Gość: Jacek
IP: *.cm-upc.chello.se
19.03.04, 23:29
Proponuje abysmy powspominali nie tylko nasze wspolne kolezanki i kolegow z
lawy szkolnej ale rowniez ulubionych nauczycieli z tego okresu. To im sie
nalezy! Wielokrotnie bowiem, musieli sie wtedy mocno nad niektorymi z nas
napracowac! My zas, nie zawsze potrafilismy okazac im nasza wdziecznosc. Dzis
jest juz, w wielu wypadkach, na to za pozno, w niektorych nie, ale
powspominac warto! Ja zaczne od kilku moich faworytow:
Pani ? Grzyb - nauczycielka w szkole podstawowej nr. 13 pod koniec lat 60-
ych, swietny nauczyciel, pedagog, cieply, dobry czlowiek.
Helena Banderowna - nauczycielka fizyki w Lic. im. Syrokomli, czlowiek serce,
najbardziej oddana tym, ktorzy potrzebowali wsparcia najbardziej. Wiem cos o
tym!
Alfons Wicherek - dusza czlowiek! Wymagajacy, konkretny, profesjonalny ale
jakze uroczy w tym co robil! Uczyl w wielu radomskich szkolach. "Trupy za
bramke, marsz!" "Trupy" to ci nieprzygotowani do gimnastyki (chorzy, brak
stroju, niechec itp.)
Hanka Jakubowska - Zwalismy ja poprostu Hanka dlatego, ze byla niewiele
starsza od nas a od niektorych nawet mlodsza. Uczyla m.in. w Lic. dla
pracujacych w Rynku (w dawnym Chalubinskim). Byla swietna polonistka! Byla
tez bardzo dzielna! Potrafila zapanowac nad czasami niesforna, malo
zaangazowana klasa, swoja wysoka kultura osobista i ciekawym sposobem
prowadzenia zajec. Co dzieje sie dzis z Hanka? Czy ktos wie?
Pozdrowienia dla tych, ktorzy pociagna ten watek, Jacek.