kesik001
08.04.13, 18:24
Sam o mało nie spowodowałem podobnego zdarzenia.
Jechałem prawym pasem a auto z lewego zatrzymało się przed przejściem.
Cały problem w tym że to auto po mojej lewej jechało przedemną ale z podobną do mojej prędkością,wiec cały czas zasłaniało mi odcinek na którym zblizałem się do przejscia.
Ja na szczęście wyhamowałem przed pieszym który znalazł mi się przed maską.
ALE...... pieszy wchodzący na przejście powinien to robić "z ograniczeniem zaufania"a realnie wygląda to tak że jak juz postawi nogę na przejściu to ma wszystko w dupie.
Oczywiście wina leży po stronie prowadzącego samochód ale nie zmienia to faktu że niekiedy następuje splot zdarzeń i sam wypadek następuje przez nieostroznosć obu stron.
Dziwne tylko że zostawiła dzieciaka i uciekła.
To było debilne.