radomianin79
17.09.11, 13:54
Niedawno zakończono gruntowną modernizację zabytkowego Parku im. Tadeusza Kościuszki w Radomiu a w tym aleję J. Chrapka. Remontu doczekała się także główna aleja parkowa im. Biskupa Jana Chrapka. Aleja została wyłożona płytami granitowymi, kostką i punktowo podświetlona od dołu diodami. W trakcie prac wymieniono wszystkie alejki i oświetlenie. Pojawiły się także stylizowane ławki i kosze na śmiecie. Nasadzono również ponad 300 drzew. Koszt prac wyniósł ponad 7 mln złotych. Ulubiony park radomian w pełnej krasie ukazał się wiosną, gdy pojawiła się zieleń i zakwitły kwiaty na rabatach.
A dziś mamy wrzesień, zbliża się jesień, i co mamy?
Aleję J. Chrapka nadaje się już do ponownego remontu i tak: przepaliły się diody w alejkach, oświetlenie chodnikowe, diody niektóre ktoś obcasem stłukł, psy rozkopały nasadzenia, alejki żwirowe są błotniste, bo za mała warstwa żwiru, rozdeptane trawniki, sciezki bo ludzie robia skróty, a możneby poprowadzić po nich nowe alejki. ławki pomazane, oswietlenie stłuczone, no taki jest stan parku. Zauwazyłem, iż miasto wydało pieniądze na remont, ale wydaje pieniądze na psucie. Jak?
I tak.... miasto płaci ekipie zamiatającej, która nie umie czyścić kostki, wymiata / usuwa z pomiędzy kostek żwir, ziemię, który spalał kostki. Zamiatarka ustawiona na mocny nacisk, głeboko wymiata żwirek, który łączył kostki, a dziś mamy to co may, kostki wypadają, są braki w kostce i dziury pomiędzy płytami. Jaka to jest ekipa sprzątająca ten teren, kto czyści chodnik, tak, by wymiatać resztki tego co spajało kostki, deptak sprzątany jest nieumiejętnie, nieprofesjonalnie.
Kostka jest ułożona byle jak, są za duże odstępy miedzy kostkami, i na deptaku, i w parku, postanowiono wypełnić je piaskiem, ziemią, żwirkiem tym podobnym materiałem. Domyślam się że tą maszyną usuwają to wypełnienie z pomiędzy kostek, robią się ponownie szczeliny, kobietom wpadają z powrotem obcasy, i tym sposobem narusza się stabilność i kostki wypadają, są ubytki, i dziury, przez które można połamać nogi, zwichnąć, skręcić. Miało być tak reprezentacyjnie a wyszło dziadowsko.
Apeluję do urzędników o kontrolę, a tych co sprzątają maszynami, aby się przeszkolili obsługą, bo tylko maszyna może tak głęboko wniknąć i usunąć spoiwo łączące kostkę. Proponuje zabetonować, albo wylac asfalt, będzie na dłużej starczy. A piszę poruszam ten problem, bo to z naszych podatków idzie remonty czy zamiatanie ulic.
Historia radomskiego parku sięga XIX wieku. Wraz z budową gmachu Komisji Województwa Sandomierskiego w 1827 r. postanowiono założyć ogród angielski. Park Kościuszki, pomimo upływu lat, zachował swój kształt, zasadniczym zmianom nie uległ także układ przestrzenny.