Gość: over
IP: *.radom.sdi.tpnet.pl
17.03.02, 08:55
Z niepokojem przeczytałem informację , o ostatnim pomyśle kdt-a Kiragi , żeby w
ramach Stowarzyszenia "BEZPIECZNE MIASTO" utworzyć siatkę informatorów spośród
uczniów szkół radomskich.Informatorzy jako tajni współpracownicy mają donosić
kto generalnie jest szkolnym wandalem.
Ja rozumiem , że problem patologii w szkole jest ogromny, ale nie można go
zwalczać kolejną patologią jaką jest zarganizowane szkolne
donosicielstwo.Zgadzam się, że należy robic wszystko żeby uczniowie nie bali
się wskazywać tych , którzy stanowią dla nich bezpośrednie zagrożenie.Ale
tworzenie w tym celu zorganizowanej siatki agentów szkolnych jest to krok w
złym kierunku.W każdej szkole jest pedagog czy psycholog niech oni przede
wszystkim starają się wpłynąć na uczniów żeby nie bali się mówić , o problemie.
Można utworzyć bezpłatną infolinię czy też na cyklicznych spotkaniach z
uczniami organizowanych w szkole np: przez wychowawcę uczniowie wrzucają nie
podpisane kartki gdzie sygnalizują problem z którym nie moga sobie poradzić.
Tworzenie siatki szpiegów w szkole obok problemu natury etycznej budzi
wątpliwości prawne. Czy można zwerbować ucznia do współpracy bez zgody jego
rodziców? Czy nie stanowi to bezpośredniego zagrożenia dla osoby zwerbowanej?
Czy z czasem nie nie będzie podziału w szkole na donosicieli i na tych
niezwerbowanych? Pytań i wątpliwości jest wiele ja osobiście uważam , że
problemów patologii szkolnej napewno nie rozwiążemy przez organizowanie jakiś
kuriozalnych siatek donosicieli, a co Wy na to? pozdr.