Dodaj do ulubionych

Jestem kobietą

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.01, 22:25
I chcialabym sie zakochac na wiosnę!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: m Re: Jestem kobietą IP: *.utr.casema.net 19.03.01, 22:30
      jestem chlopakiem i tez tego chce
      • Gość: Niepewny Re: Jestem kobietą IP: *.pila.gazeta.pl 20.03.01, 00:35
        A ja jestem........obojniakiem????????????????
      • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 12:21
        Wydaje mi sie, ze wszyscy tego chca, a jednak nie jest to takie latwe...
    • Gość: man Re: Jestem kobietą IP: *.bbnplanet.com 20.03.01, 09:37
      A wiec nie zwlekaj i zrob to, sluze swoja osoba
      • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 12:14
        Ale to nie jest takie proste - przeciez nic o Tobie nie wiem...
        • Gość: m Re: Jestem kobietą IP: 131.211.208.* 20.03.01, 12:38
          mam nadzieja ze bylo to do mnie,jestem 22letnim chlopakiem lubie sport,podroze i jeszcze
          kilka innych rzeczy,mam187cm wzrostu i krorkie wlosy.jesli podasz mi swoj
          adres/internetowy/napisze wiecej.czesc
          • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 23:15
            Gość portalu: m napisał(a):

            &#62 mam nadzieja ze bylo to do mnie,jestem 22letnim chlopakiem lubie sport,podroze
            &#62 i jeszcze
            &#62 kilka innych rzeczy,mam187cm wzrostu i krorkie wlosy.jesli podasz mi swoj
            &#62 adres/internetowy/napisze wiecej.czesc

            Do Ciebie bylo to wyzej,ale ok napisz wiecej
            Moj adres:
            nugget@poczta.gazeta.pl
        • Gość: man Re: Jestem kobietą IP: *.bbnplanet.com 20.03.01, 13:53
          A co potrzebujesz wiedziec?
          • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 22:09
            A co bys mi chcial powiedziec?
            • Gość: man Re: Jestem kobietą IP: *.bbnplanet.com 21.03.01, 09:29
              to juz Ci wyszeptam do uszka...
              • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 11:47
                Gość portalu: man napisał(a):

                &#62 to juz Ci wyszeptam do uszka...

                no to czekam....
                • Gość: man Re: Jestem kobietą IP: *.bbnplanet.com 21.03.01, 12:25
                  podaj adres to bede szeptal tylko Tobie:)
                  • Gość: cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 14:28
                    A zatem szepcz...
                    nugget@poczta.gazeta.pl
    • Gość: rob Re: Jestem kobietą IP: 212.244.191.* 20.03.01, 12:34
      parafrazując powiedzenie zjeść ciastko (cake) a mieć cistko, wiosna wydaje sie
      najmniej trafnym wyborem bo wtedy jest skłonność do tego pierwszego
      • Gość: Atos Re: Jestem kobietą IP: *.dialip.mich.net 20.03.01, 18:00
        Dzisiaj pierwszy dzien wiosny ,to do dziela a ja jestem najlepszym kandydatam
        na lokate uczuc nie mowiac o lokacie kapitalu.
        Czekam na romantyczna i wiosenna odpowiedz
        • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 23:10
          Gość portalu: Atos napisał(a):

          &#62 Dzisiaj pierwszy dzien wiosny ,to do dziela a ja jestem najlepszym kandydatam
          &#62 na lokate uczuc nie mowiac o lokacie kapitalu.
          &#62 Czekam na romantyczna i wiosenna odpowiedz

          Nie mowilam, ze poszukuje utrzymanka!
          (zdaje sie, ze nazbyt romantyczne to nie bylo)
      • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 23:03
        Czy chcesz przez to powiedziec, ze powinnam czekac do lata, albo co gorsza
        jesieni????
        ps. sztuka jest zjesc i nadal je miec
        • Gość: m Re: Jestem kobietą IP: *.utr.casema.net 20.03.01, 23:12
          cake napisz cos o sobie,prosze
          • Gość: atos Re: Jestem kobietą IP: *.dialip.mich.net 21.03.01, 05:28
            Hi cake,wole zwykla polska kremowke tylko podaj mi serwetke zebym sobie wytarl
            wasy ,co nie lubisz wasow?
            • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 11:56
              Gość portalu: atos napisał(a):

              &#62 Hi cake,wole zwykla polska kremowke tylko podaj mi serwetke zebym sobie wytarl
              &#62 wasy ,co nie lubisz wasow?

              Jesli masz ochote na kremowke, to polecam Szlenkiera w Warszawie na stacji metra
              Politechnika.Tam sa naprawde pyszne.
              A wasow nie lubie.
        • Gość: rob Re: Jestem kobietą IP: 212.244.191.* 21.03.01, 08:41
          Zjeść i mieć to tak wielka sztuka, że aż niemożliwe.
          Myślę że nie powinnaś poganiać uczuć i pozwolić im sie rozwijać niezależnie od
          całego świata.
          Inaczej zawsze to będzie równie humorystyczne jak powiedzenie - zakocham się
          jak Małysz skoczy powyżej 130m na skoczni K116.
          • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 11:57
            Gość portalu: rob napisał(a):

            &#62 Zjeść i mieć to tak wielka sztuka, że aż niemożliwe.

            Wszystko jest mozliwe, jesli wystarczajaco mocno tego chcesz.
            • Gość: rob Re: Jestem kobietą IP: 212.244.191.* 21.03.01, 14:09
              Tak rzeczywiscie pisza na hasłach reklamujących fajne życie, obok proszku do
              prania i zup Knor.
              Ale Tobie może sie pierwszej udać, w każdym razie życzę CI tego
              • Gość: zarazka Re: Jestem kobietą IP: 10.10.41.* 21.03.01, 14:16
                Jesteś kobietą, a "m" ma 22 lata, "Atos" zaś pewnie powyżej 60. Pierwszy za
                płochy, drugi za stary. Jeśli jesteś kobieta, powinnas celować w cos pośrodku.
                Doswiadczenie, wyobrażnia, stabilizacja psychiczna, udany sex i jeszcze
                absolutna pełnia możliwości fizycznych i twórczych. Proponuje cos ok. 30.
                Napisz co oznacza być dla ciebie kobietą.
                Zgadzam sie, ciastko można zjeść i dalej je mieć. To zalezy od tego który je i
                czy potrafi to umiejętnie zrobić. Pozdrawiam z pierwszym dniem wiosny...
                • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: 213.76.108.* 21.03.01, 23:48
                  Widzę, ze pan zarazka szuka dość desperacko......
                  Ale cóż, jak to mówią: szukajcie a znajdziecie......
                  Być kobieta, to dość skomplikowana sprawa – to być jednocześnie mądrą,
                  głupiutką, rozsądną, fantazyjną, spontaniczną, słodką, ostrą, rozkapryszoną,
                  układną, dziecinną, dojrzałą, gorącą, zimną, zalotną, sprowadzającą na ziemię,
                  inspirującą... i mogłabym jeszcze tak długo, ale może nie wszystko od razu.....
                  • Gość: rob Re: Jestem kobietą IP: 212.244.191.* 22.03.01, 09:02
                    Gość portalu: Cake napisał(a):

                    ......
                    &#62 Ale cóż, jak to mówią: szukajcie a znajdziecie......
                    &#62 Być kobieta, to dość skomplikowana sprawa - to być jednocześnie mądrą,
                    &#62 głupiutką, rozsądną, fantazyjną, spontaniczną, słodką, ostrą, rozkapryszoną,
                    &#62 układną, dziecinną, dojrzałą, gorącą, zimną, zalotną, sprowadzającą na ziemię,
                    &#62 inspirującą... i mogłabym jeszcze tak długo, ale może nie wszystko od razu.....

                    Cake świetnie to napisałaś. Pierwszy raz spotykam dziewczyne (kobietę), która
                    nie karmi się złudzeniami tylko wie czego od was oczekujemy.
                    Zaczynam podejrzewać że twoja początkowa deklaracja związana z wiosną jest nieco
                    prowokacyjna. Rzeczywiście jestes kobietą
                  • Gość: zarazka Re: Jestem kobietą IP: 10.10.41.* 22.03.01, 10:41
                    Moje drogie ciastko!


                    Nie aż tak desperacko, jak sie tobie wydaje. To nie ja siedzę całą noc nad
                    komputerem i nie wstukuje tu co chwilę jakiegoś komunikatu. W nocy dobrze spię
                    (raczej), po południu czas na inne rozrywki, a nie pogawędki z wirtualnymi
                    ciastkami. Ciastka lubie, ale nie wirtualne, tylko na zywo; wlączyłem sie do
                    rozmowki, bo w większości sa zabawne. Nie ukrywam, że póki co wyższy poziom
                    dowcipu, niż gdzie indziej. To miłe.
                    Szukajcie a znajdziecie - tak, tak, świeta racja, stare dobre powiedzonko
                    nowotestamentowe. Też szukam, szukam... Znajdę, sie ucieszę, nie znajde
                    poszukam dalej... Mam duzo luzu i szerokie zainteresowania; jak nie ciastko, to
                    czekoladka
                    pa, pa
                    • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 12:30
                      Gość portalu: zarazka napisał(a):

                      &#62 Nie aż tak desperacko, jak sie tobie wydaje.
                      Oburzyłeś się Zarazko!!! To dobrze, bo podobno jak ludzie sie przestaja oburzac,
                      to znak ze sie zaczynaja starzec!

                      To nie ja siedzę całą noc nad komputerem i nie wstukuje tu co chwilę jakiegoś
                      komunikatu. W nocy dobrze spię (raczej), po południu czas na inne rozrywki, a nie
                      pogawędki z wirtualnymi ciastkami.

                      Chcialam tylko powiedziec, ze ja tez nie wstukuje co chwila jakiegos komunikatu!
                      Robie to wtedy, kiedy mam ochote oderwac sie na chwile od pracy mag., ktorej
                      pisaniem aktualnie sie zajmuję.

                      To miłe.
                      Nawet bardzo!

                      Zycze powodzenia w poszukiwaniu,
                      pozdrowionka, cukiereczki, ciasteczka...

              • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: 213.76.108.* 21.03.01, 23:48
                Nie bądź takim pesymistą!!! Sam kształtujesz swoją rzeczywistość. Sztuka z
                ciastkiem nie jest taka trudna. Nie musi ono przecież istnieć fizycznie, aby
                nadal istniało. Wszystko zależy od Twojej percepcji – czy potrafisz je nadal
                dostrzec!
              • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: 213.76.108.* 21.03.01, 23:55
                &#62 Ale Tobie może sie pierwszej udać, w każdym razie życzę CI tego

                Nie bądź takim pesymistą!!! Sam kształtujesz swoją rzeczywistość. Sztuka z
                ciastkiem nie jest taka trudna. Nie musi ono przecież istnieć fizycznie, aby
                nadal istniało. Wszystko zależy od Twojej percepcji – czy potrafisz je nadal
                dostrzec!

                • Gość: rob Re: do Cake IP: 212.244.191.* 22.03.01, 08:52
                  Dziewczęce marzenia sa na pewno inspirujące, ale
                  znaczenie bardziej praktyczne jest pragmatyczne
                  obserwowanie tego co sie dzieje dookoła.
                  A tu co widzimy.
                  Całe armie złamanych serduszek, które przezyły takie
                  rozczarowanie.
                  Pozostane przy swoim zdaniu że wystawianie swoich
                  emocji na sprzedaz przede wszystkim przyciąga tych co
                  szukają okazji.
                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 12:17
                    Gość portalu: rob napisał(a):

                    Dziewczęce marzenia są na pewno inspirujące, ale znaczenie bardziej praktyczne
                    jest pragmatyczne obserwowanie tego co się dzieje dookoła.

                    Zgadzam się, że bardzo pragmatyczne jest przyglądanie się, ale przeżycie życia z
                    pozycji obserwatora nie może być zbyt fascynujące, prawda? I szczerze mówiąc,
                    wolę popełniać błędy niż uczyć się na cudzych. A emocje – to zbyt skomplikowana
                    sprawa, żeby dało się je sprzedać na forum (a przynajmniej moje)!

                    Zaczynam podejrzewać że twoja początkowa deklaracja związana z wiosną jest nieco
                    prowokacyjna. Rzeczywiście jesteś kobietą

                    Ach, no jestem...
                    • Gość: rob Re: To Cake IP: 212.244.191.* 22.03.01, 14:11
                      Oczywiście pamietasz że błedy kosztują.
                      Troszkę przejaskrawiłaś mój pogląd, dlatego odwołam sie do czegość tak
                      anachronicznego jak Prus i dialog z Lalki w sprawach kobiet miedzy Wokulskim a
                      Starskim ( o ile dobrze pamietam)
                      "W tych sprawach lepsza tradycyjna ostrożność niz demoniczna śmiałość, bo to
                      demaskuje kobiety. A tego one nie lubią".
                      Westchnij lepiej nad literackim losem Izabel Łęckiej
                      • Gość: Cake Do Roba IP: 193.0.117.* 22.03.01, 15:23
                        Gość portalu: rob napisał(a):

                        &#62 "W tych sprawach lepsza tradycyjna ostrożność niz demoniczna śmiałość, bo to
                        &#62 demaskuje kobiety. A tego one nie lubią".
                        Cofnę się jeszcz dalej i powiem, ze złoty środek jest nie do przecenienia...


                        • Gość: rob Re: Do Cake IP: 212.244.191.* 23.03.01, 08:31
                          A słowa wymknęły się i poszybowały każde w swoja stronę
                          • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 13:22
                            Dostojewski powiedzial kiedys, ze ‘nie wszystko da się wyrazic slowami’ wiec,
                            jeśli jedynie slowa poszybowaly, to nie jest jeszcze tak zle....
                            • Gość: rob Re: Do Cake IP: 212.244.191.* 23.03.01, 15:42
                              To nie jest orginalna myśl Dostojewskiego. Starożytni filozofowie sformułowali
                              tezę, że każda wypowiedziana myśl jest zawsze jej uproszczeniem.
                              Kobieta a taka inteligentna, czy to nie paradoks ?
                              • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.01, 18:28
                                &#62 Kobieta a taka inteligentna, czy to nie paradoks ?
                                Czyżbyś rezerwował tę cechę tylko dla mężczyzn? To może posuniesz się dalej i
                                powiesz nie paradoks a oksymoron? Tak, słowa są uproszczeniem myśli, warto
                                jednak pamiętać, ze zbytnie upraszczanie, prowadzi zazwyczaj donikąd. Jak
                                również to, że pewnych słów wypowiadać nie należy.....
                                Zawód, ogromny zawód...
                                • Gość: rob Re: Do Cake IP: 212.244.191.* 25.03.01, 18:33
                                  Zaskoczyłaś mnie. Oczywiście nie paradoks ale sofizmat.
                                  Rzeczywiście tylko prawdziwa kobieta potafi tak ujmująco interpretować fomuły
                                  filozoficzne.
                                  Natomiast "zawód" jest naturalną relacja miedzy mężczyznami a kobietami. Na
                                  pewno się przyzwyczaisz.
                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.01, 22:18
                                    Być może dla Ciebie "zawód" jest naturalną relacją
                                    miedzy mężczyznami a kobietami. Dla mnie takie
                                    twierdzenie to tylko przejaw schematu poznawczego.
                                    Jeśli tak myślisz – to masz tendencję do spostrzegania
                                    różnych sytuacji w jednakowy sposób. I – co gorsza,
                                    szukania potwierdzeń swojego poglądu, a nie dowodów mu
                                    przeczących. Innymi słowy, zakładając, że zawód jest
                                    naturalnie wpisany w kontakty między kobietami a
                                    mężczyznami, ewentualne wątpliwości tak właśnie
                                    interpretujesz. Ja się na pewno nie przyzwyczaję, bo
                                    wszelkie generalizacje są mi obce. Zastanawiam się
                                    natomiast, co mogło ukształtować Twój – tak negatywny
                                    obraz tychże relacji.

                                    PS. Czy tylko mi się wydawało, że słyszę
                                    protekcjonalny ton?
                                    • Gość: rob Re: Do Cake IP: 212.244.191.* 26.03.01, 11:28
                                      Celna diagnoza. Madra, mądra kobieta.
                                      A przyczyna, to sekret ale przed Toba otworzę swoją mołojecką dusze.
                                      Jako niemowlęcie miałem karmiącą nianie, która okazała się mężczyzną. Czy
                                      wyobrażasz sobie większy "zawód" ?
                                      Przepraszam za protekcjonalny ton, ale w każdym stadzie musi być przewodnik.
                                      • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 02:13
                                        Jeżeli chodzi o urazy z dzieciństwa – to niestety psychoanaliza już nie w
                                        modzie, a zatem pozwolisz, że tego nie skomentuję. Cieszę się, ze przepraszasz
                                        za protekcjonalny ton, ale z uzasadnieniem niestety nie mogę się zgodzić. 2
                                        osoby, a tyle bierze udział w tej dyskusji, to – moim zdaniem – jeszcze za
                                        mało, abyśmy mogli w ogóle mówić o stadzie. Poza tym, pomimo wrodzonej
                                        łagodności w charakterze, rola potulnej owieczki zupełnie mi nie odpowiada.

                                        • Gość: rob Re: Do Cake IP: 212.244.191.* 27.03.01, 12:54
                                          To nie musi być stado owiec, mogą być papużki (Agapornis)- prawda że trafiłem ?
                                          Z opisu wynika:
                                          "Wypuszczone nie latają zbyt długo, biegają po podłodze lub zrzucają z półki
                                          pudełka od kompaktów. Bardzo lubią także obserwować co się dookoła dzieje z
                                          najwyższego miejsca w pokoju. Najzabawniejszą czynnością jest kąpiel, której
                                          dokonać mogą w wazonie z kwiatkami"
                                          Cake naprawdę wstydziłabyś się, taka duża dziewczynka ...
                                          • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 13:35
                                            Niestety nawet moje filigranowe kształty nie pozwoliłyby mi na taką kąpiel... A
                                            szkoda, bo to by mogło być naprawdę zabawne!
                                            Podtrzymuję zdanie, że papużki, owieczki czy co tam innego o czym możesz
                                            pomyśleć – sztuk dwa, to nie stado. A jeśli byś się nadal przy tym upierał
                                            uzurpując sobie jednocześnie rolę przewodnika, to śpieszę wyjaśnić, że nie
                                            spotka się to z bezwarunkową akceptacją z mojej strony.
                                            • Gość: Rob Do Cake IP: 212.244.191.* 28.03.01, 00:42
                                              Dwa dzwieki róznej wysokości spełniają juz definicję muzyki, a tu wobec stada
                                              taki opór. No cóz nie łatwo zostać wirtyalnym samcem alfa.
                                              Rozumiem że podobnie jak Calineczka masz propblemy z żabą i kretem w
                                              oczekiwaniu na księcia.
                                              • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.01, 02:17
                                                Aż się prosi, żeby użyć jakiegoś wyświechtanego zwrotu na temat logiki, którą
                                                się posłużyłeś. Co z tego, że dwa dźwięki różnej wysokości spełniają definicję
                                                muzyki? Co to ma w ogóle do rzeczy? Czy ma to wpływ na cały porządek świata?
                                                Doprawdy przedziwne to dla mnie! Wirtualnym samcem zostać jest bardzo łatwo,
                                                trzeba tylko podchodzić do tej kwestii z nieco mniejszym cynizmem i większym
                                                szacunkiem dla ludzi.

                                                PS. A może chciałeś powiedzieć, że wybrzydzam mając do czynienia z księciem,
                                                podczas gdy później czeka mnie tylko żaba lub kret?
                                                • Gość: rob Do Cake IP: 212.244.191.* 28.03.01, 14:43
                                                  To był przykład syntetycznej metody wnioskowania, ale jak uprzednio
                                                  stwierdziłaś nie lubisz generalizować, wiec nie najlepiej dobrałem argument -
                                                  cóż nawet osobnikowi alfa to się zdarza.
                                                  Prawo natury przy wyborze osobnika dominującego nic nie mówi o szacunku,
                                                  znaczenia ma siła lub bardziej kolorowe upierzenie.
                                                  Jesteś idealistką, tak jak Twój archetyp literacki - Calineczka.

                                                  PS. Intencja była odwrotna, ciekawy byłem czy z podmuchami wiosny spotkałaś
                                                  księcia, czy nadal zmagasz się z żabami i kretami.
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.01, 23:03
                                                    Od syntetycznej metody wnioskowania, do znajdowania
                                                    powiązań logicznych tam gdzie ich nie ma jest jeszcze
                                                    kawałek, ale powiedzmy, że nie będę się czepiać.
                                                    Cieszę się, że zauważyłeś, iż jestem idealistką. I
                                                    choć nie wydaje mi się, aby taka była Twoja intencja,
                                                    potraktuję to jako komplement. I znak, że zaczynasz
                                                    powoli odkrywać złożoność mojej osobowości (pamiętasz
                                                    chyba, że już wcześniej spostrzegłeś, że jestem
                                                    realistką?). Swoją drogą bardzo łatwo przychodzi Ci
                                                    ocenianie innych ludzi, ciekawe tylko czy z równą
                                                    łatwością przyjmujesz ich opinie na swój temat?

                                                    PS. Nie użyłabym tutaj słowa „zmagać”. To sugeruje
                                                    jakąś walkę, a ja wolę poznawać ludzi – co za różnica
                                                    książę, żaba czy kret? Od każdego się można czegoś
                                                    nauczyć. A z resztą na jakiej podstawie mam stwierdzić
                                                    kto jest żabą, a kto księciem jeśli ich nie poznam? Na
                                                    podstawie siły? Kolorowego upierzenia? Nie sądzę.
                                                  • Gość: rob do Cake IP: 212.244.191.* 29.03.01, 01:11
                                                    I tak droga Cake, Twoja kontestacja doprowadziła Cię na obrzeża sofistyki.
                                                    Podziwiam zreczność i to także jest komplement.
                                                    Pozorna sprzeczność moich ocen daje się obronić tezą o kobiecej przewrotności -
                                                    immanentnej cesze kobiet.

                                                    PS. Cake ale wykręty, same wykrety. Nie martw się że jeszcze nie spotkałaś,
                                                    wiosna też się jeszcze nie obudziła na dobre.

                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.01, 12:49
                                                    Chyba uśmiechałeś się pisząc, bo jakoś się tak cieplej zrobiło. Nawet przez
                                                    myśl mi nie przeszło, aby sugerować Ci sprzeczność ocen, chciałam zwrócić uwagę
                                                    na to, ze łatwo formułujesz oceny innych osób. Jeżeli chodzi o mnie to w
                                                    porządku, bardzo lubię gdy inni mówią jak mnie spostrzegają. I gdy ktoś mówi,
                                                    że są we mnie sprzeczności to jest to dla mnie komplement. Ale zazwyczaj ludzie
                                                    nie lubią być oceniani.
                                                    PS Gdybym Ci powiedziała, że studiuję dwa kierunki, i robię jeszcze mnóstwo
                                                    innych rzeczy, i nie mam czasu na poszukiwania księcia to by dopiero były
                                                    wykręty. Powiedzmy zatem, że czekam, aż książę sam mnie odnajdzie. W końcu –
                                                    jestem kobietą, a zdobywać, to rzecz męska, czyż nie?
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 30.03.01, 11:15
                                                    Doskonale rozumiem, że lubisz słuchać jak Cię oceniają
                                                    inni (narcyzm? - oczywiście żartuje), bo wynika to z
                                                    Twojej afirmacji swojej osoby.
                                                    Zapewne masz tego dowody, że otoczenie odbiera Cie
                                                    jako osobę dojrzałą intelektualnie a jednocześnie tak
                                                    bardzo po prostu dziewczęcą. Dlaczego ja się taki nie
                                                    urodziłem ? (chyba wyrzucę to z siebie przed matką)

                                                    PS. Oczywiście , zreszta w tej sprawie jesteś skazana
                                                    na sukcem (patrz powyżej) i mam nadzieję ze o tym
                                                    wiesz.
                                                    Ze względu na Twoje ambitne wybory naukowe
                                                    zdecydowałem, aby Twój pseudonim pisać z samych dużych
                                                    liter.
                                                    Pa.

                                                  • Gość: Cake Re: Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.01, 18:07
                                                    Dziękuję za mile słowa. Muszę ze swojej strony powiedzieć, że dyskusja z Tobą
                                                    jest dla mnie niezwykle inspirująca. Słówko wyjaśnienia tajemnicy mojej
                                                    dziewczęcości. Wydaje mi się, że też się taka nie urodziłam. Po prostu
                                                    nauczyłam się cieszyć drobiazgami, i jednocześnie nie martwić błahostkami. Tak
                                                    sobie na przykład wczoraj szłam Krakowskim Przedmieściem, wiatr rozwiewał mi
                                                    poły płaszcza, i rujnował kompletnie fryzurę, a słońce wdzierało mi się do
                                                    oczu, zupełnie mnie oślepiając. A w uszach ulubiona muzyka. I to mi wystarczyło
                                                    do pomyślenia, kurcze, żywioły ze mną walczą, ale idę niezłomnie. I jest
                                                    cudownie, aż by się chciało krzyknąć „trwaj chwilo, jesteś piękna”.
                                                    Niewiele mi do szczęścia potrzeba, prawda?
                                                    PS. Czy słówko Pa cos oznacza?
                                                  • Gość: rob do CAKE IP: 212.244.191.* 31.03.01, 18:22
                                                    Od scholastycznych analiz do delikatniego szkicu poetyckiego. Czy CAKE to na
                                                    pewno jedna osoba ?. Czy to lekkie pióro to jest (bedzie) twoje narzędzie
                                                    pracy ?
                                                    CAKE ważna zasada. Chwalony facet traci orientacje jak kanarek wypuszczony z
                                                    klatki, lepiej ich oszczędać - na dłużej starczą.

                                                    PS. Jakie znaczenie maja słowa w tym wirtualnym świecie niemych głosów.
                                                    Niektóre słowa świeca dłużej inne gasna od razu. Z drugiej zaś strony to świat
                                                    nowoczesnej bajki, gdzie żebrak może stać się królewiczem.
                                                    Też chcialem napisac coś poetyckiego, ale po przeczytaniu przyznaje że Twoje
                                                    było lepsze.
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.01, 17:43
                                                    Mam nadzieję, że nie dworujesz sobie ze mnie nieprzytomnie? Na razie wiem tylko
                                                    czego nie będę robić - jakiś czas temu porzuciłam karierę w finansach. Zbyt
                                                    bezduszne. No cóż, już Wergiliusz powiedział, że nie wszystko możemy wszyscy.
                                                    I tym optymistycznym akcentem zakończę, bo pogoda po prostu zmusza mnie do
                                                    wyjścia na spacer.

                                                    PS. Zastanów się: co robi osoba, która straci orientację?
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 02.04.01, 09:46
                                                    Fakt że sama powołujesz się na twórcę Eneidy - epika rzymskiego Wergiliusza,
                                                    świadczy, że nawet ewentualna chęć dworowania byłaby chybiona.
                                                    Skoro to ja odkryłem Twój talent literacki to liczę że pierwszy tomik bedzie
                                                    opatrzony dedykacją "dla roba" - zgadzam się nawet na małe litery, będzie
                                                    bardziej intrygująco.

                                                    PS. Brak orientacji występuje wtedy gdy idąc ulica wydaje nam się że latarnia,
                                                    którą mamy właśnie minąć jest 30 cm w prawo od jej faktycznego położenia.
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.01, 23:59
                                                    Nie powiedziałam wcale, ze Ty pierwszy odkryłeś mój talent literacki! Ale jeśli
                                                    sprawi Ci to przyjemność – to oczywiście zadedykuję Ci pierwszy tomik. Choć
                                                    może tomik to nie najlepsze słowo. Będzie to najprawdopodobniej dzieło stricte
                                                    naukowe i ukaże się za ładnych parę lat. Czy to Cię również interesuje?
                                                    Aktualnie mogłabym pisać tylko o swoim życiu i obawiam się, że mogłoby wyjść
                                                    np. skrzyżowanie Bridget Jones z agentką Sterling, doprawione klimatem
                                                    Cortazara, a mieszanka ta mogłaby nie być strawna dla przeciętnego odbiorcy.
                                                    Wiec chyba na razie będę wciąż pisać tylko dla siebie.

                                                    PS. Czy zdarzyło Ci się coś takiego? I czy informacja o 30 cm jest istotna, czy
                                                    ma służyć tylko opisowi?


                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 03.04.01, 15:52
                                                    To tym bardziej interesujące. Jeżeli możesz to zdradz proszę w jakim dziale
                                                    księgarni będę musiał szukać.
                                                    CAKE jak sie wpisuje Twoja romantyczna natura w męskie obsesje utopione w
                                                    alkocholu Bridget Jones (dla ktorej faceci to popaprańce) - czy to jedna z tych
                                                    sprzeczność.

                                                    PS. Wkradł się błąd - oczywiśćie w lewo nie prawo.
                                                    W moim przypadku to zawsze było 30cm, ale konsekwencje są zwykle takie same.
                                                    Tak to jest z popaprańcami - cała teoria ewolucji sie wali.
                                                  • Gość: Cake Re: Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.01, 23:37

                                                    Niestety nie mogę tak na forum powiedzieć, bo jednak musze chronić choć trochę
                                                    swoją prywatność. I tak dużo już o sobie napisałam.
                                                    Moja romantyczna natura nie ma nic przeciwko wypiciu z przyjaciółką butelki
                                                    wina. Z przyjacielem również (od kiedy pamiętam zawsze przyjaźniłam się z
                                                    facetami). Tylko niestety nie udaje mi się, spotkać zbyt wielu popaprańców i w
                                                    konsekwencji nie ma czego topić za często. Najgorsze (tzn. najlepsze) jest to,
                                                    że właśnie popaprańcy są najciekawsi. Z nimi to dopiero jest życie. Zawsze coś
                                                    się dzieje. Problem polega na tym, że mam dość wyrazisty charakterek, i
                                                    normalni faceci zazwyczaj nie mogą sobie ze mną poradzić. A normalnych nie
                                                    trzeba topić w alkoholu, wystarczą drobne zakupy. Wychodzi chyba na to, że sama
                                                    jestem nieco popaprana.
                                                  • Gość: rob do CAKE IP: 212.244.191.* 04.04.01, 09:30
                                                    Twoj wyrazisty charakter w przełożeniu na popaprańców został juz znakomicie
                                                    opisany wraz z ciągiem dalszym. Otóż sądzę że, to nie książe Cię odszuka, ale
                                                    podobnie jak Szekspirowską Kasię - Petrucchio.
                                                    Zastanawiam się tylko, czy biorąc pod uwagę Twoja inteligęncję i bogatą
                                                    osobowość, nie odwrócisz Szekspirowskiego zakończenia.
                                                    Czuję CAKE, że Ty byś to naprawdę potrafiła.
                                                  • Gość: Cake Re: Do Roba IP: 213.76.108.* 04.04.01, 12:58
                                                    Trochę się zgadzam, a trochę nie. W każdym razie
                                                    lepszy Petrycy, niż na przykład Pan Dulski. Ale ja
                                                    złośnicą może bywam, ale generalnie nie jestem. Na co
                                                    dzień jestem aniołkiem (anielicą). Diabełek wstępuje
                                                    we mnie w dwóch sytuacjach:
                                                    1. gdy ktoś robi wszystko czego chcę. A zazwyczaj
                                                    niepopaprańcy tak właśnie czynią. Co oczywiście może
                                                    być miłe, ale powiedzmy – przez chwilę. Na dłuższą
                                                    metę drażni mnie pantoflarstwo, potakiwanie itd.
                                                    2. gdy ktoś jawnie chce mnie sobie
                                                    podporządkować.

                                                    PS. Nie wiem czy mnie nie przeceniasz. Odwracać
                                                    zakończenie Szekspira? Nie ośmieliłabym się. Przecież
                                                    ja jestem tylko słabą i wiotką kobietą.

                                                  • Gość: Cake Re: Do Roba IP: 213.76.108.* 04.04.01, 12:59
                                                    Trochę się zgadzam, a trochę nie. W każdym razie
                                                    lepszy Petrycy, niż na przykład Pan Dulski. Ale ja
                                                    złośnicą może bywam, ale generalnie nie jestem. Na co
                                                    dzień jestem aniołkiem (anielicą). Diabełek wstępuje
                                                    we mnie w dwóch sytuacjach:
                                                    1. gdy ktoś robi wszystko czego chcę. A zazwyczaj
                                                    niepopaprańcy tak właśnie czynią. Co oczywiście może
                                                    być miłe, ale powiedzmy – przez chwilę. Na dłuższą
                                                    metę drażni mnie pantoflarstwo, potakiwanie itd.
                                                    2. gdy ktoś jawnie chce mnie sobie
                                                    podporządkować.

                                                    PS. Nie wiem czy mnie nie przeceniasz. Odwracać
                                                    zakończenie Szekspira? Nie ośmieliłabym się. Przecież
                                                    ja jestem tylko słabą i wiotką kobietą.

                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 04.04.01, 17:28
                                                    Ad.1 No to cały ruch feministyczny powstały w czasach rewolucji francuskiej
                                                    poległ w gruzach. Ota znalazła sie inteligentna, wrażliwa i nowoczesna młoda
                                                    kobieta, której nie sprawia przyjemności postawienie swojej małej stópki na
                                                    karku spoconego ze strachu mężczyzny.
                                                    Ad 2. A tu Ci się chyba trochę naraziłem.

                                                    PS. Czy słaba i wiotka kobieta w którą wstępuje diabełek, nadal zachowuje te
                                                    zwiewne atrybuty.
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.01, 22:31
                                                    Ad1. Z całym szacunkiem dla wszystkich feministek – równouprawnienie owszem,
                                                    ale nie wszędzie. Zupełnie nie mam potrzeby wyzbywania się mojej kobiecości,
                                                    czyli czegoś co przynosi mi same korzyści. Weźmy nawet tak trywialną sprawę jak
                                                    zakupy. Górna półka w supermarkecie, w którym najczęściej bywam jest dla mnie
                                                    rzeczą nieosiągalną. Z bezradnym uśmiechem i spojrzeniem „spod rzęs” proszę
                                                    więc najbliższego Pana o sięgnięcie czegoś dla mnie. Zazwyczaj spotyka się to z
                                                    tak radosną chęcią dopomożenia mi, że mam solidne podstawy aby stwierdzić, iż
                                                    mężczyźni we współczesnym świecie nie mają zbyt wielu okazji do wykazania się.
                                                    A jeśli mogę im tę okazję podsunąć, to czemu mam tego nie zrobić? I gdybyś
                                                    widział te szczęśliwe miny....
                                                    Ad2. Użyłabym raczej trybu niedokonanego – narażałeś się.

                                                    PS. Nie sądzisz chyba, że walczę wręcz?
                                                  • Gość: rob Do Cake IP: 212.244.191.* 05.04.01, 12:37
                                                    Droga CAKE, zaniepokoiłaś mnie interpretacją tej sytuacji z supermarketu.
                                                    Otóz wskazując na górne pólki, pozwalasz się tym "Panom" prężyć, co jest
                                                    naturalnym zachowaniem samców wobec powabnej przeciwnej płci - opisał to
                                                    dokładnie Darwin ponad 100 lat temu.
                                                    Szczęśliwe miny - to zapewne jakiś atawizm, goryle na przykład walą się w
                                                    piersi i robia tak uuuuuu!!!.
                                                    Chcesz im dać okazje do wykazania sie, przetestuj ich na tych najniższych
                                                    półkach, na przykład pod pretekstem zbyt obcisłej spódniczki, tak na
                                                    marginesie, pretekst ów wywoła kropelki potu na męskich czołach.
                                                    Wówczas to TY kontrolujesz z góry spod swoich długich rzęs sytuację, a bezradny
                                                    usmiech zamieniasz na uśmiech lekkiego rozbawienia i zniecierpliwienia. Jeżeli
                                                    przejdą ten test równie pogodnie, to miałaś rację.

                                                    PS. Sądzę tylko, że współczesną puentą dla Szekspirowskiego Petruccia jest
                                                    przywołany przez Ciebie Dulski. Oczywiście CAKE Ty taka nie jesteś.
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.01, 20:41
                                                    Ależ ja absolutnie nie mam nic przeciwko naturalnym zachowaniom! I wcale nie
                                                    chcę walczyć z teorią ewolucji! Niech się prężą. Czy to powinno mi
                                                    przeszkadzać? Przecież wiem jak sobie z nimi poradzić, jeśli przesadzają. Dolne
                                                    półki – to byłaby czysta kokieteria służąca jedynie zaspokojeniu własnej
                                                    próżności. A nie jest mi to potrzebne. Poza tym jeśli już jesteśmy przy
                                                    spódniczkach, to kiedyś jeden pan mijał mnie jadąc na rowerze. Miał niestety
                                                    pecha, bo miałam jedną z nich na sobie. I tak się biedaczek zapatrzył, że runął
                                                    na ziemię dostarczając niezwykłej rozrywki dość licznej grupie osób. Ja się
                                                    akurat niezbyt ubawiłam, bo myśl o tym, że stałam się przyczyną fizycznego
                                                    zagrożenia, jakoś mi wcale nie pochlebiła. Na wszelki wypadek wolę nie
                                                    ryzykować w supermarkecie.
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 06.04.01, 12:56
                                                    Zrezygnować z kokieteri !. Ależ CAKE, gdyby nie
                                                    kokieteria historia milczałaby na temat takich osób
                                                    jak, Mata Hari lub Kleopatra. Oczwiście Maria Cure
                                                    Skłodowsak nie, ale też trudno sobie ją wyobrazić w
                                                    obcisłej spódniczce.
                                                    O rany CAKE, ten wypadek na rowerze, to chyba byłem
                                                    ja. Do tej pory mnie boli, ale nie żałuje - warto było.
                                                    Gdybyś zaryzykowała w supermarkecie, miałabyś
                                                    wszystkie towary z górnych półek na dole, nie
                                                    musiałabyś prosić.
                                                    Jak sie zdecydujesz napisz koniecznie jaki to
                                                    supermarket.
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.01, 23:55

                                                    Dobrze, już dobrze. Usłyszałam to oburzenie w głosie, gdy mówiłeś o rezygnacji
                                                    z kokieterii. Ale ja przecież nie mówię, żeby tak do końca z niej zrezygnować!
                                                    Tylko stosować ją wtedy kiedy jest naprawdę potrzebna – a mogę Cię zapewnić, że
                                                    to i tak bardzo często. Żeby sobie i innym umilić życie. A nie dowalić ludziom
                                                    roboty! Pomyślałeś o pracownikach supermarketu? Wyobrażasz sobie, ile by się
                                                    musieli napracować przy układaniu wszystkiego z powrotem na górnych półkach?
                                                    Czy Ty byś mój drogi im pomógł? Już nie mówię o tym, że mogliby później
                                                    spoglądać na mnie wilkiem. A to naprawdę miły supermarket i w dodatku blisko
                                                    mojego domu!
                                                    Tak na marginesie, Panie które wymieniłeś, stosowały tę sztukę dla własnych
                                                    celów, nie zawsze etycznych zresztą!
                                                    PS. Mam nadzieję, że na tym rowerze to jednak nie byłeś Ty!



                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 07.04.01, 20:37
                                                    No kurcze świat mi sie zawalił, ale uspokoiłaś mnie i już jest dobrze.
                                                    A więc kokieteria to jest taka Twoja siła Psi.
                                                    Droga CAKE, gdybyś chciała zrobić mi ogromną przyjemność, tak niewielkim
                                                    przecież dla Ciebie kosztem, napisz proszę jak stosujesz te sztukę, oczywiście
                                                    w celach altruistycznych - nie jak te, te "Panie".
                                                    Wiem, że zdradzam męskie sekrety, ale wiesz jak kobieta jest w obcisłej
                                                    spódniczce to właśnie wtedy facet patrzy na nią wilkiem. No nie jestem z tego
                                                    dumny.
                                                    Na marginesie, czy poszukiwanie przykładów gdzie wielkie osiągniecia etyczne
                                                    spotykają się z równie imponujacymi walorami estetycznymi nie zaprowadzi nas
                                                    wprost do Musée du Louvre do działu rzeźba antyczna ?.

                                                    PS. Rozumiem, rower Ci się nie podobał. No tak to nie był Gary Fisher z
                                                    amortyzatorami Rock Shox i ramą z włókna węglowego.
                                                  • Gość: Cake Re: Do CAKE IP: 213.76.108.* 08.04.01, 21:52
                                                    Choć bardzo chciałabym Ci sprawić przyjemność, to niestety nie mogę. Po
                                                    pierwsze dlatego, że kokieteria mogłaby wtedy stracić cały swój urok. Poza tym
                                                    przecież nie będę wytrącać broni z własnych rąk! Jeżeli chodzi zaś o koszty –
                                                    to wiedza o facetach, którą zdobyłam, a co za tym idzie – jak należy ich
                                                    kokietować, wcale nie była tak tania. Kosztowała mnie trochę stresów, parę
                                                    rumieńców, kilka łez, nieprzespanych nocy, a nawet parę awantur.

                                                    PS. Szczerze mówiąc niezupełnie o to chodziło. Pomyśl – czy mając świadomość,
                                                    że padłeś przede mną porażony widokiem moich nóg - mogłabym jeszcze
                                                    kiedykolwiek nie traktować Cię z politowaniem?
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 09.04.01, 19:00
                                                    Szanuję te drobne zadrapania na serduszku, ale już lektura szkolna nie
                                                    pozostawia złudzeń jaka może być cena uniesień. Pozwolisz że przywołam przykre
                                                    doświadczenia Stefci "trędowatej", Justyny z "Granicy" czy Jagny
                                                    Rejmontowaskiej.
                                                    Oczywiście podobieństwa nie ma żadnego i to już chyba ustaliliśmy, że Twoja
                                                    wiosenna historia kończy sie dobrze.

                                                    PS. Czy mógłym wybrnąć z tej sytuacji tłumacząc się dobrym smakiem i szczególną
                                                    wrażliwością na doznania estetyczne ?. Niczego nie ujmując mówiliśmy jednak o
                                                    spódniczce.
                                                    Czy męska nieporadność przestała już wyzwalać instynkty opiekuńcze u kobiet ?
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 09.04.01, 23:22
                                                    Drobne zadrapania powiadasz? Szczerze mówiąc, ja bym tego tak nie nazwała, ale
                                                    może to nie miejsce do roztrząsania tej kwestii. Wcześniej już zresztą pisałam,
                                                    że lubię się o wszystkim sama przekonać. W końcu – co przeżyję tego mi nikt nie
                                                    odbierze. Poza tym emocje – dobre czy złe, są niezbędne do życia. Jak również
                                                    akceptacja jednych i drugich. Jak się zakończy moja wiosenna historia nie wie
                                                    nikt. Ale to właśnie jest piękne.

                                                    PS. Wiesz – jest coś takiego jak magia pierwszego wrażenia. Nieporadność na
                                                    dzień dobry, owszem może i wyzwala opiekuńczość. Ale, ale – wobec kogo
                                                    przyjmujemy postawę opiekuna? Czyż nie wobec słabszych? A jeśli ktoś pokazuje
                                                    nam swoją słabość przy pierwszym kontakcie - to co? Ja oczywiście, będąc
                                                    świadomą tego faktu, staram się nie ulegać pierwszym wrażeniom. Ale pewna nie
                                                    jestem, że mi się to do końca udaje.
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 10.04.01, 23:47
                                                    Będę sie wymądrzał, uprzedziłem.
                                                    Twoje poglądy sa bliskie formie empiryzmu metodologicznego - aposterioryzmu.
                                                    Mogą sie one rozwinąć w kierunku utylitaryzmu lub nawet sensualizmu. Zachecam
                                                    do zwrotu w kierunku racjonalizmu, co wydaje sie naturalne dla zapewne
                                                    aktualnej lub byłej studentki psychologi.
                                                    PS. Magia pierwszego wrażenia daje jednakowe prawdopodobieństwo sukcesu i
                                                    porażki i ma to do siebie,że zniekształca wszystkie następne wrażenia.
                                                    Oczywiście pozostaje intuicja kobieca, na której temat nie ośmielę sie
                                                    wymądrzać, choć intuicyzm prowadzi do mistycyzmu i okultyzmu.
                                                    Uprzedzałem
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.01, 23:41
                                                    No rzeczywiście – mądrze się zrobiło. Ależ Ty to potrafisz! To chyba musi być
                                                    wspaniałe mieć taką wiedzę o świecie?! Wystarczy teraz już tylko nadać
                                                    odpowiednie nazwy, a wszystko staje się taaaaaakie proste. Wiadomo kto co zrobi
                                                    w życiu, a czego nie; kto może coś osiągnąć, a czego nigdy nie zdobędzie,
                                                    możesz mu wytyczyć ścieżkę jego życia od do. Pewnie mógłbyś wszystko o danym
                                                    człowieku powiedzieć – w końcu tyle wieków filozofii, literatury, poezji za
                                                    nami. Przykładów znajdzie się moc. I jakie to wygodne! Nie musisz się już
                                                    zastanawiać, inni to już przecież dawno zrobili! Stworzyli wiele –izmów. Teraz
                                                    trzeba to wykorzystać. I tylko jedna fraza się do mnie przyczepiła i uporczywie
                                                    do mnie powraca – „mędrca szkiełko i oko” ...
                                                    PS. Właśnie dlatego, że pierwsze wrażenie zniekształca kolejne, staram się z
                                                    niego nie korzystać. A jeśli chodzi o intuicję to muszę powiedzieć, że jeszcze
                                                    nigdy mnie nie zawiodła.
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 12.04.01, 16:31
                                                    Aha, jakie urocze małe pazurki.
                                                    Klasyfikowanie postaw czy zjawisk nieczego nie wyjaśnia, natomiast niewątpliwie
                                                    porządkuje.
                                                    Nie sądzę, abyś negowała potrzebę korzystania i kontynuacji dorobku
                                                    intelektualnego, mimo Twojej przekornej chyba chęci uczenia się na własnych
                                                    błędach.
                                                    Oczywiście to co napisałem nie recenzuje ani Twojego ani żadnego życia i jest
                                                    niewątpliwie quasi-intelektualnym bełkotem. A Dlaczego ?.
                                                    Otóż filozofia została skutecznie wyparta z naszego życia przez socjologie i
                                                    socjotechnikę, a paradoksalnie jedynymi konsekwentnymi postawami są przypadki
                                                    egotyzmu i hedonizmu.
                                                    Ale tracicie na tym w sposób szczególny także Wy kobiety.
                                                    Relatywizm moralny spowodował, że rycerskie postawy bezinteresownej wierności i
                                                    poświęcenia mają społeczną range idiotyzmu. Natomiast ton nadają potomkowie
                                                    Sancho Pansy, których system wartościowania opiera się na dwóch aksjomatach -
                                                    "fajne" i "nie fajne".
                                                    Sądzę, że współczesna kobieta nie ma nawet pojęcia jak bardzo zubożone zostało
                                                    jej życie emocjonalne od czasów gdy spojrzenie, niedokończone zdanie lub
                                                    upuszczona chusteczka były źródłem głębszych przeżyć niż nam obecny
                                                    "eksperymentalny sex".
                                                    Znakomitą ilustracją miary naszych czasów jest, znany Ci, wiersz Tuwima "Karta
                                                    z dziejów ludzkości". Pozwól że przytoczę poczatek:
                                                    Spotkali sie w świeto o piątej przed kinem
                                                    Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem

                                                    Uprzedzając ewentualna reakcję, chcę powiedzieć że czuje sie dobrze i epitety w
                                                    postaci - odkurzony antyk, mnie nie obrażaja.
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.01, 15:09
                                                    &#62 Aha, jakie urocze małe pazurki.
                                                    Wiedziałam, ze Ci się spodoba! Ale dziś pazurki zostaną schowane, bo w końcu
                                                    idą święta. A zatem życzę Ci wszelkich możliwych zajączków, baranków,
                                                    kraszanek, pisanek, króliczków, gaików, święconek, mazurków, dyngusów, śmigusów
                                                    i wszystkiego co się jeszcze ze świętami wiąże. I oczywiście bardzo dużo ciepła
                                                    (dosłownie i w przenośni).
                                                    Mam nadzieję, że wybaczysz mi jeśli do tego co napisałeś – odniosę się jak
                                                    wrócę po świętach.
                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 13.04.01, 17:12
                                                    Dziękuje za bardzo miłe i ciepłe życzenia.
                                                    Życzę Ci wszystkich Wielkanocnych radości.
                                                    Czekam na koleny błysk pazurków.
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.01, 14:16
                                                    &#62 Klasyfikowanie postaw czy zjawisk niczego nie wyjaśnia, natomiast
                                                    niewątpliwie porządkuje.
                                                    Mam nadzieję, ze zdajesz sobie sprawę, ze stad już tylko kroczek do stereotypów
                                                    i uprzedzeń? Pewien porządek musi być, ale nie należy przesadzać. Ja akurat nie
                                                    jestem może dobrym przykładem. Wiele osób mi powtarza, że jestem świetnie
                                                    zorganizowana. I tak sobie myślę, że to chyba dlatego na zewnątrz jestem
                                                    zorganizowana, żeby nie było widać tego bałaganu w środku. I tych wszystkich
                                                    częściowo nawet wykluczających się a jednak współistniejących przekonań.

                                                    Moje życie emocjonalne chyba jednak nie poszło z duchem czasu. No może do
                                                    chusteczki bym się nie posunęła, ale któż to może wiedzieć. I tak
                                                    najwspanialsze jest to co nienazwane, i nie wypowiedziane. Jedno spojrzenie
                                                    może powiedzieć więcej niż cały wieczór rozmów. Miałam ostatnio dość śmieszne
                                                    doświadczenie. Otóż poznałam faceta mojej dość dalekiej koleżanki. I tak sobie
                                                    rozmawialiśmy i zapytałam czym on się zajmuje. I jego odpowiedz brzmiała, ze to
                                                    co robi nie jest ciekawe, ale robi to, co pozwala mu żyć na wysokim poziomie,
                                                    mieć fajny samochód itd. I co jest najzabawniejsze, on myślał, że mi się taka
                                                    odpowiedź spodoba! No i co ja sobie mogę o nim myśleć? Dla mnie to właśnie jest
                                                    idiotyzm.
                                                  • Gość: Kamiloo PUNKT IP: *.pcz.czest.pl 18.04.01, 15:10
                                                    czytam Wasze wypowiedzi i bawię się przednio...

                                                    podziwiam nasz gatunek za to, że potrafi sobie komplikować doskonale bardzo
                                                    proste życie.
                                                    Mistrzowie ZEN i przewodnik "Młodego" po pustyni (w Alchemiku) mówili:
                                                    jak przychodzi pora spożycia posiłku to jem, jak przychodzi pora snu to śpię...
                                                    można tak mnożyć - teraz przyszła moja kolej - poczułem, że trzeba coś napisać
                                                    i piszę...:)

                                                    Otóż sofizmami, oksymonorami, słowami strasznie skompliwoanymi piszecie w
                                                    ogromnie złożony sposób o najprostszych prawach rządzących naszym życiem.
                                                    Jak każdy z nas formuje swoje i myśli i uczucia to jego sprawa, jednakże warta
                                                    jest zastanowienia formuła NLP "Sformułowanie problemu wpływa na jego
                                                    rozwiązanie".

                                                    Czytałem Wasze zdania - na początku się bawiąc, później nużąc coraz bardziej
                                                    popadłem w wrażenie, że rozmawiają kosmici :)

                                                    Mam oczywiście luki w wykształceniu - to jednak nie stanowi o wartości
                                                    człowieka ( w moim mniemaniu ).

                                                    Pisząc o życiu, o miłości używajmy języka prostego i zrozumiałego, nazywajmy
                                                    rzeczy po imieniu ;)

                                                    Wasz Osiołek ;)
                                                    (młody poeta)
                                                  • Gość: Cake Re: PUNKT do Kamiloo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.01, 21:57
                                                    Dzięki za wyrażenie swojej opinii – lubię posłuchać, co inni mają do powiedzenia.
                                                    Co oczywiście nie oznacza, że daję im prawo do mówienia mi co mam robić. Jeśli
                                                    masz ochotę mówić wszystko wprost, bez mówienia między wierszami, to bardzo
                                                    proszę. Ja zupełnie nie odczuwam potrzeby, żeby kogokolwiek do czegokolwiek
                                                    namawiać. Gdyby jednak wszyscy byli tacy sami, i robili to samo to byłoby raczej
                                                    nudno na świecie. Nie skorzystam więc z Twojej rady i pozwolisz, że zacytuję
                                                    słowa wspomnianej przez Ciebie książki – „każdy ma swoją własną legendę”. I może
                                                    tego się trzymajmy.
                                                    Pozdrawiam,
                                                    Cake
                                                    PS. Nie sądzę abym wypowiadała się na tym forum na temat wartości człowieka.
                                                  • Gość: Kamiloo Do Cake - nie chce tyranizowac :) IP: *.pcz.czest.pl 20.04.01, 09:25
                                                    Gość portalu: Cake napisał(a):

                                                    &#62 Dzięki za wyrażenie swojej opinii – lubię posłuchać, co inni mają do powi
                                                    &#62 edzenia.

                                                    Dobra cecha charakteru - rzadko spotykana...

                                                    &#62 Co oczywiście nie oznacza, że daję im prawo do mówienia mi co mam robić. Jeśli
                                                    &#62 masz ochotę mówić wszystko wprost, bez mówienia między wierszami, to bardzo
                                                    &#62 proszę. Ja zupełnie nie odczuwam potrzeby, żeby kogokolwiek do czegokolwiek
                                                    &#62 namawiać. Gdyby jednak wszyscy byli tacy sami, i robili to samo to byłoby racze
                                                    &#62 j nudno na świecie. Nie skorzystam więc z Twojej rady i pozwolisz, że zacytuję
                                                    &#62 słowa wspomnianej przez Ciebie książki – „każdy ma swoją własną leg
                                                    &#62 endę”. I może tego się trzymajmy.

                                                    Nie chciałem nikomu mówić co ma robić lecz skłonić do refleksji...
                                                    Różnorodność każdego z nas i dana nam wolność wyboru pozwala nam przeżyć swoje
                                                    życie jak nikt inny.
                                                    Korzystając z wolności wypowiedzi nie chciałbym nikogo jakiejkolwiek wolności
                                                    pozbawiać :)

                                                    Pa
                                                  • Gość: Cake Re: Do Cake - nie chce tyranizowac :) IP: 217.99.0.* 20.04.01, 12:25
                                                    No to superfajnie. Przeczytałam jeszcze raz co wcześniej napisałam i
                                                    pomyślałam, że mogłeś odnieść wrażenie, że na Ciebie naskoczyłam. Zupełnie nie
                                                    miałam takich intencji. Więc jeśli się poczułeś urażony – to teraz się do
                                                    Ciebie uśmiecham!
                                                  • Gość: rob Re: PUNKT IP: 212.244.191.* 19.04.01, 22:15
                                                    Sadzę, że Twoje krytyczne uwagi moga dotyczyć jedynie formy moich wypowiedzi.
                                                    Warto decenić wdzięk z jakim CAKE radzi sobie z moją egzaltacją
                                                    intelektualną.
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 19.04.01, 22:56
                                                    Bardzo lubię te Twoje króciótkie opowiadania. Faceta
                                                    troche mi żal bo akurat trafił na CAKE idealistkę.
                                                    Nawet szczerość go nie uratowała. Przynajmniej
                                                    koleżanka może spać spokojnie - to nie był
                                                    popapraniec.
                                                    Zresztą CAKE, tak naprawdę to każdy facet przeżywa
                                                    swój dzień świstaka, więc następnym razem odpowiedź
                                                    może być dobra.

                                                    PS. Odnoszę wrażenie, że nasza popularność rośnie, to
                                                    nie jest jeszcze Big Brother, ale pierwsze jaskółki
                                                    już są
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: 217.99.0.* 20.04.01, 11:50
                                                    Faceta nie żal mi ani trochę, a właściwie mam ochotę mu dokopać. I obawiam się,
                                                    że koleżanka nie może spać spokojnie. To jest popapraniec w każdym calu! Nie
                                                    mogłeś tego wiedzieć, ale ów pan nieprzytomnie mnie podrywał! I na dodatek
                                                    zdobył jakimś cudem numer mojego telefonu i teraz do mnie wydzwania, choć dość
                                                    jasno wyjaśniłam mu, że nie mam na to najmniejszej ochoty. Nie znoszę takich
                                                    sytuacji, naprawdę. I – uprzedzając Twoją reakcję – zdaję sobie sprawę, że im
                                                    głośniej będę odmawiać, tym bardziej on będzie nalegał. Ale spokojnie, poradzę
                                                    sobie.

                                                    PS. Może kiedyś dostaniemy swój program w radiu – co powiesz na tytuł „Rob
                                                    zjada Ciastko – rozmowy przy śniadaniu”?
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 20.04.01, 18:24
                                                    Coś mi sie wydaje że zostawiasz za soba sznur nieszczęśników, tamten z rowerem
                                                    do tej pory ma jeszcze odciśnięte siodełko na czole, a ten biedak już nie wie
                                                    jak odpowiedzieć żeby było dobrze. Pewnie nawet poznał Twoją koleżankę żeby
                                                    mieć okazję. A tu co widzi. Małe zaciśnięte piąstki i rumieńce gniewu.
                                                    Przyznaj sie CAKE, czy rozmawiając z nim miałaś na sobie tę uwodzicielską
                                                    obcisłą spódniczkę ?
                                                    PS. CAKE a co z pracą naukową, obiecałaś dedykacje. Czuję, że chcesz sie
                                                    wykręcić.
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: 217.99.0.* 20.04.01, 19:44
                                                    Nieszczęśników nie ma znowu tak wielu, bo ostatnio ze
                                                    względu na napięty grafik, raczej mało udzielam się
                                                    towarzysko. A zresztą Ci akurat są sami sobie winni i
                                                    sami się ukrają – ten pierwszy już to zresztą uczynił.
                                                    Spódniczki wiszą w szafie i czekają na lepsze czasy,
                                                    bo sezon zimowy jakoś mnie nie nastraja do ekspozycji
                                                    moich zgrabnych łydek. A tamtego pana podobno
                                                    poraziło „coś” co ze mnie emanuje, bliżej tego jednak
                                                    nie określił, więc ja tez nie będę próbować.

                                                    PS. Pisałam już, że dedykację otrzymasz, a obietnic
                                                    dotrzymuję. Kiedy to będzie nie wiem na razie, ale na
                                                    pewno coś wymyślisz, żeby ją w odpowiednim czasie
                                                    odnaleźć.
                                                    PS2. Niniejszym przekraczamy magiczną setkę, aż mnie
                                                    korci, żeby otworzyć szampana! Niestety czeka mnie
                                                    upojny wieczór z komputerem, a bąbelki mogłyby nieco
                                                    rozproszyć moje myśli. Zatem szampana nie będzie, ale
                                                    pozdrawiam serdecznie.
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 21.04.01, 13:26
                                                    No widzisz, jak obca Ci jest kobieca próżność. Wiem że wypowiem teraz bliską Ci
                                                    myśl, a w zasadzie pomysł.
                                                    Czy nie warto byłoby, wykorzystując to forum, ostrzegać o termian kiedy
                                                    zakładasz obcisłą spódniczkę. My -popaprańcy moglibyśmy poddawać się wrażeniom
                                                    estetycznym unikając jednocześnie niezręcznych komplikacji. W końcu robi się
                                                    cieplej.
                                                    Ja wiem CAKE, że to wygląda troche na złośliwość, za co przepraszam, ale sama
                                                    widzisz jakie są fakty.
                                                    PS1. Intrygująca dziedzina tej pracy. Muszę sie przyznać i przeprosić, że to ja
                                                    próbowałem Cię podejść po angielsku na nugget - świetnie sobie radzisz.
                                                    PS2. Z tej okacji gratuluję Ci, żę wytrzymałaś mój napuszony intelektualizm i
                                                    kąśliwe poczucie humoru - a wiem z doświadczenia innych że nie jest to
                                                    łatwe.
                                                  • Gość: Cake Re: Do CAKE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.01, 15:18
                                                    Chciałabym wierzyć w to, że kobieca próżność jest mi obca, ale obawiam się, że
                                                    tak nie jest.
                                                    Zróbmy zatem tak - jeśli temperatura ustabilizuje się na poziomie 20 stopni (C)
                                                    to znak, że zaczynam chodzić w spódniczkach. I wtedy stan alarmowy należy
                                                    utrzymywać nieustannie. Mam nadzieję (oby nie płonną!), że związany z tym stres
                                                    nie spowoduje zbyt wielkich szkód.
                                                    PS1. Ach Ty intrygancie! Jeśli powiem, że pomogła mi kobieca intuicja, to
                                                    uwierzysz? A może to po prostu kwestia loginu, który wydał mi się intrygujący?
                                                    Któż to może wiedzieć?
                                                    PS2. Wręcz przeciwnie.
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 22.04.01, 14:50
                                                    No i co Ty zrobiłaś CAKE, co prawda ja Cię podpuściłem - ale to ja jestem
                                                    intrygantem.
                                                    Teraz każda drobna osóbka o zgrabnych nogach w obcisłej spódniczce będzie
                                                    narażona na nieustanne zaczepki typu "Cześć Cake nazywam sie rob, zapraszam do
                                                    parku porozmawiamy o metrialiźmie dialektycznym".
                                                    Jedyna szansa, aby to jakoś ograniczyć, to chyba musisz podać dokładniejszy
                                                    rysopis, albo jeszcze lepiej jakąś unikalną dostrzegalną cechę - może coś co z
                                                    Ciebie emanuje.
                                                    PS. Niestety mam wątpliwości CAKE, to było tak sprytne z mojej strony, że jak o
                                                    tym myślę to mówię do siebie How incredible smart you are !
                                                  • rastaman Re: Do CAKE 22.04.01, 16:07
                                                    Drobna osobka o zgrabnych nogach - czuje, ze to sie zgadza.
                                                  • Gość: Cake Re: Do CAKE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.01, 17:01
                                                    rastaman napisał(a):

                                                    &#62 Drobna osobka o zgrabnych nogach - czuje, ze to sie zgadza.

                                                    Co sie zgadza?
                                                  • rastaman Re: Do CAKE 23.04.01, 06:41
                                                    &#62 Co sie zgadza?

                                                    Moje marzenia

                                                  • Gość: Cake Re: Do CAKE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.01, 00:06
                                                    Marzenia zwykle się spełniają, ale nie tak i nie wtedy, kiedy tego
                                                    pragniemy ......
                                                  • rastaman Re: Do CAKE 24.04.01, 01:01
                                                    Coz, moze sie nie spelni ,ale jest to piekne marzenie.
                                                    A piekne marzenia sa warte kazdego poswiecenia.

                                                    ...
                                                    Co ja jadam, ze tak do rymu gadam :-)


                                                  • Gość: Cake Re: Do CAKE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.01, 01:34
                                                    Byles na chacie przed chwila, ale uciekles zbyt szybko!
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.01, 17:00
                                                    Chyba popadnę zaraz w samozachwyt Czyż po nie piękne –
                                                    pomyśl ile szans na poznanie kobiet przed Tobą
                                                    otworzyłam? Powiem jeszcze więcej – nie ograniczaj się
                                                    do spódniczek obcisłych i zupełnie krótkich! Mam kilka
                                                    takich do kolan. No dobra – te zupełnie długie możesz
                                                    sobie darować, bo to na pewno nie będę ja. W końcu
                                                    kobieca próżność każe mi przynamniej łydką błysnąć,
                                                    jeśli już mam spódnicę.
                                                    Tylko proszę nie uzależnij się od adrenaliny związanej
                                                    z „ach, tym razem to na pewno będzie ona!”

                                                    PS. Pamiętaj o tym, że komunikacja to proces
                                                    dwustronny.
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 23.04.01, 15:04
                                                    Jestem przekonany, że ta lista naturalnie przekształci
                                                    się w CAKE FUN CLUB z inauguracyjną licytacją Twojej
                                                    obcisłej spódniczki z przeznaczeniem na cele naukowe.
                                                    Przepraszam, że pogrzebię Ci troche w garderobie, ale
                                                    ponieważ cel jest szczytny to dla podniesienia
                                                    temperatury licytacji myślę, że warto by dorzucić body
                                                    koronkowe lub podomkę wykończoną gipiurą, a może masz
                                                    szorty w stylu retro z koronkowym wykończeniem nogawek
                                                    ?
                                                    Wiem, że to byłoby poświęcenie z Twojej strony, ale
                                                    gdyby tak jeszcze koronkowe figi z motywem delikatnych
                                                    różyczek.
                                                    A już prawdziwą perełką byłaby podwiązka satynowa tak
                                                    pięknie nawiązująca do tradycji arturańskiego
                                                    okrągłego stołu.
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.01, 00:06
                                                    No muszę przyznać, że pomysł mi się bardzo spodobał. Co prawda pojawiła mi się
                                                    przez ułamek sekundy niepokojąca myśl, czy przystoi damie z nieznajomym
                                                    mężczyzną o bieliźnie rozprawiać i to na dodatek publicznie, ale uznałam, że
                                                    ech co tam, raz się żyje! Niech więc będzie, poza tym cel szczytny, nauka
                                                    polska w tarapatach! Tylko obawiam się, że Cię rozczaruję: kilka jedwabnych
                                                    koszulek nocnych mam, z koronkami też nienajgorzej, ale niestety ani szortów, i
                                                    nawet skrawka gipiury! O satynowej podwiązce nawet nie marzę. Więc licytacja
                                                    chyba straciła nieco impetu, nieprawdaż? Co czynić? Co radzić?

                                                    PS. Chciałabym Ci odpowiedzieć na maila, ale niestety Twoja skrzynka chyba mnie
                                                    nie lubi. W każdym razie próbuję.
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 24.04.01, 22:27
                                                    Ależ te jakże dziewczęce zafrasowanie nad własnymi szyfonami, koronkami i
                                                    satynami bedzie prawdziwa ozdobą, tego niezwykłego poświęcenia w histori nauki.
                                                    Któż z większym oddaniem niósł kaganek oświaty - no może jedynie siłaczka.
                                                    Myślę jedynie, że warto rozważyć sprawę tej podwiązki. Ten zwiewny i powabny
                                                    drobiazg, przywołujący czasy rycerskich cnót, mógłby dostarczyć tylu wzruszeń
                                                    nestorom naszej nauki.
                                                    PS. Moja skrzynak powiedziała mi, że bardzo Cię lubi - widać nie ma
                                                    szczęścia.
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 00:10

                                                    No i proszę, mam mieszane uczucia. Myślałam, że to Ty
                                                    poprowadzisz licytację! Skoro to był Twój pomysł,
                                                    należy Ci się. A tu chyba nici z przedsięwzięcia. Jak
                                                    sobie pomyślałam o biednej siłaczce to aż mnie
                                                    zatchnęło. Ja nie chcę tak skończyć! Poświęcenia
                                                    poświęceniami, ale żyć pragnę. Już choćby sama myśl o
                                                    podwiązce, dostarcza mi wzruszeń i co – mam z tego i
                                                    innych cudów tego świata tak dobrowolnie zrezygnować?
                                                    O, nie mój drogi!!!!!!! A zatem nici z licytacji!
                                                    PS. Zauważ, że teraz wzięła górę realistyczna część
                                                    natury Cake
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 25.04.01, 17:08
                                                    Biorąc po uwagę charakter Twojego poświęcenia, grozi Ci jedynie katar lub
                                                    drobne przeziębienie.
                                                    W czasach e-commerce, taka licytacja może odbyć sie w internecie.
                                                    Musisz jedynie bliżej określić te wdzięczne przedmioty, które zdecydujesz sie
                                                    złożyć na ołtarzu nauki.
                                                    Jestem przekonany, że zainteresowanie będzie ogromne. Czy tak KOCHANI - tu
                                                    zwracam sie do wszystkich fajnych ludzi zagladających na to forum.
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 22:42
                                                    &#62 Biorąc po uwagę charakter Twojego poświęcenia, grozi Ci jedynie katar lub
                                                    drobne przeziębienie.

                                                    To wcale nie tak mało biorąc pod uwagę, że od dwóch tygodni walczę z grypą. Już
                                                    prawie wygrałam i obyło się nawet bez szwanku dla moich zajęć. Jak na razie
                                                    nikt nie narzeka, że został obdarzony przeze mnie złośliwym mikrobem, wiec nie
                                                    muszę nawet mieć wyrzutów sumienia. Obawiam się natomiast, że jeśli pozbędę się
                                                    bielizny, kwietniowe zmiany pogody mogą się wybitnie przyczynić do nawrotu
                                                    choroby. A tego bym nie chciała, i Ty chyba też nie, prawda?
                                                    PS. I nie mów mi proszę, że to wykręty.

                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 26.04.01, 12:06
                                                    O, to bardzo przykre.
                                                    Ale, szybko zebrałem od znajomych co na grypę pomaga.
                                                    - Trzeba zjeść jajecznicę i wziąść gorącą kąpiel
                                                    - Wypić dużo miodu pitnego - koniecznie półtorak (to jedyna z tych metod, którą
                                                    sam zastosowałem - zapomniałem wtedy co prawda kurtki wychodząc z Pszczółki,
                                                    ale na grypę pomogło)
                                                    - zioła ojców Bonifratów
                                                    - zioła pd. amerykańskie - diabelski szpon i koci pazur
                                                    - czosnek z lukrecją
                                                    - młode listki babki lancetowatej
                                                    - inhalacja z olejków eterycznych, na grypę - cynamonowy
                                                    - musisz spać z kamieniami szlachetnymi, najlepiej bawole oko, topaz złoty,
                                                    turkus
                                                    - dużo kichać i kaszleć
                                                    Nie stosuj wszystkiego od razu
                                                    Trzymaj sie ciepło
                                                    rob
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.01, 23:00
                                                    Serdecznie dziękuję za dostarczenie mi tylu nietuzinkowych sposobów na
                                                    zwalczenie grypki. Mam jednak kilka pytań. Szczególnie zainteresowała mnie
                                                    jajecznica, powiedz, czy jeśli dodam do niej brokuły lub pieczarki, to nie
                                                    straci swoich magiczno-uzdrawiających właściwości? A jak aplikować młode
                                                    listki babki? Zjadać, przykładać, nacierać? Posiadam balsam do ciała cynamonowy
                                                    właśnie z olejkami, czy przez skórę też to działa? No i co z tymi kamieniami? W
                                                    biżuterii mam sypiać podczas choroby? Czy to aby nie jaki przesąd Ty mi mój
                                                    drogi podajesz? A tak w ogóle to co z tym bawołem, jak ja mam w Polsce bawoła
                                                    znaleźć? Czy Ty aby gorączki nie masz?

                                                    Polecam od siebie herbatkę z sokiem z malin. Podobno bardzo skuteczny jest sok
                                                    z cebuli, którego jednakże polecić nie mogę, ponieważ mama traktowała mnie tym
                                                    specyfikiem podczas licznych grypek w dzieciństwie i jakoś tak nie chciałabym
                                                    już nikogo narażać na tego typu przeżycia.
                                                    PS. Czy kurtka wróciła do właściciela?
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 26.04.01, 23:26
                                                    CAKE proszę do łózka spać, jak jest grypa to trzeba leżeć - wystarczy że ja
                                                    musze pracować
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.01, 00:09
                                                    Siedzę przy komputerze, wiec nie mogę leżeć w łóżku! Grypa, grypą a świat się
                                                    dalej kręci. Poza tym już jej prawie nie ma. Poszła sobie. Widocznie uznała, że
                                                    i tak się nie dam położyć. Poza tym nie chodzę spać przed godziną 3. Ale
                                                    dziękuję za troskę!
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 27.04.01, 16:28
                                                    Wracając do przepisów, sam byłem trochę zaskoczony.
                                                    Jajecznica jak najprostrza - najlepiej jeść w trakcie kąpieli.
                                                    Za skuteczność miodu pitnego nich świadczy fakt, że moja historia działa się w
                                                    zimie, kurtka przepadła - zresztą zorientowałem sie rano, a grypa zniknąła.
                                                    Olejki eteryczne, jak najbardziej (w średniowieczu epidemie omijały zwykle kogo
                                                    ? - ludzi którzy zaczynali używać perfum) - oczywiście wcieranie za pomocą
                                                    delikatnego masażu........../miałaś rację czuję teraz że chyba mam temperaturę
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.01, 17:02
                                                    Przekonałeś mnie do tego miodu! No cóż, w tej chwili grypa już sobie poszła,
                                                    ale na przyszłość, podaj mi proszę adres tej Pszczółki. Może skorzystam?
                                                    I proszę mi tu nie posyłać tekstów o masażu! Zresztą, i tak najpierw musiałbyś
                                                    upolować bawoła.
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 30.04.01, 16:52
                                                    &#62Zresztą, i tak najpierw musiałbyś upolować bawoła.

                                                    Zastanawiam się, kto dostał trudniejsze zadanie. Czy Papkin któremu Klara
                                                    kazała złapać krokodyla, czy ja. Widać mimo upływu 200 lat, kobiety zachowału
                                                    skłonność do romantycznych psot. Ale zapewniam, że my mężczyźni też
                                                    przechowaliśmy przez te lata cnotę odwagi i męstwa Papkina.
                                                    PS.Pszczólka to nie jest miejsce - gdzie bywaja młode damy.
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.01, 19:47
                                                    Jestem niezmącenie przekonana, że poradziłbyś sobie śpiewająco z zadaniem.
                                                    Pomyśl też ilu nowych fanów/ fanek zdobyłbyś zamieszczając obszerną relację z
                                                    przedsięwzięcia na łamach tego forum! Zatem, jeśli się zdecydujesz, daj znać
                                                    odpowiednio wcześniej, abym na ceremonię złożenia bawołu u mych stóp, zdążyła
                                                    nabyć odpowiednio krótką i obcisłą spódniczkę.
                                                    PS. Myślę, że takie mamy czasy, że młode damy same mogą decydować o miejscach,
                                                    w których chcą lub nie chcą bywać.

                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 01.05.01, 21:50
                                                    To jednak coś się zmieniło od czasu hr. Fredry, bo w orginale Zemsty nie ma
                                                    mowy o obcisłej, krótkiej spódniczce. A to przecież mogłoby zmienić całą
                                                    intrygę.
                                                    PS. Ale tam pękają szklanice i rozbrzmiewają tubalne marynarskie piosenki z
                                                    bardzo męskim tekstem
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.01, 20:36
                                                    Ach widzę, że chcesz się wykręcić! Skoro tak, to ułatwię Ci to – powiem, że
                                                    wcale nie chcę żadnego bawoła! Zupełnie mi na nim nie zależy. Poza tym
                                                    Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt lub fundacja Animals mogłyby zainterweniować. A
                                                    kłopotów nie chcemy, prawda?

                                                    PS. Tym lepiej, ja lubię żeglować, mam nawet patent! Ostatnio jednak nie miałam
                                                    zbyt wielu okazji popływania, więc może możliwość posłuchania tubalnych
                                                    marynarskich pieśni by mi to jakoś zrekompensowała?
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 04.05.01, 18:00
                                                    Podniosłyście kobiety przewrotnośc do rangi sztuki.
                                                    To przecież dla was wyszliśmy z jaskin, kiedy to imponowaliśmy upolowaną
                                                    zwierzyną. Staliśmy sie kreatorami mody kobiecej, producentami kosmetyków -
                                                    Christin Dior czy Yves Saint Laurent to są przecież męskie nazwiska. Kszątamy
                                                    się jak szaleni po kuchni, aby wam zaimponować. I kiedy wreszczcie zbliżamy się
                                                    na kolanach od strony kuchni niosąc muszle św. jacka z grzybami i na deser
                                                    banana daiquri, oczekując choćby gestu uznania, to co słyszymy - "upoluj
                                                    bawoła".
                                                    Panowie czas wracać do jaskiń. To było proste zdrowe życie bez stresów.
                                                  • Gość: Cake Re: Do CAKE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.01, 22:15
                                                    Ach, Ci mężczyźni, zawsze zwalą wszystko na biedne, słabe kobiety!!!!!!

                                                    Trochę trwało zanim zebrałam się na odwagę, żeby się przyznać. No ale w końcu
                                                    muszę! Niniejszym oświadczam, że mówiąc o upolowaniu bawola, kierowała mną
                                                    tylko i wyłącznie pusta, okropna próżność.
                                                    No ale pomyśl sobie – co by koleżanki powiedziały gdybyś upolował jednak tego
                                                    bawoła! To dopiero byłoby COŚ!

                                                    W wersji nowoczesnej podpowiadam – mógłbyś wstukać w jakiejś wyszukiwanie hasło
                                                    na przykład ”polowania”, i pewnie byś znalazł kogoś, kto by to za Ciebie
                                                    zrobił. Potem tylko jakoś sprytnie zamącić i cała chwała przypadłaby Tobie.

                                                    No cóż, na bawoły już teraz za późno, ale , ale ......... muszle mnie
                                                    zaintrygowały musze przyznać. Co jeszcze faceci gotują, żeby zachwycić i
                                                    oszołomić, i w konsekwencji zwierzynę, którą w tym przypadku jest kobieta?

                                                    Desery do mnie nie za bardzo przemawiają akurat, no chyba, że gorący croissant
                                                    z solonym masłem i konfiturą malinową! Ach.....

                                                    PS. Panowie! Ja jednak postuluję, abyście nie wracali do jaskiń!!!!!! Wolę
                                                    raczej mężczyzn zadbanych, a mieszkanie w jaskini, chyba z tym jakoś nie
                                                    koreluje?

                                                  • Gość: Cake Errata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.01, 00:42

                                                    w wierszu siódmym jest: wyszukiwanie, a powinno być: wyszukiwarce
                                                    w wierszu dwunastym jest: w konsekwencji, a powinno być: w konsekwencji upolować

                                                    PS. Czyki widać, ze Cake wlasnie powinna sie troche przespac, ale na emaila mi
                                                    mozesz odpowiedziec, chyba??

                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 11.05.01, 11:15
                                                    Słabe kobiety i zadbani mężczyźni - to chyba
                                                    cywilizacja figurek porcelanowych.
                                                    Tak naprawdę to Wy też tęsknicie za mężczyzną, który
                                                    jest jak wędrowiec na szlaku, pachnący garbowaną
                                                    skórą, psim zaprzęgiem i żujący tytoń.
                                                    Ja wiem, powrót do jaskini trochę was przeraża, bo
                                                    Waszym cywilizacyjnym dorobkiem jest swoisty dualizm w
                                                    relacjach z otoczeniem. Od "jestem słabą kobietą" do
                                                    "kobieta ma takie samo prawo". Owa dwoistość racji
                                                    zapewnia Wam spory komfort, ale zdrowe relacje
                                                    społeczne zepchnęła na skraj patologi i dewiacji.
                                                    Trudno, eksperyment zwany cywilizacją nie udał sie -
                                                    musimy zacząć wszystko od początku.

                                                  • Gość: Mak Sym Re: Do CAKE IP: *.mimuw.edu.pl 11.05.01, 14:40
                                                    Ojej, ojej... Wydawalo mi sie, ze sprzecznosci to
                                                    najwazniejszy skladnik kobiecosci, a tu nagle przestalo
                                                    sie podobac.
                                                    Troche sie zawiodlem na tym watku. Liczylem, ze spotkam
                                                    tu cale stada jaskiniowcow toczacych wirtualne
                                                    walki o pierwszenstwo i poczuje zapach cyfrowej krwi.
                                                    A tutaj oskarza sie kobiety o to, ze sa kobiece.
                                                  • Gość: Cake Re: Do CAKE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.01, 16:56
                                                    Miało być o kulinariach!!!!!!
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: 193.0.117.* 13.05.01, 17:58
                                                    Zrobił się bałagan i nie wiem czy znajdziesz to, co było adresowane do Ciebie, a
                                                    więc powtarzam: Miało być o kulinariach!
                                                  • Gość: rob Re: Do Cake IP: 212.244.191.* 14.05.01, 17:18
                                                    Twoje zniecierpliwienie jest zupełnie zrozumiałe, skoro dobre jedzenie jest
                                                    Twoja słabością.
                                                    No to teraz już wiem dlaczego schowałaś sie pod pseudonimem CAKE.
                                                    Czy to tylko roztropnie wystawiać się na pokusy tych znakomitych przepisów. Czy
                                                    nie ucierpi na tym Twoja filigranowa figura ?
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.01, 23:30
                                                    Zauważ, że nie powiedziałam dużo jedzenia, a dobre jedzenie. A to różnica. Poza
                                                    tym przy moich nawykach żywieniowych nie muszę się obawiać. Wystawianie się na
                                                    pokusy jest natomiast bardzo przyjemne, więc nie chciałabym z tego rezygnować.

                                                    PS. Trop dotyczący mojego pseudonimu jest niestety fałszywy.
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 16.05.01, 17:58
                                                    Tak tak, w taką pułapkę, gdy jakość przechodzi w ilość wpadło juz sporo ludzi -
                                                    ale podobno wielu z nich nie ma kompleksów.
                                                    Swoją drogą co te kobiety z nami zrobiły, chyba dawniej obowiązywało "przez
                                                    brzuch do serca mężczyzny", dlaczego to się tak strasznie zmieniło ?.
                                                    PS. Czy to aby nie próba zacierania sladów ?
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.01, 22:22
                                                    &#62 chyba dawniej obowiązywało "przez brzuch do serca mężczyzny"

                                                    I pewnie nadal tak jest, jeżeli weźmiemy pod uwagę nieco szerszą perspektywę. A
                                                    może to jest tak, że kiedyś kobiety nie miały nic do powiedzenia, bezwolne
                                                    istotki, które same nie znaczyły nic i znalezienie mężczyzny, omotanie go
                                                    zaciągniecie do ołtarza było po prostu koniecznością? A teraz może już nie
                                                    muszą, a przynajmniej niektóre nie muszą, i mogą sobie pozwolić na wybranie
                                                    tego właściwego? Śpieszę wyjaśnić, że jeśli o mnie chodzi, to owszem gotuję –
                                                    ale wtedy, kiedy mam na to ochotę.

                                                    PS. A na to wygląda? Nie, to nie próba zatarcia śladów, rzeczywiście coś się
                                                    kryje pod tym pseudonimem, ale nie ma to nic wspólnego z jedzeniem.
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 18.05.01, 09:09
                                                    Na mój przejaw męskiego szowinizmu zareagowałaś
                                                    sloganami feministycznymi, ale to chyba jeszcze nie
                                                    okopy Św. Trójcy ?.
                                                    Moim zdaniem kobiety zagaraniając męskie przwileje,
                                                    zrobiły to z całym dobrodziejstwem inwentarza - czyli
                                                    z męskimi przywarami i wadami.

                                                    PS. Jakaś podpowiedź ?
                                                  • Gość: Cake do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.01, 13:46
                                                    &#62 Na mój przejaw męskiego szowinizmu zareagowałaś
                                                    sloganami feministycznymi
                                                    Jakie pytanie, taka odpowiedź.

                                                    Szczerze mówiąc nie lubię stwarzać problemów, tam
                                                    gdzie ich nie ma. I generalnie uważam, że każdy
                                                    powinien robić to, w czym jest dobry, co mu sprawia
                                                    przyjemność, lub po prostu to co lubi. Chciałbym
                                                    również powiedzieć, że na świecie znajdują się nie
                                                    tylko męskie kobiety, ale również kobiece kobiety,
                                                    męscy mężczyźni i kobiecy mężczyźni. Jeśli więc już
                                                    przyjmujesz, że ktoś od kogoś coś przejął to warto
                                                    pamiętać, że działa to w dwie strony.

                                                    Tak na marginesie – jakie to niby przywary przejęłam
                                                    od mężczyzn?

                                                    PS. Podpowiedzi nie będzie.
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 21.05.01, 17:12
                                                    Okazało się, że permutacje z powtórzeniami nie oddają złożoności tego zjawiska.
                                                    Z punktu widzenia kombinatoryki kobiece kobiety i kobiety kobiece to to samo, a
                                                    przeciez akcent wyraźnie przesunięty. Co więcej inne nauki dokonały syntezy
                                                    takich ciągów jak kobiecy mężczyźni czy męskie kobiety znajdując własne trafne
                                                    określenia.
                                                    W tym ujęcie fakt dziedziczenia przywar staje się nieokreslonym sporem o
                                                    pierwszeństwo czy na przykład damska bielizna pochodzi od męskich kobiet,
                                                    kobiecych mężczyzn czy kobiecych kobiet.
                                                    PS. Takie proste czy tak osobiste ?
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 23:43
                                                    Powtarzam to, co już wcześniej napisałam, niech każdy robi to co lubi, a będzie
                                                    trochę więcej spokoju na świecie. Cóż za nuda by zapanowała gdybyśmy wszyscy
                                                    byli tacy sami! Poza tym, to co według Ciebie jest wadą, przez wiele innych
                                                    osób może być postrzegane jako zaleta.
                                                    Nie lubię dywagować na tematy, które w założeniu mają proste rozwiązania (to
                                                    znaczy czasami lubię, ale teraz akurat nie, jak to kobieta mam przecież prawo
                                                    pokaprysić).

                                                    Słusznie zauważyła Nowa na tym forum: kobiety i mężczyźni są dla siebie
                                                    stworzeni. Każdy może sobie znaleźć to co mu odpowiada. No dobrze, może ci,
                                                    którzy chcą partnera: niezwykle przystojnego, niezwykle inteligentnego,
                                                    niezwykle kochającego, z niezwykłą ilością pieniędzy itd. mogą mieć nieco
                                                    większe problemy, ale z wrodzonym optymizmem ich również nie spisuję na straty.

                                                    PS. Straci tajemniczość.
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 24.05.01, 15:19
                                                    Gość portalu: Cake napisał(a):
                                                    &#62 partnera: niezwykle przystojnego, niezwykle inteligentnego,
                                                    &#62 niezwykle kochającego, z niezwykłą ilością pieniędzy

                                                    No to z końcem wiosny dowiedzieliśmy się w kim CAKE chce sie zakochać.
                                                    CAKE mam dobrą wiadomość - co drugi facet taki jest.
                                                    Zaskakująca jest tylko kolejność i dlaczego poczucie humoru przestało sie liczyć ?

                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.01, 22:03
                                                    &#62 No to z końcem wiosny dowiedzieliśmy się w kim CAKE chce się zakochać

                                                    Gdybym wyciągała wnioski w sposób w jaki Ty to robisz, musiałabym napisać „ach
                                                    Ci faceci to nigdy nic nie rozumieją i wybierają zawsze pierwsze rozwiązanie
                                                    jakie im się nasunie, wyciągając słowa z kontekstu i przekręcając ich
                                                    znaczenie”. Na szczęście ja tak nie robię, a Ty na pewno masz wiele innych
                                                    zalet.

                                                    W pierwszej chwili, to co napisałeś wydało mi się niedorzeczne. I miałam nawet
                                                    zamiar pominąć tę kwestię milczeniem. Ale jednak napiszę i na dodatek będzie
                                                    dość osobiście. Byłabym hipokrytką mówiąc, że gdybym spotkała takiego faceta to
                                                    od razu znalazłby się na czarnej liście opatrzonej nagłówkiem „nie zakochiwać
                                                    się pod żadnym pozorem”. Natomiast ja kogoś takiego nie szukam, nie szukam w
                                                    ogóle kogoś, kto spełnia jakieś tam kryteria. Oczywiście nie jest tak, że
                                                    każdy może stać się wybrankiem. Mam na myśli to, że aby cokolwiek z kimś
                                                    zbudować musi między nami „zaklikać”. Ale w każdym przypadku może to być co
                                                    innego.

                                                    PS. Poczucie humoru jest zawsze mile widziane.
                                                  • Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 25.05.01, 18:11
                                                    A jednak ta drobna manipulacja słowami Cię sprowokowała.

                                                    Pomysł, że może coś "zaklikać" przy niezrekompensowanej dysproporcji warunków,
                                                    które wymieniłaś jest tak fascynujący i tak stary jak fikcja literacka. Któż
                                                    nie zna Aschenputtel (Kopciuszek) braci Grimm, choć nawet w tym wypadku autorzy
                                                    nie pozbawili Kopciuszka urody - zapewne wtedy nawet dzieci by w tę bajkę nie
                                                    uwierzyły.
                                                    Kiedyś funkcjonowała pożyteczna instytucja swatki, kierująca się równowagą
                                                    zalet i ich braku. Obecnie ma to niestety charakter chaotyczny i przypadkowy co
                                                    niewątpliwie zwiększa statystyczne prawdopodobienstwo błedu.
                                                  • Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.05.01, 19:30
                                                    A jednak uwierz mi, że klika. A na dodatek, im mniej rozsądny wybór, tym klika
                                                    nawet bardziej. Nie twierdzę, że skutki zą zawsze pozytywne, ale coż
                                                    przynajmniej nie jest nudno.
                                                    PS. Swatka, zdaje się funkcjonuje świetnie. Czytałam niedawno, że biura
                                                    matrymonialne to niezły interes.
                                                  • Gość: Mak Sym Wirtualny glod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.01, 11:17
                                                    Mam wrazenie, ze pytanie o to przy pomocy jakich dan poluja faceci, zostalo
                                                    skierowane do nas wszystkich. Panowie zaspokojmy, wiec glod CAKE. Ja moze
                                                    zaczne od sznycli, stekow i innych dan miesnych, ktore w sytuacjach awaryjnych
                                                    mozna przyrzadzic w 15 minut. Osobiscie polecam: kotlety wieprzowe w mleku z
                                                    grzybami – delikatnie pikantne przezycie kulinarne o niezapomnianym cytrynowym
                                                    aromacie na trzecim planie; sznycel ,,Tessiner" - w erze BSE to piers indycza
                                                    obtoczona w parmezanie ze smazona chrupiaca szynka i pieczarkami, lekko
                                                    mietowa.
                                                  • Gość: goahead Program Cake i Roba IP: *.usc.gov.pl 12.05.01, 12:26
                                                    No tak miałem rację, że źle nastawiłem
                                                    zakres radia (patrz ostatni post w wątku, tzn.
                                                    ten na samym dole). Ale w końcu trafiłem, tyle
                                                    że właśnie muszę zmykać!
                                                    Konkurs na nazwę programu został ogłoszony!
                                                  • Gość: Cake Re: Program Cake i Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.01, 17:00
                                                    Ale dobrze sie stalo, że się w końcu znalazłes!
                                                  • Gość: Cake Re: Wirtualny glod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.01, 16:59
                                                    To bardzo ciekawe, poprosze o jeszcze.
                                                    A teraz wyznam kolejną tajemnicę Cake:
                                                    uwielbiam dobre jedzenie.

                                                  • Gość: Mak Sym Re: Wirtualny glod IP: *.mimuw.edu.pl 14.05.01, 16:20
                                                    Ok, ale czuje sie jak w kiepskiej reklamie
                                                    telewizyjnej.

                                                    PIZZA to takie danie, ktorego najwazniejsza czescia
                                                    jest ser...? Nic bardziej mylnego. To tak jakby
                                                    twierdzic, ze ksiazka to przede wszystkim okladki.
                                                    Moglby tak myslec chyba tylko ktos, kto nigdy w zyciu
                                                    nie przeczytal zadnej ksiazki, a w naszym przypadku nie
                                                    zjadl nigdy prawdziwej wloskiej pizzy. Ser to tylko
                                                    przyprawa. Zaczynamy od ciasta i to nie jakiegos tam
                                                    ciasta. Ciasto musi byc dobrane do tego jaka to bedzie
                                                    pizza, a moze byc: drozdzowe z kminkiem, drozdzowe
                                                    gniecione, kruche, kruche z cytryna, kluskowe, czy moje
                                                    ulubione chlebowe. Cos naprawde aromatycznego to pizza
                                                    chlebowa z ziolami i pomidorami, dobrze przyrzadzona
                                                    staje sie tematem do rozmow na co najmniej miesiac. A
                                                    inne przepisy na pizze? Jest ich tyle na ile starczy
                                                    zawartosci lodowki i wyobrazni kucharza.

                                                    Kolejne tematy kulinarne porusze, o ile CAKE zdradzisz
                                                    odpowiedz na jedno z nurtujacych mnie ostatnio pytan:
                                                    - Jakiej to ulubionej muzyki sluchala CAKE walczac z
                                                    zywiolami na Krakowskim Przedmiesciu?
                                                    - Czy bardziej pociagajacy sa informatycy, czy fizycy?
                                                    - Kolor oczu CAKE?
                                                  • Gość: Cake Re: Wirtualny glod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.01, 23:36
                                                    Na szczęście zażądałeś odpowiedzi tylko na jedno pytanie, bo miałabym kłopoty.
                                                    Jeśli chodzi o pierwsze to niedokładnie pamiętam czego słuchałam, oczywiście
                                                    mogę się domyślać, ale pewności nie mam. Na drugie w ogóle bym nie próbowała,
                                                    bo nie sądzę aby jakaś odpowiedź na tak postawione pytanie w ogóle istniała. A
                                                    zatem odpowiem na ostatnie pytanie: oczy Cake są błękitne.
                                                  • Gość: Mak Sym Re: Wirtualny glod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.01, 22:16
                                                    Widzę, że drugie jakże istotne dla mnie pytanie
                                                    pozostało bez odpowiedzi. Mogę je trochę
                                                    przeformułować:
                                                    - Jakie są najbardziej męskie dla Ciebie zawody w XXI
                                                    wieku?
                                                    Niestety w tej formie brzmi dość nieciekawie.
                                                    Zastanawiałem się jeszcze nad dodaniem architekta, ale
                                                    chyba każdy facet wracając po pracy w akceleratorze,
                                                    na pytanie żony "Jak Ci minął dzień, misiu?", nie
                                                    chciałby móc odpowiedzieć "Wiesz kochanie, dzisiaj z
                                                    Jurkiem odkryliśmy nową cząstkę supersymetryczną i
                                                    zamierzamy ją na twoją cześć nazwać cząstką CAKE.". A
                                                    czemu informatyk to wiadomo jak się tylko wymieni
                                                    nazwisko Bill Gates, czy Larry Ellison.

                                                    Wracając do kuchni, dzisiaj chciałbym poruszyć temat
                                                    pierwszego dania. Mówi się, że Polska słynie z zup.
                                                    Właściwie każda gospodyni jest wstanie przyrządzić
                                                    zupę ze wszystkiego. Nie mam tu na myśli bajkowej zupy
                                                    z gwoździa i każdy kto miał okazję jeść zupę z
                                                    czereśni, czy dyni dobrze wie o czym mówię. Jednak
                                                    wiele krajów ma swoje charakterystyczne zupy.
                                                    Hiszpania i jej szalony chłodnik gazpacho. Francja i
                                                    naprawdę pyszna zupa cebulowa. Grecja i aromatyczna
                                                    cytrynowa zupa z kurczaka. Co by tu nie pisać, to
                                                    każdy i tak wie, że najlepszy jest kapuśniaczek, czy
                                                    grochówkeczka u mamusi.

                                                    Ps. Wracając do dań mięsnych to ostatnio
                                                    przetestowałem – kotlety indycze w panierce
                                                    pomarańczowo kokosowej. Mmmmm... Mniam, mniam.
                                                  • Gość: Cake Re: Wirtualny glod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.01, 22:12
                                                    Ha, najbardziej męskie zawody, to zupełnie co innego. Szczerze mówiąc – nigdy o
                                                    tym nie myślałam. Wiesz, staram się walczyć ze stereotypami, staram się nie
                                                    generalizować zbytnio i nie uogólniać. No życia mi to nie ułatwia, ale w końcu
                                                    nikt nigdy nie obiecywał, że będzie prosto. Tu trzeba byłoby odpowiedzieć
                                                    najpierw: czy to określony zawód sprawia, że jesteśmy fascynujący, czy dlatego,
                                                    że jesteśmy – wybieramy dane zajęcie? Znam dwóch fizyków, i rzeczywiście obaj
                                                    są fascynujący. Ale czy to oznacza, że wszyscy fizycy tacy są? Tego nie wiem.
                                                    Znam również księgową, która na co dzień zakopana w cyferkach, w czasie urlopów
                                                    zajmuje się aktualizacją przewodników po egzotycznych krajach i na przykład
                                                    jakiś czas temu spławiała się Amazonką. Oczywiście można powiedzieć, że to
                                                    wyjątek. Ale co mam zrobić skoro ciągle spotykam się z wyjątkami? Chyba na
                                                    własny użytek stworzyłam stereotyp, że każdy jest inny :))))
                                                    PS. Muszę powiedzieć, że kulinarnie idzie Ci ........ całkiem, całkiem.
                                                    PS2. Czy na pytanie „skarbie jak Ci minął dzień?” faceci nie odpowiadają jednym
                                                    słowem?

                                                  • Gość: Mak Sym Re: Wirtualny glod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.01, 10:40
                                                    Widzę, że nie rozwiejesz moich wątpliwości co do tego, czy najpierw powinienem
                                                    zrobić dyplom z informatyki, czy fizyki, szkoda. Niestety towarzystwo
                                                    internetu, w przeciwieństwie do towarzystwa żywych ludzi, szybko mnie nudzi,
                                                    wiec wybacz mi jeśli zadam to pytanie zbyt wcześnie. Nie miała byś ochoty dać
                                                    się poznać w tym bardziej prawdziwym świecie, przy obecności feromonów i innych
                                                    całkiem przyjemnych rzeczy?

                                                    PS: Problem jest z samym pytaniem, sugeruje krótką odpowiedz. Może kobiety
                                                    powinny pytać: "Jak Ci kochanie minął dzień, ale opowiedz mi wszystko z
                                                    najdrobniejszymi szczegółami?". Myślę, że wtedy do dużej części facetów
                                                    dotarłoby, że mają udzielić bardziej obszernej odpowiedzi.
                                                  • Gość: Cake Re: Wirtualny glod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.01, 13:35
                                                    No muszę przyznać, że te „inne całkiem przyjemne rzeczy” mnie zaintrygowały.
                                                    Poza tym wiosna powoli się ma ku końcowi, więc chyba trzeba się
                                                    pospieszyć :))))
                                                    Napisz do mnie na nugget, pomyślimy.
                                                  • Gość: Kamiloo w różny sposób można... IP: *.pcz.czest.pl 25.04.01, 00:35
                                                    W jaki piękny i pociągający sposób można rozprawiać o oświacie...
                                                    Chyba uświadomię swoich profesorów.. :)
                                                    A może pójdę krok dalej i zostanę na uczelni?
                                                    ( wizja koronek jest szczególnie interesująca ;))

                                                    &#62 Ależ te jakże dziewczęce zafrasowanie nad własnymi szyfonami, koronkami i
                                                    &#62 satynami bedzie prawdziwa ozdobą, tego niezwykłego poświęcenia w histori nauki.
                                                    &#62
                                                    &#62 Któż z większym oddaniem niósł kaganek oświaty - no może jedynie siłaczka.
                                                    &#62 Myślę jedynie, że warto rozważyć sprawę tej podwiązki. Ten zwiewny i powabny
                                                    &#62 drobiazg, przywołujący czasy rycerskich cnót, mógłby dostarczyć tylu wzruszeń
                                                    &#62 nestorom naszej nauki.
                                                    &#62 PS. Moja skrzynak powiedziała mi, że bardzo Cię lubi - widać nie ma
                                                    &#62 szczęścia.

                                                  • Gość: Cake Re: w różny sposób można... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 22:45
                                                    Moi koledzy, którzy zostali na uczelni sa szcześliwi......
                                                    (nie sadze, aby z powodu dochodów)
                                                  • Gość: adam_ski Drodzy Cake i Rob! IP: 195.94.222.* 07.05.01, 13:05
                                                    Witam, kłaniam się,

                                                    Zajrzałem dziś sobie na wasz wątek (powodowany niskimi, przyznaję, pobudkami -
                                                    trapiła mnie ciekawość, co też ludziska wypisują w dziale towarzyskie)...
                                                    ... i trafiłem na coś niewymownie pięknego, inspirującego, a przede wszystkim -
                                                    jak dla mnie - interesujacego z psychologicznego punktu widzenia.

                                                    (Nb. studiuję właśnie na tym pięknym wydziale na Stawkach; zresztą podobnie jak
                                                    CAKE mam za sobą nieskonsumowane doświadczenia z finansami, ale moja praca
                                                    magisterska leży odłogiem i pewnie tak będzie leżeć ad mortem defecata)

                                                    Wracając do tematu: chciałem was prosić o zgodę na opublikowanie Waszych
                                                    dialogów na mojej małej stronie internetowej, związanej z naszą grupą z zajęć
                                                    na psychologii. Na życzenie służę większą ilością szczegółów. Cele wyłącznie
                                                    naukowo-literackie, może trochę jako inspiracja do rozmów. Czy mogę liczyć na
                                                    zgodę?

                                                    Pozdrawiam

                                                    Adam Lewandowski
                                                    adam_ski@poczta.NO_SPAM.wp.pl




                                                  • Gość: rob Re: Drodzy Cake i Rob! IP: 212.244.191.* 07.05.01, 13:34
                                                    Miło że pytasz. Decyzja należy do Cake.
                                                    PS. Liczę na korektę moich notek. Ostatnio napisałem krzątać przez "sz" -
                                                    dobrze że Cake nie wykorzystuje takich argumentów.
                                                  • Gość: Cake Re: Drodzy Cake i Rob! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.01, 18:55
                                                    A niby do czego?
                                                    PS. Odezwe sie wkrotce, spokojnie, nawiążę do jakskin!
                                                  • Gość: kos Do Roba! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.01, 00:59
                                                    Nie wiem Rob, czy jesteś tym Robem z którym już kiedyś
                                                    miałem okazję rozmawiać, mam wrażenie, że chyba tak.
                                                    W każdym razie dołączam do grona fanów Waszych z Cake
                                                    dyskusji. Pilnie będę zaglądał.
                                                    No i przeraziłem się widząc to kszątam, a tu nagle
                                                    poprawka. Od razu humor mi się poprawił. Takie
                                                    zboczenie moje zawodowe poniekąd z tymi błędami
                                                    ortograficznymi, lubię jak ludzie ich nie robią, a tu
                                                    na forum to się dopiero można napatrzeć...
                                                    Pozdrawiam. Kos
                                                  • Gość: Cake Re: Drodzy Cake i Rob! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.01, 18:57
                                                    Nie ma sprawy, ale licze na wiecej szczegółów, i oczywiście na informacje co z
                                                    tego wynikło!!!!!!
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: adam_ski Re: Drodzy Cake i Rob! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.01, 22:28
                                                    Dziękuję!

                                                    Co z tego wyniknie - zobaczymy. Trzymajcie się, kochani, zdążyłem Was już
                                                    bardzo polubić...

                                                    Adam Lewandowski
                                                  • Gość: Cake Re: Drodzy Cake i Rob! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.01, 00:44
                                                    Ja również zdążylam Cię polubić!
                                                    I czekam również na linka do strony, tutaj albo na mój adres:
                                                    nugget@poczta.gazeta.pl
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: Anatol Re: do CAKE IP: *.proxy.aol.com 17.05.01, 19:18
                                                    Lektura wymiany zdan niezwykle fascynujaca. Ciekawy jestem do jakiego stopnia
                                                    realnosci doprowadzila dyskusja. Obawiam sie, ze kazda ze stron skonczyla na
                                                    popisywaniu sie erudycja. Jestem sklonny do wlaczenia sie w polemike, oczywis-
                                                    cie za przyzwoleniem.
                                                    Pozdrawiam Anatol.
                                                  • Gość: Cake Re: do CAKE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.01, 13:47
                                                    Ja przyzwalam, a nawet zapraszam!
    • Gość: dj jean Re: Jestem kobietą IP: 131.211.209.* 22.03.01, 15:16
      super ze jestes kobieta i ze chcesz sie zakochac daj mi twoj adres to napisze cos do
      Ciebie.tak to sie zwykle zaczyna.
      • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: 193.0.117.* 22.03.01, 15:25
        Moj adres:
        nugget@poczta.gazeta.pl
        pozdrawiam
    • Gość: znawca Re: Jestem kobietą IP: 195.15.57.* 25.03.01, 20:59
      Slyszalem, ze Al jest do wziecia.
      • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.01, 22:25
        Green czy Bundy?
        • Gość: znawca Re: Jestem kobietą IP: 195.15.57.* 26.03.01, 19:08
          Nie, nie zaden z nich. Mialem na mysli tego Ala postepowego, politycznie
          poprawnego, co ostatnio nieco mu nie poszlo. No jak mu tam? O, przypomnialo mi
          sie. Gore.
          • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 02:13
            Niestety ten Al odpada. Jest odrobinkę za wysoki. Ale może jakieś inne
            propozycje?
            No panie sceptyczny niech Pan się postara!
            Pozdrawiam
    • Gość: meki Re: Jestem kobietą IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.01, 13:54
      Jestem pod wrażeniem wasza dyskusja cake i rob. Choc ze smutkiem muszę
      stwierdzić, że wasza inteligentna dyskusja, której (wstyd sie przyznać) czasami
      nie rozumiałem, nie doprowadziła dotychczas do celu, który zadała sobie w
      pierwszej swojej wypowiedzi cake. Chyba jestem od was trochę starszy, wiec może
      posłuchacie mojej rady: przestańcie obydwoje prowadzić internetową,
      przesiakniętą inteligencją grę i spróbujcie spotkać sie w realnym świecie.
      Jestem przekonany, że razem nie bedziecie się nudzić! Powodzenia
      • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.01, 23:46

        Dzieki za mile slowa.
        • Gość: Meki Re: Jestem kobietą IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.01, 14:53
          Nie ma za co. Zasłużyłaś na nie.
      • Gość: rob Re: Jestem kobietą IP: 212.244.191.* 04.04.01, 08:40
        Jak Cake podziekowała to znaczy że należy, dzieki
        • Gość: Meki Re: Jestem kobietą IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.01, 15:05
          Musiałes być sobą! "Jak cake...". Rzadko zdarzają się ludzie, którzy potrafią
          tak subtelnie i inteligentnie polemizować ze sobą. Osobiście należę do gatunku
          wulgarnego, niestety najbardziej powszechnego w dzisiejszych czasach. Ubolewam
          nad tym, ale cóż. Siebie nie zmienię.
          Jeszcze raz. Podziwiam i zazdroszcze Wam elokwencji i wyczucia.

          PS. Spotkacie się w realnym świecie???
          • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.01, 22:32
            Co prawda nie było to do mnie, ale mam nadzieję, że mi wybaczycie, że się
            wtrącę. Muszę coś powiedzieć.
            Jeśli tak napisałeś – to wcale nie należysz do gatunku, który wspominasz!
            Pozdrawiam,
            Cake
    • malgorzatakowalska Re: Jestem kobietą 05.04.01, 13:33
      To batdzo ciekawe, ja tez jestem kobietą.
    • Gość: natalia Re: Jestem kobietą IP: 172.25.192.* / *.pdb.sbs.de 23.04.01, 09:43
      jestem kobieta,
      woda , ogniem, perla na dnie...
      wolna jak rzeka , nigdy , nigdy nie poddam sie
      • Gość: Bodek Re: Jestem kobietą IP: *.palmers.at 24.04.01, 13:54
        Wolna jak rzeka
        czyli wciaz do zdobycia
        czy wolna jak rzeka
        wciaz niestabilna ?
        • Gość: goahead Re: Jestem kobietą IP: 212.244.163.* 24.04.01, 14:01
          Rob & Cake! Where are You?!?
          • Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 00:11
            What do you mean?
        • nataliaxx Re: Jestem kobietą 25.04.01, 09:35
          Gość portalu: Bodek napisał(a):

          &#62 Wolna jak rzeka
          &#62 czyli wciaz do zdobycia

          mysle, ze tak

          ale kto potrafi opanowac rzeke?
          • Gość: Bodek Re: Jestem kobietą IP: *.palmers.at 25.04.01, 10:47
            Postawic tame,
            stworzyc stuczny zalew
            i juz rzeka opanowana
            a im mniejsza rzeka (najlepiej strumyk)
            tym lepsza do opanowania :))(zdobycia)
            Jak to mowia starzy gorale
            zimna(swieza) woda zdrowia doda
            Pozdrawiam
            • Gość: goahead Re: Jestem kobietą IP: 212.244.163.* 25.04.01, 10:57
              Miałem na myśli Wasze rozmowy, były bardzo sympatyczne. Można było odnieść wrażenie, że to radio, no i nagle
              zniknęliście z ramówki. Jeśli to sprawka KRRiTV to może trzeba założyć Komitet Obrony Roba i Cake na Antenie
              Portalu Gazety i słać petycje z żądaniem przywrócenia waszego programu?
              • Gość: Cake Goahead!!!! Program trwa! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 22:43
                Halo, goahead? Czemu mówisz w czasie przeszłym? Przecież my wciąż tu jesteśmy!!!
                Program nadal istnieje. Zastanawiam się nawet nad rozpisaniem konkursu na
                najlepszą nazwę. Masz jakieś propozycje?
                Pozdrawiam,
                Cake
                PS. Ale miłe to było! Dzięki.
            • nataliaxx Re: Jestem kobietą do Bodek 25.04.01, 11:34
              Gość portalu: Bodek napisał(a):

              &#62 Postawic tame,
              &#62 stworzyc stuczny zalew
              &#62 i juz rzeka opanowana
              &#62 a im mniejsza rzeka (najlepiej strumyk)
              &#62 tym lepsza do opanowania :))(zdobycia)
              &#62 Jak to mowia starzy gorale
              &#62 zimna(swieza) woda zdrowia doda
              &#62 Pozdrawiam


              :)))) hm, widze ze masz w tej dziedzinie doswiadczenie


    • Gość: vismajor Re: Jestem kobietą IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 27.04.01, 00:44
      Popieram Goeheada, jako facet z doświadczeniami na wiosnę.Dialogujcie dalej w
      służbie społeczeństwu:))
      • Gość: triss do: CAKE i roba IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.01, 19:54
        popieram vismajora! od pewnego czasu sledze Wasza dyskusje i swietnie sie przy
        tym bawie, mam nadzieje, ze bedziecie ja kontynuowac. Mysle, ze za komplement
        mozecie sobie policzyc przekonanie mojej kolezanki o tym, iz:
        1) wasz dialog jest ukartowany
        2) pod Waszymi nickami ukrywaja sie Monika Piatkowska i Leszek Talko!
        Pozdrawiam!
        • Gość: Gazeta Re: do: CAKE i roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.01, 19:48
          Niniejszym informujemy, że na prośbę słuchaczy dialog Cake i Roba będzie
          kontynuowany! Wszelkie komentarze i uwagi mile widziane!
          Pozdrowienia
          Wasza Gazeta
          PS. Dialog nie jest ukartowany, lecz rozwija się spontanicznie.
    • Gość: Fake Re: Jestem facetem i mam dosyc kobiet na wiosne IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.01, 23:30
      • Gość: Cake Re: Jestem facetem i mam dosyc kobiet na wiosne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.01, 20:37
        Ależ to bardzo smutne!!!!!!!!
        • Gość: goahead The show must go on !!! IP: *.usc.gov.pl 11.05.01, 15:36
          Wow, dawno mnie nie było, a tu dowiaduję
          się, że program nadal trwa. To super,
          ale nic nie słychać, czyżbym źle nastawił
          fale? Nie zmieniliście przypadkiem zakresu
          nadawania programu? A może to sprawka
          RMF FM, które likwiduje lokalne rozgłośnie?
          Tak czy inaczej, oczekują na ciąg dalszy.
          Co do pomysłu na nazwę programu, to
          takowej na razie nie posiadam, ale konkurs
          to świetna myśl. Zatem pozwól, że ogłoszę
          konkurs na najlepszą nazwę dla programu
          Roba i Cake. Więc konkurs uważam za otwarty,
          pomysły proszę kierować na ten wątek do końca
          maja. Główną nagrodą jest wirtualna wycieczka
          po Pradze czeskiej, również wirtualna wizyta
          w restauracji w Hotelu Bristol w Warszawie i
          możliwość porozmawiania na antenie programu
          z Cakem i Robem (3 minuty).
          A więc czekamy na propozycje radionautów !!!
          Czy nie przegapiłem czegoś Cake?
          • Gość: wodamis Re: The show must go on !!! IP: *.socal.rr.com 13.05.01, 04:22
            goahead to work since you are working for government. Debil
            • Gość: Cake Re: The show must go on !!! - do wodamis IP: 193.0.117.* 13.05.01, 18:01
              Wiesz, jak ktoś nie ma nic ciekawego do powiedzenia - to niech lepiej nic nie
              mówi.
              • Gość: adam_ski Re: The show must go on !!! - do wodamis IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.01, 00:05
                Gość portalu: Cake napisał(a):

                &#62 Wiesz, jak ktoś nie ma nic ciekawego do powiedzenia - to niech lepiej nic nie
                &#62 mówi.

                Ale za to jak ładnie się podpisał...

                PS. Strona na razie w odstawce (praca i egzaminy :-(( ). Na razie jest tam tylko
                mała prywatna książka gości, która miała robić za skrzynkę kontaktową naszej
                grupy z PUP (czyli zajęć z Podstawowych Umiejętności Psychologicznych) na UW...
                ale na razie jakoś nie robi :-( Musze się za nią zabrac porządnie, no i troszkę
                ją upublicznić. A że akurat robię sobię powtórkę z HTML-u, jest okazja. Czasu!
                Czasu! Królestwo za czas! Oddam miesiąc za dwadzieścia lat za tydzień już dziś!

                pzdr :-*

                adam_ski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka