Dodaj do ulubionych

Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia

IP: *.43.udn.pl 31.10.05, 08:46
RzeczywiScie, NFZ robi sobie żarty z pacjentów. Ale lekarze z przychodni
również kpią sobie. W dniu dzisiejszym (31.10.2005r.) przychodnie są
pozamykane. Jako przykład podaję Przychodnię Centrum przy ul.Gajowej w
Radomiu. Czy to nie jest lekceważenie pacjentów? Czy "doktory" mogą sobie
według swojego "widzi mi się" przedłużać weekend. Jednym słowem-draństwo!!!
Czy ktoś ukróci takie postępowanie?
Obserwuj wątek
    • fnx1 Re: Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia 31.10.05, 09:02
      Być może się na tym nie do końca wyznaję... ale jeśli zdajesz sobie sprawę z
      tego, że NFZ robi sobie żarty to powinieneś z łatwością dojść do wniosku, że w
      związku z brakiem finansowania - trzeba będzie część jednostek zamknąć na
      miesiąc. Albo będą się zadłużać. Więc chyba lepiej żeby robiły sobie wolne w
      takie dni jak dzisiejszy.
    • Gość: JJK Re: Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia IP: *.radom.pl 31.10.05, 10:23
      a jest w tej przychodni napisane, kto zastępuje w dniu dzisiejszym i gdzie
      pacjent może być przyjęty ?
      Jeśli nie, to tak być nie powinno,
      jeśli tak, to napisz to, bo inaczej to tylko wprowadzasz zamieszanie.
      Jeśli przychodnia jest zamknięta powinna wywiesić ogłoszenie gdzie pacjent może
      się zgłosić w razie potrzeby udzielenia porady i dodatkowo taka przychodnia
      płaci za to zastępstwo.
    • Gość: xyz Re: Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia IP: *.43.udn.pl 31.10.05, 11:09
      Tak, jest ogłoszenie na drzwiach przychodni, odsyłające pacjentów
      do Pogotowia Ratunkowego. Uważam, że w razie przedłużonego weekendu, w
      przychodni powinien jednak pracować jeden lekarz dyżurny.
      • Gość: lekarka Re: Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia IP: *.radom.pl 03.11.05, 22:37
        A wyobraź sobie, ze pracujesz w tej przychodni - SAM. Ja samodzielnie przyjmuję
        w szpitalnej izbie przujęć, gdzie za ścianą są inni pracownicy, bywa,że pacjent
        psychiatryczny klęka przed tobą, bywa, że jest agresywny. Życzę trochę
        wyobraźni, nikt nie będzie pracował solo w pustym budunku. Takie pomysły już
        były, proponowano pojedyncze dyżury nocne w przychodniach.
        • Gość: JJK Re: Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia IP: *.radom.pl 03.11.05, 23:26
          pamiętam, że za kwotę coś ok. 4,50 miesięcznie na pacjenta, wtedy jeszcze Kasa
          Chorych chciała aby przychodnie były otwarte 24 h na dobę 6 dni w tygodniu +
          wyjazdy nocne do chorych zapisanych.
          Nikt, kto nie pracował na izbie przyjęć szpitala czy w ambulatorium pogotowia
          nie ma pojęcia jak taka praca wygląda i z kim ma sie doczynienia podczas takiej
          pracy.
    • isoxazolidine Re: Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia 31.10.05, 12:51
      czuję, że to jest kolejny etap podchodów do likwidacji szpitali w Iłzy i
      Pionkach. wszak już takie były.
      • fnx1 Re: Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia 01.11.05, 10:53
        Teraz kiedy juz wiadomo, że prof. Religa zajmie się reanimacją... służby zdrowia
        możemy się już nie martwić. ;> (To taki żarcik oczywiście!)
        • Gość: lew Re: Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 15:41
          Nasz służba zdrowia jest sama ciężko chora - tu przydał by się
          Kaszpirowski,Harris albo Nowak ,może by oni wyleczyli nasz NFZ z tej zapaści do
          której doszło .
          • Gość: JJK służba zdrowia kosztuje coraz więcej a pieniędzy IP: *.radom.pl 01.11.05, 18:00
            jest coraz mniej, nie da się leczyć na światowym poziomie (tak jakby wszyscy
            chcieli) za tę ilość pieniędzy wpływającej ze składki, jest tych pieniędzy po
            prostu za mało, zakończyly się czasy (i bardzo dobrze) dodrukowyania pieniędzy
            jak ich było za mało.
            Nie bronię NFZ, ale trzeba zauwazyć, że jest on tylko pośrednikiedm w
            rozdzielaniu pieniędzy z wyodrębnionego, dzięki określonemu procentowi składki,
            budżetu tzw. służby zdrowia. I nie może wydać więcej niż wpływy ze składki. A
            leczy wszystkich i ubezpieczonych, którzy pracują i ubezpioczonych, którzy nie
            pracują i tych co pracuja a ich zakłady nie płacą składki.
            Cały czas panuje przeświadczenie rodem z poprzedniego systemu, że leczenie jest
            bezpłatne, a tak nie jest, wszystko kosztuje i czas lekarza i badanie i recepta
            jako druk.
            Kierunek jest dobry, wyodrebniono pieniądze (procent zarobków) i wiadomo ile
            tych pieniędzy jest. Teraz tylko określić co za to jest bezpłatne (słynny
            koszyk usług) i na resztę wprowadzić ubezpieczenia dobrowolne, wpuścic
            konkurencję do NFZ i dać możliwosć dysponowania swoją składką gdzie mam być
            lokowana czy do NFZ czy do jakiegoś innego podmiotu zajmujacego się leczeniem.
            Czyli stworzyć normalny alternatywny (prywatny) rynek rozliczany normalnie a
            nie na czarno, a nie utrzymywać tę fikcję co obecnie.



            • Gość: Rene Re: służba zdrowia kosztuje coraz więcej a pienię IP: *.proxyplus.cz / *.crowley.pl 02.11.05, 08:47
              JJK małymi kroczkami przede wszystkim ominąć transfer pieniędzy przez ZUS,
              wprowadzic prostą metodę - jak nie opłaciłeś składki to płacisz za leczenien.
              Ściągalność bęzie 99,8%. wywalić z systemu CentralęNFZ. Niepozwalać jednak na
              przekazanie finnasowania do gmin.
            • Gość: aaa Re: służba zdrowia kosztuje coraz więcej a pienię IP: *.itea.pl 02.11.05, 09:40
              To bardzo piękne, co napisałeś, niestety to utopia. Żadna z partii, które
              znalazły się w parlamencie nie chce sprywatyzowania systemu opieki zdrowotnej.
              A to wszystko w imię solidarności społecznej - po prostu wszyscy muszą być
              równi wobec biednej służby zdrowia. I cóż z tego, że pracujesz legalnie i z
              Twoich zarobków odprowadzane są regularnie niemałe składki skoro taki
              hipotetyczny pan Jasio pracuje na czarno i składek nie płaci a też chciałby
              czasem iść do lekarza tak jak jego niepracująca żona czy jedno z pięciorga
              dzieci.
              Oczywiście możnaby poruszyć teraz temat dlaczego ów pan nie pracuje ale nie w
              tym rzecz. Rzecz natomiast w tym, że prywatyzacja doprowadziłoby do zubożenia i
              tak już ledwie wiążącego koniec z końcem systemu opieki zdrowotnej. Ludzie
              nieco lepiej zarabiający odwróciliby się od nieefektywnego "tworu" jakim jest
              NFZ w stronę funduszy prywatnych. A jako, że to właśnie owi ludzie w głównej
              mierze finansują służbę zdrowia wtedy ci gorzej sytuowani, zdani na łaskę NFZ
              mogliby w ramach opieki zdrowotnej liczyć co najwyżej na bezpłatny pomiar
              ciśnienia czy osłuchanie stetoskopem.
      • Gość: Rene Re: Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia IP: *.proxyplus.cz / *.crowley.pl 02.11.05, 08:40
        Z całym szacunkiem Isoxazol ale określiłeś to niezbyt dokładnie, nie likwidacji
        a prywatyzacji. tego zapewne chcięliby lekarze w tych ośrodkach tak jak tego
        chcą w Grójcu - wszyscy jak jeden mąż. Pozdrawiam.
        • isoxazolidine Re: Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia 02.11.05, 08:44
          likwidacji. miało to miejsce w 2000r. jakiś stołeczny geniusz stwierdził, że
          jest szpital w Radomiu więc w "jakichśtam" Pionkach już nie trzeba ...
          • Gość: Rene Re: Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia IP: *.proxyplus.cz / *.crowley.pl 02.11.05, 08:53
            Nie twierdzę, że tago nie było. Niemniej jednak w tej chwili trędy i zachowania
            srodowiska lekarskiego prowadzają się do jednego - kasy. Z tym wiąże się
            uwłaszczenie się na udynkah sprywatyzowanych spitali. Przykładem jest w tej
            chwili szpital Grójecki gdzie 95 % personelu medycznego buntuje sie przeciwko
            prejęciu przez szpital MSWiA, a jest to w tej chwili jedyny poważny projekt,
            zeby w ogóle istniał tam szpital. Inaczej pójdzie wszystko w komercję, a
            pacjenci będą jeździć do Nowego Miasta, Kozienic czy Warszawy. Pozdro
            • isoxazolidine Re: Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia 02.11.05, 09:07
              jeśli środowisko lekarskie Pionek oraz tamtejsi mieszkancy nie maja nic
              przeciwko prywatyzajci - to OK.
              pozdr
    • Gość: ja Re: Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 22:01
      Może lepiej wypisać chorym pawulon!
    • Gość: aaa NFZ kontra ZOZ IP: *.itea.pl 02.11.05, 09:12
      Paranoja będzie trwać tak długo jak długo pracownicy NFZ dostawać będą tak
      wysokie premie za wynegocjowanie jak najlepszych kontraktów z ZOZami. Szkopuł w
      tym, iż chodzi bynajmniej o kontrakty najlepsze dla pacjenta. Najlepsze w
      rozumieniu NFZ znaczy tyle co najniższe i takie by jak najwięcej "zaoszczędzić".
      Sytuację pogarsza fakt, iż NFZ powołany do życia jako instytucja mająca
      nadzorować wydawanie NASZYCH pieniędzy dba o własną kondycję finansową i
      zamiast współdziałać z ZOZami aktywnie z nimi walczy.
      • Gość: Rene Re: NFZ kontra ZOZ IP: *.proxyplus.cz / *.crowley.pl 02.11.05, 10:22
        A mozesz poprzeć to przykładem? Jakież to premie mięli pracownicy NFZ?
        • Gość: aaa Re: NFZ kontra ZOZ IP: *.itea.pl 03.11.05, 08:57
          Proszę bardzo:
          "[...] Henryk Wojciechowski, kierujący pomorskim oddziałem Narodowego Funduszu
          Zdrowia, otrzymał 8 tys. zł (brutto) premii. Jest to dziesięć razy więcej, niż
          przeznacza się rocznie na zdrowie jednego pacjenta na Pomorzu. Narodowy Fundusz
          Zdrowia przekazał 140 tys. zł na premie dla dyrektorów oddziałów regionalnych.
          [...]" [Magazyn Solidarność on-line – 3 (marzec) 2005]
          Jeśli chcesz więcej przykładów poszukaj w prasie w necie :-)
          • Gość: uchol Re: NFZ kontra ZOZ IP: 80.50.60.* 03.11.05, 13:00
            Nie przeginajmy. Może tą premię trzeba porównać z rocznym budżetem tego
            oddziału NFZ. Okaże się, że ta premia jest promilem promila. Żaden argument. I
            nie o to chodzi.

            JJK napisał:
            Kierunek jest dobry, wyodrebniono pieniądze (procent zarobków) i wiadomo ile
            tych pieniędzy jest. Teraz tylko określić co za to jest bezpłatne (słynny
            koszyk usług) i na resztę wprowadzić ubezpieczenia dobrowolne, wpuścic
            konkurencję do NFZ i dać możliwosć dysponowania swoją składką gdzie mam być
            lokowana czy do NFZ czy do jakiegoś innego podmiotu zajmujacego się leczeniem.
            Czyli stworzyć normalny alternatywny (prywatny) rynek rozliczany normalnie a
            nie na czarno, a nie utrzymywać tę fikcję co obecnie.

            Oczywiście, że tak. Z zastrzeżeniem jednak, że, niestety, część składki musi
            trafiać do ZUS czy NFZ. To że w tej chwili ktoś dobrze zarabia i stać go na
            dobrowolne dodatkowe ubezpiecznie nie znaczy, że tak będzie zawsze. Czasem
            wystarczy chwila nieuwagi na drodze czy jedna głupia transakcja i cały świat
            się wali... Dlatego całe społeczeństwo musi utrzymywać publiczną służbę
            zdrowia, bo nigdy nie wiadomo, czy dzisiejszy milioner nie stanie się dziadem
            (casus Grobelny)
            • Gość: JJK Re: NFZ kontra ZOZ IP: *.radom.pl 03.11.05, 21:39
              > że, niestety, część składki musi trafiać do ZUS czy NFZ.

              Przecież nie chodzi tutaj o zmiany z dnia na dzień, tylko o proces stopniowego
              przechodzenia na prawdziwe ubezpieczenia zdrowotne pozostawiając jednak część
              pieniędzy na zdrowotną opiekę socjalną czy też ratunkową.
              To jest bardziej problem przełamania pewnych stereotypów wynikajacych z tych
              kilkudziesięciu lat gospodarki i myślenia socjalistycznego typu mnie się to
              należy.
              Cóż, jestem zwolennikiem poglądu, że rozsądnie myślacy człowiek lepiej
              zagospodaruje swoje pieniądze, niż państwo, które zabiera mu je w formie
              różnego rodzaju podatków czy też opłat właśnie na NFZ czy ZUS.
              Jest to proces długotrwały polegający na stopniowym zmiejszaniu ilości
              pieniędzy płaconych na NFZ i ZUS (w tym drugi przypadku aż do zera) i
              zagospodarowywaniu i lokowaniu ich w prywatnych ubezpieczeniach czy funduszach,
              lub jeśli taka wola "przejadaniu" i nie odkładaniu.
              Każdy powinien myśleć o sobie i samodzielnie gospodarować tymi pieniedzmi i
              tego społeczenśtwo powinno się powoli nauczyć.

          • Gość: Rene Re: NFZ kontra ZOZ IP: *.proxyplus.cz / *.crowley.pl 04.11.05, 10:55
            Zatem uściślij tę wypowiedź nie pracownicy a Dyrektorzy oddziałów, jeżeli nie
            widzisz różnicy to bardzo mi przykro :-) pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka