Dodaj do ulubionych

NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA

IP: *.radom.pl 22.01.06, 11:25
RSM RADOM!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: xxxxxx Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: 82.139.52.* 22.01.06, 14:31
      trzeba by ustalić kryteria ocen - proponuję:
      1. Gospodarka finansowa - zobowiąznia
      2. Zagospodarowanie osiedla (zieleń, place zabaw itd)
      3. Stawki czynszu
      4. Bezpieczeństwo
      5. ??
      • Gość: Sowa Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.udn.pl 22.01.06, 15:03
        tak zdecydowanie RSM!!!, a ściślej jej zarząd !
        ktory mają w du... mieszkańców łamiących nogi na nie odśnieżonych osiedlowych, wyboistych, wielokrotnie niszczonych ciężkim sprzetem dróżkach - zresztą nie tylko z takich przyczyn
        • Gość: Yeti Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 22.01.06, 17:42
          Jednak na pierwszym miejscu stawiam Administratora.
          • Gość: Lex Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: 82.139.50.* 23.01.06, 09:17
            Jeszcze trochę a opłatom nie będzie końca i większość Sp-ni będzie w złej
            kondycji finansowej!!!. Przeczytaj:
            NIERUCHOMOŚCI Cieplny certyfikat mieszkań

            Świadectwo wpłynie na cenę


            Mieszkanie przeznaczone do sprzedaży lub wynajmu będzie musiało mieć świadectwo
            energetyczne. W przyszłym miesiącu przepisami w tej sprawie zajmie się rząd


            Świadectwa energetyczne to pomysł unijny. Od 4 stycznia weszła w w życie
            dyrektywa 2002/91/WE w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. W tym
            samym dniu powinna zacząć obowiązywać ustawa dostosowująca polskie przepisy do
            tej dyrektywy. Tak się jednak nie stało. Do tej pory projekt w tej sprawie nie
            opuścił murów Ministerstwa Transportu i Budownictwa, a Polsce grożą za
            opóźnienia sankcje Komisji Europejskiej.

            Prace nad projektem ruszyły jednak ostatnio z miejsca. Wiceminister budownictwa
            Piotr Styczeń powiedział "Rz", że jego resort kończy pracę i w lutym projekt
            trafi pod obrady rządu.

            Rolą dyrektywy jest ograniczenie zużycia energii w budynkach oraz zachęcenie do
            budowy domów energooszczędnych. W tym celu mieszkania lub budynki, tak jak
            obecnie lodówki lub pralki, mają mieć świadectwa energetyczne.

            Projekt ustawy przygotowanej przez ministerstwo obciąża tym obowiązkiem
            właścicieli: nowych budynków, przeznaczonych do sprzedaży, wynajmu lub
            zmodernizowanych. Będą musieli je mieć także właściciele mieszkań, którzy chcą
            je sprzedać lub wynająć.

            Świadectwo (ważność zachowa przez 10 lat) ma m.in. informować o ociepleniu
            budynku, szczelności okien według dziesięciu klas energooszczędności: od A do
            G. Im wyższa klasa, tym lepszy standard domu oraz niższe koszty jego
            eksploatacji. Klasa świadectwa będzie miała więc wpływ na cenę takiego
            mieszkania oraz wysokość opłat za wynajem. Jego uzyskanie to zaś wydatek
            minimum kilkuset złotych. Początkowo projekt przewidywał, że wydawaniem
            świadectw zajmą się licencjonowani audytorzy energetyczni, którym uprawnienia
            nada Ministerstwo Transportu i Budownictwa. Z tego pomysłu jednak zrezygnowano.
            Mają to robić odpowiednio przeszkolone osoby. Mogą to być m.in. specjaliści
            przygotowujący obecnie audyty energetyczne na potrzeby kredytu
            termomodernizacyjnego.

            ret
            • Gość: michal z MICHALOWA Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.pr.radom.net 23.01.06, 10:27
              Uwazam ze ta najgorsza jest spoldzielnia Michalow.Brak gospodarnosci.Na ulicy
              Krolowej Jadwigi stoi juz od wielu lat wielki budynek widmo.Kiedys byly tam na
              pietrze sklepy a teraz pozostaly puste lokale z wybitymi szybami.Nikogo to z
              wladz zarzadu nie interesuje, a biedni lokatorzy placa za ten dziwny gmach
              pustostan.
              • Gość: franek z city Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 23.01.06, 16:26
                Michale z Michałowa nie znasz jeszcze Administratora.Nie życze najgorszemu
                wrogowi mieszkać w jego zasobach.
                • Gość: lebel Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 17:55
                  w zasobach czy w budynkach ktorymi administruje??
                  • Gość: Akademicka Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.infoplus.com.pl 23.01.06, 23:57
                    Najgorszą jest RSM, kiedy wreszcie dobiorą się do skóry zarządowi? Wystarczy
                    zobaczyć w jakim stanie są bloki, ani porządnych drzwi, zimne klatki ( bo okna
                    niedomknięte nadajace się jedynie do wymiany. Chodniki, na których można
                    połamać nogi, przeciekające dachy ( podczas ulewy latem płynął dosłowny potok z
                    góry. To nie wandalizm, tylko wszystko z czasem wymaga remontu, poprawy
                    i ...dobrego gospodarza! Za co płacimy fundusz remontowy? Przez 20 lat niczego
                    tu nie remontowano!
                    • Gość: Lex Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: 82.139.50.* 24.01.06, 10:52
                      A w którym kierunku to idzie?.Sam piszesz,że nic nie robią.A może to w
                      tym??,poczytaj gazeta Prawna 24.01.2006r.Masz rację,w RSM nie ma właściwego
                      Zarządu do zarządzania a konkretniej do eksploatowania budynkami [gzm].Tak
                      organizacja jak i sprawy techniczne leżą całkowicie."Starzy" pracownicy odeszli
                      bo musieli,a nowi przybysze nie zdązyli jeszcze nauczyć się pracy.Członkowie Sp-
                      ni nie mogą zatem dowiedzieć się niczego czym są zainteresowani.Władze Sp-ni z
                      poręki wąskiej grupy osób zamiast zarządzać poprzez specjalistów poszły inną
                      drogą,a mianowicie wolą się procesować w sądach i ponadto wynajmować
                      wysokopłatnych adwokatów,gdzie z góry wiadomo o przegranym przez sp-nię
                      procesie.
                      PRAWO MIESZKANIOWE. ZŁE ZARZĄDZANIE, NIEGOSPODARNOŚĆ, UKŁADY PERSONALNE
                      Lawina upadłości spółdzielni mieszkaniowych


                      Nieprawidłowe przygotowanie inwestycji, przepłacone usługi, trwonienie
                      pieniędzy przez zarząd i prezesi dbający o własną kieszeń – to powody upadłości
                      spółdzielni mieszkaniowych. W ostatnich latach z rejestrów sądowych wykreślono
                      ich ponad 80, ale zjawisko to narasta.




                      – Jeden rok – tyle czasu wystarczy, żeby doprowadzić do upadłości nawet bardzo
                      dobrze prosperującą spółdzielnię mieszkaniową, chociaż jeszcze na początku lat
                      90. taka upadłość była nie do pomyślenia – powiedział prezes jednego ze
                      stowarzyszeń syndyków. W ciągu ostatnich 5 lat zbankrutowało kilkadziesiąt
                      spółdzielni – zarówno tych nowo powstałych, realizujących nowe inwestycje, jak
                      i starych – powstałych na początku epoki PRL-u.


                      Droga do bankructwa

                      – Przyczyny upadłości są różne. W małych i średnich spółdzielniach, które
                      powstały kilkadziesiąt lat temu, najczęstszym powodem są zaległości w
                      rozliczeniach za dostawę mediów, przerost zatrudnienia, wysokie koszty zarządu
                      i zła gospodarka finansami. Z kolei w tych, które realizują nowe inwestycje –
                      powodem bankructwa jest zła polityka inwestycyjna, niespłacone kredyty, wybór
                      nieterminowych wykonawców oraz niegospodarność – powiedziała Irena Buczyńska,
                      prezes Zarządu Stowarzyszenia Syndyków, Rzeczoznawców i Doradców Gospodarczych
                      Polska – Europa.




                      Kiedy można ogłosić upadłość

                      • niewypłacalność – zaprzestanie wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań,
                      • nadmierne zadłużenie – suma długów przekracza majątek spółdzielni, nawet przy
                      bieżącym regulowaniu zobowiązań.


                      Poza tym członkowie spółdzielni na co dzień w niewielkim stopniu interesują się
                      sprawami swojej spółdzielni albo mają ograniczone możliwości w uzyskaniu takich
                      informacji. Interweniują, kiedy jest już za późno. W trudnej sytuacji znaleźli
                      się spółdzielcy z Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Dziennikarzy FOKSAL
                      przy ulicy Orzyckiej. Do 2004 roku działała ona bez zarzutu. – Wydawało się
                      nam, że jesteśmy członkami świetnie zarządzanej spółdzielni. Były organizowane
                      walne zgromadzenia, podejmowano uchwały – powiedział jeden z członków
                      spółdzielni.

                      Tymczasem po śmierci prezesa spółdzielni zniknął jej księgowy, zabierając całą
                      dokumentację finansową. Opróżnił jedyne konto, na które przelewano między
                      innymi duże sumy za wykup mieszkań. Z dnia na dzień spółdzielcy dowiedzieli
                      się, że spółdzielnia stoi na skraju bankructwa. Stanęli przed wyborem – albo
                      spółdzielnia ogłasza upadłość, albo zaciągają kredyt w wysokości 7,5 mln zł.

                      Podobne problemy ma Spółdzielnia Mieszkaniowa w Lubartowie. Kilka lat temu
                      zarząd spółdzielni bez wiedzy jej członków zaciągnął kredyt na kwotę ponad
                      dwóch milionów zł, po czym ulokował go na szwajcarskim koncie. Zamiast
                      szybkiego zysku, doszło do ogromnych strat w związku ze znacznym spadkiem kursu
                      dolara. Bank bezskutecznie dopomina się od spółdzielni spłaty.




                      Skutki upadłości spółdzielni dla jej członków

                      Osoby posiadające lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego

                      • gdy w wyniku upadłości budynek przejmie inna spółdzielnia – uprawnienia
                      lokatora nie zmieniają się, należy tylko złożyć wniosek o przyjęcie w poczet
                      członków nowej spółdzielni,
                      • gdy budynek przejmie np. bank czy prywatny przedsiębiorca – prawo lokatorskie
                      przekształca się w najem.

                      Osoby posiadające spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu

                      • gdy w wyniku upadłości budynek przejmie inna spółdzielnia, właścicielowi
                      przysługuje roszczenie o przyjęcie do tej spółdzielni,
                      • gdy budynek nabędzie inny podmiot, prawo to przekształca się w odrębne prawo
                      własności do lokalu.

                      Pozostałe przypadki dotyczące członków spółdzielni

                      • nikt nie może przejąć mieszkania, do którego spółdzielca ma tytuł własności,
                      • osoby, które wpłaciły pieniądze w związku z nabyciem lokalu i dysponują
                      jedynie umową przedwstępną, rzadko mogą liczyć na zwrot pieniędzy.


                      Przypadki incydentalnych bankructw można by mnożyć. Spółdzielnia mieszkaniowa
                      Kwadrat zbudowała ok. 800 mieszkań, głównie na obrzeżach Warszawy. Miała opinię
                      spółdzielni budującej solidnie i szybko. Upadła dwa lata temu, zostawiając ok.
                      30 mln zł długu i kilka rozpoczętych budów. W maju zeszłego roku sąd ogłosił
                      upadłość Spółdzielni Mieszkaniowej „Stokrotka”. Wniosek złożyli sami prezesi.

                      Była zadłużona na kilka milionów złotych. W Bydgoszczy prawie sto czterdzieści
                      osób straciło wkład na mieszkania lokatorskie (od 30 do 50 tys. zł każda) po
                      tym jak bank nie zgodził się, by rozpoczęte inwestycje razem z kredytem
                      przejęła inna bydgoska spółdzielnia.

                      Nie należy się dziwić, że spółdzielnie mieszkaniowe są wymarzonym polem do
                      nadużyć, skoro ich działalności nie może kontrolować nawet Najwyższa Izba
                      Kontroli (nie jest podmiotem wykorzystującym państwowe pieniądze).


                      Państwo w państwie

                      Spółdzielnie rządzą się własnymi prawami, tym bardziej że w ich statucie można
                      zawrzeć prawie wszystko. Zdarzało się, że na podstawie jego zapisów z pieniędzy
                      spółdzielni inwestowano w rurociągi naftowe czy papiery wartościowe.

                      Dużym ograniczeniem uprawnień członków w wielkich spółdzielniach mieszkaniowych
                      jest to, że wyznacza się tam przedstawicieli reprezentujących jej członków.
                      Mimo że wybierają ich sami zainteresowani, zdarza się, że dzięki sprytnym
                      zabiegom zostają nimi ludzie tkwiący w układzie z prezesem i zarządem. – Tak
                      zorganizowana grupa jest w stanie podjąć każdą decyzję – skarży się nasza
                      czytelniczka, Maria Z., członek kilkudziesięciotysięcznej Lubelskiej
                      Spółdzielni Mieszkaniowej.


                      Potrzeba zmian

                      – Rzetelna lustracja w spółdzielniach mieszkaniowych i kontrolowanie
                      wykonywania zaleceń mogłoby uratować przed upadłością niejedną spółdzielnię.
                      Syndyk to ostateczność, kiedy zawiodły zarządy, rady nadzorcze i sami
                      spółdzielcy, a wierzyciele nie chcą dłużej czekać – tłumaczy syndyk, Irena
                      Buczyńska. – Poza tym spółdzielcy nie wykorzystują swych praw do czynnego
                      prowadzenia kontroli nad pracą zarządu, w radach nadzorczych zasiadają osoby,
                      które nie potrafią egzekwować i reprezentować praw spółdzielców – dodaje.

                      – Zapewnienie odpowiedniej regulacji prawnej, która umożliwiłaby zewnętrzną
                      kontrolę nad działalnością zarządu i rady nadzorczej spółdzielni oraz nałożenie
                      odpowiedniej sankcji karnej, wyeliminowałoby nadużycia, niegospodarność oraz
                      sprzeniewierzanie majątku spółdzielców – mówi Izabela Dubec, radca prawny.

                      – Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że zaczęto prace nad ustawą zmieniającą
                      prawo spółdzielcze. Miejmy nadzieję, że kolejna przeróbka legislacyjna
                      przynajmniej częściowo uzdrowi polską spółdzielczość mieszkaniową – dodaje.

                      Adam Makosz
                    • Gość: emeryt54@op.pl Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 01.02.06, 18:22
                      To Ustronie, Zarząd działa przy ul. Wyścigowej / Prędocinek /.Skład spółdzielni
                      to kupa nierobów. Dbają ale tylko o własne interesy. Ze spółdzielczością nie
                      mają nic wspólnego. Tym osobom trzeba po prostu dobrać się do skóry. najlepszym
                      wyjściem i rozwiązaniem to zmiana a raczej wymiana całego składu
                      demokratycznymi metodami. To takie teraz modne. Powiem inaczej, żeby nie być
                      małostkowym. Po obejściu poznaje się gospodarza. Zobaczie jaki tam syf brud i
                      niechlujstwo. Do wstyd,że kieruje tym wszystkim kobieta.
              • Gość: Też z Michałowa Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 09:21
                A zainteresowałeś się tym, czy Zarząd nie interesuje obiekt na Królowej Jadwigi?
                Z tego co piszesz to nie bywasz nawet na zebraniach członków spółdzielni, bo
                wiedziałbys, że jeszcze w czerwcu wisiał na tym budynku dług wobec banku w
                wysokości kilkunasty mln zł. A budynek był zastawem hipotecznym.
                Idz do Zarządu i zapytaj co w tej sprawie zrobili, a dowiesz sie i bdur nie
                będziesz pisał
      • Gość: marek_nocny Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: 203.185.255.* 17.02.06, 02:51
        Pod wszystkimi kryteriami SM "Ustronie". Koniec i kropka.
    • Gość: golebiarz Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.radom.pl 28.01.06, 09:48
      Potwierdzam ,RSM Radom!
      • Gość: Lex Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: 82.139.50.* 28.01.06, 10:06
        Czy w radomskich sp-niach mieszkaniowych są takie przypadki i cz jej prezesi
        trzymją "czarne teczki na czarną godzinę" w swoich biurkach???.Sprawdż
        gościu "Gołębiarzu" w swojej sp-ni,a może zadłużonym członkom dawano
        zaświadczenie [wykluczonym],że są czyści brali kredyt hipoteczny,następnie
        mieszkanie sprzedali a dług pozostał w sp-ni [spłacili go członkowie].Może i
        takie "teczki" są !!!!.Spółdzielnia zabierze mieszkanie za hałasy






        Joanna Wojciechowska 27-01-2006, ostatnia aktualizacja 27-01-2006 19:28

        Byłe władze Pojezierza kilka lat temu jedno z mieszkań przy ul. Wyszyńskiego 8
        wynajęły żonie zaprzyjaźnionego biznesmena. Kobieta podnajęła je studentom,
        którzy regularnie urządzają głośne imprezy. Po interwencji "Gazety" władze
        Pojezierza zapowiedziały, że niesolidni najemcy stracą lokal


        Mieszkańcy bloku przy ul. Wyszyńskiego próbowali już wszystkich sposobów
        uciszenia uciążliwych lokatorów. - Pisaliśmy skargi do spółdzielni, wzywaliśmy
        policję i rozmawialiśmy z dzielnicowym - wyliczają. - Po każdej z naszych
        interwencji było cicho, ale tylko przez dwie-trzy noce. Potem muzyka techno
        znowu nas budziła.

        Sąsiedzi uciążliwych studentów chcieli porozmawiać z właścicielem mieszkania. -
        Nie wiedzieliśmy, kto nim jest, dlatego kilka razy osobiście fatygowałam się w
        tej sprawie do spółdzielni - opowiada jedna z sąsiadek. - Ale zawsze mnie
        zbywano.

        Za pomocą poczty pantoflowej mieszkańcy bloku ustalili niedawno, że mieszkanie
        należy do Danuty P., żony przedsiębiorcy, który w słynnym prominenckim bloku
        przy Dworcowej 48a prowadzi zakład usługowy.

        Sąsiedzi dowiedzieli się, że poprzednie władze spółdzielni ok. trzy lat temu
        eksmitowały z tego mieszkania lokatora, który nie płacił czynszu. Potem
        wynajęły je pani P., która nie jest członkiem Pojezierza. Kobieta ani dnia nie
        mieszkała na Wyszyńskiego 8 - od razu zaczęła podnajmować mieszkanie.

        Wiesław Barański, prezes spółdzielni mieszkaniowej Pojezierze, przyznał nam, że
        władze spółdzielni wiedziały o kłopotliwych lokatorach. - Wysyłaliśmy pani P. w
        tej sprawie monity, administracja z nią rozmawiała i obiecała, że załatwi
        problem - powiedział nam prezes.

        Gdy zapytaliśmy go, w jaki sposób Danuta P. dostała lokal, prezes Barański
        przyznał, że nie może tego sprawdzić, ponieważ "teczki tego lokalu chwilowo nie
        ma w spółdzielni". Prezes Barański nie chciał odpowiedzieć, czy dokumenty
        dotyczące tego mieszkania są w elbląskiej prokuraturze, która sprawdza, czy
        poprzednie władze spółdzielni nie rozdawały znajomym mieszkań z tzw. odzysku,
        tj. po osobach zmarłych lub eksmitowanych.

        Po kwadransie prezes Barański zadzwonił do "Gazety": - Skontaktowaliśmy się z
        instytucją, w której jest teczka tego lokalu, i wiemy już, że pani P. nie miała
        zgody na podnajmowanie tego lokalu. Dlatego wstępnie podjęliśmy decyzję o
        odebraniu jej mieszkania. Oficjalnie uchwała w tej sprawie zapadnie we środę na
        posiedzeniu zarządu - dodał Barański.

        Zapytaliśmy Danutę P. o uciążliwych lokatorów. - Do końca stycznia mają się
        wyprowadzić - ucięła.


    • Gość: olo Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: 82.139.43.* 28.01.06, 11:27
      wiesz co ?
      • Gość: ja Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 14:17
        jasne ze wiem
        • Gość: ja Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 14:21
          obsesja?
    • Gość: olo Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: 82.139.43.* 28.01.06, 15:56
      i to jaka
      • Gość: Lex Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: 82.139.50.* 01.02.06, 11:30
        Sąd za Pojezierze




        Joanna Wojciechowska 31-01-2006 , ostatnia aktualizacja 31-01-2006 20:32

        Akt oskarżenia w sprawie Pojezierza jest już w sądzie - afera objęła 29 osób, a
        jej głównym bohaterem jest, przez lata nietykalny, Zenon P., były prezes
        olsztyńskiej spółdzielni mieszkaniowej, a także jego najbliżsi podwładni


        Akta jednej z największych afer spółdzielczych w kraju wczoraj przed południem
        wyjechały z Elbląga do Olsztyna. - To największe śledztwo, jakie prowadziliśmy -
        mówi Zbigniew Więckiewicz, prokurator okręgowy z Elbląga. - Kosztowało masę
        pieniędzy i wymagało ogromnej cierpliwości, zawzięcia. Prowadzący sprawę
        prokurator musiał analizować setki dokumentów, umów, zamówień, a to bardzo
        żmudna praca.

        Więckiewicz dodaje, że "w długotrwałym, wielowątkowym i wieloetapowym
        śledztwie" udało się zgromadzić wiele dowodów: zeznania świadków, ekspertyzy
        biegłych i dokumenty. - Będziemy bacznie przyglądać się przebiegowi procesu, na
        sprawy będzie dojeżdżała z Elbląga autorka aktu oskarżenia, jestem spokojny, że
        obronimy przed sądem tezy aktu oskarżenia - mówi prokurator Więckiewicz.
        Zapowiada też, że "na koniec procesu będą wnioski o surowe kary".

        Pierwszym podejrzanym jest były prezes Zenon P., któremu prokuratura postawiła
        20 zarzutów, w tym: * narażenie spółdzielni na straty "wielkich rozmiarów" -
        chodzi o 1,9 mln zł - Pojezierze mogło je stracić przez zły wybór podzielników
        ciepła i nieprawidłowo rozliczoną budowę bloku przy ul. Dworcowej, w którym
        zamieszkali m.in. olsztyńscy notable, * fałszowanie spółdzielczych wyborów, *
        nakłanianie podwładnych do składania fałszywych zeznań.

        Grozi za to do 10 lat więzienia. - Do żadnego z zarzutów Zenon P. się nie
        przyznaje - mówi prokurator Więckiewicz.

        Druga na liście oskarżonych jest Władysława W., była księgowa spółdzielni, a
        zaraz po niej dwóch zastępców Zenona P. - Andrzej Ł. i Tadeusz W. - Też nie
        czują się winni zarzucanych im czynów - mówi prokurator.

        W związku z wagą zarzutów i obawą matactwa Zenon P. od maja, a Władysława W. od
        listopada siedzieli w areszcie. Wyszli za kaucją w ubiegłym tygodniu. - Nie
        boimy się, że będą nakłaniać świadków do wycofywania zeznań - zapewnia
        prokurator.

        Śledztwo zaczęło w grudniu 2002 roku po tym, jak zawiadomienie do Prokuratury
        Rejonowej Olsztyn-Południe złożyło Stowarzyszenie Obrony Spółdzielców. Później
        akta krążyły po prokuraturach - były w Olsztynie i Łomży. Stowarzyszenie nie
        było zadowolone z pracy tej ostatniej i interweniowało u ministra
        sprawiedliwości. Wtedy akta trafiły do Elbląga. Pierwsze zarzuty tamtejsza
        prokuratura postawiła wiosną 2005 roku. Śledztwo nadzorował prokurator
        krajowy. - Nie wywierano na nas żadnych nacisków - zapewnia prokurator
        Więckiewicz. - Akta często były kontrolowane przez przełożonych, ale to dawało
        nam poczucie, że prowadzimy śledztwo prawidłowo, bo nikt nie zgłaszał
        zastrzeżeń.

        Akta sprawy Pojezierza trafiły do VII wydziału karnego olsztyńskiego Sądu
        Rejonowego. Wczoraj jeszcze nie było wiadomo, czy sędziowie tego wydziału
        podejmą się prowadzenia sprawy, czy przekażą akta gdzie indziej. Decyzja ma
        zapaść w najbliższych dniach. Do sądu należy też ewentualne podzielenie tej
        ogromnej sprawy na kilka mniejszych.

        Elbląska prokuratura nie postawiła jeszcze kropki nad "i" w sprawie
        nieprawidłowości w Pojezierzu. Cztery wątki, w tym dotyczący niekorzystnego
        rozliczania spółdzielcom zużycia ciepła i wyłudzania tzw. premii gwarancyjnych,
        są wyłączone do odrębnego postępowania.



        Rozmiary największej spółdzielczej afery w Olsztynie

        Akta sprawy - 130 tomów

        Akt oskarżenia - 160 stron

        Zarzuty dostało - 29 osób, w sumie zarzucono im popełnienie 117 przestępstw

        Zenon P. - postawiono mu 20 zarzutów

        Jego prawa ręka Władysława W. - postawiono jej 16 zarzutów

        Kaucje, które były prezes i główna księgowa zapłacili za wyjście z aresztu - 50
        tys. zł.

        Liczba domów zabezpieczonych na poczet ewentualnych przyszłych grzywien - dwa
        (Zenona P. i jego zastępcy Tadeusza W.)

        Liczba zabezpieczonych aut - dwa (drugiego zastępcy prezesa - Andrzeja Ł. i
        księgowej Władysławy W.)

        Koszt śledztwa? - Ponadprzeciętny - odpowiada prokurator Więckiewicz.

    • Gość: pioneczek Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.lublin.mm.pl 02.02.06, 00:17
      Najgorsza to jest Pionkowska Spółdzielnia Mieszkaniowa!!! Ktoś powinien
      skontrolować wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe i sprawdzić ich finanse.
      Darmozjady!!!
      • Gość: Lex Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: 82.139.50.* 02.02.06, 12:15
        A jak jest w Radomiu??.
        Spółdzielnia Wielkopolanka w prokuraturze




        Natalia Mazur 01-02-2006 , ostatnia aktualizacja 01-02-2006 19:26

        Prokuratorzy chcą postawić dawnemu zarządowi Wielkopolanki zarzuty
        niegospodarności. Część mieszkańców chciałaby także, aby zlustrowane zostały
        działania obecnego prezesa


        - Czuję się jakbym oszukał przyjaciela. A tak naprawdę sam zostałem oszukany -
        wyznaje pan Daniel.

        A było tak: w 1995 r. pan Daniel postanowił kupić mieszkanie. Zainteresowało go
        lokum w spółdzielni Wielkopolanka: duże, dwupoziomowe, z widokiem na zachodzące
        nad Wartą słońce. Cena 1 m kw. była wyższa niż w wypadku innych lokali w
        mieście i wynosiła 1400 zł. Nasz Czytelnik zdecydował się jednak i wpłacił
        wkład budowlany. Budowa opóźniała się, pan Daniel cierpliwie czekał w
        wynajmowanym domu, a jego pieniądze leżały na koncie Wielkopolanki.

        Po wprowadzeniu się do nowego lokum pan Daniel otrzymał rozliczenie wkładu,
        dopłacił 19 tys., których domagała się Wielkopolanka i dostał przydział. Był
        przekonany, że nie zalega spółdzielni już ani grosza. Zapewnił o tym swojego
        przyjaciela, któremu w 2003 r. odsprzedał mieszkanie. Na początku 2006 r.
        przyjaciel naszego Czytelnika dostał list. Spółdzielnia domaga się od niego
        ponad 60 tys. zł.

        Listy informujące o konieczności dopłat otrzymały dziesiątki członków
        Wielkopolanki. Kwoty te wynikają, jak podaje obecny prezes Zygmunt Andrzejak, z
        ostatecznego rozliczenia wkładów budowlanych. Takiej czynności nie wykonały
        poprzednie zarządy: dokumenty potwierdzające rozliczenie były fikcyjne i miały
        służyć jedynie uspokojeniu spółdzielców. Dlatego teraz niektórzy mieszkańcy
        mogą czuć się zszokowani.

        Czy prezesi, którzy dopuścili się zaniedbań, poniosą jakieś konsekwencje? Na
        pewno niektórzy członkowie dawnych zarządów mogą się spodziewać zarzutów
        niegospodarności. - Sprawę Wielkopolanki badamy od września 2002 r. Musimy
        jeszcze dokończyć analizę dokumentów sporządzonych przez biegłych, ustalić
        zakres odpowiedzialności poszczególnych osób i przed końcem lutego postawimy
        zarzuty - zapowiada Wojciech Kiszka z Prokuratury Rejonowej Poznań Stare
        Miasto. Niegospodarnym prezesom grozi nawet 10 lat więzienia.

        Członkowie Wielkopolanki chcieliby jednak, aby ktoś przyjrzał się także
        działaniom obecnego zarządu. Według wielu obecne rozliczenie nie zostało
        przeprowadzone prawidłowo. - Z wyliczeń wynika np., że za 1 m kw. mieszkania
        powinienem był zapłacić ponad 2 tys. zł. W życiu nie zdecydowałbym się na lokum
        dwa razy droższe niż inne mieszkania w Poznaniu - mówi pan Daniel. Według niego
        niesprawiedliwe jest też ustalanie tej samej ceny za metr dla osoby, która
        kredytowała spółdzielnię, wpłacając wkład przed postawieniem budynku i dla tej,
        która kupowała mieszkanie w bloku będącym już na ukończeniu.

        Członkowie obciążeni koniecznością dopłat organizują się. Punktem spotkań jest
        agencja pocztowa przy ul. Naramowickiej 203, ludzie, którzy ją prowadzą, mają
        dopłacić 45 tys. zł. Na razie spółdzielcy przesłali pismo do Krajowej Rady
        Spółdzielczej z wnioskiem o lustrację.

    • polskieosiedla [...] 11.02.06, 17:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: xxxxxxx Lex spadaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 17:21
        zaloz swoj temat moze cie ktos przeczyta
      • Gość: nosek Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 17:34
        a ja kupiłem gniadko w "NASZym DOMu" miezkam od 3 lat i nie mam żadnych
        zastrzeżen nie ma przekrętów (nie odczułem) natomiast widac inwestycje latem
        ocieplono mój blok wykonano elewacje zewnętrzne teraz jest remont wenątrz
        malowanie klatek i inne. nie mogępowiedziec ze kasa którą odprowadzam kazdego
        miesiaca jest marnotrawiona.
        • Gość: lolo Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.radom.net 16.02.06, 14:36
          Mieszkam w Naszym Domu bardzo dobra spółdzielnia ocieplają bloki
          niedługo ma być mój robiony. Jeszcze chodniki i jest ok. Bardzo mili
          pracownicy wszystko można się dowiedzieć tylko tak dalej.
          • Gość: xxx Re: NAJGORSZA SPOLDZIELNIA MIESZKANIOWA IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 17.02.06, 12:55
            tytuł postu brzmi : "najgorsza spółdzielnia mieszkaniowa"
            wynika więc, że chodzi o najgorsze - w domyśle- dobrze jest podać jaka jest
            temu przyczyna. Wydaje się - podstwowe kryteria - cena czynszów, utrzymanie
            czystości i zieleni, dbałość o majątek spółdzielców, drogi i ciągi piesze itd
            Osobiście jestem mile zaskoczony, że istnieją spółdzielnie w Radomiu z ktorych
            spółdzielcy są zadowoleni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka