Gość: Stefan Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 22.12.05, 10:24 Wy ciągle pieprzycie o tej swojej polityce ale jak was zapyatłem konkretnie o nazwiska nowych już prawomocnych członków Rady Nadzorczej to żaden mądrala nie potrafi na to odpowiedzieć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.udn.pl 22.12.05, 10:43 Jak będzie wyglądało uwłaszczenie,przeczytaj !!!. TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY. ZABEZPIECZENIE DŁUGÓW SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWYCH Większa ochrona wierzycieli hipotecznych Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjne przepisy ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, które zezwalają na wykreślenie z księgi wieczystej hipoteki zabezpieczającej zaciągnięty przez spółdzielnię kredyt. Zaskarżone przepisy przestaną obowiązywać 31 grudnia 2006 r. Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał skargę konstytucyjną Kredyt Banku dotyczącą wygaśnięcia z mocy prawa hipoteki, która zabezpiecza zaciągnięty przez spółdzielnie mieszkaniowe kredyt. Taka możliwość wygaśnięcia hipoteki powstała po kolejnej nowelizacji przepisów ustawy z 15 grudnia 2000 r., która zaczęła obowiązywać od 21 kwietnia 2001 r. Hipoteka ustanowiona przed tą datą wygasa automatycznie, gdy przynajmniej jeden członek spółdzielni wyodrębni własność swojego lokalu w budynku obciążonym hipoteką. Od 31 grudnia 2001 r. przestały obowiązywać przepisy, które w takiej sytuacji umożliwiały zabezpieczenie roszczeń kredytodawcy poręczeniem przez Skarb Państwa. Reprezentujący sejmową Komisję Prac Ustawodawczych poseł Jerzy Kozdroń przypomniał, że przyczyną nowelizacji był wówczas doraźny interes poprzedniego rządu tzw. trudnego budżetu na rok 2002 i obawa przed obciążaniem go nadmiernymi wydatkami, m.in. z tytułu tych poręczeń. Zdaniem Jana Kopczyńskiego, radcy prawnego, pełnomocnika Kredyt Bank, który w jego imieniu wniósł skargę konstytucyjną o wygaśnięcie z mocy prawa hipotek zabezpieczających wierzytelności wobec spółdzielni mieszkaniowych pozbawia wierzycieli możliwości wyegzekwowania roszczeń. Godzi w zasady pewności obrotu i umożliwia spółdzielniom mieszkaniowym nie płacenie zobowiązań bankom. Kredyt Bank wniósł skargę do Trybunału po przegraniu sprawy w Sądzie Okręgowym w Koszalinie, a następnie po oddaleniu kasacji od tego orzeczenia przez Sąd Najwyższy. Sprawa dotyczyła wykreślonej hipoteki, którą bank zabezpieczył kredyt udzielony Przedsiębiorstwu Budowlanemu i Drogowemu z przeznaczeniem na wniesienie wkładu budowlanego do spółdzielni mieszkaniowej. Firma chciała uzyskać własnościowe prawo do lokalu użytkowego, który chciała przeznaczyć na działalność hotelową. Trybunał Konstytucyjny po zbadaniu sprawy uznał, że art. 44 ust. 1i 2 znowelizowanej ustawy jest niezgodne z art. 64 ust. 2 w zw. z art. 2, 20, 32 ust. 1 konstytucji i tracą one moc obowiązującą z dniem 31 grudnia 2006 r. W uzasadnieniu zwrócił uwagę przede wszystkim na to, że wygaśnięcie hipoteki mogłoby być możliwe tylko wówczas, gdyby przepisy przewidywały inny mechanizm zabezpieczenia roszczeń wierzycieli. Samo zabezpieczenie hipoteki na innej nieruchomości może być niekorzystne dla kredytodawcy, bo ta inna nieruchomość może mieć mniejszą wartość, a w dodatku może też być już obciążona innym wcześniejszym kredytem. Wówczas pierwszemu wierzycielowi przysługiwałoby pierwszeństwo do zaspokojenia swoich roszczeń. Obecne przepisy nie gwarantują bowiem właścicielowi hipoteki pierwszeństwa w takiej sytuacji przy zabezpieczeniu hipoteki i uwzględnienia daty udzielenia kredytu przy określaniu daty obciążenia hipoteką tej drugiej nieruchomości. Natomiast odroczenie terminu wejścia w życie wyroku prezes TK Marek Safjan uzasadnił tym, że trzeba chronić nie tylko wierzycieli, lecz również właścicieli mieszkań w budynkach spółdzielczych, którzy przekształcili prawo spółdzielcze w pełną własność. Malgorzata Piasecka-Sobkiewcz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Stefan ma rację ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 10:50 W pelni zgadzam się ze Stefanem. Jeśli ktoś pcha się do rady nadzorczej, to w pewnym sensie staje się osoba publiczną. Powinien interesowac się pytaniami spółdzielców i nawet jak osobiście nie ma kompa w domu, to obecnie jest bardzo wiele możliwości wejscia na to forum i przeczytania, czym żyje spółdzielnia. Powinien zabierac glos i podpisywac sie pełnym imieniem i nazwiskiem. jesli nie ma nic do powiedzenia, to nich rezygnuje z rady i nie bierze za bycie mało aktywnym członkiem tego organu naszych pieniędzy. Niech ktoś z rady poda tu pełny jej skład, kto się czym zajmuje ,niech ktoś tez na bieżąco informuje o pracach rady i sytuacji w spółdzielnoi. Powinna to robić również spółdzielnia ale widocznie ma coś do ukrycia. Dośc brania pieniędzy za nic! Prezes Radomska powinna bezwzględnie odpowiedzieć na pytania Polskich Osiedli w sprawie złożonej przez spółdzielnię apelacji, bo to odbywa się przecież za pieniądze spółdzielców! Nie wierzę, że Radomska nie wie (jesli sama nie zagląda, to usłużni przecież ją informują) o sprawach poruszanych na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika do Stefana i Spółdzielcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 20:12 Dobrze, że wy i inni mieszkańcy interesujecie się sprawami spółdzielni. Takich ludzi powinna być większość. Ja też śledzę wydarzenia na Ustroniu i z tego co wiem, to w tej spółdzielni nie działa w ogóle Rada nadzorcza. Starej rady kadencja się skończyła, a nowa nie może działać, bo sąd zawiesił jej działalność do czasu rozstrzygnięcia spraw sądowych o ważność wyborów. Obecnie na Ustroniu panuje całkowite bezkrólewie. Zarząd jest bez żadnej kontroli. Prawomocnie wybrani członkowie Rady nadzorczej są na jednostkach C i P. Na jednostce B jest już wyrok o ważności wyborów, ale nie wiem czy nie został zaskarżony do II instancji. Na jednostce A i M sprawy są w toku. Nie znam nazwisk osób wybranych prawomocnie (C i P), ani pozostałych, ale jak chcesz się tego dowiedzieć to możesz iść do spółdzielni i zajrzeć do protokółów z zebrań grup członkowskich. Muszą ci je pokazać, bo taki jest obowiązek spółdzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berta Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 21:12 Popieram Stefana.Panie Moskal jeżeli pan się tak interesuje to proszę podać nowowybrany skład Rady Nadzorczej Ustronia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toruńczyk Re: jak tak będzie u Was dalej, to kuratora dadzą IP: *.torun.mm.pl 22.12.05, 21:16 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=33887566 Odpowiedz Link Zgłoś
rebus03 Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 22.12.05, 22:59 Nowy skład rady nadzorczej jest tu narazie najmniej ważny. Ci ludzie jeszcze nie podjęli ani jednej decyzji i nie wiadomo kiedy będą mogli je podejmować. Berta, zobacz lepiej co napisał Jan Zelek. Według niego spółdzielnia dostarczyła do sądu fałszywy dokument. Przecież to jest sprawa kryminalna. Tym trzeba się zająć, a nie nazwiskami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Wszystko jest ważne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 11:08 Uważam, że wazny jest fakt podobno sfałszowanego dokumentu dostarczonego do sądu jak i skład rad. Nie rozumiem, dlaczego podanie składu rady, nawet gdy nie jest to skład oficjalny, jest takim problemem. Niech spółdzielcy wiedza, kto wszedl do rady, niech się zastanowią, czy dana osoba trafila tam słusznie itp. Niech wreszcie członkowie rady zaczną sobie uświadamiać, jak i za co odpowiadają i niech zaczna się prezentować publicznie a nie tylko przemykać wstydliwie do kasy po pieniądze za udział w posiedzeniach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fiona Re: Wszystko jest ważne! IP: *.udn.pl 23.12.05, 13:24 Spółdzielco!!!. Czy Ty nie możesz zrozumieć tego,że o pełnym czy też niepełnym składzie osobowym Rady Nadzorczej może oficjalnie ogłosić Sp-na czyli jej Zarząd.Kandydaci,którzy zostali wybrani nie mogą sami afiszować się iż stanowią skład Rady N.,która wg.Statutu Sp-ni nie jest ukonstytuowana,jak również nie jest ukonstytuowane ZP.Dopiero Wyroki Sądu mogą jednoznacznie zalegalizować wybory.Dalej,Zarząd zwołuje ZP i tu następuje ukonstytuowanie organów statutowych.Na tym etapie sprawy wiemy,że nie było podstaw istotnych dla zabezpieczenia powództwa o wsrzymaniu przez Sąd wyników wyborów.Sfałszowanie dokumentu o rzekomym zadłużeniu jednego z kandydatów obciąża Zarzą Sp-ni a stronom przysługuje uprawnienie w jednym przypadku naruszenia dóbr osobistych,a powodowi o wprowadzenie w błąd zebr. gr. członk. i odpowiedzialność karną Zarządu.Nie może to być żadną p[rzesłanką do unieważnienia wyborów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toruńczyk Re: domaganie się podania na tym forum imion IP: *.torun.mm.pl 23.12.05, 15:07 i nazwisk członków rady, to jest namawianie kogoś, kto by chciał te dane osobowe podać, do przestępstwa / ustawa o danych osobowych się kłania/ - a jak ktoś z członków spółdzielni chce się dowiedzieć, to niech nie będzie leniwy, tylko uda się do spółdzielni i przeczyta sobie protokoły z posiedzeń wszystkich organów społdzielni, a nawet protokoły z zebrania przedstawicieli od 1995 roku do ostatniego zebrania przedstawicieli . Członkowie spółdzielni, jak chcą dyskutować na temat obrad organów swojej spółdzielni, to obowiązani są ustawowo i statutowo do przestrzegania statutu spółdzielni, a tam powinno być wszystko napisane o prawach i obowiązkach członka spółdzielni, co oznacza, że nawet an tym forum nie wolno rozpowszechniac nazwisk członków rady, bez zapoznania się ze swoim statutem i protokołami z obrad organów, które dokonały wyborów danego członka do rady nadzorczej . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: domaganie się podania na tym forum imion IP: *.udn.pl 23.12.05, 15:52 Najlepsze życzenia Swiąt Bożego Narodzenia dla Toruńczyka,Spółdzielcy i innych forumowiczów !!!. Toruńczyk wiele wniósł pożytecznego na tym forum i nietylko.Jest dobrze zorientowany w sprawach spółdzielczych,należy z Jego rad korzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krecha Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 23.12.05, 17:33 Toruńczyk ale ty jesteś debil! Pytanie o nazwiska członków RN ma być tajne? To tak jakby ktoś zapyatł się: proszę mi podać nazwisko prezesa Orlenu. Też ma być tajne? Weź się walnij w ten pusty toruński... piernik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toruńczyk Re: Do Krechy IP: *.torun.mm.pl 23.12.05, 18:44 Prezes Orlenu to jest Spółka Akcyjna, gdzie Skarb Państwa ma swoje udziały i nazwiska zarządu oraz członków rady nadzorczj oraz ile biorą kasy dla siebie danymi jawnymi nawet w Radomiu, a co tej jest spółdzielnia i czyj jest majątek spółdzielni, to jest napisane w pierwszych artykułach prawa spółdzielczego - jak tam zajrzysz, to będziesz wiedział/a/ czy można tak sobie rzucać na forum nazwiskami i to bez sprawdzenia, czy rzeczywiście ktoś został wybrany, czy też nie wybrany na członka np. rady nadzorczej.To nie są tajne rzeczy, to są jawne, bo każdy, nawet nie członek spółdzielni, może sobie iść do Sądu KRS i tam się wszystkiego dowiedzieć, ale nie wolno bez zgody zainteresowanych, którzy tam w KRS do tego wszystkiego nie są jeszcze wymienieni z imienia i nazwiska jako członkowie rady rzucać ich nazwiskami na forum - regulamin forum nawet tego zabrania. Święta się zbilżają i dziwię się, że zamiast się radować, to KRECHA się denerwuje, iż coś nie po jego/jej/ myśli ktoś zabrał na forum głos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Do Toruńczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 19:31 Zawsze miałem bardzo dobre zdanie o Toruńczyku jako osobie obeznanej ze spółdzielczością, ale ostatnie jego posty w sprawie ujawnienia nazwisk członków rady nadzorczej na forum mocno mnie zaskoczyły. Miałem pisać o możliwości dotarcia do nazwisk członków rady choćby w sądzie rejestrowym. Jjest to nieco uciążliwe, ale jednak możliwe. Toruńczyk o tym potem napisał. Osobiscie zaglądając do rejestrów w sądzie rejestrowym nie znalazłem nigdzie ostrzeżenia, że danych z tych rejestrów nie moga byc ujawniane. Może się nieco zagalopowałem, bo jeśli nie są oficjalnie zgłoszeni do sądu, to rzeczywiście jest to (publiczne ujawnianie) przedwczesne. Z drugiej strony kłóci się ze zdrowym rozsądkiem chęć udzielania się a takim organie jak rada nadzorcza i ewentualne zastrzeżenie, aby nie publikować nazwiska i imienia np. na tablicy ogłoszeń w budynku czy w internecie. Uważam, że jeśli ktoś bierze sie za działalnośc spoleczną, to powinien mieć świadomość, że będzie o nim mówić się publicznie. Przesadna troska o zachowanie danych osobowych przybiera w Polsce powoli postać kosmicznego absurdu. A czy prezesów też nie można wymieniać? Jak ktoś chwali jednego z drugim, to nikt nie protestuje, że ujawniono dane osobowe, natomiast przy najmniejszej krytyce podnosi się okrutny wrzask, że naruszono ustawę o ochronie danych osobowych. Z tego wynika, że ustawa ma chronić głównie nieudaczników, krętaczy, bandytów itp.Istna paranoja. Może z tej samej łączki albo sąsiadującej - u mnie zarejestrowano statut, w którym jest zapis, że członkiem rady nadzorczej nie może być spółdzielca będący w sporze sądowym ze spółdzielcą. Wyeliminowano w ten sposób osoby aktywne, broniące swoich praw i racji. Że złamano konstytucję i prawo spółdzielcze, praktycznie nikogo to nie obchodzi. Ciekawe, jak zareaguje sąd rejestrowy na wniosek o wykreslenie tego. Podobnie przegłosowano na zebraniu przedstawicieli regulamin zebrania przedstawicieli zakazujący rejestrowania przy pomocy dźwieku i obrazu jego przebiegu. Takie prawa ma mieć tylko organizator. Ale bodajże art. 61 konstytucji przewiduje taka rejestrację, tylko że zgromadzeń publicznych! A zebranie spółdzielców takim czymś już nie jest. Oczywiście, jest to bardzo wygodne dla wladz spóldzielczych, bo moga sobie dowolnie później preparować protokóły z obrad organów spółdzielczych. Tak więc spółdzielcy sami nakładają na siebie jakieś znacznie ostrzejsze ograniczenia niż inne prawa nakładają na zwykłego obywatela. Tym sposobem nie tylko, że spółdzielca nie jest właścicielem swego mieszkania(jeśli nie ma odrębnej własności) ale na dokładkę jest obywatelem gorszej kategorii. Święta rzeczywiście się zbliżają, ale chora sytuacja w bardzo wielu spółdzielniach mieszkaniowych trwajaca od kilkudziesięciu lat nie daje jednak myślącym ludziom spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toruńczyk Re: Do Toruńczyka IP: *.torun.mm.pl 23.12.05, 20:04 www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/artikkel?SearchID=73228043419046&Avis=PO&Dato=20030407&Kategori=TORUN&Lopenr=104070057&Re f=AR To jest przykład z Torunia, jak nawet dziennikarz podał nazwisko członka rady i spraw krupcyjnych z nim związanych - z tego wszystkiego wynikło to, że zrobiono temu dziennikarzowi proces z prywatnego oskarżenia z którym wystąpił, żeby było ciekawiej, w imieniu spółdzielni zarząd / nkt się nie pytał o zadnie spółdzielców, a w ich imieniu tworzy się akt oskarżenia/, tak więc moja rada nie ujawniac na forum nazwisk członków rady, nawet wpsianych w KRS-sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomyłka Re: Do Toruńczyka IP: *.torun.mm.pl 23.12.05, 20:08 pomyłka nie ten w poprzednim poscie artykuł przywołałem - podaję prawidłowy: www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/artikkel?SearchID=73228043419046&Avis=PO&Dato=20050310&Kategori=TORUN&Lopenr=103100256&Re f=AR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przykład kolejny Re: Do Spółdzielcy IP: *.torun.mm.pl 23.12.05, 20:34 www.zabiniec.republika.pl/intro.html Przykład z Krakowa jest również bardzo dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: popieram tychwyżej Re: Do Spółdzielcy IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 23.12.05, 21:11 OK ale to są odosobnione przykłady gdzie członek RN był o coś oskarżany! W tym przypadku chodzi jedynie o podanie do publicznej wiadomości nowowybranych członków RN tej spółdzielni. Przecież nikt anonimowo ich nie wybierał więc to też jest publiczne pokazanie tego co mieszkańcom spółdzielni się należy. Idąc twoim tokiem rozumowania to dzienniakrze nie powinni podawać nazwisk nowowybranych np członków zarządu Radomiaka, Broni, jakiejś spółki miejskiej, firmy itp itd. Mylisz pojęcia koleś bo nikt nie podaje nazwisk osób, na których ciąża jakieś zarzuty prokuratorskie, osób objętych sledztwem czy dochodzeniem! tu chodzi o podanie nazwisk wybranych w demokratyczny sposób przez spółdzielców! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikrusik O co chodzi??? IP: 82.139.45.* 23.12.05, 23:08 Może chodzi o to żeby nie podawać nazwisk jakieś kolejnej grandy, która czeka w spokoju na skok na kasę spółdzielni??????Niepotrzebnie nie płoszyć mieszkańćów Ustronia. Gratuluje dalej powołujcie sie na dziwne zapisy prawne, one rzeczywiście chronią zwykłych spółdzielców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Re: O co chodzi??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 11:50 Coraz mniej rozumiem Toruńczyka - podaje linki do artykułów w prasie pomorskiej, z którycch nic nie wynika. Uważam, że dobrze, że dziennikarze ujawinili pewne rzeczy, bo taka jest ich rola. A że zarząd leci do prokuratury i sądu, takie jego prawo i jednoczesnie głupota. Spółdzielcy powinni wyciągnąć z tego stosowne wnioski tzn. dążyc ze wszystkich sil do wywalenia takiego zarządu i czlonkow rady. Przejściowo ujawnianie nazwisk krętaczy spółdzielczych tak z zarządu jak i rady może to być uciążliwe dla ujawniających, ale według mnie działaja oni w dobrze pojętym interesie i kodeks karny nie przewiduje karania za to. Inaczej dalej będziemy zastraszonym spoleczeństwem, który nie może otworzyc ust i ma tylko płacić za chore pomysly zarządu i jego machinacje niezgodne z interesem spółdzielców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toruńczyk Re: O co chodzi??? IP: *.torun.mm.pl 24.12.05, 12:28 Chodzi o to, że jak tylko nazwiska członkówrady wybranych w roku bieżaacym pokażą sie an forum, to zaraz rozpocznie się na nich atak, iż chcą przejąc władzę w swojej spóldzielni i zamiast rozmawiac o problemie związanym z nieprawidłowościami w danej spółdzielni, zacznie się po nazwisku ocenianie ludzi czy uczciwie chcą zrobić porządki w spóldzielni, czy też chcą robić to dla wąłsnych korzyści itp. - oczywiście zacznie się wytykanie ich przeszłości w działaniu zawodowym i osobistym . TO na tym forum zaczęło sie nawet w stosunku do członków "POLSKIEGOOSIEDLA". W Toruniu w roku 2003 również z zaskoczenia grupa emerytów powiedziała dość temu wszystkiemu i co się okazało, a okazało się , że zarząd spółdzielni nie przygotował się , tak jak zarząd USTRONIA z tą sprawą w sądzie z wyborami, na aktak ze strony tej grupy i prezes obrażony złożył rezygnację. Jednak tak zrobili sobie wcześniej umowę o pracę, że ten prezes za to, iz zwolnił się za porozumieniem stron otrzymał / wygrał sprawę w sądzie/ ponad 130 tyś złotych jak odszkodowanie za to, że sam się zwolnił, a co niektórzy spóldzielcy zaczęli krzyczeć, że trzeba było tego prezesa zatrzymać, to by się mu nie płaciło odszkodowania - mam nadzieję, że teraz zostałęm zrozumiany, dlaczego przed ukonstytuowaniem się nowej rady nie nalezy podawać nazwisk na foum członków tej rady. A artykuły z POMORSKIEJ podaję dlatego, że u nich w archiwum można najlepiej znaleźć artykuły będące przykładem dane sprawy. www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20030520/POLECAMY/305200003&SearchID=73230372872822 www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20030521/TORUN/105210054&SearchID=73230372931581 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: O co chodzi??? IP: *.udn.pl 29.12.05, 16:53 Więcej praw dla mieszkańców spółdzielni Marek Wielgo 28-12-2005 , ostatnia aktualizacja 29-12-2005 14:49 Przepisy zapewniające milionom mieszkańców spółdzielni lepszą ochronę przed zbyt wysokimi i do tego zaskakującymi podwyżkami opłat przygotowuje Ministerstwo Transportu i Budownictwa Obecnie administracje spółdzielni mają obowiązek powiadomić swoich mieszkańców o podwyżce co najmniej z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Jeśli się komuś wyda zbyt wysoka, może ją zaskarżyć do sądu. Jednak do czasu rozstrzygnięcia sporu, co w polskich realiach może potrwać lata, lokator musi płacić nowe, wyższe stawki. Jak w kamienicach gminnych i prywatnych Tam lokatorów chroni trzymiesięczny okres wypowiedzenia starego czynszu. A w razie sporu sądowego płacą oni czynsz w dotychczasowej wysokości. Ze wstępnego projektu nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, do którego udało nam się dotrzeć, wynika, że te zasady obowiązywałyby także mieszkańców spółdzielni. Co więcej, dotyczyłyby nie tylko opłat eksploatacyjnych będących odpowiednikiem czynszu, ale też opłat za wodę i ciepło. Ponadto spółdzielnie musiałyby - podobnie jak np. prywatni właściciele czynszówek - udowodnić w sądzie zasadność zakwestionowanej przez lokatora podwyżki. Z drugiej strony w resorcie rozważany jest nowy przepis, który mówiłby, że w przypadku przegranej w sądzie lokator musiałby dopłacić właścicielowi wyrównanie opłat, i to wraz z odsetkami! Ta zasada miałaby obowiązywać także lokatorów w komunalnych i prywatnych czynszówkach. Obecnie o tego typu dopłacie decyduje sąd. Zasady wykupu pod znakiem zapytania Prawdopodobnie zmienią się też zasady wykupu mieszkań lokatorskich w spółdzielniach. Przygotowujący projekt specjaliści mają z tym jednak problem. Chcieliby utrzymać obecną ustawową 50-proc. bonifikatę, a ponadto umożliwić spółdzielniom stosowanie dodatkowej zniżki (gdyby te uznały, że obecna jest niewystarczająca). Jednak grupa posłów zaskarżyła do Trybunału Konstytucyjnego przepis mówiący o bonifikacie, więc jej los jest niepewny. Jak się dowiedzieliśmy, w najgorszym razie kwestię przekształceń mieszkań lokatorskich na własnościowe (lub w prawo odrębnej własności) będą regulowały spółdzielnie samodzielnie w swoich statutach. Resort najpewniej zaproponuje też wydłużenie o dwa lata (do końca 2007 r.) terminu składania przez spółdzielnie wniosków o refundację kosztów związanych z podziałem nieruchomości i ich rozgraniczeniem oraz ewidencją gruntów i budynków (w tym prac geodezyjnych). Często jest to konieczne, aby można było wyodrębnić własność poszczególnych lokali w budynkach. Kolejnym krokiem może być przeniesienie tej własności ze spółdzielni na osobę, która ma spółdzielcze lokatorskie lub własnościowe prawo do lokalu. Będąc właścicielem, ta osoba jest bardziej niezależna od spółdzielni, np. może z niej wystąpić. Jeśli zaś wszyscy w budynku (lub budynkach stanowiących nieruchomość) uzyskają pełną własność i wszyscy co do jednego zrezygnują z członkostwa w spółdzielni, wtedy w budynku automatycznie powstaje wspólnota mieszkaniowa. Może ona wybrać sobie do zarządzania kogoś innego, np. prywatną spółkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Rozgarnięty prokurator z Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 12:57 Siłą rzeczy niniejszy wątek jest przedmiotem zainteresowania spółdzielców nie tylko z Radomia i wiele do niego wnosi niejaki Toruńczyk (właśnie liczę na jego wypowiedź w tej sprawie)i dlatego zamieszczam teraz uzasadnienie postanowienia o pozostawieniu bez rozpoznania mojego zażalenia na wcześniejsze postępowanie prokuratury rejonowej i okręgowej w Warszawie - może to być cenny materiał dydaktyczny dla spółdzielców bo chodzi o wiarygodnośc takich dokumentów jak protokoły z obrad róznych organów spółdzielczych - zebrania przedstawicieli, rady nadzorczej itp. Otóż w mojej spóldzielni na posiedzeniu jednej z komisji RN jeden z jej członków powiedział coś obraźliwego pod moim adresem. Chciałem, aby wzmianka o tym znalazła się w protokołe z tego posiedzenia. Niestety, przewodniczący tej komisji polecił to wykreślić. Uznalem to za poświadczanie nieprawdy w takim dokumencie jakim jest protokół z posiedzenia komisji. Złożyłem doniesienie do prokuratury rejonowej o podejrzeniu popelnienia przestępstwa z art. 271 par.1 kk. Wychodziłem z założenia, że jeśli członek komisji uznaje dany fakt za ważny z jego punktu widzenie, to powinno to być ujęte w stosownym protokołe. Prokuratura rejonowa odmówiła wszczęcia postepowania przygotowawczego(nie będę przytaczał uzasadnienia) na co napisałem skargę do prokuratury okręgowej a ta mnie powiadomiła, że podtrzymuje postanowienie niższej instancji i kieruje sprawę do sądu rejonowego, wydział karny. Dziś otrzymałem następujące uzasadnienie pozostawienia bez rozpoznania mojego zażalenia na postepowanie prokuratury rejonowej: " Zgodnie z art 306 par.1 kpk pokrzywdzonemu przysługuje prawo do złożenia zażalenia na postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego. Jak wynika natomiast z art. 49 par.1 kpk pokrzywdzonym jest osoba fizyczna lub prawna, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo. XXXXXXX natomiast złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia poświadczenia nieprawdy z art. 271 par. 1 kk. Przepis ten chroni dobro prawne w postaci wiarygodności dokumentów. Wskutek naruszenia tej normy prawnej nie następuje szkoda po stronie osoby fizycznej. Nieprawidłowe zaprotokołowanie porzadku posiedzenia organu spółdzielni nawet gdyby dotyczyło słów wypowiedzianych przez jednego z uczestników posiedzenia nie narusza w sposób bezpośredni dobra takiej osoby chronionego prawem karnym. Zniewaga, zaś jaka miała zostać użyta wobec zawiadamiającego oczywiście może stanowić przedmiot oskarżenia prywatnego XXXXXXXX, ale oczywiście w żadnym stopniu nie ma związku ze znamionami przestępstwa poświadczenia nieprawdy z art. 271 par.1 kk, bo nawet czasowo dotyczy innego zdarzenia. Jako zatem, że skarżący nie jest w niniejszym postępowaniu osobą pokrzywdzoną, gdyż poświadczenie nieprawdy nie dotyczy jego dóbr prawnie chronionych, a wyłącznie wiarygodności dokumentów należało pozostawić zażalenie bez rozpoznania, jako pochodzące od osoby nieuprawnionej." Dalej podpis za zgodnośc z oryginałem i pouczenie. Jakie z tego wnioski? 1. Pan prokurator rżnie chyba głupa, bo w swoim doniesieniu jak sam pisze, podejrzewałem fakt poświadczenia nieprawdy i chyba organy ścigania są powołane do zwalczania takiego czegoś. 2. Skutkami poświadczaniem nieprawdy może być dotknięta zarówno osoba fizyczna jak i prawna, w danym wypadku ja jako spółdzielca lub nawet spółdzielnia. 3. Nigdzie i nigdy nie wnioskowałem o jakąś pomoc prokuratury w dochodzeniu swoich praw wskutek zniewagi. 4. Będzi można chyba bezkarnie fałszować protokoły z posiedzeń organów spółdzielczych a ich zawartość będzie zależała tylko od dobrej woli władz spółdzielni. I tym sposobem będzie bardzo trudno przedstawic w sądie jakis wiarygodny dokument dotyczący faktów z działalnosci spółdzielni. 5. Trudno sie dziwić patologii spółdzielczej jeśli prokuratury w ten sposób podchodza do doniesień spółdzielców. Czekam na tym forum na jakieś uwagi, może podpowie mi coś Toruńczyk, bo nie mieści mi sie w głowie, że wszystkie niewygodne fakty z życia spółdzielni można po prostu uczynić niebyłymi na skutek celowego fałszowania dokumentów. Niebezpieczeństwo takiej sytuacji bardzo łatwe do przewidzenia - nasza dalsza wieloletnia bezsilność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toruńczyk Re: Rozgarnięty prokurator z Warszawy i nie tylko IP: *.torun.mm.pl 30.12.05, 19:02 Kochany spółdzielco, w pierwszej kolejności przeczytaj sobie poniżej arytkuł prasy lokalnej, a szczególnie słowa znanego adwokata. Jak ten adwokat jest bezradny, to nic dziwnego, że i Ty przytoczonej sprawie z powodu nieduczenia tego prokuratora jesteś bezradny. Jak chcesz się pobawić w tej sprawie o której piszesz, to napisz do prokuratury okręgowej, aby Ci wyjaśnili o co im chodzi dokładnie, wskazując przy tym, jaki czyn przestępczy musi być dokonany przeciwko wiarygodnosci dokumentów, aby czyn ten zakwalifikować jako przestestwo, gdzie pokrzywdzonym jesteś Ty osobiście itd. - mogę się założyć, że odpowiedzą, iż nie wniosłeś żadnych nowych okoliczności w tej sprawie, więc Twoje pismo pozostawiają bez rozpoznania, tym bardziej, że decyzja prokuratora została w swojej jedynej słuszności potwierdzona orzeczeniem niezawisłego sądu. Następym razem po informacji prokuratora nadrzędnego o przekazaniu danej sprawy zażaleniowej do wydziału karnego sądu, najlepiej cofnij swoje zażalenie i sąd wyda postanowienie o cofnięciu zażalenia, a prokuraturze wybijesz argument z ręki, że niezawisły sąd potwierdził słusznośc decyzji prokuratora. To jest normalne, trzeba do tego przywyknąć, że jak prokuratura nie chce się zająć sprawami przestępstw popełnionych w danej spółdzielni przeciwko wiarygodności dokumentów, to zawsze piszą, iż dana osoba, jak złoży zażalenie, nie jest osobą pokrzywdzoną i sąd to zawsze przyklepuje. Patrz też ile lat walczyli w Olsztynie i jakie wysokie progi musieli pokonać, aby teraz inna bezstronna prokuratura przyznała im we wszystkim rację, o czym tak jak np. Ty od wielu lat stwierdzali w doniesieniach składanych do prokuratury w Olsztynie Prezesi z łaski Ziobry Minister sprawiedliwości chce powoływać i odwoływać prezesów sądów. Część sędziów uważa to za zamach na ich samorządność i niezależność. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro chce powoływać i odwoływać prezesów sądów. - Jeśli minister ma odpowiadać za to, jak funkcjonują sądy, jak jest zorganizowana ich praca, to musi mieć na to wpływ - twierdzi Ziobro. Jego zdaniem prezesi nie mogą być (jak dotychczas) zakładnikami sędziowskich zgromadzeń, które co kadencję wybierają ich na tę funkcję. Ani słowa dla prasy W bydgoskim, toruńskim i włocławskim Sądzie Okręgowym, z różnych powodów, nie chciano z nami wczoraj rozmawiać o planach ministra. Zdaniem toruńskiego prezesa Andrzeja Walenty, nie ma jeszcze żadnych oficjalnych szczegółów i trudno mu komentować doniesienia prasowe. Większość sędziów też nie chciała się wypowiadać, nawet anonimowo. Ale nie jest tajemnicą, że plany ministra są w ostatnich dniach żywo komentowane w tym środowisku i budzą wiele emocji. Wracamy do PRL? - Pomysły ministra Ziobry są czasami zaskakujące - mówi prezes jednego z sądów rejonowych. - Jeśli chce on ingerować w naszą niezależność i samorządność, to na pewno musi się liczyć z oporem, a sędziowie dobrowolnie się mu nie poddadzą. To uderza w podstawowe zasady systemu prawnego, które rządzą w każdym cywilizowanym państwie. - Przecież to już było! Wracamy do starych, sprawdzonych rozwiązań z czasów PRL-u. Pytanie tylko, czy można to tak jednoznacznie potępiać. Minister chce bowiem uniezależnić prezesów od sędziów. Wie pan, każdy prezes z reguły pamiętał, że co cztery lata są wybory. Myślę, że znacznie większe niebezpieczeństwo wiąże się z kompetencjami ministra do odwoływania prezesów - mówi sędzia sądu okręgowego. Prezes się nie wychyli - Samorząd sędziowski i jego decydujący wpływ na obsadę stanowisk prezesów zaowocował spadkiem dyscypliny wśród sędziów, na pewno odbił się na poziomie orzeczeń i przewlekłości postępowań - nie kryje szef jednej z prokuratur rejonowych. - Żaden z prezesów nie chce się narażać kolegom, bo go potem nie wybiorą na to stanowisko. Słusznie, że minister chce, by nadzór nad sędziami był bardziej skuteczny. - Na podstawie moich bogatych doświadczeń nie mam wątpliwości, że nasz wymiar sprawiedliwości wymaga głębokich przeobrażeń, zarówno merytorycznych, jak i moralnych - twierdzi znany toruński adwokat. - Wielu sędziów jest niedouczonych, często przepracowanych, przez co część spraw traktują powierzchownie. Strony procesu nie mogą się przed tym bronić, bo każda taka próba traktowana jest jak zamach na niezawisłość sądu i kończy się źle dla zamachowca. W tym przypadku minister chce mieć większy wpływ na wybór prezesów, a tym samym na organizację pracy sądów, dyscyplinę, jakość orzekania. Myślę, że trudno nie przyznać mu racji. Poseł nie doczytał Szef sejmowej komisji ustawodawczej, poseł PiS Wojciech Szarama nie chciał wczoraj komentować planów Zbigniewa Ziobry. Nie czytał "Rzeczpospolitej", która napisała o tym jako pierwsza, nie zna szczegółowych zamierzeń ministra, wkrótce spotka się z posłami i przedstawi im konkrety. Bydgoski poseł PiS, Tomasz Markowski podkreśla, że na pewno nikt nie zamierza naruszać niezawisłości sędziów, a tym bardziej ingerować w wyroki. Ale program PiS dotyczący poprawy bezpieczeństwa obywateli należy traktować bardzo szeroko. Chodzi także o bezpieczeństwo prawne. Niestety, w świadomości wielu ludzi wciąż pokutuje przekonanie, że na sprawiedliwość trzeba czekać latami, bez względu na dowody i niezbite argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Rozgarnięty prokurator z Warszawy i nie tylko IP: *.udn.pl 31.12.05, 11:46 Wodny kłopot wieżowców Zbiorniki wielkości małego basenu mają pomóc w razie pożaru Właściciele wysokich budynków są przerażeni. Prawo wymaga od nich zainstalowania kosztownych zbiorników z wodą. Jeśli tego nie zrobią, czekają ich wysokie grzywny. Polska wprowadziła nowe przepisy, żeby dostosować nasze prawo dotyczące ochrony przeciwpożarowej do UE. Rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych weszło w życie w 2003 r. Strażacy najpierw upominali łamiących prawo właścicieli. Teraz stracili cierpliwość i zapowiadają grzywny. – W każdym budynku mającym powyżej dziewięciu pięter wymagane jest zainstalowanie zbiorników o pojemności 100 metrów sześciennych. To poprawi bezpieczeństwo – wyjaśnia nam Witold Maziarz, rzecznik prasowy Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. Wysokie grzywny Tylko w województwie mazowieckim ponaddziewięciopiętrowych budynków jest ok. 1800, a w samej Warszawie ok. 1600. Mazowieccy strażacy sprawdzają, czy budynki mają odpowiednią instalację. Za jej brak grozi grzywna – w zależności od sytuacji może ona wynieść nawet do 20 tys. złotych. – W większości sprawdzonych budynków zbiorników z wodą nie zainstalowano – przyznaje Piotr Średnicki, naczelnik wydziału kontrolno-rozpoznawczego mazowieckiej straży pożarnej. Spółdzielnie odbijają piłeczkę, twierdząc, że o przepisie nic nie wiedzą. – Nie mamy takich zabezpieczeń i nie zamierzamy ich w najbliższej przyszłości instalować. Nikt nas o tym nie informował – usłyszeliśmy w spółdzielni mieszkaniowej Jutrzenka w krakowskiej Nowej Hucie. Zbiorników z wodą nie zainstalowała na razie też warszawska Spółdzielnia Budowlano-Mieszkaniowa Zachód. W innej warszawskiej spółdzielni, która z obawy przed strażakami woli zachować anonimowość, dowiedzieliśmy się, że zbiorniki zostaną zainstalowane, dopiero jeśli zostanie przeprowadzona kontrola i zawiśnie nad nią groźba kary. – To jakiś absurd. Nie mamy pieniędzy na takie inwestycje. Jeżeli zostaniemy zmuszeni, uderzy to po kieszeni lokatorów – wyjaśnia kierownik działu technicznego spółdzielni. Cena takiej instalacji to bowiem ok. 60-70 tys. złotych. Zbiornik ma być zainstalowany na najwyższym piętrze (jednak część wieżowców nie spełnia odpowiednich warunków), na parterze lub w piwnicy. Tylko warunkowo komendant wojewódzki straży może zgodzić się na instalację zamienną, czyli np. mniejszego zbornika lub wspólnego dla kilku budynków. Wymaga to jednak długiej procedury. Zbiornik ratuje życie Straż przekonuje, że takie instalacje mogą ratować życie, bo ratownicy docierają szybciej na miejsce pożaru. – Zbiorniki są też niezastąpione w wypadku, gdy dojazd do budynku blokują samochody – dodaje Średnicki. Strażacy przypominają ostatnie tragiczne wydarzenia we Francji. W trzech pożarach bloków właśnie z powodu braku odpowiedniej instalacji wodociągowej zginęło prawie 50 osób. 2005-12-31 KAROLINA WOŹNIAK Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Rozgarnięty prokurator z Warszawy 01.01.06, 17:17 Stowarzyszenie Polskie Osiedla podziela w całości niepokój Spółdzielcy o wiarygodność dokumentów powstających w spółdzielniach mieszkaniowych. Dotyczy to dokumentów tworzonych i przedstawianych w różnych sprawach przez organy spółdzielni. Chodzi o różnego rodzaju protokoły, uchwały, postanowienia, zaświadczenia itp. W takich sytuacjach, jak opisana przez Spółdzielcę, członek spółdzielni dochodzący prawdy jest w zasadzie bezsilny. W opisanej sytuacji możemy poradzić, aby Pan wystąpił na piśmie do swojej komisji o sprostowanie lub uzupełnienie protokołu. Oczywiście ma Pan rację, że wypowiedzi członków komisji wygłaszane w trakcie posiedzenia powinny być zaprotokołowane, jeśli któryś z członków komisji tego zażąda. W przeciwnym wypadku protokół będzie nierzetelny, gdyż pominięcie pewnych wypowiedzi może spowodować całkowitą zmianę obrazu obrad. Nie można wybiórczo protokołować jednych wypowiedzi, a pomijać inne, istotne dla sprawy. O tym, czy wypowiedź jest istotna nie decyduje przewodniczący komisji, ani cała komisja. Wypowiedź powinna być zaprotokołowana na żądanie któregokolwiek z członków komisji. To samo dotyczy sprostowania lub uzupełnienia protokołu. Sprostowanie takie lub uzupełnienie powinno nastąpić zawsze, jeśli wypowiedź taka MIAŁA MIEJSCE. I tylko nad tym (czy wypowiedź taka miała miejsce czy nie) może głosować komisja rozstrzygając, czy uzupełnić lub sprostować protokół. Natomiast niedopuszczalne jest głosowanie nad tym czy sprostować lub uzupełnić protokół w sytuacji, gdy fakt wygłoszenia takiej wypowiedzi zaistniał. W przeciwnym wypadku oznaczałoby to, że komisja głosuje nad tym czy sfałszować protokół czy nie. W każdym razie nawet samo zgłoszenie wniosku o sprostowanie lub uzupełnienie protokołu pozostawia ślad w dokumentach mogący stanowić dowód w sądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Re: Rozgarnięty prokurator z Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 18:24 Cieszę się, że Radomiacy zrozumieli wage sporzadzania rzetelnych protokołów, bo nigdy nie wiadomo, kiedy będą mogły się przydać. I dlatego tak zależało mi na doprowadzenie do tego, aby wypowiedź jednego z członków rady na mój wniosek znalazła jakies odbicie w tym dokumencie. Niestety, ponieważ na terenie spóldzielni wszelkie kroki zawiodły( mój wniosek na piśmie o odpowiedni zapis, uwagi przy przyjmowaniu protokołu), to zdecydowalem sie na doniesienie do prokuratury. Niestety, zarówno prokuratorzy z prokuratury rejonowej, okręgowej jak i sędzia woleli rżnąć głupa. W pouczeniu do postanowienia sądu napisano, że mogę na to postanowienie złozyc zażalenie do innego, równorzędnego składu sądu odwolawczego. Z drugiej strony mam przed sobą reakcję jakiejś pani doktor nauk prawnych na artykuł czy cos podobnego na artykuł "Niezadowolony idzie do sądu" zamieszcony pół roku temu w Rzeczpospolitej i znalazłem tam takie zdanie" Utrzymanie w mocy postanowienia o umorzeniu lub odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego przez sąd ostatecznie zamyka pokrzywdzonemu droge do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia". Nie bardzo rozumiem, jak pogodzic jedno z drugim. Cała reakcja pani doktor dla mnie jest dość mętna. Zastanawiam się co dalej robić, bo mam pełną świadomość, że takie potraktowanie sprawy to doskonała zachęta do nagminnego fałszowania dokumentów skoro jest taka pobłażliwa reakcja organów ścigania. Moim zdanie, bez względu na to, czy jestem czy nie pokrzywdzonym, sam fakt sfałszowania przebiegu spotkania powinien być wystarczającym powodem do wszczęcia postępowania. Mam duże wątpliwości odnośnie glosowania przez uczestników spotkań, czy dany fakt mial miejsce czy nie, bo przeciez to jest niezależne od ich woli. W sytuacji, gdy opcja zwolenników zarządu nie będzie chciała, żeby coś się znalazło w protokole i będzie miała większość, zagłosuje, że zdarzenia nie było! I co wtedy? I dlatego uważam, że powinno byc dopuszczalne rejestrowanie przebiegu takich spotkań przez każdego, kto chce. Wtedy taki zapis może być dowodem na zaistnienie pewnego faktu. Ale u mnie w spółdzielni przegłosowano regulamin np. zebrania przedstawicieli z takim zakazem. Żeby było weselej. art chyba 61 konstytucji gwarantuje rejestracje wszelkich zebrań publicznych. A zebranie spółdzielcze takimi nie są! I tym sposobem w spóldzielniach można fałszować, kraść i robić z nami co się podoba zarządom, bo nie jesteśmy instytucją publiczną, chociaż niektóre spółdzielnie są znacznie większe niż malutkie gminy!. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Rozgarnięty prokurator z Warszawy 01.01.06, 20:22 Uważamy, że członkowie komisji RN w Pana spółdzielni nie byli świadomi tego, że głosując przeciwko uzupełnieniu protokołu z obrad głosują w rzeczywistości za poświadczeniem nieprawdy w tym dokumencie. Sądzili oni zapewne, że głosowanie dotyczy tego, czy ich zdaniem sprawa jest na tyle istotna, żeby ją umieszczać w protokole. Innymi słowy myśleli, że głosowanie dotyczy tego czy chcą, aby wzmianka o tym fakcie znalazla się, czy nie, w protokole. Gdyby zdawali sobie sprawę z tego, że głosując przeciw głosują za poświadczeniem nieprawdy, to pewnie nie ryzykowaliby głosowania na nie. Powinien Pan im to wyraźnie uświadomić. Naszym zdaniem ma Pan rację, że prokurator powinien wszcząć postępowanie w sprawie poświadczania nieprawdy w dokumentach, niezależnie od tego czy uzna kogoś za pokrzywdzonego, czy nie. Odmowa prokuratora powoduje, że osoby świadomie poświadczające nieprawdę tym bardziej czują się bezkarne. Natomiast osoby nie zdające sobie sprawy z tego co robią nigdy nie nabędą świadomości, że jest to czyn karalny. Sygnalizujemy , że isnieje możliwość wystąpienia przez Pana ponownie o wszczęcie postępowania w tej sprawie, jednak tylko w sytuacji, gdy wskaże Pan nowe okoliczności, które nie były wcześniej zgłaszane do prokuratury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Re: Rozgarnięty prokurator z Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 09:22 Wydaje mi sie, że Polskie Osiedla sa dośc slabo osadzone w spółdzielczej rzeczywistości, bo absolutnie nie moge się zgodzic, że członkowie mojej komisji nie byli świadomi, za czym głosuja! Przecież w znakomitej wiekszości rada nadzorczych spółdzielni mieszkaniowych jest taki uklad, że rada popiera zarząd. I właśnie rola większości czlonkow rady nadzorczej nie jest kontrola i nadzór nad poczynaniami zarządu ale ich bezkrytyczne akceptowanie. I jestem przekonany, że większośc takich członków rady jest w pełni tego świadoma! W mojej radzie jest charakterystyczne, że przechodza akurat te rzeczy, których zyczy sobie zarząd, nawet jak uświadamiam członkom rady, że postepują niezgodnie z prawem. Przeciez z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że powinno byc podejmowanych przez taki organ jak rada tyle samo uchwał w interesie spółdzielcow jak i przeciw niemu. A pobiezna ich analiza wykazuje, ze w znakomitej większosci uchwały te godza w interesy spółdzielcow - nieuczciwe przetargi, nieuczciwy system rozliczania mediów, akceptacj asfałszowanych sprawozdań, wyciąganie nienależnych pieniędzy itp. TU NIE MA PRZYPADKU! A zachętą do takich działań jest również postępowanie prokuratur jak w opisanej przeze mnie sprawie - teraz zarząd i jego poplecznicy z rady będą mieli argumenty, że żądanie umieszczenia wzmianki o czymś, co miało rzeczywiście miejsce( a co moze byc niewygodne dla spółdzielni), jest niezgodne z prawem. I tym sposobem dzieje się coraz gorzej, zaczynają triumfować krętacze i oszuści a dzielnie ich w tym wspiera właśnie prokuratura i sądy. A jesli chodzi o moja konkretna sprawe - nie bardzo wiem, jakie to nowe okoliczności można przytoczyć. Wprawdzie jest nagranie z tego posiedzenia, ale to chyba nie przekona prokuratury, bo postępowanie chyba celowo od początku poszło w złym kierunku. Po prostu prokuratura uznała, że można fałszować dokumenty albo prokurator nie rozumie zapisów kodeksu karnego. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla do Spółdzielcy 03.01.06, 19:17 Spółdzielco, absolutnie nie musi Pan przekonywać nas o tym, że w spółdzielniach panują niezdrowe układy i że rady nadzorcze w większości nie spełniają swojej roli. Członkowie strowarzyszenia POLSKIE OSIEDLA doskonale znają te sprawy m.in. z własnego długoletniego doświadczenia. Właśnie znajomość tych problemów była powodem założenia naszego Stowarzyszenia, którego celem jest obrona praw i interesów członków spółdzielni mieszkaniowych. Założyciele naszego Stowarzyszenia odnieśli już liczne sukcesy w walce z władzami spółdzielni. Świadczy to nie tylko o znajomości problematyki spółdzielczej, ale także o umiejętności dochodzenia przed sądem swoich racji. Na skutek zaskarżenia przez państwa Moskal pięciu uchwał Zebrania Przedstawicieli SM Ustronie, niezgodnych z prawem i statutem spółdzielni, sąd uchylił je wszystkie. Wyroki w sprawie uchylenia 2 uchwał są prawomocne od 2003r, natomiast wyrok z 2005r dotyczący 3 kolejnych uchwał został przez Spółdzielnię zaskarżony apelacją do Sądu w Lublinie. W sprawie innych nieprawidłowości w SM Ustronie stowarzyszenie POLSKIE OSIEDLA zgłosiło wnioski do prokuratury. Natomiast odpowiedź nasza dotyczyła sprawy szczególnego rodzaju, zasygnalizowanej przez Pana. Głosowanie nad uzupełnieniem lub sprostowaniem protokołu z posiedzenia komisji RN ma nieco inny charakter niż głosowanie w innych sprawach. W przypadku głosowania w innych sprawach, ma ono charakter oświadczenia woli osoby głosującej. Natomiast głosowanie w kwestii uzupełnienia lub sprostowania protokołu ma charakter oświadczenia wiedzy. Jest to subtelna, aczkolwiek bardzo istotna różnica. Dlatego, naszym zdaniem, możliwe jest, że nie wszyscy członkowie komisji mogli zdawać sobie z tego sprawę. Oczywiście, nie znając dokładnie sprawy, nie możemy wydawać oceny w tej sprawie. Jednakże nie wykluczamy, że członkowie komisji mogli działać w błędnym przekonaniu, że wyrażają swoją wolę. Jeśli chciałby Pan skorzystać z pomocy stowarzyszenia POLSKIE OSIEDLA w tej sprawie prosimy o kontakt e-mailowy: biuro@polskieosiedla.az.pl lub prawnik@polskieosiedla.az.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re :Do Działaczy Spółdzielni Mieszkaniowych!! IP: *.udn.pl 04.01.06, 12:38 Następne przegrane sprawy sądowe Radomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z jej członkami!!!. W dniu 02.01.2006r Sąd Rejonowy w Radomiu uchylił Uchwałę ZPCz z czerwca 2004r utrzymującą w mocy UCHWAŁĘ RN zatwierdzającej stawkę eksploatacyjną a bliżej jej podwyżkę o kwotę ponad 1 zł.Podwyżka miała pokryć długi do firmy ciepłowniczej ,jakich dopuścił się Zarząd Sp-ni nie realizując zobowiązań mimo wpłat członków Sp-ni.Zatem,wychodzi na to,że członkowie musieliby drugi raz płacić za te media.Teraz,członkowie Sp-ni nie będą mieli problemu ze zwrotem tych pieniędzy przez Sp-nię a także z odsetkami.Ponadto,wcześniej Sp-nia nakazała również płacić na tzw. fundusz dżwigowy.Aktywni spółdzielcy nie zgodzili się z tym ,zaskarżyli Uchwałę do Sądu i znów zapadł wyrok o jej uchyleniu.Z tego tytułu również sp-cy odzyskają niesłusznie pobrane pieniądze.W dniu 03.01.2006r Sąd Rejonowy w Radomiu uchylił Uchwałę ZPCz z czerwca 2004r utrzymującą w mocy Uchwałę RN zatwierdzającą koszy budowy inwestycji [lokali m.],wybudowanych i zasiedlonych w 1992r.Należy dodać,że z powództwa Sp-ni o zapłatę kosztów budowy przeciwko kilku osobom [z tej inwestycji] Sp-nia przegrała proces cywilny,Sąd oddalił powództwo Sp-ni.Teraz,Ci spółdzielcy będą domagali się procesu karnego,którego wcześniej Prokuratura odmawiała.Sprawy zostały skierowane poza Radom,Biorąc pod uwagę fakt,że w RSM od kilku lat władze statutowe działają niezgodnie z Ustawą i Statutem na co zwracają uwagę lustratorzy i Sądy w Wyrokach i ich uzasadnieniach ,a Zarząd Sp-ni lekceważy wyroki i jest świadomy tego,to z tytułu szkodliwych działań dla Sp-ni przysparza działaniem na jej szkodę,odpowie za to karnie.Również Rada N. [kolejny raz wybory uchylone Wyrokiem SO w pażdzierniku 2005r] odpowie karnie za pświadczanie nieprawdy podejmując Uchwały lub podejmuje Uchwały nie będące w jej uprawnieniach a skutkujące szkodą [naruszeniem dóbr osobistych]dla sp-ców lub Sp-ni. Do Stowarzyszenia Nasze Osiedla!!.Indywidualni sp-cy,merytoryczni działacze też potrafią wiele zrobić!!.To dopiero początek działań,sami musimy dawać sobie radę i uczyć się od innych. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Re :Do Działaczy Spółdzielni Mieszkaniowych! 04.01.06, 23:49 Stowarzyszenie POLSKIE OSIEDLA z zadowoleniem przyjmuje wszelkie informacje o aktywności członków spółdzielni mieszkaniowych i o wygranych sprawach sądowych z władzami spółdzielni. Gratulujemy wygranej członkom Radomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Re :Do Działaczy Spółdzielni Mieszkaniowych! IP: *.udn.pl 06.01.06, 10:32 Rzeczpospolita 09.01.2006r PRAWO CO DNIA NIERUCHOMOŚCI Mieszkania spółdzielcze Własnościowe z wyższą bonifikatą Spółdzielnie mieszkaniowe będą mogły dawać wyższe bonifikaty, przekształcając lokatorskie mieszkania we własnościowe Przewiduje to projekt, nad którym pracuje resort budownictwa. Chodzi o propozycje zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych (dalej: ustawa). Wszystkie są związane z wyrokami Trybunału Konstytucyjnego z 2001 oraz 2005 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował konstytucyjność rozwiązań mówiących, że za takie same pieniądze można kupić lepsze i gorsze prawo do lokalu. Mieszkanie wykupywane na odrębną własność należy do kupującego, mieszkanie własnościowe pozostaje własnością spółdzielni. Za niekonstytucyjna uznał też część przepisu (art. 42 ust. 1) wyznaczającego spółdzielniom dwa lata na przygotowanie się do przewłaszczenia swoich nieruchomości na rzecz członków (przedłużył jego ważność do 28 kwietnia 2006 r.). W tym czasie miałyby uporządkować stan prawny, przeprowadzić podziały geodezyjne, podjąć uchwałę zawierającą m.in. wykaz lokali przeznaczonych do wykupu, określający wysokość udziałów w nieruchomości. Ministerstwo nie chce zakazywać spółdzielniom budowy mieszkań własnościowych. Ich członkom pozostawia się też wybór, czy chcą wykupić mieszkania lokatorskie jako własnościowe czy na odrębną własność. Zmienią się natomiast warunki finansowe wykupu. Spółdzielca, który chce wykupić mieszkanie, będzie musiał wpłacić różnicę między wartością rynkową mieszkania a zwaloryzowaną wartością wniesionego wkładu mieszkaniowego. Tak jest i teraz. Ale ministerstwo chce, by wartość rynkową mieszkania pomniejszać jeszcze o koszty poniesione przez spółdzielcę na podniesienie standardu lokalu. Inny wariant tego przepisu przewiduje, że nakłady poniesione na lokal będzie można odliczyć tylko gdy nie zostały uwzględnione przy waloryzacji wkładu mieszkaniowego. Według trzeciego wariantu członek spółdzielni będzie mógł skorzystać jeszcze z 50-proc. bonifikaty (tak jest teraz). Projekt pozwala też spółdzielniom określić w statucie korzystniejsze warunki przekształceń praw lokatorskich we własnościowe. Przewiduje się ponadto, że spółdzielnie będą mogły do 31 grudnia 2007 r. skorzystać z refundacji przez skarb państwa kosztów podziałów geodezyjnych. Obecnie nie mają takiej możliwości, choć istniała ona do końca 2005 r. Członkowie spółdzielni będą mogli kwestionować podwyżki opłat za mieszkanie na tych samych zasadach, jak czynią to najemcy objęci ochroną praw lokatorów. Jeżeli opłata za mieszkanie po podwyżce przekroczy 3 proc. wartości odtworzeniowej lokalu (jest to średnio 5 - 6 zł za mkw.), mogą złożyć skargę do sądu. Do czasu rozstrzygnięcia sądowego będą płacić czynsz w starej wysokości. Renata Krupa-Dąbrowska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca A inne rzeczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 14:51 Sprawy, jakimi zajmuje się obecnie ministerstwo transportu i budownictwa są ważne i dobrze, że próbuje się porządkować legislacyjny bałagan. Ale chyba znacznie ważniejsze jest położenie tamy rozpanoszeniu się zarządów i rad spółdzielni i bezprzykładnemu wysyskowi spółdzielców. Bo jeśli któryś ze spółdzielców próbuje cokolwiek w tym zmienić, to prokuratury, sądy itp robią praktycznie wszystko żeby albo zniechęcić go do tego albo przeciągać sprawę w nieskończoność. I tutaj oczekiwałbym jakiś bardziej radykalnych zmian, bo niestety, ale ogłupiani przez kilkadziesiąt lat spółdzielcy sami po prostu tego nie zmienią i patologia będzie trwała jeszcze przez długie lata. Odpowiedz Link Zgłoś
jatutak Biuletyn osiedlowy Ustronie 07.01.06, 12:25 W grudniowym biuletynie osiedlowym Ustronie są zamieszczone życzenia świąteczne i noworoczne dla mieszkańców osiedla, składane przez Radę Nadzorczą i Zarzad SM Ustronie. Jest tylko pytanie, która Rada Nadzorcza składa te życzenia: stara czy nowa? Acha, jeszcze jedno. W biuletynie podano, że SM ma adres e-mailowy: www.ustronie.radom.pl Niestety próby wysłania e-maili na tan adres nie powiodły się. Co jest grane? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KS Re: Biuletyn osiedlowy Ustronie IP: 82.139.50.* 16.01.06, 09:59 Rzeczpospolita dnia 16.01.2006r NIERUCHOMOŚCI JAK WYJŚĆ ZE SPÓŁDZIELNI Ekspert odpowiada na list czytelnika Aby powstała wspólnota Jesteśmy małą spółdzielnią mieszkaniową składającą się z dwóch budynków położonych na jednej działce. Jako zarząd tej spółdzielni jesteśmy już zmęczeni kolejnymi zmianami ustaw spółdzielczych, a zrobienie z nas w roku 2004 podatników VAT dolało jedynie oliwy do ognia. Co zrobić, by pozbyć się tej mitręgi administracyjnej związanej obecnie z funkcjonowaniem spółdzielni, tym bardziej że jesteśmy wystraszeni sankcjami karnymi, jakie zostały ostatnio narzucone na spółdzielczość mieszkaniową. Członkowie spółdzielni z Radomia Radzi Krzysztof Dziewior, ekspert w dziedzinie prawa mieszkaniowego: - Nie jesteście państwo w swoich rozterkach osamotnieni, albowiem wiele rad nadzorczych i zarządów spółdzielni, szczególnie małych, nie radzi sobie ze wzrastającymi obowiązkami wynikającymi z prawa bilansowego i podatkowego. Według mojej oceny powinniście jako zarząd spółdzielni na najbliższym zgromadzeniu członków spółdzielni wystąpić z inicjatywą przeniesienia wszystkich lokali mieszkalnych i lokali o innym przeznaczeniu we własność odrębną, po spełnieniu przez spółdzielnię następujących warunków: a) określenia w stosownym projekcie uchwały sporządzonej w formie pisemnej przedmiotu odrębnej własności lokali mieszkalnych i lokali o innym przeznaczeniu (podstawa prawna: art. 42 ustawy z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych); b) wyłożenia przez zarząd spółdzielni projektu uchwały na co najmniej 21 dni do wglądu w lokalu siedziby spółdzielni, po pisemnym, wysłanym co najmniej z siedmiodniowym wyprzedzeniem, imiennym powiadomieniu o terminie i miejscu wyłożenia projektu uchwały do wglądu dla tych osób, których te projekty dotyczą i którym przysługuje prawo żądania przeniesienia na nich własności poszczególnych lokali (podstawa prawna art. 43 ustawy z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych); c) w terminie 14 dni po upływie okresu wyłożenia projektu uchwał członkowie spółdzielni mogą przedstawić zarządowi spółdzielni pisemne wnioski dotyczące zmian tego projektu (podstawa prawna art. 43 ustawy z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych); d) zarząd spółdzielni obowiązany jest rozpatrzyć wnioski najpóźniej w ciągu miesiąca od upływu terminu ich złożenia i najdalej w ciągu 14 dni od ich rozpatrzenia skorygować projekty uchwał oraz podjąć uchwałę o treści uwzględniającej dokonane korekty (podstawa prawna art. 43 ustawy z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych); e) o wynikach rozpatrzenia wniosków oraz o treści zmian projektu uchwały zarząd spółdzielni w ciągu 14 dni od podjęcia uchwały powiadamia na piśmie członków spółdzielni, których ten projekt dotyczy, a tym osobom, które wnioski zgłaszały, podaje jednocześnie faktyczne i prawne uzasadnienie nieuwzględnienia w całości lub w części wniosków zgłoszonych przez te osoby (podstawa prawna art. 43 ustawy z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych); f) członkowie spółdzielni mogą w terminie 30 dni od dnia doręczenia uchwały zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej niezgodności z prawem lub jeśli uchwała ta narusza interes prawny lub uprawnienia członków spółdzielni, których dotyczy (podstawa prawna art. 43 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych). Potem można przystąpić do procesu ustanawiania odrębnej własności lokali. Najlepiej zrobić to jednocześnie na rzecz wszystkich osób, którym przysługują spółdzielcze prawa do lokali, w formie aktu notarialnego. Następnie należy zgodnie z art. 24 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zwołać zebranie właścicieli lokali i podjąć uchwałę, że w zakresie praw i obowiązków oraz zarządu nieruchomością wspólną będą miały zastosowanie przepisy ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali. Od tego dnia funkcjonuje już wspólnota mieszkaniowa, która nie wymaga rejestracji w sądzie rejestrowym, a jedynie musi mieć numer identyfikacji podatkowej NIP, numer statystyczny REGON oraz własny rachunek bankowy. Pozostaje jeszcze (w trybie art. 113 do 129 ustawy z 16 września 1982 r. prawo spółdzielcze) przeprowadzić proces likwidacji spółdzielni. W tym celu trzeba podjąć uchwałę o przejściu spółdzielni w stan likwidacji. Uchwała ta zapada większością głosów na dwóch kolejno po sobie następujących walnych zgromadzeniach, w odstępie co najmniej dwóch tygodni. Likwidatorami spółdzielni mogą być członkowie ostatniego zarządu albo osoby fizyczne lub prawne wybrane przez walne zgromadzenie. Likwidator nie musi być członkiem spółdzielni. Otwarcie likwidacji musi być zgłoszone: a) do Krajowego Rejestru Sądowego (z dniem wpisania do niego otwarcia likwidacji spółdzielni wygasają uprzednio udzielone pełnomocnictwa podlegające wpisowi do KRS), b) do Związku Rewizyjnego, w którym spółdzielnia jest zrzeszona, c) do banku finansującego spółdzielnię, d) do Monitora Spółdzielczego - w formie zawiadomienia o otwarciu likwidacji - w celu wezwania wierzycieli do zgłoszenia wierzytelności w terminie trzech miesięcy od dnia tego ogłoszenia Ponadto należy sporządzić: sprawozdanie finansowe na dzień otwarcia likwidacji, listę zobowiązań spółdzielni, plan finansowy likwidacji, plan zaspokojenia zobowiązań. Z kwot pozostałych po spłaceniu wszystkich zobowiązań i po złożeniu do depozytu sądowego sum zabezpieczających zobowiązania sporne lub niewymagalne dokonuje się wypłaty udziałów wszystkim członkom. Pozostały majątek zostanie przeznaczony na cele określone w uchwale ostatniego walnego zgromadzenia. Jeżeli ma być podzielony między członków, w podziale tym nie należy uwzględniać byłych członków (art. 125 ust. 5b ustawy - Prawo spółdzielcze). Po zakończeniu likwidacji likwidator przedstawia walnemu zgromadzeniu do zatwierdzenia sprawozdanie finansowe sporządzone na dzień zakończenia procesu likwidacji. Po zatwierdzeniu tego sprawozdania likwidator zgłasza do KRS wniosek o wykreślenie spółdzielni z KRS oraz przekazuje dokumenty zlikwidowanej spółdzielni do przechowania. Droga przed państwem jako zarządem spółdzielni jest mozolna, ale warta przejścia, bo po zakończeniu likwidacji spółdzielni i wybraniu państwa w skład zarządu wspólnoty zdecydowanie zmniejsza się zakres czynności biurokratycznych. b. kal. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 09.01.06, 21:46 Stowarzyszenie Polskie Osiedla informuje, że kolejna rozprawa w sprawie ważności wyborów do Rady Nadzorczej SM "Ustronie" - jednostki A odbędzie się w środę 11.01.2006r o godz. 13.00, sala IX. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 10.01.06, 23:33 www.polskieosiedla.az.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=42&Itemid=29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.udn.pl 13.01.06, 11:56 To już kolejna klęska?. W dniu 11.01.2006r Sąd Okręgowy w Radomiu ogłosił wyrok o utrzymaniu w mocy Uchwał o wyborach Przedstawicieli i członków Rady Nadzorczej jedn.A i tym samym oddalił powództwo powodów domagających się unieważnienia wyborów.Na sprawę stawiła się Prezes Sp-ni "Ustronie" Pani M.Radomska.Sąd w uzasadnieniu ustnym podał,że nie zostało naruszone prawo ani postanowienia Statutu.Powodowie nie przedstawili żadnego dowodu na ich naruszenie!!!.Kolejny raz,Sąd podkreślił iż grupowanie się członków sp-ni w Stowarzyszenia czy też inne organizacje,jest korzystne dla ich wspólnego dobra i realizowania celów w swojej sp-ni zgodnie z prawem i interesem społecznym.Na podkreślenie zasługuje fakt,że Sąd nie zasądził od powoda [członka sp-ni] kosztów procesu na rzecz pozwanej [Sp-n] w tym zatępstwa procesowego dla radcy prawnego,które przeważnie wynoszą 600zł.Należy wspomnieć też o tzw. dokonanym zabezpieczeniu powództwa do którego przyłączyła się Sp-nia a właściwie o to wnosiła i za zgodą stron Sąd wydał Postanowienie wstrzymijąc realizację Uchwał o wyborach.Na rozprawie,Sąd zapytał Sp-nię czy uchylić zabezpieczenie a Sp-nia odpowiedziała,że pozostawia to do uznania Sądowi.Tak więc,jeżeli nie będzie apelacji przez powoda to po uprawomocnieniu się Wyroku zabezpieczenie wygasa.W takiej sytuacji,pozostała do roztrzygnięcia przez Sąd tylko jedn. M [młodzianów].Być może sprawa będzie już w lutym.Kolejny sukces dla Stowarzyszenia Nasze Osiedle "Ustronie". I jeszcze jedno,Rozprawy sądowe w Sądzie Okręgowym w Radomiu muszą być wzorem dla innych sądów powszechnych w kraju. Pozdrawiam toruńczyka,Spółdzielcę,działaczy z "Michałowa","Południa" i pozostałych forumowiczów!!!.Mam pytanie ?.gdzie się podziało Stowarzyszenie Polskie Osiedla,które też pozdrawiam.!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 15:33 Z ogromną radością witam przedwczorajszy wyrok sądu w Radomiu w kolejnej sprawie spółdzielczej! Życzyłbym sobie, żeby w podobny sposób pracowały sądy warszawski, bo niestety, w sprawach spółdzielczych znacznie odstają od sądu radomskiego. Doczytałem się gdzieś w tym wątku, ze nastąpiły jakieś różnice między Polskimi Osiedlami a Stowarzyszeniem Nasze Osiedle"Ustronie" - zachęcam Was do działania razem, szkoda marnować czas i siły na załatwianie tych samych spraw bądź podobnych osobno - wygrywa tylko spółdzielnia. Radziłbym tez poinformowanie spółdzielców w innych miastach o waszym sukcesie - może to przekona spółdzielców w innych miastach, że nie wolno odpuszczać, trzeba być przekonanym, że warto walczyć, że ma sie racje a nie mówić tylko, że nic nie mozna zrobić. Nie liczyłbym też na szybkie, centralne załatwienie wielu problemów spółdzielczosci, bo jak wykazują ostatnie dni, politycy mają na głowie, nawet ci sprzyjający spółdzielcom, znacznie poważniejsze problemy. Jeszcze raz gratuluję i zachęcam do częstego zamieszczania postów w sprawch spółdzielczych tak, aby watek byl stale na topie. Przekonalem sie, że wladze spółdzielni bardzo, ale to bardzo nie lubią, jak są przedmiotem stałej, publicznej krytyki. Pojedyńczego Kowalskiego zawsze udaje im się olać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toruńczyk Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.torun.mm.pl 13.01.06, 19:19 "Na rozprawie,Sąd zapytał Sp-nię czy uchylić zabezpieczenie a Sp-nia odpowiedziała,że pozostawia to do uznania Sądowi". To jest chyba jakaś paranoja - niezawisły sąd pyta się strony pozwanej, i chyba wnioskującej razem ze stroną powodową o wydanie zarządzenia tymczasowego w przedmiocie zbezpieczenia powództwa o to, czy uchylić to wydane zarządzenie tymaczasowe, bo się okazało, że powód nie udowodnił zasadności swojego roszczenia wyrażonego w pozwie. To na jakiej podstawie dowodowej Sąd wydał to postanowienie o zabezpieczeniu powówdztwa , skoro strona powodowa oraz pozwana nie przedstawiły wiarygodnych dowodów, uzasadniających wydanie tego postanowienia w przedmiocie zabezpieczenia powództwa, które okazuje się ze jest bezzasadne ? Drugie pytanie: kto teraz będzie odpowiadał za to, że na podstawie postanowienia o zabezpieczeniu powództwa, które to postanowienie dla pewności nawet i strona pozwana tj. Spółdzielnia nie zaskarżyła w zażaleniu, ustawowe organy spółdzielni wybrane w demokratycznych wyborach, na podstawie postanowień obowiązującego statutu, nie działały przez taki długi czas, tj. nawet nie działał organ kontrolujący i nadzorujący Spółdzielnię Rada Nadzorcza ? - poprzednia Rada przecież nie mogła działać, bo im kadencja wygasła z chwilą wyboru nowych członków Rady. Tak na marginesie, to moim zdaniem należy zachować czujność, bo zarząd tej spółdzielni będzie jeszcze długo, nawet po prawomocnym wyroku, szukał dziury w całym, aby tylko nie dopuścić nowej rady do wypełniania przez nią ustawowych zadań. Patrz np. art. 88 a Prawa spółdzielczego, zgodnie z którym rada nadzorcza bada roczne sprawozdanie finasowe spółdzielni, podejmując w tym zakresie uchwałę - jak rady nie ma , bo stara już nie działa, a nowa jest postanowieniem sadowym zawieszona, to ten przepis prawa bezwzględnie obowiązujący bardzo trudno będzie zrealizować itd. Sądzę, że nawet prawnicy spółdzielni byli tak pewni swoich racji, że nie przewidzieli nawet, iż mimo zabezpieczenia powództwa, sąd może te powództwo oddalić jako bezzasadne - teraz będą całą winę zwalali na sąd , zamiast przyznać się do swojej niekompetencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.udn.pl 14.01.06, 12:14 Do Toruńczyka!!!. To nie tak,jak Ty to odebrałeś.Treść pisana jest w sposób zrozumiały dla każdego kto czyta to forum.Ty masz zapewne obycie prawne,inni tego nie mają,więc trzeba pisać zrozumiale i przystępnie.Dla Ciebie napiszę tak : w trybie przesłuchania stron[ostatnia rozprawa] Sąd pyta strony o ostateczne stanowisko i tak : powód - członek Sp-ni podtrzymuje swoje stanowisko dotychczasowe i wnosi o uchylenie Uchwał,strona pozwana - Sp-nia wnosi o oddalenie powództwa powoda [utrzymanie w mocy Uchwał] a co do zabezpieczenia pozostawia do uznania Sądowi. Sąd wydał Wyrok następujący ; 1.oddala powództwo powoda [członka Sp-ni]. 2.Koszty procesu wzajemnie znosi. Moja opinia jest taka: w przypadku uprawomocnienia się Wyroku przestaje działać Zabezpieczenie powództwa.Jeżeli zaś chodzi o zachowanie Sp-ni co do wcześniejszego przyłączenia się do powoda w tej części powództwa i wydania przez Sąd Postanowienia o Zabezpieczeniu,to oczywistym jest,że Sąd dokonał tego za zgodnością obu stron [nie mógł inaczej,przepisy KPC,KC].A to,że Sp-nia tak zrobiła pomimo,że w procesie oddalała powództwo pozostaje do oceny po prawomocnym Wyroku.Zapewne ,te nowe władze i działacze Stowarzyszenia wyciągną z tego wnioski i będą wiedzieli co z tym zrobić .Jeżeli dopatrzą się odpowiedzialności karnej to zapewne w tym kierunku pójadą.A co Ty Drogi Toruńczyku proponujesz?. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 14.01.06, 17:32 > strona pozwana - Sp-nia > wnosi o oddalenie powództwa powoda [utrzymanie w mocy Uchwał] a co do > zabezpieczenia pozostawia do uznania Sądowi. Po wypowiedzi pełnomocnika spółdzielni, co do zabezpieczenia powództwa, będący na sali rozpraw prezes Stowarzyszenia Polskie Osiedla Jan Moskal, ze zdumieniem przyjął milczącą zgodę interwenientów ubocznych na dalsze pozostawienie tego zabezpieczenia. W tej konkretnej sytuacji interwenienci uboczni winni zgłosić wniosek o uchylenie zabezpieczenia, ponieważ Spółdzielnia się temu nie sprzeciwiała. Interwenientami ubocznymi w tej sprawie byli Janusza G. i Stowarzyszenie "Nasze Osiedle", reprezentowane przez pełnomocnika Karola Sońtę. Rodzi się więc pytanie: Dlaczego osoby, niby występujące przeciwko dotychczasowym władzom spółdzielni, nie skorzystały z tej możliwości? Gdyby wniosek o uchylenie zabezpieczenia został przez nich zgłoszony, a spółdzielnia nadal stała na stanowisku, że pozostawia to do uznania sądu, to sąd, mając wniosek interwenientów ubocznych, mógłby zabezpieczenie uchylić. Prezes stowarzyszenia Polskie Osiedla odniósł nawet wrażenie, że sąd też był zdziwiony tą postawą interwenientów ubocznych. > Zapewne, te nowe władze i działacze Stowarzyszenia wyciągną > z tego wnioski i będą wiedzieli co z tym zrobić. Lex-ie, po ostatnich doświadczeniach z sali rozpraw obawiamy się, że zarząd spółdzielni i NOWI mogą już teraz tworzyć jedną wspólną drużynę. Czy nie uważasz, że jest to możliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.udn.pl 15.01.06, 17:43 Do Polskie Osiedla!!. Nie wnikam w szczególy,ale może być i taka wersja iż dogadano się z poowodami,aby nie składali apelacji i tym samym wyrok się uprawomocni i nie działa Zabezpieczenie.NaLEŻ WZIĄĆ POD UWAGĘ JESZCZE JEDNO,OTÓŻ NA jEDN. m [mŁODZIANÓW] SPRAWA SIĘ TOCZY I TYM SAMYM rADA n. I zEBRANIE pRZEDSTAWICIELI NIE MOGĄ DZIAŁAĆ [BRAK UKONSTYTUOWANIA].Dodać trzeba,że działacze Stowarzyszenia Nasze Osiedle uczą się pewnych rzeczy i tu winna iść wsazówka od Polskiego Osiedla jakie należy zachowywać stanowiska i jak robić na przyszłość aby interesy sp-ców szły w dobrym kierunku.Nie może jedno Stowarzyszenie konkurować z drugim,zwłaszcza wywodzące się z jednej Sp- ni.Należy szukać wspólnych rozwiązań,więc zapraszamy do współpracy . Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 15.01.06, 20:43 Stowarzyszenie Polskie Osiedla nie konkuruje z żadnym innym stowarzyszeniem. Wręcz przeciwnie, współpracuje i wspiera je oraz osoby prywatne w walce z władzami spółdzielni mieszkaniowych o ich słuszne prawa. Zainteresowanym osobom udzielamy także porad prawnych. W konkretnej sprawie dot. ważności wyborów w SM Ustronie w Radomiu włączyliśmy się do sprawy składając do sądu swoje stanowisko. Sąd w całości je podzielił i oddalił powództwa w jednostkach A i B z czego mamy wielką satysfakcję. Na naszej stronie internetowej www.polskieosiedla.az.pl możesz przeczytać więcej informacji na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KS Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.udn.pl 15.01.06, 21:01 CBŚ bada Dostępny Dom aw 15-01-2006 , ostatnia aktualizacja 15-01-2006 19:11 Jest śledztwo w sprawie spółdzielni mieszkaniowej Dostępny Dom, do której pięćdziesiąt dwie rodziny wpłaciły wkłady mieszkaniowe, a dziś nie mają ani mieszkań, ani pieniędzy. Prokuraturze w wyjaśnianiu sprawy pomagają policjanci z Centralnego Biura Śledczego Jak informuje prokurator Mieczysław Orzechowski, rzecznik prasowy olsztyńskiej Prokuratury Okręgowej, śledztwo ma wyjaśnić, czy w latach 2000-2003 władze spółdzielni nadużyły swoich uprawnień, przez co poszkodowani, którzy wpłacili do Dostępnego Domu wkłady mieszkaniowe, stracili swoje pieniądze. Przypomnijmy, że spółdzielnia jest winna 52 poszkodowanym w sumie 1,7 mln zł, nie licząc odsetek. Kasa Dostępnego Domu jest jednak pusta i na razie nie ma nawet cienia szansy, by zwrócić ludziom wpłacone kilka lat temu pieniądze. - Najpierw trzeba wyjaśnić, jak doszło do sytuacji, w której tylu ludzi straciło wkłady mieszkaniowe - przyznaje rzecznik Orzechowski. - Tego rodzaju ustalenia wymagają czasu. Na pewno trzeba będzie zlecać opinie biegłym, bo musimy przebadać sytuację w spółdzielni na przestrzeni trzech lat. Śledztwo w sprawie Dostępnego Domu to efekt listopadowej publikacji "Gazety". Wtedy opisaliśmy historię Joanny T., która od trzech lat walczy ze spółdzielnią o 35 tys. zł, które wpłaciła do spółdzielni jej córka Elwira. Pani T. zawiadomiła prokuraturę, ale ta nie dopatrzyła się przestępstwa i uznała, że sprawą odzyskania pieniędzy powinien się zająć sąd cywilny (Elwira T. ma sądowy nakaz zwrócenia jej wkładu, ale komornik nie ma z czego ściągnąć pieniędzy). Podobnie prokuratura zachowała się w przypadku jeszcze jednej rodziny poszkodowanej przez spółdzielnię. Po opisaniu przez nas sprawy prokuratura przyznała, że nie zdawała sobie sprawy ze skali zjawiska, wszczęła postępowanie wyjaśniające, a po nim śledztwo. Do tej pory przesłuchano już część poszkodowanych, policjanci z CBŚ zabezpieczają potrzebne do wyjaśnienia sprawy dokumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 17.01.06, 17:20 Nie tylko Ustronie wygrywa sprawy w sądzie. Mieszkańcy RSM też mają swoje sukcesy. Tylko co z tego. Zarządy i R.N. i tak robią swoje. Dobrze by było aby przedstawiciele wszystkich radomskich s-ni mieszkaniowych zwarli szyki przeciwko bezprawiu w spółdzielniach mieszkaniowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fiona Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: 82.139.50.* 17.01.06, 22:09 Przeczytaj artykuł i oceń co w tym zakresie zrobiły władze Sp-ni od 1999r,czy prowadziły działania dla zmniejszenia mocy?. Piaseczyńska spółdzielnia wygrała z ciepłownikami wersja do druku Zobacz takżeSpółdzielnia z Piaseczna pod Warszawą wygrała spór z tamtejszym przedsiębiorstwem ciepłowniczo-usługowym, które nie chciało zmniejszyć ilości zamawianego ciepła dla mieszkańców. Sąd Antymonopolowy orzekł wczoraj, że spółdzielnia ma do tego prawo, a druga strona powinna je respektować. Spółdzielnia "Jedność" w Piasecznie zawarła umowę na dostawę ciepła w 1999 r. Po kilku miesiącach wystąpiła do PCU o jej zmianę: chciała zmniejszyć tzw. zamówioną moc (jest to wielkość, jaką dostawca ciepła ma zapewnić co najmniej przez rok). PCU odmówiło, spółdzielnia zwróciła się więc do Urzędu Regulacji Energetyki. Przedsiębiorstwo tłumaczyło, że nie może zmienić umowy, ponieważ tak radykalne zmniejszenie mocy, jakiej żądała spółdzielnia, może spowodować niedogrzanie mieszkań. Prezes URE zmienił umowę łączącą strony, tak by spółdzielnia mogła skutecznie domagać się zmniejszenia zapotrzebowania na ciepło. Wziął pod uwagę, że węzły w budynku spółdzielni wyposażone są w sterowania automatyczne (regulatory pogodowe). W zależności od temperatury na zewnątrz regulują natężenie przepływu ciepła do mieszkań. Zgodził się ze spółdzielnią, że obniżenie mocy może nastąpić przez przestawienie programu ogrzewania budynków, bez potrzeby dodatkowego wyposażenia węzłów cieplnych. PCU odwołał się do Sądu Antymonopolowego. Wyjaśnił, że spółdzielnia występowała o obniżenie mocy cieplnej, podając za każdym razem inne obniżki. Tymczasem nie mogą być one dowolne. Twierdził dalej, że URE nie zweryfikował danych dotyczących natężenia przepływu ciepła, jakie podała mu spółdzielnia. Według przedsiębiorstwa natężenie to nie odpowiada mocy proponowanej przez spółdzielnię, tym samym więc decyzja URE przerzuca na nie ryzyko ewentualnego niedogrzania mieszkań. Sąd Antymonopolowy oddalił odwołanie. Zgodził się z URE, że spółdzielnia ma pełne prawo żądać zmiany mocy cieplnej. Przepisy gwarantują to każdemu odbiorcy i nie wymagają przy tym żadnego uzasadnienia. Określając moc cieplną, odbiorca musi uwzględnić przepisy prawa budowlanego oraz zapewnić utrzymanie w budynku wymaganej temperatury, za co odpowiada sam. Sprzedawca ciepła nie ponosi odpowiedzialności za jego decyzje i powinien respektować prawo odbiorcy do zmiany zapotrzebowania na energię (XVII Ame 14/02). Wyrok nie jest prawomocny, przysługuje od niego kasacja. www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_021126/prawo/prawo_a_6.html Hanna Fedorowicz Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 19.01.06, 01:19 Zgadzamy się z xxx. Właśnie w tym celu powstało stowarzyszenie Polskie Osiedla, aby zjednoczyć osoby walczące z bezprawiem w spółdzielniach mieszkaniowych. Zapraszamy do współpracy spółdzielców zarówno z Radomia, jak i z całej Polski. Podajemy kontakt: www.polskieosiedla.az.pl/content/view/16/34/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 20:25 Porównajcie spółdzielnie mieszkaniowe ze wspólnotami. www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060119/prawo/prawo_a_12.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wspólny Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: 82.139.50.* 19.01.06, 23:04 Lepiej porównać władze w spółdzielniach.Poczytaj cd. Sp-ni w Olsztynie. Oskarżą za Pojezierze erph, pap 17-01-2006 , ostatnia aktualizacja 17-01-2006 21:16 Prokuratura w Elblągu zapowiada, że w przyszłym tygodniu do Sądu Rejonowego w Olsztynie trafi akt oskarżenia w sprawie nieprawidłowości w Pojezierzu. Śledczy stawiają w nim zarzuty 30 osobom, a głównymi oskarżonymi są Zenon P., były prezes spółdzielni, oraz Władysława W., główna księgowa. Oboje są teraz w areszcie i jak powiedział wczoraj PAP Zbigniew Więckiewicz, prokurator okręgowy w Elblągu, już zapoznają się ze zgromadzonymi przez śledczych materiałami. Zenonowi P. prokuratura zarzuca m.in. niegospodarność, podżeganie do fałszowania podpisów w dokumentach, działanie na szkodę spółdzielni, składanie fałszywych zeznań i nakłanianie do tego innych. Władysława W. będzie odpowiadała m.in. za wyłudzenie mieszkania od jednej z lokatorek spółdzielni. Oprócz nich zarzut zaniżania cen mieszkań w tzw. budynku prominenckim - w którym lokale kupowały osoby związane z olsztyńskim wymiarem sprawiedliwości i zarządem spółdzielni - dostał też Andrzej Ł., wiceprezes Pojezierza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: 82.139.50.* 23.01.06, 09:11 Na wszystko mają sposoby,aby uderzyć po kieszeni spółdzielców!!!. Przeczytaj: NIERUCHOMOŚCI Cieplny certyfikat mieszkań Świadectwo wpłynie na cenę Mieszkanie przeznaczone do sprzedaży lub wynajmu będzie musiało mieć świadectwo energetyczne. W przyszłym miesiącu przepisami w tej sprawie zajmie się rząd Świadectwa energetyczne to pomysł unijny. Od 4 stycznia weszła w w życie dyrektywa 2002/91/WE w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. W tym samym dniu powinna zacząć obowiązywać ustawa dostosowująca polskie przepisy do tej dyrektywy. Tak się jednak nie stało. Do tej pory projekt w tej sprawie nie opuścił murów Ministerstwa Transportu i Budownictwa, a Polsce grożą za opóźnienia sankcje Komisji Europejskiej. Prace nad projektem ruszyły jednak ostatnio z miejsca. Wiceminister budownictwa Piotr Styczeń powiedział "Rz", że jego resort kończy pracę i w lutym projekt trafi pod obrady rządu. Rolą dyrektywy jest ograniczenie zużycia energii w budynkach oraz zachęcenie do budowy domów energooszczędnych. W tym celu mieszkania lub budynki, tak jak obecnie lodówki lub pralki, mają mieć świadectwa energetyczne. Projekt ustawy przygotowanej przez ministerstwo obciąża tym obowiązkiem właścicieli: nowych budynków, przeznaczonych do sprzedaży, wynajmu lub zmodernizowanych. Będą musieli je mieć także właściciele mieszkań, którzy chcą je sprzedać lub wynająć. Świadectwo (ważność zachowa przez 10 lat) ma m.in. informować o ociepleniu budynku, szczelności okien według dziesięciu klas energooszczędności: od A do G. Im wyższa klasa, tym lepszy standard domu oraz niższe koszty jego eksploatacji. Klasa świadectwa będzie miała więc wpływ na cenę takiego mieszkania oraz wysokość opłat za wynajem. Jego uzyskanie to zaś wydatek minimum kilkuset złotych. Początkowo projekt przewidywał, że wydawaniem świadectw zajmą się licencjonowani audytorzy energetyczni, którym uprawnienia nada Ministerstwo Transportu i Budownictwa. Z tego pomysłu jednak zrezygnowano. Mają to robić odpowiednio przeszkolone osoby. Mogą to być m.in. specjaliści przygotowujący obecnie audyty energetyczne na potrzeby kredytu termomodernizacyjnego. ret Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 23.01.06, 23:28 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=35502348 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: 82.139.50.* 24.01.06, 10:33 PRAWO MIESZKANIOWE. ZŁE ZARZĄDZANIE, NIEGOSPODARNOŚĆ, UKŁADY PERSONALNE Lawina upadłości spółdzielni mieszkaniowych Nieprawidłowe przygotowanie inwestycji, przepłacone usługi, trwonienie pieniędzy przez zarząd i prezesi dbający o własną kieszeń – to powody upadłości spółdzielni mieszkaniowych. W ostatnich latach z rejestrów sądowych wykreślono ich ponad 80, ale zjawisko to narasta. – Jeden rok – tyle czasu wystarczy, żeby doprowadzić do upadłości nawet bardzo dobrze prosperującą spółdzielnię mieszkaniową, chociaż jeszcze na początku lat 90. taka upadłość była nie do pomyślenia – powiedział prezes jednego ze stowarzyszeń syndyków. W ciągu ostatnich 5 lat zbankrutowało kilkadziesiąt spółdzielni – zarówno tych nowo powstałych, realizujących nowe inwestycje, jak i starych – powstałych na początku epoki PRL-u. Droga do bankructwa – Przyczyny upadłości są różne. W małych i średnich spółdzielniach, które powstały kilkadziesiąt lat temu, najczęstszym powodem są zaległości w rozliczeniach za dostawę mediów, przerost zatrudnienia, wysokie koszty zarządu i zła gospodarka finansami. Z kolei w tych, które realizują nowe inwestycje – powodem bankructwa jest zła polityka inwestycyjna, niespłacone kredyty, wybór nieterminowych wykonawców oraz niegospodarność – powiedziała Irena Buczyńska, prezes Zarządu Stowarzyszenia Syndyków, Rzeczoznawców i Doradców Gospodarczych Polska – Europa. Kiedy można ogłosić upadłość • niewypłacalność – zaprzestanie wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań, • nadmierne zadłużenie – suma długów przekracza majątek spółdzielni, nawet przy bieżącym regulowaniu zobowiązań. Poza tym członkowie spółdzielni na co dzień w niewielkim stopniu interesują się sprawami swojej spółdzielni albo mają ograniczone możliwości w uzyskaniu takich informacji. Interweniują, kiedy jest już za późno. W trudnej sytuacji znaleźli się spółdzielcy z Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Dziennikarzy FOKSAL przy ulicy Orzyckiej. Do 2004 roku działała ona bez zarzutu. – Wydawało się nam, że jesteśmy członkami świetnie zarządzanej spółdzielni. Były organizowane walne zgromadzenia, podejmowano uchwały – powiedział jeden z członków spółdzielni. Tymczasem po śmierci prezesa spółdzielni zniknął jej księgowy, zabierając całą dokumentację finansową. Opróżnił jedyne konto, na które przelewano między innymi duże sumy za wykup mieszkań. Z dnia na dzień spółdzielcy dowiedzieli się, że spółdzielnia stoi na skraju bankructwa. Stanęli przed wyborem – albo spółdzielnia ogłasza upadłość, albo zaciągają kredyt w wysokości 7,5 mln zł. Podobne problemy ma Spółdzielnia Mieszkaniowa w Lubartowie. Kilka lat temu zarząd spółdzielni bez wiedzy jej członków zaciągnął kredyt na kwotę ponad dwóch milionów zł, po czym ulokował go na szwajcarskim koncie. Zamiast szybkiego zysku, doszło do ogromnych strat w związku ze znacznym spadkiem kursu dolara. Bank bezskutecznie dopomina się od spółdzielni spłaty. Skutki upadłości spółdzielni dla jej członków Osoby posiadające lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego • gdy w wyniku upadłości budynek przejmie inna spółdzielnia – uprawnienia lokatora nie zmieniają się, należy tylko złożyć wniosek o przyjęcie w poczet członków nowej spółdzielni, • gdy budynek przejmie np. bank czy prywatny przedsiębiorca – prawo lokatorskie przekształca się w najem. Osoby posiadające spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu • gdy w wyniku upadłości budynek przejmie inna spółdzielnia, właścicielowi przysługuje roszczenie o przyjęcie do tej spółdzielni, • gdy budynek nabędzie inny podmiot, prawo to przekształca się w odrębne prawo własności do lokalu. Pozostałe przypadki dotyczące członków spółdzielni • nikt nie może przejąć mieszkania, do którego spółdzielca ma tytuł własności, • osoby, które wpłaciły pieniądze w związku z nabyciem lokalu i dysponują jedynie umową przedwstępną, rzadko mogą liczyć na zwrot pieniędzy. Przypadki incydentalnych bankructw można by mnożyć. Spółdzielnia mieszkaniowa Kwadrat zbudowała ok. 800 mieszkań, głównie na obrzeżach Warszawy. Miała opinię spółdzielni budującej solidnie i szybko. Upadła dwa lata temu, zostawiając ok. 30 mln zł długu i kilka rozpoczętych budów. W maju zeszłego roku sąd ogłosił upadłość Spółdzielni Mieszkaniowej „Stokrotka”. Wniosek złożyli sami prezesi. Była zadłużona na kilka milionów złotych. W Bydgoszczy prawie sto czterdzieści osób straciło wkład na mieszkania lokatorskie (od 30 do 50 tys. zł każda) po tym jak bank nie zgodził się, by rozpoczęte inwestycje razem z kredytem przejęła inna bydgoska spółdzielnia. Nie należy się dziwić, że spółdzielnie mieszkaniowe są wymarzonym polem do nadużyć, skoro ich działalności nie może kontrolować nawet Najwyższa Izba Kontroli (nie jest podmiotem wykorzystującym państwowe pieniądze). Państwo w państwie Spółdzielnie rządzą się własnymi prawami, tym bardziej że w ich statucie można zawrzeć prawie wszystko. Zdarzało się, że na podstawie jego zapisów z pieniędzy spółdzielni inwestowano w rurociągi naftowe czy papiery wartościowe. Dużym ograniczeniem uprawnień członków w wielkich spółdzielniach mieszkaniowych jest to, że wyznacza się tam przedstawicieli reprezentujących jej członków. Mimo że wybierają ich sami zainteresowani, zdarza się, że dzięki sprytnym zabiegom zostają nimi ludzie tkwiący w układzie z prezesem i zarządem. – Tak zorganizowana grupa jest w stanie podjąć każdą decyzję – skarży się nasza czytelniczka, Maria Z., członek kilkudziesięciotysięcznej Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Potrzeba zmian – Rzetelna lustracja w spółdzielniach mieszkaniowych i kontrolowanie wykonywania zaleceń mogłoby uratować przed upadłością niejedną spółdzielnię. Syndyk to ostateczność, kiedy zawiodły zarządy, rady nadzorcze i sami spółdzielcy, a wierzyciele nie chcą dłużej czekać – tłumaczy syndyk, Irena Buczyńska. – Poza tym spółdzielcy nie wykorzystują swych praw do czynnego prowadzenia kontroli nad pracą zarządu, w radach nadzorczych zasiadają osoby, które nie potrafią egzekwować i reprezentować praw spółdzielców – dodaje. – Zapewnienie odpowiedniej regulacji prawnej, która umożliwiłaby zewnętrzną kontrolę nad działalnością zarządu i rady nadzorczej spółdzielni oraz nałożenie odpowiedniej sankcji karnej, wyeliminowałoby nadużycia, niegospodarność oraz sprzeniewierzanie majątku spółdzielców – mówi Izabela Dubec, radca prawny. – Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że zaczęto prace nad ustawą zmieniającą prawo spółdzielcze. Miejmy nadzieję, że kolejna przeróbka legislacyjna przynajmniej częściowo uzdrowi polską spółdzielczość mieszkaniową – dodaje. Adam Makosz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toruńczyk Re: Totalna klęska wszystkich spółdzielców ! IP: *.torun.mm.pl 26.01.06, 08:46 www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060126/TORUN/101260329 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Totalna klęska wszystkich spółdzielców ! IP: 82.139.50.* 26.01.06, 10:47 PRAWO CO DNIA POLEMIKA Lokale socjalne dla eksmitowanych Ile odszkodowania zamiast mieszkania W tekście ,, Odszkodowanie zamiast mieszkania" ("Rz" z 12 grudnia 2005 r., C5) pani Renata Krupa-Dąbrowska wyraziła stanowczy pogląd, iż gmina, która nie dostarczy eksmitowanemu sądownie najemcy lokalu socjalnego, zobowiązana jest uiścić na rzecz właściciela lokalu jedynie odszkodowanie z art. 18 ust. 4 ustawy z 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów... (dalej: ustawa), czyli różnicę między czynszem, jaki właściciel mógłby uzyskać z najmu lokalu na wolnym rynku, a czynszem, do którego płacenia zobowiązany jest (zgodnie z przepisami art. 18 ust. 2 i 3 ustawy) sam eksmitowany. Według autorki właściciel nie ma jednak prawa wymagać od gminy, by regulowała należności za eksmitowanego, których ten nie płaci. Doktryna rozważa Zaprezentowane stanowisko, choć dominujące (zob. uchwała Sądu Najwyższego z 16 kwietnia 2003 r., III CZP 22/03, OSNC 2004, nr 2, poz. 19; uzasadnienie projektu ustawy z 17 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego oraz o zmianie niektórych innych ustaw, www.sejm.gov.pl/prace; wyrok SNz 20 listopada 2002 r., V CKN 1305/00, LEX nr 77050), nie jest jedyne. W doktrynie rozważa się bowiem, czy gmina nie jest zobowiązana do naprawienia szkody na rzecz właściciela lokalu na podstawie ogólnej zasady z art. 471 kodeksu cywilnego (niewykonanie lub brak należytego wykonania zobowiązania), kiedy odszkodowanie z art. 18 ust. 4 ustawy nie pokrywa w całości szkody poniesionej przez to, że gmina nie dostarcza lokalu socjalnego przez długi czas. Jak wskazano w literaturze, szkoda taka powstaje zwłaszcza wtedy, gdy przyczyną wypowiedzenia była zwłoka w płaceniu czynszu i lokator mimo wypowiedzenia nadal nie płaci, a pozostaje w lokalu. Wówczas szkoda właściciela jest oczywiście wyższa niż wysokość odszkodowania należnego mu na podstawie art. 18 ust. 4 ustawy. Najpierw eksmitowany Możliwość dochodzenia od gminy naprawienia szkody na podstawie art. 420 1 k.c. w brzmieniu sprzed 1 września 2004 r. (obecnie art. 417 § 1 k.c.) dopuścił Sąd Najwyższy w wyroku z 20 listopada 2002 r. Ocenił w nim dochodzenie przez spółdzielnię mieszkaniową odszkodowania z tytułu niedostarczenia lokalu socjalnego niepłacącemu czynszu eksmitowanemu z prawem do lokalu socjalnego. SN stwierdził, że nie może ulegać wątpliwości, iż w pierwszej kolejności zobowiązana do zapłaty odszkodowania jest osoba, która pomimo wyroku eksmisyjnego nadal lokal zajmuje. Wynika więc z tego, że odpowiedzialność gminy z tytułu odszkodowania byłaby subsydiarna względem odpowiedzialności lokatora. Według SN wykazanie nieskuteczności dochodzenia odszkodowania od lokatora otwierałoby jednak drogę do żądania go od gminy. Zdaniem SN powód musi w tym wypadku wykazać powstanie i wysokość szkody, przy czym nie można wiązać odpowiedzialności gminy za szkodę z samym faktem niepłacenia czynszu, bo eksmitowany z prawem do lokalu socjalnego ma obowiązek nadal go płacić do czasu uzyskania lokalu socjalnego. Przesłanką tej odpowiedzialności byłby natomiast brak w zasobie mieszkaniowym gminy lokalu, który nadawałby się dla eksmitowanego, i naruszenie pierwszeństwa w przyznawaniu lokali socjalnych, wynikającego z obowiązujących przepisów, w tym gminnych. To taka ustawowa kara W literaturze wypowiedziano się przeciwko możliwości żądania od gminy odszkodowania na podstawie art. 420 1 k.c. (obecnie art. 417 § 1 k.c.) lub 471k.c., wskazując, że roszczenie odszkodowawcze, w wysokości przewidzianej w art. 18 ust. 4 ustawy, należy traktować jako swoistą karę ustawową w rozumieniu art. 485 k.c. [tak F. Zoll, M. Olczyk, M. Pecyna "Ustawa o ochronie praw konsumentów, mieszkaniowym zasobie gminy oraz o zmianie kodeksu cywilnego. Komentarz", Warszawa 2002, s. 244]. Według tego poglądu art. 18 ust. 4 ustawy określa podstawy wyliczenia odszkodowania, które jest niezależne od wysokości rzeczywiście zaistniałej szkody, co odpowiada pojęciu "określonej sumy" w znaczeniu art. 485 k.c. W konsekwencji znajdzie zastosowanie art. 484 § 1 in fine k.c. wykluczający co do zasady możliwość dochodzenia odszkodowania ponad wysokość zastrzeżonej kary (tamże). Ze znanej mi praktyki wynika, iż sądy rejonowe bronią przeważnie stanowiska sformułowanego przez panią Krupę-Dąbrowską. W konkretnej sprawie sądowej może jednak zostać zakwestionowane. W sprawie o zapłatę odszkodowania od gminy na podstawie art. 417 § 1 k.c. warto więc wnieść apelację, aby ostateczne stanowisko w opisanym sporze zajął sąd wyższej instancji. Andrzej Antkiewicz, sędzia Sądu Rejonowego w Grudziądzu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Poznania Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 20:37 Spółdzielnia Wielkopolanka rozlicza inwestycje Natalia Mazur 03-01-2006 Prezes Zygmunt Andrzejak chwali się doskonałą kondycją finansową spółdzielni. - To dlaczego mamy teraz spłacać grube tysiące? - pytają członkowie Wielkopolanki Pani Eliza dowiedziała się, że jest właścicielką niezwykle kosztownego garażu. Zapłaciła za niego 25 tys. zł. Okazuje się jednak, że musi dopłacić kolejne 22 tys. zł. Pani Maria ma do 16 stycznia wpłacić do kasy Wielkopolanki ponad 12 tys. zł za mieszkanie i piwnicę. Od pani Joanny spółdzielnia żąda 30 tys. zł dopłaty za mieszkanie. Żadna z pań nie wie, skąd wzięły się te kwoty. - Mam dokumenty potwierdzające, że zapłaciłam pełną wartość mieszkania i nic już nie zalegam spółdzielni - zaznacza pani Maria. Andrzejak nie chce udzielać wyjaśnień. Według niego członkowie dowiadują się wszystkiego na zebraniach ze spółdzielcami i w pełni akceptują politykę przyjętą przez zarząd. Tej akceptacji nie było widać na wczorajszym zebraniu członków. Gdy prezes wyjaśniał, dlaczego członkowie muszą dopłacać, po sali przebiegł wrogi pomruk. Andrzejak tłumaczył, że wynika to z konieczności rozliczenia inwestycji. Część mieszkańców musi wpłacić pewne pieniądze, inni natomiast otrzymają zwrot. Przy czym tych, którzy otrzymają zwrot, jest znacznie więcej. - Co nas to obchodzi - krzyczeli zebrani. Wśród których większość stanowili ci, którzy mają wpłacić pieniądze. Niektórzy z nich, w tym pani Maria, powoływali się na wydane swego czasu przez zarząd Wielkopolanki dokumenty potwierdzające, że inwestycje zostały już rozliczone przez byłego prezesa. - Te dokumenty są nieważne - orzekł obecny prezes. Marek Zieliński, były poseł UW zajmujący się problematyką spółdzielczą, radzi, by spółdzielcy udali się do prokuratury. - Sprawdzi ona, czy nie mamy do czynienia z próbą wyłudzenia - tłumaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: 82.139.50.* 22.01.06, 18:13 Do gościa z Poznania!!!!. Napisz bliżej o tej inwestycji,może coś poradzimy.Czy był brany kredyt i kiedy,czy pod konkretne osoby [przyszli użytkownicy],czy jest uchwała Rady Nadzorczej zatwierdzająca zasady i cenę m2.Zarząd nie może sam o tym decydować,ponieważ te kompetencje ma tylko Rada N.[prawo spółdzielcze i statut].Jeżeli Rada zatwierdziła cenę ostateczną m2 to Zarząd musi ją wykonać a nie zmieniać po swojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 27.01.06, 18:08 Na oczekiwany finał w sprawie olsztyńskiej SM "Pojezierze" trzeba jeszcze zaczekać. serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3131064.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: 82.139.50.* 28.01.06, 10:18 Czy istnieją "czarne teczki w biurkach prezesów" ???.Najlepiej sprawdż sam !!!. Spółdzielnia zabierze mieszkanie za hałasy Joanna Wojciechowska 27-01-2006, ostatnia aktualizacja 27-01-2006 19:28 Byłe władze Pojezierza kilka lat temu jedno z mieszkań przy ul. Wyszyńskiego 8 wynajęły żonie zaprzyjaźnionego biznesmena. Kobieta podnajęła je studentom, którzy regularnie urządzają głośne imprezy. Po interwencji "Gazety" władze Pojezierza zapowiedziały, że niesolidni najemcy stracą lokal Mieszkańcy bloku przy ul. Wyszyńskiego próbowali już wszystkich sposobów uciszenia uciążliwych lokatorów. - Pisaliśmy skargi do spółdzielni, wzywaliśmy policję i rozmawialiśmy z dzielnicowym - wyliczają. - Po każdej z naszych interwencji było cicho, ale tylko przez dwie-trzy noce. Potem muzyka techno znowu nas budziła. Sąsiedzi uciążliwych studentów chcieli porozmawiać z właścicielem mieszkania. - Nie wiedzieliśmy, kto nim jest, dlatego kilka razy osobiście fatygowałam się w tej sprawie do spółdzielni - opowiada jedna z sąsiadek. - Ale zawsze mnie zbywano. Za pomocą poczty pantoflowej mieszkańcy bloku ustalili niedawno, że mieszkanie należy do Danuty P., żony przedsiębiorcy, który w słynnym prominenckim bloku przy Dworcowej 48a prowadzi zakład usługowy. Sąsiedzi dowiedzieli się, że poprzednie władze spółdzielni ok. trzy lat temu eksmitowały z tego mieszkania lokatora, który nie płacił czynszu. Potem wynajęły je pani P., która nie jest członkiem Pojezierza. Kobieta ani dnia nie mieszkała na Wyszyńskiego 8 - od razu zaczęła podnajmować mieszkanie. Wiesław Barański, prezes spółdzielni mieszkaniowej Pojezierze, przyznał nam, że władze spółdzielni wiedziały o kłopotliwych lokatorach. - Wysyłaliśmy pani P. w tej sprawie monity, administracja z nią rozmawiała i obiecała, że załatwi problem - powiedział nam prezes. Gdy zapytaliśmy go, w jaki sposób Danuta P. dostała lokal, prezes Barański przyznał, że nie może tego sprawdzić, ponieważ "teczki tego lokalu chwilowo nie ma w spółdzielni". Prezes Barański nie chciał odpowiedzieć, czy dokumenty dotyczące tego mieszkania są w elbląskiej prokuraturze, która sprawdza, czy poprzednie władze spółdzielni nie rozdawały znajomym mieszkań z tzw. odzysku, tj. po osobach zmarłych lub eksmitowanych. Po kwadransie prezes Barański zadzwonił do "Gazety": - Skontaktowaliśmy się z instytucją, w której jest teczka tego lokalu, i wiemy już, że pani P. nie miała zgody na podnajmowanie tego lokalu. Dlatego wstępnie podjęliśmy decyzję o odebraniu jej mieszkania. Oficjalnie uchwała w tej sprawie zapadnie we środę na posiedzeniu zarządu - dodał Barański. Zapytaliśmy Danutę P. o uciążliwych lokatorów. - Do końca stycznia mają się wyprowadzić - ucięła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: 82.139.50.* 01.02.06, 11:28 Sąd za Pojezierze Joanna Wojciechowska 31-01-2006 , ostatnia aktualizacja 31-01-2006 20:32 Akt oskarżenia w sprawie Pojezierza jest już w sądzie - afera objęła 29 osób, a jej głównym bohaterem jest, przez lata nietykalny, Zenon P., były prezes olsztyńskiej spółdzielni mieszkaniowej, a także jego najbliżsi podwładni Akta jednej z największych afer spółdzielczych w kraju wczoraj przed południem wyjechały z Elbląga do Olsztyna. - To największe śledztwo, jakie prowadziliśmy - mówi Zbigniew Więckiewicz, prokurator okręgowy z Elbląga. - Kosztowało masę pieniędzy i wymagało ogromnej cierpliwości, zawzięcia. Prowadzący sprawę prokurator musiał analizować setki dokumentów, umów, zamówień, a to bardzo żmudna praca. Więckiewicz dodaje, że "w długotrwałym, wielowątkowym i wieloetapowym śledztwie" udało się zgromadzić wiele dowodów: zeznania świadków, ekspertyzy biegłych i dokumenty. - Będziemy bacznie przyglądać się przebiegowi procesu, na sprawy będzie dojeżdżała z Elbląga autorka aktu oskarżenia, jestem spokojny, że obronimy przed sądem tezy aktu oskarżenia - mówi prokurator Więckiewicz. Zapowiada też, że "na koniec procesu będą wnioski o surowe kary". Pierwszym podejrzanym jest były prezes Zenon P., któremu prokuratura postawiła 20 zarzutów, w tym: * narażenie spółdzielni na straty "wielkich rozmiarów" - chodzi o 1,9 mln zł - Pojezierze mogło je stracić przez zły wybór podzielników ciepła i nieprawidłowo rozliczoną budowę bloku przy ul. Dworcowej, w którym zamieszkali m.in. olsztyńscy notable, * fałszowanie spółdzielczych wyborów, * nakłanianie podwładnych do składania fałszywych zeznań. Grozi za to do 10 lat więzienia. - Do żadnego z zarzutów Zenon P. się nie przyznaje - mówi prokurator Więckiewicz. Druga na liście oskarżonych jest Władysława W., była księgowa spółdzielni, a zaraz po niej dwóch zastępców Zenona P. - Andrzej Ł. i Tadeusz W. - Też nie czują się winni zarzucanych im czynów - mówi prokurator. W związku z wagą zarzutów i obawą matactwa Zenon P. od maja, a Władysława W. od listopada siedzieli w areszcie. Wyszli za kaucją w ubiegłym tygodniu. - Nie boimy się, że będą nakłaniać świadków do wycofywania zeznań - zapewnia prokurator. Śledztwo zaczęło w grudniu 2002 roku po tym, jak zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe złożyło Stowarzyszenie Obrony Spółdzielców. Później akta krążyły po prokuraturach - były w Olsztynie i Łomży. Stowarzyszenie nie było zadowolone z pracy tej ostatniej i interweniowało u ministra sprawiedliwości. Wtedy akta trafiły do Elbląga. Pierwsze zarzuty tamtejsza prokuratura postawiła wiosną 2005 roku. Śledztwo nadzorował prokurator krajowy. - Nie wywierano na nas żadnych nacisków - zapewnia prokurator Więckiewicz. - Akta często były kontrolowane przez przełożonych, ale to dawało nam poczucie, że prowadzimy śledztwo prawidłowo, bo nikt nie zgłaszał zastrzeżeń. Akta sprawy Pojezierza trafiły do VII wydziału karnego olsztyńskiego Sądu Rejonowego. Wczoraj jeszcze nie było wiadomo, czy sędziowie tego wydziału podejmą się prowadzenia sprawy, czy przekażą akta gdzie indziej. Decyzja ma zapaść w najbliższych dniach. Do sądu należy też ewentualne podzielenie tej ogromnej sprawy na kilka mniejszych. Elbląska prokuratura nie postawiła jeszcze kropki nad "i" w sprawie nieprawidłowości w Pojezierzu. Cztery wątki, w tym dotyczący niekorzystnego rozliczania spółdzielcom zużycia ciepła i wyłudzania tzw. premii gwarancyjnych, są wyłączone do odrębnego postępowania. Rozmiary największej spółdzielczej afery w Olsztynie Akta sprawy - 130 tomów Akt oskarżenia - 160 stron Zarzuty dostało - 29 osób, w sumie zarzucono im popełnienie 117 przestępstw Zenon P. - postawiono mu 20 zarzutów Jego prawa ręka Władysława W. - postawiono jej 16 zarzutów Kaucje, które były prezes i główna księgowa zapłacili za wyjście z aresztu - 50 tys. zł. Liczba domów zabezpieczonych na poczet ewentualnych przyszłych grzywien - dwa (Zenona P. i jego zastępcy Tadeusza W.) Liczba zabezpieczonych aut - dwa (drugiego zastępcy prezesa - Andrzeja Ł. i księgowej Władysławy W.) Koszt śledztwa? - Ponadprzeciętny - odpowiada prokurator Więckiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 16.02.06, 21:09 Przegrana sprawa sądowa spółdzielców z Olsztyna. Ale nie załamują się - są uparci i bardzo dobrze. www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060216/kraj/kraj_a_11.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: 82.139.50.* 17.02.06, 12:33 Do Polskie Osiedla!! Czy jest już wyznaczony termin rozprawy wyborów w jedostce M Prędocinek. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 18.02.06, 14:47 Najpierw gwoli ścisłości małe wyjaśnienie. Wybory w jednostce Prędocinek nie były zaskarżone. Zaskarżone były wybory w jednostkach A, B i M (Młodzianów). Nie został jeszcze wyznaczony termin następnej rozprawy, w sprawie ważności wyborów w jednostce M. Czekamy na zawiadomienie z sądu. O wyrokach Sądu Okręgowego w spr. jednostek A i B można przeczytać na naszej stronie internetowej: www.polskieosiedla.az.pl/content/view/45/1/ Pozdrawiamy Polskie Osiedla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: 82.139.50.* 18.02.06, 20:35 Chodziło właśnie o grupę członkowską z Młodzianowa.Wiem,że jest już wyznaczony termin rozprawy sądowej w śądzie Okręgowym na 28.02.2006r godz.9.Zapraszamy na salę.Powodzenia !!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 18:46 Już najwyższy czas żeby te sprawy się skończyły i zaczęła działać rada którą chcą mieszkańcy a nie która odpowiada zarządowi ustronia. Mam nadzieję, że bedzie już wyrok bo ile moż trwać to bezkrólewie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toruńczyk Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.torun.mm.pl 20.02.06, 20:49 To jest dobra wypowiedź spóldzielcy: www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrArticle=22847&NrIssue=127&NrSection=210 Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 26.02.06, 20:37 Członkowie SM Ustronie nie będą musieli płacić na: - pokrycie nadwyżki kosztów nad przychodami z lat 1995 - 1997 ( dodatkowa opłata )- Uchwała nr 37 Zebrania Przedstawicieli uchylona przez Sąd, - remonty gminnych lokali socjalnych - Uchwała nr 38 Zebrania Przedstawicieli uchylona przez Sąd, - budowę lub adaptacje gminnych lokali socjalnych - Uchwała nr 39 Zebrania Przedstawicieli uchylona przez Sąd. Informowaliśmy o tym forumowiczów 01.02.2006r w innym wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=68&w=35089163&a=36039533 Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: Już są przykłady jak działać, aby nie dać się! 26.02.06, 21:12 miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3184600.html Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Już są przykłady jak działać, aby nie dać się 28.02.06, 16:55 Jest już wyrok. Czytaj: www.polskieosiedla.pl/forum/viewtopic.php?t=11&start=0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybak Re: Już są przykłady jak działać, aby nie dać się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 21:07 Czy to znaczy że jest już nowa rada nadzorcza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radny nowa rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 19:28 To znaczy że nowa rada od początku była tą prawidłową. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Już są przykłady jak działać, aby nie dać się 07.03.06, 21:30 W Poznaniu spółdzielcy z Wielkopolanki wzieli swoje sprawy w swoje ręce. Zgłosili do Prokuratury zawiadomienie o usiłowaniu przez zarząd wyłudzenia od nich nienależnych dopłat za budowę mieszkań, w których mieszkają już od kilkunastu lat. www.glos.com/2005/index.php?id=58142 Stowarzyszenie Polskie Osiedla wspiera spółdzielców z Wielkopolanki. www.polskieosiedla.az.pl/content/view/52/1/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeszcze lokator wykupy mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 19:55 Ostrożnie z wykupami mieszkań,na tę chwilę nie ma nic pewnego.Przeczytajcie: PRAWO CO DNIA NIERUCHOMOŚCI Za półdarmo czy za prawdziwe pieniądze Spółdzielnie powinny sprzedawać mieszkania na własność z zyskiem, a tzw. własnościowe prawo do lokalu jedynie po kosztach - uważa Ministerstwo Transportu i Budownictwa Ministerstwo chce, by przy wykupie mieszkania przez spółdzielcę wartość rynkową lokalu pomniejszać o koszty poniesione na podniesienie standardu lokalu. Projekt ten to efekt wyroku z 20 kwietnia 2005 r. Trybunału Konstytucyjnego, który uznał wówczas, że nie można żądać takich samych pieniędzy za lepsze i gorsze prawa. A tak jest podczas sprzedaży spółdzielczych mieszkań własnościowych oraz odrębnej ich własności. Po transakcji pierwsze pozostają własnością spółdzielni, a drugie jej członka. Tak kwestie te reguluje ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego trzeba ją zmienić. Propozycje ministerstwa Autorem pierwszego projektu w tej sprawie jest Ministerstwo Transportu i Budownictwa. Przewiduje on, że spółdzielnie mieszkaniowe będą mogły oferować lokale spółdzielcze własnościowe oraz na odrębną własność. Pierwsze po kosztach, ze sprzedaży drugich mogłyby czerpać zyski. W ten sposób miało dojść do zróżnicowania cen obu kategorii mieszkań. Spółdzielcom, którzy dysponują lokatorskimi prawami do mieszkań, pozostawiono by wybór rodzaju przekształcenia. Przy wykupie mogliby skorzystać z ustawowej bonifikaty wynoszącej 50 proc. pomocy publicznej, z jakiej spółdzielnia korzystała, budując ich mieszkania (nie można by przekształcać mieszkań budowanych przy udziale środków z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego). Spółdzielca, który chce wykupić mieszkanie, według propozycji ministerialnej będzie musiał wpłacić różnicę między wartością rynkową mieszkania a zwaloryzowaną wartością wniesionego wkładu mieszkaniowego. Tak jest i teraz. Ale ministerstwo chce, by wartość rynkową mieszkania pomniejszać jeszcze o koszty poniesione przez spółdzielcę na podniesienie standardu lokalu. Poza tym spółdzielnie mogłyby ustalać w statutach korzystniejsze zasady wykupu mieszkań własnościowych. Radykalni posłowie Poselski projekt natomiast (grupy posłów LPR) zawiera radykalniejsze rozwiązania. Proponuje wprowadzenie zakazu ustanawiania nowych własnościowych praw, i to już w tym roku. W zamian za to projekt przewiduje, że członkowie spółdzielni będą mogli żądać przekształcenia lokatorskiego prawa we własność po wpłaceniu różnicy między wartością rynkową mieszkania a zwaloryzowaną wartością wniesionego wkładu mieszkaniowego. Jeżeli spółdzielnia korzystała z pomocy publicznej, to bonifikata będzie bardzo wysoka, spółdzielcy muszą spłacić bowiem tylko nominalną wartość tej pomocy. Nie są to wysokie kwoty, w budynkach sprzed 1990 r. wynoszą od 6 do 12 zł na jedno mieszkanie. RENATA KRUPA-DĄBROWSKA -------------------------------------------------------------------------------- Słowniczek odrębna własność lokalu - właścicielem mieszkania jest członek spółdzielni, może je sprzedać, wynająć, odziedziczyć; lokal podlega egzekucji, w razie upadłości spółdzielni nie wchodzi w skład masy upadłościowej spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu - właścicielem takiego mieszkania jest spółdzielnia, jej członkowi przysługuje ograniczone prawo rzeczowe; może je sprzedać, wynająć, podlega ono dziedziczeniu oraz egzekucji, w razie upadłości spółdzielni wchodzi w skład masy upadłościowej pomoc publiczna - umarzanie przez państwo części kredytów zaciąganych przez spółdzielnie na budowę mieszkań Ile za wykup według projektów Wartość rynkowa mieszkania wynosi 100 tys. zł, a zwaloryzowany wkład mieszkaniowy 60 proc. tej wartości. Pomoc państwa wyniosła więc 40 proc. wartości lokalu, bonifikata natomiast połowę tej kwoty. Za przekształcenie prawa do lokalu trzeba zapłacić obecnie oraz według projektu ministerialnego 20 tys. zł oraz plus ewentualnie bonifikata, którą ustali już sama spółdzielnia. W wersji poselskiej ta kwota wyniosłaby od 6 do 12 zł. Projekt narusza konstytucję Ryszard Jajszczyk, Związek Rewizyjny SMRP Rozwiązania zaproponowane przez posłów to jakieś nieporozumienie. Chcą rozdawać prywatny majątek spółdzielni mieszkaniowej. Jakim prawem? Już uchwalono przepisy, które przewidywały sprzedaż lokali lokatorskich za 3 proc. ich wartości. Trybunał Konstytucyjny uznał je w 2001 r. za niekonstytucyjne. Poza tym ci sami posłowie wnieśli w listopadzie 2005 r. wniosek do TK o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów, które teraz proponują zmienić, zanim wypowie się TK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: wykupy mieszkań IP: 82.139.50.* 08.03.06, 08:50 Warto przeczytać i działać skutecznie : PRAWO CO DNIA PRAWO MIESZKANIOWE Liczy się wola większości właścicieli Spółdzielnia członkiem wspólnoty Większość właścicieli mieszkań w budynku spółdzielczym może utworzyć wspólnotę mieszkaniową i zrezygnować z usług spółdzielni jako zarządcy. Nasza czytelniczka Krystyna Kowalska jest posiadaczką własnościowego prawa do lokalu. - Należę do niewielkiej spółdzielni, liczącej 130 lokali, w moim bloku jest ich 24 - mówi. - Nie jesteśmy zadowoleni ze sposobu administrowania naszym budynkiem. Większość jego mieszkańców (w sumie 19) zdecydowało się przekształcić posiadane własnościowe prawa do lokali w odrębną własność. Chcemy utworzyć wspólnotę mieszkaniową i zrezygnować z zarządzania spółdzielni. Jesteśmy w stanie zdecydowanie lepiej i taniej zadbać o nasz dom - uważa. Zarząd spółdzielni twierdzi, że po przeniesieniu własności lokali dalej będzie nimi zarządzała z mocy prawa, i to niezależnie od woli właścicieli. Tymczasem przepisy są jasne. Art. 24 ze znaczkiem "1" ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (od 22 lipca 2005 r., tj. od czasu jej znowelizowania) mówi, że większość właścicieli lokali w budynku lub budynkach położonych w obrębie danej nieruchomości (dysponująca większością udziałów) może utworzyć wspólnotę mieszkaniową. W tym celu powinni podjąć uchwałę (aby była ważna, muszą za nią głosować właściciele ponad 50 proc. udziałów), że w zakresie ich praw i obowiązków oraz zarządu nieruchomością wspólną będą miały zastosowanie przepisy ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali. - Wówczas powstanie wspólnota mieszkaniowa, w skład której wejdą osoby, które wykupiły lokale, oraz spółdzielnia jako właścicielka pozostałych - wyjaśnił Józef Bajor, naczelnik Wydziału ds. Gospodarki Mieszkaniowej w Departamencie Polityki Miejskiej w Ministerstwie Transportu i Budownictwa. Właściciele mogą podjąć następnie uchwałę o wyborze zarządu, a ten, jeżeli zechce, ma prawo zlecić administrowanie budynkiem spółdzielni. Spółdzielnia natomiast nie może zmusić pozostałych właścicieli do tego, by korzystali z jej usług jako zarządcy. ret Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toruńczyk Re: wykupy mieszkań IP: *.torun.mm.pl 08.03.06, 13:16 www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060308/CHELMNO/103080505/-1/chelmno Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: wykupy mieszkań 08.03.06, 15:33 Po lekturze artykułu, do którego odsyła Toruńczyk można stwierdzić, że fachowość rzeczoznawcy pozostawia wiele do życzenia. To samo można powiedzieć o urzędnikach z gminy i o prezesie spółdzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toruńczyk Re: wykupy mieszkań IP: *.torun.mm.pl 08.03.06, 18:43 Ten radny z LPR to był bardzo znany działacz spółdzielczy- założyciel sławnego Stowarzyszenia Obrony Spółdzielców w Bydgoszczy i jak widać spółdzielcy, nie wiadomo dlaczego, takiego działacza odwołali : miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,3195921.html miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,3190515.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: wykupy mieszkań IP: 82.139.50.* 10.03.06, 07:54 Tylko wspólne działania sp-ców prowadzą do zwycięstwa!!.Działacze sp-czy mają silną grupę w Komisji Infrastruktry.To co proponuje PIS nie jest dobre,musimy skończyć z "narzucaniem" sp-com warunków.Przeczytaj: Uwłaszczenie spółdzielczych lokali a la LPR Czy blisko milion rodzin będzie mogło wykupić swoje mieszkania lokatorskie w spółdzielniach za równowartość... biletu do kina? Fot. Albert Zawada / AG SERWISY ¤ Spółdzielnie i wspólnoty Marek Wielgo 09-03-2006 , ostatnia aktualizacja 09-03-2006 20:07 Czy blisko milion rodzin będzie mogło wykupić swoje mieszkania lokatorskie w spółdzielniach za równowartość... biletu do kina? Czy blisko milion rodzin będzie mogło wykupić swoje mieszkania lokatorskie w spółdzielniach za równowartość... biletu do kina? Kontrowersyjny pomysł forsuje w Sejmie Liga Polskich Rodzin. Posłowie tej partii, z Gabrielą Masłowską na czele, pomyślnie przeszli pierwszą próbę. Sejmowa komisja infrastruktury uznała, że projekt noweli ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych a la LPR zasługuje na rozpatrzenie. Zajmie się nim nadzwyczajna podkomisja. Projekt zakłada, że lokatorzy dostaliby mieszkania na własność po spłaceniu jedynie nominalnej kwoty umorzonego przez państwo w latach 70. i 80. kredytu. - Czyli praktycznie za darmo! - komentuje dyrektor Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP Ryszard Jajszczyk. I wyjaśnia, że są to najczęściej kwoty rzędu kilku lub kilkunastu złotych. Obecna ustawa zakłada jednakową dla wszystkich lokatorów 50-procentową bonifikatę. W praktyce lokatorzy najczęściej płacą jedną czwartą wartości rynkowej mieszkania, bo wcześniej ich wkład mieszkaniowy zmniejszył już koszt wykupu o połowę. Pieniądze lokatorów niemal w całości zasilają fundusz remontowy spółdzielni. Przeciw pomysłom LPR ostro zaprotestowała Krajowa Rada Spółdzielcza. "Proponowane przepisy stanowią ingerencję w przysługujące spółdzielni mieszkaniowej prawo własności" - oświadcza Rada. Według niej są one sprzeczne z konstytucją. Jajszczyk zauważa, że lokatorów jest około 900 tys., a posiadaczy mieszkań własnościowych 2,6 mln. Ponad 2 mln z nich wykupiło je od spółdzielni za przynajmniej 20 mld zł, licząc po obecnych cenach. Jednak to nie LPR jest prekursorem uwłaszczenia spółdzielców. W 2000 roku z inicjatywy AWS i UW przeszła ustawa zakładająca symboliczne koszty. Ale plany pokrzyżował najpierw Trybunał Konstytucyjny (na wniosek posłów SLD sędziowie zakwestionowali formułę 3 proc. wartości mieszkania), a potem prezydent Aleksander Kwaśniewski. W 2001 roku zawetował on nowelę ustawy, dzięki której lokatorzy dostaliby mieszkania na własność na zasadach, do których obecnie wraca LPR. Co na to rząd? Na razie milczy. Tymczasem w resorcie transportu i budownictwa trwają prace nad konkurencyjnym projektem. Z naszych informacji wynika, że resort najpewniej zaproponuje utrzymanie obecnej 50-procentowej bonifikaty, a ponadto umożliwi spółdzielniom stosowanie dodatkowej zniżki, gdyby uznały, że obecna jest za mała. LPR proponuje także stopniową likwidację instytucji spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. Np. mieszkania lokatorskie mogłyby być przekształcane wyłącznie w prawo odrębnej własności. Autorzy projektu uważają, że tylko takie prawo "daje pełną swobodę prawną i ekonomiczną dysponowania mieszkaniem". Wyjaśnijmy, że jest ono silniejsze od spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, bo także umożliwia rezygnację z członkostwa w spółdzielni. Z drugiej strony przeciętny spółdzielca chce jedynie móc dysponować swoim mieszkaniem (np. sprzedać je), a taka możliwość istnieje w jednym i w drugim przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: wykupy mieszkań IP: 82.139.50.* 10.03.06, 08:39 Degradacja za Pojezierze [09.03.2006] Warszawski Sąd Apelacyjny uznał winę sędzi Marii M. z Sądu Okręgowego w Olsztynie za niedopuszczalne zaangażowanie w sprawy Spółdzielni Mieszkaniowej "Pojezierze". Dostarczone przez prokuraturę i policję nie zostawiły żadnych wątpliwości - Maria M. straciła stanowisko, perspektywy awansu i pieniądze. Sprawą sędzi zajmował się Sąd Dyscyplinarny. W orzeczeniu uznał, że olsztyńska sędzia naruszyła kodeks etyki zawodowej, ponieważ nadmiernie angażowała się w sprawy spółdzielni. Dowodów na łamanie zasad obowiązujących sędziów dostarczyły podsłuchy, które założyło Centralne Biuro Śledcze z Olsztyna. Co z nich wynikało, nikt nie chce powiedzieć. Również Leon Popiel, prezes Sądu Okręgowego w Olsztynie odmówił podania informacji, jakie związki łączyły sędzię M. z Zenonem P. Materiały, które opracowywała Prokuratura Okręgowa w Elblągu, są tajne. Zapoznało się z nimi tylko kilka osób. W każdym razie na ich podstawie wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Ostatecznie warszawski sąd orzekł zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych przez sędzię M., która pracowała jako wiceprzewodnicząca Wydziału Gospodarczego Sądu Okręgowego. - Ale równocześnie orzekł, że zawieszenie jej w czynnościach już nie musi być stosowane - mówi Leon Popiel, prezes Sądu Okręgowego w Olsztynie. Orzeczenie stołecznego sądu oznacza również, że sędzia nie będzie mogła awansować przez pięć lat. Straci również na pensji - miesięcznie - jak liczy prezes Popiel - około 700 złotych. W związku z niedozwolonymi kontaktami z byłym już szefostwem SM "Pojezierze" miały być trzy postępowania dyscyplinarne. Jednak zanim się rozpoczęły, z pracy w sądzie w Olsztynie zrezygnował sędzia Jarosław Sz. Zawieszona w czynnościach była jego żona Krystyna. Wobec niej postępowanie prowadzi Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Cezary Stankiewicz c.stankiewicz@gazetaolsztynska.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: południowiec Re: wykupy mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 17:27 W SM Południe też ciekawie się dzieje. www.slowo.com.pl/radom/?id=5568 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca A co chce zmienić w spółdzielczości PiS? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 20:06 Kto coś wie, co zamierza zmienić w obecnym prawie spółdzielczym PiS? Ktoś pisze w tym wątku, ze ta partia też nie proponuje korzystnych zmian. Lepiej wiedzieć teraz i rozpocząć akcje przeciwko niekorzystnym dla nas zmianoam znając "rozgarnięcie" naszych posłów. Lepiej zapobiegać niz później skarżyć do Trybunału Konstytucyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
ja2225 Wszędzie totalne porażki i co z tego wynika ? 21.03.06, 13:26 miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,3216736.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podzielnik Re: Wszędzie totalne porażki i co z tego wynika ? IP: 82.139.50.* 21.03.06, 13:29 Echo Dnia [najważniejsze, z Radomia] wiadomość z dnia 2006-03-21 Nie odetną ciepła Spółdzielnia "Południe" w Radomiu musi spłacić dług Mieszkańcy radomskiego osiedla Południe nie będą mieli zimnych kaloryferów. Radpec, choć nie do końca zadowolony z propozycji spłaty długu przez spółdzielnię, nie wstrzyma jednak dostaw ciepła. - Robimy to tylko z uwagi na dobro tych indywidualnych członków Spółdzielni "Południe", którzy dotąd regularnie płacili wszystkie swoje zobowiązania - podkreśla rzecznik Radpecu Tomasz Styczyński. Radpec miał zakręcić kurek z ciepłem dzisiaj. Spółdzielnia jest bowiem winna spółce 1,4 miliona złotych za ostatni kwartał ubiegłego roku, nie płaci też pełnych należności za ten rok. W piątek prezes "Południa" Waldemar Walczuk zadeklarował jednak, że spółdzielnia spłaci wszystko w miesięcznych ratach do końca października tego roku. Wczoraj Zarząd Radpecu uznał to zobowiązanie za niewystarczające, ale mimo to odstąpił od spełnienia swej groźby. Postawił jednak warunek, że w razie niezapłacenia choćby jednej raty, odetnie ciepło i przyśle do spółdzielni komornika. Wątpliwości Radpecu budzi to, że raty mają być rosnące. Zdaniem zarządu spółki, może to przekroczyć możliwości finansowe spółdzielni. - Uważamy, że raty powinny być jednakowe, w wysokości około 750 tysięcy złotych. Z naszych wyliczeń wynika, że spółdzielnia może temu podołać - twierdzi Tomasz Styczyński. Waldemar Walczuk tłumaczy, że propozycja spółdzielni wynika z innych jej zobowiązań finansowych. Na przykład w kwietniu musi spłacić około 400 tysięcy kredytu, zaciągniętego w PKO BP. Dlatego w tym miesiącu może przeznaczyć mniej na spłatę długu wobec Radpecu. - Na pewno będziemy się musieli jeszcze spotkać z Zarządem Radpecu i uzgodnić szczegóły porozumienia. Będę chciał ich przekonać, że takie, a nie inne ustawienie rat to nie żadne widzimisię, tylko realna ocen naszych możliwości - mówi prezes "Południa". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Czy Południem rzadzą jacyś idioci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 16:51 Poinformujcie mnie, skad wziął sie tak duży dług spółdzielni? Bo albo pieniadze wpłacane przez spółdzielców na cieplo od RADPEC-u gdzieś się podziewają albo są one zbyt małe na pokrycie kosztów dostawy ciepła. Oczywiście, zarząd jest od tego, aby takie problemy rozwiązywać, pomimo takich trudności, jak np.zaległości od spółdzielców itp. I wybrany prezes powinien nie tylko zadeklarowac, jak i kiedy rozwiąże pietrzace sie prze spółdzielnia problemy ale je skutecznie likwidowac. I jesli to mu sie nie udaje, to jest to po prostu sygnalem, że nie madaje sie na prezesa i powinien zając sie np. sprzedaża lodów na własny rachunek. Ale jak znam spółdzielczość, to w pierwszej kolejności zaspokajane są potrzeby płacowe zarządu a interes spółdzielców jest na szarym końcu. Trzeba wreszcie przypomnieć darmozjadom, kto jest dla kogo, jesli gość nie daje sobie rady, bo jest idiotą, to niech się wynosi ze spółdzielni a nie opowiada stale, że się stara, że chce aby było lepiej itp. Bo po prostu pociaga w otchłań tysiące członków spóldzielni, sam zawsze jakoś wypłynie na powierzchnię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igor Re: Czy Południem rzadzą jacyś idioci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 20:08 Z kasy SM Południe zniknęła duża ilość gotówki. Sprawa była głośna. Wyroki zapadły, ale zadłużenie spółdzielni pozostało, nie tylko webec RADPEC-u. Kto wie czy w innych radomskich spółdzielniach też nie kwitnie taki proceder. Spółdzielcy wpłacają pieniądze, a na konto nie trafiają tylko do prywatnych kieszeni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Re: Czy Południem rzadzą jacyś idioci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 09:46 No to jeśli jest to prawdą, że z kasy Południa zniknęły pieniądze, to jest to niewątpliwie wina zarządu i rady nadzorczej - czy ci ludzie nadal rządzą spółdzielnia? Jeśli tak, to powinni jak najszybciej z niej zniknąć! A jak wygląda wobec tego windykacja "wyprowadzonych" sum od sprawców tej operacji? Bo jak wiadomo, ze ktoś wyprowadził kasę, to powinien ją bezwzględnie zwrócić! Bo dlaczego za wszystko jak zwykle mają płacić tylko spółdzielcy? I następne pytanie - a co wykazywały badania sprawozdań finansowych i ewentualne lustracje, czy te dokumenty były zatwierdzane przez przedstawicieli, przecież rada nadzorcza musiała im je rekomendować. Czy przedstawiciele byli tak niegramotni, że nie zdawali sobie sprawy z sytuacji spółdzielni i tolerowali nieudolność zarządu i rady? Nie wierzę, że owe 1,6 miliona złotych wyprowadzono w bardzo krótkim czasie, to musiał być długi proces. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Czyja to klęska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 09:50 Wbrew tytułowi watku, obecna sytuacja w Południu nie jest raczej klęską jego zarządu ale jak zwykle, spółdzielców. zarząd swoje pieniadze będzie zawsze bral niezaleznie od sytuacji finansowej społdzielni, a za jego winy jak zwykle zapłacą spółdzielcy. Czyli tylko oni a nie nikt inni ponoszą stale klęski! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eh,... Re: Czyja to klęska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 19:29 Z tego wszystkiego widać co warte są lustracje i badania sprawoadań finansowych. Odpowiedz Link Zgłoś
ja2225 Re: Czyja to klęska? 23.03.06, 18:38 www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060321/REPORTAZ/60321029/0/reportaz www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060323/BYDGOSZCZ/60323023/0/reportaz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Czyja to klęska? IP: 82.139.50.* 24.03.06, 07:07 Co PIS może powiedzieć na ten temat,bo faktycznie ciężka jest współpraca z tym ludżmi.Jak się uwłaszczać skoro robią odwrotnie,nic do nich nie dociera.Zaćma całk KOMPROMITACJA STYCZNIA W MARCU -NIE WIEMY CZY ¦MIAĆ SIĘ CZY TEŻ PŁAKAĆ Dodano: 23-03-2006, 20:38 Na stronie internetowej Ministerstwa Transportu i Infrastruktury pojawił się wreszcie rz±dowy projekt ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Od kilku dni docierały do nas niezwykle krytyczne opinie o tym projekcie. Czekali¶my na oficjaln± wersję tak by odnie¶ć się do różnych opinii o nim jak i zawartej w nim tre¶ci. I rzeczywi¶cie, to co ujrzeli¶my przerosło nas. Ze zdumieniem i niedowierzaniem czytamy iż projekt opiniowały trzy organizacje lokatorskie /Polska Unia Lokatorów, Polskie Zrzeszenie Lokatorów, Stowarzyszenie"Lokatorzy w Obronie Prawa" / Nie było by tego zdziwienia gdyby nie to, iż wszystkie te organizacje zajmuj± sie wył±cznie problemami dotycz±cymi najemców mieszkań komunalnych i prywatnych? !!!!! Żeby jeszcze było weselej kolejnymi ekspertami od spraw spółdzielczych stali się Unia Metropoli Polskich i Zwi±zek Miast Polskich - jak zwał tak zwał, wiemy od lat, że s± to typowe organizacje samorz±dowe władz miejskich. No i na koniec to o czym grzmi już cała polska niezależna spółdzielczo¶ć. Rz±d PiS-u zaprosił do pisania owego projektu zgadnijcie kogo? Zaprosił i wcale tego nie ukrywa, zaprosił tych których przez całe lata zawzięcie zwalczał, zaprosił Krajow± Radę Spółdzielcz± i Zwi±zek Rewizyjny Spółdzielczo¶ci Mieszkaniowej RP. Niezależnych zwi±zków spółdzielców, w tym KZLiS, urzędnicy ministra Stycznia nie zaprosili do konsultacji. Co na to Minister Polaczek? Czyżby zapomniał jak jeszcze kilka miesięcy wstecz, w porzedniej kadencji Parlamentu, toczył bezpardonow± wojnę z tzw "organizacjami Prezesów" zapowiadaj±c przy każdej okazji, iż należy je zlikwidować. Co na to do powiedzenia ma niedawno jeszcze poseł, a dzisiaj wiceminister Poncyliusz? Co do tre¶ci projektu to czegoż tam można się spodziewać?. Wszystko po staremu, nic nowego . A przecież były zapowiedzi. A całkiem niedawno bo w ostatni± sobotę Jarosław Kaczyński podczas swego wyst±pienia na sławetnej Konwencji, pierwsze zdanie po¶więcił deklaracji o otwartej walce rzadu PIS z układami i korupcj± w spółdzielniach mieszkaniowych. Co tutaj jest grane ? Jak można zwalczać układy i korupcję w spółdzielniach mieszkaniowych, kiedy rz±d pisze ustawę w oparciu o rady Prezesów z tych układów. owita!!!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiop Re: Czyja to klęska? IP: *.pis.hitachi.co.jp / *.hitachi.co.jp 24.03.06, 07:15 To co sie dzieje w Polsce to jest po prostu zgroza. Ludzie tego nie widzą czy co. Kiedy wreszcie zwolennicy PiSu zrozumieją że ich zrobiono w balona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Co jest grane? Kto nawalił - KZLiS czy PiS? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 13:18 W związku z postem LEX'a podzwoniłem sobie trochę po Ministerstwie Transportu i Budownictwa, które jest odpowiedzialne za przygotowanie nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i co ustaliłem: 1. Nie uzyskałem informacji, dlaczego do konsultacji nad nowelizacją nie poproszono KZLiS, który zdaniem wielu spółdzielców powinien być konsultowany. 2. Krajowa Rada Spółdzielcza była konsultowana z mocy prawa - nie dopytywałem się jakiego, ale według mojej wiedzy, Prawa spółdzielczego. 3. Nie pytałem dlaczego konsultowano inne instytucje działające albo przeciw spółdzielcom jak Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych albo inne, majace bardzo malo wspólnego ze spóldzielczością. 4. Poradzono mi o wysłanie na adres dyrektora Departamentu Polityki Miejskiej, Z. Żydaka, odpowiedzialnego za ten projekt, maila lub informacji w innej formie o zainteresowaniu spółdzielców tą nowelizacją. Nie udało mi się ustalić telefonicznie, czy KZLiS nie konsultowano, bo związek ten po prostu się nie zgłosił czy to urzędnicy ministerstwa go ignorują. Dlatego nie wiem, czy to KZLiS zawalił sprawę na obecnym etapie będąc zbyt mało aktywnym czy lobby prezesów społdzielni ma bardzo dobre układy w ministerstwie. Obojetne jak jest, podaje adres mailowy do wymienionego wcześniej dyrektora Z. Żydaka abyśmy jako spółdzielcy przesyłali swoje uwagi do decydentów a nie tylko na rózne fora lokalne. Bo jeśli tego nie uczynimy, i to szybko, to będziemy skończonymi palantami i pretensje będziemy mogli mieć do siebie i tylko do siebie!@ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Co jest grane? Kto nawalił - KZLiS czy PiS? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 19:18 gdzie ten mail? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Brakujacy adres mailowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 19:30 zzydak@mtib.gov.pl Przepraszam za pisanie w pośpiechu i opuszczenie tego adresu w swoim poprzednim poście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiks Naiwniacy z Południa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 10:21 Wygrywacie jakieś drobne sprawy w sądach po długich ceregielach a zarząd nadal robi, co chce. A nadto wspiera go władza jak wynika z informacji Lexa. I dlatego to wszystko to walka z wiatrakami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Naiwniacy z Południa IP: 82.139.50.* 29.03.06, 08:58 Pytacie o dalsze działania,oto one: Pełny tekst newsa: PROJEKT POSELSKI USTAWY O SPÓŁDZIELNIACH MIESZKANIOWYCH NABIERA KOLORÓW Dodano: 28-03-2006, 14:00 Posiedzenie powołanej przez Komisję Infrastruktury w dniu 8 marca br Podkomisji ds. rozpatrzenia projektu ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych odbyło się 21. marca 2006 r. W pracach uczestniczyli nasi reprezentanci W trakcie dyskusji nad poszczególnymi artykułami doszło do ostrej wymiany pogl±dów i opinii co do proponowanych zapisów ustawy - - Kontrowersyjne dopłaty z tytułu modernizacji w przypadku ocieplenia ¶cian budynków, realizowanego z funduszu remontowego (zapisy art. 61 ustawy), -Eliminacja spółdzielczego „prawa własno¶ciowego” do lokalu – nieco odmiennej formy od spółdzielczego „prawa lokatorskiego” (wykre¶lenie art. 111 ustawy), -Zmiana i pomniejszenie liczby warunków przekształcenia „prawa lokatorskiego” do lokalu we własno¶ć odrębn± (zmiana zapisów art. 12 ustawy) Sukcesem będ± wymienione dwie ostatnie zmiany. spółdzielcy, którzy nie oddaj± prawa własno¶ci swojego mieszkania losowi, znaj±c ustawę i spółdzielcze realia, wiedz± co to znaczy. Skre¶lenie art. 111 oznacza to bowiem tyle, że ginie instytucja „prawa własno¶ciowego” - spółdzielczej formy do lokalu. Zmiana praw będzie następować bezpo¶rednio [z prawa lokatorskiego] na własno¶ć [odrębn±]. Mieszkania będ± miały status własno¶ci prywatnej. Oznacza to, że członek spółdzielni, będ±c wła¶cicielem swojej czę¶ci, będzie mógł dysponować lokalem w obrocie kapitałowym na własne konto (dot±d mógł z tego korzystać tylko zarz±d spółdzielni). Będzie mógł podejmować decyzje własne ze skutkiem korzy¶ci i odpowiedzialno¶ci na własny znany sobie rachunek ekonomiczny w spółdzielni. Wystarczy jedynie złożyć wniosek uwłaszczeniowy. Bardzo ważnym osi±gnięciem będzie zmiana art. 12. Jest to podstawa całej ustawy spółdzielczej. Na tym przepisie zarz±dy spółdzielni opierały sw± działalno¶ć hamuj±c± finansowo przekształcenia lokali na własno¶ć. Zdecydowanym na uwłaszczenie się narzucały politykę developersk±. Obecny przepis ma aż pięć przesłanek, z których ostatnia zawiera warunek dopłat w cenach rynkowych, złudnie wzbogacona 50 procentow± bonifikat±. Przepis wraca do wersji najbliższej pierwotnemu kształtowi z 2001 r. lecz bliższy jest prawdzie o tyle, że spłata zobowi±zań z tytułu dotacji i umorzeń ma być zwracana do budżetu w cenach rzeczywistych (nominalnych). I to jest to, o co niezależni spółdzielcy oraz ich organizacje spółdzielców zdecydowanie dot±d walczyły. Warto go przytoczyć: „Art. 12. 1. Na pisemne ż±danie członka, któremu przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, spółdzielnia jest obowi±zana zawrzeć z tym członkiem umowę przeniesienia własno¶ci lokalu po dokonaniu przez niego: 1. spłaty przypadaj±cej na jego lokal czę¶ci kosztów budowy będ±cych zobowi±zaniami spółdzielni, o których mowa w art. 10 ust. 1 pkt 1, w tym w szczególno¶ci odpowiedniej czę¶ci zadłużenia kredytowego wraz z odsetkami z zastrzeżeniem pkt 2, 2. spłaty znominalizowanej kwoty przypadaj±cej na jego lokal czę¶ci umorzenia kredytu lub dotacji, o ile spółdzielnia skorzystała z pomocy uzyskanej ze ¶rodków publicznych lub z innych ¶rodków, podlegaj±cej odprowadzeniu do budżetu, 3. spłaty zadłużenia z tytułu opłat, o których mowa w art. 4 ust. 1.” Wyeliminowanie cen rynkowych w rozliczeniach uwłaszczeniowych spółdzielców oznaczałoby potrzebę okazania dokumentów księgowych z prawdziwymi kosztami ponoszonymi przez spółdzielnię. Tym samym ujawni się publikowana przez nas prawda, że za zobowi±zania z tytułu dotacji państwowych zarz±dy odprowadzały do budżetu państwa kwoty nominalne, a na tym samym lokalu zarabiały od spółdzielcy w cenach rynkowych (kilka, a nawet kilkaset razy więcej). Przepisy spółdzielcze nabieraj± znamion Prawa. Dalsze prace podkomisji już w kwietniu br. Spółdzielcy mog± mieć nadzieję, że po wielu latach starań , sejm uchwali szybko now± ustawę... PS.Zgłoszone są poprawki do ustawy dot. spłat kredytów mieszkaniowych [stary portfel],otrzymał je Minister Polaczek i inni ale na razie jest cisza.Aktywny i skuteczny udział mają Przedstawiciele Kraj.Związku Lok. i Sp-ców Konin.Zwyciężył rozsądek i górą jest tu projekt poselski a nie rządowy [PISu},autorstwa prof.Bieli i LPR.Tylko prawdziwi sp-cy mogą wiele zmienić,a ci co usilnie wchodzą do władz sp-ni to krakają tak jak one""".Powodzenia i do celu!!!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropelka Re: Naiwniacy z Południa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 17:15 Nie jest to walka z wiatrakami. Znasz powiedzenie: kropla drąży skałę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zlot Re: Naiwniacy z Południa IP: 82.139.50.* 08.04.06, 13:54 Wysłany: Pią Kwi 07, 2006 9:35:26 Temat postu: ZJAZD GWIAZDZISTY W GRODZISKU MAZ. 29.04.2006 r. godz. 11.00 -------------------------------------------------------------------------------- Z A P R O S Z E N I E OGÓLNOPOLSKI ZJAZD GWIAŹDZISTY 29 KWIECIEŃ /SOBOTA / 2006 r. GODZ. 12.00 GRODZISK MAZOWIECKI - DOŚĆ KORUPCJI – PRECZ Z UKŁADAMI- SPÓŁDZIELCY MIESZKANIOWI CHCĄ MIESZKAĆ I ŻYĆ W UCZCIWEJ I PRAWEJ POLSCE. ------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: Naiwniacy ze Zlotu 09.04.06, 10:04 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=39985152 Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 11.04.06, 19:12 Stowarzyszenie Polskie Osiedla informuje, że 19.kwietnia 2006r o godz. 16.30 odbędzie się Zebranie Przedstawicieli SM Ustronie w Klubie Osiedlowym przy ul Sandomierskiej 14. Będą tam omawiane bardzo ważne sprawy dla Spółdzielni i wszystkich jej członków. Apelujemy do Przedstawicieli o liczne przybycie na to Zebranie i podejmowanie rozsądnych, przemyślanych decyzji, zgodnych z prawem i z interesem wszystkich członków. Niestety na stronie internetowej Spółdzielni nie ma ogłoszenia o Zebraniu Przedstawicieli, nie wspominając już nawet o porządku obrad. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 11.04.06, 19:21 Do najważniejszych spraw omawianych na Zebraniu Przedstawicieli należy zaliczyć podejmowanie uchwał w sprawie sprzedaży nieruchomości oraz UWAGA... nieodpłatnego zrzeczenia się prawa wieczystego użytkowania nieruchomości. www.polskieosiedla.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lipska Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 17:46 Z jakiej rzcji mamy oddawać nieruchomości nieodpłatnie? Nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 22:18 Bo zarząd spółdzielni tak chce. Oddawać i nie dyskutować! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klips To Zarząd podejmuje decyzje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 14:36 Niektórzy na tym forum próbują totalnie pozbawić Zarząd spółdzielni mozliwości dzialania. Po to wybiera się Zarząd i ma się do niego zufanie, aby działał w naszym imieniu. Zarząd nie może z byle czym lecieć do zebrania przedstawicieli, bo jego praca zostałaby sparalizowana. Przedstawiciele przecież nie we wszystkim się orientują i trzeba zaufać Zarządowi, bo w końcu są w nim fachowcy. I dlatego jeśli Zarząd uważa za słuszne pozbyć się niepotrzebnych terenów, za które musimy płacić, to jego decyzja jest słuszna i nie powinna być krytykowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Klips Re: To Zarząd podejmuje decyzje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 17:31 Co do fachowości tego zarządu to mam bardzo wiele zastrzeżeń. Chyba nie czytałeś wcześniejszych wypowiedzi na tym forum. Proponuję zacząć od samego początku. Tam napisane jest, że sąd negatywnie zweryfikował fachowość tych osób. Właśnie podobne wnioski niekorzystne dla członków Spółdzielni stawiali wcześniej na Zebraniach Przedstawicieli (w 2002r. i 2004r.)i sąd je uchylał, bo były niezgodne z prawem i statutem oraz z interesem członków Ustronia. Z tych 2 Zebrań sąd uchylił co najmniej 5 uchwał. Gdzie więc mowa o fachowości członków zarządu i podstawach do zaufania? Poczytaj sobie więcej na ten temat na stronie: www.polskieosiedla.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
rebus03 Re: To Zarząd podejmuje decyzje! 13.04.06, 18:57 Daj spokój, przecież Klips żartował. Kto dziś na serio tak kadzi władzy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomia Re: To Zarząd podejmuje decyzje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 22:12 < Jeśli Zarząd uważa za słuszne pozbyć się niepotrzebnych terenów, za < które musimy płacić, to jego decyzja jest słuszna i nie powinna być < krytykowana. Może i słuszne jest pozbycie się niepotrzebych terenów, ale dlaczego nieodpłatnie? Za darmo to p. Radomska może pozbyć się swoich prywatych nieruchomości a nie naszych. Też wtedy przestanie za nie płacić podatki prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: To Zarząd podejmuje decyzje! IP: 82.139.50.* 14.04.06, 09:33 Prawo co dnia NIERUCHOMOŚCI Nie znowelizowano przepisu na czas Będą pozwy o wykup mieszkań na własność Każdy spółdzielca od 28 kwietnia będzie mógł starać się o mieszkanie na własność. Nie wszystkie spółdzielnie są jednak do tego przygotowane Członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej Na Skraju na warszawskim Ursynowie nieprędko staną się właścicielami mieszkań. Bloki stoją na gruncie o nieuregulowanym stanie prawnym. Od wielu lat spółdzielnia walczy z miastem o ustanowienie na jej rzecz użytkowania wieczystego (c) PIOTR NOWAK Spółdzielca może żądać od spółdzielni przeniesienia na swoją własność mieszkania lokatorskiego (z wyjątkiem lokali budowanych ze środków z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego) lub własnościowego. Takie prawo daje mu ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych (dalej: ustawa). Od dnia złożenia pierwszego wniosku w tej sprawie zaczyna biec termin, podczas którego spółdzielnia musi przygotować się do przekształcenia, tj. podjąć wymaganą uchwałę określającą odrębny przedmiot własności (dalej: uchwała). Ma na to 24 miesiące. Tak będzie jeszcze do 28 kwietnia. Przepisy będą ułomne Rok temu Trybunał Konstytucyjny zakwestionował konstytucyjność części art. 42 ust. 1 ustawy dającego spółdzielniom dwa lata na przygotowanie się do uwłaszczenia. Jego ważność upływa 28 kwietnia 2006 r. Od tej daty przepis nie będzie określał już początku biegu terminu, jaki ma spółdzielnia na przygotowania do przeniesienia własności. Pozostanie jednak ważna dalsza jego część, zobowiązująca spółdzielnie mieszkaniowe do podjęcia uchwały w ciągu 24 miesięcy. - Nie wiadomo, od jakiej daty je liczyć - mówi prof. Krzysztof Pietrzykowski z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalizujący się w prawie spółdzielczym. - Moim zdaniem od daty wejścia w życie ustawy, czyli od 24 kwietnia 2001 r. Oznacza to, że te 24 miesiące dawno już minęły. Każda spółdzielnia - w ocenie prof. Pietrzykowskiego - musi być gotowa od 28 kwietnia do przenoszenia mieszkań na własność. Był rok, ale go przespano TK dał ustawodawcy czas na przygotowanie nowego rozwiązania prawnego. Niestety, nowych przepisów nie ma. W tej chwili trwają dopiero prace nad dwoma projektami nowelizacji ustawy o spółdzielniach: poselskim i Ministerstwa Transportu i Budownictwa. Pierwszy daje spółdzielniom na uporządkowanie stanu prawnego nieruchomości rok od daty wejścia w życie zmian, drugi - do 31 grudnia 2007 r. Wkrótce przybędą jeszcze dwa projekty poselskie. Na wejście w życie tych zmian trzeba będzie poczekać. Własność w zawieszeniu W spółdzielniach mieszkaniowych, w których uchwały podjęto, spółdzielcy nie powinni mieć większych trudności z uzyskaniem własności. W wielu spółdzielniach jednak ich nie ma. Jakie są problemy W niektórych spółdzielniach nie rozpoczęto prac nad uchwałami, bo nikt nie zgłosił wniosku o przekształcenie, inne walczą z zaszłościami sprzed wielu lat. Spółdzielnie budowały wówczas na gruntach, do których nie miały tytułu prawnego. Teraz uporządkowanie tych kwestii jest trudne. Problem dotyczy przede wszystkim dużych aglomeracji. W takiej sytuacji znajduje się m.in. warszawska Energetyka i mieszkańcy jej dwóch osiedli: Stegny Północne oraz Idzikowskiego. - Nie możemy doprosić się od miasta przeniesienia na naszą rzecz użytkowania wieczystego, niektóre działki na tych osiedlach są też obciążone roszczeniami dawnych właścicieli - wyjaśnił Sylwester Mirecki, wiceprezes tej spółdzielni. Energetyka wystąpiła przeciwko miastu do sądu o ustanowienie na jej rzecz użytkowania wieczystego gruntów. Na rozstrzygnięcie sporu trzeba jeszcze poczekać. Członkom spółdzielni także pozostaje tylko to. RENATA KRUPA-DĄBROWSKA -------------------------------------------------------------------------------- Radzimy spółdzielcom >Jeśli przysługuje roszczenie o przekształcenie lokatorskich lub własnościowych praw w odrębną własność, można skorzystać z drogi sądowej. Jeżeli sąd uzna, że spółdzielnia może podjąć uchwałę, a świadomie tego nie robi, to wyda orzeczenie o ustanowienie odrębnej własności lokalu. Nie postąpi w ten sposób, gdy spółdzielnia nie jest właścicielką lub użytkownikiem wieczystym działek budowlanych, na których wzniesiono budynek z lokalem spółdzielcy. Podstawę prawną takich roszczeń stanowi art. 49 ustawy o spóldzielniach mieszkaniowych. Nie zawsze jednak wina leży po stronie spółdzielni. > Tam, gdzie stan prawny gruntu jest nieuregulowany, a spółdzielnia nie podjęła żadnych działań, można co najwyżej naciskać na jej władze, by skorzystały z art. 35 ustawy. Mówi on m. in., że spółdzielnia mieszkaniowa, która 5 grudnia 1990 r. była posiadaczem gruntów stanowiących własność skarbu państwa, gminy, innej osoby prawnej lub osoby fizycznej, może żądać, aby właściciel działki budowlanej przeniósł na nią własność za wynagrodzeniem. Z tego przepisu spółdzielnia może skorzystać, jeżeli na wspomnianych działkach wybudowała sama lub jej poprzednicy prawni budynki lub inne urządzenia trwale związane z gruntem. Co musi być w uchwale Uchwała w sprawie odrębnej własności lokali znajdujących się w budynku (budynkach) precyzuje, kto i jakie lokale może nabyć na własność oraz czy i jakie pomieszczenia przynależne (piwnica, komórka) będą do nich należeć. Mówi także, jakie udziały w nieruchomości wspólnej będą związane z poszczególnymi lokalami oraz czy na lokalach ciążą długi (np. zaległe opłaty za mieszkanie, część kosztów docieplenia budynku). Nie stać nas na odkupienie Michał Tokłowicz, wiceprezes Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Uporządkowanie stanu prawnego kosztuje. Na razie udało się nam podjąć uchwały określające odrębny przedmiot własności, mamy jednak problemy ze skompletowaniem dokumentów niezbędnych do przenoszenia własności poszczególnych lokali. Robimy to sukcesywnie. Spółdzielnia liczy 15 tys. lokali i nie jest to takie proste. Z jednym blokiem mamy większe problemy stoi na gruncie, który miasto zwróciło spadkobiercom dawnych właścicieli. Nie stać nas na odkupienie gruntu pod blokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: veto Re: To Zarząd podejmuje decyzje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 16:07 Za dziękuje nic się nie kupuje. Nie dajmy zarządowi trwonić naszego majątku. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: To Zarząd podejmuje decyzje! 14.04.06, 17:27 Ktoś napisał: "To Zarząd podejmuje decyzje!" Jest to prawda, ale tylko częściowo. Spółdzielnie są organizacjami samorządnymi działającymi poprzez swoje organy. Każdy organ ma swoje kompetencje. Zarząd nie może podejmować decyzji, które zgodnie z prawem spółdzielczym należą do innego organu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami decyzje w sprawie zbycia nieruchomości należą wyłącznie do najwyższego organu spółdzielni tj. do Walnego Zgromadzenia (lub Zebrania Przedstawicieli). Decyzja podjęta w takiej sprawie przez inny organ np. przez Zarząd jest nieważna. Zarząd SM Ustronie nie był uprawniony do podjęcia decyzji o zbyciu nieruchomości pod wybudowanie zbiornika retencyjnego na ścieki deszczowe. Wyrażenie zgody na wybudowanie tego zbiornika, przed uzyskaniem zgody Zebrania Przedstawicieli na zbycie terenu, stawia członków SM Ustronie przed faktem dokonanym i świadczy o arogancji członków Zarządu. Zarząd dokonał już faktycznego wyzbycia się tego terenu i nastąpiło to bez zgody uprawnionego organu (Zebrania Przedstawicieli). Stawianie teraz na porządku obrad Zebrania Przedstawicieli wniosku o zrzeczenie się praw do tego terenu, BO ZOSTAŁ JUŻ ZABUDOWANY ZBIORNIKIEM, jest obejściem prawa, lekceważeniem członków SM Ustronie i działaniem na ich szkodę. W tych okolicznościach Zarząd powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Natomiast Spółdzielnia, postawiona przez jej Zarząd w tej sytuacji, nie ma innego wyjścia, jak tylko doprowadzić do uregulowania stanu prawnego terenu. W żadnym wypadku nie może się to odbyć w drodze nieodpłatnego przkazania, jak chce tego Zarząd Spóldzielni. Trudna sytuacja ekonomiczna SM Ustronie w żaden sposób na to nie pozwala, o czym właśnie Zarząd powinien najlepiej wiedzieć. www.polskieosiedla.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klips Re: To Zarząd podejmuje decyzje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 20:06 Polskie Osiedla propaguja chore rozwiązania polegające na pytaniu się przez zarząd innych organów spółdzielni - zabranie przedstawicieli, rada nadzorcza. Jest to jakaś chora spóldzielcza demokracja prowadząca do paraliżu spółdzielni, rzekomo w interesie jej członków. O co pytać te inne organy, jak siedzą w nich ludzie rzadko mający pojęcie nad czym głosują. Po co tracić czas i prowadzić jakieś jałowe konsultacje trwające miesiącami lub nawet latami? Lepiej coś zrobić i potem to zatwierdzić przez organ do tego powołany. Powinna się liczyć ekonomia działania a nie jakieś durne przepisy hamujące sensowne działania. A pociąganie zarządu do jakiejś tam odpoowiedzialności za szybkie podjecie dobrej decyzji to po prostu awanturnictwo. Uważam, że od miasta nie ma co żądać pieniędzy za przekazanie gruntu pod zbiornik, bo widocznie byla tak spoleczna potrzeba. Co najwyżej mozna od miasta negocjowac np. obniżenie opłat gruntowych. Zarządowi Ustronia nie powinno się krępować rąk w imie jakiejś wyimaginowanej i niepotrzebnej większości spółdzielcow demokracji. Prawo mozna zawsze obejść jeśli służy to interesowi społecznemu i nikt chyba nie ma do zarządu Ustronia pretensji, że postąpił zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rada Re: To Zarząd podejmuje decyzje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 20:28 Już była kiedyś podobna sprawa z rondem Kisiela. Też najpierw podjęto decyzję o budowie, a dopiero potem gmina chciała wywłaszczyć właścicieli tłumacząc to potrzebą społeczną. Sprawa skończyła się dla decydenta wyrokiem skazującym. Czy wiesz o tym, Klips? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowy Re: To Zarząd podejmuje decyzje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 08:30 Nikt nie ma do zarządu pretensji????? A cała akcja na Ustroniu pod hasłem: "koniec bezprawia prezesów", to co? A radykalna wymiana składu Rady Nadzorczej i delegatów, to co? Czy świadczy to o zaufaniu do zarządu i starej rady? Klips, chyba jesteś nie tutejszy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klips Re: To Zarząd podejmuje decyzje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 11:02 Spółdzielnia to tak jak państwo w skali miniaturowej! Czy zgodzilbyście się z tym, żeby rząd przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji pytał o wszystko obywateli? Pewnie, ze może i byłoby to bardzo demokratycznie ale trwałoby to bardzo długo i prawdopodobnie wielu z pytanych nie wiedziało, o co chodzi. Taka sama sytuacja jest w spółdzielni. Wszelkie akty prawne w rodzaju Prawa spółdzielczego, statutów, regulaminów to po prostu czysta teoria nie pzrystajaca do rzeczywistości. Sami wiemy, ile sprawa zycie codziennego nie daje sie zalatwić szybko i z korzyścia dla wielu z nas, bo przepisy tego nie przewidują. Podobnie jest i w spółdzielniach - obowiązujące prawo wiąże po prostu ręce zarządom i nie pozwala im na podejmowanie szybkich i rozsądnych decyzji. W końcu trzeba mieć zaufanie do osób, które sami wybieraliśmy. Bo skoro tak długo działają na swoich stanowiskach, to świadczy jedynie o tym, że nawet gdy popełniają jakiś pomyłki, to nie są one takie, żeby ich za to karać. Wszyscy wiemy, że ten tylko nie robi błędów, który nic nie robi. Od dawna widomi, że zbyt dużo demokracji(w tym spółdzielczej) nie prowadzi do niczego dobrego oprócz chaosu! i dlatego proponuję nie czepiać się zarządu za jakieś drobne wpadki. Dzialania były przecież podejmowane w trosce o korzyść dla wszystkich spółdzielców. Lepiej zarządowi i radzie coś sensownego podpowiedzieć niż stale krytykować, bo to nic nie da! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demokrata Re: To Zarząd podejmuje decyzje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 11:01 Rząd nie może zastępować parlamentu ani władzy sądowniczej. Tak samo zarząd spółdzielni nie może zastępować innych organów (Zebrania Przedstawicieli i Rady Nadzorczej). A jeśli jest inaczej, to jest to DYKTATURA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gratis Re: To Zarząd podejmuje decyzje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 23:06 Ja wierzę w zdrowy rozsądek delegatów i że nie oddadzą nic za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klips Gratis, jestem jednak pesymistą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 13:10 Trudno wierzyć, tak jak Gratis, w zdrowy rozsądek ptrzedstawicieli, bo wiem z wieloletnich obserwacji, że większośc z nich po prostu nie wie, na co głosuje i w związku z tym trzeba dać zarządowi wolna rękę. Znacznie mniejsze niebezpieczeństwo narażenia spółdzielni na straty niż nieodpowiedzialne często decyzje zebrania przedstawicieli. Odpowiedz Link Zgłoś
jatutak Re: Gratis, jestem jednak pesymistą! 18.04.06, 19:15 Jakie nieodpowiedzialne decyzje może podjąć teraz Zebranie Przedstawicieli, jeśli chodzi o zagospodarowanie terenu między jednostkami A i B? Nie da się ukryć, że teren ten został już zabudowany zbiornikiem i spółdzielnia niestety już sama go nie wykorzysta. Przedstawicielom pozostała więc tylko decyzja czy sprzedać grunt, czy oddać za darmo. A to jest sprawa dziecinnie prosta. Nie trzeba być fachowcem, ani żadnym ekonomistą żeby wiedzieć, że lepiej otrzymać pieniądze niż nic. Jeśli zarząd uważa inaczej, to znaczy, że finanse spółdzielni go nie obchodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luk Re: Gratis, jestem jednak pesymistą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 22:38 Nieodpłatne przekazywanie majątku spółdzielni to niegospodarność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Gratis, jestem jednak pesymistą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 17:08 zobaczymy jaka będzie decyzja zebrania przedstawicieli Odpowiedz Link Zgłoś
grek34 Do przedstawicieli Ustronia 20.04.06, 19:19 Czy podarowaliście miastu nasz grunt pod zbiornikiem? Jakie inne ciekawe uchwały podjęliście pochwalcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i co? po zebraniu przedstawicieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 18:52 kicha... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowy Re: po zebraniu przedstawicieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 18:42 koniec odnowy ale od nowa to samo Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: to jest też dobre 22.04.06, 19:50 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3298405.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zan Re: Do przedstawicieli Ustronia IP: 82.139.61.* 29.04.06, 13:35 Czy ty myslisz, ze przedstawiciele ustronia (znaczna ich czesc to sympatycy pisu) czytaja Wyborczą, lub zamiast zajmowac sie powaznymi problemami dyskutuja o duperelach na forum? Pofatyguj sie do siedziby spoldzielni, gdzie kazdy moze zobaczyc protokol zebrania. ja to zrobilem i wiem tyle, ze wszystkie sprzedaze zostaly zdjete z porzadku obrad zebrania. na stronie webowej Ustronia ( ustronie.radom.pl/ ) ani na stronie dzialajacego na Ustroniu Stowarzyszenia "Nasze Osiedle" www.naszeosiedle.radom.pl ) nic na razie o zebraniu nie ma. Ci ostatni pojechali dzisiaj do Grodziska ( www.naszeosiedle.radom.pl/dyskusja/viewtopic.php?p=143#143 )gdzie odbywa sie zlot gwiazdzisty spoldzielcow protestujacych przeciw postkomunistycznej nomenklaturze w spoldzielniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rada Re: To Zarząd podejmuje decyzje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 20:10 Zarząd podejmuje decyzje, ale i rada nadzorcza też. Na przykład o wyborze osób do składu zarządu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klips Czemu tu się dziwić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 08:42 Jak się było tyle lat przy żłobie jak Zenio w Pojezierzu, to teraz bardzo trudno z tego zrezygnować i za wszelką cenę, nawet śmieszności, warto próbować powrócić do raju. Na szczęście spółdzielcy z Pojezierza trochę przejrzeli w końcu na oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gratis Re: Czemu tu się dziwić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 18:24 Ho ho hoooooooooo, Kolego Klips, nie poznaję Kolegi:))))) co za szalona zmiana poglądów?!?! Gdzie się podziało ślepe zaufanie do Prezia??? Gdzie jego fachowość i nieomylność wynikająca z długoletniego zasiadania na prezesowskim fotelu??? No i gdzie ciemnota spółdzielców, którzy w ogóle nie wiedzą nad czym głosują??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: echoecho w RSM też ciekawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 20:06 Echo Dnia [najważniejsze, z Radomia] wiadomość z dnia 2006-04-25 Awantura o wodę Przypomnijmy. Spółdzielnia dostarcza właśnie rozliczenia roczne za ogrzewanie, ciepłą i zimną wodę obliczone według nowych zasad. Każdy lokal został potraktowany indywidualnie. W rachunku policzono wszystkie koszty, jakie wynikają ze wskazań podzielników ciepła i wodomierzy w odniesieniu do jednego mieszkania. Jednak ci, którzy zgodnie z tymi wyliczeniami powinni mieć nadpłatę, niekoniecznie dostają pieniądze. Osobno rozliczono bowiem każdy pojedynczy blok. Jeśli na przykład ilość wody doprowadzonej do bloku jest różna z sumą wskazań wszystkich wodomierzy w tym budynku, to różnicę muszą solidarnie pokryć wszyscy mieszkańcy - w równej części każdy zameldowany. Skąd wzięły się różnice pomiędzy odczytami wodomierza w bloku i sumą odczytów w poszczególnych mieszkaniach, wynoszące w przypadku osiedla Gołębiów aż 18 procent? Trudno wytłumaczyć je inaczej niż kradzieżą wody, zwłaszcza ciepłej. Lokatorzy, którzy w piątek przyszli na zebranie, mieli nieco inne zdanie na ten temat. Niektórzy z nich twierdzili, że winne są niedoskonałe wodomierze i to zarówno te zainstalowane w mieszkaniach, jak i w blokach. Poza tym - twierdzili mieszkańcy - to spółdzielnia ma wyjaśnić, gdzie ginie woda i obciążyć winnych, a nie tych, którzy rzetelnie płacą. Na ręce prezesa złożono petycję. Podobne pismo domagające się zmiany zasad rozliczania mediów wnieśli też mieszkańcy innych bloków, na przykład przy ulicy Hallera 15, 17 i 19, gdzie dopłaty są największe - w jednym z bloków mieszkańcy muszą solidarnie dopłacić ponad 10 tysięcy złotych. - Nie mam zamiaru dopłacać. Nie po to zainstalowałam w mieszkaniu wodomierz, oszczędzam wodę, by teraz za kogoś czy za coś dopłacać. Jeśli są jakieś ubytki, jest to problem spółdzielni, a nie mój - mówi Elżbieta Kruk, lokatorka bloku przy ulicy Hallera 15. - Część lokatorów chce, by im zwrócić nadpłaty za ciepło, a rachunki za ubytki wody anulować. Nie ma takiej możliwości. Niestety, każdy blok musi zapłacić za siebie. Ja rozumiem rozżalenie ludzi, którzy muszą zapłacić za złodzieja. Ale co możemy więcej zrobić? Robimy kontrole, zakładamy plomby na wodomierze, ci, którzy zostaną przyłapani na kradzieży, muszą płacić karę i na ich koszt montujemy nowy sprzęt pomiarowy. Powinno to przynieść efekty - mówi Waldemar Pierzchała. /jp Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: a to jest jeszcze ciekawsze 25.04.06, 22:28 miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3306649.html Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: to też dobre 30.04.06, 14:57 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3314557.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiad Re: to też dobre IP: 82.139.50.* 30.04.06, 19:29 Zabrakło Waszej reprezentacji w Grodzisku Mazowieckim,nie bylo też poseł Pani Lidii Staroń. POMIMO UCIˇŻLIWEGO DESZCZU PROTEST W GRODZISKU ODBYŁ SIĘ BEZ ZAKŁOCEŃ Dodano: 30-04-2006, 13:50 Nawet uci±żliwe opady deszczu nie były w stanie przeszkodzić przybyłym w sobotę do Grodziska na trwaj±c± prawie dwie godziny mnifestację protestacyjn± spółdzielcom. Przybyli do Grodziska Maz. z wielu miast z całego kraju, delegaci reprezentuj±cy spółdzielców, przemoczeni i przemarznięci pokazali, że warto było przyjechać po to, by dać tym samym wyraz dezaprobaty wobec aktualnej niedobrej sytuacji panuj±cej w spółdzielczo¶ci mieszkaniowej. Na głównym placu miasta gdzie odbywał sie wiec protestacyjny mozna było zauważyć spółdzielców m.in. z Koszalina, Szczecina, Bydgoszczy, Turku, Konina, Piaseczna, Legionowa, Grójca, Łodzi, Katowic, Konstantynowa , Pabianic, Zgierza, Bełchatowa, Radomia, Wrocławia, Poznania, Gniezna, Leszna, Opola i Warszawy a także nieduż± reprezentację najodważniejszych i nie boj±cych się deszczu miejscowych spółdzielców z Grodziska Maz. Było nas w sumie około dwustu uczestników. Podczas wiecu do zebranych przemawiali m. in. Prezes KZLiS Andrzej Krzyzański, Poseł PiS Arur Zawisza, Anna Rutkowska z W-wy, Danuta Górka z Radomia, Zbigniew Szelerski z Grodziska, Danuta Janus z Koszalina i Janusz Okurowski z Grodziska oraz przedstawiciele kZLiS z Łodzi, W-wy, Legionowa a także miejscowi działacze samorz±dowi. Poseł Zawisza powiedział, iż jego partia PiS nie zamierza wycofać się z przeprowadzenia daleko id±cych reform w spółdzielczo¶ci mieszkaniowej. Stwierdził także, że Rz±d kończy prace nad ustawami które powinny zmienić polsk± spółdzielczo¶ć. Obiecał iż zawarte w Petycji nasze ż±dania zostan± poważnie potraktowane przez Parlament i Rz±d. W trakcie wiecu Prezes KZliS przekazał Posłowi Arturowi Zawiszy Petycję KZLiS skierowan± do władz Rz±dowych i Parlamentarnych RP. (Tre¶ć PETYCJI publikujemy oddzielnie w następnej informacji) Kończ±c wiec Prezes KZliS zwrócił sie do władz miejscowej spółdzielni mieszkaniowej o zaniechanie przez ni± stosowania szykan i represji w stosunku do niektórych członków KZLiS. Zaż±dał on od władz spółdzielni podjęcia dialogu i rozmów z wszystkimi spółdzielcami. dodał: Andrzej komentarze [0] | skomentuj | drukuj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokatorka Re: to też dobre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 23:13 Dialog zarządów spółdzielni z członkami. A CO TO TAKIEGO ? W cuda wierzycie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiad Re: to też dobre IP: 82.139.50.* 06.05.06, 11:42 Developer podejrzany o dwukrotną sprzedaż tej samej ziemi Mariusz Kowalewski 05-05-2006 , ostatnia aktualizacja 05-05-2006 20:10 Właściciele jednej z większych firm developerskich w Olsztynie sprzedali dwa razy tę samą działkę - uznała olsztyńska prokuratura i postawiła im zarzut przywłaszczenia prawa do ziemi. Z kolei olsztyńska notariusz jest podejrzana o poświadczenie nieprawdy. Chodzi o blok przy ul. Mazowieckiej 10, który developer wybudował w 2004 roku. Dokładnie rok temu "Gazeta Wyborcza Olsztyn" ujawniła, że ludzie, którzy kupili w nim mieszkania, nabyli też przylegającą do budynku działkę. Ale developer, nie pytając ich o zgodę, postawił na jej części kolejne dwa bloki przy ul. Pomorskiej 8 i 9. Ludzie, którzy kupowali znajdujące się w nich mieszkania, płacili też za ziemię - a jej współwłaścicielami byli lokatorzy z ul. Mazowieckiej 10. Gdy ci ostatni dowiedzieli się o tym, powiadomili prokuraturę. W proceder według śledczych zaangażowana była olsztyńska notariusz. Według prokuratury przedstawiła przed olsztyńskim sądem fikcyjne pełnomocnictwo zrzeczenia się przez mieszkańców ul. Mazowieckiej 10 prawa do kupionej ziemi. Dzięki temu developer mógł podpisać akty notarialne z właścicielami mieszkań w ul. Pomorskiej 8 i 9. Tyle, że później podważył je olsztyński sąd - uznał, że developer będzie mógł je podpisać dopiero wtedy, gdy odkupi ziemię od mieszkańców Mazowieckiej 10. Ten do dziś tego nie zrobił. Prokuratura jeszcze w ubiegłym roku zarzuciła Halinie M. poświadczenie nieprawdy. A to, czy zarzuty dostaną właściciele firmy developerskiej, uzależniała od opinii biegłego. Ta trafiła do śledczych na początku kwietnia tego roku. W czwartek Anna i Marian S., właściciele firmy, dostali zarzuty. - Oboje przywłaszczyli sobie udziały w ziemi, które były i są własnością mieszkańców Mazowieckiej 10 - mówi Piotr Marek, szef Prokuratury Olsztyn- Południe. To nie koniec kłopotów olsztyńskich biznesmenów. Prokuratura zarzuca im też, że bezprawnie ujawnili na początku stycznia tego roku dane osobowe m.in. NIP, PESEL, adres i wysokość kredytu dwojga mieszkańców ul. Mazowieckiej 10. Chodzi o Iwonę i Jarka. To oni wykryli i powiadomili prokuraturę, że developer sprzedał ziemię, której nie był jedynym właścicielem. Z Anną i Marianem S., mimo prób, ani w czwartek, ani w piątek nie udało nam się skontaktować. Za każdym razem w siedzibie firmy słyszeliśmy, że właściciele są w mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: załamka Re: to też dobre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 14:07 Wszedzie tylko przekręty. Nikomu nie można ufać, nawet notariuszowi, który wykonuje zawód zaufania publicznego. Ale czasy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolnik w RSM też ciekawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 19:17 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3331658.html Członkowie RSM nie są chyba niewolnikami w swojej spółdzielni. A może się mylę??? Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 10.05.06, 20:36 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=41561413&v=2&s=0 Sądy w ostatnim czasie mają sporo pracy z powodu złego gospodarowania spółdzielczym majątkiem. Pocieszające jest w tym wszystkim to, że członkowie są coraz lepiej uświadomieni i zaczynają walczyć o swoje prawa nie godząc się na władzę absolutną swoich prezesów. --- www.polskieosiedla.az.pl/content/view/52/1/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyborca Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: 82.139.50.* 12.05.06, 09:12 A może posłowie z Radomia zajęliby się umorzonymi sprawami spółdzielczymi przez Prokuraturę radomską.A jest ich sporo!!. mark 11-05-2006, ostatnia aktualizacja 11-05-2006 18:38 Gdańska Prokuratura Apelacyjna sprawdzi umorzone wątki śledztwa w aferze Pojezierza. W marcu Prokuratura Okręgowa w Elblągu przesłała do sądu akt oskarżenia w sprawie głośnej już w kraju afery w spółdzielni mieszkaniowej Pojezierze. W akcie oskarżenia byłemu prezesowi Zenonowi P. i jego współpracownikom zarzucono m.in. zły wybór ofert na zakup podzielników ciepła, zaniżenie kosztów budowy bloku przy ul. Dworcowej 48a, fałszowanie spółdzielczych wyborów. Akt oskarżenia objął 29 osób, w tym cały zarząd spółdzielni. Śledczym nie udało się wtedy znaleźć dowodów na to, że Zenon P. domagał się łapówki od kilku działaczy spółdzielczej opozycji w zamian za przyznanie praw do użytkowania pawilonów należących do spółdzielni. Nie znaleziono też dowodów, że * przydzielano mieszkania wybranym osobom w bloku przy ul. Dworcowej 48a po zaniżonych cenach, * były zarząd przyjmował korzyści majątkowe w wysokości od pięciu do dziesięciu procent w zamian za zlecanie robót remontowych w spółdzielni. Teraz Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku sprawdzi, czy prokuratorzy postąpili słusznie. Zobowiązał ją do tego Jerzy Engelking, zastępca prokuratora generalnego, po apelu Aleksandra Szczygła, olsztyńskiego posła PiS. - Elbląg ma nam do 17 maja przesłać akta z uzasadnieniem decyzji o umorzeniu. Będziemy wyjaśniali sprawę do końca maja - mówi prokurator Krzysztof Trynka, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Wszystkie prokuratury w Polsce powinny to zrobić! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 19:13 Przecież prokuratury w calej Polsce nagminni umarzały sprawy przecie spółdzielnianym oszustom! Celują w takich "numerach" przede wszystkim prokuratury z warszawki i to wszystkich szczebli. A za stolicą jak za pania matką, inne prokuratury też nie chciały być gorsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Wszystkie prokuratury w Polsce powinny to zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 16:15 Dla prokuratora najprostrza sprawa to umorzyć postępowanie. Wtedy sprawa trafia na półkę i moża ją odfajkować. Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: Wszystkie prokuratury w Polsce powinny to zro 13.05.06, 20:36 www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060513/REGION/105130481 Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: Wszystkie prokuratury w Polsce powinny to zro 13.05.06, 20:40 www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/po/20060512/CHELMNO/105120321/-1/chelmno Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: Wszystkie prokuratury w Polsce powinny to zro 16.05.06, 09:04 www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/po/20060516/REGION/105160386 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Re: Wszystkie prokuratury w Polsce powinny to zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 12:23 Przy takich powiązaniach spółdzielnia-rada nadzorcza-Novapol-prokuratuea w Toruniu nie ma się co dziwić, że w Skarpie wszystko było w jak najlepszym porzadku i zarządy dostawały prez lata absolutorium! 164 zł za ocieplenie metra budynku to zawrotna suma, w Warszawie można to zrobić za około 100 złotych, gdzie robocizna jest chyba jednak droższa niż w Toruniu! Widać, że niektórzy w Toruniu potrafią nie tylko piec przysłowiowe pierniki ale i niezwykle "korzystnie" dla siebie ocieplać budynki sąsiadów! Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: Wszystkie prokuratury w Polsce powinny to zro 16.05.06, 15:28 www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=195&NrSection=1&NrArticle=31208 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Wszystkie prokuratury w Polsce powinny to zro IP: 82.139.50.* 17.05.06, 15:29 CO JEST GRANE? W PODKOMISJI ZAWRZAŁO . Dodano: 17-05-2006, 09:32 Czy lokatorskie mieszkania poróżni± PiS i LPR? GAZETA WYBORCZA Marek Wielgo 14-05-2006, ostatnia aktualizacja 14-05-2006 21:42 Czy sprawa uwłaszczenia blisko miliona rodzin zajmuj±cych lokatorskie mieszkania w spółdzielniach poróżni PiS z LPR? Rz±d kwestionuje propozycje LPR zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych zaakceptowane w pi±tek przez sejmow± podkomisję. Sprawa dotyczy blisko miliona rodzin. Na razie koalicjanci zgodnie pracuj± w nadzwyczajnej podkomisji nad nowelizacj± ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych autorstwa posłów Ligi z Gabriel± Masłowsk± na czele. LPR chce, by lokatorzy dostali mieszkania na własno¶ć po spłaceniu nominalnej kwoty kredytu umorzonego przez państwo w latach 70. i 80. Znaczyłoby to w praktyce oddanie lokatorom własno¶ci za równowarto¶ć kilku- kilkunastu złotych. W pi±tek podkomisja poparła ten pomysł. Tymczasem posłowie PiS - prawdopodobnie w tajemnicy przed koalicjantem - przygotowali konkurencyjny projekt z niemal identycznym rozwi±zaniem. Zgodnie z nim lokatorzy nie musieliby dopłacać spółdzielni różnicy pomiędzy warto¶ci± rynkow± mieszkania a zwaloryzowanym wkładem mieszkaniowym. Dodajmy, że obecna ustawa zakłada jednakow± dla wszystkich lokatorów 50-procentow± bonifikatę. Najczę¶ciej płac± więc oni jedn± czwart± warto¶ci rynkowej mieszkania, bo wcze¶niej ich wkład mieszkaniowy zmniejszył już koszt wykupu o połowę. Dot±d swoje mieszkania wykupiło ponad 2 mln rodzin. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że rz±d podważył zgodno¶ć z konstytucj± rozwi±zania forsowanego przez LPR. W swoim stanowisku, które w pi±tek dostali posłowie, rz±d przypomniał, że Trybunał Konstytucyjny zakwestionował już przepis zakładaj±cy symboliczne koszty [słynna formuła 3 proc. warto¶ci mieszkania]. "Tym bardziej nie znajduje uzasadnienia proponowana w projekcie jeszcze dalej id±ca ingerencja w prawo własno¶ci spółdzielni" - czytamy w rz±dowym dokumencie. Skarga do Trybunału Konstytucyjnego byłaby murowana. Przeciwko pomysłowi uwłaszczenia ok. 900 tys. lokatorów protestuje m.in. Krajowa Rada Spółdzielcza. Punktów zapalnych w projekcie LPR jest więcej. Masłowska nie dopuszcza np. możliwo¶ci przekształcenia mieszkań o statusie lokatorskim w spółdzielcze własno¶ciowe prawo do lokalu, a jedynie w pełn± własno¶ć. Do tego po wej¶ciu w życie nowelizacji spółdzielnie nie mogłyby już ustanawiać takiego prawa. Także i te pomysły rz±d skrytykował. Dla wielu lokatorów najważniejsze jest to, by móc od razu dysponować swoim lokalem, np. go sprzedać. W czasie pi±tkowego posiedzenia podkomisji wiceminister budownictwa Piotr Styczeń stwierdził, że rz±d byłby skłonny zaakceptować te rozwi±zania, o ile weszłyby one w życie po dwóch-trzech latach. Aldona Młyńczak (PO) i Wiesław Szczepański (SLD) zaproponowali więc, by cała nowelizacja miała dwuletni okres vacatio legis. Wzburzyło to Masłowsk±. - To blokowanie własno¶ci! - grzmiała. - Zadziwiaj±ce, że takie propozycje padaj± ze strony rz±du. Zrobimy wszystko, żeby u¶wiadomić społeczeństwu, kto im szykuje taki los. Posłowie PiS maj± zaproponować mniej radykalne rozwi±zanie - przekształcenia mieszkań lokatorskich we własno¶ciowe prawo do lokalu byłyby możliwe tylko w domach wybudowanych na podstawie pozwoleń na budowę sprzed końca 2007r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Wszystkie prokuratury w Polsce powinny to zro IP: 82.139.50.* 20.05.06, 10:08 Działanie w odpowiednim czasie przynośi skutki,poczytaj: Podejrzani z Domatora ZOBACZ TAKŻE • Afery spółdzielcze Mariusz Kowalewski 19-05-2006 , ostatnia aktualizacja 19-05-2006 21:00 Kolejna po Pojezierzu spółdzielcza afera w Olsztynie. Prokuratorski zarzut narażenia spółdzielni na straty 7,3 mln zł mają Leszek S. i Marek S., byli już prezesi spółdzielni mieszkaniowej Domator. Olsztyńska Prokuratura Okręgowa przedstawiła Leszkowi S. i Markowi S. zarzut w czwartek wieczorem. Śledztwo toczyło się od sierpnia 2005 roku, po tym jak nieprawidłowości w Domatorze zgłosili mieszkańcy i Stowarzyszenie Obrony Spółdzielców. - Kiedy je zaczynaliśmy, wszystko wskazywało, że sprawa będzie do umorzenia. Podczas śledztwa zaczęły się jednak pojawiać nowe wątki. Porażające w tej sprawie jest to, że tyle osób dało się nabrać tym dwóm panom - mówi Zbigniew Czerwiński, prokurator prowadzący sprawę. W wyjaśnianiu afery śledczym pomagała biegła, której opinia przyczyniła się do oskarżenia Zenona P., byłego prezesa spółdzielni Pojezierze. W ubiegłym tygodniu do prokuratury trafiła jej ekspertyza dotycząca tego, co działo się w Domatorze - pracowała nad nią pół roku. "Gazeta" dotarła do tego dokumentu. Czytamy w nim, że osiedle przy ul. Pstrowskiego 14 według projektu miało być wykonane z najwyższej klasy materiałów. Oprócz pięciu bloków miały się na nim znaleźć też dwa podziemne garaże. Ostatecznie wybudowano tylko jeden, przy drugim prace przerwano, a wjazd zasypano. Według biegłej na wykonanie takiej inwestycji zarząd nie rozpisał żadnego przetargu, nie zrobił też kosztorysu, ile miałaby kosztować. Prace zlecił jednej z olsztyńskich firm budowlanych, bez sprawdzenia, czy proponowana przez nią stawka 1819 zł za metr kwadratowy była rzeczywiście najlepsza i najkorzystniejsza. - Świadczy to o dużym zaufaniu SM Domator do wykonawcy i niepoważnym traktowaniu członków spółdzielni - czytamy w opinii. A śledztwo wykazało, że w firmie wybranej przez zarząd pracował sekretarz ówczesnej rady nadzorczej spółdzielni (pozytywnie zaopiniowała wybór firmy). Według umowy Domatora z firmą budowlaną, bloki przy ul. Pstrowskiego miały być z bloczków ytongowych, a zastąpił je tańszy gazobeton. Z kolei stropy zamiast grubości 18 cm mają 16 cm, a rynny oraz obróbki blacharskie wykonano z tańszych i gorszych materiałów. Na dachach zamiast planowanej dachówki położono papę. Taka zamiana materiałów była możliwa, bo zgodzili się na nią Leszek S. i Marek S. - A spółdzielnia płaciła firmie tak jak za materiały i ustalenia, które były w projekcie budowlanym - mówi prokurator Czerwiński. - Przez niewłaściwy nadzór inwestorski zarząd tylko na tym doprowadził do straty 5,8 mln zł - dodaje Mieczysław Orzechowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Mimo że koszt budowy bloków miał wynieść 1819 zł za metr kwadratowy, to z przyszłymi lokatorami spółdzielnia podpisywała umowy, w których zapisywano, że mieszkania będą ich kosztować jedynie 1750 zł za mkw. Skąd ta różnica? Według biegłej było to celowe działanie zarządu Domatora, który atrakcyjnymi cenami chciał przyciągnąć nabywców, by później żądać od nich dopłat. A ludzie, by mieć mieszkania, płacili dużo więcej. - Ponieważ inwestycja nie jest zakończona, to cena ta [budowy mieszkań - red.] powinna jeszcze wzrosnąć - pisze w opinii biegła. Wobec Leszka S. i Marka S. prokuratura zastosowała poręczenie majątkowe po 20 tys. zł. - Nie było obawy, że będą mataczyć, dlatego nie decydowaliśmy się na zastosowanie bardziej drastycznych środków zapobiegawczych - mówi Czerwiński. Leszek S., były już prezes Domatora o zarzutach: - To dla mnie żenujące i przykre, te miliony, które zostały tam przedstawione wynikają tylko z opinii biegłej. Kto na tej inwestycji stracił? Ludzie mogą teraz sprzedać te mieszkania po 3 tys. zł za metr. Spokojnie czekam do zakończenia śledztwa. Wczoraj w spółdzielni nie było już nikogo ze starych pracowników. Kiedy tam poszedłem przywitał mnie wynajęty przez nową radę nadzorczą i nowego prezesa ochroniarz. Za to do spółdzielni dzwonili przez cały dzień zdenerwowani mieszkańcy, którzy o zarzutach dowiedzieli się z radia i telewizji. - Ludzie pytają, co będzie ze spółdzielnią. Uspokajamy ich, że nic nam nie grozi. Ale jak tu się człowiek nie ma martwić, kiedy dowiaduje się o takich stratach - mówi Teresa Rokicka-Morabet, przewodnicząca rady nadzorczej. To ona od sierpnia ubiegłego roku uparcie przekonywała ludzi na każdym spotkaniu, że w Domatorze źle się dzieje. - A ci panowie mówili, że to moja prywatna wojna. Kontrowersyjna pożyczka Leszek S. i Marek S. kierowali Domatorem - liczy 458 członków - od 1996 roku. Zrobiło się o nim głośno rok temu, kiedy ujawniliśmy szczegóły umowy pożyczki 2,9 mln zł, którą zarząd zawarł w 2004 roku z Anną P., znajomą Leszka S. z Wiednia. Zastawem w transakcji był fotel prezesa - jeśli zostanie odwołany, kobieta może żądać zwrotu pożyczki. Prokuratura musi jeszcze wyjaśnić kwestię tej pożyczki. Śledczym udało się już udokumentować, że była zawyżona o 1,2 mln zł. - Była dla spółdzielni bardzo niekorzystna. Dalsze kroki w tej sprawie uzależniamy od opinii prawnej, jaką mamy otrzymać z Austrii - mówi Czerwiński. Odpowiedz Link Zgłoś
rebus03 Re: Wszystkie prokuratury w Polsce powinny to zro 20.05.06, 17:53 Ostatnio coraz częściej słyszy się o różnych aferach w spółdzielniach mieszkaniowych. Zastanawiam się czy istotnie zwiększyła się ich ilość, czy media bardziej eksponują te sprawy. A może wykrywalność afer spółdzielczych wzrosła? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Wszystkie prokuratury w Polsce powinny to zro IP: 82.139.50.* 23.05.06, 11:32 Nowe propozycje zmian o sp-niach.może wreszcie raz na zawsze znikną związki rewizyjne i krajowa rada sp-cza.Rebus 03!.Masz rację i w jednym i w drugim przypadku.Wreszcie zagrzmiało ,a o zorganizowanych grupach przestępczych w sp- niach mieszkaniowych będzie jawniej i głośniej.Poczytaj: Wiadomości PiS ma pomysł na spółdzielnie mieszkaniowe (PAP, tm/22.05.2006, godz. 14:26) Nawet milion osób może skorzystać na nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, którą w poniedziałek złożył w Sejmie klub Prawa i Sprawiedliwości. Projekt zakłada m.in. przekształcenie, za darmo, lokatorskiego prawa do mieszkania we własność. R E K L A M A czytaj dalej Zdaniem posła PiS Łukasza Zbonikowskiego, nowelizacja wprowadza zmiany spowodowane wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 20 kwietnia 2005 r., bowiem umożliwia nabywanie prawa do lokalu lub odrębnej własności przez mających lokatorskie prawa do lokalu własnościowego. "Spółdzielnie, co znalazło wyraz w orzeczeniu TK, w sposób nieuzasadniony żądały przy przekształcaniu we własność wpłacania różnicy między wkładem budowlanym, a obowiązującą ceną rynkową" - powiedział poseł PiS. Według niego, takie przekształcenie powinno odbywać się bezpłatnie. Jak wyjaśnił - kredyty na budowę mieszkań i lokali lokatorskich są już spłacone i umorzone przez państwo, więc członków spółdzielni należy zwolnić z obowiązku płacenia. Nowe rozwiązania nie dotyczą spółdzielni i budynków wybudowanych po 1995 r. Ich członkowie, po spłacie kredytu, staną się właścicielami mieszkań. Zdaniem Zbonikowskiego, na nowelizacji skorzysta cała spółdzielczość mieszkaniowa i rynek nieruchomości. "Wprowadzając bardziej rynkowe zasady do spółdzielni mieszkaniowych wprowadzimy bardziej konkurencyjne zasady zarządzania oraz bardziej wzmożony ruch w obrocie nieruchomościami" - dodał poseł. Nowelizacja wprowadza ponadto nowe instytucje nadzoru nad spółdzielczości mieszkaniową. Jak powiedział Zbonikowski, nowelizacja ma przywrócić "właściwe" relacje między członkami spółdzielni, a jej organami, które obecnie, jak dodał, w "wielu przypadkach prowadzą do patologii". Według zapisów projektu nowelizacji, każdy członek spółdzielni ma prawo do otrzymywania odpisu statutu, regulaminów, kopii uchwał, protokołów z obrad organów spółdzielni, rocznych sprawozdań finansowych, a także faktur i umów zawieranych przez spółdzielnię z osobami trzecimi (wyjątek mają stanowić jedynie działania organów spółdzielni dotyczących spraw innego członka, innego uprawnionego do lokalu lub innego pracownika spółdzielni). Co trzy lata wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe będą miały obowiązek poddać się badaniu przez zespoły rewidentów działających w imieniu ministra budownictwa. Badanie takie może być przeprowadzone również na wniosek 100 członków spółdzielni, a w przypadku spółdzielni mniejszej niż 1000 osób, gdy wystąpi o nie dziesięć proc. członków. Kolejna zmiana to zakaz łączenia funkcji w organach spółdzielni z pracą w niej oraz nakaz pisemnego powiadomienia na 14 dni wcześniej o mającym się odbyć posiedzeniu grupy członkowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Re: Wszystkie prokuratury w Polsce powinny to zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 13:11 Spółdzielcy, gorąco apeluję o zapoznanie się z poniższym linkiem w sprawie spółdzielczych lustracji czyli jednej wielkiej fikcji: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42230904 i dorzucenie czegoś od siebie w tej sprawie. Chodzi mi o to, aby temat był na "topie", bo tylko w ten sposób będzie czytany przez większe grono forumowiczów i może wywoła jakieś reperkusje. Sam stale nie mogę zabierać głosu w tym wątku, aby windować go do góry. A sprawa nie dotyczy tylko mojej spółdzielni, w większości dzieje się tak samo, oczywiście ze szkodą dla nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytacz Tak dziala spoldzielczość! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 11:11 Dzisiaj na forum Kraj w GW: "Przy okazji dyskusji o zwrocie majątku niektórym byłym polskim obywatelom pragnę zwrócić uwagę forumowiczów i nie tylko na tzw. spółdzielczość mieszkaniową w Polsce będącą chyba największym złodziejstwem od odrodzenia się Polski po drugiej wojnie światowej. Bardzo mało osób zdaje sobie sprawę z tego, ze spółdzielcy finansowali budowę swoich mieszkań albo w całości(mieszk. własnościowe) albo częsciowo (mieszk.lokatorskie) ale nadal praktycznie nie mają do nich praw własności, bo w świetle prawa spółdzielcy traktowani są jako posiadacze tzw. ograniczonego prawa własności do mieszkań. Prawnym włascicielem ich mieszkań jest bowiem...spółdzielnia! A przecież nie może nim być, bo to nie spółdzielnia ale jej członkowie finansowali budowę mieszkań i całej towarzyszącej infrastruktury. Spółdzielnia jako osoba prawna nigdy nie posiadała kapitału, który mógłby sfinansować wybudowanie mieszkań i towarzyszacej im infrastruktury. Spółdzielcy nigdy nie scedowali praw własności swoich mieszkań na spółdzielnię i dlatego ta nie może być właścicielką ogromnego majątku w skali całego kraju. Pomimo tego co roku w swoich bilansach i sprawozdaniach finansowych spółdzielnie wykazują własnie jako SWÓJ majątek wartość naszych mieszkań i towarzyszącej im infrastruktury. Dzieje się to za aprobatą tzw. biegłych rewidentów, które jako osoby zaufania publicznego i z odpowiednimi uprawnieniami od wielu lat potwierdzają te oczywiste fałszerstwa. Tego rodzaju działania pośrednio potwierdza tzw. Krajowa Izba Biegłych Rewidentów, do której to należą obligatoryjnie audytorzy a to dlatego, gdyż utrzymuje w największej tajemnicy masowe fałszowanie sprawozdań spółdzielczych przez zarządy i pozytywne ich ocenianie przez biegłych rewidentów. Przypomina to afery tzw. kreatywnej księgowości jakie miały kilka lat temu miejsce w firmie ENRON w USA i Parmalat we Włoszech. Tylko tam sprawcy fałszerstw zostali skazani na wieloletnie więzienia. Tymczasem u na Krajowa Izba Biegłych Rewidentow wbrew oczywistym faktom twierdzi na forum międzynarodowym, że polscy audytorzy przestrzegają tzw. międzynarodowych standardów rachunkowosci. Jest to oczywistym kłamstwem ze strony KIBR-u. Przez spółdzielnie mieszkaniowe w Polsce przepływa rocznie strumień pieniędzy rzędu około 20 miliardów złotych i praktycznie żadne instytucje kontrolne w kraju tymi podmiotami się nie zajmują, co znakomicie ułatwia prezesom spółdzielni bezkarne okradanie około 10,5 miliona społdzielcow corocznie na około 10 procent wspomnianej wcześniej sumy. Po prostu wykonawcy, aby zdobyć zamówienie w społdzielni, conajmniej 10 procent wartości roboty przekazują jako łapowki. Dzieje się tak od lat, ale organy ścigania, sądy od najniższego do najwyższego szczebla łącznie z TK pod przewodnictwem prof. Marka Safjana praktycznie nic w tych sprawach nie robią. Rozbestwieni prezesi spółdzielni czując rozpostarty nad sobą parasol ochronny przez Krajową Radę Spółdzielczą i związki rewizyjne opłacane przez społdzielcow oraz widząc nieudolność sądów i praktycznie brak zainteresowania tym problemem polityków bogacą się coraz bardziej kosztem przeciętnego spółdzielcy wiążącego z coraz wiekszym trudem przysłowiowy koniec z końcem. Czwarta władza czyli media publiczne też z bliżej nie znanych mi względów tego tematu raczej nie poruszają. Jak długo jeszcze będzie trwało to największe złodziejstwo w Polsce? Kiedy Polacy staną się wreszcie w swoim kraju prawnymi właścicielami swojego majątku, na który ciężko pracowali? Dlaczego stale zajmujemy się innymi a nie sobą?" Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 27.05.06, 11:48 SM Ustronie podała na swojej stronie internetowej terminy najbliższych zebrań grup członkowskich i porządek ich obrad. www.ustronie.radom.pl/?menu=3|Og%B3oszenia&dzial=Og%B3oszenia&id=62 Przypominamy, że w SM Ustronie działa już nowa Rada Nadzorcza, dla której uwagi członków powinny być bardzo cenne. Przynajmniej mamy taką nadzieję. Apelujemy do członków o liczny, aktywny udział w zebraniach, dokonanie właściwej oceny działalności Zarządu i poprzedniej Rady Nadzorczej za 2005r, zgłaszanie swoich uwag, wniosków i postulatów. Na zebraniach powinny być omawiane m.in. sprawy związane ze zbywaniem nieruchomości Spółdzielni. Stowarzyszenie Polskie Osiedla stoi na stanowisku, że majątek Spółdzielni (szczególnie w postaci nieruchomości) nie powinien być nieodpłatnie przekazywany komukolwiek. Dotyczy to także terenu zajętego przez zbiornik ścieków opadowych i roztopowych wybudowany na terenie Spółdzielni między jednostkami A i B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wróżka Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 18:30 Mogę się założyć, że tym razem prezes Radomska nie zgłosi już wniosku o darmowe oddanie gruntu, bo na pewno by ją czekał kolejny proces ze stowarzyszeniem Polskie Osiedla. www.polskieosiedla.az.pl/content/view/58/1/ Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 01.06.06, 19:01 Dzisiaj Sąd Okręgowy w Radomiu ogłosił wyrok w sprawie działań Zarządu SM Ustronie dotyczących uwłaszczenia członków Spółdzielni. Uchwałę Zarządu w tej sprawie zaskarżyli państwo Jan i Wanda Moskal - założyciele naszego Stowarzyszenia Polskie Osiedla. Ich zdaniem uchwała Zarządu była niezgodna z prawem i krzywdząca dla części członków Spółdzielni. Sąd uznał zasadność skargi powodów i stwierdził nieważność uchwały Zarządu Spółdzielni. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny - Spółdzielnia może złożyć apelację do Sądu Apelacyjnego w Lublinie. -- www.polskieosiedla.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 01.06.06, 20:04 Brawo - a teraz trzeba zawiadomić prokuraturę o popełnieniu przestępstwa przez Zarząd za działanie na szkodę członków Spółdzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: 82.139.50.* 01.06.06, 20:20 Jeżeli sąd uznał Uhcwałę Zarządu za nieważną to nie ma jej w obrocie prawnyym od chwili jej powstania.Napisane jest,że Uchwała dot. uwlaszczenia,rozumiem że chodzi o odrębną własność i udzial poszczególnych lokali.ćzy o to chodzi?.Gratulacje dla powodów broniących się zapewne bez adwokata,w przeciwieństwie do reprezentacji sp-ni przez zawodowego prawnika za pieniądze sp-ców . Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 02.06.06, 09:55 To też jest ciekawy temat: ks.sejm.gov.pl:8009/iz5/i-tresc/i1575-1.htm ks.sejm.gov.pl:8009/iz5/i-odp/i1575-o1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie uwłaszczony Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 17:40 Członkowie rad nadzorczych a przede wszystkim zarządów spółdzielni jak ognia boją się uwłaszczenia członków. Dlatego wymyślają różne przeszkody żeby przeciwdziałać uwłaszczeniu. Temat przedstawiony przez kar100 jest jednym z przykładów takich działań. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 04.06.06, 12:28 Odpowiadamy Lex-owi: Uchwała uchylona przez sąd to uchwała Zarządu SM Ustronie w sprawie określenia przedmiotu odrębnej własności lokali w nieruchomości nr XI na osiedlu Prędocinek. Potwierdzamy, że powodowie występowali przed sądem sami (bez adwokata lub radcy prawnego), natomiast SM Ustronie reprezentowana była przez radcę prawnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna (: Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 19:28 Na Ustroniu odbywają się właśnie zebrania grup członkowskich. Generalnie zwykli spółdzielcy nie interesują się sprawami swojej spółdzielni, co jest dziwne i zarazem smutne. Wyczytałam to na forum stowarzyszenia Polskie Osiedla: polskieosiedla Site Admin Dołączył: 25 Sty 2006 Posty: 15 PostWysłany: Wto Cze 06, 2006 4:38 pm Tytuł postu: Odpowiedz z cytatem Czlonkowie naszego Stowarzyszenia Jan i Wanda Moskal uczestniczyli wczoraj w zebraniu grupy czlonkowskiej jednostki Prędocinek, do której należą. Oto kilka uwag przekazanych nam na gorąco: W zebraniu wzięło udział tylko 43 członków spośród około 1900 członków tej grupy. W tej grupie członkowskiej stosunkowo duży udział stanowią członkowie będący jednocześnie pracownikami SM Ustronie (w tym Prezes Zarządu M. Radomska i Kierownik ds. technicznych -członek Zarządu J. Markowski) lub małżonkami pracowników. Oni przybyli licznie i w ten sposób zdominowali ilościowo zebranie. Członków niezależnych od Zarządu przybyła garstka. Należy podkreślić, że na zebranie przybyła grupa członków nowej Rady Nadzorczej z jej przewodniczącym G. Kotwickim. Obecność tych osób napawa optymizmem, gdyż świadczy o zainteresowaniu sprawami Spółdzielni. Więcej informacji na temat tego zrebrania podamy wkrótce na naszej stronie internetowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Finał Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: 82.139.50.* 02.06.06, 19:55 Kolejna przegrana Radomskiej Sp-ni Mieszkaniowej!!. W dniu 2 czerwca 2006r Sąd Apelacyjny-Sąd Okręgowy w Radomiu oddalił apelację Sp-ni i tym samym Wyrok jest prawomocny i nie podlega kasacji.Chodzi o głośną sprawę z 2001r tj. Rad.Sp-nia Mieszk. skierowała do sądu pozwy w kwietniu 2001r o zapłatę [chodzi o koszty budowy mieszkań-kredyty].Dzisiaj był finał tej sprawy.Po 5 latach procesu porażka władz RSM,wyrządzona krzywda spółdzielcom.Ale jednocześnie brak satysfakcji dla Zarządu Sp-ni bo nie będą mogli złożyć kasacji,jak ostatnio czynili. Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 02.06.06, 20:13 ks.sejm.gov.pl:8009/iz5/i-tresc/i2139-1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiad Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: 82.139.50.* 08.06.06, 14:26 Gość kar 100!. Czy masz odpowiedż na interpelację w sprawie spłaty kradytów mieszkaniowych-składała poseł Lidia Staroń.Jeżeli tak to wklej ją tutaj,z góry dzięki.! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 15:46 Wprawdzie prośba skierowana była nie do mnie, ale czynię jej zadość ze względu na duże zainteresowanie odpowiedzią na interpelację Lidii Stroń. Odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Transportu i Budownictwa - z upoważnienia ministra - na interpelację nr 2139 w sprawie spłat kredytów mieszkaniowych dla mieszkań o spółdzielczym prawie lokatorskim Szanowny Panie Marszałku! Uprzejmie przedstawiam odpowiedź na interpelację Pani Poseł Lidii Staroń w sprawie spłat kredytów mieszkaniowych obciążających lokale spółdzielcze, przekazaną przy piśmie z dnia 5 kwietnia 2006 r., znak SPS- 023-2139/06. Na wstępie uprzejmie wyjaśniam, iż odpowiedzi na prośbę o skontrolowanie prawidłowości postępowań toczących się przed Sądem Okręgowym w Ostrołęce oraz prowadzonych przez tamtejszą Prokuraturę Rejonową, dotyczących pobierania od lokatorów przez Spółdzielnię Mieszkaniową ˝Centrum˝ w Ostrołęce sum z tytułu spłaty kredytu mieszkaniowego oraz prawdopodobnego fałszowania związanych z tą sprawą dokumentów, udzieli Minister Sprawiedliwości, do którego Pan Marszałek również skierował ww. interpelację. Ze swej strony pragnę wyrazić nadzieję, iż w wyniku powyższych postępowań sądowych i prokuratorskich zostaną wyeliminowane ewentualne, stwierdzone nieprawidłowości w działalności Spółdzielni ˝Centrum˝. Odnosząc się do kwestii spłat zadłużenia, z tytułu tzw. starego portfela spółdzielczych długoterminowych (najczęściej 40 i 60-letnich) kredytów mieszkaniowych, obciążającego lokale spółdzielcze zarówno o statusie lokatorskim, jak i własnościowym przedstawiam, co następuje. Obowiązującym w ww. zakresie prawem jest uchwalona przez Sejm RP w dniu 30 listopada 1995 r. ustawa o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych (Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1115 ze zm.). Pragnę podkreślić, iż wszystkie dotychczasowe zmiany przepisów tej ustawy były korzystne dla kredytobiorców, bowiem zawsze dotyczyły zwiększenia skali udzielanej im pomocy ze środków budżetu państwa. W szczególności zwracam uwagę na nowelizacje tej ustawy uchwalone przez Sejm RP w 2005 i 2006 r. Zmiana powyższej ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. umożliwiła zwiększenie liczby spółdzielców mogących skorzystać z umorzeń zadłużenia z tytułu skapitalizowanych odsetek i z tytułu odsetek przejściowo wykupionych, pozostałego po 20-letnim okresie regularnej spłaty według tzw. normatywu. Okres ten będzie bowiem liczony nie tylko od 1 stycznia 1998 r., ale również od każdego kwartału następującego po tej dacie, nie później jednak niż od 1 stycznia 2006 r. Ponadto, dzięki tej noweli dopuszczone zostało odstępstwo od zasady systematycznych i terminowych spłat, tj. opóźnienie w ich dokonaniu, jednak dotyczące nie więcej niż 4-ech kwartałów. Powyższa nowela zawierała również przepisy korzystne dla najuboższych spółdzielców, polegające na wydłużeniu o 4 kwartały (do 20 kwartałów) okresu zawieszenia spłaty kredytu, który także jest traktowany jako okres regularnej spłaty kredytu, warunkującej ww. stosowne umorzenia. Zmiana powyższej ustawy uchwalona przez Sejm RP w dniu 23 kwietnia 2006 r. była adresowana w szczególności do najuboższych spółdzielców. Aby nie dopuścić do utraty przez takie rodziny uprawnień do okresowego zawieszenia spłaty kredytu, w związku z otrzymaniem przez nie dodatkowych dochodów przede wszystkim z tytułu dodatku i jednorazowych zapomóg związanych z urodzeniem dziecka (tzw. becikowego), została zmieniona definicja dochodu gospodarstwa domowego kredytobiorcy, poprzez wyłączenie tych dochodów. Nie kwestionując faktu, iż w wyniku dokonanych na przełomie lat 80. i 90. radykalnych reform gospodarczych, w tym w zakresie kredytowania budownictwa mieszkaniowego, ponad 280 tys. spółdzielców zostało obciążonych obowiązkiem długoterminowej spłaty zadłużenia z tytułu ˝urynkowionych˝ kredytów mieszkaniowych, ciążącego na zajmowanych przez nich lokalach spółdzielczych, to jednak po ponad 16 latach stosowania pomocy państwa w spłacie tych kredytów można ocenić, iż efekty tej pomocy okazały się generalnie pozytywne, a dla zdecydowanej większości spółdzielców, którzy jeszcze zasiedlają zadłużone mieszkania, zbliża się termin ostatecznego zakończenia spłaty tego zadłużenia. Jak wynika z danych PKO BP SA ponad połowa z ok. 280 tys. zadłużonych spółdzielców całkowicie spłaciła już zadłużenie kredytowe; na koniec 2005 r. pozostało ok. 127 tys. mieszkań nim obciążonych i liczba ta sukcesywnie maleje, przede wszystkim dzięki ustawowo określonym preferencyjnym warunkom spłaty, tj. umorzeniu 70% odsetek przejściowo wykupionych lub/i wykupieniu 70% odsetek skapitalizowanych, naliczonych po dniu 30 czerwca 1993 r. W ocenie Ministerstwa większość z tych mieszkań, nawet jeżeli są zadłużone w kwotach przekraczających ich wartość rynkową, zostanie całkowicie oddłużona, w ciężar budżetu państwa, na koniec 2017 r. Dla spółdzielców będzie to oznaczało zakończenie wieloletniej, ale jednak przed upływem terminów wynikających z umów kredytowych, spłaty ww. kredytów mieszkaniowych, natomiast dla budżetu państwa - sfinalizowanie stosowanej od 1990 r. pomocy finansowej w spłacie tych kredytów. W przedstawionej sytuacji z przykrością informuję, że aktualnie Ministerstwo nie znajduje merytorycznego uzasadnienia, ani możliwości finansowych budżetu państwa dla podjęcia działań mających na celu dalsze ustawowe rozszerzenie skali pomocy finansowej ze środków publicznych dla pozostałej, już stosunkowo nielicznej grupy zadłużonych spółdzielców. Z poważaniem Sekretarz stanu Piotr Styczeń Warszawa, dnia 28 kwietnia 2006 r. Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 08.06.06, 22:01 ks.sejm.gov.pl:8009/search97cgi/vtopic?ResultTemplate=intrslt%2Ehts&QueryText=ID+%3Ccontains%3E+350&action=Search&Collection=iz5i% 2Dop&SortSpec=NUMER+Asc&ResultStart=1&ResultCount=25&ServerKey=Sejm&Nazwa=Lidia+ Staro%F1&Plec=K ks.sejm.gov.pl:8009/iz5/i-tresc/i1574-1.htm ks.sejm.gov.pl:8009/iz5/i-odp/i1574-o1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 08.06.06, 22:06 kliknąc na iterpelacje i póżniej na poszczególne itrrpelacje i będą odpowiedzi - co jakiś czas są uzupełniane: www.sejm.gov.pl/poslowie/posel5/350.htm Odpowiedz Link Zgłoś
jatutak Demokracja po białorusku w spółdzielniach mieszkan 10.06.06, 10:13 CZĘSTOCHOWA Robotnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa "Hutnik" wybrała nowe władze, ale jak twierdzą niektórzy członkowie spółdzielni, z demokratycznymi wyborami miało to niewiele wspólnego - Demokrację po białorusku każdy może przećwiczyć w "Hutniku" nie wyjeżdżając za wschodnią granicę. Za przykład niech posłużą wybory delegatów do Zebrania Przedstawicieli Członków i Rady Osiedla w grupie osiedlowej "Hutnik", w jednej z czterech na które podzielono spółdzielców. To co tam się działo, to zwykły przekręt - stwierdza Władysław Zapała, członek RSM "Hutnik". - Pole do manipulacji dawała już rejestracja uczestników spotkania. Mandaty wydawano bez sprawdzania tożsamości osób. W tym momencie nastąpił podział na uprzywilejowanych i nieuprzywilejowanych, czyli członków pracowników spółdzielni i ich rodziny oraz członków nie-pracowników - dodaje Józef Zatoński. Jego zdaniem pracownicy spółdzielni i ich małżonkowie stanowili decyzyjną większość na sali, bowiem każdy z nich otrzymał mandat. Przeciwnie tak zwani ludzie z zewnątrz. Mandaty dostali tylko główni lokatorzy, ich współmałżonkowie nie mieli prawa głosu. Tym samym grupę tę pozbawiono szans na przeforsowanie własnych kandydatur do ZPC i RO. Prezes RSM "Hutnik" Kazimierz Jarosz broni się. - Pracownicy członkowie spółdzielni nie otrzymali podwójnych mandatów. Mogło to zaistnieć w sytuacji, gdy pracownik i jego małżonek oboje są członkami spółdzielni. Wybory przebiegły zgodnie z prawem. Przyjmowaliśmy nieograniczoną liczbę kandydatów. Osoby wpuszczane na salę były sprawdzane. Delegaci zostali wybrani w jawnych wyborach, a że ktoś nie uzyskał większości, to już nie moja wina - mówi. Całkowicie nie zgadzają się z tym nasi rozmówcy i twardo stoją przy swoich racjach. Twierdzą, że wybory zostały sfałszowane i kontrola z zewnątrz powinna sprawdzić prawidłowość ich przeprowadzenia, a zwłaszcza członkostwo współmałżonków pracowników spółdzielni, to czy zgodnie ze statutem spełnili warunki - uiścili należne wpisowe i wnieśli swój udział. - Nas zignorowano. Propozycję, by wszyscy zgłoszeni kandydaci przedstawili się i powiedzieli gdzie pracują, storpedowano - mówi Zapała. Według informacji prezesa Jarosza w grupie osiedlowej "Hutnik" wśród 39 wybranych delegatów do ZPC 16 to pracownicy spółdzielni . Podobny podział ukształtował się w pozostałych grupach wyborczych - "Błeszno" i "Raków Zachód". Czy to sprawiedliwe proporcje? Zdaniem Józefa Żubera, prezesa częstochowskiej Unii Obrony Praw Lokatorów i Mieszkańców w takich ciałach, jak ZPC i RO w ogóle nie powinno być pracowników spółdzielni. - To umożliwia manipulacje zebraniem, a członkom utrudnia kontrolę. Niestety, by w tym względzie zaszły istotne zmiany Sejm musi uchwalić nowe prawo spółdzielcze. O to walczymy - mówi Żuber. Nasi rozmówcy wyliczają kolejne nadużycia, do jakich ich zdaniem, doszło podczas wyborów: te same osoby w kilku grupach osiedlowych, obecność pracowników spółdzielni w komisjach skrutacyjnych, blokowanie pytań, a przede wszystkim liczenie głosów. - Na przykład, jeden z kandydatów otrzymał 109 głosów na 107 ważnych. A co z tymi co na niego nie głosowali? Czy to nie cud? Chyba już ósmy cud świata - stwierdza Zapała. - To był zwykły błąd rachunkowy. Głosy pana Konopki zostały podwójnie policzone. Chcieliśmy powtórzyć wybory, ale część uczestników zebrania już wyszło - tłumaczy prezes Jarosz. Jak twierdzi, nakazał przechowanie dokumentów w kasie pancernej. Na powtórne przeliczenie głosów, w obecności Rady Nadzorczej, zaprosił kilka osób. Tak się składa, że głównie naszych rozmówców. Ci jednak nie przyjęli propozycji. Dlaczego? - To śmieszne. Wybory powinny być powtórzone w takim samym składzie osobowym, a zawiadamia się tylko kilku członków, by zamydlić nam oczy. Ta propozycja jedynie potwierdziła nasze przypuszczenia o mataczeniu przy wyborach - mówią. W opinii prezesa powtórka nie miała sensu. - Po ponownym przeliczeniu głosów przez komisję skrutacyjną okazało się, że skład osobowy delegatów nie zmienił się - mówi Jarosz. Mimo spotkania z władzami zainteresowani nie uzyskali wyjaśnień na nurtujące ich kwestie, choćby rozliczenia rocznego bilansu przy siedmiomilionowym zadłużeniu spółdzielni z tytułu niepłacenia czynszów czy zarobków prezesa. - Zgodnie z ustawą o ochronie praw osobowych nie udzielamy informacji o zarobkach. Zaręczam, że moja pensja nie jest szokująca. Dziwię się tym zarzutom. Jesteśmy największą i najtańszą spółdzielnią w Częstochowie. Nasi członkowie są zadowoleni, w dniu przyjmowania skarg nudzę się, bo przychodzi zaledwie kilka osób - mówi prezes Jarosz. RSM "Hutnik" to ponad 12 tysięcy członków. Spośród tej grupy raz na sześć lat wybiera się delegatów do ZPC i RO. Zgodnie ze statutem powinni o tym decydować tylko członkowie spółdzielni. ZPC kontroluje Radę Nadzorczą, która ma pieczę nad RO i Zarządem zatem organ ten posiada dużą władzę. W RSM "Hutnik" pracują 253 osoby, co pomnożone przez dwa, daje potężną armię 506 osób, mocno zainteresowanych sprawami swojej spółdzielni. Jeżeli stanowią większość na wyborach, pozostałym członkom trudno cokolwiek zmienić. Cóż zatem robić? - Wystarczy, by wyborami i problemami spółdzielni zainteresowani byli wszyscy jej członkowie. A tak się nie dzieje. Niestety, władze skutecznie zniechęcają mieszkańców do udziału w wyborach. Informacje nie są rozwieszane na wszystkich klatkach, a jeżeli już są, to sprzątaczki je zrywają. Złożyliśmy zawiadomienie do Prokuratury o sfałszowaniu wyborów - mówią Zapała i Zatoński. URSZULA GIŻYŃSKA www.polskieosiedla.pl/forum/viewtopic.php?t=30 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asystent Re: Demokracja po białorusku w spółdzielniach mie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 17:10 > Zdaniem Józefa Żubera, prezesa częstochowskiej Unii Obrony Praw Lokatorów i > Mieszkańców w takich ciałach, jak ZPC i RO w ogóle nie powinno być pracowników > spółdzielni. - To umożliwia manipulacje zebraniem, a członkom utrudnia kontrolę. > Niestety, by w tym względzie zaszły istotne zmiany Sejm musi uchwalić nowe prawo > spółdzielcze. O to walczymy - mówi Żuber. Obecność pracowników spółdzielni mieszkaniowych w ich radach nadzorczych i ZPC prowadzi do nadużyć. Koniecznie trzeba zmienić prawo w tym temacie. Jest to postulat pod adresem posłów i senatorów. Jeśli przepisy się nie zmienią to co chwilę będziemy słyszeć o nowych aferach w SM-ach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spółdzielca Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 21:38 Kilka pytań: Ile było tych pozwów i czy wszystkie zostały przegrane przez RSM ? Dlaczego proces trwał tak długo? W tym czasie w składzie zarządu następowały zmiany. Można powiedzieć, że nie ci przegrali którzy zaczeli, ale spółdzielnia ta sama. W każdym razie wstyd dla władz RSM, że występowała i walczyła bezzasadnie przeciwko własnym członkom. A za wszystko i tak zapłacą członkowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentos Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 10:53 Po analizie wpisów na tym forum wiadać jak beznadziejne są kwalifikacje członków zarządów spółdzielni mieszkaniowych w Radomiu i w kraju. A członkowie płacą im bardzo wysokie pensje. Winę za taki stan ponoszą członkowie rad nadzorczych. Ich powinno się pociągnąć do odpowiedzialności za zły dobór zarządu i brak nadzoru nad działaniami zarządu. Niedopełnienie obowiązków przez radę nadzorczą jest przestępstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: finał Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: 82.139.50.* 04.06.06, 11:22 Do Spółdzielcy!. Pozwów było kilka.śąd połączył sprawę do wspólnego rozpoznania. finał Gość Wysłany: Nie Cze 04, 2006 9:33:19 Temat postu: Kolejna przegrana Radomskiej Sp-ni Mieskaniowej -------------------------------------------------------------------------------- Radomska Sp-nia Mieszkaniowa w Radomiu w 2001r skierowała pozwy do sądu o spłatę kredytu i uzupełnienie wkła\dów budowlanych.Sąd wydał Nakazy do zapłaty.Lokatorzy złożyli sprzeciwy od tego Nakazu.,zażądali ustalenia kosztu zł/m2.Na wniosek pozwanych sąd powołał biegłego,sporządził opinię i wyszło na jaw,że Uchwała Rady N. zatwierdzająca te koszty jest uchwałą nieprawidłową.W odrębnym procesie toczyło się postępowanie sądowe o uchylenie Uchwały ZPCz utrzymującej w mocy uchwałę RN o zatwierdzeniu tych kosztów.I znów lokatorzy wygrali,sąd uchylił tę Uchwałę ZPCz. 2 czerwca 2006r Sąd Apelacyjny-Sąd Okręgowy w Radomiu oddalił apelację Sp-ni i tym samym utrzymał w mocy Wyrok Sądu Rejonowego w Radomiu oddalając powództwo Sp-ni a zapłatę.Przesłanki do takiego wyroku to,brak prawomocnej uchwały o zatwierdzeniu takich kosztów a wcześniejsza Uchwała RN ustalająca te koszty okazała się nieprawidłową.Z opinii biegłego wynika,że zaciągnięty kredyt nawet w połowie nie był wykorzystany na budowę mieszkań,spółdzielnia nie posiada pozwolenia na budowę jak również nie posiada pozwolenia na użytkowanie.A więc sp-cy mieszkają na budowie 14 lat,nadal nie ma rozliczenia kosztów a sp-cy ponoszą szkodę.Teraz sp-cy zapytają prokuraturę dlaczego następowały umorzenia postępowań w tej sprawie lub odmawiano wszczęcia śledztwa.Sprawa jest o tyle istotna,że sp-nia zażądała od ludzi średnio na lokal kwoty 5 ty.zł jako środki własne sp-ni zaangażowane w budowę,czego nie udowodniła a sprawa o próbę wyłudzenia pieniędzy poszła w niepamięć.Pozdrawiam!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sos Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.internet.radom.pl / *.internet.radom.pl 07.06.06, 09:38 Szukam kontaktu z prawnikiem, doskonale zorientowanym w dziedzinie spółdzielczości mieszkaniowej. Potrzebuję bezpośredniej konsultacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: Kolejna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 07.06.06, 11:10 miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3399208.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Następna przegrana zarządu Ustronia w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 10:25 Czyżby wszystkie uchwały organów tej spółdzielni zaskarżane przez członków do sądu okazywały się niezgodne z prawem? Kto opracowuje te uchwały? Ile przegranych spraw sądowych musi jeszcze być, żeby rada nadzorcza Ustronia podjęła właściwe decyzje??? Kolejna przegrana Zarządu Ustronia w sądzie Autor: Gość: jairka IP: 82.139.32.* Data: 14.06.06, 16:02 Wczoraj zapadł wyrok w sprawie zaskarżonej uchwały Zarządu Ustronia dot. określenia przedmiotu odrębnej własności lokali w nieruchomości nr V (jednostka A) na osiedlu Ustronie. Sąd Okręgowy w Radomiu stwierdził nieważność uchwały Zarządu SM Ustronie i zasądził zwrot kosztów sądowych. Jest to kolejna już uchwała Zarządu osiedla dot.podziału na nieruchomości, która zaskarżona do Sądu przez członka spółdzielni zostaje uchylona. Wyrok oczywiście jest nieprawomocny. Czy wobec tego, podział osiedla jeszcze jest, czy go już nie ma? Co by stało się z uchwałami dot. pozostałych, wydzielonych przez Zarząd nieruchomości gdyby zostały zaskarżone do sądu? Zbliża się termin Zebrania Przedstawicieli zaplanowany na koniec czerwca, dobrze byłoby o tych wyrokach i ich skutkach porozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igor Re: Następna przegrana zarządu Ustronia w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 19:23 Jak widać stare układy mają swoich gorących zwolenników: > • Re: Kolejna przegrana Zarządu Ustronia w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Gość: edi 15.06.06, 17:48 + odpowiedz > Ale głupoty wypisujecie . Co nowi do żłoba , teraz my się > nachapiemy . Ci co zmieniają to się pchają. To co edi, lepiej nic nie zmieniać? Brak kompetencji w zarządzaniu spółdzielnią to nie powód do zmian? Niech członkowie tkwią w niewoli, mają płacić i o nic nie pytać. Odpowiedz Link Zgłoś
grek34 Re: Następna przegrana zarządu Ustronia w sądzie 16.06.06, 15:15 Politycy ciągle majstrują przy ustawach spółdzielczych. Celem ich jest tylko zyskanie popularności a nie faktyczna poprawa funkcjonowania tego prawa w państwie. Ustawy ciągle są niejasne, dwuznaczne i niezgodne z konstytucją. Rozdawnictwo przychodzi naszym parlamentarzystom bardzo łatwo. www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=1734.29.3.2.15.1.0.1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: !! Re: Następna przegrana zarządu Ustronia w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 19:58 www.gazetaprawna.pl/index.php?action=showNews&dok=1734.6.22.2.1.6.0.1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 12:16 Ojakiej klęsce tu mowa skoro Radomska dalej jest prezesem. Chyba coś się komuś pomyliło. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! 22.06.06, 17:51 Gość portalu: ciekawski napisał(a): > Ojakiej klęsce tu mowa skoro Radomska dalej jest prezesem. Chyba coś się komuś > pomyliło. W tytule jest mowa o klęsce w sądzie. Sąd nie decyduje jednak o składzie osobowym zarządu spółdzielni. Decyzja w tej sprawie należy przede wszystkim do rady nadzorczej i w szczególnym przypadku do Zebrania Przedstawicieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Ale to trzeba rozumieć i wiedzieć ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 20:45 Zeby można było odwolać zarząd na zebraniu przedstawicieli, przedstawiciele musieliby miec swiadomośc, że w spółdzieli xle sie dzieje, nie udzielić zarządowi absolutorium i potem zgłosić wniosek o głosowanie nad odwolaniem poszczególnych członków zarządu. Ale to mało prawdopodobne, poza tym Radomska to szycha, członek Krajowej Rady Spółdzielczej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Re: Ale to trzeba rozumieć i wiedzieć ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 15:40 Na zebraniu przedstawicieli decydują członkowie spółdzielni ich przedstawiciele)a nie Krajowa Rada Spółdzielcza. Odpowiedz Link Zgłoś
kar100 Re: Ale to trzeba rozumieć i wiedzieć ! 25.06.06, 21:51 miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3436421.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gratis Własny interes ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 12:17 Dobrze byłoby żeby władze spółdzielni, a szczególnie członkowie zarządów, tak walczyły o interesy spółdzielców jak gorliwie walczą o swoje własne interesy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apółdzoelca Własny interes ponad wszystko - tak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 18:19 Poniżej informacja, jak spółdzielcze lobby wykorzystuje wszystkie okazje, nawet Kosciół, aby dalej trzymać nas w prezesowskim kołchozie. dr Krystyna Krzekotowska "Spółdzielnie Mieszkaniowe - relikt przeszłości czy szansa na przyszłość" (konferencja 15 marca 2006 r. na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie ul. Dewajtis 5) Stowarzyszenie Obywatelskich Inicjatyw zostało zaproszone i uczestniczyło w Konferencji, której organizatorami byli Sekretariat Episkopatu Polski, Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Mieszkaniowego, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz Redakcja "Domów Spółdzielczych". Gwoździem programu było wręczenie nagrody Stowarzyszenia Przyjaciół Domów Spółdzielczych PRO DOMO SUA A.D. 2006 Profesorowi Wiesławowi Chrzanowskiemu. W swoim przemówieniu Wiesław Chrzanowski wieloletni Minister Sprawiedliwości oraz Marszałek Sejmu RP podkreślił, że jego losy najdobitniej świadczą o tym, że polska spółdzielczość - choć poddawana także ograniczeniom systemu nakazowo - rozdzielczego, zachowała margines swobody i niezależności. Weto Ministra Sprawiedliwości uniemożliwiło mi wpisanie na listę adwokatów, natomiast nie przeszkodziło w uzyskaniu na wiele lat funkcji Szefa Zespołu Radców Prawnych w Centralnym Związku Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego, na czele którego stał Stanisław Kukuryka, późniejszy Minister Budownictwa, a obecnie Prezes Polskiego Towarzystwa Mieszkaniowego. Jak się okazało nie był to tylko sposób na przeczekanie, ale - jak dodał W. Chrzanowski - spółdzielczość mieszkaniowa stworzyła warunki do rozwoju i oddziaływania na ważny fragment życia społecznego. Skupienie dużej grupy ekspertów pozwoliło na wypracowanie i umocnienie sądowej ochrony praw członków spółdzielni, co stanowiło wyłom w relacji władza - obywatel, w traktowaniu obywatela wyłącznie jako petenta, a nie podmiotu wyposażonego w odpowiednie uprawnienia. Nie sposób przecenić tu zasług Świętej Pamięci prof. Jerzego Ignatowicza Sędziego Sądu Najwyższego. Praca w spółdzielczości uświadomiła mi - jak zaznaczył - społeczną rangę problemu mieszkaniowego. Przyznanie spółdzielczości mieszkaniowej nieomal monopolu na rozwiązanie problemu mieszkaniowego, a więc niejako przymusu członkostwa, w okresie transformacji wywołało niekorzystne reperkusje. Przyjęto, że rynek będzie w stanie rozwiązać problem mieszkaniowy, a spółdzielczość mieszkaniową bezpodstawnie uznano za relikt realnego socjalizmu, mimo, że była szkołą obywatelskiego społeczeństwa, na taką skalę, na jaką to było tylko możliwe. Następnie W. Chrzanowski przypomniał, że uwzględnienie kwestii mieszkaniowej wśród czterech priorytetów Rządu Kazimierza Marcinkiewicza ma swoją niezaprzeczalną wartość. Spółdzielczość mieszkaniowa natomiast - w ramach istnienia zróżnicowanych form prawnych korzystania z mieszkań - jest obecna wszędzie. Wyrazy uznania dla Organizatorów i Uczestników Konferencji złożył Marszałek Sejmu RP Marek Jurek oraz obecny na Konferencji Wiceminister Transportu i Budownictwa Piotr Styczeń, zarazem wyrażając nadzieję, że pozwoli to ocenić obecna kondycję i perspektywy rozwojowe polskiej spółdzielczości. Pozwoli, aby także w tej dziedzinie doszedł szerzej do głosu zawsze potrzebny zdrowy, odnowicielski ruch spółdzielczy. Takiemu podejściu niewątpliwie sprzyjały zarówno rzeczowe i kompetentne wystąpienia dyskutantów (w tym prezesów dwóch największych spółdzielni - Pani Krystyny Piaseckiej z Katowic oraz Pani Kazimiery Szerszeniewskiej z najstarszej Warszawskiej Spółdzielni Mieszaniowej oraz Alfreda Domagalskiego Prezesa Krajowej Rady Spółdzielczej), jak i otwarcie i wprowadzenie do dyskusji ze strony Prezesa Stanisłwa Kukuryki, a także nowatorskie, interesujące referaty (ks. dr Piotr Klimek - Tęsknota za mieszkanienim w Piśmie Świętym", ks. prof. Henryk Skorowski - Prawo do mieszkania w katolickiej nauce społecznej oraz Andrzej Kuper - Spółdzielnie mieszkaniowe w Polsce - dzieje i przesłanki przetrwania). Nie zabrakło tez wypowiedzi przedstawicieli Związków Zawodowych, w tym Związku Zawodowego "Budowlani", podkreślających, iż to dobrze, że "Kościół ze swoim wielkim autorytetem, w sposób otwarty zajmuje się społecznym wymiarem problemu mieszkaniowego". Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Bezprawie na Ustroniu - ciąg dalszy 29.06.06, 23:02 Prawo spółdzielcze stanowi, że W Zebraniu Przedstawicieli, oprócz przedstawicieli, mają prawo uczestniczyć także członkowie Spółdzielni nie będący przedstawicielami. Uczestniczą oni w Zebraniu Przedstawicieli bez prawa głosu. Tak stanowi prawo. Ale prawo prawem, a życie życiem. Właśnie spółdzielczy "decydenci" z Ustronia uniemożliwili uczestniczenie w dzisiejszym Zebraniu Przedstawicieli (bez prawa głosu) członkowi SM Ustronie Janowi Moskalowi, prezesowi Stowarzyszenia Polskie Osiedla. Ponieważ, znając swoje prawa, nie chciał dobrowolnie opuścić sali, użyto wobec niego przemocy. Pretekstem do usunięcia siłą niewygodnego członka Spółdzielni był podobno fakt dokonywania przez niego zdjęć z przebiegu obrad. Należy zaznaczyć, że żaden przepis prawa nie zabrania członkowi fotografowania obrad Zebrania Przedstawicieli. Zakazu takiego nie ma też w statucie SM Ustronie, ani w regulaminie obrad. Każdy z przedstawicieli mógł ewentualnie już podczas Zebrania zgłosić wniosek, aby zakazać fotografowania, co sugerował pan Jan Moskal. Jednak wniosku takiego nikt nie zgłosił. Zatem Zebranie Przedstawicieli nie wyraziło w ogóle swojej woli w tej sprawie. Kto wobec tego i na jakiej podstawie podjął decyzję o bezprawnym pozbawieniu członka Spółdzielni jego praw członkowskich? Pozostaje jedynie domyślać się, że szykanowanie pana Jana Moskala przez władze SM Ustronie ma związek z wygranymi przez niego sprawami sądowymi ze Spółdzielnią oraz ze złożeniem przez niego w dniu wczorajszym (28.06.2006r) wniosków do Zebrania Przedstawicieli w sprawie rocznego sprawozdania Zarządu i sprawozdania finansowego za 2005r. Wnioski te zostały złożone na podstawie paragrafu 28 punkt 2 Statutu SM Ustronie. Odpowiedz Link Zgłoś
rebus03 Re: Bezprawie na Ustroniu - ciąg dalszy 30.06.06, 15:08 Bywają w kraju spółdzielnie, które nie obawiają się jawności działania. W Spółdzielni Mieszkaniowej Wielkopolanka w Poznaniu też odbywało się wczoraj Zebranie Przedstawicieli. Tam nikomu nie broniono robienia zdjęć. Na Zebraniu obecna była nawet lokalna telewizja, która przedstawiła mieszkańcom relację z obrad. wiadomosci.epoznan.pl/index.php?section=news&id=2369 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Re: Bezprawie na Ustroniu - ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 19:13 Z reguły jednak zarządy społdzielni i ich poplecznicy wychodzą ze skóry, aby nie rejestrować zarówno dźwieku jak i obrazu z jakichkolwiek posiedzeń organów spółdzielczych. Wyraźnie się czegoś obawiają! Chyba przede wszystkim dowodu na okoliczność kłamstw przedstawianych przedstawicielom lub członkom spółdzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Bezprawie na Ustroniu - ciąg dalszy 30.06.06, 20:31 Gość portalu: Spółdzielca napisał(a): > Z reguły jednak zarządy społdzielni i ich poplecznicy wychodzą ze skóry, aby > nie rejestrować zarówno dźwieku jak i obrazu z jakichkolwiek posiedzeń organów > spółdzielczych. Tak to z reguły bywa. Rzecz w tym, że zarząd nie ma prawa ingerować w te sprawy. Zarząd jest gospodarzem tylko na posiedzeniach Zarządu. W czasie posiedzeń innych organów spółdzielni gospodarzem jest dany organ (czyli osoby wchodzące w jego skład) i tylko on może podejmować decyzje co do spraw organizacyjnych związanych z przebiegiem obrad. Podczas posiedzeń tych innych organów członkowie zarządu są tylko gośćmi lub osobami wezwanymi do składania wyjaśnień. Jeśli chodzi o Zebranie Przedstawicieli, to zarząd obowiązany jest do jego zwołania. Od momentu otwarcia obrad nie jest już uprawniony do decydowania o jego przebiegu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spółdzielca Re: Bezprawie na Ustroniu - ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.06, 07:41 Oczywiście, zgadza się, o sposobie prowadzenia zebrania przedstawicieli decyduja jego uczestnicy. W sytuacji, gdy większość przedstawicieli to "zwolennicy" zarządu, to wystarcy, ze ten "podszepnie" jakieś korzystne dla siebie rozwiązanie i zebrani ochoczo podejmują wygodną dla zarządu decyzję. taki jest mechanizm tego, co stało się w Ustroniu i nie tylko. A dzieje się tak głównie dlatego, że członkowie spółdzielni nie są zorganizowani, nie są przygotowani do zebrań, co bardzo ułatwia życie zarządom. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Bezprawie na Ustroniu - ciąg dalszy 01.07.06, 12:05 Stowarzyszenie Polskie Osiedla, opierając się na relacjach pana Jana Moskala członka SM Ustronie (będącego jednocześnie założycielem i prezesem naszego Stowarzyszenia),informuje spółdzielców: Na ZP Ustronia zakazu fotografowania w ogóle nie głosowano, gdyż nikt takiego wniosku nie zgłosił. O zakazie fotografowania poinformował p. Jana Moskala przewodniczący rady nadzorczej p. Grzegorz Kotwicki, nota bene sam nie będący przedstawicielem. Było to po prostu czyjeś widzimisię i jedynie pretekst do pozbawienia członka spółdzielni Jana Moskala jego ustawowego prawa członkowskiego. W SM Ustronie władze nie starają się nawet o zachowanie pozorów demokracji i samorządności spółdzielczej. Niczyje "podszepty", o jakich pisze gość Spółdzielca, nie były potrzebne. Wprost przeciwnie, nawet wyraźne stwierdzenie p. Jana Moskala skierowane do p. Kotwickiego, aby zgłosić i przegłosować wniosek o zakazie fotografowania zostało zignorowane. Po wykonaniu następnego zdjęcia p. Jan Moskal został przemocą usunięty z budynku przez nieznanych mu dwóch mężczyzn. Należy nadmienić, że pan Jan Moskal złożył na to ZP, zgodnie z prawem, jakie daje mu statut SM Ustronie, wnioski dotyczące m.in. nierzetelności sprawozdania finansowego Spółdzielni. Prawdopodobnie ten fakt był bezpośrednią przyczyną tego bezprawnego działania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytajnik Re: Bezprawie na Ustroniu - ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.06, 16:36 Na Ustroniu miały być zmiany na lepsze. Pytam się gdzie one są? Odpowiedz Link Zgłoś
casus_org Re: Bezprawie na Ustroniu - ciąg dalszy 04.07.06, 17:53 Nasze społeczeństwo nie dorosło do wolności. Nie zna prawdziwej samorządności. Zna tylko dwie kategorie ludzi: tych co rządzą stosując zamordyzm i tych co muszą się tym panom i władcom podporządkować. Do społeczeństwa obywatelskiego jeszcze nam bardzo daleko. To co zdarzyło się na Ustroniu jest świetną ilustracją tego stanu. Gdy obecni przedstawiciele i członkowie rady nadzorczej stali po drugiej stronie i starali się o zdobycie władzy na Ustroniu to obiecywali bronić praw zwykłych członków tej spółdzielni. Teraz czują już tylko władzę nad szarakami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawy A może konkretne przykłady? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 06:56 Byc możę, casus_org ma racje pisząc, że kolejny raz spółdzielcza "władza" - tu nowi przedstawiciele i rada nadzorcza kolejny raz zakpiła ze swoich sąsiadów, którzy kilka miesięcy temu obdarzyli ich swoim zaufaniem. Po dorwaniu sie do żłobu zupełnie o nich zapomnieli. Takie przypadki są bardzo częste, nie tylko w Ustroniu. Wobec tego warto chyba podać przykłady obiecanek obecnej nowej władzy i ewentualnie zastanowić się, jak została "kupieni" przez zarząd spółdzielni. Niczego tak nie obawiają się niektórzy jak publicznego wymienienia ich, choćby na niniejszym forum. Mamy prawo wiedzieć, jakich to mamy sąsiadów Odpowiedz Link Zgłoś
casus_org Re: A może konkretne przykłady? 05.07.06, 20:42 Moja wypowiedź to komentarz do informacji podanej przez polskieosiedla. Tam jest konkretny przykład. Przed wyborami kandydaci do władz obiecywali bronić lokatorów przed bezprawiem w SM Ustronie. Utworzyli nawet stowarzyszenie obrony praw lokatorów Nasze Osiedle. Teraz pan przewodniczący rady nadzorczej ustanawia jakieś swoje zakazy dla członków spółdzielni, żeby bronić ..... władze Ustronia przed ciekawskimi członkami. O użyciu siły w obronie tego "dobra" nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika co z wnioskami na ZP? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 17:57 polskieosiedla napisał: > Należy nadmienić, że pan Jan Moskal złożył na to ZP, zgodnie z prawem, jakie > daje mu statut SM Ustronie, wnioski dotyczące m.in. nierzetelności sprawozdania > finansowego Spółdzielni. Prawdopodobnie ten fakt był bezpośrednią przyczyną tego > bezprawnego działania. Czy wnioski, o których mowa zostały w ogóle przedstawione przedstawicielom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Co z wnioskami na ZP? IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.07.06, 21:06 Niedawno dowiedziałem się od radcy prawnego spółdzielni, ze wnioski głosowane na Zp to tylko "pobożne życzenie" i wobec tego nie muszą one być realizowane przez zarząd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grażyna Re: Co z wnioskami na ZP? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 23:10 Czy to znaczy, że jak zarząd zgłosi wniosek i ZP go przyjmie, to uchwała ZP jest ważna, a jak wniosek zgłosi ktoś inny i ZP też przyjmie, to to jest tylko "pobożne życzenie" i zarząd nie musi takiej uchwały realizować? To kto w końcu decyduje, który organ w spółdzielni jest wyższy??? A może to decyzja radcy prawnego - jego wola jest najważniejsza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Co z wnioskami na ZP? - no właśnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 13:38 grażynko, mnie też krew zalala, gdy uslyszalem takie rozumowanie radcy prawnego, ale tak niestety jest! Zwrocono mi uwagę, że zglaszane przez zarząd różne sprawy przyjmowane są w formie uchwał i sa wobec tego niby omawiane na zebraniach grup czlonkowskich a więc wszystko dzieje się zgodnie z obowiazującym Prawem spółdzielczym. Natomiast wnioski zgłaszane na ZP nie spełniają tego warunku i wobec tego, tak jak mi powiedziano, to tylko "pobożne życzenie". Nie potrafiono mi już odpowiedziec na pytanie po co wobec tego ta cala fikcja, po co przedstawiciele traca czas itp. Wszystko to swiadczy, jakim ułomnym aktem prawnym jest Prawo spoldzielcze i tworzone na jego podstawie regulacje wewnetrzne w spółdzielni. Gdy jest to wygodne dla spółdzielni, wnioski się realizuje, gdy nie, to powoluje się na ich niezgodnośc z prawem. I dlatego trzeba walczyć o zmianę tych idiotyzmów i z traktowaniem nas jak idiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grażyna Re: Co z wnioskami na ZP? - no właśnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 17:22 To tylko interpretacja radcy prawnego. Jeden prawnik wyda taką opinię a inny w takiej samej sprawie zupełnie inną. Mnie ta opinia nie przekonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Co z wnioskami na ZP? - no właśnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 17:26 Dobrze, jeśli nawet wnioski innych osób niż zarząd to pobożne życzenia to Zebranie Przedstawicieli powinno je poznać, czy się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jur Re: Co z wnioskami na ZP? - no właśnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 09:22 Skoro wybrało sie rade nadzorczą a ta wybrała zarząd, to trzeba ufać tym organom i nie dezorganizować im pracy ciagłym patrzeniem na ręce i zgłaszaniem jakiś wniosków według własnego widzi mi się. Kierownictwo spółdzielni ma rozeznanie sytuacji i to ono powinno decydować o realizacji wniosków i stąd może niezbyt fortunna wypowiedź radcy prawnego, ale uważam, ze dość już szkodliwej dla nas wszystkich anarchii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Radomianie - pikieta społdzielców przed Sejmem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 17:24 Sporo z Was dojeżdza codziennie do Warszawy, może wesprzecie protest spółdzielców w poniedzialek przed Sejmem: STOWARZYSZENIE KRAKOWSKA GRUPA INICJATYWNA OBRONY PRAW CZŁONKÓW SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWYCH ORGANIZUJE 19 LIPCA 2006 r. D GODZ. 11.00 PIKIETĘ POD SIEDZIBĄ SEJMU RP W WARSZAWIE, UL. WIEJSKA 4/6/8 Celem pikiety jest: • Ogólnopolski protest przeciwko blokowaniu prac w Sejmie nad zmiana ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych niezbędnej dla dokonania przekształcenia mieszkań spółdzielczym w odrębna własność wraz z prawem współwłasności gruntu. • Poparcie grupy posłów reprezentowanych przez dr Gabrielę Masłowską dla ich starań o taką nowelizacje ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych która zapewni uchwalenie zmian jak niżej. Proponowane zmiany: 1. Wprowadzenie kontroli NIK wobec Spółdzielczości Mieszkaniowej 2. Wprowadzenie spłaty umorzonego kredytu w kwocie nominalnej, a nie według wartości rynkowej 3. Określenie w ustawie definicji modernizacji według której do modernizacji nie wchodzą koszty dociepleń budynków 4. Ustawowe zniesienie ustanowienia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu będącego ograniczonym prawem rzeczowymi zastąpienie go odrębnym prawem własności 5. Wykreślenie z dotychczasowego przepisu obowiązku wnoszenia przez członka opłat z tytułu innych zobowiązań spółdzielni 6. Skrócenie terminu załatwienia przez spółdzielnie składanych przez członków wniosków o ustalenie odrębnej własności lokali 7. Określenie - sprecyzowanie warunków uzyskania własności mieszkań zakładowych w budynkach przejętych przez spółdzielnie 8. Możliwość tworzenia wspólnot mieszkaniowych w nawiązaniu do ustawy o własności lokali 9. Szczegółowe określenie w ustawie możliwości tworzenia nieruchomości wielobudynkowych. PRZYJEDŹ – DOŁĄCZ DO NASZEGO PROTESTU! Odpowiedz Link Zgłoś
jatutak Re: Radomianie - pikieta społdzielców przed Sejme 15.07.06, 15:57 Gość portalu: Wars napisał(a): > Celem pikiety jest: > • Ogólnopolski protest przeciwko blokowaniu prac w Sejmie nad zmiana > ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych niezbędnej dla dokonania przekształcenia > > mieszkań spółdzielczym w odrębna własność wraz z prawem współwłasności gruntu. Proszę o wyjaśnienie KTO blokuje te prace w Sejmie? Przeciwko komu mamy protestować? Teraz rząd jest koalicyjny. Koalicjanci: PiS i LPR od dawna głoszą, że wspierają członków spółdzielni mieszkaniowych i chcą uzdrowić spółdzielczość mieszkaniową. Teraz jako partie współrządzące mają szerokie pole do popisu i możliwość zrealizowania tych haseł, bo w Sejmie taż mają większość. Myślę, że Platforma Obywatelska w tym nie przeszkadza. Poseł Lidia Staroń z PO aktywnie działa na rzecz obrony praw spółdzielców w spółdzielniach mieszkaniowych. KTO wobec tego blokuje te działania??? KTÓRYCH POSŁOW mamy wspierać, a przeciwko KOMU protestować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Re: Radomianie - pikieta społdzielców przed Sejme IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 17:36 Nie potrafię z imienia i nazwiska wskazać posłów blokujących lub mało robiącyh cokolwiek aby znowelizowac zarówno Prawo spółdzielcze jak i ustawe o spółdzielniach mieszkaniowych - nie wiem, kto personalnie obija sie w Komisji chyba infrastruktury. Jest natomiast bezspornym faktem, że sprawa ciągnie się niemiłosiernie długo i pomimo deklaracji, sprawy w zasadzie stoją w miejscu. Wiem, że przedstawiciele lobby prezesowskiego wykorzystują każdą nadarzającą się okazję byle wbijac ustawodawcom do głowy, że obecne prawo jest dobre, ze spółdzielcy oczekuja stabilizacji i takie podobne do tego dyrdymaly. Przekladając to na język polski jest to po prostu apel, żeby nic nie znmieniać. Jeszcze jednym dowodem na to, że przeciętny spółdzielca ma coraz gorsze mozliwości walki o swoje prawa na drodze sądowej jest ostani wzrost wpisu sądowego w przpadku skarżenia uchwal organów spółdzielczych - teraz wynosi on 200 złotych od każdej skarzonej uchwaly - przedtem tylko 60 zlotych. Którego przeciętnego spółdzielcę będzie teraz stać na dochodzenie swoich praw w i tak już skandalicznie ślimaczych sądach? Trudno tez walczyc o swoje przy idiotycznych zapisach ustawowych, że dokumenty tylko sie udostepnia a nie wydaje, nawet za opłatą, kopii. W takiej sytuacji bardzo trudno udowodnić prezesom jakiekolwiek przekręty. I włąsnie dlatego prezesi spółdzielni tak gorąco optują za stabilizacją obecnego, niekorzystnego dla nas prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
jatutak Re: Radomianie - pikieta społdzielców przed Sejme 15.07.06, 20:32 Do Warsa: Nie pytam o szczegóły tj. kto personalnie blokuje w Sejmie prace nad nowelizacją prawa spółdzielczego, ale interesuje mnie i to bardzo, które ugrupowanie(a) działają przeciwko spółdzielcom. Jest to ważne przed wyborami samorządowymi, bo te same partie i ich satelity będą starć się teraz o nasze głosy w wyborach samorządowych. Trzeba wiedzieć kto oszukuje wyborców. Ja osobiście już mam uraz do PiS-u, który niby występował w obronie praw spółdzielców na Ustroniu, a gdy już obsadził swoimi ludźmi radę nadzorczą to teraz oni na Zebranie Przedstawicieli nie wpuszczają członków a nawet usuwają siłą pod byle pretekstem. Przeczytaj sobie poprzednie wpisy w tym wątku. Za poprzedniej rady nadzorczej, podobno komuszej, wstęp na Zebranie Przedstawicieli był wolny dla członków choć zwykli spółdzielcy w zasadzie nie mieli wtedy takiego uprawnienia. Dlatego nie zdziwię się jeżeli w Sejmie hamulcowymi są też posłowie PiS-u. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentos Re: Radomianie - pikieta społdzielców przed Sejme IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 19:11 Które ugrupowanie chce, żeby spółdzielnie były kontrolowane przez NIK? Popieram ten pomysł. Jak najszybciej NIK powinien wejść do spółdzielni mieszkaniowych, bo spółdzielcy sami nie poradzą sobie z bezprawiem, oszustwami i układami w spółdzielniach. Odpowiedz Link Zgłoś
rebus03 Re: Co z wnioskami na ZP? - no właśnie! 14.07.06, 21:51 Do gościa Jur Cytat z forum Stowarzyszenia Polskie Osiedla, z kŧórym się zgadzam: Z respektowaniem praw czlonków w spółdzielniach mieszkaniowych rzeczywiście nie jest dobrze. W spółdzielniach tych rządzą kliki, które nie chcą, żeby zwykli spółdzielcy obserwowali ich "w akcji". Wolą debatować i głosować za zamkniętymi drzwiami. Szeregowi czlonkowie spółdzielni, którzy przychodzą na Zebrania Przedstawicieli na ogół należą do nielicznych zainteresowanych sprawami spółdzielni. Zwykle są to pojedyncze osoby. W spółdzielniach liczących kilka tysięcy czlonków zainteresowanych obradami ZP jest kilka do kilkunastu osób i w związku z tym nie powinno być żadnego problemu, aby mogli być obecni na sali obrad. Władzom spółdzielni nie chodzi o to, że zabraknie miejsca na sali. Władze spółdzielni po prostu boją się tych osób, bo są to z reguły najaktywniejsi czlonkowie spółdzielni, znający się na rzeczy i potrafiący wyłapać ich błędy, przekręty, nierzetelność informacji przekazywanych przedstawicielom. TEGO OBAWIAJĄ SIĘ WŁADZE w spółdzielniach (zarządy i rady nadzorcze). Boją się stare władze, nowe i z pewnością obawiać się będą także te, które obejmą rządy w przyszłości, niezależnie od tego z jakimi pięknymi hasłami kandydaci do władz szli do wyborów. www.polskieosiedla.pl/forum/viewtopic.php?p=380#380 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gratis Re: Co z wnioskami na ZP? - no właśnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 21:59 Gość portalu: Jur napisał(a): > Skoro wybrało sie rade nadzorczą a ta wybrała zarząd, to trzeba ufać tym > organom i nie dezorganizować im pracy ciagłym patrzeniem na ręce i zgłaszaniem > jakiś wniosków według własnego widzi mi się. > Kierownictwo spółdzielni ma rozeznanie sytuacji i to ono powinno decydować o > realizacji wniosków i stąd może niezbyt fortunna wypowiedź radcy prawnego, ale > uważam, ze dość już szkodliwej dla nas wszystkich anarchii. Brak kontroli społecznej nad władzami spółdzielni i ślepe zawierzenie w ich nieomylność doprowadziło niejedną już spółdzielnię do sytuacji aferalnych. Kontrola właścicielska członków spółdzielni mieszkaniowych nad władzami spółdzielni jest nie tylko potrzebna ale wręcz KONIECZNA. Gość Jur zachowuje się jak struś, który chowa głowę w piasek. Jak nie dopuści do siebie informacji, że coś jest źle, to jego zdaniem wszystko jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia 19.07.06, 23:10 Rada Nadzorcza SM Ustronie odwołała wczoraj 18.lipca zarząd spółdzielni. serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3494910.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oj Re: Totalna klęska zarządu Ustronia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 23:48 Rzeczywiście totalna klęska - cała trójca poszła w odstawkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igor Re: Totalna klęska zarządu Ustronia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 15:32 Ciekawy jestem, czy nowy zarząd SM Ustronie już skierował wniosek do Rady Miejskiej o wyrażenie zgody na rozwiązanie umowy o pracę z byłą prezes Ustronia. No bo jakie stanowisko mogą jej powierzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
grek34 Re: Totalna klęska zarządu Ustronia 21.07.06, 19:58 No ciekawe jak zagłosują członkowie rady miejskiej. Na tej sesji może zabraknąć miejsc dla publiczności. A może nie zabraknie, bo są wakacje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widz Re: Totalna klęska zarządu Ustronia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 00:55 Moze być ciekawa sesja. No chyba że pani radna będzie chciała uniknąć tego cyrku z jej udziałem w roli głównej i sama poprosi o rozwiązanie umowy o pracę. To też może być jakieś wyjście z tej głupiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: > Re: Totalna klęska zarządu Ustronia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 20:01 Jeszcze tu jest coś o odwołaniu zarządu Ustronia: www.polskieosiedla.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=63&Itemid=1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koper Re: Totalna klęska zarządu Ustronia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 21:28 Jak widzę to polskie społeczeństwo jest zawsze przeciwko władzy. Nowi jeszcze nie zaczeli swoich rzadów a juz krytyka taka, że az dziw. Dajcie im ludzie zadziałac. Poza tym to nie ma jeszcze stałego zarządu. Bedzie wybrany w konkursie, to chyba dobrze. Pewnie że Kotwicki nie powinien zostać prezesem dopóki sprawa jego przeszlości się jednoznacznie nie wyjaśni (zaświadczenie z IPN). Ale przez dwa miesiące do wyboru zarządu może nie nastąpi katastrofa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoko Re: Totalna klęska zarządu Ustronia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 23:08 demokracja ma swoje prawa, jak się komuś nie podobają nowe władze Ustronia to niech ma pretensje do siebie, trzeba było iść na wybory i glosować inaczej a nie teraz narzekaćjak nowe władze objęły rządy, skąd wiadomoże będą źle rządzić co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gratis Re: Totalna klęska zarządu Ustronia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 19:39 Jur - czy podtrzymujesz swój pogląd, że jak się wybrało radę nadzorczą i zarząd to trzeba mu ufać, nie patrzeć na ręce, akceptować wszystkie wnioski i w ogóle się nie sprzeciwiać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jur Podtrzymuję to, co napisałem, ale do czasu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 21:04 Nie można od samego początku zakładać, że nowowybrane władze będą działać źle, chyba że ma się niezbite dowody na to, że nowowybrani są jakimiś krętaczami. Demokracja ma swoje wymogi i jak w demokratyczny sposób wybrało się władze, to trzeba im ufać. Inaczej od samego początku mozna wszystko kwestionować i do niczego nigdy się nie dojdzie. Chyba, że już na samym początku swego działania nowa władza wytnie jakiś kosmiczny numer np. zacznie zatrudniać członków swoich rodzin albo zlecać roboty firmom przez siebie prowadzonym czy ustali dla siebie jakies niebotyczne wynagrodzenia. W takiej sytuacji trzeba nową władzę jak najszybciej wywalić. Ale chyba czegos takiego w Ustroniu nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jm Re: Podtrzymuję to, co napisałem, ale do czasu! IP: 82.139.36.* 25.07.06, 22:05 slysdzalem, ze rada wyznaczyla im po 2 tysiace. Przy tej odpowiedzialnosci to nie za wiele - prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony Re: Podtrzymuję to, co napisałem, ale do czasu! IP: *.aster.pl 25.07.06, 22:23 Przekręty??? Przecież nowy zarząd już zatrudnił tego dziwnego małolata, który wypawiada się i wygląda co najmniej mało poważnie, jako prawnika Spółdzielni!!!!!!No ale przecież chłopaczyna musiał dostać jakiś kąsek za swoje przydupastwo PiSuarom!!!!Lada chwila całe zastępy jemu podobnych bezrobotnych, sympatyków PiSu znajdzie pracę na Ustroniu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oleś Re: Podtrzymuję to, co napisałem, ale do czasu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 19:38 Gość portalu: zdziwiony napisał(a): > Lada chwila całe zastępy jemu podobnych bezrobotnych, > sympatyków PiSu znajdzie pracę na Ustroniu!!!! Nie kracz, bo wykraczesz a nasze portfele nie są z gumy. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia 29.07.06, 10:53 Sprawę zmian we władzach radomskiej SM Ustronie redaktor M. Rusek nagłośniła nie tylko w wydaniu lokalnym GW, ale też w serwisie ogólnopolskim. serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3503200.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klops Re: Totalna klęska zarządu Ustronia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 18:24 Nic to nie pomoże p. prezes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gratis Re: Totalna klęska zarządu Ustronia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 12:37 Nagłośnienie sprawy na całą Polskę ma pewnie wzbudzić czujność prezesów innych spółdzielni mieszkaniowych, gdzie spółdzielcy też są niezadawoleni z ich rządów. Odpowiedz Link Zgłoś
polskieosiedla Re: Totalna klęska zarządu Ustronia 01.08.06, 11:31 W artykule znajdują się nieprawdziwe informacje: 1. Spółdzielnia Mieszkaniowa "Ustronie" w Radomiu nie jest aż tak wielką spółdzielnią jak pisze Gazeta Wyborcza. Jak wynika ze sprawozdania Zarządu z działalności Spółdzielni za 2005r SM Ustronie liczy poniżej 25 tys. mieszkańców. 2. Trudno nam powiedzieć, czy ugrupowanie "Radomianie Razem", do którego należy była p. prezes M. Radomska jest skonfliktowane z PiS-em, ale z całą pewnością nie ma takiego konfliktu w Radzie Miejskiej Radomia. Wynika to z prostej przyczyny, iż w Radzie Miejskiej nie ma klubu radnych PiS, ani nawet żaden z członków rady nie jest radnym tej partii. bip.radom.pl/bip/bip.php?node=2 3. W sprawie dotyczącej SM Ustronie, GW jeszcze przed odwołaniem zarządu pisała liczne laurki wychwalające rzekome zasługi p. prezes Radomskiej. Ani słowem nie wspomniała natomiast o zarzutach stawianych zarządowi Ustronia przez nasze Stowarzyszenie - Polskie Osiedla. Autorką tych artykułów była redaktor p. Małgorzata Rusek. Dyskusje internautów na lokalnym forum na temat stronniczości Gazety, GW zlikwidowała poprzez usunięcie całego wątku pt. "Dlaczego Gazeta nie napisze całej prawdy?". www.polskieosiedla.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emeryt Koniec pracy społecznej, teraz kasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 20:53 Praca społeczna Karola Sońty skończyła się. Teraz przewodniczący Stowarzyszenia Nasze Osiedle nieodpłatnie pracować już nie chce. Tymczasowy zarząd Ustronia płaci mu za doradzanie bardzo duże pieniądze - pieniądze spółdzielców. www.telewizja.radom.pl/?str=2&nID=1528&PHPSESSID=660cb6c942b7cbe7e6bd027683e71054 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Dobry żart Stycznia wart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 21:03 Nie wim, czy pan minister Piotr Styczeń rzeczywiście nie wie, jak działa lustracja (a powinien, bo sam był wiele lat prezesem dużej spółdzielni mieszkaniowej w Gorzowie Wielkopolskim)albo mówi, bo tak wypada. Po pierwsze, lustracji dokunują przeważnie lustratorzy, pracownicy etatowi innych spółdzielni, częst prezesi, którzy zrobią wszystko, aby nie uczynić krzywdy lustrowanej spółdzielni - przecież obowiązuje solidarnośc zawodowa. W mojej spółdzielni odbyły się ostatnio dwie lustracje, jedna nawet z Krajowej Rady Spółdzielczej. I po zapłaceniu przez spółdzielnię po kilkanaście tysięcy złotych za kążdą z nich otrzymaliśmy kupę papierów bedącą laurką dla zarządu i nie dająca odpowiedzi na pytanie, czy spółdzielnia działa zgodnie z prawem i przestrzega praw spółdzielców. Ja takiej wątpliwości nie mam, bo moja spółdzielnia tak jak i inne ma sfałszowane sprawozdania finansowe już od kilku kolejnych lat. Jak wobec tego lustratorzy skierowani przez ministerstwo będa w stanie przeprowadzić uczciwą lustrację, tego zaiste nie wiem i w to po prostu nie wierzę! Za zleconą przez ministerstwo budownictwa lustrację zaplacą sami spółdzielcy i pan prezes będzie opowiadal wszystkim wokół, że źli spółdzielcy narażaja spółdzielnię na dodatkowe wydatki. Najlepszym dowodem na to, co są warte te oszukańcze lustracje, jest przykład wielu społdzielni, np. znanej wam Wielkopolanki z Poznania, która wielokrotnie lustrowano, wszystko było OK, a teraz każą ludzioem po 10 latach od objęcia mieszkań doplacać po kilkadziesiąt tysięcy złotych a społdzielnia ma około 70 milionów długu!. Tak więc wolałbym, aby pan minister mówił prawdę jak to jest rzeczywiście w spółdzielczości mieszkaniowej a nie fantazjował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentos Re: Dobry żart Stycznia wart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 21:43 Już od dawna wiem, że lustracje w takim wydaniu jak dotychczas nie spełniają swojej roli. Spółdzielnie musi kontrolować instytucja wysoko specjalistyczna niezależna od jednostek spółdzielczych i ich związków. Natomiast uprawnienia biegłych rewidentów należy poddać szczegółowej weryfikacji. Ja też mam wątpliwości co do specjalistycznej wiedzy niektórych biegłych rewidentów badających sprawozdania finansowe spółdzielni mieszkaniowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aax Re: Dobry żart Stycznia wart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 11:29 Najpierw zlustrować lustratorów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: $ Re: Koniec pracy społecznej, teraz kasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 15:35 Co takiego ważnego i pilnego doradził Sońta tymczasowemu zarządowi za 900 zł? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: $ Re: Koniec pracy społecznej, teraz kasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 18:39 Chyba, że to tajemnica partyjna... to przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ???????? Re: Koniec pracy społecznej, teraz kasa IP: 82.139.39.* 03.08.06, 22:07 Żeby spieprzaliz zarządu jak najszybciej się da, bo i tak nic mądrego nie wymyślą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makler Re: Koniec pracy społecznej, teraz kasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 22:16 jak z tej drogiej porady nie skorzystają to będzie niegospodarność zarządu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: !!!!!!! Re: Koniec pracy społecznej, teraz kasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 20:38 Gość portalu: ???????? napisał(a): > Żeby spieprzaliz zarządu jak najszybciej się da, bo i tak nic mądrego nie > wymyślą Sami nie muszą wymyślać. Mają drogocennego doradcę. Odpowiedz Link Zgłoś
jatutak Czy to coś pomoże? 01.08.06, 16:23 Rzeczpospolita 01.08.2006r NIERUCHOMOŚCI Spółdzielnie pod nadzorem Minister zlecił pierwsze lustracje Od przeszło roku minister budownictwa sprawuje nadzór nad spółdzielniami mieszkaniowymi (art. 93a prawa spółdzielczego). Spółdzielcy mogą skarżyć się do niego na niegospodarność lub łamanie prawa. Do tej pory wpłynęło 250 skarg, wiele okazało się bezzasadnych. - Dotyczą głównie zawyżania opłat za mieszkanie (także za ogrzewanie i wodę) oraz nieprawidłowości w rozliczeniu inwestycji - mówi Piotr Styczeń, wiceminister budownictwa. - Część tych spraw była wcześniej w sądzie, ale powództwa zostały oddalone. Do resortu budownictwa trafiają również doniesienia o popełnionych przestępstwach przez zarządy spółdzielni. Prawo nie pozwala jednak ministrowi budownictwa na rozstrzyganie spraw. Może on wystąpić z wnioskiem o przeprowadzenie lustracji do związku rewizyjnego lub Krajowej Rady Spółdzielczej. W ciągu 30 dni od daty otrzymania wniosku mają one obowiązek przeprowadzić lustrację, a protokół z niej przekazać ministrowi. Jeżeli spółdzielnia nie zrealizuje wniosków pokontrolnych, to minister ma prawo zażądać, by to uczyniła najpóźniej w ciągu 3 miesięcy. Do tej pory minister zlecił już przeprowadzenie kilku lustracji. ret Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ????? Re: Czy to coś pomoże? IP: 82.139.39.* 03.08.06, 22:08 Jak umarłemu kadzidło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hihi Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 13:37 Co z konkursem na prezesa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klopsik Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 20:35 Słyszałem, że nowy zarząd zaskarżył do sądu niektóre uchwały zebrania przedstawicieli. Czy to prawda i które uchwały zostały zaskarżone? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieczeniak Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 16:25 Najprawdopodobniej zaskarżył uchwałę o oddaniu gminie terenu pod wybudowanym zbiornikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ramon Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 18:11 Zaskarżył też ustęp mówiący o zasadach wyboru nowego zarządu a zwłszcza ten fragment mówiący o odpowiednich kwalifikacjach kandydatów i obowiąku posiadania certyfikatu zarządców nieruchomosci .Prawdopodobnie dlatego że ani Karol ani pozostali pisowcy nie posiadają takich kwalifikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tola Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 22:14 Kto zaskarżył? >Zaskarżył też ustęp mówiący o zasadach wyboru nowego zarządu a zwłszcza ten > fragment mówiący o odpowiednich kwalifikacjach kandydatów i obowiąku >posiadania > certyfikatu zarządców nieruchomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Partner Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w sądzie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 16:38 Gość portalu: ramon chciał zabłysnąć wiedzą spacjalną ale mu nie wyszło. Odpowiednie kwalifikacje dla zarządu przewiduje statut i tyle na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kumpel Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w Radzie Miejs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:04 W Radzie Miejskiej przepadł wniosek zarządu spółdzielni Ustronie o wyrażenie zgody na zwolnienie z pracy byłej prezes, radnej RM - p. Radomskiej. www.echodnia.eu/radomskie/?cat=10&id=34616 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sum Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w Radzie Miej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 17:31 Radni są hojni, tylko że z pieniędzy mieszkańców Ustronia. Bo kto będzie płacił pensje zarządowi w podwójnym składzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w Radzie Miej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 20:45 Koledzy są ok! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <*> Re: Totalna klęska zarządu Ustronia w Radzie Miej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 18:56 koleżanki też Odpowiedz Link Zgłoś