Dodaj do ulubionych

Ortopeda Zahorski

10.12.09, 19:10
Miałem wątpliwą okazje poznać "ludzkie oblicze "lekarza ortopedy Lecha
Zahorskiego w przychodni specjalistycznej szpitala na Józefowie.Takiego
traktowania pacjenta,bezduszności ,arogancji,buty,i braku wychowania
nie spotkałem nigdzie .Moją mame 84 lata P.lekarz potraktował jak
przedmiot,a mnie osobiscie jak natrętnego petenta.Brak dobrej woli i
odrobiny ludzkich uczuć to cechuje tego Pana.Proszę o opinie o tym
lekarzu, czy tylko ja miałem tą "wątpliwą przyjemność.
Obserwuj wątek
    • Gość: anka Re: Ortopeda Zahorski IP: *.ats.pl 10.12.09, 20:10
      ooo, jestem zdziwiona. To samo imię i nazwisko , ale ja leczyłam
      depresję .Ja znam go jako psychiatrę i internistę.Przyjemność też
      była bardzo wątpliwa
      • Gość: fifa Re: Ortopeda Zahorski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 22:40
        To ten sam, to samo imię i nazwisko - Ortek Zahorski.
    • Gość: córka Re: Ortopeda Zahorski IP: 195.93.162.* 10.12.09, 23:21
      Rozumiem Cię doskonale, bo przeżyłam to samo co Ty ale w związku z
      panem doktorem ortopedą Dąbrowskim, półtora roku temu. Wydawało mi
      się, że gorszej kanalii od niego już być nie może. Też chodziło o
      mame, ktora jest w wieku Twojej. Przez wiele lat chodzila o kulach,
      po nierozpoznanym złamaniu nogi w panewce biodrowej. Jedna noge ma
      krótszą. Gdy dwa lata temu złamala podudzie zdrowej nogi,i
      przeleżała w gipsie prawie pięć miesięcy sprawa oczywistą było, że
      chodzic nawet na kulach już nie będzie. Prosilam o jakąś
      rehabilitację, pan doktor powiedział, że w tym wieku szkoda już
      rehabilitować, bo to drogo kosztuje, a młodsi czekają w kolejce.
      Poprosilam więc o przepisanie zlecenia na najprostszy wózek
      inwalidzki, żeby mama mogła przejechać do kuchni, innego pokoju albo
      do toalety. Jak się pan doktor dowiedział, że mieszkamy w bloku na
      drugim pietrze, to powiedzial, że wózka nie przepisze, bo to
      kosztuje, a ja i tak nie będę wyjeżdzać po schodach na spacery. Ten
      drań i kanalia z piekła rodem chciał moją matkę, która przez całe
      życie placiła wszelkie skladki i ubezpieczenia skazać na siedzenie w
      łóżku i patrzenie na przeciwległą ścianę aż do smierci!!! Niechby on
      posiedzial tak z miesiąc, to może rozum by mu zaskczył!!!
      Nosiliśmy z mężem mame po mieszkaniu na krześle. W końcu doszłam do
      wniosku, że dłużej tak nie można, poszłam na skarge do dyrektora
      szpitala. Zlecenie na wózek dostałam i zostałam przeproszona.
      Wątpię, czy szczerze, ale to mam już gdzieś! Dzięki temu wózkowi
      mama jeździ z nami na wczasy, dorodziny i gdzie sobie chce. Mojej
      mamie zrobil dodatkowa przykrość tym, że w trakcie wizyty nie
      zwracał się do Niej bezpośrednio (chociaz mama jest normalnym,
      sprawnym umysłowo człowiekiem), ale mnie zapytał "ile ona ma lat?" i
      pokazał na mame palcem! Żeby go pokręciło, łobuza! On też będzie
      kiedyś stary, drań!!
      • blackmondi Re: Ortopeda Zahorski 11.12.09, 08:54
        Kochani! Współczuje Wam z powodu doznanych przykrości, ale czemu-
        skoro piszecie o czlowieku z nazwiska - nie podpiszecie sie
        własnym???
        • Gość: anka Re: a to takie dziwne IP: *.ats.pl 11.12.09, 10:49
          że pisze się o lekarzu z nazwiska?
          Przecież jest strona z rankingiem lekarzy, tam mozna nawet wystawić
          ocenę.A co Ci da moje nazwisko? , czy to takie ważne?Po prostu
          pacjent!!!!
        • Gość: córka Re: Ortopeda Zahorski IP: 195.93.162.* 11.12.09, 12:55
          blackmondi napisał:

          > Kochani! Współczuje Wam z powodu doznanych przykrości, ale czemu-
          skoro piszecie o czlowieku z nazwiska - nie podpiszecie sie
          własnym??? <

          Dlatego, że ja, w przeciwieństwie do pana doktora nie jestem osobą
          publiczną i moje nazwisko niewielu, tu, na Forum, coś powie. Jeżeli
          pan doktor to przeczyta i poczuje sie urażony, to bardzo łatwo mnie
          znajdzie. Moje nazwisko tkwi pod skargą, jaką złożyłam bezpośrednio
          na rece dyrektora szpitala, a dla ułatwienia moja matka ma na imie
          Helena. A panu doktorowi publicznie, na korytarzu, w obecności
          innych pacjentów złożyłam życzenia, żeby tak jak moja matka, musiał
          siedzieć na łóżku, patrzeć na przeciwległą ścianę, ale że ja, w
          przeciwieństwie do niego jestem człowiekiem, to życzę mu żeby
          siedział tak tylko przez miesiąc. Pacjenci byli zachwyceni, nie
          znalazł się nikt, kto stanąłby w jego obronie, bo w gruncie rzeczy
          wszyscy mieli podobne wrażenia. Poza tym panu doktorowi chyba nie
          zależy na tym, żeby jego nazwisko dobrze sie kojarzyło, bo
          zachowywałby sie inaczej.
          Po tym incydencie spotkałam koleżankę, która jest po złamaniu
          kręgosłupa. Też leczył ją ten sam pan doktor. Poprosila o
          rehabilitację i usłyszała, że nic jej sie nie nalezy. Inny lekarz
          opieprzył ją za to, że nie dba o swoje zdrowie, powiedział, że jak
          zostanie bez rehabilitacji to stanie sie kaleką i natychmiast wysłał
          ją do sanatorium. Tu już nie chodzi o chamstwo lekarza, ale o jego
          brak kompetencji.



          • bursztyn9 Re: to dziwię się bardzo panu dr. 11.12.09, 17:44
            bo sam kilka lat temu miał bardzo cięzki wypadek, wiele miesięcy był
            przykuty do łóżka.Nikt nie wierzył ,że z tego wyjdzie. I dziś kiedy
            wyszedł, dalej nie rozumie ludzi.?
            • bursztyn9 Re: to dziwię się bardzo panu dr. 23.07.16, 10:36
              i tu się mylisz. Ortopeda to brat Zahorskiego internisty +psychiatry. Jest kierownikiem przychodni w Godzie. I to ten właśnie Zahorski miał wypadek
              • bursztyn9 Re: to dziwię się bardzo panu dr. 23.07.16, 10:37

      • realista56 Re: Ortopeda Zahorski 11.12.09, 10:05
        Dziękuje za opinie ,bo właśnie taką samą sytuacje miałem.Też chodziło
        o zlecenie na wózek.Cóż widocznie ten "Pan" już tak ma i ja rozpoznaje
        tu jakąś chorobe ,moze koledzy po fachu by Go zbadali,albo dyrekcja
        szpitala by go "uzdrowiła i pozbyłby się tych fobii.
    • jolanta-789 Re: Ortopeda Zahorski 21.07.16, 13:57
      Jestem po operacji haluksów. Operacja odbyła się poza Radomiem. Do doktora Zahorskiego udałam się na zdjęcie szwów. Nawet nie widząc mojej stopy ( była zabandażowana) ,,wdał wyrok?, że źle, że metoda nie taka, że???.W końcu po zdjęciu opatrunku, że szew za długi, że trudno będzie wyjąć nić, że chyba coś tam zostało bo się nie da itd. Krytyce nie było końca. Na moje pytanie ,,czy wizualnie stopa operowana wygląda źle? odpowiedział, że dobrze, ale ??????.nie wygląd najważniejszy , ale to co w środku. Na koniec stwierdził, że w Radomiu operuje się inną metodą, a tej ,,mojej? to on nie zna, nie dostanę skierowania na prześwietlenie ? bo nie będzie takiej potrzeby, nie dostanę skierowania na rehabilitację ? bo nie ma takiej potrzeby. Chcę zaznaczyć, że metod operacji jest ogromna ilość. Ta, którą ja miałam robioną operację jest jedną z wiodących. Szew jest bardzo ładny, pięknie się goi. Z całej operacji jestem zadowolona ? obyło się bez bólu i powikłań. Najbardziej rozbawiła mnie ocena zachowania pana doktora przez mojego męża, który był ze mną. Stwierdził on, że zachowywał się nie jak lekarz, lecz jak hydraulik, który z zasady krytykuje pracę poprzednika
      (z całym szacunkiem dla tego zawodu), nie zważając na uczucia pacjenta, a w konsekwencji pokazując swój brak profesjonalizmu, kultury osobistej, arogancję i kompleksy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka