Gość: radbal
IP: *.154.udn.pl
11.09.05, 20:39
jedyny wniosek jaki mi sie nasuwa mozna okreslic slowami: nie ma sianka - nie
ma granka. Druzyna z ponoc najlepsza obrona w II lidze traci na wlasnym boisku
trzy bramki i tylko dzieki Galczynskiemu nie wiecej. Napastnicy nie istnieli a
srodek pola calkowicie odpuszczony. Jak tak dalej sie bedzie dzialo to
bedziemy miec powtorke sprzed roku