu.

              Na koniec - myslalem o sprzedazy spolki a nie sprzedazy lokali miejskich. To
              roznica. Miasto chroni MPGM bo to jego wlasnosc. Jakby sprzedalo spolke - a
              inwestor nie zrobilby z nia porzadku - pogoniloby prywaciarza gdzie pieprz
              rosnie. I na tym polega roznica pomiedzy firma prywatna a komunalna. I tu sie
              roznimy, ja widze te roznice, a Pan nie.
              • Gość: nowy gosc Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.aster.pl / *.acn.pl 20.12.03, 18:13
                Wylacze sie zaraz z tej dyskusji bo niestety mam kilka innych pilnych prac.
                Mysle, ze zgadzamy sie co do szeregu pryncypiow (i zasad, badz ich braku,
                ktorymi niestety az nadto czesto kieruja sie dziennikarze). Chyba nie zgadzamy
                sie co do strategii zarzadzania budownictwem komunalnym. Oczywiscie, ze trzeba
                je potanic ale nie kosztem zwalniania kompetentnych (podkreslam: kompetentnych
                i znajacych realia pracownikow), nie kosztem srubowania cen czynszow. Mysle, ze
                rowniez nie poprzez dzika prywatyzacje - takie przetargi wygrywa czesto ten, co
                da najnizsza - choc zupelnie nierealna z punktu widzenia przedmiotu
                prywatyzacji - cene. Niech Pan zwroci uwage na to jakimi zasobami zarzadza
                miasto - przeciez to sa zdekapitalizowane budynki, czesto sprzed I wojny
                swiatowej, ktore wymagaja gruntownego remontu, w ktorych co raz wybucha gaz lub
                ktory grozi zawaleniem, a ludzie je zamieszkujacy to najczesciej najbiedniejsza
                ludnosc Poznania. Niech Pan porozmawia z pracownikami MPGM-u, ktorymi Pan tak
                pogardza, z jakimi problemami sie na codzien borykaja i ile spraw usiluja,
                czesto wrecz heroicznie i dla dobra ludzi tam mieszkajacych, zalatwiac. To
                bardzo latwo obsmarowac kogos jednym posunieciem piora w gazecie - w sposob
                nieodpowiedzialny i krzywdzacy. To jest zreszta w tej chwili polska
                specjalnosc - to wylewanie pomyj na innych. A czytelnicy sa zadni sensacji wiec
                przeciez nie beda sprawdzac czy kogos sie przypadkiem niesprawiedliwie nie
                schlastalo.

                • Gość: Mr konkurs Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.chello.pl 20.12.03, 20:10
                  Gość portalu: nowy gosc napisał(a):

                  > Mysle, ze zgadzamy sie co do szeregu pryncypiow (i zasad, badz ich braku,
                  > ktorymi niestety az nadto czesto kieruja sie dziennikarze). Chyba nie
                  zgadzamy
                  > sie co do strategii zarzadzania budownictwem komunalnym.

                  Zarzadzanie jest zarzadzaniem, niezaleznie od tego czy komunalka czy komercja.
                  Ani Pan jednak, ani ja nie przeskocze problemow, ktore wystepuja w firmie
                  komunalnej. Przynajmniej w polskich realiach. Miedzy innymi mamy tu
                  permanentny brak odpowiedzialnosci. W firmie prywatnej jest inaczej - jak zle
                  zarzadzasz, tracisz kontrakt. Nikt sie nie bedzie zastanawial co wlasciciel
                  firmy prywatnej zrobi z pracownikami, co zrobi z zainwestowanymi w
                  przedsiewziecie zlotowkami. Dlatego prywaciarz dwa razy sie zastanowi zanim
                  cos bedzie chcial pokombinowac, lub sobie "olac".

                  > Oczywiscie, ze trzeba
                  > je potanic ale nie kosztem zwalniania kompetentnych (podkreslam:
                  kompetentnych
                  > i znajacych realia pracownikow), nie kosztem srubowania cen czynszow.

                  Coz, kompetentni pracownicy nie sa zwalniani w firmie prywatnej, bo przynosza
                  kase. Sa zwalniani w komunalnym molochu, bo tam nikt nie mysli w wymiarze
                  rynkowym.


                  Mysle, ze
                  >
                  > rowniez nie poprzez dzika prywatyzacje - takie przetargi wygrywa czesto ten,
                  co
                  >
                  > da najnizsza - choc zupelnie nierealna z punktu widzenia przedmiotu
                  > prywatyzacji - cene.

                  To demagogia.
                  Jest umowa o zarzadzanie, a w niej warunki kontraktu. Sa kary za
                  nieprzestrzeganie umowy, umowa moze byc natychmiast wypowiedziana przez miasto
                  jak zarzadca nie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow.
                  Inna sprawa to debilne ujecie w cenie przetargu konserweacji i sprzatania -
                  miasto samo wymusza rozmycie mozliwosci precyzyjnej kalkulacji firmom z
                  zewnatrz. Bo przeciez tylko MPGM zna realne koszty utrzymania technicznego.
                  Debilne jest samo dopuszczenie MPGM do udzialu w przetargu. Czy jest tu rowna
                  konkurencja? Prawo to dopuszcza, ale czy wlodarz miasta, ktoremu zalezy na
                  pozykaniu najlepszego zarzadcy dla swoich nieruchomosci nie powinien inaczej
                  zorganizowac struktury zarzadzania? MPGM powinna byc zlikwidowana, a
                  pracownicy spolki przekazani 'aportem' do zwyciezcy przetargu. Problem jest z
                  dzialem technicznym MPGM? Wydzielic go i sprzedac. Utrzyma sie na rynku, bo
                  swiadczy uslugi dla calego miasta.

                  > Niech Pan zwroci uwage na to jakimi zasobami zarzadza
                  > miasto - przeciez to sa zdekapitalizowane budynki, czesto sprzed I wojny
                  > swiatowej, ktore wymagaja gruntownego remontu, w ktorych co raz wybucha gaz
                  lub
                  >
                  > ktory grozi zawaleniem, a ludzie je zamieszkujacy to najczesciej
                  najbiedniejsza
                  >
                  > ludnosc Poznania.

                  Taka jest wieksza czesc naszego kraju. I daje sie tym zarzadzac racjonalnie.
                  Dlaczego ma nie dac sie w Poznaniu?

                  > Niech Pan porozmawia z pracownikami MPGM-u, ktorymi Pan tak
                  > pogardza, z jakimi problemami sie na codzien borykaja i ile spraw usiluja,
                  > czesto wrecz heroicznie i dla dobra ludzi tam mieszkajacych, zalatwiac. To
                  > bardzo latwo obsmarowac kogos jednym posunieciem piora w gazecie - w sposob
                  > nieodpowiedzialny i krzywdzacy.

                  Nie pogardzam pracownikami spolki, pogardzam forma organizacji, w jakiej
                  pracuja i jaka dopuszcza sytuacje, w ktorej dziennikarz ma o czym pisac.

                  Pozdr.
                  • Gość: nowy gosc Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.12.03, 20:35
                    Problem polega na tym, ze w tym artykule nie ma ANI SLOWA na temat sposobu
                    zarzadzania przez MPGM, na temat kompetencji jego pracownikow, czy tez
                    kompetencji tak obsmarowywanych prezesow. Jest natomiast o tym, ze ktos kogos
                    tam komus polecil (albo i nie). A to po prostu nie ma nic do rzeczy. Z
                    polecanych osob mozna wybrac osobe najbardziej kompetentna, ktora przez to, ze
                    zostala polecona nie traci swoich kompetencji. W tym artykule nie ma zadnych
                    rzeczowych argumentow na temat merytorycznego sposobu funkcjonowania firmy
                    MPGM. Generalnie chodzi w nim o to, zeby wytworzyc odpowiedni "klimacik wokol
                    instytucji", a to jest niestety ten typ dziennikarstwa, ktory uwazam za
                    obrzydliwy.

                    Inna kwestia to to, ze to nie jest tak ze w innych miastach sie udalo, tylko
                    Poznan pozostal osamotniony... W innych jest ten sam problem. A ze prywatyzacja
                    nie zawsze sluzy najubozszym mieszkancom mieszkan komunalnych, o tym niestety
                    przypominaja przyklady miast amerykanskich i proby rewitalizacji rozpadajacych
                    sie centrow wlasnie w taki sposob. Tak wiec problem jest bardziej zlozony
                    a "niewidzialna reka rynku" nie zawsze sprzyja tym, ktorzy najbardziej na to
                    zasluguja (zeby nie bylo niejasnosci - sam jestem liberalem ale widze
                    ograniczenia liberalnej ideologii). Tez pozdrawiam...

                    • Gość: Mr konkurs Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.chello.pl 21.12.03, 17:17
                      Gość portalu: nowy gosc napisał(a):

                      > Inna kwestia to to, ze to nie jest tak ze w innych miastach sie udalo, tylko
                      > Poznan pozostal osamotniony... W innych jest ten sam problem.

                      W wielu innych miastach nie ma problemu lamania prawa (ustawa o gosp.
                      komunalnej), co ma miejsce w Poznaniu. Nie ma problemu olbrzymich kosztow
                      utrzymania zasobu - i nie mowimy tu o remontach, mowimy o olbrzymich kosztach
                      utrzymania molocha w formie MPGM.

                      > A ze prywatyzacja
                      >
                      > nie zawsze sluzy najubozszym mieszkancom mieszkan komunalnych, o tym
                      niestety
                      > przypominaja przyklady miast amerykanskich i proby rewitalizacji
                      rozpadajacych
                      > sie centrow wlasnie w taki sposob. Tak wiec problem jest bardziej zlozony
                      > a "niewidzialna reka rynku" nie zawsze sprzyja tym, ktorzy najbardziej na to
                      > zasluguja (zeby nie bylo niejasnosci - sam jestem liberalem ale widze
                      > ograniczenia liberalnej ideologii).

                      Trudno jest mi dostrzec negatywne przyklady ze stanow. Czy mamy tam
                      zarzadzanie lokalami przez firmy publiczne? Czy wladze publiczne utrzymuja tam
                      zasoby lokali pozostajac ich wlascicielem? Nie! Wladze WSPIERAJA wlascicieli
                      lokali w tym by ci udostepniali je dla biednych i wyrzuconych na margines.
                      Mamy Government Assisted Housing - a nie Government Owned Housing... U nas
                      komunizm wypaczyl podejscie do wlasnosci. Prywatnym wlascicielom sie zabiera,
                      panstwo i samorzady przejmuja i nie chca oddac. Nasze wladze publiczne na sile
                      wiosluja zamiast sterowac. No widac jak wiosluja, w krzaki wioslujka, gdzioe
                      by sie czlowiek nie obejrzal. Ale to juz inny temat :-)

                      Pozdrawiam.
                      >
    • Gość: Sylwester Zielińsk Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 12:25
      Pani redaktor odwala kupę dobrej roboty. Bo nie chodzi tu o polecaniu kolegów
      do pracy w prywatnej firmie, ale o "wyciąganie" forsy z miejskiej -publicznej
      kasy! I taka jest różnica Panowie z PiS-u! Żadna firma prywatna zajmująca się
      zarządzaniem nieruchomościami nie wywalałaby 5 tys. miesięcznie na faceta,
      który robiłby kartki świąteczne i zdjęcia, w dodatku nie chodząc do pracy -
      taniej kosztowałoby zlecenie tego agencji reklamowej. A Łysakowski w MPGM to
      nie był przypadek - w tym czasie przez kupę lat zajmował się pielęgnacją
      radnego Filipa Libickiego z PiSu (syna posła) wspólnie z nim zamieszkując,
      biegał w kampanii Jacka Tomczaka (radnego PiS), a nie akurat Andrzeja
      Grzybowskiego, o którym mowa w artykule. Tak czy owak, Prawo i Sprawiedliwość w
      Poznaniu wa swoje prawo i swoją sprawiedliwość - "TERAZ KURWA MY". I nie
      wzrusza mnie, że mają rodziny, ja sam mam 4 dzieci - to nie powód żeby kraść -
      bo tak sie nazywa kombinowanie miejskiej kasy na lewe zlecenia. No bo
      Łysakowski chyba wszystkiego dla siebie nie brał ?:)
      A Rybacki- rzecznik MPGM - kuzyn radnego PiS, jest rzałosny. Niech Pan powie,
      czy ma Pan przygotowanie do pracy na stanowisku rzecznika Panie Rybacki? Jakis
      papierek o studiach dziennikarskich czy cos takiego? Oczywiście to jasne, że
      mój kuzyn tam nie pracuje, bo nie jestem radnym Górskim z PRAWA I
      WWWWWWWWWRRRRRR SPRAWIEDLIWOŚCI! Jasne więć - to Rybacki wciągnął Górskiego do
      Rady :)Czy jak? Rodzinna karuzela PiSu się kręci - MPGM, TBS .... A jacy oni
      religijni! Libicki to w kampani w moim Kościele nawet był. Chyba zmienię
      Kościół......
      • Gość: Tomasz Górski Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.um.poznan.pl 21.12.03, 20:29
        Jak pisałem Łukasz Rybacki dłużej pracuje w MPGM niż ja jestem w Radzie
        Miasta , na zatrudnienie Łukasza nie miałem zadnego wpływu.
    • Gość: fun Re: Byli szefowie MPGM zatrudniali kolegów i znaj IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 18:10
      Faktycznie niezła granda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka