six_a 18.11.04, 15:08 Takie nieśmieszne te dzisiejsze wątki... A wiesz jaki wiatr? :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kopov Re: Kopov? 18.11.04, 15:11 moje czy wszystkie? podobno niemowle zginęłło w stolicy Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Kopov? 18.11.04, 15:17 nie Twoje :) Pojechałam do centrum i jestem przekonana, że tak będzie wyglądał koniec świata. Wszędzie korki, straże pożarne, służby usuwające z ulic jakieś kawałki dachów, normalnie w szoku jestem. Żeby zaparkować samochód, musiałam szukać bezdrzewnej okolicy. I jeszcze widziałam, jak się jakaś pani z ulicy podnosiła, nie wiem, potknęła się/wiatr ją przewrócił? Co z tym niemowlakiem? Drzewo na wózek runęło? Odpowiedz Link Zgłoś
kopov Re: Kopov? 18.11.04, 15:18 za duze majtki pewnie maiała i zadziałały jak spadochron albo zagiel:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kopov Re: Kopov? 18.11.04, 15:26 od dołu wiało mini trąba powietrzna jej się wkręciła, moze to ta od tamponu?:) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Kopov? 18.11.04, 15:28 że od wiatru jej pod gardło podszedł? to może wymiotne by pomogły albo rycyna? :) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Kopov? 18.11.04, 15:39 i ile możliwości interpretacyjnych... :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kopov Re: Kopov? 18.11.04, 15:40 tyle ile gaci i wiatrów:) ciekawe czy wyznaczyła różę wiatrów:))))? Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Kopov? 18.11.04, 15:43 jakby wyznaczyła, to by jej nie zgięło do chodnika :)))) a może po prostu się źle wypięłą z tymi gaciami i dlatego... :) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Kopov? 18.11.04, 15:52 od córki, to mogłyby jej nie wystarczyć, znaczy na jedną nogę by musiała i przylepcem do tyłka :)))) no, patrz, stringi trzeba na wiatr, jakie to proste! Odpowiedz Link Zgłoś
kopov Re: Kopov? 18.11.04, 15:53 to sznurek i popielniczka na przód, rozmiar by dopasowała:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
e-xtaza Re: Kopov? 18.11.04, 15:15 uwaga dzisiaj na pana wiatra wydmucha każdego Odpowiedz Link Zgłoś
mariegold Re: Kopov? 18.11.04, 15:48 Ja dziś od rana walczę z wiatrem, a raczej z oknem w kuchni. Jest stare i nieszczelne,jak tylko mocniej zawieje, to otwiera się na roścież i wali w bok lodówki. Rano, jak lało, to dodatkowo wlewały się hektolitry wody na blat kuchenny. Przystawiłam okno sześciopakiem wina, ale to okazało się za mało- sześciopak ładnie zjechał sobie z blatu na podłogę, więc dorzuciłam jeszcze 5 litrowy baniaczek wody. Co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Kopov? 18.11.04, 15:53 deszcz był rano, ale jak wyszłam, to mi zalało spodnie do kolan, tak zacinało :) Odpowiedz Link Zgłoś