Dodaj do ulubionych

KOREPETYCJE W SZKOŁACH

IP: *.udn.pl 07.05.05, 10:11
DLACZEGO - musimy placić tyle pieniedzy za dodatkową nauke a szczególnie w
liceach np. na ulicy Traugutta 44 tam jedni wysyłaja do swoich ;olezanek i na
odwrót a wszyscy pracuja w jednej szkole
Obserwuj wątek
    • Gość: Duży Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 12:27
      To praktyka nie tylko w tej szkole. Etos nauczyciela zaginął gdzieś, jak większość etosów zawodowych w Polsce.
    • Gość: uczeń Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.udn.pl 07.05.05, 21:17
      moze sie cos zmieni i nauczyciele załoza kasy fiskalne
      • widmo82 Re: kasy fiskalne 08.05.05, 14:53
        jeszcze dorzuc do tego wielu lekarzy, policje i urzedasow to by uzdrowilo
        zdecydowanie nasz budzet :)
      • Gość: misia Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.internet.radom.pl 11.05.05, 08:00
        znam takiego nauczyciela z kochanowskiego który bierze 100 zł + Vat
    • Gość: Rodzic Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.udn.pl 08.05.05, 20:50
      Niech się dzieciaki zaczną uczyć w szkołach to nie będą rodzice musieli wydawać
      pieniędzy na korki.
      • Gość: ccc Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 10.05.05, 23:37
        Awans zawodowy powinien być osiągalny tylko dla mądrych
    • Gość: uczeń Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.udn.pl 08.05.05, 21:27
      ale nauczyciele robia wszystko aby na lekcjach dzieci nie mogły nic pojac a na
      korkach to jak nas wychwalaja za zdobyta wiedze u danej korepetytorki i nagle
      pojawiaja sie lepsze oceny to jest troche dziwne.
      • Gość: Jaś Fasolasido Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 08.05.05, 21:31
        Mój nauczyciel mawiał przed laty "Możesz zmusić wielbłąda i przyprowadzić go do
        wodopoju, możesz zmusić go by nachylił łep, a pamiętaj, wody musi napić się
        SAM".
    • Gość: Zygmunt Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.udn.pl 09.05.05, 11:06
      Z góry pragnę wyjaśnić, że nie jestem nauczycielem i nigdy nim nie byłem.
      Staram się jednak zrozumieć dlaczego w szkole wyniki są takie jakie są a na
      korepetycjach widać efekty. Obserwując szkoły moich dzieci i dzieci znajomych
      można wyciągnąć pewne wnioski. Jakie możliwości pracy ma nauczyciel w klasie
      liczącej 35 lub więcej uczniów, o zróżnicowanym poziomie zdolności i
      inteligencji a jakie pracując w domu z jednym. Oczywiście nie twierdzę, że 100%
      nayczycieli przykłada się do tego co robi w szkole ale chyba jednak większość
      podchodzi do swojej pracy poważnie. Drugi problem to obecna sytuacja związana z
      awansem zawodowym nauczycieli. Ciekawe ile czasu i energii nauczyciel poświęca
      na zbieranie materiałów i robienie innych dupereli a ile na przygotowanie się
      do lekcji. Myślę, że przykładów można by znaleźć więcej. Może więc należałoby
      przestać obwiniać za wszelkie zło w szkole i poziom nauczania tylko nauczycieli
      a poszukać przyczyn takiego stanu rzeczy również gdzie inndziej.
    • Gość: uczeń Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: 212.244.63.* 09.05.05, 11:51
      Szkoła jest chora.Obecnie jest tak ,że w szkole niewarto nauczyć-lepiej podesłać
      ucznia do kolegi, a on odpłaci się tym samym. W tej chwili liczy sie tylko kasa.
      Szara strefa istnieje i wszyscy o tym wiedzą tylko nie urząd skarbowy.
      Nauczycieli i lekarzy lepiej nie ruszać bo....... . Fryzjer i taksówkarz to co
      innego.
      • Gość: nauczyciel Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.05.05, 17:48
        Drogi 'uczniu' - czy tak się pisze jak Ty piszesz "niewarto". Weź się za
        naukę, to korki nie będą Ci potrzebne.
    • Gość: jaka Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.udn.pl 10.05.05, 19:19
      no i dlaczego
    • Gość: Marek BO SZKOŁY NIE PRZYGOTOWUJĄ UCZNIÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 08:44
      Trzeba posyłać swoje dzieci na korepetycje, bo szkoła kompletnie nie
      przygotowuje do matury, ew. egzaminów wstępnych ani potem do studiów. Dzięki
      temu poziom szkół średnich jest całkowicie zafałszowany, bo tak naprawdę zależy
      od zamożności rodziców, a nie poziomu nauczycieli. Mówię to z własnego
      doświadczenia, bo moje dziecko zdaje w tym roku maturę i jedynie czego nauczono
      go w szkole to wstrętu do skorumpowanych i niesprawiedliwych nauczycieli.
      Nauczyciele w większości tkwią mentalnie w starej maturze i dopiero po maturze
      próbnej zorientowali sie, że ich uczniowie kompletnie są nieprzygotowani do
      nowej matury. Nie chciało sie "wielkim profesorom" zapoznać z nowym sposobem
      sprawdzania wiedzy. Efektem była panika uznawanych dotychczas za autorytety
      nauczycieli i wystawianie ocen o jeden bądź dwa punkty niżej. Doszło do tego,
      że jeden z takich "autorytetów" namawiał swoich uczniów aby nie podchodzili do
      zdawania wersji rozszerzonej przedmiotu, bo rzekomo widział tematy i oznajmił,
      że są bardzo trudne. (ciekawe skąd znał tematy przed egzaminem).
      Zdarzeją sie porządni pedagodzy, ale są w zdecydowanej mniejszości i przeważnie
      sekowani przez miernoty na dyrektorskich stołkach. I nie dotyczy to tylko
      jednego liceum ( w moim przypadku "Chałubińskiego"), bo jak widać na tym forum
      podobne problemy są w "Czachowskim", "Kochanowskim" , "Trauguttcie", czyli w
      rzekomo najlepszych radomskich liceach
      • Gość: NIE!!! Re: BO SZKOŁY NIE PRZYGOTOWUJĄ UCZNIÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 22:19
        Traugut to BARDZO PORZĄDNA szkoła!!! Ręczę za
        to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Ojciec Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 08:58
      Czy można coś nauczyć w klasie ponad 40-sto osobowej?. Szcególnie języka?
      • Gość: franz Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 14:56
        koniec mitu bezpłatnej oświaty. Sprywatyzować większość, najlepsze niech mają
        najwyższe czesne, zostawić tyle szkół ile trzeba dla tych, co im nie zależy na
        wykształceniu (dresów, ćpunów i innego marginesu). Wtedy skończą się wymuszane
        korki, bo będzie można za to stracić dobrą posadę.
      • Gość: uczennica Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.udn.pl 18.06.05, 17:06
        Oczywiscie ze mozna, tylko trzeba chciec, bo na ogol jest tak (wiem to z
        wlasnego doswiadczenia) ze czekamy do dzwonka. A gdyby tak naprawde posluchac
        nauczyciela i brac czynny udzial w lekcji to korepetycje nie bylyby potrzebne.
        Pozdrawiam moja nauczycielke angieslkiego :) - prof Urszule Majcher. Ta to
        dopiero potrafi nauczyc:)
        • Gość: Do uczennicy Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.udn.pl 18.06.05, 17:54
          W której szkole uczy Pani Majcher? Szukam dobrego nauczyciela angielskiego dla
          syna.Pozdrawiam
          • Gość: odp Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: 82.139.40.* 21.10.05, 20:30
            w I LO, im.kopernika
      • Gość: misiek Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: 82.139.43.* 21.10.05, 23:38
        Coś chyba gość 'Ojciec' niezbyt interesuje się szkołą dziecka bo wiedziałby, że
        już od kilku lat obowiązuje przepis (który jest przestrzegany), że musi być
        podział na grupy na lekcjach języka obcego. Przy okazji inne przedmioty też
        mają podział. Czyli z klasy 40 osobowej robi się na lekcji grupa 20-osobowa.
        Ktoś tu słusznie zauważył, że uczeń nie za bardzo chce uczestniczyć w lekcji
        tylko 'czeka na dzwonek'. A jeszcze inny gość forum przypomniał o wielbłądzie,
        którego się nie zmusi do wypicia wody. I tak jest z niektórymi uczniami. Jest
        jeszcze mądre chińskie powiedzenie "Nauczyciel może tylko otwierzyć drzwi, ale
        uczeń wchodzi sam"
    • Gość: rodzic Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: 212.244.63.* 12.05.05, 09:29
      Przecież w tej chwili nauczyciele nie uczą- co chwile wolne(dzień
      nauczyciela,rekolekcje,próbne matury, matury wycieczki,sprzątanie świata i wiele
      innych).Znam to ze swojego podwórka-moja córka m. in. z tych względów jak nie ma
      skróconych lekcji to znowu nie idzie wcale. Gdzie te czasy, że szkoła była do
      wychowania i nauki? Za co oni biorą pieniądze?
      • Gość: TEŻRodzic Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.udn.pl 12.05.05, 12:43
        To akurat nie zależy od nauczycieli. Zastanawia mnie jednak inna sprawa,
        dlaczego za wszelkie "błędy i wypaczenia" w oświacie winni są zawsze i tylko
        nauczyciele. Dzieci mamy wspaniałe, system oświaty i zarządzających nim też a
        rodzice to już ideał, aż żal, że wszystko psują nauczyciele.
    • Gość: maly Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH IP: *.udn.pl 16.05.05, 22:43
      czemu za taki pieniądze
    • olo1033 Re: KOREPETYCJE W SZKOŁACH 18.06.05, 22:41
      Korpetycje były ,są i będą tak jak długo będzie długo istniała edukacja -
      podobnie jak najstarszy zawód swiata jakim trudniły się kiedyś kurtyzany a
      dziś "tirówki" i inne .....Tego nikt nie jest w stanie zlikwidować ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka