Dodaj do ulubionych

c z o s n e k

24.09.04, 09:10
to ze czosnek nudzi emocje, bylo widac chocby w dyskusji nt. forumowego logo/znaku, to ze budzi pewne obawy wyniknelo w pytaniu Gracjelli o zupę, no wiec zacznijmy piatek czosnkową dyskusją.
Na rozgrzanie cytat:


"NIe może go zabraknąć w kuchni. Mówi się o nim, że jest rośliną święta, erotyczną, leczniczą i wzmacniającą, dlatego podawano go atletom na greckich olimpiadach. Przypisuje sie mu tyle własciwości leczniczych - nawet antyrakowych - że sprzedaje się go w kapsułkach dla tyc, którzy nie są w stanie znieść jego smaku. Stosowany był jako afrodyzjak od niepamietnych czasów, a jedynym warunkiem powodzenia jest - jak w przypadku cebuli - by kochankowei spozyli go oboje, jego zapach bowiem emanuje nawet przez skórę. Mnie nie przeszkadza, wręcz przeciwnie: nic mnie bardziej nie podnieca, niż głowka czosnku w dłoniach gotującego meżczyzny. (A propos, obecnie wiemy, że chemiczna substancja nadajaca czosnkowi jego specyficzny zapach obecna jest rownież w intymnych kobiecych wydzielinach)."

I.Allende, Afrodyta, wyd Muza, 1999
Obserwuj wątek
    • Gość: szopen Re: c z o s n e k IP: 204.79.89.* 24.09.04, 09:17
      Wlasnie sie zastanowilem i u mnie jest czosnku kilka rodzaji:
      - male zabki tak jak w Polsce
      - bez zabkow pojedyncza kulka tak do 4cm srednicy (bardzo dobry, soczysty i
      latwy w obieraniu)
      - czosnek zielony bez bulwy tulko liscie
      - czosnek zolty (garlic chives) taki jak szczypiorek ale chyba chodowany po
      ciemku bo zolty.
    • pinos Re: c z o s n e k 24.09.04, 09:45
      Czosnek.
      Jeden ladny lepek na osobe. Albo i wiecej... Szybkim ruchem noza - coby sie
      czosnek nie meczyl odcielam gorna czesc lepka, odslaniajac jedrne, biale
      wnetrznosci. Z lekko panika uswiadomilam sobie, ze zapomnialam o sakramencie, i
      ostatniego namaszczenia przednia oliwa z oliwek udzielilam memu czosnkowi juz
      po jego smierci... nastepnie owinelam truchelko w calun oydobny z folii
      aluminiowej i poddalam kremacji.
      Ale czosnek jest twardy. Godzina nie wystarczyla, by zamienil sie w proch.
      Za to potem rozplynal sie jak sen zloty.

      Na ciemnym, razowym chlebie...
    • Gość: p102 Re: c z o s n e k IP: *.net-serwis.pl 24.09.04, 10:17
      wlasnie mnie grypa dopadla wiec mam pretekst zeby zaczac dzien czosnkiem:)
    • blum Re: c z o s n e k 24.09.04, 10:24
      Ja unikam czosnku chińskiego, podczas spotkania z Capponi-Borawska padło
      pytanie o czosnek prowansalski, bardziej łagodny i wykwintny niż nasz, ale co
      tam. Czy czytałeś ksiazkę p. Tessy Kuchnia pachnaca bazylią? Jest tam doskonały
      przepis na zupe z pietruszki i jabłek. Kiedy tak myślę o czosnku, to chce mi
      sie zrobić domowy smalec z jabłkami i śliwkami. Czy było na forum coś o smalcu?
    • bynight_one Re: c z o s n e k 24.09.04, 10:33
      Ja z takiem samej obawy zapachowej, zrobilam te zupe w piatek. Nie wiem czy
      smierdzielismy po niej, bo tak samo jak wiekszos forumowiczow, czosnek schodzi u
      nas na pniu :-) Zupa byla oczywiscie bardzo dobra.

      A jak mi czosnek puszcza kielek, bo za dlugo lezakowal, albo przeoczylam jakis
      zabek, to wsadzam do doniczki i czekam az podrosnie, a potem wyrywam z gleby i
      dobieram sie do mlodego miaszu. Zieleninke tez jem. Taki wlasnie mlody czosnek
      wydaje mi sie najbardziej aromatyczny, a zieleninke stosuje tam, gdzie chodzi o
      delikatny jego posmak.

      Ale cebuli nie moge jesc :-( Moj organizm zachowuje sie po niej
      "nieprzewidywalnie" ;-) Mimo to uzywam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka