Gość: wyborca
IP: 212.244.243.*
19.11.02, 12:48
Z życiorysów wynika,że w 1989roku nie wzieli oni "spraw w
swoje rece", nie zwolnili się z państwowych zakładów, nie
zmienili wykonywanych zawodów, nie zalożyli własnych firm, nie
wyjechali do stolicy w poszukiwaniu lepszej pracy, tylko
zadekowali się gdzieś na spokojnych etatach i czekali. Jak widać
taka postawa została doceniona, zostali wiceprezydentami
Radomia. Można i tak. Tylko co teraz Ci "aktywni inaczej" mogą
zaproponować Radomianom ?