Dodaj do ulubionych

Chałubiński vs Kochanowski

IP: *.radom.pilickanet.pl 24.10.02, 12:05
Które liceum lepsze? Ja stawiam na IV, lepsza w nim atmosfera!
Obserwuj wątek
    • Gość: gn Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.bphpbk.pl 24.10.02, 15:52
      Chałubiński zawsze był the best - pozdrowienia dla wszystkich absolwentów :)))
    • Gość: bee Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.pl 24.10.02, 16:16
      Myślę,że Chałubiński miał zawsze kompleks Kochanowskiego i dlatego ten watek
      Pozdrawiam
      • Gość: kk Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 13:00
        całkowicie sie zgadzam
      • Gość: reddevilsfan Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.radom.pilickanet.pl 23.10.03, 14:17
        zgadzam się z tym że IV LO zawsze miało kompleks kochanowskiego!!
    • Gość: diabeł2 Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.02, 18:56
      Gość portalu: Grzybek napisał(a):

      > Które liceum lepsze? Ja stawiam na IV, lepsza w nim atmosfera!
      25-lat temu to chyba te dwa licea były na tym samym poziomie.Tak mi się wydaje.
      • Gość: krzduch Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.03, 23:57
        Tak się składa że 25 ( no prawie - maturę zdawałem w 1976 )lat temu w Radomiu
        faktycznie były dwa znane i głośne licea Chałubiński i KOchanowski .
        Rywalizacja była raczej zabawą , czasy były inne , nikt rankingów nie robił ,
        chyba że dla jaj .Z tego co słyszę teraz jest dużo smutniej - takie czasy .
        Całubińskiego wspominam dobrze , ale przyjaciól miałem i w Kochanowskim. Grozą
        wiało z ich opowieści o matematyce i fizyce - to była wtedy specjalizacja
        Kochanowskiego i tak chyba zostało . U nas za to był polski i profesor
        Medyński , więc i my mieliśmy o czym opowiadać .
      • Gość: dentystka Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.udn.pl 30.03.05, 08:22
        mnie juz 2,5 roku w ogolniaku nie ma! Chalubinski zawsze mial zdolniejszych
        ludzi!!
        • Gość: ja Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: 217.153.18.* 30.03.05, 11:42
          a ja nie rozumiem tego porownania,mimo, ze skonczylam chalubinski, uwazam,z e
          kochanowski jest lepszy, bez dwoch zdan. Spojrzcie na rankingi sszkol,
          kochanowski cos znaczy, 7 miejsce w polsce to cos! A chalubinski, czy ktos o
          nim slyszal????
          • lutea Re: Chałubiński vs Kochanowski 30.06.05, 01:01
            ja skończyłam kochanowskiego i jestem z tego dumna. Bo kochanowskim to W polsce
            każdy słyszał a o Chałubińskim raczej nie.

            Pozdrawiam wszystkich chałubińszczaków i nie tylko
            Kochanowszczak
        • lutea Re: Chałubiński vs Kochanowski 30.06.05, 00:56
    • Gość: były no cóż IP: *.pl 28.10.02, 00:54
      o wyższości VI świadczy rozpoczęcie takiego wątku ;-).
      A poważnie, to ludzie są najważniejsi, jacy są. W obu liceach wybitnych wykształcono (choć w Kochanowskim ciut więcej :-)))
    • Gość: masia Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.02, 22:40
      Chałubiński jest najlepszy, chociaż ukradziono mi niedawno płaszcz z szatni
      szkolnej.
      • Gość: L.B. Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: 81.15.184.* 29.10.02, 00:07
        Gość portalu: masia napisał(a):

        > Chałubiński jest najlepszy, chociaż ukradziono mi niedawno płaszcz z szatni
        > szkolnej.
        no to masz rację w tej dziedzinie jest lepszy.
    • Gość: pawlek Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.radom.pl 30.10.02, 21:20
      Najlepsze liceum to VIII LO IM JANA III SOBIESKIEGO W RADOMIU a jesli ktos w ta
      watpi to prosze je odwiedzic...
      • Gość: Sqren Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: 81.15.184.* 04.11.02, 17:56
        Ja chodzę do kochanowskiego i muszę przyznać, że jest to jedyna szkoła w
        Radomiu dla NAUCZYCIELI a nie dla uczniów. Naprawdę wierzcie mi. Szedłem do tej
        szkoły z myślą, że przede wszystkim odnajdę swoją drogę w życiu, spotkam parę
        fajnych osób... a tu nic.
        Przede wszystkim największym problemem w tej szkole są nauczyciele.
        Przynajmniej połowa nadaje się do "wymiany", bo są po prostu starzy i chyba to
        oni są wręcz nieznośni. Mają swoje bardzo dziwne zasady, jakby się z księżyca
        urwali. "Młodszym" także często odbija.
        Szukałem fajnego towarzystwa a trafiłem na klasę, w której nie ma prawdziwych
        przyjaźni, wszystko jest udawane lub robione na pokaz. Prawie wszyscy się
        tylko uczą. Oczywiście jest w szkole parę klas, w których ludzie świetnie się
        bawią ale nie ma ich wiele.
        MOI KOCHANI!!! TO PRAWDA CO MÓWIĄ O NASZEJ SZKOLE. NIC DZIWNEGO, ŻE DUŻO LUDZI
        NIE LUBI NASZEJ BUDY I JĄ DYSKRYMINUJE.
        Najśmieszniejsze jest to, że sami nauczyciele w ogóle nie potrafią zrozumieć
        dlaczego cały Radom "uwziął się" na taką biedną szkółkę?....
        Podsumowując:
        Uważam, że kochanowski nigdy nie będzie fajniejszą szkołą od 4 lo. Największa
        liczba olimpijczyków w województwie o niczym nie świadczy.
        Idąc do liceum zastanawiałem się gdzie lepiej pójść i...... zrobiłem błąd!
        Myślę, że powinienem był postąpić tak jak moja matka wcześniej i po prostu
        przenieść się do chałubińskiego i byłoby najlepiej.....
        Chciałbym przestrzec idących do 6 lo: LUDZIE ZANIM PODEJMIECIE DECYZJĘ DOBRZE
        SIĘ ZASTANÓWCIE!!
        Jeżeli idziecie tam, żeby tylko sprawdzić siebie lub ewentualnie atmosferę lub
        macie blisko do tej szkoły z domu to nie róbcie tego. Nie chcę żebyście tego
        żałowali, bo nawet późniejsze przeniesienie się do innej szkoły to nie będzie
        już to samo.
        P.S. Na pewno po mnie będzie pisało jeszcze parę osób z 6 lo, że wcale nie jest
        tak strasznie i na pewno mam taką opinię, bo jakiś sorek się uwziął na mnie.
        Niestety mówiłem prawdę a z sorami żyję w zgodzie.
        • Gość: Bartosz Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.11.02, 18:16
          Gość portalu: Sqren napisał(a):

          > Szukałem fajnego towarzystwa a trafiłem na klasę, w której nie ma prawdziwych
          > przyjaźni, wszystko jest udawane lub robione na pokaz.

          Jeżeli to prawda, co piszesz, to bardzo to smutne.
          Zdałem maturę w VI LO w 1992 roku. Klasowe przyjaźnie przetrwały te 10 lat, co
          roku spotykamy się na klasowych ogniskach, bywamy u siebie z okazji i bez
          okazji. Może to dlatego, że atmosfera w klasie była całkowicie wolna od
          rywalizacji - uczyliśmy się dobrze i bardzo dobrze, ale nie po to, by coś komuś
          udowadniać. Zawsze i we wszystkim można było liczyć na kolegów.
          Przypuszczam, że klimat szkoły zaczął się psuć razem z nadejściem nowego
          dyrektora, który musiał szybko pokazać, że jest lepszy od poprzednika.
          • Gość: Grzybek Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.radom.pilickanet.pl 06.11.02, 10:49
            a co do tego nowego dyrektora, nigdy mu nie zapomnę jak mnie zbył w 1995, kiedy
            to kochanowski tworzył kółko matematyczne dla uczniów szkół podstawowych.
            Powiedział: Idźcie stąd gówniarze! (to jest autentyk). Od tamtej pory
            nienawidzę tej szkoły i już nigdy moja noga tam nie postanie! A w 4lo pani
            dyrektor Stobiecka jest całkowitym przeciwieństwem pana Semika!
            • Gość: Amra Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.chello.pl 10.11.02, 15:46
              > nienawidzę tej szkoły i już nigdy moja noga tam nie postanie! A w 4lo pani
              > dyrektor Stobiecka jest całkowitym przeciwieństwem pana Semika!

              No.. Dyrektorka jest rowna baba :)
              A IV LO jest super :) A co lepsze czy gorsze? Diabli wiedza- nie wypowiadalbym
              sie. Fakt, faktem Kochanowski ma wiecej olimpijczykow - i jesli ta kategoria
              mierzyc, ale no wlasnie - w IV lo brak takiego pedu ma swoje super zalety.
              BTW zajrzyjcie na www.szkolnelata.pl ;) Ja juz sie wpisalem.

              Pozdrowienia dla wszystkich :)

              www.amra.pl
              MM
        • Gość: reddevilsfan Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.radom.pilickanet.pl 23.10.03, 14:25
          witam! robiłem maturę w 1995 roku. moim zdaniem masz po prostu pecha, że
          trafiłeś na nieciekawych ludzi a jeżeli chodzi o nauczycieli to każdego da się
          urobić i każdy jest do przejścia. W moich czasach atmosfera była zajebista i
          nie żałuję że tam się uczyłem
        • Gość: mila Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.sympatico.ca 21.04.04, 00:29
          Nie narzekaj, zmien szkole. W Radomiu jest duzy wybor.Ja chodzilam do
          Kochanowskiego i to byl moj najlepszy okres w moim zyciu, pomimo pogromu jaki
          siali niektorzy nauczyciele mlodzi i starzy, a atmosfere stwarzaja sami
          uczniowie.
    • Gość: BŁ Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 08:35
      Skończyłam Chałubińskiego w 1998 roku, wiele się tam nauczyłam, może nie
      wykuli ze mnie olimpijczyka, bo i materiał nie ten, ale dali szeroką wiedzę,
      która jest o wiele więcej warta niż mistrzostwo w jednej dziedzinie. Takie
      czasy. Dziękuję za wszystko.
    • Gość: humanistka Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.tkdami.net 08.05.03, 19:37
      Kochanowski ma swój niepowtarzalny klimat. Sorka Nowak, nieżyjący Kazio i
      Ciurlik... - to historia szkoły! Niestety, wielu nauczycieli totalnie zepsuło
      klimat i atmosferę właściwą tej szkole. Uczy tam niestety wielu ludzi
      pozbawionych wyobraźni, wrażliwości i zrozumienia. Mówi się, że to kuźnia
      olimpijczyków. Tak naprawdę staje się Kochanowszczak kuźnią klonów -
      materialistów, urobionych na jedną modłę. Na szczęście mam wiele ciepłych i
      miłych wspomnień, którymi zapycham te mniej ciekawe. Uściski dla sora
      Murawskiego!
      • Gość: alco Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.03, 00:53
        Ciurlik.to był zajeb... gość.szkoda sora ale jak tak naparzał gaz z m.in.
        Kaziem to na efekty nie trzeba było długo czekać. z resztą on pił już duuuużo
        wcześniej.sqad go lubił za to że tego nie ukrywał i nie wpieprzał gadek w stylu
        polesi czy innych że się barszczykiem zatruł tylko wprost potrafił powiedzieć
        że się goudą kurował.Kaziu też był niezły aparat.więcej takich nie będzie.z
        tego co ostatnio słyszę to w szóstym jest teraz shrasznie słabo
    • Gość: melon Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.02.04, 22:58
      hmmm Kochanowski kontra Chalubiński... wątek zawsze był...kończe teraz IV
      lo...i wiem że dobrze wybrałem....mi to pasuje...a kto co woli...tylko jakieś
      skromne te wspomnienia z Kochanowskiego...spójrzcie...na ilość
      wpisów...chałubińszczaków...ponad 250...a może tu tylko lepsi informatycy....
      ;-)...pozdrawiam wszystkich skądkolwiek przybywacie:)
      • Gość: Carolus Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.acn.waw.pl 16.02.04, 00:26
        Konczylem Kochanowskiego w 1994. Wspominam go bardzo cieplo ( uklony dla sora
        Wojtyny i Golki oraz mojej wychowawczyni Ewy Serafin ). Nauczyl mnie wiele. Nie
        tylko suchej wiedzy ksiazkowej ,choc dzieki niej zdalem na studia i jestem
        teraz stomatologiem, ale i wiedzy o zyciu, ludziach. Klase mialem niezbyt
        zgrana, natomiast mielismy taka mala paczke ( pare dziewczyn i kilku
        chlopakow ), z ktorymi caly czas utrzymuje kontakt. Nie jest to szkola dla
        wszystkich, to fakt, ale i tam mozna bylo sie niezle bawic, a przy okazji
        rozwinac nieco szare komorki. Zgadzam sie natomiast, ze przyjscie Semika bylo
        krokiem w tyl tej zacnej szkoly. Byl gburem i nim zostal. Nie zwracal uwagi na
        potrzeby indywidualne poszczegolnych osob, nawet gdy te staraly sie same
        dotrzec do niego i wyjasnic sytuacje. Wlasnie przez to bede go obwinial do
        konca o smierc brata mojej przyjaciolki, ktory sladami siostry poszedl do
        Kochanowskiego. Byl jednak cukrzykiem - niestety insulinozaleznym, wiec zbyt
        duze wahania napiec mogly spowodowac u niego spiaczke. I spowodowaly... Nie
        obudzil sie juz nigdy. A wszystko dzieki "Panu Dyrektorowi" ,ktory tlumaczenia
        chlopaka i prosby o zmiane klasy zbywal smiechem, tlumaczac wszystko
        widzimisie "malolata". Szkola powinna zmienic dyrektora i rozwijac sie. Jest
        dobra w ksztalceniu ogolnym, ale wydaje mi sie ,ze zycia przestala uczyc.
        • Gość: dw Oj Carolusie IP: *.proxy.aol.com 16.02.04, 06:53
          Rowniez mialem okazje konczyc 6 LO. Przez pierwsze 2 lata dyrektorem byl
          Pierzchala, potem Semik. Podobnie jak przedmowca, nie bylem wielkim fanem pana
          Semika, chociaz ogromnych zastrzezen do niego nie mialem.

          Uwazam jednak, ze to co piszesz na temat rzekomego przylozenia reki dyrektora
          liceum do smierci jednego z uczniow jest nieodpowiedzialne. W opisanym przez
          Ciebie przypadku chorobowym, spiaczke wywolac moze wiele czynnikow stresowych -
          sytuacja w szkole moze sie tu z pewnoscia dolozyc, ale nie ma pewnosci, ze to
          wlasnie owe problemy byly bezposrednim powodem zgonu. Wreszcie, nie zapominaj,
          ze swoimi oskarzeniami mozesz sam doprowadzic do tragedii - czy nie slyszales o
          przypadkach ludzi obwinionych o czyjas smierc, ktorzy w wyniku oskarzen np
          popelniaja samobojstwo?
          Sadze, ze warto uwazac, aby poprzez obwinianie kogos o okrucienstwo samemu nie
          okazac okrutnego oblicza.
          • Gość: Carolus Re: Oj Carolusie IP: *.acn.waw.pl 16.02.04, 14:18
            Nie znasz niestety szczegolow, a ja nie zamierzam ich tu wyciagac na swiatlo
            dzienne. Wazne jest to ,ze stres ,ktory byl przyczyna spiaczki, byl
            bezposrednio spowodowany taka, a nie inna rozmowa z dyrektorem. On wie o tym,
            ze stalo sie to tego samego dnia i wie ,ze mogl, a wrecz powinien, wiedzac o
            chorobie chlopaka, zareagowac inaczej. Nawet jesli nie chcial sie zgodzic na
            jego prosbe. Poza tym tak pewna siebie i wrecz pusta osoba nie bedzie miala
            problemow z sumieniem. O to jestem spokojny. Nie targnie sie z takiego "byle
            pretekstu" na wlasne zycie.

            Pozdrawiam serdecznie i koncze ten temat

            • Gość: m. re IP: *.internet.radom.pl 16.03.04, 13:19
              czy 6lo czy 4lo jest lepsze? w ktorym jest lepsza atmosfera ? tak na prawde
              nikt nie ma porownania (chyba ze sie przenisil) wiec trudno okreslic
              jednoznacznie. ja jestem w 6lo i mi sie podoba, nie zamienilabym tej szkoly na
              inna ale prawdopodobnie to samo pisalabym gdybym byla w 4lo.
        • Gość: dar Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.36.udn.pl 16.04.04, 19:12
          część n-li to istne barany interesują sie tylko zdolnymi uczniami a w du...ie
          maja sredniaków dyro tez do nich nalezy
        • Gość: voyGT Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.04, 20:47
          Carolus, piszesz jakies totalne brednie:( Konczylem Kochanowskiego za czasow
          Semika i moge napisac wrecz odwrotnie na jego temat. Na przelomie 80/90 lat
          Kochanowski byl na rowni pochylej a Semik poddzwignal go w gore. To, ze nie
          wszyscy kultowi nauczyciele z niej odeszli to jego zasluga. Dzieki niemu zostal
          Banan, Golka, Ciurlik i kilku innych..a bez nich ciezko byloby/bedzie o
          przypomnienie dawnych osiagniec szkoly... a obwinianie o tragiczny wypadek? -
          to totalne nieporozumienie:((.. i przestan powolywac sie na jakies mroczne
          dowody, ktorych nie masz:P
          • Gość: Carolus Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.acn.waw.pl 20.04.04, 01:09
            Gdybym je mial, to Semik juz by siedzial. A tak to pozostaje mu tylko jego
            wlasne, brudne sumienie. I kto Ci tak powiedzial, ze wymienieni przez Ciebie
            nauczyciele zostali dzieki niemu? Bzdura. Zostali ( przynajmniej matematycy, bo
            z tymi kiedys na rajdzie udalo sie szczerze porozmawiac ) dla uczniow, w
            ktorych wierzyli i dla samej szkoly, ktorej tradycje zbyt wiele dla nich
            znaczyly, by ryzykowac, ze przyjscie nowych, co nie znaczy lepszych
            nauczycieli, zruinuje wiele z tego, co szkola wypracowala sobie na przestrzeni
            lat. Semik podzwignal "Kochanowskiego" w gore????? Ha,ha,ha,ha,ha,ha.......
            Tylko nauczyciele, starajacy sie nie widziec zagrywek nowego "dyrektora",
            zasluguja na miano tych, ktorzy utrzymali "Kochanowszczaka" na naleznym mu
            miejscu.Byc moze teraz faktycznie Semik robi duzo dla szkoly, ale o tym nie
            wiem, wiec nie moge dyskutowac na temat terazniejszosci. To co jednak
            bylo.....Po prostu bylo.

            Pozdrawiam

            • Gość: Sqren (Oryginal) Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 25.04.04, 02:11
              Co za łeb sie wypowiada moim nickiem w radomiu ? Bo po 1 nie chodze do zadnego
              chalbinskiego po drugie to komus sie chyba moje pseudo artystyczne spodobalo...

              Pozdrawiam,
              Dj Sqren
              www.djsqren.prv.pl
      • Gość: ilecka Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.cust.tele2.it 05.04.05, 19:21
        moze po prostu nie kazdy czyta gazete.pl
    • Gość: Fliszek Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 20:35
      Ja tam myśle, że IV LO jest najlepsze w radomiu. Nigdzie nie znajdziecie tak wyluzowanej atmosfery. Ludzie, którzy tam przychodzą nie tylko są kujonami którzy tylko chcą wygrać olimpiade i nic poza nauką nie widzą. Szkoła jest super i chyba najleopsza w Radomiu pod względem rozrywkowym i kulturalnym. Nauczyciele - lux i luz.
      • Gość: Nie do końca racja Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 19:22
        Zwłaszcza jeśli zważysz kolego na atmosferke, którą stwarza ten psychol p.
        Wendy!!!!!
        • Gość: Essi Re: Chałubiński vs Kochanowski IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 27.06.05, 13:27
          A ja z tego co wiem to wałśnie nauczyciele w Chałbińskim sa straszni (chodź
          niewszyscy).
          Ja tam bardzo lubie moją szkołe (znaczy sie oczywiście chałbińskiego) i w tej
          chwili niezaminiełabym jej za żadna inną, a nauczycielie mnie nieodstraszają.
          Pozdrawiam wsystkich (a szczególnie tych z Chałbińskiego)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka