Dodaj do ulubionych

Komu część lotniska na Sadkowie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 21:19
Śmietankę spija pierwszy. Zazdrość?
Obserwuj wątek
    • Gość: :) Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.com / *.com 13.03.06, 21:22
      jak się nic nie robiło przez 5 lat to do kogo macie pretensje ?
      • heniek_z_lasu Re: Komu część lotniska na Sadkowie? 13.03.06, 22:06
        Konkurencja wyjdzie tylko Radomiowi na dobre:) Grunt, że coś się ruszyło. Miejmy nadzieję, że to nie jest tylko kolejne gadanie. Super:)
    • Gość: Rad Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: 87.228.161.* 13.03.06, 22:48
      Niech władze miasta prześpią zatem kolejne 5 lat, aby potem krytykowac, ze ktoś
      inny stworzy WRESZCIE lotnisko. Dobranoc włodarze miasta!!!
    • isoxazolidine Re: Komu część lotniska na Sadkowie? 14.03.06, 08:17
      co najmniej od kilku lat nie jest tajemnicą że pierwszym krokiem na drodze do portu lotniczego jest s-ka operatorska. mówi to na kazdym kroku wojsko kiedy magistrat na głupa zwołuje konferencje prasowe i głosi jakies szumne koncepcje.
      moim zdaniem o niepowiedzniach na drodze do portu lotniczego zadecydowaly nastepujace rzeczy:
      1) absolutny brak wiary w powodzenie przedsiewziecia u tych, ktorzy z poziomu miasta maja najwiecej do powiedzenia
      2) brak jakiegolokwiek pomyslu na lotnisko
      3) radosne przeswiadczenie ze "wszystko wiem najlepiej" w polaczeniu z innym przeswiadczeniem pt. "radomianie sa skonczonymi kretynami" (mozna im co jakis czas urzadzac spektakl typu konferencja prasowa i bełkotac o "wielotorowych dzialaniach" tudziez "rozmowach z pozyucji urzedu" a radomianie kupia kazda taka bzdure)
      razem do kupy dwie kadencje pozorowanych dzialan i najmniejszego kroku do przodu. jak wynika z tresci artykulu dopiero dwa tygodnie temu ktos zainteresowal sie nosnoscia pasa startowego. 8 lat "wielotorowych dzialan" i dopiero zalazek s-ki operatorskiej .... gratuluje refleksu :-(((
      mamy szanse zostac 345656765767 portem lotniczym w Polsce. no chyba ze wyprzedzi nas wólka twarogowa.
      • iuslex Re: Komu część lotniska na Sadkowie? 14.03.06, 12:46
        Oby nie było tak że jedni pod drugimi zaczną dołki kopać w efekcie czego
        lotnisko w Radomiu ostatecznie pozostanie w sferze marzeń. Może wspólnie
        powinni się dogadać, ale w sumie dlaczrgo MPL miałby to robić? Gmina jak dziś
        widać nic nie zrobiła! Skandal!!!! Nita pożal się Boże organizator!
        Niech MPL dostanie lotnisko i ok, tylko zastanawiam się czy będzie mógł
        zgromadzić odpowiedni kapitał? W tym szczególe upatruję zagrożenia dla
        zamierzeń MPL, mimo wszystko gmina ma jednak większe możliwości. Poza tym MPL
        jako prywatny inwestor może chcieć szybko realizować zyski a tym samym może
        rządać wysokich opłat, co może obniżyć atrakcyjność lotniska! Ale życzę MPL aby
        ruszyło z lotniskiem jak najszybciej a tych co spowodowali że gmina nie zrobiła
        nic w tym zakresie rozliczyć w najbliższych wyborach.
      • Gość: Crux Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 14.03.06, 23:06
        > mamy szanse zostac 345656765767 portem lotniczym w Polsce. no chyba ze
        > wyprzedzi nas wólka twarogowa.

        Nie, no Ty isoxazolidine tracisz nadzieję? To czy znajdzie się choć jeden
        niepoprawny optymiasta na tym forum?

        Na pewno Radom jest bliżej stworzenia lotniska pasażerskiego niż Kielce. Tylko
        jedno zasadnicze pytanie - nawiasem mówiąc zadałem podobne pytanie na forum
        kieleckim i jakoś nie uzyskałem przekonywującej odpowiedzi: Po co? Czy, skoro to
        lotnisko to taki świetny interes, to byłbyś w stanie (oczywiście pomijamy sprawy
        formalne) zaryzykować własne pieniądze na ten cel?

        Wydaje mi się, że pomysł budowy lotniska koło Skarżyska (gdyby mógł np. liczyć
        na finansowe wsparcie obu regionów - choć nie wiem czy to jest możliwe z punktu
        widzenia prawa takie finansowanie) byłby jednak korzystniejszym rozwiązaniem dla
        obu naszych miast. Przecież jeżeli lotnisko powstanie pod Kielcami, bądź pod
        Radomiem, to może liczyć jedynie na pasażerów głównie z tych miast i ich
        najbliższych okolic. Bo jak powstanie w Kielcach, to radomianom lepiej będzie
        wybrać się do Warszawy, a jak w Radomiu, to kielczanie zabiorą się do Krakowa.
        Czy wówczas na pewno lotnisko obsługujące taki mały obszar będzie dochodowym
        interesem?

        A do Skarżyska jest w sumie niedaleko zarówno z Kielc, jak i z Radomia. Przecież
        nowe, planowane lotnisko międzynarodowe dla Polski też nie powstanie w samej
        Warszawie, a odległość tego lotniska od Warszawy pewnie będzie zbliżona do tej,
        jaka dzieli Kielce/Radom od Skarżyska. A co będzie? Czas pokaże...

        Pozdrawiam
        • heniek_z_lasu Re: Komu część lotniska na Sadkowie? 14.03.06, 23:46
          Klienci pojadą tam gdzie taniej. Kielczanie przyjadą do Radomia jeśli tu będzie taniej niż w Balicach, a pewnie będzie. Tak samo gdyby powstało w Kielcach, a w Radomiu nie to i tak na pewno taniej będzie lecieć z Kielc niż z Wa-wy. Tu nie chodzi tylko o odległość...
          Poza tym po co budować lootnisko skoro w Radomiu już jest. Wystarczy je dostosować, względnie niskim kosztem...
          • Gość: Crux Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 15.03.06, 00:16
            > Kielczanie przyjadą do Radomia jeśli tu będzie taniej niż w Balicach, a
            > pewnie będzie.

            Skąd niby takie przekonanie? Jedno jest pewne - dużo wody w Mlecznej i Silnicy
            upłynie zanim oferta potencjalnych lotnisk Kielc i Radomia będzie szczególnie
            bogata (o ile w ogóle będzie miała szansę stać się bogatsza). A w tym czasie
            trzeba jakoś te lotniska utrzymać. Gdyby stworzyć wspólnie trochę większy port
            lotniczy gdzieś pomiędzy i wyremontować siódemkę, to lotnisko ładnie
            obsługiwałoby dość duży obszar z dwoma dość dużymi miastami, a stosunkowo mała
            odległość od Kielc i Radomia sprawiałaby, że to lotnisko mogłoby uchodzić za
            podmiejskie zarówno dla Kielc, jak i Radomia:)

            > Tu nie chodzi tylko o odległość...
            > Poza tym po co budować lootnisko skoro w Radomiu już jest. Wystarczy
            > je dostosowac

            Ano po to, że pewnie nikt nie będzie chciał latać. Świetnie! Mamy kawał
            betonowej konstrukcji. I co z tego? Od tego jeszcze nikt się nie zrobił
            bogatszy... Poza tym na początek trzeba się dogadać z wojskiem i... pewnie
            docelowo wyrzucić je stamtąd. Nie wiem czy wszyscy byliby z tego zachwyceni.
            Zresztą - lokalizacja Sadkowa sprawia, że nie udałoby się stworzyć potencjalnie
            dużego lotniska, a więc takiego, które ofertą byłoby w stanie nawiązać
            konkurencję z Warszawą i Krakowem. Wiem, wiem - tanie linie lotnicze. Tylko
            zauważcie, że te tanie linie lotnicze na razie lądują na najdroższych lotniskach
            w Polsce (także na Okęciu) i pewnie ta tendencja szybko nie minie, bo te nasze
            drogie lotniska nie są jeszcze takie drogie. A skoro szybko nie minie, to ten
            czas niezbędny na dostosowanie się polskich realiów do światowych wymagań będzie
            wystarczająco długi, aby wszelkie próby powołania w najbliższym czasie lotniska
            w Kielcach, bądź Radomiu, sprawiły je wystarczająco nieopłacalnymi.

            No i czy nie lepszą perspektywą byłoby posiadanie lotniska, które nie musiałoby
            być skazane tylko na tanie linie lotnicze?

            Pozdrawiam
            • wichajsterr Re: Komu część lotniska na Sadkowie? 15.03.06, 00:38
              Proponuje tak Ty się zajmij budową swojego lotniska w Kielcach a My się
              zajmiemy przebudową tego w Radomiu tyle w temacie...
              Nasze lotnisko już jest to ten „kawał betonowej konstrukcji” i samoloty mogą
              latać z niego z dnia na dzień tylko potrzebny terminal... Zgoda wojska też
              jest, na użytkowanie przez cywili(nikt ich stamtąd też nie wyrzuca będą
              użytkować na spółkę z cywilami) , pas startowy obsługiwać może nawet największe
              samoloty, lotnisko też nie jest takie malutkie spokojnie wystarczy...
              Gdyby radomskie władze pomyślały logicznie cywilny port lotniczy był by już
              dawno nawet z kasy miasta ale wydali znacznie więcej na komin EC....
              Czy będą chętni żeby latać a lesz oczywiście na każdy „towar” znajdzie się
              nabywca, tym bardziej jak ceny będą konkurencyjne ... Poza tym mówisz że tanie
              linie lotnicze latają na drogich lotniskach np. w W-wie, patrz ja tam jakoś do
              dziś dnia nie widzę Raion Air, który zaś z miłą chęcią latał by z Radomia
              zresztą i nie tylko on....
              Więc idąc Twoim tokiem myślenia nie warto zainwestować bo i tak się nie zwróci
              i nie będzie korzyści, ja myślę inaczej za lotniskiem przyjdzie inwestor hotel,
              bar, restauracja, magazyn przeładunkowy (np. cargo), ma powstać dworzec PKP
              Sadków więc i tam znajdzie zatrudnienie parędziesiąt osób, tak samo jak i na
              samym lotnisku od obsługi terminalu, przez kontrola lotów, aż po bagażowych...
              Poza tym rośnie prestiż miasta inwestor z za granicy będzie chciał przylecieć i
              będzie miał bezpośrednią możliwość przylotu samolotem...
              Nadal uważasz ze się nie opłaca?
              Pozdr
              • Gość: Crux Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 15.03.06, 10:18
                > Proponuje tak Ty się zajmij budową swojego lotniska w Kielcach a My się
                > zajmiemy przebudową tego w Radomiu tyle w temacie...

                Nie wiem, jak w Radomiu, ale w Kielcach budową lotniska zajmują się trochę
                "poważniejsze" osoby ode mnie ;-)

                > Nasze lotnisko już jest to ten „kawał betonowej konstrukcji” i samo
                > loty mogą latać z niego z dnia na dzień tylko potrzebny terminal...
                > Zgoda wojska też jest, na użytkowanie przez cywili(nikt ich stamtąd też nie
                > wyrzuca będą użytkować na spółkę z cywilami) ,

                Oj, kolega chyba nigdy nie był w wojsku... :) Wiem jednak, że znajdzie się
                nieużywane lotnisko wojskowe w Polsce, gdzie wojsko będzie mogło się przenieść
                (np. Oleśnica). Ale czy ta wymiana na pewno będzie opłacalna dla Radomia, to
                trudno ocenić. Zależy od ruchu na nowym lotnisku cywilnym. Żeby się tylko nie
                okazało, że przegoni się wojsko, a lotów, jak nie ma, tak nie będzie.

                > pas startowy obsługiwać może nawet największe samoloty, lotnisko też nie jest
                > takie malutkie spokojnie wystarczy...

                A czy ktoś to kwestionował? Tylko lokalizacja tego lotniska sprawi, że nigdy nie
                będzie to duży port lotniczy.

                > Gdyby radomskie władze pomyślały logicznie cywilny port lotniczy był by już
                > dawno nawet z kasy miasta ale wydali znacznie więcej na komin EC....

                Pewnie. Wystarczyło nie kupować komina i lotnisko już by działało. Wiesz ile
                władze Kielc dopłacają (sic!) rocznie do małego lotniska w Masłowie. Uważasz, że
                w Radomiu będzie o tyle większy ruch (z racji, że lotnisko większe i mogą
                wylądować nawet boeingi?), aby zapewnić dochodowość przedsięwzięcia?

                > Czy będą chętni żeby latać a lesz oczywiście na każdy „towar” znajdzie się
                > nabywca, tym bardziej jak ceny będą konkurencyjne ...

                Na każdy towar znajdzie się nabywca - powinieneś zostać ekonomistą :) Ale sam
                byś nie zainwestował własnych pieniędzy? :) A ceny mogą być konkurencyjne tylko
                w granicach rozsądku.

                > Poza tym mówisz że tanie linie lotnicze latają na drogich lotniskach np. w
                > W-wie, patrz ja tam jakoś do dziś dnia nie widzę Raion Air, który zaś z miłą
                > chęcią latał by z Radomia zresztą i nie tylko on....

                Bo chyba Rayanair w ogóle jeszcze nie lata z Polski. Ale zdaje sie, że toczą się
                poważne rozmowy chociażby z władzami lotniska we Wrocławiu, które do najtańszych
                lotnisk nie należy.

                > Więc idąc Twoim tokiem myślenia nie warto zainwestować bo i tak się nie zwróci
                > i nie będzie korzyści, ja myślę inaczej za lotniskiem przyjdzie inwestor
                > hotel, bar, restauracja, magazyn przeładunkowy (np. cargo), ma powstać
                > dworzec PKP
                > Sadków więc i tam znajdzie zatrudnienie parędziesiąt osób, tak samo jak i na
                > samym lotnisku od obsługi terminalu, przez kontrola lotów, aż po bagażowych...

                To dlatego warto budować lotnisko - ze względu na hotel, bar (!), restaurację,
                magazyn? :))) Już rozumiem na czym według Ciebie miało polegać ożywienie
                gospodarcze spowodowane przez to lotnisko. Takie perpetum mobile. Lotnisko
                sprawi, że powstanie dworzec, a dworzec sprawi, że będą tam przyjeżdżać ludzie,
                a skoro będzie coraz więcej ludzi, to będzie coraz więcej lotów, a skoro będzie
                coraz więcej lotów, to będzie przyjeżdżać coraz więcej pociagów...

                > Poza tym rośnie prestiż miasta inwestor z za granicy będzie chciał przylecieć
                > i będzie miał bezpośrednią możliwość przylotu samolotem...
                > Nadal uważasz ze się nie opłaca?

                Nie kwestionuję potrzeby istnienia lotniska. Uważam, że zarówno Kielce, jak i
                Radom potrzebują lotniska. Tylko jest jedno "ale" - co zrobić, aby to lotnisko
                było opłacalnym interesem. Bo postawienie lotniska to dopiero początek i śmiem
                twierdzić, że jest to najłatwiejsza sprawa. To zupełnie jak z postawieniem tej
                nieszczęsnej filharmonii w Radomiu. Budynek, to pikuś. Dopiero później pojawia
                się refleksja i co dalej? Ja tylko stwierdziłem, że moim zdaniem lepszym
                rozwiązaniem byłoby postawienie lotniska gdzieś "pomiędzy" - z geometrii wynika,
                że to "pomiędzy" mogłoby być koło Skarżyska. Wówczas taki port byłoby w stanie
                obsługiwać obszar o dużym "potencjale ludnościowym" (pompatycznie brzmi, ale
                niech tak zostanie). Mielibyśmy wspólne lotnisko - nie byłoby to lotnisko tylko
                Kielc, tylko Radomia, ani tylko Ostrowca, Skarżyska, czy Starachowic. I wówczas
                można byłoby spokojnie myśleć o ściąganiu kolejnych przewoźników... I nie tylko
                tych tanich, ale może np. loty za ocean... :)

                A podróż z takiego lotniska odnowioną, dwujezdniową "siódemką" zajęłaby góra z
                0,5h - to często dłużej się jedzie z Okęcia do centrum Warszawy.

                Pozdrawiam
                • isoxazolidine Re: Komu część lotniska na Sadkowie? 15.03.06, 10:38
                  Gość portalu: Crux napisał(a):

                  > To dlatego warto budować lotnisko - ze względu na hotel, bar (!), restaurację,
                  > magazyn? :)))

                  jedno małe "ale" - przypominam (po raz już n-ty) że w Radomiu nie trzeba
                  budować lotniska bo ono fizycznie JEST OD DAWNA.

                  > Ja tylko stwierdziłem, że moim zdaniem lepszym
                  > rozwiązaniem byłoby postawienie lotniska gdzieś "pomiędzy" - z geometrii
                  wynika
                  > ,
                  > że to "pomiędzy" mogłoby być koło Skarżyska. Wówczas taki port byłoby w stanie
                  > obsługiwać obszar o dużym "potencjale ludnościowym" (pompatycznie brzmi, ale
                  > niech tak zostanie). Mielibyśmy wspólne lotnisko - nie byłoby to lotnisko
                  tylko
                  > Kielc, tylko Radomia, ani tylko Ostrowca, Skarżyska, czy Starachowic. I
                  wówczas
                  > można byłoby spokojnie myśleć o ściąganiu kolejnych przewoźników... I nie
                  tylko
                  > tych tanich, ale może np. loty za ocean... :)

                  to rozumowanie ma sens, ale przy założeniu że w widłach wisły i pilicy nie ma
                  żadnego lotniska które ma 2tys m utwardzonego pasa. ale takie lotnisko już
                  jest - w Radomiu. po kiego grzmota wydawać z publicznych pieniędzy pareset
                  baniek na budowe drugiego? skupmy się na maxymalnym wykorzystaniu tego który
                  jest. ma dobre parametry techniczne pozwalające przyjmować prawie wszystko co
                  lata nad polskim niebem. a można go wydłużyć jeszcze do ok. 3000m. starczy z
                  okładem na obługę potoków rzędu obserwowanego dziś na Okęciu. a za te pareset
                  baniek, które miałyby być wydane na nowy pas startowy optymalniej byloby zrobic
                  szybką kolej.
                  pozdr!
                  • Gość: Crux Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 15.03.06, 11:35
                    > jedno małe "ale" - przypominam (po raz już n-ty) że w Radomiu nie trzeba
                    > budować lotniska bo ono fizycznie JEST OD DAWNA.

                    Mi tego nie musisz mówić, a tym bardziej powtarzać, bo ja o tym doskonale wiem ;-)

                    > to rozumowanie ma sens, ale przy założeniu że w widłach wisły i pilicy nie ma
                    > żadnego lotniska które ma 2tys m utwardzonego pasa. ale takie lotnisko już
                    > jest - w Radomiu. po kiego grzmota wydawać z publicznych pieniędzy pareset
                    > baniek na budowe drugiego? skupmy się na maxymalnym wykorzystaniu tego który
                    > jest. ma dobre parametry techniczne pozwalające przyjmować prawie wszystko co
                    > lata nad polskim niebem. a można go wydłużyć jeszcze do ok. 3000m. starczy z
                    > okładem na obługę potoków rzędu obserwowanego dziś na Okęciu. a za te pareset
                    > baniek, które miałyby być wydane na nowy pas startowy optymalniej byloby
                    > zrobic szybką kolej.

                    Na początek należałoby zauważyć, że to lotnisko jest lotniskiem wojskowym. Śmiem
                    twierdzić, że bardziej opłacalne mogłoby się okazać wybudowanie lotniska
                    cywilnego w innym miejscu, a Sadków zostawić wojsku - w odległej przyszłości
                    może pełnić także funkcję lotniska zapasowego. Koegzystencji cywilnego portu
                    lotniczego i lotniska wojskowego trudno mi sobie wyobrazić. Chociaż - czasy się
                    zmieniają...

                    Poza tym lotnisko w Sadkowie jest położone tak trochę "zezowato" w regionie
                    "pomiędzy Pilicą, a Wisłą" i stąd raczej trudno oczekiwać, że będzie obsługiwać
                    chociażby Kielce i południową część województwa świętokrzyskiego. Tak więc
                    niestety wszystko na to wskazuje, ale po raz kolejny wygrają lokalne ambicje, a
                    nie zdrowy rozsądek i powstaną dwa lotniska. Jedno koło Kielc i jedno w Radomiu.
                    Obyśmy tylko później nie dopłacali do tego naszego przerostu ambicji...

                    Pozdrawiam i życzę, abym okazał się złym prorokiem :)
                    • Gość: Yoda Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 11:52
                      > Obyśmy tylko później nie dopłacali do tego naszego przerostu ambicji...

                      -Zdaje się, że właśnie na tym zasadza się cały ten pomysł: -żeby do niego
                      dopłacać z publicznej kasy bliżej nieokreśloną ilość pieniędzy, przez bliżej
                      nieokreślony czas, na bliżej niesprecyzowanych zasadach. Ale któremu
                      wizjonerowi taki szczegół jak konstrukcja rzeczywistości spędza sen z powiek?
                    • isoxazolidine Re: Komu część lotniska na Sadkowie? 15.03.06, 12:40
                      Gość portalu: Crux napisał(a):


                      > Mi tego nie musisz mówić, a tym bardziej powtarzać, bo ja o tym doskonale
                      wiem
                      > ;-)

                      nie chcę się czepiać - ale to Ty powiedziałeś o "budowaniu" ;-)


                      > Poza tym lotnisko w Sadkowie jest położone tak trochę "zezowato" w regionie
                      > "pomiędzy Pilicą, a Wisłą" i stąd raczej trudno oczekiwać, że będzie
                      obsługiwać
                      > chociażby Kielce i południową część województwa świętokrzyskiego.

                      myślę, że południowe powiaty świętokrzyskiego i tak wybiorą balice mając jako
                      alternatywę skarżysko.

                      > Tak więc
                      > niestety wszystko na to wskazuje, ale po raz kolejny wygrają lokalne ambicje,
                      a
                      > nie zdrowy rozsądek i powstaną dwa lotniska.

                      jedno. co najwyżej. jak już wspomniałem radomskie powstawać nie musi - ono JEST.
                    • isoxazolidine Re: Komu część lotniska na Sadkowie? 15.03.06, 12:41
                      Gość portalu: Crux napisał(a):


                      > Na początek należałoby zauważyć, że to lotnisko jest lotniskiem wojskowym.

                      nie da sie ukryc. tak jak balice i inne porty lotnicze w polsce.

                      > Śmie
                      > m
                      > twierdzić, że bardziej opłacalne mogłoby się okazać wybudowanie lotniska
                      > cywilnego w innym miejscu,

                      hi ;-)
                      opłacalne = droższe o parest baniek. sorki - umiem liczyć ;-)

                      > a Sadków zostawić wojsku - w odległej przyszłości
                      > może pełnić także funkcję lotniska zapasowego.

                      takie lotniska sa w słomczyni i nowym miescie. starczy.

                      > Koegzystencji cywilnego portu
                      > lotniczego i lotniska wojskowego trudno mi sobie wyobrazić. Chociaż - czasy
                      się
                      > zmieniają...

                      zerknij na balice. nie ma problemu :-)
                      • Gość: Crux Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 15.03.06, 16:33
                        > hi ;-)
                        > opłacalne = droższe o parest baniek. sorki - umiem liczyć ;-)

                        No właśnie nie do końca. Widzisz - bez porządnej analizy opłacalności takiego
                        przedsięwzięcia, to faktycznie tak może się wydawać. Mamy koszt budowy nowego
                        lotniska dużo większy niż modernizacja istniejącego. Więc na pierwszy rzut oka
                        wydaje się bezsensem próba budowania nowego.

                        Ale na chwilę załóżmy, że położenie lotniska w Radomiu sprawi, że będzie ono
                        cały czas przynosić straty (czego absolutnie Radomiowi nie życzę). A np.
                        hipotetyczne nowopowstałe ze względu na "świetną" lokalizację przynosiłoby
                        olbrzymie zyski ;-). Tak więc czy w dłuższej perspektywie czasowej nadal Twoje
                        obliczenia są słuszne?

                        Ale jak już powiedziałem, powstaną dwa lotniska cywilne (to "cywilne" dodałem,
                        żebyś nie miał się do czego przyczepić) - stwierdzam to widząc determinację obu
                        stron do posiadania takowego obiektu. Taka nasza swoista kielecko-radomska
                        megalomania... A czy będą na siebie zarabiały, czy trzeba będzie do nich po
                        prostu dopłacać (czego się niestety obawiam i widzę, że Yoda również), to już
                        czas pokaże. Jak napisałem wcześniej - obym był złym prorokiem.

                        PS. W sprawie wojskowości Balic - nigdy tego lotniska nie postrzegałem jako
                        wojskowe, ale skoro wojsko zgodnie współużytkuje z cywilami to lotnisko, to
                        najwidoczniej się da. A więc być może akurat te moje obawy były niesłuszne...

                        Pozdrawiam
                        • isoxazolidine Re: Komu część lotniska na Sadkowie? 15.03.06, 20:48
                          Gość portalu: Crux napisał(a):

                          > Ale na chwilę załóżmy, że położenie lotniska w Radomiu sprawi, że będzie ono
                          > cały czas przynosić straty (czego absolutnie Radomiowi nie życzę). A np.
                          > hipotetyczne nowopowstałe ze względu na "świetną" lokalizację przynosiłoby
                          > olbrzymie zyski ;-). Tak więc czy w dłuższej perspektywie czasowej nadal Twoje
                          > obliczenia są słuszne?

                          jeśli założyć, że byłaby to rzeczywiscie "świetna" lokalizacja bijąca na głowę
                          Radom to masz 100% racji. na przykład taka jak Stryków k. Łodzi. ale wiemy
                          obaj, że w świętokrzyskiem nie znajdzie się taka, która pod wzgledem
                          skomunikowania ze swiatem biłaby na głowe radomską.
                          • Gość: Crux Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 15.03.06, 22:13
                            > jeśli założyć, że byłaby to rzeczywiscie "świetna" lokalizacja bijąca na głowę
                            > Radom to masz 100% racji. na przykład taka jak Stryków k. Łodzi. ale wiemy
                            > obaj, że w świętokrzyskiem nie znajdzie się taka, która pod wzgledem
                            > skomunikowania ze swiatem biłaby na głowe radomską.

                            Przecież to miałoby być lotnisko głównie dla Kielc i Radomia. Chyba nie
                            oczekujesz, że z lotniska w Radomiu będzie latać cała Polska? Jeżeli tak, to ja
                            muszę spasować ze swoją propozycją - tak wysoko nie mierzę ;-) Przy mojej
                            propozycji wystarczy poprawić stan "siódemki", aby można było szybko dojechać na
                            lotnisko i z lotniska. A więc lotnisko dobrze skomunikowane z Kielcami i
                            Radomiem, ale niekoniecznie z "całym światem". To przecież to planowane lotnisko
                            miałoby stanowić "okno na świat".

                            Ale widzę Ty mierzysz wyżej. A czy ja nie mówiłem wcześniej coś o naszych
                            kielecko-radomskich zapędach megalomańskich? :>
                            • isoxazolidine Re: Komu część lotniska na Sadkowie? 16.03.06, 08:02
                              Gość portalu: Crux napisał(a):

                              > Przy mojej
                              > propozycji wystarczy poprawić stan "siódemki", aby można było szybko dojechać
                              n
                              > a
                              > lotnisko i z lotniska.

                              ano właśnie. i to do lotniska które już jest :-)
                              sam widzisz jak niewiele potrzeba do szczęścia :))
                              • Gość: wojtekm Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 11:30
                                Aha. Musicie jeszcze pamietac o jednym- Warszawskie Okecie nie bedzie w stanie
                                obsluzyc wiekszej liczby tanich przewoznikow miedzynarodowych. Jesli,
                                zakladajac, powstana dwa lotniska-Radom i Kielce, to Radom sila rzeczy przejmie
                                czesc pasazerow z Warsiawy (tak jak i ja kiedys nie dostalem biletow na autobus
                                do Londynu z Radomia wiec pojechalem z Wawy). Poza tym radomskie lotnisko
                                byloby konkurencja dla Wawy. Lotnisko w Radomiu moze miec zasieg oddzialywania
                                Warszawa, Lublin, Kielce, Ostrowiec, Starachowice, Skarzysko, a nawet Piotrkow
                                i Tomaszow (oczywiscie wszystko to moze i w porywach). Naturalna rzecza jest,
                                iz oddzialywanie lotniska Kielce bedzie mialo duzo mniejszy zasieg. Odpada tu
                                Wawa, Lublin, Piotrkow, Tomaszow.
                                Jesli zas chodzi (o czym wspomnial Crux) o mozliwosci techniczne lotniska, to
                                istnieje mozliwosc rozbudowy pasa startowego o kilkaset metrow (co w tej chwili
                                wydaje sie zbedne, bo przy aktualnej dlugosci pasa moga ladowac mniejsze
                                Boeingi. Nie zapominaj, ze plyta lotniska jest, jak na razie, w bardzo dobrym
                                stanie technicznym, wiec ewentualne naklady na remont bylyby minimalne. Bez
                                analizy finansowej nikt sie nie bedzie pchal do bycia operatorem lotniska
                                (podobnie jak do budowy drugiego multikina, czy kolejnego Lidla).
                                • Gość: Yoda Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 11:42
                                  Tani przewoźnicy mają się wynieść w najbliższym czasie z Okęcia do Modlina (ta
                                  nazwa jakoś dziwnie nie zapada w pamięć entuzjastom obsługi W-wy z radomskiego
                                  lotniska), a Piotrków i Tomaszów ma Łódź pod bokiem, która, jako stolica
                                  regionu, -prędzej sobie poradzi z finansowaniem i funkcją operatora lotniska.
                                  Ten zasięg oddziaływania Sadkowa - coś zbyt porywisty w tym kontekście.
                                  Pzdrwm
                                  • Gość: wojtekm Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 11:52
                                    Alez nie do konca. Napisalem, ze "jak dobrze pojdzie" i "w porywach". Ja nie
                                    mowie, ze Sadkow bedzie obslugiwal Warszawe, Piotrkow itd. Ja mowie, ze to tez
                                    bedzie zasieg jego oddzialywania. To jest roznica. To, ze jezdzisz do Warszawy
                                    pociagiem, nie oznacza, ze czasami nie wybierasz autobusu, bo akurat lepiej
                                    pasuje. I wlasnie o to chodzi z Sadkowem.
                                    • Gość: Yoda Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:04
                                      Tak więc i ja nie napisałem, że nikt z W-wy nigdy nie poleci z Sadkowa, gdy
                                      Modlin będzie miał pod bokiem - tylko, że ten zasięg jest "porywisty".
                                      Teoretycznie można założyć - że z Sadkowa może wyfrunąć każdy, kto tylko jest w
                                      stanie dojechać do Radomia z dowolnej odległości, tylko co to zmienia w
                                      odniesieniu do rzeczywistości?
                                      Albo opieramy się na rachunku ekonomicznym i pozostawiamy decyzję o byciu
                                      operatorem podmiotowi rynkowemu -albo uznajemy, że lokalizacja lotniska ma być
                                      instrumentem polityki i lokalizujemy je wg kryteriów innych niż ekonomiczne,
                                      ale wtedy musimy być przygotowani na pokrycie kosztów nieekonomicznej
                                      lokalizacji z publicznych pieniędzy, bo prywatny inwestor nie będzie dokładał
                                      do takiego interesu. -To jest sedno sprawy, o którym tak niechętnie się tu mówi.
                                      pzdrwm
                                      • Gość: wojtekm Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:14
                                        Wszystko sie zgadza, ale nie mozesz zrozumiec jednej rzeczy? Czy to, ze
                                        mieszkasz obok Leclerca oznacza, ze zawsze korzystasz z jego uslug i nie
                                        korzystasz czasem z uslug Reala? No korzystasz, bo czasami w Realu fajna
                                        promocje rzuca, albo sprzedaja to, czego w Leclercu nie ma. I znowu
                                        powiem "wlasnie o to chodzi z Sadkowem".
                                        • Gość: Yoda Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 14:47
                                          Ja nie mam problemu z rozumieniem tak prostych rzeczy, ale widzę, że Ty nie
                                          rozumiesz równie prostej: jeśli płacisz cenę promocyjną za bilet z Sadkowa, a
                                          jednocześnie z Twoich podatków płacone jest wyrównanie różnicy w cenie, jaka
                                          pewnie będzie między Modlinem i Sadkowem - to żaden interes. Gdyby tą różnicę
                                          finansował bogaty region albo władze centralne, które chciałyby prowadzić
                                          politykę równoważenia rozwoju i budować policentryczną sieć ośrodków - to
                                          rozumiem. Ale jeśli za taką promocję ma płacić ubogie miasto, które może
                                          znaleźć 1000 innych sposobów na racjonalne i przynoszące łatwo wymierne efekty
                                          wydanie tych pieniędzy - to już wymaga choćby chwili zastanowienia.
                                          Ale zastanawianie się nie jest tu w dobrym tonie. -Tu się tylko wzywa do
                                          działania (które ma podjąć ktoś inny -oczywiście) i wpisuje chwytliwe i jedynie
                                          słuszne hasła.
                                          pzdrwm
                                          • Gość: wojtek Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:04
                                            Ale o czym Ty mowisz? Zakladamy, ze lotnisko obsluguje spolka komunalna. Spolka
                                            zajmuje sie utrzymaniem i "wynajmowaniem" lotniska dla przewoznikow. Przeciez
                                            nie bedzie tego robila po cenach zanizonych, bo wtedy sobie wlezie NIK i
                                            oskarzy miasto o niegospodarnosc, a jesli nie NIK, to napewno prokuratura. Tego
                                            problemu moim zdaniem poprostu nie ma. Poza tym komentowales obsluge Warszawy,
                                            a w ostatnim poscie sie do moich odpowiedzi nie odniosles.
                                            • Gość: wojtek Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:15
                                              Poza tym, czy ty wiesz na jakiej zasadzie miasto dysponuje pieniedzmi
                                              publicznymi? Po wypowiedziach wnioskuje, ze nie...
                                              • Gość: Yoda Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:38
                                                Są różne sposoby zaangażowania publicznych pieniędzy lub majątku w takie
                                                przedsięwzięcie. Radzę np. zapoznać się z problemem kosztów procedury
                                                uruchomienia lotniska, a potem zabierać głos. Ulgi w podatkach od
                                                nieruchomości - też mechanizm finansowy -prawda? Odszkodowania za wywłaszczenia
                                                w strefie, budowa infrastruktury - kolejny. Wkład z majątku gminy - następny
                                                sposób. Czy samo dotowanie operatora jest możliwe -nie wiem. Ale jeśli miałby
                                                działać na tych samych zasadach co operator prywatny - to w jakim celu
                                                zawiązywać spółkę gminną? Przecież już powinna stać kolejka inwestorów do tego
                                                złotego interesu (gdyby był taki złoty)!
                                                Do problemu zasięgu obsługi odniosłem się wcześniej - skoro nie jesteś
                                                usatysfakcjonowany - trudno. Widać potencjalni operatorzy widzą tą sprawę w
                                                sposób bardziej zbliżony do mojego niż do Twojego - skoro tak słabo się
                                                dobijają o ten nasz Sadków. Rozumiem, że Ty lepiej byś poprowadził taki
                                                interes. Jaka szkoda że nie masz własnej kasy...:)))
                                                Pzdrwm;)
                                                • Gość: wojtek Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:56
                                                  > Są różne sposoby zaangażowania publicznych pieniędzy lub majątku w takie
                                                  > przedsięwzięcie.

                                                  Nie watpie...

                                                  >Radzę np. zapoznać się z problemem kosztów procedury
                                                  > uruchomienia lotniska, a potem zabierać głos.

                                                  Ale my nie rozmawiamy o uruchomieniu lotniska tylko jego eksploatacji. Naucz
                                                  sie uwaznie czytac, potem odpowiadaj. Jeszcze lepiej bedzie, jak bedziesz
                                                  komentowac swoje bzurne wypowiedzi.

                                                  >Ulgi w podatkach od
                                                  > nieruchomości - też mechanizm finansowy -prawda?

                                                  Tutaj nie widze nic nadzwyczajnego-obecnie wiekszosc inwestorow, nawet
                                                  stawiajacych hale, czy remontujacych fasady budynkow jest zwalnianych z podatku
                                                  od gruntu...

                                                  >Odszkodowania za wywłaszczenia
                                                  > w strefie

                                                  A mozesz mi powiedziec, kogo chcesz wywlaszczac?

                                                  >budowa infrastruktury - kolejny.

                                                  Jakiej infrastruktury? Drog? Kolei? Czy ty w ogole o lotnisku mowisz?

                                                  >Wkład z majątku gminy - następny
                                                  > sposób.

                                                  Jesli tworzy sie spolke gminna, musi ona posiadac jakis majatek-w tym przypadku
                                                  bedzie to lotnisko...

                                                  >Czy samo dotowanie operatora jest możliwe -nie wiem.

                                                  To sie dowiedz-nie jest.

                                                  >Ale jeśli miałby
                                                  > działać na tych samych zasadach co operator prywatny - to w jakim celu
                                                  > zawiązywać spółkę gminną?

                                                  Ano w takim, jak np. MPK i ITS-i jedno sie zajmuje przewozami i drugie, a sa na
                                                  tych samych zasadach. Spolka gminna pozwoli na wieksza kontrole nad lotniskiem
                                                  i potencjalniue nizsze koszty obslugi.

                                                  >Przecież już powinna stać kolejka inwestorów do tego
                                                  > złotego interesu (gdyby był taki złoty)!

                                                  A widziales gdzie w Polsce kolejke po jakies lotnisko? Ja nie... Nawet na
                                                  budowe autostardy nie ma chetnych.

                                                  > Do problemu zasięgu obsługi odniosłem się wcześniej - skoro nie jesteś
                                                  > usatysfakcjonowany - trudno.

                                                  Wlasnie widac, jak na ciebie dzialaja argumenty-nie rozumiesz na lotniskach,
                                                  trzeba tlumaczyc na supermarketach, a potem bysmy doszli do jablek.

                                                  >Widać potencjalni operatorzy widzą tą sprawę w
                                                  > sposób bardziej zbliżony do mojego niż do Twojego

                                                  Piszemy w jezyku polskim "tę"

                                                  >- skoro tak słabo się
                                                  > dobijają o ten nasz Sadków. Rozumiem, że Ty lepiej byś poprowadził taki
                                                  > interes. Jaka szkoda że nie masz własnej kasy...:)))

                                                  Potencjalni inwestorzy powinni sie bic o nasza kolej-nie robia tego, o
                                                  transport miejski-tez nie, o wiele roznych rzeczy. O ktore Polskie miasto sie
                                                  tlukli inwestorzy? Ile lat byly problemy w Lodzi, Krakowie. Dlaczego? Tacy jak
                                                  ty uzywali wlasnie identycznych argumentow.

                                                  > Pzdrwm;)

                                                  Tudziez
                                                  • wichajsterr Re: Komu część lotniska na Sadkowie? 16.03.06, 16:02
                                                    Przepraszam że się wtrącę pewnie się posypią zaraz gromy na mnie ale powiem
                                                    jedno z Yodą nie wygrasz On wie swoje i będzie się bronił rękami i nogami przy
                                                    swojej racji, mimo że współrozmówca będzie sypał argumentami i faktami i tak
                                                    się nie wygra przekonałem się na własnej skórze.
                                                    POZDR
                                                  • Gość: wojtek Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 16:14
                                                    Ale ja o tym doskonale wiem, pamietam gadke z tramwajami. Mowisz o jednym, on
                                                    odpowiada na zupelnie co innego.
                                                    wojtek: dlaczego jablka sa takie drogie?
                                                    Yoda: bo ostatnio stonka ziemniaki zjada.
                                                    wojtek: co maja ziemniaki do jablek?
                                                    Yoda: mowilem dlaczego jablka sa drogie, jak nie rozumiesz to sie doucz.

                                                    Ot i rozmowa z Yoda
                                                  • Gość: wojtek Do Yody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 17:42
                                                    Yodo! Ja nie mam do Ciebie pretensji... Tylko mala sugestie:
                                                    -kiedy rozmawiamy o funkcjonowaniu lotniska, nie mow np. o zwolnieniach z
                                                    podatku albo infrastrukturze.
                                                    -kiedy mowimy o rentownosci, mowisz wszystko, tylko nie to co trzeba, czyli jak
                                                    niby miasto, ktore wg Ciebie ma dotowac nierentowne lotnisko, moglo by to
                                                    zrobic. Mowisz, ze nie wiesz, czy jest w stanie bezposrednio dotowac. W watku o
                                                    tramwajach pisales do jednego z forumowiczow, zeby sie nie osmieszal i ze o
                                                    funduszach (unijnych) wiesz wiecej niz miesci jego twardy dysk. Skoro tyle
                                                    wiesz o funduszach unijnych, dlaczego nie wiesz na jakich zasadach gminy
                                                    prowadza gospodarke finansowa wobec spolek komunalnych?
                                                    -nie osmieszaj innych, bo jesli sam jestes taki madry, sam bys doszedl do
                                                    pewnych ciekawych wnioskow, a nie szastal niewiadomo czym (vide Kurytyba i jej
                                                    brak tramwajow czy metra) i wmawial autorytarne zapedy proletariatu innym
                                                    dyskutantom...
                                                    -nie stawiaj sie na pozycji specjalisty, bo nim nie jestes, tylko kombinujesz
                                                    jak postawic na swoim, niekoniecznie normalnymi argumentami.
                                                  • Gość: Yoda Re: Do Yody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 09:49
                                                    >Skoro tyle
                                                    > wiesz o funduszach unijnych, dlaczego nie wiesz na jakich zasadach gminy
                                                    > prowadza gospodarke finansowa wobec spolek komunalnych?

                                                    Nigdy nie twierdziłem, że jestem expertem od prawa o finansach publicznych -
                                                    przeciwnie: sam pisałem, choćby w niniejszym wątku, że o możliwości założenia
                                                    spółki komunalnej, której działalność wykracza poza ustawowo określone
                                                    kompetencje gminy -powinien się wypowiedzieć ktoś lepiej zorientowany niż ja.
                                                    Zatem twoje zarzuty w tym zakresie są tak samo debilne jak i twoja
                                                    pseudoargumentacja o konkurencji lotnisk na przykładzie marketów. Być może
                                                    wynika to właśnie z twojego braku umiejętności czytania ze zrozumieniem - którą
                                                    mnie byłeś łaskaw imputować.
                                                    A co do gospodarki finansowej gmin i ich spółek - aż nadto wystarczy mi
                                                    obserwacja efektów ich działalności na istniejących przykładach, żeby dojść do
                                                    prawidłowych wniosków. Poza tym, jestem w większym stopniu liberałem i
                                                    zwolennikiem społeczeństwa obywatelskiego niż lokalnym patriotą z biało-
                                                    zielonym bielmem na oczach - żebyś mnie mógł swoimi "argumentami" przekonać do
                                                    gierkowskiego sposobu myślenia o roli państwa we współczesnej gospodarce.

                                                    > Yodo! Ja nie mam do Ciebie pretensji...

                                                    -Ja też do ciebie nie mam pretensji - ale trzeba było najpierw myśleć, a potem
                                                    pisać.

                                                    >Tylko mala sugestie:
                                                    ...

                                                    Ja też mam sugestię: Teraz dyskutuj sobie z Wichajstrrem. -On z pewnością
                                                    doceni twoje normalne, ale jakże światłe "argumenty".
                                                    A o moje ciekawe wnioski nie musisz się martwić - nie tobie będę je przedkładał
                                                    i nie ty będziesz je oceniał.

                                                    Czółko, wojciech!
                                                    :)))
                                                  • wichajsterr Re: Do Yody 17.03.06, 11:36
                                                    > Ja też mam sugestię: Teraz dyskutuj sobie z Wichajstrrem. -On z pewnością
                                                    doceni twoje normalne, ale jakże światłe "argumenty".

                                                    A żebyś wiedział że docenię bo ja w przeciwieństwie do Ciebie umiem słuchać i
                                                    wyciągać wnioski a nie tylko szydzić i stanowczo postawić na swoim a co powie
                                                    ktoś inny jest be... Jeżeli mój współrozmówca dysponuje większą wiedzą i ma
                                                    informacje bardziej na bieżąco niż ja podpiera je faktami to słucham i
                                                    przyznaje racje, a nie staram się za wszelką cenę zrobić z Niego idiotę.
                                                    Więc przemyśl to bo nie jeden Ty na tym świecie i nie tylko Twoje zdanie.
                                                    Doceniam to ze obstawiasz przy swoim, masz swoje zdanie i dążysz żeby to co
                                                    powiesz się liczyło, ale naucz się wreszcie słuchać i uczyć od innych bo nie
                                                    zawsze to co się mówi jest słuszne...
                                                    POZDR
                                                  • Gość: wojtek Re: Do Yody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 21:43
                                                    > Nigdy nie twierdziłem, że jestem expertem od prawa o finansach publicznych -
                                                    > przeciwnie: sam pisałem, choćby w niniejszym wątku, że o możliwości założenia
                                                    > spółki komunalnej, której działalność wykracza poza ustawowo określone
                                                    > kompetencje gminy -powinien się wypowiedzieć ktoś lepiej zorientowany niż ja.
                                                    > Zatem twoje zarzuty w tym zakresie są tak samo debilne jak i twoja
                                                    > pseudoargumentacja o konkurencji lotnisk na przykładzie marketów.

                                                    Z debilami tak trzeba, juz sie zaczynaja bardziej emocjonalne wyjazdy:)
                                                    Mowilem, jak nie zrozumiesz na marketach, moge na jablkach ci tlumaczyc.
                                                    Moze jeszcze inaczej-czy zyjesz w okresie kiedy, jesli oferowano jakas usluge,
                                                    to byla to zawsze jedna i ta sama usluga w tej samej cenie? Jedyne, co tu bylo
                                                    debilnego, to twoja proba zrozumienia problemu.

                                                    >Być może
                                                    > wynika to właśnie z twojego braku umiejętności czytania ze zrozumieniem -
                                                    którą
                                                    >
                                                    > mnie byłeś łaskaw imputować.

                                                    Co dalej czynie

                                                    > A co do gospodarki finansowej gmin i ich spółek - aż nadto wystarczy mi
                                                    > obserwacja efektów ich działalności na istniejących przykładach, żeby dojść
                                                    do
                                                    > prawidłowych wniosków. Poza tym, jestem w większym stopniu liberałem i
                                                    > zwolennikiem społeczeństwa obywatelskiego niż lokalnym patriotą z biało-
                                                    > zielonym bielmem na oczach - żebyś mnie mógł swoimi "argumentami" przekonać
                                                    do
                                                    > gierkowskiego sposobu myślenia o roli państwa we współczesnej gospodarce.

                                                    Alez ja bron boze nie mam na myslinic z Gierkiem zwiazanego, ani z socjalizmem
                                                    i gospodarka centralnie planowana. Kolejna nadinterpretacja z twojej strony

                                                    > -Ja też do ciebie nie mam pretensji - ale trzeba było najpierw myśleć, a
                                                    potem
                                                    > pisać.

                                                    No i vice versa

                                                    > Ja też mam sugestię: Teraz dyskutuj sobie z Wichajstrrem. -On z pewnością
                                                    > doceni twoje normalne, ale jakże światłe "argumenty".
                                                    > A o moje ciekawe wnioski nie musisz się martwić - nie tobie będę je
                                                    przedkładał
                                                    >
                                                    > i nie ty będziesz je oceniał.
                                                    >
                                                    > Czółko, wojciech!
                                                    > :)))

                                                    Wole rozmawiac z kims, kto nie ma w mozgu czerwonych spiskow i kompleksu
                                                    wyzszosci.
                                                  • Gość: Yoda Re: wichajsterr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 12:45
                                                    >Przepraszam że się wtrącę pewnie się posypią zaraz gromy na mnie...

                                                    Stanowczo demonizujesz mnie, Wichajsterr, a ja spokojnym człowiekiem, a nie
                                                    jakimś gromowładnym jestem:)))
                                                    Poza tym, niepotrzebnie kwestionujesz swoje zdolności umysłowe: przecież jeśli
                                                    kiedyś uda Ci się skończyć jakąś szkołę (jak to zadeklarowałeś na forum) i
                                                    pojmiesz w trakcie tej edukacji zakres znaczeniowy powszechnie używanych
                                                    słów – to może będziesz w stanie pojąć także logiczny ciąg dosyć prostej
                                                    argumentacji takiego nie-experta jak ja. Wojciechowi to już nie grozi, bo mu
                                                    kompleksy odwaliły na dekiel, ale Ty masz jeszcze szansę – młody jesteś.
                                                    Żeby Cię nieco wspomóc w tych wysiłkach, a także z sympatii - specjalnie dla
                                                    Ciebie zrobię wyjątek i objaśnię (jak krowie na miedzy) o co wyżej chodziło:

                                                    Krok 1: Wojciech kreśli porywistą wizję catch basin-u dla lotniska na Sadkowie,
                                                    opartą na fakcie przeładowania Okęcia: "Aha. Musicie jeszcze pamietac o jednym-
                                                    Warszawskie Okecie nie bedzie w stanie
                                                    obsluzyc wiekszej liczby tanich przewoznikow miedzynarodowych. Jesli,
                                                    zakladajac, powstana dwa lotniska-Radom i Kielce, to Radom sila rzeczy przejmie
                                                    czesc pasazerow z Warsiawy." (zwróć przy okazji uwagę na purystyczną wymowę
                                                    nazwy własnej "Warszawa" – charakterystyczną dla tego wytrawnego polonisty).

                                                    Krok 2: Ja nie kwestionuję tej przesłanki opłacalności uruchomienia lotniska na
                                                    Sadkowie, tylko naświetlam jej ograniczenia: "Tani przewoźnicy mają się wynieść
                                                    w najbliższym czasie z Okęcia do Modlina" i nie rozwijam dalej tego argumentu,
                                                    bo mam (nieuzasadnioną jak się okazuje) nadzieję, że rozmawiam z kimś, kto
                                                    posiada jakąś elementarna wiedzę w omawianym przedmiocie oraz zdolność
                                                    logicznego myślenia. A chodziło mi zwyczajnie o to, że z samego faktu
                                                    przeładowania Okęcia nie da się wprost wywodzić powstania jakiejś niszy
                                                    rynkowej, którą zajmie Sadków, -bo przesądzonym jest przecie, że stosowne
                                                    funkcje Okęcia w zakresie tanich przewozów przejmie Modlin.

                                                    Krok 3: Wojciech wydaje się pojmować ten argument: "Alez nie do konca.
                                                    Napisalem, ze "jak dobrze pojdzie" i "w porywach"." jednak by dalej bronić
                                                    swojej tezy o atrakcyjności Sadkowa z punktu widzenia konsumenta z W-wy,
                                                    wprowadza subtelne rozróżnienie pomiędzy "obsługiwaniem" jakiegoś obszaru przez
                                                    dane lotnisko i "zasięgiem oddziaływania" tego lotniska: "Ja nie
                                                    mowie, ze Sadkow bedzie obslugiwal Warszawe, Piotrkow itd. Ja mowie, ze to tez
                                                    bedzie zasieg jego oddzialywania. To jest roznica." Przy czym nie określa jak
                                                    należy rozumieć ten "zasięg oddziaływania": czy ma to być zasięg uciążliwości
                                                    lotniska?, czy może zasięg lotów odbywanych z Sadkowa? – skoro nie jest to
                                                    zasięg obszaru obsługiwanego rynku – to domniemywać można różne rzeczy, ale ja
                                                    wykazuję dobrą wolę i postanawiam rozumieć to zgodnie z domniemana intencją
                                                    naszego geniusza ekonomiczno-prawno-marketingowego: jest to zasięg catch basin-
                                                    u, który nakłada się z analogicznym rejonem obsługi rynku przez Modlin, a na
                                                    którym oba te lotniska i operujący z nich przewoźnicy będą zmuszeni konkurować
                                                    ze sobą. Tak to rozumiem, chociaż przykład ilustrujący głęboką myśl Wojciecha
                                                    jest raczej chybiony: "To, ze jezdzisz do Warszawy
                                                    pociagiem, nie oznacza, ze czasami nie wybierasz autobusu, bo akurat lepiej
                                                    pasuje. I wlasnie o to chodzi z Sadkowem." Tylko, że właśnie nie o to chodzi z
                                                    Sadkowem, bo z obu tych położonych w rożnych miejscach lotnisk, Modlina i
                                                    Sadkowa, będą latać samoloty, a nie kursować pociągi lub autobusy, do czego
                                                    lotnisko nie jest raczej potrzebne. -Konkurencja ma polegać na konkurencyjności
                                                    cenowej przewozów lotniczych, jako tych samych usług świadczonych z różnych
                                                    miejsc lokalnego rynku, a nie na wygodzie korzystania z alternatywnych mediów
                                                    transportu, mających ten sam punkt wyjścia – jak przyjmuje w swojej przemądrej
                                                    argumentacji Wojciech.

                                                    Krok 4: Wyjaśniam Wojciechowi sposób w jaki rozumiem jego koślawą
                                                    argumentację: "Tak więc i ja nie napisałem, że nikt z W-wy nigdy nie poleci z
                                                    Sadkowa, gdy
                                                    Modlin będzie miał pod bokiem - tylko, że ten zasięg jest "porywisty".", a
                                                    następnie zgłaszam zastrzeżenie do zasadności kalkulacji płynącej z możliwości
                                                    nachodzenia na siebie zasięgów obsługi rynku dla obu lotnisk: "Teoretycznie
                                                    można założyć - że z Sadkowa może wyfrunąć każdy, kto tylko jest w
                                                    stanie dojechać do Radomia z dowolnej odległości, tylko co to zmienia w
                                                    odniesieniu do rzeczywistości?" –Rzecz w tym, na przykład, że sam dojazd do
                                                    alternatywnego lotniska generuje koszty, dojazd może być mniej wygodny, a na
                                                    miejscu może być gorszy standard obsługi niż na lotnisku bliższym – wszystko
                                                    zależy od sytuacji i ma wpływ na decyzję konsumenta. Ale dla Wojciecha ta
                                                    sprawa jest o wiele prostsza:

                                                    Krok 5: Wojciech wykłada swoją teorię konkurencyjności lotnisk na przykładzie
                                                    marketów: "Wszystko sie zgadza, ale nie mozesz zrozumiec jednej rzeczy? Czy to,
                                                    ze
                                                    mieszkasz obok Leclerca oznacza, ze zawsze korzystasz z jego uslug i nie
                                                    korzystasz czasem z uslug Reala? No korzystasz, bo czasami w Realu fajna
                                                    promocje rzuca, albo sprzedaja to, czego w Leclercu nie ma. I znowu
                                                    powiem "wlasnie o to chodzi z Sadkowem"." Zatem: jeśli są dwa lotniska o
                                                    nachodzącym na siebie zasięgu obsługi – żaden problem: i tak klient się
                                                    znajdzie! Jeden lub trzech na rok? – tego wojciech nie jest w stanie
                                                    sprecyzować.

                                                    Krok 6: Ja już zaczynam się niecierpliwić prostactwem umysłowym Wojciecha,
                                                    który najwyraźniej nie widzi różnicy nie tylko pomiędzy zasięgiem obsługi
                                                    efektywnym i możliwym, ale nawet pomiędzy samolotem i koleją lub lotniskiem i
                                                    marketem. Jednak podejmuję jeszcze w miarę uprzejmą, ale już rozpaczliwą próbę
                                                    rzeczowego dialogu: "...ale widzę, że Ty nie
                                                    rozumiesz równie prostej: jeśli płacisz cenę promocyjną za bilet z Sadkowa, a
                                                    jednocześnie z Twoich podatków płacone jest wyrównanie różnicy w cenie, jaka
                                                    pewnie będzie między Modlinem i Sadkowem - to żaden interes. Gdyby tą różnicę
                                                    finansował bogaty region albo władze centralne, które chciałyby prowadzić
                                                    politykę równoważenia rozwoju i budować policentryczną sieć ośrodków - to
                                                    rozumiem. Ale jeśli za taką promocję ma płacić ubogie miasto, które może
                                                    znaleźć 1000 innych sposobów na racjonalne i przynoszące łatwo wymierne efekty
                                                    wydanie tych pieniędzy - to już wymaga choćby chwili zastanowienia.".
                                                    I tu spostrzegam (za późno niestety) swój błąd: jeśli ktoś nie widzi różnicy
                                                    pomiędzy marketami, w przypadku których koszty procedury lokalizacyjnej, budowy
                                                    i eksploatacji ponosi podmiot rynkowy na własne ryzyko i odpowiedzialność – a
                                                    lotniskiem, w którego uruchomienie i ewentualnie pokrycie kosztów generowanych
                                                    przez jego eksploatację ma zostać zaangażowany samorząd lokalny, a
                                                    beneficjentem tego "promocyjnego" lotniska ma być także rynek ponadlokalny (np.
                                                    konsumenci z Warszawy) - to dalsza dyskusja jest bezcelowa, bo jakakolwiek
                                                    argumentacja od tej strony z koniecznością przechodzi wysoko ponad małą
                                                    główką "adwersarza". Dlatego dalsze moje próby wyłożenia powodów, dla których
                                                    uruchomienie Sadkowa jako portu cywilnego nie musi być złotym interesem dla
                                                    Radomia – prowadzą już nieodwołalnie do kroku 7:

                                                    Krok 7: Wojciechowi występuje piana na usta.

                                                    I to by było na tyle tego logiczno-retorycznego wykładu
                                                    Pzdrwm:)))

                                                    PS: Jeśli nie zrozumiesz powyższego za pierwszym razem - nie załamuj się:
                                                    wydrukuj sobie i powieś nad łóżkiem. Za którymś kolejnym powinno się udać.
                                                  • wichajsterr Re: Yoda 20.03.06, 12:54
                                                    Ale żeś się naprodukował ho ho...
                                                    To specjalnie dla mnie nie do wiary :-) Jestem dumny z Ciebie.
                                                    Ale nie chce mi się tego czytać :-D więc następnym razem proszę krótko zwięźle
                                                    i na temat a nie długo, szaro, zawile i hym hym jak papier toaletowy do d... :-P
                                                    „POZDR Yoda i więcej wiary w ludzi”
                                                  • Gość: Yoda Re: wichajsterr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 13:06
                                                    O, widzisz wichajsterr, teraz -to przynajmniej dowcipny jesteś. Jak nie możesz
                                                    być inteligentny i zorientowany w temacie - to już choćby tyle mnie zadowala.
                                                    :)))

                                                    Pzdrwm, nie poddawaj się -może jeszcze zrozumiesz coś więcej niż ilustracje na
                                                    paczkach gumy do żucia:))) Ja w Ciebie wierzę!
                                                  • wichajsterr Re: wichajsterr 20.03.06, 13:17
                                                    > O, widzisz wichajsterr, teraz -to przynajmniej dowcipny jesteś. Jak nie
                                                    możesz
                                                    > być inteligentny i zorientowany w temacie - to już choćby tyle mnie zadowala.
                                                    > :)))

                                                    Staram się dostosować do poziomu rozmowy :-) i widzę ze mi wychodzi :-)

                                                    > Pzdrwm, nie poddawaj się -może jeszcze zrozumiesz coś więcej niż ilustracje
                                                    na
                                                    > paczkach gumy do żucia:)))

                                                    Ilustracje na gumach już dawno pojąłem, moim następnym krokiem będą paczki
                                                    zapałek :-P
                                                    A słyszałem że ty nadal męczysz się przy rozróżnianiu papierków na
                                                    cukierkach? :-P

                                                    > Ja w Ciebie wierzę!

                                                    Jeśli wiara czyni cuda to ja wierze że się uda :-)
                                                  • Gość: Yoda Re: wichajsterr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 14:04
                                                    >Staram się dostosować do poziomu rozmowy :-) i widzę ze mi wychodzi :-)

                                                    Wichajsterr, Twoja skromność jest przeurocza, ale nie umniejszaj swoich zasług
                                                    ponad sprawiedliwą miarę: wraz Kunradem Munchausenem i Wojciechem, -toż to Ty
                                                    właśnie intelektualny poziom forumowej dyskusji w znacznym stopniu
                                                    ustanawiasz!... A Twój nowy chwyt ze zbijaniem argumentów za pomoca ich
                                                    nieczytania... Mistrzowski!!! i jakże błyskotliwie ekonomiczny! Odtąd nawet
                                                    udawać, że coś rozumiesz -już nie musisz.
                                                    Pzdrwm:)))

                                                  • Gość: wojtek Re: wichajsterr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 01:38
                                                    Yodyno, czy jak ci tam...

                                                    > Poza tym, niepotrzebnie kwestionujesz swoje zdolności umysłowe: przecież
                                                    jeśli
                                                    > kiedyś uda Ci się skończyć jakąś szkołę (jak to zadeklarowałeś na forum) i
                                                    > pojmiesz w trakcie tej edukacji zakres znaczeniowy powszechnie używanych
                                                    > słów – to może będziesz w stanie pojąć także logiczny ciąg dosyć prostej
                                                    >
                                                    > argumentacji takiego nie-experta jak ja. Wojciechowi to już nie grozi, bo mu
                                                    > kompleksy odwaliły na dekiel, ale Ty masz jeszcze szansę – młody jesteś.
                                                    > Żeby Cię nieco wspomóc w tych wysiłkach, a także z sympatii - specjalnie dla
                                                    > Ciebie zrobię wyjątek i objaśnię (jak krowie na miedzy) o co wyżej chodziło:

                                                    Wojciech juz skonczyl szkole i to nie jedna.
                                                    >
                                                    > Krok 1: Wojciech kreśli porywistą wizję catch basin-u dla lotniska na
                                                    Sadkowie,
                                                    >
                                                    > opartą na fakcie przeładowania Okęcia: "Aha. Musicie jeszcze pamietac o
                                                    jednym-
                                                    >
                                                    > Warszawskie Okecie nie bedzie w stanie
                                                    > obsluzyc wiekszej liczby tanich przewoznikow miedzynarodowych. Jesli,
                                                    > zakladajac, powstana dwa lotniska-Radom i Kielce, to Radom sila rzeczy
                                                    przejmie
                                                    >
                                                    > czesc pasazerow z Warsiawy." (zwróć przy okazji uwagę na purystyczną wymowę
                                                    > nazwy własnej "Warszawa" – charakterystyczną dla tego wytrawnego polonist
                                                    > y).

                                                    No i wlasnie "polonisty", posiadajacego o jezyku polskim (i nie tylko) wiedze o
                                                    niebo glebsza od twojej, zas przykladem moze byc tu odmiana zaimka osobowego, o
                                                    ile wiesz co to znaczy, "ta".
                                                    >
                                                    > Krok 2: Ja nie kwestionuję tej przesłanki opłacalności uruchomienia lotniska
                                                    na
                                                    >
                                                    > Sadkowie, tylko naświetlam jej ograniczenia: "Tani przewoźnicy mają się
                                                    wynieść
                                                    >
                                                    > w najbliższym czasie z Okęcia do Modlina" i nie rozwijam dalej tego
                                                    argumentu,
                                                    > bo mam (nieuzasadnioną jak się okazuje) nadzieję, że rozmawiam z kimś, kto
                                                    > posiada jakąś elementarna wiedzę w omawianym przedmiocie oraz zdolność
                                                    > logicznego myślenia. A chodziło mi zwyczajnie o to, że z samego faktu
                                                    > przeładowania Okęcia nie da się wprost wywodzić powstania jakiejś niszy
                                                    > rynkowej, którą zajmie Sadków, -bo przesądzonym jest przecie, że stosowne
                                                    > funkcje Okęcia w zakresie tanich przewozów przejmie Modlin.

                                                    Oj i tu wychodzi brak znajomosci ostatnich doniesien prasowych. Na najblizsze
                                                    pare lat Modlin zgna sie z tanimi liniami, nawet z calym lotniskiem.

                                                    >
                                                    > Krok 3: Wojciech wydaje się pojmować ten argument: "Alez nie do konca.
                                                    > Napisalem, ze "jak dobrze pojdzie" i "w porywach"." jednak by dalej bronić
                                                    > swojej tezy o atrakcyjności Sadkowa z punktu widzenia konsumenta z W-wy,
                                                    > wprowadza subtelne rozróżnienie pomiędzy "obsługiwaniem" jakiegoś obszaru
                                                    przez
                                                    >
                                                    > dane lotnisko i "zasięgiem oddziaływania" tego lotniska: "Ja nie
                                                    > mowie, ze Sadkow bedzie obslugiwal Warszawe, Piotrkow itd. Ja mowie, ze to
                                                    tez
                                                    > bedzie zasieg jego oddzialywania. To jest roznica." Przy czym nie określa jak
                                                    > należy rozumieć ten "zasięg oddziaływania": czy ma to być zasięg uciążliwości
                                                    > lotniska?, czy może zasięg lotów odbywanych z Sadkowa? – skoro nie jest t
                                                    > o
                                                    > zasięg obszaru obsługiwanego rynku – to domniemywać można różne rzeczy, a
                                                    > le ja
                                                    > wykazuję dobrą wolę i postanawiam rozumieć to zgodnie z domniemana intencją
                                                    > naszego geniusza ekonomiczno-prawno-marketingowego: jest to zasięg catch
                                                    basin-

                                                    (o wlasnie-to slowko na jakiejs stronie internetowej znalazles?)

                                                    > u, który nakłada się z analogicznym rejonem obsługi rynku przez Modlin, a na
                                                    > którym oba te lotniska i operujący z nich przewoźnicy będą zmuszeni
                                                    konkurować
                                                    > ze sobą. Tak to rozumiem, chociaż przykład ilustrujący głęboką myśl Wojciecha
                                                    > jest raczej chybiony: "To, ze jezdzisz do Warszawy
                                                    > pociagiem, nie oznacza, ze czasami nie wybierasz autobusu, bo akurat lepiej
                                                    > pasuje. I wlasnie o to chodzi z Sadkowem." Tylko, że właśnie nie o to chodzi z
                                                    >
                                                    > Sadkowem, bo z obu tych położonych w rożnych miejscach lotnisk, Modlina i
                                                    > Sadkowa, będą latać samoloty, a nie kursować pociągi lub autobusy, do czego
                                                    > lotnisko nie jest raczej potrzebne. -Konkurencja ma polegać na
                                                    konkurencyjności

                                                    Ludzie nigdy nie potrafili odnosic przykladow do rzeczywistosci, co za tym
                                                    idzie, mniemam, ze ty tez:)

                                                    >
                                                    > cenowej przewozów lotniczych, jako tych samych usług świadczonych z różnych
                                                    > miejsc lokalnego rynku, a nie na wygodzie korzystania z alternatywnych mediów
                                                    > transportu, mających ten sam punkt wyjścia – jak przyjmuje w swojej przem
                                                    > ądrej
                                                    > argumentacji Wojciech.

                                                    W przypadku autobusowo-kolejowym nie odnosze sie do wygody, tylko do
                                                    konkurujacych ze soba dwoch srodkow transportu.

                                                    > Krok 4: Wyjaśniam Wojciechowi sposób w jaki rozumiem jego koślawą
                                                    > argumentację: "Tak więc i ja nie napisałem, że nikt z W-wy nigdy nie poleci z
                                                    > Sadkowa, gdy
                                                    > Modlin będzie miał pod bokiem - tylko, że ten zasięg jest "porywisty".", a
                                                    > następnie zgłaszam zastrzeżenie do zasadności kalkulacji płynącej z
                                                    możliwości
                                                    > nachodzenia na siebie zasięgów obsługi rynku dla obu lotnisk: "Teoretycznie
                                                    > można założyć - że z Sadkowa może wyfrunąć każdy, kto tylko jest w
                                                    > stanie dojechać do Radomia z dowolnej odległości, tylko co to zmienia w
                                                    > odniesieniu do rzeczywistości?" –Rzecz w tym, na przykład, że sam dojazd
                                                    > do
                                                    > alternatywnego lotniska generuje koszty, dojazd może być mniej wygodny, a na
                                                    > miejscu może być gorszy standard obsługi niż na lotnisku bliższym – wszys
                                                    > tko
                                                    > zależy od sytuacji i ma wpływ na decyzję konsumenta. Ale dla Wojciecha ta
                                                    > sprawa jest o wiele prostsza:

                                                    Jak mawiali starozytni Polacy:"Gadaj z dupa, to cie osra"
                                                    >
                                                    > Krok 5: Wojciech wykłada swoją teorię konkurencyjności lotnisk na przykładzie
                                                    > marketów: "Wszystko sie zgadza, ale nie mozesz zrozumiec jednej rzeczy? Czy
                                                    to,
                                                    >
                                                    > ze
                                                    > mieszkasz obok Leclerca oznacza, ze zawsze korzystasz z jego uslug i nie
                                                    > korzystasz czasem z uslug Reala? No korzystasz, bo czasami w Realu fajna
                                                    > promocje rzuca, albo sprzedaja to, czego w Leclercu nie ma. I znowu
                                                    > powiem "wlasnie o to chodzi z Sadkowem"." Zatem: jeśli są dwa lotniska o
                                                    > nachodzącym na siebie zasięgu obsługi – żaden problem: i tak klient się
                                                    > znajdzie! Jeden lub trzech na rok? – tego wojciech nie jest w stanie
                                                    > sprecyzować.

                                                    Ty to powinienes wiedziec, gdyz twoj mozg jest lepszy od niejednego komputera

                                                    >
                                                    > Krok 6: Ja już zaczynam się niecierpliwić prostactwem umysłowym Wojciecha,
                                                    > który najwyraźniej nie widzi różnicy nie tylko pomiędzy zasięgiem obsługi
                                                    > efektywnym i możliwym, ale nawet pomiędzy samolotem i koleją lub lotniskiem i
                                                    > marketem. Jednak podejmuję jeszcze w miarę uprzejmą, ale już rozpaczliwą
                                                    próbę
                                                    > rzeczowego dialogu: "...ale widzę, że Ty nie
                                                    > rozumiesz równie prostej: jeśli płacisz cenę promocyjną za bilet z Sadkowa, a
                                                    > jednocześnie z Twoich podatków płacone jest wyrównanie różnicy w cenie, jaka
                                                    > pewnie będzie między Modlinem i Sadkowem - to żaden interes. Gdyby tą różnicę

                                                    I znowu odmiana zaimka osobowego "ta"

                                                    > finansował bogaty region albo władze centralne, które chciałyby prowadzić
                                                    > politykę równoważenia rozwoju i budować policentryczną sieć ośrodków - to
                                                    > rozumiem. Ale jeśli za taką promocję ma płacić ubogie miasto, które może
                                                    > znaleźć 1000 innych sposobów na racjonalne i przynoszące łatwo wymierne
                                                    efekty
                                                    > wydanie tych pieniędzy - to już wymaga choćby chwili zastanowienia.".
                                                    > I tu spostrzegam (za późno niestety) swój błąd: jeśli ktoś nie widzi różnicy
                                                    > pomiędzy marketami, w przypadku których koszty p
                                                  • Gość: Yoda Re: wichajsterr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 08:17
                                                    Wojciech -czy tobie się nadal wydaje, że prezentujesz poziom dyskusji, którym
                                                    mógłby być ktokolwiek zainteresowany? Albo że post, do którego się odnosisz był
                                                    skierowany do ciebie?
                                                    -Jeśli tak, to rozumiesz jeszcze mniej, niż dotychczas skłonny byłem
                                                    przypuszczać.
                                                    Pzdrwm
                                                  • Gość: Yoda Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 09:19
                                                    >Ale my nie rozmawiamy o uruchomieniu lotniska tylko jego eksploatacji.

                                                    Żeby coś eksploatować -trzeba to najpierw uruchomić - prawda? Czy może nie
                                                    mieści się to w twojej metafizyce lotniskowej? Poza tym: od kiedy to ty
                                                    dyktujesz temat rozmowy? -przeczytaj sobie tytuł wątka i artykuł, a następnie
                                                    zastanów chwilę nad tym, co piszesz, bo widzę, że z braku argumentów nerwy ci
                                                    już puszczają. -To typowa przypadłość nawiedzonych dyletantów.

                                                    >Tutaj nie widze nic nadzwyczajnego-obecnie wiekszosc inwestorow, nawet
                                                    > stawiajacych hale, czy remontujacych fasady budynkow jest zwalnianych z
                                                    podatku od gruntu...

                                                    -A kto powiedział, że to coś nadzwyczajnego? Jednak takie zwolnienia są solą w
                                                    oku wszystkich przeciwników takiej inwestycji - twoje supermarkety są tu
                                                    najlepszym przykładem.

                                                    >A mozesz mi powiedziec, kogo chcesz wywlaszczac?

                                                    -Ja nikogo. Ale ktoś będzie musiał wykupić grunty wyłączone z zainwestowania
                                                    lub dla których ustanowione zostaną ograniczenia uniemożliwiające dotychczasowe
                                                    użytkowanie w odpowiednich strefach, które trzeba będzie ustanowić przed
                                                    uruchomieniem lotniska. Kogo proponujesz do tej operacji? -Sam zapłacisz? A czy
                                                    ty w ogóle wiesz o czym mowa? – Wątpię...

                                                    >Jakiej infrastruktury? Drog? Kolei? Czy ty w ogole o lotnisku mowisz?

                                                    -A ty o czym mówisz? O łące dla paralotniarzy? Widziałeś kiedyś lotnisko bez
                                                    infrastruktury?

                                                    >Czy samo dotowanie operatora jest możliwe -nie wiem.
                                                    > To sie dowiedz-nie jest.

                                                    -Bo ty tak orzekłeś? Wybacz, ale po twoich dotychczasowych wypowiedziach - nie
                                                    jesteś dla mnie większym autorytetem niż przyszły cieć tego lotniska.

                                                    >Spolka gminna pozwoli na wieksza kontrole nad lotniskiem
                                                    > i potencjalniue nizsze koszty obslugi.

                                                    -A z jakiego cudu ekonomicznego te niższe koszty miałyby wyniknąć w strukturach
                                                    tradycyjnie służących do zatrudniania rodzin i kolesi lokalnych prominentów?

                                                    > Piszemy w jezyku polskim "tę"

                                                    -Wczytałeś taką regułę w słowniku dla wojowników za sprawę gminnych lotnisk? -
                                                    Bo na merytoryczny argument mi to jakoś nie wygląda.

                                                    > Potencjalni inwestorzy powinni sie bic o nasza kolej-nie robia tego, o
                                                    > transport miejski-tez nie, o wiele roznych rzeczy. O ktore Polskie miasto sie
                                                    > tlukli inwestorzy? Ile lat byly problemy w Lodzi, Krakowie. Dlaczego? Tacy
                                                    jak
                                                    > ty uzywali wlasnie identycznych argumentow.

                                                    -To jest rewolucyjna teoria ekonomiczna jakaś: inwestorzy nie chcą robić
                                                    złotych interesów w miastach, w których ktoś na forum wypowie się o różnych
                                                    aspektach danego przedsięwzięcia. Do tej pory myślałem, że inwestorzy nie robią
                                                    interesów tam, gdzie nie widzą perspektyw dla zarabiania pieniędzy, ale nie
                                                    miałem tej przytłaczającej świadomości, że te perspektywy w tak wielkim stopniu
                                                    zależą od mojej prywatnej opinii na forum. Cóż musze to jeszcze przemyśleć. A
                                                    ty -czym prędzej zgłaszaj swoją kandydaturę do Nobla w dziedzinie ekonomii:)))

                                                    Poza tym wszystkim: nie jestem przeciwnikiem lotniska, ale miasto powinno
                                                    zaangażować się w jego uruchomienie rozważnie i w zakresie właściwym do swoich
                                                    kompetencji i interesów. Taka inwestycja powinna mieć rangę REGIONALNĄ i być
                                                    przedmiotem odpowiedniej polityki REGIONALNEJ. -Jednak z zachowaniem reguł
                                                    rynkowych w możliwie szerokim zakresie. Miasto ma w tej sprawie wiele do
                                                    zrobienia nawet bez zakładania spółki operatorskiej, ale więcej by mogło
                                                    zdziałać uzyskując wpływ na politykę regionalną. Co mogłoby zdziałać i jakimi
                                                    środkami - to nie jest temat na forum i nie do omawiania z takim partnerem jak
                                                    ty.

                                                    Pzdrwm

                                                    PS: Ubawiłeś mnie, ale twoje zacietrzewienie zaślepia cię w stopniu
                                                    uniemożliwiającym użycie rozumu, zatem na dotychczasowej rozrywce moje
                                                    zainteresowanie dyskusją z tobą się konczy. Uruchamiaj lotnisko dalej -
                                                    ględzeniem na forum:)))
                                                  • Gość: misiop Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.pis.hitachi.co.jp / *.hitachi.co.jp 17.03.06, 09:43
                                                    Ciekawy dialog, a tak na marginesie właśnie uruchomiono kolejny port lotniczy
                                                    na wyspach (domestic). Chyba 97 albo 98. Ciekawostki na stronie:
                                                    www.japan-guide.com/e/e2432.htmlPozdrawiam
                                                  • Gość: wojtek Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 22:04
                                                    > Żeby coś eksploatować -trzeba to najpierw uruchomić - prawda? Czy może nie
                                                    > mieści się to w twojej metafizyce lotniskowej?

                                                    To zdecyduj sie na jaki temat rozmwiamy. Czy o tym, ze wg Ciebie nie ma sensu
                                                    budowac, bo nikt stamtad nie bedzie latal, czy o tym ile pieniedzy w nie
                                                    wsadzic?
                                                    >Poza tym: od kiedy to ty
                                                    > dyktujesz temat rozmowy? -przeczytaj sobie tytuł wątka i artykuł, a następnie
                                                    > zastanów chwilę nad tym, co piszesz, bo widzę, że z braku argumentów nerwy ci
                                                    > już puszczają.

                                                    Nie ja sypie jakimis debilami itd.

                                                    > -A kto powiedział, że to coś nadzwyczajnego? Jednak takie zwolnienia są solą
                                                    w
                                                    > oku wszystkich przeciwników takiej inwestycji - twoje supermarkety są tu
                                                    > najlepszym przykładem.

                                                    Jesli gmina ma byc wdzierzawca(czy innym kims w posiadaniu), wtedy by sie
                                                    zwolnila sama z placenia, a jesli ktos prywatny, to tym bardziej powinna to
                                                    zrobic, zeby zachecic do zainwestowania-tak samo jak wszystkie inne gminy w
                                                    Polsce.

                                                    > -Ja nikogo. Ale ktoś będzie musiał wykupić grunty wyłączone z zainwestowania
                                                    > lub dla których ustanowione zostaną ograniczenia uniemożliwiające
                                                    dotychczasowe
                                                    >
                                                    > użytkowanie w odpowiednich strefach, które trzeba będzie ustanowić przed
                                                    > uruchomieniem lotniska. Kogo proponujesz do tej operacji? -Sam zapłacisz? A
                                                    czy
                                                    >
                                                    > ty w ogóle wiesz o czym mowa? – Wątpię...

                                                    No popatrz-to lotnisko jest czynne, laduja na nim rozne samoloty, wiec nie
                                                    bedzie zadnych dodatkowych "ograniczen", lub, jak to mowisz "wylaczen z
                                                    zainwestowania"

                                                    > -A ty o czym mówisz? O łące dla paralotniarzy? Widziałeś kiedyś lotnisko bez
                                                    > infrastruktury?

                                                    Ja sie zapytalem o jakiej infrastrukturze mowisz, a nie o tym, czy ja widzialem
                                                    lotnisko bez niej. Bo nie wiem, czy dobrze rozumiesz to slowo.
                                                    >
                                                    > -Bo ty tak orzekłeś? Wybacz, ale po twoich dotychczasowych wypowiedziach -
                                                    nie
                                                    > jesteś dla mnie większym autorytetem niż przyszły cieć tego lotniska.

                                                    No popatrz, ja przynajmniej wiem, jakie sa mozliwosci inwestowania, a
                                                    tylko "debil", jesli nawet nie wie, tego nie sprawdzi.
                                                    >
                                                    > -A z jakiego cudu ekonomicznego te niższe koszty miałyby wyniknąć w
                                                    strukturach
                                                    >
                                                    > tradycyjnie służących do zatrudniania rodzin i kolesi lokalnych prominentów?

                                                    Takich samych jak np. stawki za energie cieplna
                                                    >
                                                    > -Wczytałeś taką regułę w słowniku dla wojowników za sprawę gminnych lotnisk? -
                                                    > Bo na merytoryczny argument mi to jakoś nie wygląda.

                                                    Tylko umiem po polsku mowic

                                                    > -To jest rewolucyjna teoria ekonomiczna jakaś: inwestorzy nie chcą robić
                                                    > złotych interesów w miastach, w których ktoś na forum wypowie się o różnych
                                                    > aspektach danego przedsięwzięcia. Do tej pory myślałem, że inwestorzy nie
                                                    robią
                                                    >
                                                    > interesów tam, gdzie nie widzą perspektyw dla zarabiania pieniędzy, ale nie
                                                    > miałem tej przytłaczającej świadomości, że te perspektywy w tak wielkim
                                                    stopniu
                                                    >
                                                    > zależą od mojej prywatnej opinii na forum. Cóż musze to jeszcze przemyśleć. A
                                                    > ty -czym prędzej zgłaszaj swoją kandydaturę do Nobla w dziedzinie ekonomii:)))

                                                    Juz mowilem, jest wiele dziedzin, do ktorych inwestorzy sie nie pchaja drzwiami
                                                    i oknami. Czy widziales jakies lotnisko na ktore sie pchali?
                                                    >
                                                    > Poza tym wszystkim: nie jestem przeciwnikiem lotniska, ale miasto powinno
                                                    > zaangażować się w jego uruchomienie rozważnie i w zakresie właściwym do
                                                    swoich
                                                    > kompetencji i interesów. Taka inwestycja powinna mieć rangę REGIONALNĄ i być
                                                    > przedmiotem odpowiedniej polityki REGIONALNEJ. -Jednak z zachowaniem reguł
                                                    > rynkowych w możliwie szerokim zakresie. Miasto ma w tej sprawie wiele do
                                                    > zrobienia nawet bez zakładania spółki operatorskiej, ale więcej by mogło
                                                    > zdziałać uzyskując wpływ na politykę regionalną. Co mogłoby zdziałać i jakimi
                                                    > środkami - to nie jest temat na forum i nie do omawiania z takim partnerem
                                                    jak
                                                    > ty.
                                                    >
                                                    > Pzdrwm
                                                    >
                                                    > PS: Ubawiłeś mnie, ale twoje zacietrzewienie zaślepia cię w stopniu
                                                    > uniemożliwiającym użycie rozumu, zatem na dotychczasowej rozrywce moje
                                                    > zainteresowanie dyskusją z tobą się konczy. Uruchamiaj lotnisko dalej -
                                                    > ględzeniem na forum:)))

                                                    :)))) Debil...
                                                  • Gość: Yoda Re: wojtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 09:16
                                                    Dzięki, wojciech, za konstruktywną i kulturalną polemikę -wydatnie wsparłeś
                                                    zwolenników budowy lotniska i zaprezentowałeś wysoki poziom intelektualny
                                                    argumentów za zmianą jego funkcji. Ponadto błysnąłeś wiedzą z zakresu prawa
                                                    dotyczącego procesów inwestycyjnych oraz Ogólnej Teorii Rozpędzania Gospodarki
                                                    za pomocą Spółek Komunalnych (OTRG->SK). Myślę, że wszyscy pozostali forumowi
                                                    aktywiści juz dziś są ci szczerze i dozgonnie zobowiązani za godne
                                                    reprezentowanie ich sprawy.
                                                    Pzdrwm:)))

                                                    PS: To po tym, gdy zademonstrowałeś już swoją zdolność rozumienia pisanego
                                                    tekstu, doboru argumentów i logicznego myślenia, ja napisałem, że twoje
                                                    argumenty są debilne, a nie że ty jesteś debilem. -To tak w kwestii
                                                    ostatecznych między nami wyjaśnień tego co było lub nie było napisane.
                                • Gość: Crux Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 16.03.06, 22:16
                                  > Poza tym radomskie lotnisko byloby konkurencja dla Wawy.

                                  Nie sądzę, ale jeżeli faktycznie lotnisko to będzie stanowić konkurencję dla
                                  warszawskiego (a więc potencjalne zagrożenie), to Radom może się nie doczekać
                                  tego przekształcenia ;-)

                                  > Lotnisko w Radomiu moze miec zasieg oddzialywania Warszawa, Lublin, Kielce,
                                  > Ostrowiec, Starachowice, Skarzysko, a nawet Piotrkow i Tomaszow (oczywiscie
                                  > wszystko to moze i w porywach).

                                  A w porywach nawet Chicago, jak jakiś turysta zza oceanu się przypałęta do Radomia.

                                  > Naturalna rzecza jest, iz oddzialywanie lotniska Kielce bedzie mialo duzo
                                  > mniejszy zasieg. Odpada tu Wawa, Lublin, Piotrkow, Tomaszow.

                                  W porywach zasięg pozostaje ten sam ;-) Ale nie o porywy tu chodzi... Czy ktoś
                                  stworzył jakąś sensowną analizę opłacalności tych dwóch przedsięwzięć? Obawiam
                                  się, że nie. Przynajmniej ja takiej nie widziałem. Ale zarówno w jednym, jak i w
                                  drugim mieście władze coś na siłę chcą robić. W końcu sezon ogórkowy się zbliża.
                                  To nie sztuka wybudować lotnisko (a przynajmniej nie największa), tudzież jego
                                  modernizacja. Dużo większą sztuką jest sprawienie, aby to lotnisko faktycznie
                                  czemuś służyło poza generowaniem kosztów.

                                  Jak już wcześniej napisałem, nie kwestionuję potrzeby bliskości lotniska dla
                                  regionu. Tylko przy tak dużej i kosztownej inwestycji warto byłoby pomyśleć o
                                  takiej lokalizacji, aby zamiast kury znoszącej złote jajka, nie został nam
                                  wielki, ładny betonowy obiekt wymagający ciągłego dofinansowywania z budżetu
                                  miasta. Tak na mój prosty rozum wynikałoby, że lokalizacja lotniska gdzieś
                                  pomiędzy naszymi miastami mogłaby być po prostu bardziej opłacalna. Ale także i
                                  ona wymagałaby jakiś analiz ekonomicznych. Ale nasi lokalni politycy nawet nie
                                  wzięli takiej opcji pod uwagę, bo przecież oni budują lotnisko Kielc/Radomia, a
                                  nie np. Skarżyska...

                                  Wypadałoby przedstawić oszacowanie zysków (także wliczając w to nowe
                                  inwestycje), kosztów związanych z eksploatacją, a nie rozpoczynać od szumnych
                                  deklaracji i wykupywania terenów, jak ma to miejsce w Kielcach.

                                  > Jesli zas chodzi (o czym wspomnial Crux) o mozliwosci techniczne lotniska, to
                                  > istnieje mozliwosc rozbudowy pasa startowego o kilkaset metrow (co w tej
                                  > chwili wydaje sie zbedne, bo przy aktualnej dlugosci pasa moga ladowac
                                  > mniejsze Boeingi. Nie zapominaj, ze plyta lotniska jest, jak na razie, w
                                  > bardzo dobrym stanie technicznym, wiec ewentualne naklady na remont bylyby
                                  > minimalne.

                                  Ja tego nie kwestionuję. Powiem Ci nawet więcej - obecnie na lotnisku w Sadkowie
                                  jest w stanie wylądować praktycznie każdy samolot świata. Co nie zmienia faktu,
                                  że nie uważam pomysłu rozbudowy lotniska w granicach miasta za dobry. Ale to
                                  jest już problem Radomia i mieszkańców okolic Sadkowa. Moje rady w tej materii
                                  mogą być znowu potraktowane jako dywersyjne sztuczki znad Silnicy, więc już nic
                                  na ten temat ;-)

                                  > Bez analizy finansowej nikt sie nie bedzie pchal do bycia operatorem lotniska
                                  > (podobnie jak do budowy drugiego multikina, czy kolejnego Lidla).

                                  No i tu obawiam się, że się mylisz. W Polsce (a szczególnie w jej biedniejszych
                                  częściach - jak chociażby w naszych regionach) istnieje taka tendencja polityków
                                  do stawiania sobie pomników. Oczywiście za pieniądze publiczne - a więc wydaje
                                  się niczyje. A lotnisko to bez wątpienia ładny pomnik. Swego czasu naukowcy z
                                  Politechniki Warszawskiej zaproponowali stworzenie dla Warszawy systemu
                                  sterowania sygnalizacją świetlną. System miał objąć całe miasto i dzięki
                                  analizie natężenia ruchu miał upłynnić ruch. I czemu realizacja tego system
                                  nawet nie została wzięta pod uwagę (nawet nie mówię o realizacji)? Proste - bo
                                  ważniejsza była budowa mostu, który w sumie ruchu nie rozładował, był
                                  kosztowniejszy, ale za to jest namacalny...

                                  Pozdrawiam
        • isoxazolidine Re: Komu część lotniska na Sadkowie? 15.03.06, 08:10
          Gość portalu: Crux napisał(a):

          > > mamy szanse zostac 345656765767 portem lotniczym w Polsce. no chyba ze
          > > wyprzedzi nas wólka twarogowa.
          >
          > Nie, no Ty isoxazolidine tracisz nadzieję? To czy znajdzie się choć jeden
          > niepoprawny optymiasta na tym forum?

          chwila słabości. już wróciłem do normy ;-)
        • Gość: Yoda Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 08:27
          Czółko Crux!
          Dziś widzę, że muszę się z Tobą zgodzić w jednej kwestii co najmniej: nie ma
          dowodu na to, że gierkowska maniera w polityce rozwoju regionalnego doprowadzi
          do rozkwitu rynkowej gospodarki lepiej niż proste mechanizmy rynkowe, a
          przedsięwzięcie polegające na uruchomieniu portu lotniczego przez podmiot
          publiczny i za publiczne pieniądze, z pominięciem potrzeb i mechanizmów rynku -
          kiedykolwiek będzie mogło się obyć bez sztucznego podtrzymywania przy życiu za
          pomocą stałego dopływu tychże publicznych pieniędzy lub przynajmniej jakichś
          ulg, których skądinąd żałujemy np. supermarketom. Ja tu nie widzę specjalnej
          różnicy: ulgi dla zagranicznej sieci handlowej, a ulgi dla taniego, pewnie też
          zagranicznego, przewoźnika - oba podmioty mają być znęcone lepszą
          infrastrukturą i niższymi kosztami, co ma im pomóc w osiąganiu zysku dla
          siebie. Pytanie: komu warto dać ulgę i jaką infrastrukturę zbudować, żeby
          gospodarka rozwijała się w sposób zrównoważony (tzn. tak, żeby nie niszczyć
          zasobów i żeby nie trzeba było jej sztucznie podtrzymywać przez stałe transfery
          środków z zewnątrz). O tym winien rozstrzygać jakiś rachunek ekonomiczny, a nie
          potencjał propagandowy. Jeśli np. za te same pieniądze co 1 miejsce pracy w
          związku z lotniskiem można uzyskać 2 w dowolny inny sposób - to chyba wybór
          powinien być prosty. Ale teraz rzecz przedstawia się tak, jakby wybór był taki:
          lotnisko- albo upadek regionu, lub (w wersji bardziej lokalnej): tramwaje -
          albo śmierć.
          Co do finansowania jakiejkolwiek infrastruktury węzła transportowego, który ma
          związek z rozwojem regionalnym - to chyba jednak w przypadku regionu możliwości
          prawne są mniej wątpliwe niż w przypadku miasta (nawet na prawach powiatu), ale
          może wypowiedziałby się jakiś znawca prawa (polskiego nie amerykańskiego lub
          nigeryjskiego - zaznaczam przezornie) o samorządzie lokalnym i o finansach
          publicznych - po prawdę mówiąc i ja mam wątpliwości w przypadku takiego
          przedsięwzięcia.
          Pzdrwm

          PS: Co do Twojego pomysłu lokalizacji lotniska w Skarżysku: wybacz...
          rozważania geometryczne są OK - ale w sztuce abstrakcyjnej zwłaszcza:)
    • Gość: Lenoms Znowu zjadą się generały po udziały IP: *.internet.radom.pl 14.03.06, 10:30
      I po souveniry. Ostatnim razem nie było z czego prezentów opłacić i wojsko
      projekcik zamroziło.
    • Gość: 44 Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.03.06, 17:25
      panie wieczorek to trzeba było coś zrobić, a nie martwic się że ktoś inny
      zaczął działać.
      • Gość: wojtek Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 17:43
        Pan Wieczorek to nie jest Rada Miejska, takze nie jest Banasiewiczem i
        Marcinkowskim. On akurat moglb zalozyc swoja spolke, ktora by sie tlukla z
        miastem o obsluge lotniska... i nic wiecej
    • Gość: mały Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.06, 18:41
      Jak zwykle władze Radomia szukają tematu przed wyborami .Temat lotniska wraca
      jak bumerang.Jeśli MPL jest bardziej zaawansowany w pracach nad lotniskiem to
      morze niech władze miasta pomogą a nie zastanawiaą się jak tu zwinąć
      śmietankę ?
      • Gość: kaqula Re: Komu część lotniska na Sadkowie? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 21.03.06, 18:57
        ta jest diabelnie zaawansowany, jak shizofrenia tego gościa co biega i opowiada
        że to lotnisko buduje a po drodze wyłudza pieniądze rod wielu ludzi
        • Gość: Yoda Schizofrenia na lotnisku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 08:57
          I to właśnie jest dosyć proste do sprawdzenia: wystarczy zapytać w UM, czy
          ten "zaawansowany" i "poważny" inwestor złożył jakikolwiek formalny wniosek o
          warunki zabudowy, pozwolenie na budowę, zgodę na wznowienie prac budowlanych
          lub pozwolenie na zmianę sposobu użytkowania jakiegokolwiek obiektu na
          lotnisku. Dodam, że aby złożyć wniosek o warunki zabudowy przed uzyskaniem
          dalszych pozwoleń - nie trzeba być dysponentem gruntu ani obiektów, więc
          zainteresowany, przyszły operator może śmiało o warunki wystąpić już w tej
          chwili. Może także już teraz przygotować się merytorycznie do procedury oceny
          oddziaływania na środowisko (i np. zlecić odpowiednie ekspertyzy, które będą
          wykorzystane w raporcie środowiskowym), której nie uniknie - chyba, że UM
          postanowi pójść inwestorowi na rękę i... złamać prawo. Jednak w przypadku tak
          eksponowanej i kontrowersyjnej inwestycji -tak się raczej nie stanie, a
          przynajmniej ja mam taka nadzieję.
          Gdy jakakolwiek formalna procedura się rozpocznie - z koniecznością wyjdą na
          jaw wszelkie negatywne skutki środowiskowe, ekonomiczne i społeczne, które
          wyniknąć muszą z uciążliwości płynących ze znacznego zwiększenia częstotliwości
          lotów z i na lotnisko na Sadkowie, a częstotliwość ta musi się zwiększyć w
          stosunku do obecnej ZNACZNIE, żeby lotnisko było dla kogokolwiek opłacalne.
          Wyjdzie wtedy na jaw, czy jest, czy też nie jest konieczne ustanowienie zgodnie
          z przepisami o ochronie środowiska odpowiedniej strefy ograniczonego
          użytkowania na terenach prywatnych wokół lotniska i z jakimi kosztami dla
          operatora będzie się to ewentualnie wiązało. W trakcie tej administracyjnej
          procedury formalno-prawnej, wszystkie dokumenty będą musiały być sporządzane
          przez prawdziwych fachowców (a nie samozwańczych expertów od pisania obelg na
          forum), którzy będą musieli poświadczyć prawdziwość wszystkich danych i zaręczą
          swoim przygotowaniem zawodowym i doświadczeniem za dorzeczność wniosków.
          Tak więc powinniśmy tu mieć procedurę z udziałem społeczności lokalnej,
          analogiczną do tej, która miała miejsce przed budową nowego terminala na
          Okęciu - a która była szeroko opisywana w prasie ze względu na wielka liczbę
          konfliktów społecznych, prawnych, ekologicznych oraz olbrzymie pieniądze
          zaangażowane w całe przedsięwzięcie.
          U nas pieniędzy nie ma, więc i procedury żadnej nie ma - są za to pyskówki na
          forum, zapewne z udziałem najętych przez "operatora" specy od robienia wody z
          mózgu gawiedzi, by podtrzymać jeszcze przez jakiś czas opinię "poważnego"
          inwestora, któremu można zaufać i powierzyć własne pieniądze.
          Podobnie rzecz się ma z ewentualną spółką komunalną: gdyby ona miała zostać
          operatorem - wtedy ona ponosiłaby stosowne koszty procedury i koszty
          rekompensat za wzrost uciążliwości obiektu, którym zarządza. Mam nadzieję, że
          władze miasta nie są aż tak głupie, by wziąć na siebie i swoją spółkę takiego
          zobowiązania w celu zrobienia dobrze nie wiedzieć komu. Mogą natomiast nasze
          władze jeszcze liczyć, że społeczność lokalna jest tak głupia, że nie zauważy
          złamania prawa przy wydaniu odpowiednich zezwoleń z naruszeniem praw i
          interesów tejże społeczności - wtedy jednak nasze władze się przeliczą:)))
          Pzdrwm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka