Gość: Cake IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.01, 22:25 I chcialabym sie zakochac na wiosnę!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: m Re: Jestem kobietą IP: *.utr.casema.net 19.03.01, 22:30 jestem chlopakiem i tez tego chce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niepewny Re: Jestem kobietą IP: *.pila.gazeta.pl 20.03.01, 00:35 A ja jestem........obojniakiem???????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 12:21 Wydaje mi sie, ze wszyscy tego chca, a jednak nie jest to takie latwe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man Re: Jestem kobietą IP: *.bbnplanet.com 20.03.01, 09:37 A wiec nie zwlekaj i zrob to, sluze swoja osoba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 12:14 Ale to nie jest takie proste - przeciez nic o Tobie nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Jestem kobietą IP: 131.211.208.* 20.03.01, 12:38 mam nadzieja ze bylo to do mnie,jestem 22letnim chlopakiem lubie sport,podroze i jeszcze kilka innych rzeczy,mam187cm wzrostu i krorkie wlosy.jesli podasz mi swoj adres/internetowy/napisze wiecej.czesc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 23:15 Gość portalu: m napisał(a): > mam nadzieja ze bylo to do mnie,jestem 22letnim chlopakiem lubie sport,podroze > i jeszcze > kilka innych rzeczy,mam187cm wzrostu i krorkie wlosy.jesli podasz mi swoj > adres/internetowy/napisze wiecej.czesc Do Ciebie bylo to wyzej,ale ok napisz wiecej Moj adres: nugget@poczta.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man Re: Jestem kobietą IP: *.bbnplanet.com 20.03.01, 13:53 A co potrzebujesz wiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 22:09 A co bys mi chcial powiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man Re: Jestem kobietą IP: *.bbnplanet.com 21.03.01, 09:29 to juz Ci wyszeptam do uszka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 11:47 Gość portalu: man napisał(a): > to juz Ci wyszeptam do uszka... no to czekam.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man Re: Jestem kobietą IP: *.bbnplanet.com 21.03.01, 12:25 podaj adres to bede szeptal tylko Tobie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 14:28 A zatem szepcz... nugget@poczta.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: Jestem kobietą IP: 212.244.191.* 20.03.01, 12:34 parafrazując powiedzenie zjeść ciastko (cake) a mieć cistko, wiosna wydaje sie najmniej trafnym wyborem bo wtedy jest skłonność do tego pierwszego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atos Re: Jestem kobietą IP: *.dialip.mich.net 20.03.01, 18:00 Dzisiaj pierwszy dzien wiosny ,to do dziela a ja jestem najlepszym kandydatam na lokate uczuc nie mowiac o lokacie kapitalu. Czekam na romantyczna i wiosenna odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 23:10 Gość portalu: Atos napisał(a): > Dzisiaj pierwszy dzien wiosny ,to do dziela a ja jestem najlepszym kandydatam > na lokate uczuc nie mowiac o lokacie kapitalu. > Czekam na romantyczna i wiosenna odpowiedz Nie mowilam, ze poszukuje utrzymanka! (zdaje sie, ze nazbyt romantyczne to nie bylo) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.01, 23:03 Czy chcesz przez to powiedziec, ze powinnam czekac do lata, albo co gorsza jesieni???? ps. sztuka jest zjesc i nadal je miec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Jestem kobietą IP: *.utr.casema.net 20.03.01, 23:12 cake napisz cos o sobie,prosze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atos Re: Jestem kobietą IP: *.dialip.mich.net 21.03.01, 05:28 Hi cake,wole zwykla polska kremowke tylko podaj mi serwetke zebym sobie wytarl wasy ,co nie lubisz wasow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 11:56 Gość portalu: atos napisał(a): > Hi cake,wole zwykla polska kremowke tylko podaj mi serwetke zebym sobie wytarl > wasy ,co nie lubisz wasow? Jesli masz ochote na kremowke, to polecam Szlenkiera w Warszawie na stacji metra Politechnika.Tam sa naprawde pyszne. A wasow nie lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: Jestem kobietą IP: 212.244.191.* 21.03.01, 08:41 Zjeść i mieć to tak wielka sztuka, że aż niemożliwe. Myślę że nie powinnaś poganiać uczuć i pozwolić im sie rozwijać niezależnie od całego świata. Inaczej zawsze to będzie równie humorystyczne jak powiedzenie - zakocham się jak Małysz skoczy powyżej 130m na skoczni K116. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.01, 11:57 Gość portalu: rob napisał(a): > Zjeść i mieć to tak wielka sztuka, że aż niemożliwe. Wszystko jest mozliwe, jesli wystarczajaco mocno tego chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: Jestem kobietą IP: 212.244.191.* 21.03.01, 14:09 Tak rzeczywiscie pisza na hasłach reklamujących fajne życie, obok proszku do prania i zup Knor. Ale Tobie może sie pierwszej udać, w każdym razie życzę CI tego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zarazka Re: Jestem kobietą IP: 10.10.41.* 21.03.01, 14:16 Jesteś kobietą, a "m" ma 22 lata, "Atos" zaś pewnie powyżej 60. Pierwszy za płochy, drugi za stary. Jeśli jesteś kobieta, powinnas celować w cos pośrodku. Doswiadczenie, wyobrażnia, stabilizacja psychiczna, udany sex i jeszcze absolutna pełnia możliwości fizycznych i twórczych. Proponuje cos ok. 30. Napisz co oznacza być dla ciebie kobietą. Zgadzam sie, ciastko można zjeść i dalej je mieć. To zalezy od tego który je i czy potrafi to umiejętnie zrobić. Pozdrawiam z pierwszym dniem wiosny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: 213.76.108.* 21.03.01, 23:48 Widzę, ze pan zarazka szuka dość desperacko...... Ale cóż, jak to mówią: szukajcie a znajdziecie...... Być kobieta, to dość skomplikowana sprawa – to być jednocześnie mądrą, głupiutką, rozsądną, fantazyjną, spontaniczną, słodką, ostrą, rozkapryszoną, układną, dziecinną, dojrzałą, gorącą, zimną, zalotną, sprowadzającą na ziemię, inspirującą... i mogłabym jeszcze tak długo, ale może nie wszystko od razu..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: Jestem kobietą IP: 212.244.191.* 22.03.01, 09:02 Gość portalu: Cake napisał(a): ...... > Ale cóż, jak to mówią: szukajcie a znajdziecie...... > Być kobieta, to dość skomplikowana sprawa - to być jednocześnie mądrą, > głupiutką, rozsądną, fantazyjną, spontaniczną, słodką, ostrą, rozkapryszoną, > układną, dziecinną, dojrzałą, gorącą, zimną, zalotną, sprowadzającą na ziemię, > inspirującą... i mogłabym jeszcze tak długo, ale może nie wszystko od razu..... Cake świetnie to napisałaś. Pierwszy raz spotykam dziewczyne (kobietę), która nie karmi się złudzeniami tylko wie czego od was oczekujemy. Zaczynam podejrzewać że twoja początkowa deklaracja związana z wiosną jest nieco prowokacyjna. Rzeczywiście jestes kobietą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zarazka Re: Jestem kobietą IP: 10.10.41.* 22.03.01, 10:41 Moje drogie ciastko! Nie aż tak desperacko, jak sie tobie wydaje. To nie ja siedzę całą noc nad komputerem i nie wstukuje tu co chwilę jakiegoś komunikatu. W nocy dobrze spię (raczej), po południu czas na inne rozrywki, a nie pogawędki z wirtualnymi ciastkami. Ciastka lubie, ale nie wirtualne, tylko na zywo; wlączyłem sie do rozmowki, bo w większości sa zabawne. Nie ukrywam, że póki co wyższy poziom dowcipu, niż gdzie indziej. To miłe. Szukajcie a znajdziecie - tak, tak, świeta racja, stare dobre powiedzonko nowotestamentowe. Też szukam, szukam... Znajdę, sie ucieszę, nie znajde poszukam dalej... Mam duzo luzu i szerokie zainteresowania; jak nie ciastko, to czekoladka pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 12:30 Gość portalu: zarazka napisał(a): > Nie aż tak desperacko, jak sie tobie wydaje. Oburzyłeś się Zarazko!!! To dobrze, bo podobno jak ludzie sie przestaja oburzac, to znak ze sie zaczynaja starzec! To nie ja siedzę całą noc nad komputerem i nie wstukuje tu co chwilę jakiegoś komunikatu. W nocy dobrze spię (raczej), po południu czas na inne rozrywki, a nie pogawędki z wirtualnymi ciastkami. Chcialam tylko powiedziec, ze ja tez nie wstukuje co chwila jakiegos komunikatu! Robie to wtedy, kiedy mam ochote oderwac sie na chwile od pracy mag., ktorej pisaniem aktualnie sie zajmuję. To miłe. Nawet bardzo! Zycze powodzenia w poszukiwaniu, pozdrowionka, cukiereczki, ciasteczka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: 213.76.108.* 21.03.01, 23:48 Nie bądź takim pesymistą!!! Sam kształtujesz swoją rzeczywistość. Sztuka z ciastkiem nie jest taka trudna. Nie musi ono przecież istnieć fizycznie, aby nadal istniało. Wszystko zależy od Twojej percepcji – czy potrafisz je nadal dostrzec! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: 213.76.108.* 21.03.01, 23:55 > Ale Tobie może sie pierwszej udać, w każdym razie życzę CI tego Nie bądź takim pesymistą!!! Sam kształtujesz swoją rzeczywistość. Sztuka z ciastkiem nie jest taka trudna. Nie musi ono przecież istnieć fizycznie, aby nadal istniało. Wszystko zależy od Twojej percepcji – czy potrafisz je nadal dostrzec! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: do Cake IP: 212.244.191.* 22.03.01, 08:52 Dziewczęce marzenia sa na pewno inspirujące, ale znaczenie bardziej praktyczne jest pragmatyczne obserwowanie tego co sie dzieje dookoła. A tu co widzimy. Całe armie złamanych serduszek, które przezyły takie rozczarowanie. Pozostane przy swoim zdaniu że wystawianie swoich emocji na sprzedaz przede wszystkim przyciąga tych co szukają okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 12:17 Gość portalu: rob napisał(a): Dziewczęce marzenia są na pewno inspirujące, ale znaczenie bardziej praktyczne jest pragmatyczne obserwowanie tego co się dzieje dookoła. Zgadzam się, że bardzo pragmatyczne jest przyglądanie się, ale przeżycie życia z pozycji obserwatora nie może być zbyt fascynujące, prawda? I szczerze mówiąc, wolę popełniać błędy niż uczyć się na cudzych. A emocje – to zbyt skomplikowana sprawa, żeby dało się je sprzedać na forum (a przynajmniej moje)! Zaczynam podejrzewać że twoja początkowa deklaracja związana z wiosną jest nieco prowokacyjna. Rzeczywiście jesteś kobietą Ach, no jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: To Cake IP: 212.244.191.* 22.03.01, 14:11 Oczywiście pamietasz że błedy kosztują. Troszkę przejaskrawiłaś mój pogląd, dlatego odwołam sie do czegość tak anachronicznego jak Prus i dialog z Lalki w sprawach kobiet miedzy Wokulskim a Starskim ( o ile dobrze pamietam) "W tych sprawach lepsza tradycyjna ostrożność niz demoniczna śmiałość, bo to demaskuje kobiety. A tego one nie lubią". Westchnij lepiej nad literackim losem Izabel Łęckiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: 193.0.117.* 22.03.01, 15:23 Gość portalu: rob napisał(a): > "W tych sprawach lepsza tradycyjna ostrożność niz demoniczna śmiałość, bo to > demaskuje kobiety. A tego one nie lubią". Cofnę się jeszcz dalej i powiem, ze złoty środek jest nie do przecenienia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: Do Cake IP: 212.244.191.* 23.03.01, 08:31 A słowa wymknęły się i poszybowały każde w swoja stronę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 13:22 Dostojewski powiedzial kiedys, ze ‘nie wszystko da się wyrazic slowami’ wiec, jeśli jedynie slowa poszybowaly, to nie jest jeszcze tak zle.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: Do Cake IP: 212.244.191.* 23.03.01, 15:42 To nie jest orginalna myśl Dostojewskiego. Starożytni filozofowie sformułowali tezę, że każda wypowiedziana myśl jest zawsze jej uproszczeniem. Kobieta a taka inteligentna, czy to nie paradoks ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.01, 18:28 > Kobieta a taka inteligentna, czy to nie paradoks ? Czyżbyś rezerwował tę cechę tylko dla mężczyzn? To może posuniesz się dalej i powiesz nie paradoks a oksymoron? Tak, słowa są uproszczeniem myśli, warto jednak pamiętać, ze zbytnie upraszczanie, prowadzi zazwyczaj donikąd. Jak również to, że pewnych słów wypowiadać nie należy..... Zawód, ogromny zawód... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: Do Cake IP: 212.244.191.* 25.03.01, 18:33 Zaskoczyłaś mnie. Oczywiście nie paradoks ale sofizmat. Rzeczywiście tylko prawdziwa kobieta potafi tak ujmująco interpretować fomuły filozoficzne. Natomiast "zawód" jest naturalną relacja miedzy mężczyznami a kobietami. Na pewno się przyzwyczaisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.01, 22:18 Być może dla Ciebie "zawód" jest naturalną relacją miedzy mężczyznami a kobietami. Dla mnie takie twierdzenie to tylko przejaw schematu poznawczego. Jeśli tak myślisz – to masz tendencję do spostrzegania różnych sytuacji w jednakowy sposób. I – co gorsza, szukania potwierdzeń swojego poglądu, a nie dowodów mu przeczących. Innymi słowy, zakładając, że zawód jest naturalnie wpisany w kontakty między kobietami a mężczyznami, ewentualne wątpliwości tak właśnie interpretujesz. Ja się na pewno nie przyzwyczaję, bo wszelkie generalizacje są mi obce. Zastanawiam się natomiast, co mogło ukształtować Twój – tak negatywny obraz tychże relacji. PS. Czy tylko mi się wydawało, że słyszę protekcjonalny ton? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: Do Cake IP: 212.244.191.* 26.03.01, 11:28 Celna diagnoza. Madra, mądra kobieta. A przyczyna, to sekret ale przed Toba otworzę swoją mołojecką dusze. Jako niemowlęcie miałem karmiącą nianie, która okazała się mężczyzną. Czy wyobrażasz sobie większy "zawód" ? Przepraszam za protekcjonalny ton, ale w każdym stadzie musi być przewodnik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 02:13 Jeżeli chodzi o urazy z dzieciństwa – to niestety psychoanaliza już nie w modzie, a zatem pozwolisz, że tego nie skomentuję. Cieszę się, ze przepraszasz za protekcjonalny ton, ale z uzasadnieniem niestety nie mogę się zgodzić. 2 osoby, a tyle bierze udział w tej dyskusji, to – moim zdaniem – jeszcze za mało, abyśmy mogli w ogóle mówić o stadzie. Poza tym, pomimo wrodzonej łagodności w charakterze, rola potulnej owieczki zupełnie mi nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: Do Cake IP: 212.244.191.* 27.03.01, 12:54 To nie musi być stado owiec, mogą być papużki (Agapornis)- prawda że trafiłem ? Z opisu wynika: "Wypuszczone nie latają zbyt długo, biegają po podłodze lub zrzucają z półki pudełka od kompaktów. Bardzo lubią także obserwować co się dookoła dzieje z najwyższego miejsca w pokoju. Najzabawniejszą czynnością jest kąpiel, której dokonać mogą w wazonie z kwiatkami" Cake naprawdę wstydziłabyś się, taka duża dziewczynka ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 13:35 Niestety nawet moje filigranowe kształty nie pozwoliłyby mi na taką kąpiel... A szkoda, bo to by mogło być naprawdę zabawne! Podtrzymuję zdanie, że papużki, owieczki czy co tam innego o czym możesz pomyśleć – sztuk dwa, to nie stado. A jeśli byś się nadal przy tym upierał uzurpując sobie jednocześnie rolę przewodnika, to śpieszę wyjaśnić, że nie spotka się to z bezwarunkową akceptacją z mojej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob Do Cake IP: 212.244.191.* 28.03.01, 00:42 Dwa dzwieki róznej wysokości spełniają juz definicję muzyki, a tu wobec stada taki opór. No cóz nie łatwo zostać wirtyalnym samcem alfa. Rozumiem że podobnie jak Calineczka masz propblemy z żabą i kretem w oczekiwaniu na księcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.01, 02:17 Aż się prosi, żeby użyć jakiegoś wyświechtanego zwrotu na temat logiki, którą się posłużyłeś. Co z tego, że dwa dźwięki różnej wysokości spełniają definicję muzyki? Co to ma w ogóle do rzeczy? Czy ma to wpływ na cały porządek świata? Doprawdy przedziwne to dla mnie! Wirtualnym samcem zostać jest bardzo łatwo, trzeba tylko podchodzić do tej kwestii z nieco mniejszym cynizmem i większym szacunkiem dla ludzi. PS. A może chciałeś powiedzieć, że wybrzydzam mając do czynienia z księciem, podczas gdy później czeka mnie tylko żaba lub kret? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do Cake IP: 212.244.191.* 28.03.01, 14:43 To był przykład syntetycznej metody wnioskowania, ale jak uprzednio stwierdziłaś nie lubisz generalizować, wiec nie najlepiej dobrałem argument - cóż nawet osobnikowi alfa to się zdarza. Prawo natury przy wyborze osobnika dominującego nic nie mówi o szacunku, znaczenia ma siła lub bardziej kolorowe upierzenie. Jesteś idealistką, tak jak Twój archetyp literacki - Calineczka. PS. Intencja była odwrotna, ciekawy byłem czy z podmuchami wiosny spotkałaś księcia, czy nadal zmagasz się z żabami i kretami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.01, 23:03 Od syntetycznej metody wnioskowania, do znajdowania powiązań logicznych tam gdzie ich nie ma jest jeszcze kawałek, ale powiedzmy, że nie będę się czepiać. Cieszę się, że zauważyłeś, iż jestem idealistką. I choć nie wydaje mi się, aby taka była Twoja intencja, potraktuję to jako komplement. I znak, że zaczynasz powoli odkrywać złożoność mojej osobowości (pamiętasz chyba, że już wcześniej spostrzegłeś, że jestem realistką?). Swoją drogą bardzo łatwo przychodzi Ci ocenianie innych ludzi, ciekawe tylko czy z równą łatwością przyjmujesz ich opinie na swój temat? PS. Nie użyłabym tutaj słowa „zmagać”. To sugeruje jakąś walkę, a ja wolę poznawać ludzi – co za różnica książę, żaba czy kret? Od każdego się można czegoś nauczyć. A z resztą na jakiej podstawie mam stwierdzić kto jest żabą, a kto księciem jeśli ich nie poznam? Na podstawie siły? Kolorowego upierzenia? Nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob do Cake IP: 212.244.191.* 29.03.01, 01:11 I tak droga Cake, Twoja kontestacja doprowadziła Cię na obrzeża sofistyki. Podziwiam zreczność i to także jest komplement. Pozorna sprzeczność moich ocen daje się obronić tezą o kobiecej przewrotności - immanentnej cesze kobiet. PS. Cake ale wykręty, same wykrety. Nie martw się że jeszcze nie spotkałaś, wiosna też się jeszcze nie obudziła na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.01, 12:49 Chyba uśmiechałeś się pisząc, bo jakoś się tak cieplej zrobiło. Nawet przez myśl mi nie przeszło, aby sugerować Ci sprzeczność ocen, chciałam zwrócić uwagę na to, ze łatwo formułujesz oceny innych osób. Jeżeli chodzi o mnie to w porządku, bardzo lubię gdy inni mówią jak mnie spostrzegają. I gdy ktoś mówi, że są we mnie sprzeczności to jest to dla mnie komplement. Ale zazwyczaj ludzie nie lubią być oceniani. PS Gdybym Ci powiedziała, że studiuję dwa kierunki, i robię jeszcze mnóstwo innych rzeczy, i nie mam czasu na poszukiwania księcia to by dopiero były wykręty. Powiedzmy zatem, że czekam, aż książę sam mnie odnajdzie. W końcu – jestem kobietą, a zdobywać, to rzecz męska, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 30.03.01, 11:15 Doskonale rozumiem, że lubisz słuchać jak Cię oceniają inni (narcyzm? - oczywiście żartuje), bo wynika to z Twojej afirmacji swojej osoby. Zapewne masz tego dowody, że otoczenie odbiera Cie jako osobę dojrzałą intelektualnie a jednocześnie tak bardzo po prostu dziewczęcą. Dlaczego ja się taki nie urodziłem ? (chyba wyrzucę to z siebie przed matką) PS. Oczywiście , zreszta w tej sprawie jesteś skazana na sukcem (patrz powyżej) i mam nadzieję ze o tym wiesz. Ze względu na Twoje ambitne wybory naukowe zdecydowałem, aby Twój pseudonim pisać z samych dużych liter. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.01, 18:07 Dziękuję za mile słowa. Muszę ze swojej strony powiedzieć, że dyskusja z Tobą jest dla mnie niezwykle inspirująca. Słówko wyjaśnienia tajemnicy mojej dziewczęcości. Wydaje mi się, że też się taka nie urodziłam. Po prostu nauczyłam się cieszyć drobiazgami, i jednocześnie nie martwić błahostkami. Tak sobie na przykład wczoraj szłam Krakowskim Przedmieściem, wiatr rozwiewał mi poły płaszcza, i rujnował kompletnie fryzurę, a słońce wdzierało mi się do oczu, zupełnie mnie oślepiając. A w uszach ulubiona muzyka. I to mi wystarczyło do pomyślenia, kurcze, żywioły ze mną walczą, ale idę niezłomnie. I jest cudownie, aż by się chciało krzyknąć „trwaj chwilo, jesteś piękna”. Niewiele mi do szczęścia potrzeba, prawda? PS. Czy słówko Pa cos oznacza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob do CAKE IP: 212.244.191.* 31.03.01, 18:22 Od scholastycznych analiz do delikatniego szkicu poetyckiego. Czy CAKE to na pewno jedna osoba ?. Czy to lekkie pióro to jest (bedzie) twoje narzędzie pracy ? CAKE ważna zasada. Chwalony facet traci orientacje jak kanarek wypuszczony z klatki, lepiej ich oszczędać - na dłużej starczą. PS. Jakie znaczenie maja słowa w tym wirtualnym świecie niemych głosów. Niektóre słowa świeca dłużej inne gasna od razu. Z drugiej zaś strony to świat nowoczesnej bajki, gdzie żebrak może stać się królewiczem. Też chcialem napisac coś poetyckiego, ale po przeczytaniu przyznaje że Twoje było lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.01, 17:43 Mam nadzieję, że nie dworujesz sobie ze mnie nieprzytomnie? Na razie wiem tylko czego nie będę robić - jakiś czas temu porzuciłam karierę w finansach. Zbyt bezduszne. No cóż, już Wergiliusz powiedział, że nie wszystko możemy wszyscy. I tym optymistycznym akcentem zakończę, bo pogoda po prostu zmusza mnie do wyjścia na spacer. PS. Zastanów się: co robi osoba, która straci orientację? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 02.04.01, 09:46 Fakt że sama powołujesz się na twórcę Eneidy - epika rzymskiego Wergiliusza, świadczy, że nawet ewentualna chęć dworowania byłaby chybiona. Skoro to ja odkryłem Twój talent literacki to liczę że pierwszy tomik bedzie opatrzony dedykacją "dla roba" - zgadzam się nawet na małe litery, będzie bardziej intrygująco. PS. Brak orientacji występuje wtedy gdy idąc ulica wydaje nam się że latarnia, którą mamy właśnie minąć jest 30 cm w prawo od jej faktycznego położenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.01, 23:59 Nie powiedziałam wcale, ze Ty pierwszy odkryłeś mój talent literacki! Ale jeśli sprawi Ci to przyjemność – to oczywiście zadedykuję Ci pierwszy tomik. Choć może tomik to nie najlepsze słowo. Będzie to najprawdopodobniej dzieło stricte naukowe i ukaże się za ładnych parę lat. Czy to Cię również interesuje? Aktualnie mogłabym pisać tylko o swoim życiu i obawiam się, że mogłoby wyjść np. skrzyżowanie Bridget Jones z agentką Sterling, doprawione klimatem Cortazara, a mieszanka ta mogłaby nie być strawna dla przeciętnego odbiorcy. Wiec chyba na razie będę wciąż pisać tylko dla siebie. PS. Czy zdarzyło Ci się coś takiego? I czy informacja o 30 cm jest istotna, czy ma służyć tylko opisowi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 03.04.01, 15:52 To tym bardziej interesujące. Jeżeli możesz to zdradz proszę w jakim dziale księgarni będę musiał szukać. CAKE jak sie wpisuje Twoja romantyczna natura w męskie obsesje utopione w alkocholu Bridget Jones (dla ktorej faceci to popaprańce) - czy to jedna z tych sprzeczność. PS. Wkradł się błąd - oczywiśćie w lewo nie prawo. W moim przypadku to zawsze było 30cm, ale konsekwencje są zwykle takie same. Tak to jest z popaprańcami - cała teoria ewolucji sie wali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.01, 23:37 Niestety nie mogę tak na forum powiedzieć, bo jednak musze chronić choć trochę swoją prywatność. I tak dużo już o sobie napisałam. Moja romantyczna natura nie ma nic przeciwko wypiciu z przyjaciółką butelki wina. Z przyjacielem również (od kiedy pamiętam zawsze przyjaźniłam się z facetami). Tylko niestety nie udaje mi się, spotkać zbyt wielu popaprańców i w konsekwencji nie ma czego topić za często. Najgorsze (tzn. najlepsze) jest to, że właśnie popaprańcy są najciekawsi. Z nimi to dopiero jest życie. Zawsze coś się dzieje. Problem polega na tym, że mam dość wyrazisty charakterek, i normalni faceci zazwyczaj nie mogą sobie ze mną poradzić. A normalnych nie trzeba topić w alkoholu, wystarczą drobne zakupy. Wychodzi chyba na to, że sama jestem nieco popaprana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob do CAKE IP: 212.244.191.* 04.04.01, 09:30 Twoj wyrazisty charakter w przełożeniu na popaprańców został juz znakomicie opisany wraz z ciągiem dalszym. Otóż sądzę że, to nie książe Cię odszuka, ale podobnie jak Szekspirowską Kasię - Petrucchio. Zastanawiam się tylko, czy biorąc pod uwagę Twoja inteligęncję i bogatą osobowość, nie odwrócisz Szekspirowskiego zakończenia. Czuję CAKE, że Ty byś to naprawdę potrafiła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Do Roba IP: 213.76.108.* 04.04.01, 12:58 Trochę się zgadzam, a trochę nie. W każdym razie lepszy Petrycy, niż na przykład Pan Dulski. Ale ja złośnicą może bywam, ale generalnie nie jestem. Na co dzień jestem aniołkiem (anielicą). Diabełek wstępuje we mnie w dwóch sytuacjach: 1. gdy ktoś robi wszystko czego chcę. A zazwyczaj niepopaprańcy tak właśnie czynią. Co oczywiście może być miłe, ale powiedzmy – przez chwilę. Na dłuższą metę drażni mnie pantoflarstwo, potakiwanie itd. 2. gdy ktoś jawnie chce mnie sobie podporządkować. PS. Nie wiem czy mnie nie przeceniasz. Odwracać zakończenie Szekspira? Nie ośmieliłabym się. Przecież ja jestem tylko słabą i wiotką kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Do Roba IP: 213.76.108.* 04.04.01, 12:59 Trochę się zgadzam, a trochę nie. W każdym razie lepszy Petrycy, niż na przykład Pan Dulski. Ale ja złośnicą może bywam, ale generalnie nie jestem. Na co dzień jestem aniołkiem (anielicą). Diabełek wstępuje we mnie w dwóch sytuacjach: 1. gdy ktoś robi wszystko czego chcę. A zazwyczaj niepopaprańcy tak właśnie czynią. Co oczywiście może być miłe, ale powiedzmy – przez chwilę. Na dłuższą metę drażni mnie pantoflarstwo, potakiwanie itd. 2. gdy ktoś jawnie chce mnie sobie podporządkować. PS. Nie wiem czy mnie nie przeceniasz. Odwracać zakończenie Szekspira? Nie ośmieliłabym się. Przecież ja jestem tylko słabą i wiotką kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 04.04.01, 17:28 Ad.1 No to cały ruch feministyczny powstały w czasach rewolucji francuskiej poległ w gruzach. Ota znalazła sie inteligentna, wrażliwa i nowoczesna młoda kobieta, której nie sprawia przyjemności postawienie swojej małej stópki na karku spoconego ze strachu mężczyzny. Ad 2. A tu Ci się chyba trochę naraziłem. PS. Czy słaba i wiotka kobieta w którą wstępuje diabełek, nadal zachowuje te zwiewne atrybuty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.01, 22:31 Ad1. Z całym szacunkiem dla wszystkich feministek – równouprawnienie owszem, ale nie wszędzie. Zupełnie nie mam potrzeby wyzbywania się mojej kobiecości, czyli czegoś co przynosi mi same korzyści. Weźmy nawet tak trywialną sprawę jak zakupy. Górna półka w supermarkecie, w którym najczęściej bywam jest dla mnie rzeczą nieosiągalną. Z bezradnym uśmiechem i spojrzeniem „spod rzęs” proszę więc najbliższego Pana o sięgnięcie czegoś dla mnie. Zazwyczaj spotyka się to z tak radosną chęcią dopomożenia mi, że mam solidne podstawy aby stwierdzić, iż mężczyźni we współczesnym świecie nie mają zbyt wielu okazji do wykazania się. A jeśli mogę im tę okazję podsunąć, to czemu mam tego nie zrobić? I gdybyś widział te szczęśliwe miny.... Ad2. Użyłabym raczej trybu niedokonanego – narażałeś się. PS. Nie sądzisz chyba, że walczę wręcz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do Cake IP: 212.244.191.* 05.04.01, 12:37 Droga CAKE, zaniepokoiłaś mnie interpretacją tej sytuacji z supermarketu. Otóz wskazując na górne pólki, pozwalasz się tym "Panom" prężyć, co jest naturalnym zachowaniem samców wobec powabnej przeciwnej płci - opisał to dokładnie Darwin ponad 100 lat temu. Szczęśliwe miny - to zapewne jakiś atawizm, goryle na przykład walą się w piersi i robia tak uuuuuu!!!. Chcesz im dać okazje do wykazania sie, przetestuj ich na tych najniższych półkach, na przykład pod pretekstem zbyt obcisłej spódniczki, tak na marginesie, pretekst ów wywoła kropelki potu na męskich czołach. Wówczas to TY kontrolujesz z góry spod swoich długich rzęs sytuację, a bezradny usmiech zamieniasz na uśmiech lekkiego rozbawienia i zniecierpliwienia. Jeżeli przejdą ten test równie pogodnie, to miałaś rację. PS. Sądzę tylko, że współczesną puentą dla Szekspirowskiego Petruccia jest przywołany przez Ciebie Dulski. Oczywiście CAKE Ty taka nie jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.01, 20:41 Ależ ja absolutnie nie mam nic przeciwko naturalnym zachowaniom! I wcale nie chcę walczyć z teorią ewolucji! Niech się prężą. Czy to powinno mi przeszkadzać? Przecież wiem jak sobie z nimi poradzić, jeśli przesadzają. Dolne półki – to byłaby czysta kokieteria służąca jedynie zaspokojeniu własnej próżności. A nie jest mi to potrzebne. Poza tym jeśli już jesteśmy przy spódniczkach, to kiedyś jeden pan mijał mnie jadąc na rowerze. Miał niestety pecha, bo miałam jedną z nich na sobie. I tak się biedaczek zapatrzył, że runął na ziemię dostarczając niezwykłej rozrywki dość licznej grupie osób. Ja się akurat niezbyt ubawiłam, bo myśl o tym, że stałam się przyczyną fizycznego zagrożenia, jakoś mi wcale nie pochlebiła. Na wszelki wypadek wolę nie ryzykować w supermarkecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 06.04.01, 12:56 Zrezygnować z kokieteri !. Ależ CAKE, gdyby nie kokieteria historia milczałaby na temat takich osób jak, Mata Hari lub Kleopatra. Oczwiście Maria Cure Skłodowsak nie, ale też trudno sobie ją wyobrazić w obcisłej spódniczce. O rany CAKE, ten wypadek na rowerze, to chyba byłem ja. Do tej pory mnie boli, ale nie żałuje - warto było. Gdybyś zaryzykowała w supermarkecie, miałabyś wszystkie towary z górnych półek na dole, nie musiałabyś prosić. Jak sie zdecydujesz napisz koniecznie jaki to supermarket. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.01, 23:55 Dobrze, już dobrze. Usłyszałam to oburzenie w głosie, gdy mówiłeś o rezygnacji z kokieterii. Ale ja przecież nie mówię, żeby tak do końca z niej zrezygnować! Tylko stosować ją wtedy kiedy jest naprawdę potrzebna – a mogę Cię zapewnić, że to i tak bardzo często. Żeby sobie i innym umilić życie. A nie dowalić ludziom roboty! Pomyślałeś o pracownikach supermarketu? Wyobrażasz sobie, ile by się musieli napracować przy układaniu wszystkiego z powrotem na górnych półkach? Czy Ty byś mój drogi im pomógł? Już nie mówię o tym, że mogliby później spoglądać na mnie wilkiem. A to naprawdę miły supermarket i w dodatku blisko mojego domu! Tak na marginesie, Panie które wymieniłeś, stosowały tę sztukę dla własnych celów, nie zawsze etycznych zresztą! PS. Mam nadzieję, że na tym rowerze to jednak nie byłeś Ty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 07.04.01, 20:37 No kurcze świat mi sie zawalił, ale uspokoiłaś mnie i już jest dobrze. A więc kokieteria to jest taka Twoja siła Psi. Droga CAKE, gdybyś chciała zrobić mi ogromną przyjemność, tak niewielkim przecież dla Ciebie kosztem, napisz proszę jak stosujesz te sztukę, oczywiście w celach altruistycznych - nie jak te, te "Panie". Wiem, że zdradzam męskie sekrety, ale wiesz jak kobieta jest w obcisłej spódniczce to właśnie wtedy facet patrzy na nią wilkiem. No nie jestem z tego dumny. Na marginesie, czy poszukiwanie przykładów gdzie wielkie osiągniecia etyczne spotykają się z równie imponujacymi walorami estetycznymi nie zaprowadzi nas wprost do Musée du Louvre do działu rzeźba antyczna ?. PS. Rozumiem, rower Ci się nie podobał. No tak to nie był Gary Fisher z amortyzatorami Rock Shox i ramą z włókna węglowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Do CAKE IP: 213.76.108.* 08.04.01, 21:52 Choć bardzo chciałabym Ci sprawić przyjemność, to niestety nie mogę. Po pierwsze dlatego, że kokieteria mogłaby wtedy stracić cały swój urok. Poza tym przecież nie będę wytrącać broni z własnych rąk! Jeżeli chodzi zaś o koszty – to wiedza o facetach, którą zdobyłam, a co za tym idzie – jak należy ich kokietować, wcale nie była tak tania. Kosztowała mnie trochę stresów, parę rumieńców, kilka łez, nieprzespanych nocy, a nawet parę awantur. PS. Szczerze mówiąc niezupełnie o to chodziło. Pomyśl – czy mając świadomość, że padłeś przede mną porażony widokiem moich nóg - mogłabym jeszcze kiedykolwiek nie traktować Cię z politowaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 09.04.01, 19:00 Szanuję te drobne zadrapania na serduszku, ale już lektura szkolna nie pozostawia złudzeń jaka może być cena uniesień. Pozwolisz że przywołam przykre doświadczenia Stefci "trędowatej", Justyny z "Granicy" czy Jagny Rejmontowaskiej. Oczywiście podobieństwa nie ma żadnego i to już chyba ustaliliśmy, że Twoja wiosenna historia kończy sie dobrze. PS. Czy mógłym wybrnąć z tej sytuacji tłumacząc się dobrym smakiem i szczególną wrażliwością na doznania estetyczne ?. Niczego nie ujmując mówiliśmy jednak o spódniczce. Czy męska nieporadność przestała już wyzwalać instynkty opiekuńcze u kobiet ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 09.04.01, 23:22 Drobne zadrapania powiadasz? Szczerze mówiąc, ja bym tego tak nie nazwała, ale może to nie miejsce do roztrząsania tej kwestii. Wcześniej już zresztą pisałam, że lubię się o wszystkim sama przekonać. W końcu – co przeżyję tego mi nikt nie odbierze. Poza tym emocje – dobre czy złe, są niezbędne do życia. Jak również akceptacja jednych i drugich. Jak się zakończy moja wiosenna historia nie wie nikt. Ale to właśnie jest piękne. PS. Wiesz – jest coś takiego jak magia pierwszego wrażenia. Nieporadność na dzień dobry, owszem może i wyzwala opiekuńczość. Ale, ale – wobec kogo przyjmujemy postawę opiekuna? Czyż nie wobec słabszych? A jeśli ktoś pokazuje nam swoją słabość przy pierwszym kontakcie - to co? Ja oczywiście, będąc świadomą tego faktu, staram się nie ulegać pierwszym wrażeniom. Ale pewna nie jestem, że mi się to do końca udaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 10.04.01, 23:47 Będę sie wymądrzał, uprzedziłem. Twoje poglądy sa bliskie formie empiryzmu metodologicznego - aposterioryzmu. Mogą sie one rozwinąć w kierunku utylitaryzmu lub nawet sensualizmu. Zachecam do zwrotu w kierunku racjonalizmu, co wydaje sie naturalne dla zapewne aktualnej lub byłej studentki psychologi. PS. Magia pierwszego wrażenia daje jednakowe prawdopodobieństwo sukcesu i porażki i ma to do siebie,że zniekształca wszystkie następne wrażenia. Oczywiście pozostaje intuicja kobieca, na której temat nie ośmielę sie wymądrzać, choć intuicyzm prowadzi do mistycyzmu i okultyzmu. Uprzedzałem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.01, 23:41 No rzeczywiście – mądrze się zrobiło. Ależ Ty to potrafisz! To chyba musi być wspaniałe mieć taką wiedzę o świecie?! Wystarczy teraz już tylko nadać odpowiednie nazwy, a wszystko staje się taaaaaakie proste. Wiadomo kto co zrobi w życiu, a czego nie; kto może coś osiągnąć, a czego nigdy nie zdobędzie, możesz mu wytyczyć ścieżkę jego życia od do. Pewnie mógłbyś wszystko o danym człowieku powiedzieć – w końcu tyle wieków filozofii, literatury, poezji za nami. Przykładów znajdzie się moc. I jakie to wygodne! Nie musisz się już zastanawiać, inni to już przecież dawno zrobili! Stworzyli wiele –izmów. Teraz trzeba to wykorzystać. I tylko jedna fraza się do mnie przyczepiła i uporczywie do mnie powraca – „mędrca szkiełko i oko” ... PS. Właśnie dlatego, że pierwsze wrażenie zniekształca kolejne, staram się z niego nie korzystać. A jeśli chodzi o intuicję to muszę powiedzieć, że jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 12.04.01, 16:31 Aha, jakie urocze małe pazurki. Klasyfikowanie postaw czy zjawisk nieczego nie wyjaśnia, natomiast niewątpliwie porządkuje. Nie sądzę, abyś negowała potrzebę korzystania i kontynuacji dorobku intelektualnego, mimo Twojej przekornej chyba chęci uczenia się na własnych błędach. Oczywiście to co napisałem nie recenzuje ani Twojego ani żadnego życia i jest niewątpliwie quasi-intelektualnym bełkotem. A Dlaczego ?. Otóż filozofia została skutecznie wyparta z naszego życia przez socjologie i socjotechnikę, a paradoksalnie jedynymi konsekwentnymi postawami są przypadki egotyzmu i hedonizmu. Ale tracicie na tym w sposób szczególny także Wy kobiety. Relatywizm moralny spowodował, że rycerskie postawy bezinteresownej wierności i poświęcenia mają społeczną range idiotyzmu. Natomiast ton nadają potomkowie Sancho Pansy, których system wartościowania opiera się na dwóch aksjomatach - "fajne" i "nie fajne". Sądzę, że współczesna kobieta nie ma nawet pojęcia jak bardzo zubożone zostało jej życie emocjonalne od czasów gdy spojrzenie, niedokończone zdanie lub upuszczona chusteczka były źródłem głębszych przeżyć niż nam obecny "eksperymentalny sex". Znakomitą ilustracją miary naszych czasów jest, znany Ci, wiersz Tuwima "Karta z dziejów ludzkości". Pozwól że przytoczę poczatek: Spotkali sie w świeto o piątej przed kinem Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem Uprzedzając ewentualna reakcję, chcę powiedzieć że czuje sie dobrze i epitety w postaci - odkurzony antyk, mnie nie obrażaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.01, 15:09 > Aha, jakie urocze małe pazurki. Wiedziałam, ze Ci się spodoba! Ale dziś pazurki zostaną schowane, bo w końcu idą święta. A zatem życzę Ci wszelkich możliwych zajączków, baranków, kraszanek, pisanek, króliczków, gaików, święconek, mazurków, dyngusów, śmigusów i wszystkiego co się jeszcze ze świętami wiąże. I oczywiście bardzo dużo ciepła (dosłownie i w przenośni). Mam nadzieję, że wybaczysz mi jeśli do tego co napisałeś – odniosę się jak wrócę po świętach. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 13.04.01, 17:12 Dziękuje za bardzo miłe i ciepłe życzenia. Życzę Ci wszystkich Wielkanocnych radości. Czekam na koleny błysk pazurków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.01, 14:16 > Klasyfikowanie postaw czy zjawisk niczego nie wyjaśnia, natomiast niewątpliwie porządkuje. Mam nadzieję, ze zdajesz sobie sprawę, ze stad już tylko kroczek do stereotypów i uprzedzeń? Pewien porządek musi być, ale nie należy przesadzać. Ja akurat nie jestem może dobrym przykładem. Wiele osób mi powtarza, że jestem świetnie zorganizowana. I tak sobie myślę, że to chyba dlatego na zewnątrz jestem zorganizowana, żeby nie było widać tego bałaganu w środku. I tych wszystkich częściowo nawet wykluczających się a jednak współistniejących przekonań. Moje życie emocjonalne chyba jednak nie poszło z duchem czasu. No może do chusteczki bym się nie posunęła, ale któż to może wiedzieć. I tak najwspanialsze jest to co nienazwane, i nie wypowiedziane. Jedno spojrzenie może powiedzieć więcej niż cały wieczór rozmów. Miałam ostatnio dość śmieszne doświadczenie. Otóż poznałam faceta mojej dość dalekiej koleżanki. I tak sobie rozmawialiśmy i zapytałam czym on się zajmuje. I jego odpowiedz brzmiała, ze to co robi nie jest ciekawe, ale robi to, co pozwala mu żyć na wysokim poziomie, mieć fajny samochód itd. I co jest najzabawniejsze, on myślał, że mi się taka odpowiedź spodoba! No i co ja sobie mogę o nim myśleć? Dla mnie to właśnie jest idiotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamiloo PUNKT IP: *.pcz.czest.pl 18.04.01, 15:10 czytam Wasze wypowiedzi i bawię się przednio... podziwiam nasz gatunek za to, że potrafi sobie komplikować doskonale bardzo proste życie. Mistrzowie ZEN i przewodnik "Młodego" po pustyni (w Alchemiku) mówili: jak przychodzi pora spożycia posiłku to jem, jak przychodzi pora snu to śpię... można tak mnożyć - teraz przyszła moja kolej - poczułem, że trzeba coś napisać i piszę...:) Otóż sofizmami, oksymonorami, słowami strasznie skompliwoanymi piszecie w ogromnie złożony sposób o najprostszych prawach rządzących naszym życiem. Jak każdy z nas formuje swoje i myśli i uczucia to jego sprawa, jednakże warta jest zastanowienia formuła NLP "Sformułowanie problemu wpływa na jego rozwiązanie". Czytałem Wasze zdania - na początku się bawiąc, później nużąc coraz bardziej popadłem w wrażenie, że rozmawiają kosmici :) Mam oczywiście luki w wykształceniu - to jednak nie stanowi o wartości człowieka ( w moim mniemaniu ). Pisząc o życiu, o miłości używajmy języka prostego i zrozumiałego, nazywajmy rzeczy po imieniu ;) Wasz Osiołek ;) (młody poeta) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: PUNKT do Kamiloo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.01, 21:57 Dzięki za wyrażenie swojej opinii – lubię posłuchać, co inni mają do powiedzenia. Co oczywiście nie oznacza, że daję im prawo do mówienia mi co mam robić. Jeśli masz ochotę mówić wszystko wprost, bez mówienia między wierszami, to bardzo proszę. Ja zupełnie nie odczuwam potrzeby, żeby kogokolwiek do czegokolwiek namawiać. Gdyby jednak wszyscy byli tacy sami, i robili to samo to byłoby raczej nudno na świecie. Nie skorzystam więc z Twojej rady i pozwolisz, że zacytuję słowa wspomnianej przez Ciebie książki – „każdy ma swoją własną legendę”. I może tego się trzymajmy. Pozdrawiam, Cake PS. Nie sądzę abym wypowiadała się na tym forum na temat wartości człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamiloo Do Cake - nie chce tyranizowac :) IP: *.pcz.czest.pl 20.04.01, 09:25 Gość portalu: Cake napisał(a): > Dzięki za wyrażenie swojej opinii – lubię posłuchać, co inni mają do powi > edzenia. Dobra cecha charakteru - rzadko spotykana... > Co oczywiście nie oznacza, że daję im prawo do mówienia mi co mam robić. Jeśli > masz ochotę mówić wszystko wprost, bez mówienia między wierszami, to bardzo > proszę. Ja zupełnie nie odczuwam potrzeby, żeby kogokolwiek do czegokolwiek > namawiać. Gdyby jednak wszyscy byli tacy sami, i robili to samo to byłoby racze > j nudno na świecie. Nie skorzystam więc z Twojej rady i pozwolisz, że zacytuję > słowa wspomnianej przez Ciebie książki – „każdy ma swoją własną leg > endę”. I może tego się trzymajmy. Nie chciałem nikomu mówić co ma robić lecz skłonić do refleksji... Różnorodność każdego z nas i dana nam wolność wyboru pozwala nam przeżyć swoje życie jak nikt inny. Korzystając z wolności wypowiedzi nie chciałbym nikogo jakiejkolwiek wolności pozbawiać :) Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Do Cake - nie chce tyranizowac :) IP: 217.99.0.* 20.04.01, 12:25 No to superfajnie. Przeczytałam jeszcze raz co wcześniej napisałam i pomyślałam, że mogłeś odnieść wrażenie, że na Ciebie naskoczyłam. Zupełnie nie miałam takich intencji. Więc jeśli się poczułeś urażony – to teraz się do Ciebie uśmiecham! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: PUNKT IP: 212.244.191.* 19.04.01, 22:15 Sadzę, że Twoje krytyczne uwagi moga dotyczyć jedynie formy moich wypowiedzi. Warto decenić wdzięk z jakim CAKE radzi sobie z moją egzaltacją intelektualną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 19.04.01, 22:56 Bardzo lubię te Twoje króciótkie opowiadania. Faceta troche mi żal bo akurat trafił na CAKE idealistkę. Nawet szczerość go nie uratowała. Przynajmniej koleżanka może spać spokojnie - to nie był popapraniec. Zresztą CAKE, tak naprawdę to każdy facet przeżywa swój dzień świstaka, więc następnym razem odpowiedź może być dobra. PS. Odnoszę wrażenie, że nasza popularność rośnie, to nie jest jeszcze Big Brother, ale pierwsze jaskółki już są Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: 217.99.0.* 20.04.01, 11:50 Faceta nie żal mi ani trochę, a właściwie mam ochotę mu dokopać. I obawiam się, że koleżanka nie może spać spokojnie. To jest popapraniec w każdym calu! Nie mogłeś tego wiedzieć, ale ów pan nieprzytomnie mnie podrywał! I na dodatek zdobył jakimś cudem numer mojego telefonu i teraz do mnie wydzwania, choć dość jasno wyjaśniłam mu, że nie mam na to najmniejszej ochoty. Nie znoszę takich sytuacji, naprawdę. I – uprzedzając Twoją reakcję – zdaję sobie sprawę, że im głośniej będę odmawiać, tym bardziej on będzie nalegał. Ale spokojnie, poradzę sobie. PS. Może kiedyś dostaniemy swój program w radiu – co powiesz na tytuł „Rob zjada Ciastko – rozmowy przy śniadaniu”? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 20.04.01, 18:24 Coś mi sie wydaje że zostawiasz za soba sznur nieszczęśników, tamten z rowerem do tej pory ma jeszcze odciśnięte siodełko na czole, a ten biedak już nie wie jak odpowiedzieć żeby było dobrze. Pewnie nawet poznał Twoją koleżankę żeby mieć okazję. A tu co widzi. Małe zaciśnięte piąstki i rumieńce gniewu. Przyznaj sie CAKE, czy rozmawiając z nim miałaś na sobie tę uwodzicielską obcisłą spódniczkę ? PS. CAKE a co z pracą naukową, obiecałaś dedykacje. Czuję, że chcesz sie wykręcić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: 217.99.0.* 20.04.01, 19:44 Nieszczęśników nie ma znowu tak wielu, bo ostatnio ze względu na napięty grafik, raczej mało udzielam się towarzysko. A zresztą Ci akurat są sami sobie winni i sami się ukrają – ten pierwszy już to zresztą uczynił. Spódniczki wiszą w szafie i czekają na lepsze czasy, bo sezon zimowy jakoś mnie nie nastraja do ekspozycji moich zgrabnych łydek. A tamtego pana podobno poraziło „coś” co ze mnie emanuje, bliżej tego jednak nie określił, więc ja tez nie będę próbować. PS. Pisałam już, że dedykację otrzymasz, a obietnic dotrzymuję. Kiedy to będzie nie wiem na razie, ale na pewno coś wymyślisz, żeby ją w odpowiednim czasie odnaleźć. PS2. Niniejszym przekraczamy magiczną setkę, aż mnie korci, żeby otworzyć szampana! Niestety czeka mnie upojny wieczór z komputerem, a bąbelki mogłyby nieco rozproszyć moje myśli. Zatem szampana nie będzie, ale pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 21.04.01, 13:26 No widzisz, jak obca Ci jest kobieca próżność. Wiem że wypowiem teraz bliską Ci myśl, a w zasadzie pomysł. Czy nie warto byłoby, wykorzystując to forum, ostrzegać o termian kiedy zakładasz obcisłą spódniczkę. My -popaprańcy moglibyśmy poddawać się wrażeniom estetycznym unikając jednocześnie niezręcznych komplikacji. W końcu robi się cieplej. Ja wiem CAKE, że to wygląda troche na złośliwość, za co przepraszam, ale sama widzisz jakie są fakty. PS1. Intrygująca dziedzina tej pracy. Muszę sie przyznać i przeprosić, że to ja próbowałem Cię podejść po angielsku na nugget - świetnie sobie radzisz. PS2. Z tej okacji gratuluję Ci, żę wytrzymałaś mój napuszony intelektualizm i kąśliwe poczucie humoru - a wiem z doświadczenia innych że nie jest to łatwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Do CAKE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.01, 15:18 Chciałabym wierzyć w to, że kobieca próżność jest mi obca, ale obawiam się, że tak nie jest. Zróbmy zatem tak - jeśli temperatura ustabilizuje się na poziomie 20 stopni (C) to znak, że zaczynam chodzić w spódniczkach. I wtedy stan alarmowy należy utrzymywać nieustannie. Mam nadzieję (oby nie płonną!), że związany z tym stres nie spowoduje zbyt wielkich szkód. PS1. Ach Ty intrygancie! Jeśli powiem, że pomogła mi kobieca intuicja, to uwierzysz? A może to po prostu kwestia loginu, który wydał mi się intrygujący? Któż to może wiedzieć? PS2. Wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 22.04.01, 14:50 No i co Ty zrobiłaś CAKE, co prawda ja Cię podpuściłem - ale to ja jestem intrygantem. Teraz każda drobna osóbka o zgrabnych nogach w obcisłej spódniczce będzie narażona na nieustanne zaczepki typu "Cześć Cake nazywam sie rob, zapraszam do parku porozmawiamy o metrialiźmie dialektycznym". Jedyna szansa, aby to jakoś ograniczyć, to chyba musisz podać dokładniejszy rysopis, albo jeszcze lepiej jakąś unikalną dostrzegalną cechę - może coś co z Ciebie emanuje. PS. Niestety mam wątpliwości CAKE, to było tak sprytne z mojej strony, że jak o tym myślę to mówię do siebie How incredible smart you are ! Odpowiedz Link Zgłoś
rastaman Re: Do CAKE 22.04.01, 16:07 Drobna osobka o zgrabnych nogach - czuje, ze to sie zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Do CAKE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.01, 17:01 rastaman napisał(a): > Drobna osobka o zgrabnych nogach - czuje, ze to sie zgadza. Co sie zgadza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Do CAKE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.01, 00:06 Marzenia zwykle się spełniają, ale nie tak i nie wtedy, kiedy tego pragniemy ...... Odpowiedz Link Zgłoś
rastaman Re: Do CAKE 24.04.01, 01:01 Coz, moze sie nie spelni ,ale jest to piekne marzenie. A piekne marzenia sa warte kazdego poswiecenia. ... Co ja jadam, ze tak do rymu gadam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Do CAKE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.01, 01:34 Byles na chacie przed chwila, ale uciekles zbyt szybko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.01, 17:00 Chyba popadnę zaraz w samozachwyt Czyż po nie piękne – pomyśl ile szans na poznanie kobiet przed Tobą otworzyłam? Powiem jeszcze więcej – nie ograniczaj się do spódniczek obcisłych i zupełnie krótkich! Mam kilka takich do kolan. No dobra – te zupełnie długie możesz sobie darować, bo to na pewno nie będę ja. W końcu kobieca próżność każe mi przynamniej łydką błysnąć, jeśli już mam spódnicę. Tylko proszę nie uzależnij się od adrenaliny związanej z „ach, tym razem to na pewno będzie ona!” PS. Pamiętaj o tym, że komunikacja to proces dwustronny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 23.04.01, 15:04 Jestem przekonany, że ta lista naturalnie przekształci się w CAKE FUN CLUB z inauguracyjną licytacją Twojej obcisłej spódniczki z przeznaczeniem na cele naukowe. Przepraszam, że pogrzebię Ci troche w garderobie, ale ponieważ cel jest szczytny to dla podniesienia temperatury licytacji myślę, że warto by dorzucić body koronkowe lub podomkę wykończoną gipiurą, a może masz szorty w stylu retro z koronkowym wykończeniem nogawek ? Wiem, że to byłoby poświęcenie z Twojej strony, ale gdyby tak jeszcze koronkowe figi z motywem delikatnych różyczek. A już prawdziwą perełką byłaby podwiązka satynowa tak pięknie nawiązująca do tradycji arturańskiego okrągłego stołu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.01, 00:06 No muszę przyznać, że pomysł mi się bardzo spodobał. Co prawda pojawiła mi się przez ułamek sekundy niepokojąca myśl, czy przystoi damie z nieznajomym mężczyzną o bieliźnie rozprawiać i to na dodatek publicznie, ale uznałam, że ech co tam, raz się żyje! Niech więc będzie, poza tym cel szczytny, nauka polska w tarapatach! Tylko obawiam się, że Cię rozczaruję: kilka jedwabnych koszulek nocnych mam, z koronkami też nienajgorzej, ale niestety ani szortów, i nawet skrawka gipiury! O satynowej podwiązce nawet nie marzę. Więc licytacja chyba straciła nieco impetu, nieprawdaż? Co czynić? Co radzić? PS. Chciałabym Ci odpowiedzieć na maila, ale niestety Twoja skrzynka chyba mnie nie lubi. W każdym razie próbuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 24.04.01, 22:27 Ależ te jakże dziewczęce zafrasowanie nad własnymi szyfonami, koronkami i satynami bedzie prawdziwa ozdobą, tego niezwykłego poświęcenia w histori nauki. Któż z większym oddaniem niósł kaganek oświaty - no może jedynie siłaczka. Myślę jedynie, że warto rozważyć sprawę tej podwiązki. Ten zwiewny i powabny drobiazg, przywołujący czasy rycerskich cnót, mógłby dostarczyć tylu wzruszeń nestorom naszej nauki. PS. Moja skrzynak powiedziała mi, że bardzo Cię lubi - widać nie ma szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 00:10 No i proszę, mam mieszane uczucia. Myślałam, że to Ty poprowadzisz licytację! Skoro to był Twój pomysł, należy Ci się. A tu chyba nici z przedsięwzięcia. Jak sobie pomyślałam o biednej siłaczce to aż mnie zatchnęło. Ja nie chcę tak skończyć! Poświęcenia poświęceniami, ale żyć pragnę. Już choćby sama myśl o podwiązce, dostarcza mi wzruszeń i co – mam z tego i innych cudów tego świata tak dobrowolnie zrezygnować? O, nie mój drogi!!!!!!! A zatem nici z licytacji! PS. Zauważ, że teraz wzięła górę realistyczna część natury Cake Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 25.04.01, 17:08 Biorąc po uwagę charakter Twojego poświęcenia, grozi Ci jedynie katar lub drobne przeziębienie. W czasach e-commerce, taka licytacja może odbyć sie w internecie. Musisz jedynie bliżej określić te wdzięczne przedmioty, które zdecydujesz sie złożyć na ołtarzu nauki. Jestem przekonany, że zainteresowanie będzie ogromne. Czy tak KOCHANI - tu zwracam sie do wszystkich fajnych ludzi zagladających na to forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 22:42 > Biorąc po uwagę charakter Twojego poświęcenia, grozi Ci jedynie katar lub drobne przeziębienie. To wcale nie tak mało biorąc pod uwagę, że od dwóch tygodni walczę z grypą. Już prawie wygrałam i obyło się nawet bez szwanku dla moich zajęć. Jak na razie nikt nie narzeka, że został obdarzony przeze mnie złośliwym mikrobem, wiec nie muszę nawet mieć wyrzutów sumienia. Obawiam się natomiast, że jeśli pozbędę się bielizny, kwietniowe zmiany pogody mogą się wybitnie przyczynić do nawrotu choroby. A tego bym nie chciała, i Ty chyba też nie, prawda? PS. I nie mów mi proszę, że to wykręty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 26.04.01, 12:06 O, to bardzo przykre. Ale, szybko zebrałem od znajomych co na grypę pomaga. - Trzeba zjeść jajecznicę i wziąść gorącą kąpiel - Wypić dużo miodu pitnego - koniecznie półtorak (to jedyna z tych metod, którą sam zastosowałem - zapomniałem wtedy co prawda kurtki wychodząc z Pszczółki, ale na grypę pomogło) - zioła ojców Bonifratów - zioła pd. amerykańskie - diabelski szpon i koci pazur - czosnek z lukrecją - młode listki babki lancetowatej - inhalacja z olejków eterycznych, na grypę - cynamonowy - musisz spać z kamieniami szlachetnymi, najlepiej bawole oko, topaz złoty, turkus - dużo kichać i kaszleć Nie stosuj wszystkiego od razu Trzymaj sie ciepło rob Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.01, 23:00 Serdecznie dziękuję za dostarczenie mi tylu nietuzinkowych sposobów na zwalczenie grypki. Mam jednak kilka pytań. Szczególnie zainteresowała mnie jajecznica, powiedz, czy jeśli dodam do niej brokuły lub pieczarki, to nie straci swoich magiczno-uzdrawiających właściwości? A jak aplikować młode listki babki? Zjadać, przykładać, nacierać? Posiadam balsam do ciała cynamonowy właśnie z olejkami, czy przez skórę też to działa? No i co z tymi kamieniami? W biżuterii mam sypiać podczas choroby? Czy to aby nie jaki przesąd Ty mi mój drogi podajesz? A tak w ogóle to co z tym bawołem, jak ja mam w Polsce bawoła znaleźć? Czy Ty aby gorączki nie masz? Polecam od siebie herbatkę z sokiem z malin. Podobno bardzo skuteczny jest sok z cebuli, którego jednakże polecić nie mogę, ponieważ mama traktowała mnie tym specyfikiem podczas licznych grypek w dzieciństwie i jakoś tak nie chciałabym już nikogo narażać na tego typu przeżycia. PS. Czy kurtka wróciła do właściciela? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 26.04.01, 23:26 CAKE proszę do łózka spać, jak jest grypa to trzeba leżeć - wystarczy że ja musze pracować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.01, 00:09 Siedzę przy komputerze, wiec nie mogę leżeć w łóżku! Grypa, grypą a świat się dalej kręci. Poza tym już jej prawie nie ma. Poszła sobie. Widocznie uznała, że i tak się nie dam położyć. Poza tym nie chodzę spać przed godziną 3. Ale dziękuję za troskę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 27.04.01, 16:28 Wracając do przepisów, sam byłem trochę zaskoczony. Jajecznica jak najprostrza - najlepiej jeść w trakcie kąpieli. Za skuteczność miodu pitnego nich świadczy fakt, że moja historia działa się w zimie, kurtka przepadła - zresztą zorientowałem sie rano, a grypa zniknąła. Olejki eteryczne, jak najbardziej (w średniowieczu epidemie omijały zwykle kogo ? - ludzi którzy zaczynali używać perfum) - oczywiście wcieranie za pomocą delikatnego masażu........../miałaś rację czuję teraz że chyba mam temperaturę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.01, 17:02 Przekonałeś mnie do tego miodu! No cóż, w tej chwili grypa już sobie poszła, ale na przyszłość, podaj mi proszę adres tej Pszczółki. Może skorzystam? I proszę mi tu nie posyłać tekstów o masażu! Zresztą, i tak najpierw musiałbyś upolować bawoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 30.04.01, 16:52 >Zresztą, i tak najpierw musiałbyś upolować bawoła. Zastanawiam się, kto dostał trudniejsze zadanie. Czy Papkin któremu Klara kazała złapać krokodyla, czy ja. Widać mimo upływu 200 lat, kobiety zachowału skłonność do romantycznych psot. Ale zapewniam, że my mężczyźni też przechowaliśmy przez te lata cnotę odwagi i męstwa Papkina. PS.Pszczólka to nie jest miejsce - gdzie bywaja młode damy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.01, 19:47 Jestem niezmącenie przekonana, że poradziłbyś sobie śpiewająco z zadaniem. Pomyśl też ilu nowych fanów/ fanek zdobyłbyś zamieszczając obszerną relację z przedsięwzięcia na łamach tego forum! Zatem, jeśli się zdecydujesz, daj znać odpowiednio wcześniej, abym na ceremonię złożenia bawołu u mych stóp, zdążyła nabyć odpowiednio krótką i obcisłą spódniczkę. PS. Myślę, że takie mamy czasy, że młode damy same mogą decydować o miejscach, w których chcą lub nie chcą bywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 01.05.01, 21:50 To jednak coś się zmieniło od czasu hr. Fredry, bo w orginale Zemsty nie ma mowy o obcisłej, krótkiej spódniczce. A to przecież mogłoby zmienić całą intrygę. PS. Ale tam pękają szklanice i rozbrzmiewają tubalne marynarskie piosenki z bardzo męskim tekstem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.01, 20:36 Ach widzę, że chcesz się wykręcić! Skoro tak, to ułatwię Ci to – powiem, że wcale nie chcę żadnego bawoła! Zupełnie mi na nim nie zależy. Poza tym Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt lub fundacja Animals mogłyby zainterweniować. A kłopotów nie chcemy, prawda? PS. Tym lepiej, ja lubię żeglować, mam nawet patent! Ostatnio jednak nie miałam zbyt wielu okazji popływania, więc może możliwość posłuchania tubalnych marynarskich pieśni by mi to jakoś zrekompensowała? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 04.05.01, 18:00 Podniosłyście kobiety przewrotnośc do rangi sztuki. To przecież dla was wyszliśmy z jaskin, kiedy to imponowaliśmy upolowaną zwierzyną. Staliśmy sie kreatorami mody kobiecej, producentami kosmetyków - Christin Dior czy Yves Saint Laurent to są przecież męskie nazwiska. Kszątamy się jak szaleni po kuchni, aby wam zaimponować. I kiedy wreszczcie zbliżamy się na kolanach od strony kuchni niosąc muszle św. jacka z grzybami i na deser banana daiquri, oczekując choćby gestu uznania, to co słyszymy - "upoluj bawoła". Panowie czas wracać do jaskiń. To było proste zdrowe życie bez stresów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Do CAKE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.01, 22:15 Ach, Ci mężczyźni, zawsze zwalą wszystko na biedne, słabe kobiety!!!!!! Trochę trwało zanim zebrałam się na odwagę, żeby się przyznać. No ale w końcu muszę! Niniejszym oświadczam, że mówiąc o upolowaniu bawola, kierowała mną tylko i wyłącznie pusta, okropna próżność. No ale pomyśl sobie – co by koleżanki powiedziały gdybyś upolował jednak tego bawoła! To dopiero byłoby COŚ! W wersji nowoczesnej podpowiadam – mógłbyś wstukać w jakiejś wyszukiwanie hasło na przykład ”polowania”, i pewnie byś znalazł kogoś, kto by to za Ciebie zrobił. Potem tylko jakoś sprytnie zamącić i cała chwała przypadłaby Tobie. No cóż, na bawoły już teraz za późno, ale , ale ......... muszle mnie zaintrygowały musze przyznać. Co jeszcze faceci gotują, żeby zachwycić i oszołomić, i w konsekwencji zwierzynę, którą w tym przypadku jest kobieta? Desery do mnie nie za bardzo przemawiają akurat, no chyba, że gorący croissant z solonym masłem i konfiturą malinową! Ach..... PS. Panowie! Ja jednak postuluję, abyście nie wracali do jaskiń!!!!!! Wolę raczej mężczyzn zadbanych, a mieszkanie w jaskini, chyba z tym jakoś nie koreluje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Errata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.01, 00:42 w wierszu siódmym jest: wyszukiwanie, a powinno być: wyszukiwarce w wierszu dwunastym jest: w konsekwencji, a powinno być: w konsekwencji upolować PS. Czyki widać, ze Cake wlasnie powinna sie troche przespac, ale na emaila mi mozesz odpowiedziec, chyba?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 11.05.01, 11:15 Słabe kobiety i zadbani mężczyźni - to chyba cywilizacja figurek porcelanowych. Tak naprawdę to Wy też tęsknicie za mężczyzną, który jest jak wędrowiec na szlaku, pachnący garbowaną skórą, psim zaprzęgiem i żujący tytoń. Ja wiem, powrót do jaskini trochę was przeraża, bo Waszym cywilizacyjnym dorobkiem jest swoisty dualizm w relacjach z otoczeniem. Od "jestem słabą kobietą" do "kobieta ma takie samo prawo". Owa dwoistość racji zapewnia Wam spory komfort, ale zdrowe relacje społeczne zepchnęła na skraj patologi i dewiacji. Trudno, eksperyment zwany cywilizacją nie udał sie - musimy zacząć wszystko od początku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mak Sym Re: Do CAKE IP: *.mimuw.edu.pl 11.05.01, 14:40 Ojej, ojej... Wydawalo mi sie, ze sprzecznosci to najwazniejszy skladnik kobiecosci, a tu nagle przestalo sie podobac. Troche sie zawiodlem na tym watku. Liczylem, ze spotkam tu cale stada jaskiniowcow toczacych wirtualne walki o pierwszenstwo i poczuje zapach cyfrowej krwi. A tutaj oskarza sie kobiety o to, ze sa kobiece. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Do CAKE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.01, 16:56 Miało być o kulinariach!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: 193.0.117.* 13.05.01, 17:58 Zrobił się bałagan i nie wiem czy znajdziesz to, co było adresowane do Ciebie, a więc powtarzam: Miało być o kulinariach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: Do Cake IP: 212.244.191.* 14.05.01, 17:18 Twoje zniecierpliwienie jest zupełnie zrozumiałe, skoro dobre jedzenie jest Twoja słabością. No to teraz już wiem dlaczego schowałaś sie pod pseudonimem CAKE. Czy to tylko roztropnie wystawiać się na pokusy tych znakomitych przepisów. Czy nie ucierpi na tym Twoja filigranowa figura ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.01, 23:30 Zauważ, że nie powiedziałam dużo jedzenia, a dobre jedzenie. A to różnica. Poza tym przy moich nawykach żywieniowych nie muszę się obawiać. Wystawianie się na pokusy jest natomiast bardzo przyjemne, więc nie chciałabym z tego rezygnować. PS. Trop dotyczący mojego pseudonimu jest niestety fałszywy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 16.05.01, 17:58 Tak tak, w taką pułapkę, gdy jakość przechodzi w ilość wpadło juz sporo ludzi - ale podobno wielu z nich nie ma kompleksów. Swoją drogą co te kobiety z nami zrobiły, chyba dawniej obowiązywało "przez brzuch do serca mężczyzny", dlaczego to się tak strasznie zmieniło ?. PS. Czy to aby nie próba zacierania sladów ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.01, 22:22 > chyba dawniej obowiązywało "przez brzuch do serca mężczyzny" I pewnie nadal tak jest, jeżeli weźmiemy pod uwagę nieco szerszą perspektywę. A może to jest tak, że kiedyś kobiety nie miały nic do powiedzenia, bezwolne istotki, które same nie znaczyły nic i znalezienie mężczyzny, omotanie go zaciągniecie do ołtarza było po prostu koniecznością? A teraz może już nie muszą, a przynajmniej niektóre nie muszą, i mogą sobie pozwolić na wybranie tego właściwego? Śpieszę wyjaśnić, że jeśli o mnie chodzi, to owszem gotuję – ale wtedy, kiedy mam na to ochotę. PS. A na to wygląda? Nie, to nie próba zatarcia śladów, rzeczywiście coś się kryje pod tym pseudonimem, ale nie ma to nic wspólnego z jedzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 18.05.01, 09:09 Na mój przejaw męskiego szowinizmu zareagowałaś sloganami feministycznymi, ale to chyba jeszcze nie okopy Św. Trójcy ?. Moim zdaniem kobiety zagaraniając męskie przwileje, zrobiły to z całym dobrodziejstwem inwentarza - czyli z męskimi przywarami i wadami. PS. Jakaś podpowiedź ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.01, 13:46 > Na mój przejaw męskiego szowinizmu zareagowałaś sloganami feministycznymi Jakie pytanie, taka odpowiedź. Szczerze mówiąc nie lubię stwarzać problemów, tam gdzie ich nie ma. I generalnie uważam, że każdy powinien robić to, w czym jest dobry, co mu sprawia przyjemność, lub po prostu to co lubi. Chciałbym również powiedzieć, że na świecie znajdują się nie tylko męskie kobiety, ale również kobiece kobiety, męscy mężczyźni i kobiecy mężczyźni. Jeśli więc już przyjmujesz, że ktoś od kogoś coś przejął to warto pamiętać, że działa to w dwie strony. Tak na marginesie – jakie to niby przywary przejęłam od mężczyzn? PS. Podpowiedzi nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 21.05.01, 17:12 Okazało się, że permutacje z powtórzeniami nie oddają złożoności tego zjawiska. Z punktu widzenia kombinatoryki kobiece kobiety i kobiety kobiece to to samo, a przeciez akcent wyraźnie przesunięty. Co więcej inne nauki dokonały syntezy takich ciągów jak kobiecy mężczyźni czy męskie kobiety znajdując własne trafne określenia. W tym ujęcie fakt dziedziczenia przywar staje się nieokreslonym sporem o pierwszeństwo czy na przykład damska bielizna pochodzi od męskich kobiet, kobiecych mężczyzn czy kobiecych kobiet. PS. Takie proste czy tak osobiste ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.01, 23:43 Powtarzam to, co już wcześniej napisałam, niech każdy robi to co lubi, a będzie trochę więcej spokoju na świecie. Cóż za nuda by zapanowała gdybyśmy wszyscy byli tacy sami! Poza tym, to co według Ciebie jest wadą, przez wiele innych osób może być postrzegane jako zaleta. Nie lubię dywagować na tematy, które w założeniu mają proste rozwiązania (to znaczy czasami lubię, ale teraz akurat nie, jak to kobieta mam przecież prawo pokaprysić). Słusznie zauważyła Nowa na tym forum: kobiety i mężczyźni są dla siebie stworzeni. Każdy może sobie znaleźć to co mu odpowiada. No dobrze, może ci, którzy chcą partnera: niezwykle przystojnego, niezwykle inteligentnego, niezwykle kochającego, z niezwykłą ilością pieniędzy itd. mogą mieć nieco większe problemy, ale z wrodzonym optymizmem ich również nie spisuję na straty. PS. Straci tajemniczość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 24.05.01, 15:19 Gość portalu: Cake napisał(a): > partnera: niezwykle przystojnego, niezwykle inteligentnego, > niezwykle kochającego, z niezwykłą ilością pieniędzy No to z końcem wiosny dowiedzieliśmy się w kim CAKE chce sie zakochać. CAKE mam dobrą wiadomość - co drugi facet taki jest. Zaskakująca jest tylko kolejność i dlaczego poczucie humoru przestało sie liczyć ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.01, 22:03 > No to z końcem wiosny dowiedzieliśmy się w kim CAKE chce się zakochać Gdybym wyciągała wnioski w sposób w jaki Ty to robisz, musiałabym napisać „ach Ci faceci to nigdy nic nie rozumieją i wybierają zawsze pierwsze rozwiązanie jakie im się nasunie, wyciągając słowa z kontekstu i przekręcając ich znaczenie”. Na szczęście ja tak nie robię, a Ty na pewno masz wiele innych zalet. W pierwszej chwili, to co napisałeś wydało mi się niedorzeczne. I miałam nawet zamiar pominąć tę kwestię milczeniem. Ale jednak napiszę i na dodatek będzie dość osobiście. Byłabym hipokrytką mówiąc, że gdybym spotkała takiego faceta to od razu znalazłby się na czarnej liście opatrzonej nagłówkiem „nie zakochiwać się pod żadnym pozorem”. Natomiast ja kogoś takiego nie szukam, nie szukam w ogóle kogoś, kto spełnia jakieś tam kryteria. Oczywiście nie jest tak, że każdy może stać się wybrankiem. Mam na myśli to, że aby cokolwiek z kimś zbudować musi między nami „zaklikać”. Ale w każdym przypadku może to być co innego. PS. Poczucie humoru jest zawsze mile widziane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Do CAKE IP: 212.244.191.* 25.05.01, 18:11 A jednak ta drobna manipulacja słowami Cię sprowokowała. Pomysł, że może coś "zaklikać" przy niezrekompensowanej dysproporcji warunków, które wymieniłaś jest tak fascynujący i tak stary jak fikcja literacka. Któż nie zna Aschenputtel (Kopciuszek) braci Grimm, choć nawet w tym wypadku autorzy nie pozbawili Kopciuszka urody - zapewne wtedy nawet dzieci by w tę bajkę nie uwierzyły. Kiedyś funkcjonowała pożyteczna instytucja swatki, kierująca się równowagą zalet i ich braku. Obecnie ma to niestety charakter chaotyczny i przypadkowy co niewątpliwie zwiększa statystyczne prawdopodobienstwo błedu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Do Roba IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.05.01, 19:30 A jednak uwierz mi, że klika. A na dodatek, im mniej rozsądny wybór, tym klika nawet bardziej. Nie twierdzę, że skutki zą zawsze pozytywne, ale coż przynajmniej nie jest nudno. PS. Swatka, zdaje się funkcjonuje świetnie. Czytałam niedawno, że biura matrymonialne to niezły interes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mak Sym Wirtualny glod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.01, 11:17 Mam wrazenie, ze pytanie o to przy pomocy jakich dan poluja faceci, zostalo skierowane do nas wszystkich. Panowie zaspokojmy, wiec glod CAKE. Ja moze zaczne od sznycli, stekow i innych dan miesnych, ktore w sytuacjach awaryjnych mozna przyrzadzic w 15 minut. Osobiscie polecam: kotlety wieprzowe w mleku z grzybami – delikatnie pikantne przezycie kulinarne o niezapomnianym cytrynowym aromacie na trzecim planie; sznycel ,,Tessiner" - w erze BSE to piers indycza obtoczona w parmezanie ze smazona chrupiaca szynka i pieczarkami, lekko mietowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goahead Program Cake i Roba IP: *.usc.gov.pl 12.05.01, 12:26 No tak miałem rację, że źle nastawiłem zakres radia (patrz ostatni post w wątku, tzn. ten na samym dole). Ale w końcu trafiłem, tyle że właśnie muszę zmykać! Konkurs na nazwę programu został ogłoszony! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Program Cake i Roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.01, 17:00 Ale dobrze sie stalo, że się w końcu znalazłes! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Wirtualny glod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.01, 16:59 To bardzo ciekawe, poprosze o jeszcze. A teraz wyznam kolejną tajemnicę Cake: uwielbiam dobre jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mak Sym Re: Wirtualny glod IP: *.mimuw.edu.pl 14.05.01, 16:20 Ok, ale czuje sie jak w kiepskiej reklamie telewizyjnej. PIZZA to takie danie, ktorego najwazniejsza czescia jest ser...? Nic bardziej mylnego. To tak jakby twierdzic, ze ksiazka to przede wszystkim okladki. Moglby tak myslec chyba tylko ktos, kto nigdy w zyciu nie przeczytal zadnej ksiazki, a w naszym przypadku nie zjadl nigdy prawdziwej wloskiej pizzy. Ser to tylko przyprawa. Zaczynamy od ciasta i to nie jakiegos tam ciasta. Ciasto musi byc dobrane do tego jaka to bedzie pizza, a moze byc: drozdzowe z kminkiem, drozdzowe gniecione, kruche, kruche z cytryna, kluskowe, czy moje ulubione chlebowe. Cos naprawde aromatycznego to pizza chlebowa z ziolami i pomidorami, dobrze przyrzadzona staje sie tematem do rozmow na co najmniej miesiac. A inne przepisy na pizze? Jest ich tyle na ile starczy zawartosci lodowki i wyobrazni kucharza. Kolejne tematy kulinarne porusze, o ile CAKE zdradzisz odpowiedz na jedno z nurtujacych mnie ostatnio pytan: - Jakiej to ulubionej muzyki sluchala CAKE walczac z zywiolami na Krakowskim Przedmiesciu? - Czy bardziej pociagajacy sa informatycy, czy fizycy? - Kolor oczu CAKE? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Wirtualny glod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.01, 23:36 Na szczęście zażądałeś odpowiedzi tylko na jedno pytanie, bo miałabym kłopoty. Jeśli chodzi o pierwsze to niedokładnie pamiętam czego słuchałam, oczywiście mogę się domyślać, ale pewności nie mam. Na drugie w ogóle bym nie próbowała, bo nie sądzę aby jakaś odpowiedź na tak postawione pytanie w ogóle istniała. A zatem odpowiem na ostatnie pytanie: oczy Cake są błękitne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mak Sym Re: Wirtualny glod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.01, 22:16 Widzę, że drugie jakże istotne dla mnie pytanie pozostało bez odpowiedzi. Mogę je trochę przeformułować: - Jakie są najbardziej męskie dla Ciebie zawody w XXI wieku? Niestety w tej formie brzmi dość nieciekawie. Zastanawiałem się jeszcze nad dodaniem architekta, ale chyba każdy facet wracając po pracy w akceleratorze, na pytanie żony "Jak Ci minął dzień, misiu?", nie chciałby móc odpowiedzieć "Wiesz kochanie, dzisiaj z Jurkiem odkryliśmy nową cząstkę supersymetryczną i zamierzamy ją na twoją cześć nazwać cząstką CAKE.". A czemu informatyk to wiadomo jak się tylko wymieni nazwisko Bill Gates, czy Larry Ellison. Wracając do kuchni, dzisiaj chciałbym poruszyć temat pierwszego dania. Mówi się, że Polska słynie z zup. Właściwie każda gospodyni jest wstanie przyrządzić zupę ze wszystkiego. Nie mam tu na myśli bajkowej zupy z gwoździa i każdy kto miał okazję jeść zupę z czereśni, czy dyni dobrze wie o czym mówię. Jednak wiele krajów ma swoje charakterystyczne zupy. Hiszpania i jej szalony chłodnik gazpacho. Francja i naprawdę pyszna zupa cebulowa. Grecja i aromatyczna cytrynowa zupa z kurczaka. Co by tu nie pisać, to każdy i tak wie, że najlepszy jest kapuśniaczek, czy grochówkeczka u mamusi. Ps. Wracając do dań mięsnych to ostatnio przetestowałem – kotlety indycze w panierce pomarańczowo kokosowej. Mmmmm... Mniam, mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Wirtualny glod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.01, 22:12 Ha, najbardziej męskie zawody, to zupełnie co innego. Szczerze mówiąc – nigdy o tym nie myślałam. Wiesz, staram się walczyć ze stereotypami, staram się nie generalizować zbytnio i nie uogólniać. No życia mi to nie ułatwia, ale w końcu nikt nigdy nie obiecywał, że będzie prosto. Tu trzeba byłoby odpowiedzieć najpierw: czy to określony zawód sprawia, że jesteśmy fascynujący, czy dlatego, że jesteśmy – wybieramy dane zajęcie? Znam dwóch fizyków, i rzeczywiście obaj są fascynujący. Ale czy to oznacza, że wszyscy fizycy tacy są? Tego nie wiem. Znam również księgową, która na co dzień zakopana w cyferkach, w czasie urlopów zajmuje się aktualizacją przewodników po egzotycznych krajach i na przykład jakiś czas temu spławiała się Amazonką. Oczywiście można powiedzieć, że to wyjątek. Ale co mam zrobić skoro ciągle spotykam się z wyjątkami? Chyba na własny użytek stworzyłam stereotyp, że każdy jest inny :)))) PS. Muszę powiedzieć, że kulinarnie idzie Ci ........ całkiem, całkiem. PS2. Czy na pytanie „skarbie jak Ci minął dzień?” faceci nie odpowiadają jednym słowem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mak Sym Re: Wirtualny glod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.01, 10:40 Widzę, że nie rozwiejesz moich wątpliwości co do tego, czy najpierw powinienem zrobić dyplom z informatyki, czy fizyki, szkoda. Niestety towarzystwo internetu, w przeciwieństwie do towarzystwa żywych ludzi, szybko mnie nudzi, wiec wybacz mi jeśli zadam to pytanie zbyt wcześnie. Nie miała byś ochoty dać się poznać w tym bardziej prawdziwym świecie, przy obecności feromonów i innych całkiem przyjemnych rzeczy? PS: Problem jest z samym pytaniem, sugeruje krótką odpowiedz. Może kobiety powinny pytać: "Jak Ci kochanie minął dzień, ale opowiedz mi wszystko z najdrobniejszymi szczegółami?". Myślę, że wtedy do dużej części facetów dotarłoby, że mają udzielić bardziej obszernej odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Wirtualny glod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.01, 13:35 No muszę przyznać, że te „inne całkiem przyjemne rzeczy” mnie zaintrygowały. Poza tym wiosna powoli się ma ku końcowi, więc chyba trzeba się pospieszyć :)))) Napisz do mnie na nugget, pomyślimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamiloo w różny sposób można... IP: *.pcz.czest.pl 25.04.01, 00:35 W jaki piękny i pociągający sposób można rozprawiać o oświacie... Chyba uświadomię swoich profesorów.. :) A może pójdę krok dalej i zostanę na uczelni? ( wizja koronek jest szczególnie interesująca ;)) > Ależ te jakże dziewczęce zafrasowanie nad własnymi szyfonami, koronkami i > satynami bedzie prawdziwa ozdobą, tego niezwykłego poświęcenia w histori nauki. > > Któż z większym oddaniem niósł kaganek oświaty - no może jedynie siłaczka. > Myślę jedynie, że warto rozważyć sprawę tej podwiązki. Ten zwiewny i powabny > drobiazg, przywołujący czasy rycerskich cnót, mógłby dostarczyć tylu wzruszeń > nestorom naszej nauki. > PS. Moja skrzynak powiedziała mi, że bardzo Cię lubi - widać nie ma > szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: w różny sposób można... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 22:45 Moi koledzy, którzy zostali na uczelni sa szcześliwi...... (nie sadze, aby z powodu dochodów) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam_ski Drodzy Cake i Rob! IP: 195.94.222.* 07.05.01, 13:05 Witam, kłaniam się, Zajrzałem dziś sobie na wasz wątek (powodowany niskimi, przyznaję, pobudkami - trapiła mnie ciekawość, co też ludziska wypisują w dziale towarzyskie)... ... i trafiłem na coś niewymownie pięknego, inspirującego, a przede wszystkim - jak dla mnie - interesujacego z psychologicznego punktu widzenia. (Nb. studiuję właśnie na tym pięknym wydziale na Stawkach; zresztą podobnie jak CAKE mam za sobą nieskonsumowane doświadczenia z finansami, ale moja praca magisterska leży odłogiem i pewnie tak będzie leżeć ad mortem defecata) Wracając do tematu: chciałem was prosić o zgodę na opublikowanie Waszych dialogów na mojej małej stronie internetowej, związanej z naszą grupą z zajęć na psychologii. Na życzenie służę większą ilością szczegółów. Cele wyłącznie naukowo-literackie, może trochę jako inspiracja do rozmów. Czy mogę liczyć na zgodę? Pozdrawiam Adam Lewandowski adam_ski@poczta.NO_SPAM.wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: Drodzy Cake i Rob! IP: 212.244.191.* 07.05.01, 13:34 Miło że pytasz. Decyzja należy do Cake. PS. Liczę na korektę moich notek. Ostatnio napisałem krzątać przez "sz" - dobrze że Cake nie wykorzystuje takich argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Drodzy Cake i Rob! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.01, 18:55 A niby do czego? PS. Odezwe sie wkrotce, spokojnie, nawiążę do jakskin! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kos Do Roba! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.01, 00:59 Nie wiem Rob, czy jesteś tym Robem z którym już kiedyś miałem okazję rozmawiać, mam wrażenie, że chyba tak. W każdym razie dołączam do grona fanów Waszych z Cake dyskusji. Pilnie będę zaglądał. No i przeraziłem się widząc to kszątam, a tu nagle poprawka. Od razu humor mi się poprawił. Takie zboczenie moje zawodowe poniekąd z tymi błędami ortograficznymi, lubię jak ludzie ich nie robią, a tu na forum to się dopiero można napatrzeć... Pozdrawiam. Kos Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Drodzy Cake i Rob! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.01, 18:57 Nie ma sprawy, ale licze na wiecej szczegółów, i oczywiście na informacje co z tego wynikło!!!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam_ski Re: Drodzy Cake i Rob! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.01, 22:28 Dziękuję! Co z tego wyniknie - zobaczymy. Trzymajcie się, kochani, zdążyłem Was już bardzo polubić... Adam Lewandowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Drodzy Cake i Rob! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.01, 00:44 Ja również zdążylam Cię polubić! I czekam również na linka do strony, tutaj albo na mój adres: nugget@poczta.gazeta.pl Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anatol Re: do CAKE IP: *.proxy.aol.com 17.05.01, 19:18 Lektura wymiany zdan niezwykle fascynujaca. Ciekawy jestem do jakiego stopnia realnosci doprowadzila dyskusja. Obawiam sie, ze kazda ze stron skonczyla na popisywaniu sie erudycja. Jestem sklonny do wlaczenia sie w polemike, oczywis- cie za przyzwoleniem. Pozdrawiam Anatol. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: do CAKE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.01, 13:47 Ja przyzwalam, a nawet zapraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dj jean Re: Jestem kobietą IP: 131.211.209.* 22.03.01, 15:16 super ze jestes kobieta i ze chcesz sie zakochac daj mi twoj adres to napisze cos do Ciebie.tak to sie zwykle zaczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: 193.0.117.* 22.03.01, 15:25 Moj adres: nugget@poczta.gazeta.pl pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znawca Re: Jestem kobietą IP: 195.15.57.* 25.03.01, 20:59 Slyszalem, ze Al jest do wziecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.01, 22:25 Green czy Bundy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znawca Re: Jestem kobietą IP: 195.15.57.* 26.03.01, 19:08 Nie, nie zaden z nich. Mialem na mysli tego Ala postepowego, politycznie poprawnego, co ostatnio nieco mu nie poszlo. No jak mu tam? O, przypomnialo mi sie. Gore. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 02:13 Niestety ten Al odpada. Jest odrobinkę za wysoki. Ale może jakieś inne propozycje? No panie sceptyczny niech Pan się postara! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meki Re: Jestem kobietą IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.01, 13:54 Jestem pod wrażeniem wasza dyskusja cake i rob. Choc ze smutkiem muszę stwierdzić, że wasza inteligentna dyskusja, której (wstyd sie przyznać) czasami nie rozumiałem, nie doprowadziła dotychczas do celu, który zadała sobie w pierwszej swojej wypowiedzi cake. Chyba jestem od was trochę starszy, wiec może posłuchacie mojej rady: przestańcie obydwoje prowadzić internetową, przesiakniętą inteligencją grę i spróbujcie spotkać sie w realnym świecie. Jestem przekonany, że razem nie bedziecie się nudzić! Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.01, 23:46 Dzieki za mile slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meki Re: Jestem kobietą IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.01, 14:53 Nie ma za co. Zasłużyłaś na nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rob Re: Jestem kobietą IP: 212.244.191.* 04.04.01, 08:40 Jak Cake podziekowała to znaczy że należy, dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meki Re: Jestem kobietą IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.01, 15:05 Musiałes być sobą! "Jak cake...". Rzadko zdarzają się ludzie, którzy potrafią tak subtelnie i inteligentnie polemizować ze sobą. Osobiście należę do gatunku wulgarnego, niestety najbardziej powszechnego w dzisiejszych czasach. Ubolewam nad tym, ale cóż. Siebie nie zmienię. Jeszcze raz. Podziwiam i zazdroszcze Wam elokwencji i wyczucia. PS. Spotkacie się w realnym świecie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.01, 22:32 Co prawda nie było to do mnie, ale mam nadzieję, że mi wybaczycie, że się wtrącę. Muszę coś powiedzieć. Jeśli tak napisałeś – to wcale nie należysz do gatunku, który wspominasz! Pozdrawiam, Cake Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzatakowalska Re: Jestem kobietą 05.04.01, 13:33 To batdzo ciekawe, ja tez jestem kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natalia Re: Jestem kobietą IP: 172.25.192.* / *.pdb.sbs.de 23.04.01, 09:43 jestem kobieta, woda , ogniem, perla na dnie... wolna jak rzeka , nigdy , nigdy nie poddam sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bodek Re: Jestem kobietą IP: *.palmers.at 24.04.01, 13:54 Wolna jak rzeka czyli wciaz do zdobycia czy wolna jak rzeka wciaz niestabilna ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goahead Re: Jestem kobietą IP: 212.244.163.* 24.04.01, 14:01 Rob & Cake! Where are You?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem kobietą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 00:11 What do you mean? Odpowiedz Link Zgłoś
nataliaxx Re: Jestem kobietą 25.04.01, 09:35 Gość portalu: Bodek napisał(a): > Wolna jak rzeka > czyli wciaz do zdobycia mysle, ze tak ale kto potrafi opanowac rzeke? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bodek Re: Jestem kobietą IP: *.palmers.at 25.04.01, 10:47 Postawic tame, stworzyc stuczny zalew i juz rzeka opanowana a im mniejsza rzeka (najlepiej strumyk) tym lepsza do opanowania :))(zdobycia) Jak to mowia starzy gorale zimna(swieza) woda zdrowia doda Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goahead Re: Jestem kobietą IP: 212.244.163.* 25.04.01, 10:57 Miałem na myśli Wasze rozmowy, były bardzo sympatyczne. Można było odnieść wrażenie, że to radio, no i nagle zniknęliście z ramówki. Jeśli to sprawka KRRiTV to może trzeba założyć Komitet Obrony Roba i Cake na Antenie Portalu Gazety i słać petycje z żądaniem przywrócenia waszego programu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Goahead!!!! Program trwa! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 22:43 Halo, goahead? Czemu mówisz w czasie przeszłym? Przecież my wciąż tu jesteśmy!!! Program nadal istnieje. Zastanawiam się nawet nad rozpisaniem konkursu na najlepszą nazwę. Masz jakieś propozycje? Pozdrawiam, Cake PS. Ale miłe to było! Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
nataliaxx Re: Jestem kobietą do Bodek 25.04.01, 11:34 Gość portalu: Bodek napisał(a): > Postawic tame, > stworzyc stuczny zalew > i juz rzeka opanowana > a im mniejsza rzeka (najlepiej strumyk) > tym lepsza do opanowania :))(zdobycia) > Jak to mowia starzy gorale > zimna(swieza) woda zdrowia doda > Pozdrawiam :)))) hm, widze ze masz w tej dziedzinie doswiadczenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vismajor Re: Jestem kobietą IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 27.04.01, 00:44 Popieram Goeheada, jako facet z doświadczeniami na wiosnę.Dialogujcie dalej w służbie społeczeństwu:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: triss do: CAKE i roba IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.01, 19:54 popieram vismajora! od pewnego czasu sledze Wasza dyskusje i swietnie sie przy tym bawie, mam nadzieje, ze bedziecie ja kontynuowac. Mysle, ze za komplement mozecie sobie policzyc przekonanie mojej kolezanki o tym, iz: 1) wasz dialog jest ukartowany 2) pod Waszymi nickami ukrywaja sie Monika Piatkowska i Leszek Talko! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gazeta Re: do: CAKE i roba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.01, 19:48 Niniejszym informujemy, że na prośbę słuchaczy dialog Cake i Roba będzie kontynuowany! Wszelkie komentarze i uwagi mile widziane! Pozdrowienia Wasza Gazeta PS. Dialog nie jest ukartowany, lecz rozwija się spontanicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fake Re: Jestem facetem i mam dosyc kobiet na wiosne IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.01, 23:30 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: Jestem facetem i mam dosyc kobiet na wiosne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.01, 20:37 Ależ to bardzo smutne!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goahead The show must go on !!! IP: *.usc.gov.pl 11.05.01, 15:36 Wow, dawno mnie nie było, a tu dowiaduję się, że program nadal trwa. To super, ale nic nie słychać, czyżbym źle nastawił fale? Nie zmieniliście przypadkiem zakresu nadawania programu? A może to sprawka RMF FM, które likwiduje lokalne rozgłośnie? Tak czy inaczej, oczekują na ciąg dalszy. Co do pomysłu na nazwę programu, to takowej na razie nie posiadam, ale konkurs to świetna myśl. Zatem pozwól, że ogłoszę konkurs na najlepszą nazwę dla programu Roba i Cake. Więc konkurs uważam za otwarty, pomysły proszę kierować na ten wątek do końca maja. Główną nagrodą jest wirtualna wycieczka po Pradze czeskiej, również wirtualna wizyta w restauracji w Hotelu Bristol w Warszawie i możliwość porozmawiania na antenie programu z Cakem i Robem (3 minuty). A więc czekamy na propozycje radionautów !!! Czy nie przegapiłem czegoś Cake? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodamis Re: The show must go on !!! IP: *.socal.rr.com 13.05.01, 04:22 goahead to work since you are working for government. Debil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cake Re: The show must go on !!! - do wodamis IP: 193.0.117.* 13.05.01, 18:01 Wiesz, jak ktoś nie ma nic ciekawego do powiedzenia - to niech lepiej nic nie mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam_ski Re: The show must go on !!! - do wodamis IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.01, 00:05 Gość portalu: Cake napisał(a): > Wiesz, jak ktoś nie ma nic ciekawego do powiedzenia - to niech lepiej nic nie > mówi. Ale za to jak ładnie się podpisał... PS. Strona na razie w odstawce (praca i egzaminy :-(( ). Na razie jest tam tylko mała prywatna książka gości, która miała robić za skrzynkę kontaktową naszej grupy z PUP (czyli zajęć z Podstawowych Umiejętności Psychologicznych) na UW... ale na razie jakoś nie robi :-( Musze się za nią zabrac porządnie, no i troszkę ją upublicznić. A że akurat robię sobię powtórkę z HTML-u, jest okazja. Czasu! Czasu! Królestwo za czas! Oddam miesiąc za dwadzieścia lat za tydzień już dziś! pzdr :-* adam_ski Odpowiedz Link Zgłoś