Dodaj do ulubionych

Sztuczna Inteligencja

IP: *.netia.pl 15.10.01, 09:54
Witam
Czy ktoś z Was oglądał już film "Sztuczna Inteligencja"?
Dla mnie to film bijący na głowę wszystko co ostatnio oglądałem.
Jakie są wasze odczucia ?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Voder Re: Sztuczna Inteligencja IP: *.pl 15.10.01, 11:28
      Gość portalu: Robsonka napisał(a):

      > Witam
      > Czy ktoś z Was oglądał już film "Sztuczna Inteligencja"?
      > Dla mnie to film bijący na głowę wszystko co ostatnio
      oglądałem.
      > Jakie są wasze odczucia ?

      Kiepskie...Idac na ten film spodziewalem sie jakiegos s-f
      albo chociaz filmu z jakas ciekawa szybka akcja...Okazalo
      sie ze to nowoczesna wersja Pinokia...Jedynie co mnie
      zafascynowalo to nawet niezle efekty oraz wizja
      Manhatanu. Juz Titanic byl lepszy czy chociazby Pearl
      Harbor. Moja ocena moze byc podyktowana rowniez tym ze
      nie bylem nastawiony na taki typ filmu...Napisz prosze co
      Ciebie tak zafascynowalo w tym filmie ze uwazasz ze bije
      on na glowe reszte...
      • Gość: Robsonka Re: Sztuczna Inteligencja IP: *.netia.pl 15.10.01, 12:04
        Ja bym nie traktował tego filmu jak bajki o Pinokio.
        Dylemat - czy można pokochać robota tak samo jak człowieka jest pytaniem, które
        w przyszłości człowiek być może bedzie musiał sobie postawić. Droga do tego
        daleka. Zafascynowało mnie takie podejście wybiegające daleko w przyszłość.
        Pytanie można postawić także w inny sposób: Czy człowiek w swoim ciągłym
        rozwoju może doścignąć Boga i stworzyć "Coś" na swoje podobieństwo, "Coś" co
        będzie miało świadomość, uczucia, inteligencję?
        (Pomijam tworzenie w sposób naturalny). ;-)
        Film ten porusza temat w sposób, w jaki nie powstydził by się przedstawić S.
        Lem. Być może na mojej ocenie zaważyło to że bardzo lubię książki Lema.
        Poza tym podoba mi się korzystanie z umiarem z efektów specjalnych bez przesady
        jaką coraz częściej się spotyka w superprodukcjach.
        • Gość: Voder Re: Sztuczna Inteligencja IP: *.pl 15.10.01, 12:37
          Gość portalu: Robsonka napisał(a):

          > Ja bym nie traktował tego filmu jak bajki o Pinokio.

          No nie odbiegal on tematycznie od niej, wrecz nawet
          byla jednym z wazniejszych watkow tego filmu.

          > Dylemat - czy można pokochać robota tak samo jak >
          > człowieka jest pytaniem, które

          Rownie dobrze mozna bylo by zadac pytanie czy mozna
          pokochac drewniana lalke ktora zyje...zadawalem je sobie
          dawno dawno temu...

          > w przyszłości człowiek być może bedzie musiał sobie >
          > postawić. Droga do tego
          > daleka.

          chyba jeszcze daleka, jak na razie to roboty mimo ze
          potrafia juz calkiem sporo, dalece im chociazby do
          misia-"zabawki" (akurat mis mi sie bardzo podobal ;P)

          > Pytanie można postawić także w inny sposób: Czy
          człowiek w swoim ciągłym
          > rozwoju może doścignąć Boga i stworzyć "Coś" na swoje
          podobieństwo, "Coś" co
          > będzie miało świadomość, uczucia, inteligencję?
          > (Pomijam tworzenie w sposób naturalny). ;-)

          Do doskonalosci jak widac brakowalo sporo, reakcje byly
          schematyczne (akcja przy basenie, akcja w klatce, akcja
          na arenie). Uczucia ? Uczucia byly zaprogramowane na
          osobe ktora dokonala wczytania (nie zauwazylem zeby
          powiedzial "tatusiu")

          > Film ten porusza temat w sposób, w jaki nie powstydził
          by się przedstawić S.
          > Lem. Być może na mojej ocenie zaważyło to że bardzo
          lubię książki Lema.

          Dla mnie po prostu byl nudny, nuzacy. Dopiero koncowka
          byla w miare ciekawa i moze warta zaciekawienia...

          > Poza tym podoba mi się korzystanie z umiarem z efektów
          > specjalnych bez przesady jaką coraz częściej się
          > spotyka w superprodukcjach.

          Khmm przeciez on byl naladowany efektami po same brzegi ;)))
          • Gość: Robsonka Re: Sztuczna Inteligencja IP: *.netia.pl 16.10.01, 11:38
            Najwyraźniej film nie przypadł Ci do gustu.
            • Gość: Voder Re: Sztuczna Inteligencja IP: *.ats.pl 16.10.01, 13:49
              Gość portalu: Robsonka napisał(a):

              > Najwyraźniej film nie przypadł Ci do gustu.

              Moze dlatego ze spodziewalem sie czegos innego...
              Chyba wolalbym o jakies zywsze podejscie do tego tematu..
              Zreszta jesli ktos byl na premierze to pewnie zauwazyl
              ludzi ktorzy zwyczajnie opuszczali sale kinowa w trakcie
              seansu.

              A jak inni ?? Nikt wiecej oprocz nas nie ogladal tego ??
              • Gość: tytus Re: Sztuczna Inteligencja IP: *.rado.gazeta.pl 16.10.01, 17:25
                ja ogladalem i zrobil na mnie calkiem duze wrazenie. Slyszalem gdzies opinie,
                ze Spielberg cynicznie gra tutaj na nastrojach widzow. Zupelnie sie z tym nie
                zgadzam. Sa filmy, ktore po prostu „cos w sobie maja” i ten do nich nalezy.
                Tylko zeby go odpowiednio przezyc trzeba miec wyobraznie i umiec sie pograzyc w
                swiecie, ktory tworzy rezyser. Jezeli zaczniemy oceniac filmy na podstawie
                skali efektow specjalnych to dojdziemy donikad. Nawet w filmach science
                fiction. Dlaczego „gwiezdne wojny” byly 100 razy lepsze niz „Mroczne Widmo”?.
                Bo mialy dusze. i to jest cala tajemnica
                • Gość: Voder Re: Sztuczna Inteligencja IP: *.pl 16.10.01, 23:22
                  Gość portalu: tytus napisał(a):

                  > zgadzam. Sa filmy, ktore po prostu ?cos w sobie maja? i
                  ten do nich
                  > nalezy.
                  > Tylko zeby go odpowiednio przezyc trzeba miec >
                  > wyobraznie i umiec sie pograzyc w swiecie, ktory
                  > tworzy rezyser.

                  Nie jedno potrafie sobie wyobrazic, uwierz mi. Jako ze od
                  dawien dawna pasjonuje sie informatyka to rowniez
                  zahaczylem dawno dawno temu o sieci neuronowe czy
                  chociazby core wars ;) Mega miasto jedynie podobalo mi
                  sie ze wzgledu na efekty 3d...tego typu rzeczywistosc
                  ogladalem setki razy wiec nie bylo to dla mnie jakies
                  zaskoczenie...Wiesz informatycy czesto wybiegaja w
                  przyslosc i mysla jak to bedzie za X lat, co tez czlowiek
                  wymysli, wiec takie tematy jak sztuczna inteligencja sa
                  zazwyczaj na porzadku dziennym. W tym filmie brakowalo mi
                  po prostu czegos.

                  > Jezeli zaczniemy oceniac filmy na podstawie
                  > skali efektow specjalnych to dojdziemy donikad. Nawet w
                  > filmach science fiction.

                  Czy naprawde uwazacie ze ten film byl pozbawiony efektow
                  ??? Przeciez od momentu kiedy meka-dziecko trafia do lasu
                  to sa juz praktycznie same efekty specjalne...
                  Efekty specjalne to nie tylko wybuchy, lasery itp...
                  Nie oceniam po efektach specjalnych, jakbym ocenial po
                  efektach to mialby u mnie wysokie noty (zaraz po final
                  fantasy ;P)
                  Co do samego utozsamiania swiata robotow, komputerow,
                  sztucznej inteligencji to na codzien od czasu do czasu
                  musze walczyc z systemem operacyjnym Windows ktory
                  probuje byc madrzejszy od uzytkownika ;)) Dla mnie ten
                  system to taka sztuczna inteligencja. Uff cale szczescie
                  ze ktos wymyslil Unixa/linuxa ;)))))))

                  Moje mysli skupialy sie na wielu aspektach dziecka-robota
                  ktory potrafi myslec wybiorczo i marzyc (wlasciwie marzyc
                  tylko o jednym). Chociazby pytania w stylu czy ma obwody
                  bezpieczenstwa potrafiace samodzielnie wykryc usterke i
                  wylaczyc uszkodzony obwod,czy miewa zwieszenia systemu
                  (wszak jakis musi miec), jesli tak to co wtedy...czy jest
                  wolny od wad produkcyjnych ?? Dlaczego nie potrafi
                  zrozumiec ze Matt (tak mial ten drugi dzieciak)
                  specjalnie go prowokuje aby odesali go do zniszczenia
                  (wszak wychodzi na to ze mis-zabawka byl duzo madrzejszy
                  niz to meka-dziecko). Moja wyobraznia nie proznowala.
                  Zadawalem sobie wiele pytan glupich, smiesznych, bardziej
                  powaznych itd bo akcja byla tak przewidywalna i liniowa
                  ze inaczej moglbym usnac ;> Dopiero od momentu dotarcia
                  do Manhatanu troche sie ozywilem. Ta wizja naprawde byla
                  niezla (tym bardziej w swietle niedawnych wydarzen).
                  Wtedy mozna bylo sobie zadac wiele pytan...Szkoda tylko
                  ze takich fragmentow bylo tak niewiele.

                  > Dlaczego ?gwiezdne wojny? byly 100 razy lepsze niz ?
                  > Mroczne Widmo??.
                  > Bo mialy dusze. i to jest cala tajemnica

                  Chyba nie mowisz o tych nowych wersjach gwiezdnych wojen ??
                  Co do filmu Spielberga to brakowalo osobiscie mi w nim
                  albo zywszej akcji albo skomplikowania stawianych widzowi
                  problemow. A tak na sali bylo slychac rowniez smiech jak
                  w najlepszej komedii...Podejrzewam ze gdyby w kinie byla
                  atmosfera chociazby taka jak na Blair Witch Project to
                  moze ten film mozna by bylo odebrac bardziej
                  emocjonalnie. A tak wlasciwie to malo kto zapewne
                  zastanowil sie o co tak naprawde w tym filmie chodzilo,
                  pomyslal sobie ze to nowoczesna wersja Pinokia. Zapewne
                  niewele osob scisnal on za serce, i poczuli sie jakby ten
                  film byl o prawdziwym dziecku odrzuconym przez rodzicow a
                  nie o jakims robocie...


                  P.s Jesli ktos sie sugeruje moja ocena czy wybrac sie na
                  seans czy nie to chcialbym zaznaczyc ze nie jestem zadnym
                  krytykiem filmowym a sa to moje osobiste odczucia jakie
                  mialem po obejrzeniu tego filmu.
                  • Gość: Robsonka Re: Sztuczna Inteligencja IP: *.netia.pl 17.10.01, 09:30
                    Spróbuj zapomnieć o systemach operacyjnych i pomyśl, że chłopiec jest idealny.
                    Wiem że to mało prawdopodobne, ale to jest warunek do dobrego odbioru filmu.
                    Film jest właściwie wymieszany. Łączą się w nim wartości filozoficzne z
                    momentami akcji. Widocznie Spielberg nie potrafił tego zrobić lepiej. Musiał
                    dołożyć kilka fajerwerków dla zaznaczenia postępu technologicznego i
                    zainteresowania publiki, która lubi jak coś się dzieje na ekranie.
                    Może amerykanie nie potrafią zrobić inaczej filmów. Ciągle narzekają że kino
                    europejskie jest nudne.
                    Według mnie nie można filmu porównywać do filmów akcji, bo chodziło w nim
                    całkiem o coś innego.
                    • Gość: Voder Re: Sztuczna Inteligencja IP: *.pl 17.10.01, 11:39
                      Gość portalu: Robsonka napisał(a):

                      > Spróbuj zapomnieć o systemach operacyjnych i pomyśl, że
                      chłopiec jest idealny.

                      No to wlasnie film powinien spowodowac zebym zapomnial...
                      Tak naprawde to od poczatku filmu potraktowalem
                      meka-dziecko jak prawdziwe dziecko...Kiedy matka
                      wyrzucala go w lesie myslalelem o niej jak o kobietach
                      ktore porzucaja dzieciaki w realnym zyciu...Ale coz sie
                      dzieje dalej ??? Dalej juz wlasciwie nic oprocz sceny
                      niszczenia robotow na Jarmarku Robotow. Nic nie ma o
                      problemach matki, czy gryzla sie z mysla o porzuconym
                      dziecku, tego mozemy sie tylko domyslac...

                      > Wiem że to mało prawdopodobne, ale to jest warunek do
                      > dobrego odbioru filmu.

                      no ale ja tak go traktowalem...

                      > Film jest właściwie wymieszany. Łączą się w nim
                      > wartości filozoficzne z momentami akcji. Widocznie
                      > Spielberg nie potrafił tego zrobić lepiej. Musiał
                      > dołożyć kilka fajerwerków dla zaznaczenia postępu
                      > technologicznego i
                      > zainteresowania publiki, która lubi jak coś się dzieje
                      > na ekranie.

                      Z tego co obserwowalem slabo zainteresowal...sale
                      opuscila naprawde spora liczba osob...Nie wiem moze gdyby
                      scenariusz byl troche inny, temat pociagniety w inny
                      sposob. Chociazby cos takiego ze pojawia sie napis 3
                      miesiace pozniej, dowiadujemy sie ze syn przebudzil sie
                      ze spiaczki i dopiero w trakcie filmu dowiadujemy sie ze
                      to jest inteligentne meka-dziecko zrobione na
                      podobienstwo ich syna...Okazuje sie ze ich prawdziwy syn
                      rowniez budzi sie ze spiaczki..I teraz dylemat matki
                      ktora dowiaduje sie ze dziecko ktorym sie do tej pory
                      opiekowala byla meka-robotem...Moze wtedy by ludzie
                      widzac wczesniej ze matka nie odroznila robota od
                      prawdziwego syna pomysleli ze jest idealny ????
                      Po prostu brakowalo mi czegos bardziej skomplikowanego,
                      tak zeby akcja byla nieprzewidywalna...

                      > Według mnie nie można filmu porównywać do filmów akcji,
                      > bo chodziło w nim całkiem o coś innego.

                      Nie nie, nie porownuje !! Tylko temat ktory porusza nie
                      zostaje odebrany tak jak zapewne rezyser chcial (a moze
                      chcial wlasnie by ludzie wyszli z kina obojetni ?? kto
                      wie). Po prostu czegos zabraklo w tym filmie w moim
                      odczuciu...Problemy ktore ty sobie zadales z pewnoscia ja
                      rowniez sobie zadalem. Ale dla mnie to bylo zdecydowanie
                      za malo :)


                      • Gość: Robsonka Re: Sztuczna Inteligencja IP: *.netia.pl 17.10.01, 12:02
                        Ja również byłem na premierze filmu w atlanticu.
                        Głupkowate zachowanie się części widzów pod koniec filmu świadczy o tym że nie
                        rozumieli go. Tak samo potraktował bym to, że część ludzi wyszła przed końcem.
                        Ci zachowali się znacznie lepiej bo nie przeszkadzali tym co chcieli zobaczyć
                        cały film.
                        P.S. Atlantic ma wielką wadę. Brak odpowiedniej wentylacji. Dawno się nie
                        spotkałem z takim smrodem po wejściu na salę kinową. :-(
                        • Gość: Voder Re: Sztuczna Inteligencja IP: *.pl 17.10.01, 12:32
                          Gość portalu: Robsonka napisał(a):

                          > Tak samo potraktował bym to, że część ludzi wyszła
                          > przed końcem.
                          > Ci zachowali się znacznie lepiej bo nie przeszkadzali
                          >tym co chcieli zobaczyć
                          > cały film.

                          No ale kiedy duza czesc osob wychodzi tzn ze film nie
                          trafia do widzow tak jak powinien...wlasnie dlatego
                          twierdze ze nie byla to zadna rewelacja...Na Blair Witch
                          Project nikt nie wyszedl z kina ;) Takiej ciszy nigdy nie
                          slyszalem w kinie ;)))

                          > P.S. Atlantic ma wielką wadę. Brak odpowiedniej
                          wentylacji. Dawno się nie
                          > spotkałem z takim smrodem po wejściu na salę kinową. :-(


                          Khuh ;)) ja przyszedlem troche pozniej jak wentylatory
                          rozdmuchaly ten smrodzik ;))) Zreszta pracowaly dosc
                          dlugo jeszcze ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka