Gość: Mieszkaniec
IP: *.internet.radom.pl
05.06.05, 13:51
Jak zwykle pianstwo - nawe male dzieci i pobicia - pobitych wywozily karetki
na sygnale. W blokach mamy zalane i zarzygane klatki a policja sobie stala
przy radiowozach na zagrodzonym terenie i miala wszystko gdzies. Zespol co
gral pierwszy byl niewiadomo skad i tylko bluznil ze sceny. Ceny ze sie nie
miesci w glowie - warka w puszce 5,50 i dlatego w wikingu trzeba bylo stac
poltotrej gosziny w kolejce, a i tam podniesli ceny. Dodatkowo drechy pchaly
sie bez kolejki. Chcialm bobie kupic cos do picia, to musialem stac w kolejce
i bylem chyba jedyenym ktory nie kupowal piwa albo wodki. Nikogo nie pytali o
dowody nawet male dzieci kupowaly piwo, ktore potem pily na ulicay, przed
sklapem, nad zalewem a polcija nic nie robila. Gratulacje generale.