Gość: eXp
IP: 217.17.41.*
13.03.02, 21:05
Pamiętam, jakis czas temu głośno było o dziurze w zabezpieczeniach Windows XP.
Od razu narobiono "szumu" itp.
A teraz drodzy Linuxowcy, co powicie na to:
(zródło www.pcworld.pl/news/news.asp?id=6479)
"Przedstawiciele zajmującej się bezpieczeństwem komputerowym firmy Guardian
Digital ostrzegają, że większość dystrybucji Linuksa posiada lukę w systemie
zabezpieczeń, pozwalającą hakerowi na przejęcie całkowitej kontroli nad
systemem.
"Dziura" znajduje się w bibliotece o nazwie zlib, która wykorzystywana jest
przez system do dekompresji plików w takich aplikacjach, jak przeglądarka
internetowa Mozilla, środowisko programistyczne GNU Compiler Collection, czy
X11 - wykorzystywane przez niektóre wersje Linuksa do tworzenia okien.
Według specjalistów z Guardian Digital, biblioteka ta podatna jest na błąd
przepełnienia bufora, pozwalający nieautoryzowanym użytkownikom na zdalne
uruchomienie dowolnego kodu na atakowanym komputerze. W rezultacie haker może
bezkarnie zainstalować np. konia trojańskiego czy inny "złośliwy" program.
Luka ta jest tym poważniejsza, że wiele aplikacji, mimo, że nie wykorzystuje
zlib bezpośrednio, to odwołuje się do tej biblioteki, zwiększając w ten sposób
zagrożenie.
Przedstawiciele Guardian Digital zalecają użytkownikom Linuksa kontakt z
producentem wykorzystywanej przez siebie dystrybucji systemu.
Arkadiusz Piasek"
Ha ha ha, dziura w systemach Linux!!!!
I co wy na to??????
wystarczyło, że ktoś przetestował ten system!
Serwery na linuxie - hihi
np. takie FBI jak by stalo na Linuxie to teraz kazde "dziecko" mogło by dużo
narozraciac :)
To do czego teraz nadaje sie Linux?
Z takim "bezpieczeństwem w sieci" i ogromną liczbą programów.....daleko nie
zajdzie.
Tylko jak w Windowsie odkryto tego typu dziure - zrobiono afere, a Linux -
czisza jak makiem zasiał :)
Pozadrawiam:
EXP