Dodaj do ulubionych

Właścicielka lokalu opowiada o "Kuchennych rewo...

30.03.12, 19:28
Albo restauracja albo disco. To zupełnie dwa inne lokale. Disco profanuje restaurację, a prawdziwa restauracja nie do końca pasuje do disco. Dobre jedzenie kosztuje, a najłatwiej w Radomiu zarobić na odreagowywujących młodych ludziach, co chcą się napić i pobawić, już niekoniecznie zjeść, bo i za co... jak tu w Radomiu tak trudno zarobić, a kto dobre jedzenie sprzedaje w przystępnych cenach ?
Obserwuj wątek
    • Gość: gtr Nie wszystko złoto co się świeci IP: *.radom.vectranet.pl 30.03.12, 20:58
      Pani Gesler jest przereklamowana, ja byłem w jednej z jej warsiawskich restauracji, nie dość, że drogo jak c h o lera, to jeszcze dania małe, najeść się nie mozna, jak dla dziecka, i na dodatek jej restauracje gotują miernie, mają jedzenie okroooopne, niesmaczne, mdłe. Pomyłka, byłem 2 razy próbowałem kilku dań, nie jestem restauratorem, ale smakoszem, i wiem ze w jej restauracjach ma okropne jedzenie, menu
      • Gość: Oburzony Re: Nie wszystko złoto co się świeci IP: *.radom.vectranet.pl 30.03.12, 22:21
        Tej pani Ewie i jej personelowi Radom dziękuje za super promocję i reklamę. Jesteśmy z pani dumni, z pani kultury osobistej, elokwencji, profesjonalizmu i wyczucia smaku. Pani Ewa powinna zostać Honorową Radomianką. Toż to skarb prawdziwy.
        • biodzio Re: Nie wszystko złoto co się świeci 31.03.12, 01:18
          ech, ja nie wiedziałam czy się z tej pani śmiać czy płakać...
      • Gość: Radom Tupet i fatalna fryzura :) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.03.12, 22:25
        To co ta pani i inwestor zrobili z Wentzla w Krakowie to rozpacz - niezwykle eleganckie miejsce zostało zastąpione jarmarcznymi zasłonami i dosłownie zagracone. Z eleganckiej restauracji Gesslerowa zrobiła jarmarczną karczmę. Zasłony, bażanty, przesyt i bezguście!

        Pani Ewo, pani oleje tą nadętą i mocno przereklamowaną "restauratorkę" ... szkoda słów!
        • Gość: paweł czarnecki Re: Tupet i fatalna fryzura :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.12, 22:46
          no tak za to pani Ewa ma doskonały disco polowy gust i wyszukany język i ogólnie fajna babka z niej
          • Gość: Radom Re: Tupet i fatalna fryzura :) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.03.12, 10:07
            Nie wiem czy byłeś kiedyś w Wentzlu zanim Gesslerowa tam zawitała ze swoim inwestorem?
            • kaga9 Re: Tupet i fatalna fryzura :) 31.03.12, 12:34
              Ja byłam w Wentzlu. Nie pamiętam smaku jedzenia, więc zapewne nic szczególnego (co nie znaczy, że złe). Pamiętam za to, że trzy razy prosiliśmy o rachunek, bezskutecznie. Tłumów nie było, więc argument o zaganianych kelnerach odpada sam przez się.
              • Gość: Anja Re: Tupet i fatalna fryzura :) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.03.12, 14:14
                A co tam jedliście, że tyle trzeba było czekać na rachunek? Teraz, ta nowa właścicielka z pewnością nie pozwoli, żeby klienci byli tak upokarzani :)

                • kaga9 Re: Tupet i fatalna fryzura :) 31.03.12, 16:19

                  > A co tam jedliście, że tyle trzeba było czekać na rachunek?

                  A czy to ma znaczenie? Wydawało mi się, że klasę lokalu poznaje się po tym, jak traktuje gościa bez względu na to, co zamawia. Upokorzyć może ktoś na podobnym poziomie, przecież nie prostactwo innych, na litość boską:)
                  • Gość: Anja Re: Tupet i fatalna fryzura :) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.03.12, 19:27
                    Nie rozumiem Kaga dlaczego jesteś taka agresywna - pytam jedynie czy Wasz rachunek nie był na zbyt wiele osób i sporo dań, napojów, etc.

