31.12.06, 11:20
kochani,
w wielkim skrocie- od 18 m-cy staralismy sie z mezem o dzidziusia, mniej
wiecej pol roku temu okazalo sie, ze mam nieregularne (28-34 dni)
bezowulacyjne cykle, zbyt niski poziom estrogenow, przeszlam kuracje a
pozniej dwie proby z clo i pregnylem, wszystko na nic, w tym czasie cale
zycie podporzadkowalam checi posiadania dzidiusia, nie tylko prywatne ale i
zawodowe, plany podrozy i wszystko, doslownie wszystko. Kiedy kolejny cykl
zakonczyl sie na dnie rozpaczy podjelam decyzje, ze koncze z ta udreka, ze
staram sie o nowa prace i namowilam meza na wyjazd do bardzo, bardzo
egzotycznego kraju.
A dzisiaj rano obudzilam go słowami"Kochanie, nie jedziemy..."
bo na tescie wreszczie zobaczylam dwie kreski
dziewczyny- nie wiem w ktorym dniu cyklu zaszlam, nie wiem jakim cudem w tym
cyklu mialam owulacje, jedno wiem- odpuscilam i poskutkowalo...
objawy:
bolące piersi i bole brzucha jak przed miesiaczka
i dwie tłusciutkie kreseczki w 34 dc!
łapcie fluidki i szczesliwego nowego roku!
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Obserwuj wątek
    • aleksandra1977 Re: happy end 31.12.06, 11:54
      ale fajnie Ci się ten stary rok kończy, albo nowy zaczyna smile
      A jednak i u Ciebie pewnie była to w jakimś stopniu psychika.
      Nie wiem jak to działa, ale u mnie też zadziałało.
      Ja też w którymś momencie dałam sobie spokój ze staraniami, a dziś mały lokator
      delikatnie stuka mnie w brzuchu.
      Trzymam kciuki i życzę Ci szczęścia w Nowym Roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka