sono_andrzej
23.05.10, 18:50
Proszę Państwa o czym tu w ogóle jest mowa?
Po pierwsze. Olimpijczycy są i tak straceni dla radomskich uczelni,
bo ci ludzie nie po to włożyli gigantyczny wysiłek w naukę by nie
sięgać po indeksy najlepszych uczelni w Polsce lub za granicą.
Po drugie. Ile młodych ludzi, którzy wyjechali z Radomia do ośrodków
akademickich na 5 lub 6 lat nauki tutaj wraca? Sądzę, że niewiele.
Dzieje się tak z prostej przyczyny - nie ma do czego wracać.
W Radomiu nie ma zwyczajnie dla nich pracy i należy to jasno
powiedzieć. Gadanina władz miasta jest w tym przedmiocie polityczną
pokazówką.
Po trzecie. Potencjał Radomia z roku na rok słabnie. Ubywa
mieszkańców i co gorsza tych najważniejszych z punktu widzenia
przyszłości Radomia, czyli właśnie młodych, wykształconych zdolnych
do reprodukcji ludzi.
Dlatego miasto musi się skupić na działaniach przyciągających
inwestycje, które nie tylko dadzą pracę niskowykwalifikowanym ale
również specjalistom. To zadanie na co najmniej kilka lat. Ci którzy
w tym lub przyszłym roku wyjadą na studia zapewne nie wrócą, ale
może kolejne roczniki zaczną upatrywać w Radomiu dobre miejsce do
życia.
Prawda jest taka, że ludzie osiedlają się tam gdzie jest im dobrze,
więc skoro Radom traci tysiąc mieszkańców rocznie to jest to poważny
sygnał dla władz miejskich, że Radom nie jest przyjaznym miastem dla
ludzi.