                    Z agresją nie do twarzy pięknym kobietom :)

                    • kaga9 Re: Tupet i fatalna fryzura :) 31.03.12, 20:32
                      Nie miało być agresywnie, jeśli tak zabrzmiało, sorry:)

                      • Gość: Anja Re: Tupet i fatalna fryzura :) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.04.12, 19:56
                        Si, lo siento tambien, dulcita!
      • Gość: mon Re: Nie wszystko złoto co się świeci IP: *.radom.vectranet.pl 30.03.12, 23:09
        Ja też byłam i jadłam w restauracji Gesslerowej i bardzo mi smakowało. Masz racje porcje były małe ale smak potraw był wyjątkowy i nie żałuję wydanych wtedy pieniędzy. O gustach nie dyskutuje się bo każdy będzie sądził coś innego ale prawda jest taka że poziom większości restauracji w Polsce pozostawia wiele do życzenia.
        • Gość: anonim Re: Nie wszystko złoto co się świeci IP: *.radom.vectranet.pl 30.03.12, 23:28
          co prawda nie bywam w wykwintnych restauracjach aczkolwiek duzo "restauracyjnych" programow ogladam w tv i z tego co sie domyslic moge to to, ze porcje sa male bo wychodza z zalozenia ze do dania glownego zamowisz przystawke no i jakis deser (np. nalesnik czy ciasto) ktory de facto tez zapycha.
      • dogen45 Masz rację gtr, mocno przereklamowana 31.03.12, 00:16
        Też byłem w jej warszawskim lokalu i mocno się rozczarowałem. Wrażenia podobne do Twoich
    • biodzio Właścicielka lokalu opowiada o "Kuchennych rewo... 31.03.12, 01:16
      Właścicielka lokalu zachowywała się jak rozhisteryzowane dziecko, to ryczy to się obraża, normalnie jakbym widziała małe rozkapryszone rozpuszczone dziecko. Co do Magdy Gessler, oczywiście że kuchenne rewolucje są trochę przereklamowane, bo to przecież z założenia ma być SHOW więc co innego się po tym spodziewaliście. Ale jej reakcji się nie dziwię, albo wiejska dyskoteka albo dobra knajpa, trzeba wybrać.
      • Gość: Rozmodlony Re: Właścicielka lokalu opowiada o "Kuchennych re IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.03.12, 08:02
        Te całe "rewolucje" to kuchenna odmiana "detektywa" Rutkowskiego - dużo chamstwa, tupetu i niewyszukanego języka głównej aktorki tego kiepskiego przedstawienia. Taki ogólny magiel jak to zwykle w TVN, stacji dla ludzi o niewyszukanym guście.

        Zastanawiam się jednak dlaczego ludzie dają sobą tak pomiatać tej ordynarnej babie? Jak taka z niej świetna organizatorka, to czemu nie pomoże szwagrowi, który wisi 20 baniek i robi uniki przed komornikami. Chcieli mu nawet zlicytować gary, ale się okazało, że to wypożyczone!

        Mało kto wie, że Gesslerowa to malarka z wykształcenia :)
        • Gość: kacmoralny Re: Właścicielka lokalu opowiada o "Kuchennych re IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.12, 08:12
          zawracanie Wisły kijem, wiadomo, że to show, że w cztery dni świata a nawet restauracji się nie stworzy, ale... Taką szansę można wykorzystać. Być może kwestia montażu programu zmienia nieco obraz, ale nie da się wmontować czegoś czego nie ma, a tu krzyk, płacz, wyzwiska zamiast podpatrywania, nawet jeśli zdaniem tutejszym smakosz p. MG nie jest genialna to jest lepsza od p. Ewy jako restauratorka. A tak przy okazji to p. Ewa nie zna nawet konkurencji: w Radomiu piwnica i stare mury się przyjęły, tylko samemu trzeba mieć pojęcie co gdzie i kiedy.
        • Gość: jadalnia Re: Właścicielka lokalu opowiada o "Kuchennych re IP: *.ip.jarsat.pl 31.03.12, 20:41
          a co ma wykształcenie do dobrej kuchni?
          teraz "restauracje" są pełne wyedukowanych kucharzy po gastronomikach a dobrze zjeść nie ma gdzie :(
    • radomiec Pani Ewa wykazała się... 31.03.12, 09:28
      ... charakterystyczną dla radomskich "biznesmenów" kulturą. Tekst o operacyjnym wyciąganiu buta z d... i kilka innych przed kamerami telewizji to doskonały pokaz tego o co chodzilo radomskiej biznesmence. "Niech przyjedzie, wychwali mi lokal, rozreklamuje, nic nie rusza i sie wynosi a ja nachapię się kasiorki". A tu taka przykrość. Myślę pani Ewo, że powinna pani zająć się jakąś mniej delikatną robotą niż prowadzenie restauracji. Usługi szewskie?
      Jeśli chodzi o pojawiające się głosy o wstydzie dla Radomia. A co ma do tego Radom? Nie on nawalił kichy i nie on powinien się wstydzić.
      • Gość: odp Re: Pani Ewa wykazała się... IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.12, 09:45
        wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/podhalanska-rewolucja,2,5074549,kiosk-wiadomosc.html
        Powyżej wyjątkowość innej restauracji.
      • Gość: Tom Re: Pani Ewa wykazała się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.12, 09:49
        Ale w czym problem ,jak ktoś się zgodził na udział w show to wiedział co go czeka,nie mieszał bym tutaj Radomia i nie wrzucał do jednego garnka wszystkich ludzi prowadzących działalność w naszym mieście .W innych miastach Polski a i tak wychwalanej Europy też są rożne lokale i ludzie.
        Także te narzekania ,że to tylko u nas coś takiego się mogło zdarzyć są przesadzone .
        • Gość: DJBobo Re: Pani Ewa wykazała się... IP: *.radom.vectranet.pl 31.03.12, 11:43
          Wizytówką miasta są jego mieszkańcy
          • Gość: Kessler Re: Pani Ewa wykazała się... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.03.12, 12:00
            To co powiesz o Warsiwace jak tam wszyscy przyjezdni, głównie "sledziki" zza Buga?

    • Gość: pyszna G Re: Właścicielka lokalu opowiada o "Kuchennych re IP: 194.181.137.* 31.03.12, 13:17
      TVN i Gesler. Tam gdzie Polska tam same negatywy. Żeby nie być gołosłownym:
      wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/podhalanska-rewolucja,1,5074549,kiosk-wiadomosc.html
    • metallo Właścicielka lokalu opowiada o "Kuchennych rewo... 31.03.12, 16:48
      A ja uważam, że ten odcinek kuchennych rewolucji pokazał .... Radom w pigułce. Może ludzie, którzy to oglądali w innych częściach Polski nie będzie to obchodziło, ale moim zdaniem ten odcinek pokazał w soczewce wszystkie przywary tego miasta i ten wpis kieruję do wszystkich mieszkających w Radomiu i okolicach.

      1. Sama Gesslerowa powiedziała, że w tym mieście miesza się teraźniejszość i przeszłość. Chodziło o komunę. Z jednej strony zabytkowe budynki, ale rozwalające się i nowe odrestaurowane - tylko do siebie niepasujące. Kontarst między Starym Browarem i nową elewację - "zielone tynki". Dzizas, cały Radom jest taki disco-polo-bazarowo-odpustowo-ciepłe-kluchy. Jak już coś się odnawia to musi to być kiczowate, pstrokate, brak wyczucia przestrzeni i kolorów. Nie mówię tutaj o Żeromce - centralna ulica miasta jest naprawdę ładnie odrestaurowana, ale chodzi mi o to co się dzieje, jak odejdziemy trochę dalej. Zróbcie mały test sami. Przejedzcie się po Radomiu czy to autobusem, czy samochodem i porozglądajcie się uważnie. Zajrzyjcie w uliczki i zaułki, których zazwczyaj nie zauważacie jak jeździcie do pracy, czy szkoły. Z jednej strony ładne, ale zaniedbane budynki i "jeb" nowoczsny pstrokaty budynek ze szkła i stali niepasujący do niczego. A jak wogóle nie ma nowoczesnych budynków to widoki robią się naprawdę depresyjne. I to nawet w centrum. Jakieś uliczki bez asfaltu, jakieś gołębniki, stare garaże i pozostałości betonowych ogrodzeń, jakieś pręty wystające z ziemi. Dzizas - najfajniej jest, jak przez kilka dni powieje i z miasta przylecą foliowe torebki czy inne śmieci i tam na tych prętach to się pozaczepia. Nikt tego przez lata nie sprząta, folia zrobi się szara, a papier czarny, bo się rozłoży. Tak naprawdę to wszyscy żyjemy obok wielkiego kompostownika. Syf, kiła i mogiła.

      2. Taplanie się we własnej beznadziejności odcinek I. Normalnie ręce mi opadły. Przyjeżdza Gesslerowa, bo ja zaproszono by zrobiła rewolucje. Tak? Pierwsze co to stwierdziła (według mnie bardzo dobrze), że ten "baranek" czy zaprawa cementowa, cokolwiek, zasłania piękne cegły i należy to skuć, aby cegły odsłonić. I co? Oczywiście, że nie. Płacz i zgrzytanie zębami, bo coś trzeba zrobić. Chodzi mi o to, że z jednej strony chcemy coś zrobić aby było lepiej, a jak przychodzi co do czego to nagle nie, bo nie. To jest właśnie taplanie się we własnej beznadziejności. Wszyscy chcemy, żeby było lepiej, ale to "lepiej" ma przyjść bez jakiegokolwiek wysiłku. Myślę, że zadziałało tutaj takie typowe radomskie cwaniactwo - przyjedzie Gesslerowa i nas rozreklamuje (za darmo), udamy, że coś zrobimy, wszyscy się dowiedzą (reklama) i zarobimy kupę pieniędzy.

      3. Taplanie się we własnej beznadziejności odcinek II. Pan kucharz i jego potrawy. Dzizas. Kuchenne rewolucje nie są nowym programem. Ten program jest emitowany od conajmniej dwóch lat, niesprawdzałem, ale wydaje mi się, że jakiś dłuższy czas już można to oglądać. Założe się, że wcześniej ktoś z TVN przyjechał, sprawdzał lokal i poinformował właścicieli, że przyjedzie Gesslerowa. Według mnie, Gesslerowa nie przyjeżdża sobie ot tak w ramach niespodzianki. Trzeba być na to przygotowany. Ba, a nawet jeżeli nikt z TVN nie przyjedzie sprawdzić lokalu to jak wysyłasz zgloszenie to musisz być przygotowany!! Wiem wiem, ale o co mi chodzi? Teraz zachodzę sobie w głowę, dlaczego kuchnia, kucharz (wiedzieli/niewiedzieli że Gesslerowa przyjedzie) przygotowywali swoje potrawy z proszku? Żurek z proszku, pomidorowa z proszkiem, spagetti ze słoika. Ja nie mogę, no trzeba być jakimś kompletnym ignorantem!! Przecież wiadomo było, że Gesslerowa to odrazu wyczuje - trzeba było obejrzeć jakikolwiek odcinek KR i tam często też podawano potrawy z proszku i za każdym razem Gesslerowa to wyczuwała. Ja nie wiem, co sobie tam na kuchni myśleli?? Taplanie się we własnej beznadziejności w ramach zasady "Jakoś to będzie". Przyjedzie Pani Gessler - trochę pokrzyczy na potrawy i jakoś to będzie. Tak jak w całym Radomiu. Jakoś to będzie i olewamy sprawę.

      4. Jazda na Radom. Było mi smutno i wesoło w pewnej scenie. Czekają na właścicielkę kamienicy, no i mamusia-histeryczka i synek w płacz. Normalnie w płacz. Ja wybuchłem śmiechem to ogladając. Nic się nie stało, a oni już płaczą (zapraszam do paragrafu nr.2). Ale zrobiło mi się smutno po tym jak zaczęli narzkać, jak to w Radomiu ciężko o pracę. Jak ja teraz znajdę pracę - zanosił się synek, a zaraz za nim mamusia. Normalnie jakaś trauma, kosmos. I tutaj też jest taka mała prawda o Radomianach. Wieczne narzekanie na to że pracy nie ma. Ile to ja się nasłuchałem od osób pracujących, że pracy w Radomiu nie ma. Fakt, jest spore bezrobocie, ale większość jest to bezrobocie statystyczne. Ile to się ja nasłuchałem, jak ktoś pracuje na czarno, ale bide pobiera, cwaniacko. Jakoś Radom taki biedny (w opowiadaniach), ale wszyscy samochodami jeżdzą. Chodzi mi generalnie o to, że do narzekania to pierwsi, nawet jak się nic nie stało. Zawsze, wszystko można zrzucić na "Radom", bo to takie złe miasto, że bezrobocie, że władza itd. Wogóle "Radom" to takie mityczne złe stowrzenie, które wsysa całą dobrą energię i pozostawia nędze. Wszystkie swoje niepowodzenia można zrzucić na "Radom", bo .... tak. Ale samemu coś zrobić, albo zobaczyć własne wady i zrozumieć błędy to już nie. Zawsze jest to wina "Radomia". Trzeba zrozumieć, że Radom tworzą mieszkańcy i to właśnie społeczność tego miasta tworzy tutejszą atmosferę, klimat gospodarczy, klimat społeczny, a nie odwrotnie.

      5. Radomskie cwaniactwo w wykonianiu lokalnego biznesu, czyli dlaczego wyszło jak wyszło. W połowie listopada całe miasto wiedziało, że Gesslerowa odwiedza Enigmę. Były o tym informacje na lokalnych portalach internetowych i nawet w radiu - szukano kucharza. Od razu zrobiło się głośno o Enigmie i kilku moich znajomy nawet odwiedziło ten lokal. Założe się, że obroty wzrosły i właściciele pomału wychodzili z finansowego dołka. Ale to za mało - trzeba jeszcze kilka złotych dorobić!!! No i zrobiono dyskotekę w sobotę. I teraz tak: wiadomo było, że Gesslerowa ponownie odwiedzi lokal, aby sprawdzić jak daje sobie radę. BYŁO WIADOMO. Gesslerowa powiedziała: albo dyskoteka, albo restauracja. Ale kogo to obchodzi, jakoś to będzie (zapraszam do paragrafu nr.3). Wogóle Gesslerowa to mądra kobieta, nie da sobie w kaszę dmuchać. Jeżeli odwiedzała lokale z innych odcinków to najczęściej robiła to za dnia i w środku tygodnia - widać to było w programach. Tylko, że tym razem ona coś przeczuwała i postanowiła odwiedzić Pyszny Browar właśnie w sobote i właśnie wieczorem. A właściciele pewnie uznali, że tak nie będzie i jakoś to będzie - odwiedzi ich na tygodniu. Ja się tylko zastanawiam jaki tam musiał panować popłoch, kiedy się dowiedzieli, że przyjechała z wizytą, że aż DJ-owi wynieśli sprzęt. Może to trochę zabrzmi głupio i cwaniacko, ale jeżeli już miałbym uruchamiać dyskotekę w sobotę (bo jednak muszę dorobić te pieniądze - kredyty, czynsze itd) to zrobiłbym to po jej ponownej wizycie. Jak już odwiedziła lokal!!! Ale nie - każdy, nawet najmniejszy zarobek się liczy. Nieważne co i nieważne jak. I to jest właśnie takie Radomskie cwaniactwo.

      Możecie się zgadzać z moimi opiniami, albo i nie, ale ten odcinek pokazał z boku jaki klimat panuje w Radomiu. Nie mówię tutaj, że wszyscy są tacy cwaniacy, chodzi mi bardziej o taki ogół. Ja osobiście wyczuwam właśnie taki klimat bazarowo-wiejsko-paranoiczno-narzekańsko-cwaniacko-beznadziejny. Dlaczego jeszcze paranoiczno? Bo Radom jest zły, ale wszyscy są cacy. Mały morał? Wszyscy musimy spojrzeć najpierw na siebie i zobaczyć czego nam brakuje i za nasze błędy musimy obwiniać nas samych.

      Pozdrawiam
      • Gość: Radom Re: Właścicielka lokalu opowiada o "Kuchennych re IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.03.12, 16:53
        Podobno szwagier Gesslerowej jest winny ponad 20 milionów? Dlaczego ona mu nie pomoże? Komornicy, licytacja garów ... faking dżizas!

        Na szczęście schudła prawie 20 kg, ale czemu unika fryzjera, który by jej powiedział: aj, way - te "baranki" trzeba zlikwidować!
        • gelerth35 Re: Właścicielka lokalu opowiada o "Kuchennych re 31.03.12, 18:24
          Gość portalu: Radom napisał(a):
          > Podobno szwagier Gesslerowej jest winny ponad 20 milionów? Dlaczego ona mu nie
          > pomoże? Komornicy, licytacja garów ... faking dżizas!

          Nie ma się co dziwić. Szwagier to nie rodzina...
          • Gość: Radom Re: Właścicielka lokalu opowiada o "Kuchennych re IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.03.12, 18:56
            Może szwagier to nie rodzina, ale ta wybitna restauratorka jeździ po całym kraju i pomaga obcym
      • Gość: jadalnia Re: Właścicielka lokalu opowiada o "Kuchennych re IP: *.ip.jarsat.pl 31.03.12, 20:46
        brawo! nic dodać, nić ująć! lepiej bym tego nie ujął
      • Gość: syty Odpowiedź dla metallo IP: *.radom.vectranet.pl 31.03.12, 23:34
        Metallo napisał:
        >>4. Jazda na Radom. Było mi smutno i wesoło w pewnej scenie. Czekają na właścicielkę kamienicy, no i mamusia-histeryczka i synek w płacz. Normalnie w płacz.>>

        Problem wygląda nieco inaczej:
        gdy p. Ewa i jej syn dowiedzieli się od Gesslerowej, że ma być jakakolwiek przebudowa lokalu (kucie tynków), wpadli w panikę. Nie było możliwości załatwienia tego z właścicielką. Zwróć uwagę na dalszy przebieg akcji: kiedy Gesslerowa poprosiła właścicielkę budynku o rozmowę, ani p,Ewa, ani jej syn nie chcieli podejść do stolika i rozmawiać z właścicielką budynku. Uważali, że propozycja jakichkolwiek zmian natychmiast będzie skutkować wypowiedzeniem umowy najmu lokalu!
        Bo taka jest właśnie właścicielka tego budynku!
        Ale ta zwabiona nazwiskiem Gesslerowej wywęszyła nowy interes: Gesslerowa poprawi wizerunek lokalu, najemcy będą więcej zarabiać, a ona podniesie im pięciokrotnie czynsz.
        Każdy poprzedni najemca na samą myśl, że musi rozmawiać z właścicielką dostawał drgawek.
        Nie dziwię się, że tak p. Ewa jak i jej syn rozpłakali się, bo rozmowa na temat jakichkolwiek zmian - to koniec pracy w lokalu.
        • metallo Re: Odpowiedź dla metallo 01.04.12, 00:46
          Tak, masz rację widziałem tą reakcję. Oczywiście, można było wywnioskować że mogło się im nie układać z właścicielką budynku i to w jakiś sposób rozumiem. TVN nie mógł pokazać wszystkiego, całych tych zależności i to się rozumie. Odcinek trwał 45 minut, a program nagrywano przez tydzień.

          Natomiast. Mój post nie odnosił się dokładnie do Pani Ewy i jej syna. Pozostawiam to jako wątek poboczny do własnej oceny każdego z nas. Z drugiej strony chciałem poruszyć dyskusję na temat naszego małego społeczeństwa radomskiego. Widzisz, wcześniej pisałem o tzw. cwaniactwie. Radomskim.
          Według mnie to właśnie najemczyni (Pani Ewa) jak i Pani właścicielka budynku powinny RAZEM dbać o to by im pieniądze wpływały, by był jakiś przychód. Bo jeżeli najemca zarabia, to i właściciel dostaje pieniądze na czas. I o to właśnie mi chodzi. Jeżeli Pani właścicielka podniesie czynsz pięć razy (wg. Twojego zdania) to oznacza, że właścicielka strzela sobie w stopę - bo najemczyni zbankrutuje. I jeżeli to jest prawda to co napisałeś to niestety mamy tutaj przykład totalnego cwaniactwa - jak najemca więcej zarabia, a właściciel podnosi czynsz, bo będzie więcej pieniędzy ....... i nie chodzi o to, że w przyszłości najemca zbankrutuje, bo koszty będą przewyższać dochody, to ja się nachapie (właściciel budynku). I O TO MI CHODZI W TYM MIEŚCIE. Każdy z Nas żyje tutaj razem, ale osobno. Wszyscy mają wspólnego wroga: "Radom". Każdy myśli o sobie i to w perspektywie jutra a nie dłuższej przyszłości. A nie wspólnym prowadzeniu interesu. Dokładnie to się nazywa: egoizm.

          Wracając do najemczyni i właścicieli budynku i ich zawiłych zależności. Dzizas. Jak wynajmujesz lokal to podpisujesz umowę i w tej umowie są zapisane Twoje obowiązki i prawa. Zawsze można umowę negocjować, itd. Coś mi się wydaje, że umowa najmu lokalu była spisana w jedną stronę, albo wogóle cały ten wynajem odbywał się umowy najmu. To jest właśnie takie "jakoś to będzie".

          Z drugiej strony jeżeli prowadzisz biznes to musisz mieć tzw. jaja. Nie powinieneś się bać przeszkód i kłótni. Bierz byka za rogi. Życie. A tutaj w odcinku KR byle jaka przeszkoda (czyli zaproszenie właścicielki) lokalu na "małe" negocjacje było wielką traumą. Pytam się o co chodzi? Te informacje, które napisałeś (zerwanie umowy najmu) mogą być prawdą, bądź nie. Niemniej jednak reakcja Pani Ewy na zmiany była wg. mnie przesadzona. A ja po prostu nie mogę zrozumieć tej paniki, która się wywołała w oczekiwaniu na właścicielkę.

          Podsumowując. Jeżeli bierzesz się za biznes. A prowadzenie restauracji jest niestety trudnym biznesem to uporządkuj wszystko zgodnie z prawem. Zabezpiecz się (i proszę nie narzekać, że sądy są przekupione itd) Miej umowę i swoje prawa i obowiązki. Także miej jaja. A jeżeli czegoś nie dopilnowałeś to masz generalnie problem. Wszystko zależy od nas, czyli od naszych decyzji.

          Naprawdę. Serdecznie pozdrawiam :)
          • Gość: syty Re: Odpowiedź dla metallo - 2 IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 22:36
            Zgadzam się z tobą całkowicie. Wychodzi tu przede wszystkim egoizm i (jak nazwałeś) "radomskie" cwaniactwo właścicieli budynków. Tak się składa, że moim sąsiadem jest były właściciel nieczynnego już sklepu na Żeromskiego. On, jak i większość właścicieli innych sklepów, nie wytrzymali ciągle lawinowo rosnącego czynszu. Koronnym argumentem było: a wie pan ile wynosi czynsz na głównej ulicy w Warszawie ? 5000 zł na metr kwadratowy! No i windowali niebotycznie czynsze.
            Nie wytrzymały tego nawet dobrze prosperujące delikatesy na rogu Moniuszki.
            A gwoździem do trumny tych sklepików był niekończący się remont Żeromki i wprowadzenie strefy płatnego parkowania. Jak wielu nie wytrzymało - widać dziś.
            Na niebotyczne czynsze stać tylko banki. Na samym Żeromskiego naliczyłem ich 15.
            Właścicielka budynku przy Wałowej też czynszami załatwiła kilku najemców. Pani Ewa nie jest pierwszą, która tam dzierżawi tą piwnicę. Ponadto (to słyszałem) o bardzo gwałtownym charakterze tej pani. Każda rozmowa - to awantura.
            Co wcale nie usprawiedliwia zachowania p. Ewy. Mogła po pewnym czasie zadzwonić do Gesslerowej i krótko powiedzieć: Mimo wprowadzonych zmian nie wyrabiam na pensje dla personelu. Muszę nadrobić to dyskotekami w soboty. Byłoby inaczej.
            A tak wyszło, jak wyszło.
            No i to pokazowe wynoszenie sprzętu dyskotekowego - masakra !
        • Gość: Olaf Re: Odpowiedź dla metallo IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 07:54
          Zgadzam się z Tobą csałkowicie3. Dodałbym jeszcze jedno. Jeżeli otwieram jakiś biznes to muszę mieć na to środki. Przejeżdżam codziennie obok tej knajpy i jej otoczenie skutecznie zniechęca mnie od odwiedzenia. Kolor iście z dyskotek wiejskich, rozpadające się przerdzewiałe ogrodzenie z siatki jak u księdza kiedy szliśmy "na orzechy", oraz plac jak za czasów międzywojennych (kocie łby i bruk). Zamiast zrobić fajne zachęcające ogrodzenie, dużo nasadzeń i zieleni, bez zbędnych rozpadających antyreklam "czegoś tam". Szkoda gadać....
          • Gość: Korner Re: Odpowiedź dla metallo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.04.12, 09:40
            własnie ,jeśli te czynsze duże,to gdzie ta dbałość o otoczenie,jaki gospodarz taki dom,musiały się dobrać te panie w korcu maku,tylko jedna miała lepszą pozycję właścicielki,a druga robola co na nią robi.kulturka nie ma co.,tam się nie uda na pewno.zwłaszcza po tym programie
          • Gość: Ewa Re: Odpowiedź dla metallo IP: *.radom.vectranet.pl 09.04.12, 22:40
            gratuluję Metallo zdrowego rozsądku i takiej realnej oceny.Popieram.
    • sono_andrzej Właścicielka lokalu opowiada o "Kuchennych rewo... 01.04.12, 14:26
      W mojej ocenie właścicielka lokalu zwyczajnie obraziła Radomian i wykreowała swoją postawą negatywny obraz miasta i jego mieszkańców.
      W oczach właścicielki gastronomicznego przybytku Radom jawi się jako dziura bez ambicji na coś więcej, a mieszkańcom Radomia wystarczy podrzędna dyskoteka z alkoholem.
      • Gość: mxy Re: Właścicielka lokalu opowiada o "Kuchennych re IP: *.dip.t-dialin.net 02.04.12, 13:00
        To jest miasto zaklamanych,nieudolnych warcholow,jestem zmuszony przynajmniej 5razy w m-cu bywac w tym nieszczesnym miescie.I za kazdym razem spotykam sie malkontentami,nieudacznikami i urzednikami, ktorzy nic nie potrafia zalatwic(a jesli juz to trwa to b.dlugo).Dlatego slyszac o kuchennych rewolucjach w radomiu najpierw nalezaloby przeprowadzic rewolucje w calym miescie lacznie z wladzami.Takiego drugiego miasta nie znam mimo ze jezdze po calej Polsce i nie tylko.
      • Gość: gość Re: Właścicielka lokalu opowiada o "Kuchennych re IP: *.play-internet.pl 02.04.12, 19:45
        ty to znawca kazdego tematu jestes to ty jestes tym konfidentem co kierowców podpie...
    • macine123 Mieszkańcom Radomia wystarczy podrzędna dyskoteka 01.04.12, 21:27
      Mieszkańcom Radomia wystarczy podrzędna dyskoteka z alkoholem. Zgadzam się. Nikt z radomskich "przedsiębiorców" nie potrafi zaoferować dobrego jedzenia do zabawy w przystępnej cenie. Tylko zaraz się nachapać. Bo najprościej gorzałę sprzedawać i piwo oraz za bilety na wejście kasować. Żenujące. Żeby się nie narobić, a zarobić. Nikt z nich się nie zna i do tej pory nie ma takiego lokalu, który oferuje dobre jedzonko w przystępnej cenie do zabawy. Zwykłe nabijanie w butelkę !
      • Gość: syty Re: Mieszkańcom Radomia wystarczy podrzędna dysko IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 23:19
        Nie pisz bzdur, jak nie masz pojęcia o prowadzeniu restauracji.
        Uważasz, że restaurator, to tylko zbiera pieniądze, aby "się nachapać" ?
        Spróbuj ty poprowadzić restaurację, zapłacić pensję kucharzom i kelnerom, opłacić ZUS, podatki, czynsz, prąd, wodę, gaz, transport towarów i wiele innych opłat, gdy do knajpy przyjdzie ci pięć osób dziennie i zamówią tylko zupę!
        Rzeczywiście, "nachapie" się taki restaurator jak cholera!
    • freeagent4 Wszyscy mówią o "Kuchennych rewolucjach" Magdy ... 02.04.12, 20:13
      Gesler. A co to jest!? Jakaś baba z gębą jakby ją wyjęła z ula...
      Niech coś najsampierw ze sobą zrobi.
      Bo przykro to oglądać.
      Do tego wulgarne babsko.
      W sam raz pasuje mni na dyskotekę.
      Może by któś podpity się na niom połaszył.
      Nie byłaby wtedy taka sfrustrowana...
    • mase9 ocenbrowar.pl 02.04.12, 21:00
      Wszystkich miłośników złotego trunku zapraszam na --> ocenbrowar.pl
      Do wyboru ponad 1500 z całego świata. Stwórzmy razem ranking piw.
      • Gość: anitaaaaa Re: ocenbrowar.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 15:45
        Magda Gessler teraz wkracza do Augustowa Grek ZORBA <<<<
        • freeagent4 Re: ocenbrowar.pl 04.04.12, 22:08
          gesler... jak tam ona ma na imnię?
          Gesler, dresler - taka sławna a word mi podkreśla to naźwisko na czerwono. Co interpretować można jednoznacznie: nie jest sławna.
          Ot, wyżej sra niż dupę ma!
          Prymitywne babsko... pewnie też śmierdzi (w takich zwojach łoju musi śmierdzieć ?!)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka