Dodaj do ulubionych

Leszek Balcerowicz

20.04.06, 12:12
Kolejnym tematem który należy poruszyć to obecność na polskiej scenie
politycznej tak wybitnej osobistości jaką jest prof. Leszek Balcerowicz. W
jakich kolorach widziana jest jego osoba u nas w Odrzywole?? Jak uważacie, czy
obecna nagonka na prezesa NBP jest słuszna czy tez nie??
Obserwuj wątek
    • gargli Re: Leszek Balcerowicz 20.04.06, 12:26
      Streszczenie konferencji Leszka Balcerowicza:

      Obłudą jest głoszenie, że rozdęte państwo socjalne załatwia ludzkie problemy.
      Rozdęte państwo socjalne tworzy wiele ludzkich problemów na czele z długotrwałym
      bezrobociem - mówił gość "Klubu Gazety" Leszek Balcerowicz

      Leszek Balcerowicz: Ktokolwiek zajmuje się poważnie gospodarką, musi się
      zajmować także państwem. A ktokolwiek zajmuje się poważnie państwem, musi się
      zajmować i gospodarką, i społeczeństwem obywatelskim. Gdy mówimy o państwie, to
      powinniśmy myśleć o dwóch jego cechach: o praworządności i demokracji(...)
      Brak praworządności oznacza wszechwładzę polityków nad ludźmi. Niektórzy snobują
      się na to, że gardzą wolnością gospodarczą. A tymczasem jej wartość polega nie
      tylko na tym, że bez niej nie ma rozwoju, ale też na tym, że bez niej na dłuższą
      metę nie ma demokracji. Nie ma żadnego przypadku trwałego współistnienia
      socjalizmu i demokracji. Nawet ktoś, kto nie lubi kapitalizmu, powinien go
      pokochać, jeśli kocha demokrację(...)
      Choć udało nam się wiele osiągnąć, to przecież nie dokończyliśmy dzieła
      przemian. Co trzeba zrobić? Sprawa fundamentalna - bronić praworządności, czyli
      ograniczać władzę polityków tam, gdzie ona szkodzi. Trzeba, nie bacząc na
      wrzaski kochających władzę partyjnych liderów, wyprowadzić politykę z
      przedsiębiorstw. Wiem, że często ludzie uważają, że prywatyzacja oznacza
      redukcję zatrudnienia, i to jest prawdą, ale nie pełną. Bez prywatyzacji
      przedsiębiorstwo działające w warunkach konkurencji wcześniej czy później pada i
      pracę tracą wszyscy. Odcięcie polityków od przedsiębiorstw jest więc ochroną
      miejsc pracy w warunkach konkurencji, a konkurencji na szczęście ograniczyć się
      nie da, bo Polski nie da się zamknąć.
      Druga rzecz - mamy z powodu nadmiernych wydatków budżetowych chore finanse
      państwa. Zbyt wielu polityków lubi odgrywać rolę fałszywych "Świętych Mikołajów"
      rozdających nie swoje pieniądze. W konsekwencji rosną podatki i kumuluje się
      dług publiczny, od którego płaci się odsetki. To jest przejaw nadmiernie
      rozdętego działającego na szkodę ludzi państwa
      Po trzecie, trzeba dokończyć budowę wolnego rynku. Rynek jest ograniczany tam,
      gdzie jest najbardziej potrzebny. W Polsce rynek pracy jest paraliżowany przez
      wiele przepisów uniemożliwiających swobodę umów między przedsiębiorcami a
      pracownikami, rzekomo w interesie tych ostatnich. Słabym ludziom wyrządza się
      krzywdę w imię ochrony ich interesów.
      I wreszcie po czwarte, trzeba jak źrenicy oka strzec niezawisłości sądów i
      jednocześnie zwiększać ich sprawność. Słowacy pokazali, że te dwie rzeczy da się
      pogodzić. Trzeba też postawić pytanie o instytucjonalne gwarancje bezstronności
      prokuratury. W praworządnym kraju nie można stawiać w stan oskarżenia bez
      posiadania mocnych dowodów. A sędzia, który się podpisuje pod tymczasowym
      aresztowaniem, musi wiedzieć, że decyduje o losie człowieka, który po kilkunastu
      miesiącach może okazać się niewinny, a z powodu aresztowania może mieć złamane
      życie.

      Jan Majkowski, student Uniwersytetu Maastricht: - Obserwując Holandię i Polskę,
      widzę, że w Polsce nie jest tak najgorzej. Dużo młodych jest entuzjastycznie
      nastawionych do rozwoju, pracy i napędza kapitalizm. W Holandii jest dużo
      państwa socjalnego, czasem sklepy są otwarte trzy dni w tygodniu. Mam pytanie:
      Jak wykorzystać polski zapał młodych ludzi? Jak sprawić, żeby Polska nie poszła
      w kierunku ociężałej Europy, ale w stronę liberalnego rozwoju?

      Leszek Balcerowicz: - Studenci w sposób bardziej zorganizowany muszą pokazać
      populistom gest Kozakiewicza [oklaski i śmiech].

      Andrzej Krzysztof Wróblewski, publicysta: - Kiedyś czytałem komunikaty, że
      zbudowano jakąś maszynę, dzięki której 50 ludzi zostanie zastąpionych. A pod
      koniec mojego życia zawodowego było dobrze, jeżeli się zbudowało firmę, gdzie 50
      ludzi znalazło zatrudnienie. Wielu ludzi władzy sądzi dziś, że danie 50 ludziom
      łopaty, żeby przesypywali piasek z jednego miejsca na drugie, rozwiązuje
      problemu bezrobocia. Jak im wytłumaczyć, że jest to bzdura?

      Leszek Balcerowicz: - Teza, o nieubłaganym konflikcie pomiędzy postępem
      technicznym a zatrudnieniem jest fałszywa. W USA, kraju o najszybszym postępie
      technicznym, jest praktycznie pełne zatrudnienie. Nie jest tak, że liczba miejsc
      pracy jest stała, że można ją dzielić tak, by wszyscy otrzymali swoją cząstkę. W
      tezę tę uwierzyli Francuzi i postanowili sprawiedliwie podzielić pracę między
      większą liczbę osób, skracając czas pracy do 35 godzin. I co się stało? Zgodnie
      z przewidywaniami ekonomistów sprzed 100 lat, łącznie z Jeanem Baptiste'em Sayem
      - Francuzem, ale o dziwo liberalnym - zatrudnienie nie wzrosło, konkurencyjność
      spadła, a francuska gospodarka ucierpiała. Teraz Francuzi po cichu wracają do
      dłuższego czasu pracy.

      Rafał Kalukin, „Gazeta Wyborcza”: - Obarcza pan winą za nieracjonalną politykę
      gospodarczą „Świętych Mikołajów”, czyli polityków rozdających prezenty nie ze
      swojej kieszeni. Czy to się bierze z narzucenia społeczeństwu przez polityków
      niewłaściwego rozumienie procesów społeczno-gospodarczych, czy raczej z ducha
      egalitaryzmu w społeczeństwie? W wyborach najbardziej promodernizacyjna formacja
      - PO - przegrała, gdy jej konkurenci zdefiniowali linię sporu na Polskę
      solidarną i Polskę liberalną. Pan stał się symbolem przemian wolnorynkowych po
      1989 r. , ale dla wielu symbolem negatywnym.

      Leszek Balcerowicz: Nie należy wrzucać polityków do jednego worka ani też
      sądzić, że z natury są źli, a społeczeństwo dobre. Politycy są różni, choć
      wszyscy starają się być popularni. Dlaczego w Polsce buduje się szpitale, które
      nie są potrzebne? Dlatego że decyzje są podejmowane w sferze polityki. Lewica,
      prawica, centrum się jednoczą na zasadzie - ty poprzesz mój szpital, a ja poprę
      twój szpital. To nie jest krytyka polityków, ale patologicznej sytuacji, w
      której decyzje ekonomiczne trafiają do polityki. A co by się działo, gdyby o
      lokalizacji hut decydowali politycy tak, jak było w socjalizmie? Każdy polityk
      dążyłby do tego, żeby fabryka powstała w jego okręgu wyborczym. Dla gospodarki i
      całego społeczeństwa oznaczałoby to ruinę(...)


      Więcej, polecam: serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3290003.html
      • gargli Re: Leszek Balcerowicz 20.04.06, 12:28
        I moje zdanie na ten temat: niech PiS odpierwiastkuje się od Leszka
        Balcerowicza, bo zrobił wiele dobrego dla naszego kraju!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka