Dodaj do ulubionych

Religia w szkole

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 16:12
Co należy zrobić w sytuacji, gdy zwalniana jest ze szkoły katechetka (która
ma małe dzieci), gdyż dyrektor nie dostał zgody Biskupa na zwolnienie żadnego
z księży? Różnica jest między nimi taka, że Księża nie bardzo angażują się w
pracę nauczyciela (nie prowadzą poprawnie zajęć (na religii uczniowie uczą
sie do innych przedmiotów), oceny stawiają z "Księżyca", nie organizują
żadnych apeli,Świąt, nawet nie zainteresowali się zorganizowaniem
czegokolwiek po śmierci Papieża, nie uczestniczą w Radach, gdyż zawsze mają
coś ważniejszego w planach, nie mają czasu na dyżury, etc.).Zawsze to
wszystko spada na katechetkę. Dlaczego to Ona ma odejść? Dlaczego Biskup jest
taki bezwzględny i wysyła matkę na bezrobocie?Gdzie u Niego miłosierdzie i
czynienie dobra?Czy Ktoś może pomóc w tym temacie, co należy zrobić, aby
obronić jej miejsce pracy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jakub Re: Religia w szkole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 16:17
      może więcej modlic się? nie wiem, naprawdę
    • darek_radom Re: Religia w szkole 05.05.05, 16:41
      Gość portalu: Ja... napisał(a):

      > Co należy zrobić w sytuacji, gdy zwalniana jest ze szkoły katechetka (która
      > ma małe dzieci), gdyż dyrektor nie dostał zgody Biskupa na zwolnienie żadnego
      > z księży?

      A którego "szefa" w obecnych czasach obchodzi, czy pracownik ma dzieci? Masz
      dzieci = nie nadajesz się do pracy (bo wiadomo, że dzieci chorują - to i będą
      zwolnienia lekarskie + jakieś urlopy "Na żądanie", urlopy macierzyńskie - w
      sumie same "minusy")


      > Księża nie bardzo angażują się w
      > pracę nauczyciela (nie prowadzą poprawnie zajęć (na religii uczniowie uczą
      > sie do innych przedmiotów), oceny stawiają z "Księżyca", nie organizują
      > żadnych apeli,Świąt,
      A czy wiecie jak obecnie wyglądają zajęcia z religii w szkołach??? Kiedy kilka
      lat wstecz kończyłem szkołę średnią (jedno z najlepszych radomskich technikum),
      to NIKT nie był zainteresowany, o czym ksiądz mówi. Zmieniali się oni co pół
      roku, gdyż nie wytrzymywali psychicznie ze zgrają rozwydrzonej młodzieży (tak -
      również ze mną!), a teraz jest jeszcze gorzej! Niestety nie można było nie
      chodzić na religię, bo NIE WYPADA! W katolickim kraju ATEISTA? Oczywiście
      powinny być dla takich osób zajęcia z etyki ale to fikcja... Poza tym, gdybym
      nie chodził na zajęcia z religii wtedy mógłbym się pożegnać z dobrą oceną z
      historii i fizyki (nauczyciele starej daty, a fizyk rozpoczynał zajęcia od
      modlitwy). A tak szczerze - PANI KATECHETKO - czy na pani wykłady, ktoś z
      uczniów zwraca uwagę??? (chyba że uczy Pani w "podstawówce"?)

      > nawet nie zainteresowali się zorganizowaniem
      > czegokolwiek po śmierci Papieża
      ...bo mieli ważniejsze sprawy na głowie

      > nie uczestniczą w Radach, gdyż zawsze mają
      > coś ważniejszego w planach, nie mają czasu na dyżury, etc.).Zawsze to
      > wszystko spada na katechetkę. Dlaczego to Ona ma odejść? Dlaczego Biskup jest
      > taki bezwzględny i wysyła matkę na bezrobocie?
      A to może ma zwolnić z pracy jednego ze swoich kolegów z "firmy"???

      > Gdzie u Niego miłosierdzie i
      > czynienie dobra?
      U księży MIŁOSIERDZIE??? To skończyło się już kilkadziesiąt lat temu. Teraz dla
      95% (o ile nie więcej) liczy się tylko KASA - nie miłosierdzie. Nie uogólniam,
      bo sam znam kilku z prawdziwym powołaniem i mimo mojego ateizmu odwiedzają mnie
      rokrocznie z wizytą duszpasterską "po kolędzie" - można z nimi porozmawiać i
      podyskutować (nie są oczywiście z parafii katedralnej, do której z racji
      zamieszkania powinienem należeć - ci to od 1982 roku nie mają wstępu do mojego
      domu, po pewnym zachowaniu pana proboszcza)

      > Czy Ktoś może pomóc w tym temacie, co należy zrobić, aby
      > obronić jej miejsce pracy?

      Jedyny sposób to skierowanie sprawy do Sądu Pracy (bezpłatnie) i bardzo dobre
      uzasadnienie. Na miłosierdzie księży i pana biskupa nie ma co liczyć...

      Pozdrawiam! I naprawdę szczerze życzę powodzenia w przywróceniu do pracy.

      PS. A może już najwyższy czas, by przestać z robieniem fikcji z nauczania
      religii (szczególnie w szkołach średnich) i powrócić do przykościelnych sal
      katechetycznych, gdzie przychodziliby ci, którym naprawdę by na tym zależało...
      • Gość: dako Re: Religia w szkole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 17:51
        Pozdrawljajem tawariściu Borsuk, jesteście grzmotem jakich mało, który jako
        ateista przyjmuje księży po kolędzie, uczestniczy w katechezie. Jesteś takim
        ateistą jak ja Twardowskim:)))))
        Uśmialem sie przednio i do łez czytając twoje wclickane filozofowanie:)))))
        • darek_radom Re: Religia w szkole 05.05.05, 20:29
          Gość portalu: dako napisał(a):

          > jako ateista przyjmuje księży po kolędzie
          Co innego spotkać się z kolegą księdzem znanym od lat, a co innego przyjąć
          księdza, który przychodzi jedynie po "kopertę"...

          > uczestniczy w katechezie
          Gdybyś czytał uważnie to wyraźnie jest napisane, że UCZESTNICZYŁEM, bo MUSIAŁEM
          (dla twojej wiadomości, to potrzebna jest najpierw matura, by później skończyć
          studia...)

          > Jesteś takim ateistą jak ja Twardowskim:)
          W takim razie PRAWDZIWY ATEISTA poznał prawdziwego Twardowskiego (oczywiście
          tego z księżyca)

          > Uśmialem sie przednio i do łez czytając twoje wclickane filozofowanie:)
          Nie wiem, co napisałem śmiesznego - chyba, że dla Ciebie każda PRAWDA jest
          ŚMIESZNA...
          • Gość: inny_Darek Re: Religia w szkole IP: *.pilicka.com.pl 06.05.05, 08:41
            Już dawno temu nie powinno być religii w szkołach (przecież szkoły są świeckie,
            kraj wolnowyznaniowy). Popieram "darka_radom" tak kiedyś było, chodziło się bo
            "tak trzeba było". Zgadzam się, że religi powinna być prowadzona przy
            kościołach, a nie w szkołach i wtedy by się okazało kto by tam chodził. Kościół
            jeśli chce prowadzić swoją naukę, niech to czyni w swoich obiektach za swoje
            pieniądze (to bardzo bogata instytucja) a nie pośrednio za moje pieniądze z
            podatków.
            • Gość: Marek Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 09:49
              Darek_radom ma jakąś fobię na punkcie księży. Wygląda, że zakochał się w jednym
              z nich - bez wzajemności.
              Inny Darek postuluje to samo, co Bierut, Bergman i inni "wielcy Polacy"
              przywiezieni przez Armię Czerwona, która nas wyzwoliła w 1945 roku. Gratuluję
              wspólników
              Religia w szkole nie jest przedmiotem obowiązkowym, a mimo to uczęszcza na nią
              ponad 95% uczniów. Dla nich warto i trzeba organizować naukę w szkole.
              Psychoza antyreligijna Darków to wyjątek, który trzeba znosić, ale jej nie
              ulegać.
              Co do treści podstawowego wątku, to wydaje mi się, że jest kilka wytłumaczeń
              odejścia z pracy katechetki.
              1. Proboszcz parafii, na terenie której położona jest szkoła uznał, że taki
              podział godzin między uczących religii jest najlepszy i to jego należy zapytać
              jakie są tego powody.
              2. Katechetka nie otrzymała przedłużenie tzw misji, czyli zgody na nauczanie w
              imieniu Kościoła (jeśli tak to powody sa znane jej i biskupowi, za
              posierednictwem Wydziału Katechetycznego Kurii ) i wątpię, czy ktoś postronny
              sie o tym dowie.
              3. Wydział Katechetyczny uznał, że nie spełnia kryteriów nauczyciela -
              katechety i cofnął zgodę na nauczanie w tej szkole, a może wogóle (patrz pkt 2)
              4. Katechetka sama zrezygnowała, bądż została przeniesiona za jej zgodą do
              innej szkoły.
              Jak widać, tylko w jednym przypadku w proces odwołania katechety ze szkoły
              czynnie zaangażowany jest biskup. Ale jest to bardzo ciężki i wyjątkowo rzadki
              przypadek. Radziłbym udać się z zapytaniem do Wudziału Katechetycznego lub do
              miejscowego proboszcza, a nie wycierać sobie ust biskupem.
              • Gość: Inny_Darek Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.pilicka.com.pl 06.05.05, 13:43
                Do psychozy to mi daleko :)Co do "wspólników" to ich na oczy nie widziałem i
                mnie ich los i historia nie interesowała. Nic tu nie postuluje, tylko pisze
                swoje przemyślenia. 95% uczniów chodzi na religie z prostych i prozaicznych
                przyczyn jakimi są: presja rodziców (rodziny), presja środowiska, wolny okres
                (godzina między zajęciami), kiedy to uczeń może uzupełnić sobie zaległości z
                lekcji, z nudów, dla dobrej zabawy (pamiętam, co się działo na lekcjach
                religii). Wątpie żeby większość chodziła na te zajęcia po to, żeby czegoś się
                dowiedzieć - po prostu odbębiają godziny. Najlepsze jest to jak te 95% o których
                piszesz, pokazuje jakimi to jest "dobrymi katolikami" - ostatnim przykładem, co
                prawda smutnym była śmierć Papieża, kiedy to miałem odczucie, że na ulicy Jana
                Pawła trwa niezła zabawa, gdzie można poszpanować nową furą z laską u boku -
                jeździli w koło żeby wszyscy widzieli,zrobić sobie zdjęcie rodzinne, zahandlować
                , spotkać się ze znajomymi, widziałem też pijanych. Był to również dobry
                pretekst, żeby mieć spokój w szkole - a to wolne dni, a może odwołamy jakiś
                sprawdzian itp. Dlatego zawsze będe twierdził że religia powinna się odbywać tam
                gdzie jej miejsce, czy w kościele - wtedy było by widać te 95%
                • Gość: Marek Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 14:08
                  Ja odbierałem zachowanie młodzieży zupełnie inaczej niż Ty. I nie tylko ja.
                  Trzeba było posłuchać komentarzy w telewizji, radiu i prasie. Nawt starsze
                  osoby były poruszone odpowiedzialnym zachowaniem młodzieży. Margines zawsze
                  jest i niestety jest o wiele bardziej widoczny niż normalność. To, że widziałeś
                  tylko margines świadczy właśnie o psychozie.
                  Różnica między nami polega na tym, że Ty wzorem masonów i komunistów uważasz,
                  że religia jest prywatną sprawą człowieka. Ja tak nie uważam. Boleśnie tezę,
                  którą lansujesz obnażyli bojowcy Bin Ladena. Oni swój prywatny pogląd
                  zaprezentowali 11 września w NY.
                  Jeszcze raz podkreślam. Nikt rodziców dzieci w szkołach nie zmusza do posyłania
                  pociech na religię. Skoro posyłają, to widzą w tym pozytywne rzeczy. Tylko
                  nieliczni, tak jak Ty, widzą w tym jakieś zagrożenia (znów psychoza).
                  Na zakończenie. Zrób sondaz, po co dzieci chodza do szkoły. Zobaczysz, że
                  wcale nie dla zdobycia wiedzy. I więcej nie szermuj sloganami.
                  • darek_radom Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków 06.05.05, 15:34
                    Gość portalu: Marek napisał(a):

                    > Jeszcze raz podkreślam. Nikt rodziców dzieci w szkołach nie zmusza do
                    posyłania pociech na religię. Skoro posyłają, to widzą w tym pozytywne rzeczy.
                    Tylko
                    > nieliczni, tak jak Ty, widzą w tym jakieś zagrożenia (znów psychoza).
                    > Na zakończenie. Zrób sondaz, po co dzieci chodza do szkoły. Zobaczysz, że
                    > wcale nie dla zdobycia wiedzy.

                    Kolego Marku odpowiedz szczerze ile Ty masz lat i czy sam posyłasz swojego
                    dzieciaka na lekcje religii. Jeśli tak to może niech Ci opowie co dzieje się na
                    szkolnych zajęciach z religii i jak one wyglądają - ja pisałem o tym wcześniej -
                    znam to z autopsji. Jeśli nie masz własnych dzieci to popytaj dzieci
                    znajomych - dostaniesz szczerą odpowiedź (tylko zapytaj powiedzmy 14-latków lub
                    starszych).
                    A i nie ubliżaj mi podejrzewając o jakieś dziwne skłonności (w jednym z
                    wcześniejszych postów) - i kto tu ma jakąś psychozę...??? Może to jednak Ty
                    masz pociąg do płci "nie-odmiennej"...
                    Nie musisz zgadzać się z moimi poglądami, ale Kolego Marku postaraj się trzymać
                    poziom dyskusji i prezentuj sensowne argumenty. Mimo wszystko złego słowa na
                    swój temat ode mnie nie usłyszysz...

                    Pozdrawiam!
                    • Gość: Marek Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 16:09
                      Jestem przekonany, że coś na rzeczy jest, skoro w każdym temacie, gdzie tylko
                      można wepchnąć, albo zupełnie bez sensu atakujesz księży i Kościół. To nie jest
                      zdrowe. Szczególne w tym, który komentujemy Twój komentarz wogóle nie odnosi
                      sie do problemu, który został zasygnalizowany na wstępie. To nie jest zdrowa
                      oznaka. Twoje komentarze są dla księży i katolików ubliżające. Więc najpierw
                      sam trzymaj poziom, a potem wymagaj od innych. Ja nie wiem, czy pod nickiem
                      Darek ukrywa się mężczyzna czy kobieta. Więc nie było moim celem kogokolwiek
                      obrażać. Twój antyklerykalizm jest patologiczny i musi być jakaś przyczyna. Na
                      pewno nie uczestnictwo na lekcje religii.
                      Wracając do tematu. Mam troje dzieci, wszystkie chodzą na lekcje religii i nie
                      słyszałem od nich, że na tych lekcjach jest gorzej niż np na matematyce,
                      geografii czy fizyce. Wręcz przeciwnie. Na religii jest czas na porozmawianie o
                      życiu, o sensie wyrzeczeń, o bogactwie i biedzie. Powiedz na jakiej lekcji
                      dzieci mogą usłyszeć tyle o życiu co na religii. Może po prostu nie miałeś
                      okazji szczerze z kimś porozmawiać i teraz odreagowujesz?
                      • darek_radom Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków 06.05.05, 18:01
                        Gość portalu: Marek napisał(a):

                        > Jestem przekonany, że coś na rzeczy jest, skoro w każdym temacie, gdzie tylko
                        > można wepchnąć, albo zupełnie bez sensu atakujesz księży i Kościół. To nie
                        jest
                        > zdrowe.

                        Jeszcze trochę, a postawisz mnie na równi z Urbanem i jemu podobnymi. Zauważ,
                        że czym innym jest (jak piszesz) ATAKOWANIE kleru, a czym innym stwierdzanie
                        faktów i pisanie PRAWDY. Czy gdzieś napisałem, że Największy Związek Wyznaniowy
                        w Polsce jest "******" - czyli ubliżyłem - otóż NIE! I naprawdę nie jest moją
                        winą, że prawdziwy Kościół psują właśnie ci, którzy powinni świecić przykładem.

                        > Twoje komentarze są dla księży i katolików ubliżające.
                        Proszę konkretnie... w którym miejscu ubliżam...

                        > Więc najpierw sam trzymaj poziom, a potem wymagaj od innych.
                        Staram się...

                        > Ja nie wiem, czy pod nickiem Darek ukrywa się mężczyzna czy kobieta. Więc nie
                        było moim celem kogokolwiek obrażać.
                        Imię w nicku wiele wyjaśnia...

                        > Twój antyklerykalizm jest patologiczny i musi być jakaś przyczyna. Na
                        > pewno nie uczestnictwo na lekcje religii.
                        Główną przyczyną jest zachowanie księdza, który kiedyś odmówił udzielenia
                        sakramentu chrztu 1-dniowemu dziecku, bo "toto to się nie chrzci..."

                        > Wracając do tematu. Mam troje dzieci, wszystkie chodzą na lekcje religii i
                        nie słyszałem od nich, że na tych lekcjach jest gorzej niż np na matematyce,
                        > geografii czy fizyce. Wręcz przeciwnie. Na religii jest czas na porozmawianie
                        o życiu, o sensie wyrzeczeń, o bogactwie i biedzie. Powiedz na jakiej lekcji
                        > dzieci mogą usłyszeć tyle o życiu co na religii. Może po prostu nie miałeś
                        > okazji szczerze z kimś porozmawiać i teraz odreagowujesz?
                        Albo Twoje dzieci są jeszcze w podstawówce (chociaż wiem, że i tam nie jest
                        najlepiej) albo (uwierz mi) nie mówią Ci prawdy - zobacz inne posty i
                        wypowiedzi. To o czym piszesz, o rozmowach, to jedynie teoria - tak POWINNA
                        wyglądać każda lekcja religii...
                        • Gość: Marek Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: 193.111.144.* 06.05.05, 19:20
                          Odpowiadam:
                          Wycinka drzew przy kaplicy na Halinowie
                          Przeczytaj komentowany artykuł »
                          Autor: darek_radom
                          Data: 04.05.2005 18:49 + dodaj do ulubionych wątków

                          skasujcie post

                          + odpowiedz

                          --------------------------------------------------------------------------------
                          Nie wiem czym przejmują się redaktorzy GW... Przecież WIADOMO, że panu
                          proboszczowi nikt za to WYKROCZENIE niczego nie zrobi! Żaden radomski sędzia
                          Sądu Grodzkiego NIE ODWAŻY SIĘ (chciałbym się mylić) skazać tego pracownika
                          największego związku wyznaniowego w Polsce na jakąkolwiek grzywnę! Z klerem
                          nie wolno zadzierać - przecież to grzech. Już kiedyś z resztą pisałem na
                          forum, że panom w czerni wszystko wolno.

                          Jest o związku wyznaniowym??????
                        • Gość: Marek Odpowiadam dalej IP: 193.111.144.* 06.05.05, 19:24
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=68&w=23484950&a=23490453
                          Re: Wycinka drzew przy kaplicy na Halinowie
                          Przeczytaj komentowany artykuł »
                          Autor: darek_radom
                          Data: 04.05.2005 21:02 + dodaj do ulubionych wątków

                          skasujcie post

                          + odpowiedz

                          --------------------------------------------------------------------------------
                          Gość portalu: kkkk..... napisał(a):

                          > A te wydarzenia to budowa przybytku sakralnego??? No cóż pewnie ma swoje
                          powody. Ale to nie zmienia faktu , że ksiądz nie może stać ponad prawem.
                          Podobnie jak prokurator. No i drzew szkoda.

                          Zwróćmy tylko uwagę, że Największemu Związkowi Wyznaniowemu w Polsce
                          przysługują "z urzędu" prawa, na które nie mogą liczyć inne Kościoły i
                          Stowarzyszenia. Sam jestem ateistą i NAPRAWDĘ nie mam nic przeciwko ludziom
                          wierzącym w jakiegokolwiek Boga, ale gdzie jest w końcu gwarantowana
                          Konstytucją wolność wyznania, a przede wszystki RÓWNOŚĆ wszystkich wobec PRAWA?
                          Ale w Kościele tak jak i w Polityce i biznesie - są równi i równiejsi...
                          Napiszecie pewnie, że bezbożnik czepia się księdza, a sam nie widzi swoich win,
                          ale dla mnie, a przede wszystkim dla niezawisłego Sądu, ksiądz który popełni
                          udowodnioną winę, powinien być nie księdzem, a jedynie podejrzanym / oskarżonym
                          płci męskiej... - wyrok również powinien być zgodny z Kodeksem i wysokości tam
                          określonej, a nie jak zwykle skończy się niską szkodliwością lub warunkowym
                          umorzeniem...


                          Dalej twierdzisz, że nie mo o związku wyznaniowym?????
                          • darek_radom Re: Odpowiadam dalej 06.05.05, 19:32
                            Gość portalu: Marek napisał(a):

                            > Dalej twierdzisz, że nie mo o związku wyznaniowym?????

                            Nie czytasz uważnie... Chodziło mi o to, czy gdzieś w swoich postach
                            napistałem, że ten Największy Związek Wyznaniowy w Polsce jest " ****** " (a w
                            cudzysłów wstaw jakąś obelgę). Ty pisałeś, że ubliżam kościołowi i wiernym, a
                            ja ci jednak udowodniłem, że NIE... i nigdy sobie na to nie pozwolę... Tak samo
                            jak nigdy nie ubliżałem i nie będę ubliżał wiernym innych religii.

                            Pozdrawiam i proszę o uważne czytanie!
                      • Gość: maxcom Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.radman.pl 25.05.05, 07:18
                        "Twój antyklerykalizm jest patologiczny i musi być jakaś przyczyna. Na
                        pewno nie uczestnictwo na lekcje religii." - a ja jestem antyklerykałem i
                        nabyłam tego "schorzenia" będąc w katolickim (o zgrozo) liceum .
                        • Gość: Marek Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 08:23
                          Niestety tak bywa. Obserwuję, że księża, którzy porzucili stan kapłański
                          najczęściej schodzą "na psy". Podobnie jest u Ciebie. To taka odwrotność
                          gorliwości neofitów. Ci którzy łaskę utracą zatracają się w nurzaniu w szambie.
                          Ale Jezus zawsze na Ciebie czeka. W każdej chwili możesz do Niego wrócić.
                          • Gość: maxcom Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.radman.pl 25.05.05, 10:00
                            "Ci którzy łaskę utracą zatracają się w nurzaniu w szambie. " W szambie?? jakim
                            szambie ??? :-)
                            zadziwia mnie Twój sposób myslenia (a może chodzi o jego brak właśnie?)

                          • Gość: maxcom Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.radman.pl 25.05.05, 10:01
                            a prapos szamba, szambo i to niezłe było w tym katolickim (z nazwy chyba tylko)
                            liceum ...
                            • Gość: Marek Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 11:27
                              Widzę, że jednak wiesz o co mi chodzi, tylko jeszcze nie chcesz sie do tego
                              przyznać. Ale jest nadzieja. Twoje ataki świadczą o walce wewnętrznej. Zaufaj
                              Chrystusowi.
                              • Gość: maxcom Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.radman.pl 25.05.05, 11:49
                                widzę że racjonalna dyskusja z Tobą nie ma sensu, bo Twoje poglądy są jedynie
                                słuszne,
                                mnie interesuje dialog, a nie bezmyślny bełkot nawiedzonego gościa

                                a tak poza tym to kompletnie nie wiem o co Ci chodzi i nie mam pojęcia o jakiej
                                walce wewnętrznej mówisz :-))))
                          • Gość: Mirek Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 12:06
                            To ma być rzeczowy argument ? Ten, że wszyscy księża, którzy porzucili stan kapłański nurzają się w szambie. Czy należy to odczytywać tak, że ci, którzy nie porzucili sutanny są bez skazy ? Znam wielu takich, którzy noszą sutannę i też są unurzani po uszy w gó..e i porządnych księży. Podobnie jest w przypadku tych, którzy zrezygnowali. Sądząc po sposobie argumentacji Marka, mającym na celu oplucie adwersarza on jeszcze nie porzucił sutanny, prawda Marku ?
                    • Gość: m Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.radom.pilicka.pl 06.05.05, 16:46
                      Skoro w Polsce jest 95% katolików, którzy żyją zgodnie z 10 przykazaniami, to
                      dlaczego jest tyle morderstw, gwałtów, kradzieży, alkoholików, narkomanów itd.
                      Skoro tyle osób jest katolikami to gdzie oni są w niedzielę, bo na pewno nie w
                      kościołach na mszach. Religia gdy weszła do szkół w latach mojej młodości
                      wypaczyła sens chodzenia na nią, stała się czymś co należało odbebnić. Zgadzam
                      sie z powyższymi wypowiedziami 2 Darków. Spytaj się dzieci i młodzieży co robią
                      na lekcjach religii, i spytaj się czy gdyby nie musieli to by nie chodzili.
                      Każdy ma prawo do swoich poglądów, dlatego Marku bądź tolerancyjny skoro jesteś
                      katolikiem i nie obrażaj innych.
                  • Gość: maxcom Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.radman.pl 25.05.05, 07:14
                    "Zrób sondaz, po co dzieci chodza do szkoły. Zobaczysz, że
                    wcale nie dla zdobycia wiedzy."

                    i po to samo chodzą na religię...
                    • Gość: Marek Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 08:20
                      Z tą jednak różnicą, że na religię nie muszą chodzić.
                      • Gość: maxcom Re: Nie zgadzam się z psychozą Darków IP: *.radman.pl 25.05.05, 10:03
                        wszyscy wiemy, że niby nie muszą, ale muszą :-)
              • Gość: Ja.. do Marka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 17:04
                Jest tylko jeden powód takiej sytuacji: jeśli biskup przy podziale godzin ma
                dać pracę księdzu,czy osobie cywilnej, to zawsze da księdzu, bo stanie za
                swoimi. W sytuacji tej katechetki to jedyny powód, bo bardzo dobrze wywiązuje
                się ze swoich obowiązków.Sprawdzałam w wydziale Katechetycznym: jest bardzo
                dużo podań "cywilów" o pracę nauczycieli- katechetów, jednak dla nich wolnych
                etatów nie ma, bo są zajęte przez księży, których pierwszą pracą jest kościół,
                parafia i tam też dobrze zarabiają.
      • Gość: uczennica Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 16:51
        Wiem z autopsii jak wyglądają lekcje religii w szkołach, prowadzone przez
        księży. Jestem osobą wierzącą,ale jeśli chcieliby wycofać religię ze szkół
        podpisałabym się rękami i nogami.Naprawdę księża zarabiają tyle ile
        nauczyciele, ale nie zasługują na to swoją pracą.
        • Gość: nauczyciel Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 22:17
          Przepraszam ale wydaje mi się, że religia to kwestia wiary a nie przedmiot
          nauczania. Od spraw wiary są księża a nie cywilni katecheci. Z całym szacunkiem
          drodzy katecheci znajdzcie sobie inny sposób zarabiania na życie, a jeśli
          podoba wam się praca w szkole to jest tyle kierunków na studiach
          pedagogicznych. Jeśli jednak jesteście ideowcami to nauczajcie religii za
          darmo.Czy Chrystus pobierał wynagrodzenie za swoje nauki?
          • Gość: Marek Re: Religia w szkole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 08:18
            Wygląda na to, że podpisując nię nickiem nauczyciel kompromitujesz całe
            środowisko nauczycielskie, nieodróżniając wiary od religii. Warto, zanim sie
            zacznie wymądrzać zajrzeć do encyklopedii.
            A od wiary jest Bóg i jego łaska, osoba zainteresowana lub jej rodzice, którzy
            przekazują swoją wiarę dzieciom. A nie ksiądz czy katecheta.
            • Gość: maxcom Re: Religia w szkole IP: *.radman.pl 25.05.05, 10:07
              "A od wiary jest Bóg i jego łaska, osoba zainteresowana lub jej rodzice, którzy
              przekazują swoją wiarę dzieciom. A nie ksiądz czy katecheta." no i problem
              religii w szkole sam się rozwiązał, niech rodzice nauczają dzieci w domach, a
              sami zainteresowani niech pogłębiają wiedzę teologiczną we własnym zakresie a
              ksiądz czy katecheta nie będą już potrzebni :-)
              pozdrawiam
              • Gość: Marek Re: Religia w szkole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 11:25
                Musiałeś być marnym uczniem w tym katolickim liceum. Może nawet go nie
                skończyłeś, skoro nie rozróżniasz religii od wiary. No cóż, skoro nie pomogli
                nauczyciele w katolickim liceum to ja też odpuszczam. Albo materia tempa, albo
                brak chęci poznania.
                • Gość: maxcom Re: Religia w szkole IP: *.radman.pl 25.05.05, 11:51
                  "materia tępa" sposób na chęć poznania ?
                  ja Cie przynajmniej nie obrażam.
                • Gość: Hiena Re: Religia w szkole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 10:44
                  Marek podejrzewa innych o brak wykształcenia a sam wali byki. Początkowo myślałem, że zacytował jakąś paremie łacińska pisząc : materia tempa... A tymczasem chodziło mu słowo tępy ( tępy = nieostry, potocznie ktoś głupi ). Sposób w jaki prowadzi polemikę, obrażając adwersarzy, jest charakterystyczny dla większości polskich miłosiernych, kochających bliźnich i nadstawiających drugi policzek wyznawców J.Ch.. Jak nie mają argumentów to wykazują, że przeciwnik jest debilem, żydem, względnie gejem, albo też dowodzą, że samo głoszenie odmiennych poglądów świadczy o walce w wiarą katolicką.
      • entafa Re: Religia w szkole 02.06.05, 18:28
        jestem za jak najbardziej. Jako mama dzieci uczęszczających na katechezy jestem
        zbulwersowana.to stracony czas. 2 godz przez 12 lat to bardzo dużo, w sumie
        dużo mniej niż innych przedmiotów np. muzyka, technika,informatyka ( Już ktos
        to obliczał)na lekcjkach samowolka- bo uczniowie załapali, że nie wlicza się do
        średniej, więc im nie zalezy.jak ktoś chce byc kastolikiem to będzie i bez
        te4go. Tak na marginesie dlaczego księża głównie uczą 2 klasy? Czyżby chodziło
        o profity????
    • Gość: Inny _Darek Re: Religia w szkole IP: *.radom.pilicka.pl 06.05.05, 16:55
      Oj Marku, Marku najprostszą obroną jest atak, który przeprowadzasz. Myślisz, że
      jak człowieka poniżysz obrażając go i posądzając o psychozę to będzie po
      twojemu. Mam swoje zdanie na temat religii w szkole i nie jestem odosobniony w
      nim.
    • Gość: uczeń Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 17:11
      Jestem uczniem już szkoły średniej.Nie spotkałem księdza, który miałby
      powołanie do uczenia w szkole.Bo oprócz roli nauczyciela powinni być także
      pedagogami, ale im się nie chce.Moi znajomi ze szkół średnich potwierdzają tą
      opinię.Księża (nie w 100%, choć bardzo blisko)zapatrzyli się w dawne
      powiedzenie "czy się stoi (czyt.uczy), czy się leży (czyt. nie uczy)tyle samo
      się należy".
      • Gość: Bond Re: Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 09:49
        Jestem uczniem szkoły średniej i uczy mnie Ksiądz. Ale mu współczuję. W moeje
        klasie w szkole zawodowej na 37 uczniów tylko kilku uważa, resztę to guzik
        obchodzi. Nie pomagają uwagi i próby ich zaanagżowania w lekcję. wszystko
        olewają. Wyniesili to ze swoich domów, bo słyszę kiedy mówią, że nikt z domu do
        kościoła nie chodzi. I co można zrobić. Olewają także inne przedmioty, a
        przpisywać lekcji nie można uczynić tylko na w-f. Na każdej innej bez problemu
        na spoko
    • Gość: ludź... Religia w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 10:31
      Jeśli tak jest to wstyd dla władz Kościoła i samych księży, którzy głoszą o
      miłosierdziu i dawaniu potrzebującym....
    • Gość: nauczyciel Re: Religia w szkole IP: 212.244.63.* 25.05.05, 20:30
      zlikwidowac religie w szkole. Uważam że to największy bład Kościoła.
      • Gość: pensiero Re: Religia w szkole IP: *.96.udn.pl 26.05.05, 11:20
        Wprowadzanie pamietam. Był to gwałt na świeckim państwie. Nikt nie protestuje
        to juz tak zostało...Widzę plusy: na przykład ucywilizowanie księży. Ich
        bliższy kontakt ze społecznością, a tak to same minusy. Pokolenie które media
        zwą JPII, chodzi na religię dla pozoru, słucha zasad które głosił
        ich "uwielbiany" Polak i...olwea potem te zasady np: kocha się bez ślubu...Inne
        normy łamie potem z podobną łatwościa. A poszanowanie mniejszości, innych
        wyznań, niewierzących? U nas to sprawa z księżyca. Czy my naprawde jesteśmy w
        Unii?
    • Gość: j Re: Religia w szkole IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 06.06.05, 00:06
      Na forach dyskusyjnych największych polskich portali działają spece od rozmów
      kontrolowanych. Jeśli wątek schodzi na manowce, wkraczają prowokatorzy i
      podkręcają rozmowę

      1-->To specjaliści od dramaturgii i poławiacze trendów - oceniają rolę
      prowodyrów sieciowych internauci. Znają ich dobrze, bo pojawiają się w stałych
      miejscach, mniej więcej o stałej porze. Komentują wypowiedzi innych, dogryzają,
      dolewają oliwy do ognia, kiedy ten gaśnie. - Oni piszą specjalnie takie bzdury,
      żeby ludzi powkręcać - twierdzi Kosma, internauta. Zawsze są gotowi ludziom za
      coś dowalić i odwrócić uwagę od niewygodnego wątku na forum.

      Wielu użytkowników sieci nie wie o istnieniu grupy prowokatorów portalowych i
      dają się nabrać. Mnożą dyskusje i wątki, a tymczasem licznik wejść na stronę
      rośnie. Korzystają z tego portale, które za frekwencję zdobywają kolejnych
      reklamodawców. Im więcej odwiedzających, im gorętsza dyskusja, tym lepsza
      sprzedaż banerów reklamowych.

      Prowokatorów firmy kupują w sieci - wyszukują najbardziej aktywnych uczestników
      forów i czatów.

      Osobną grupę prowokatorów stanowią trendstylerzy, czyli ludzie, którzy lansują
      modę na określoną markę. Siedzą w sieci za pieniądze firm i nakłaniają ludzi do
      zakupów. Niektórzy wybierają tylko określone fora, np. dla najmłodszych
      użytkowników, i szukają nowinek. Potem takie nowe słówka czy zachowania
      sprzedają agencjom reklamowym. Dzięki takiemu wywiadowi reklamy są
      naprawdę "wiarygodne".

      Łatwym łupem prowokatorów padają kobiety, zwłaszcza te, które się odchudzają
      lub chcą wybrać specyfik na zmarszczki. Wypowiedzi rzekomo cudownie
      odchudzonych kobiet piszą najczęściej przedstawiciele firm farmaceutycznych.
      Prowokator pilnuje w sieci porządku, ale tylko takiego, który służy interesowi
      portalu. Jeśli wątek na forum schodzi w niewygodne rejony, natychmiast do akcji
      wkracza rozmówca, który odwraca czymś uwagę internautów.

      - Prowokatorzy potrafią ludzi zaszczekać - przyznaje Lolka, bywalczyni forów. -
      Robią tyle zamieszania, że ludzie zaczynają się brać za łby i już nikt nie
      pamięta o jakiejś sprawie.

      Podgrzewacze, sterowniki, siećwodzireje, czyli prowokatorzy zwykle określani
      przez psychologów jako uzależnieni od internetu. Bez względu na stosunek do
      nich trzeba pamiętać, że wchodzą w skład dziwnej sieciowej społeczności.

      Ludzie im wierzą
      Ciekawe kto tu tak rozrabia? Sylwio kim jesteś bo piszesz bzdury?
      Prof. Wojciech Sitek, socjolog z Uniwersytetu Wrocławskiego:

      - O sieciowych prowokatorach w Polsce się nie mówi, ludzie nie są więc
      przygotowani na taką formę kryptoreklamy lub prowokacji. Wierzą, że każde słowo
      w necie jest prawdziwe, dlatego prowokatorzy są niebezpieczni. Nie ma przecież
      żadnego dowodu, że są opłaceni lub wynajęci przez jakąś firmę. A firmy robią
      sobie w ten sposób tanim kosztem kryptoreklamę, która udaje wiarygodne źródło.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka