Gość: J-25
IP: *.tkdami.net
31.03.03, 13:16
Przy takim podejściu nie widzę ani jednego chętnego prywatnego
włąściciela do tego aby coś chronić będącego jego własnością.
Coś jednak można było by zrobić, może usiąść wspólnie z
przedstawicielem wojewody, organizacji pozarzadowych, wyższej
szkoły ochrony(?) Środowiska, a nie zwalać wszystko na
własciciela. Wszak urząd jest również po to by pomagać
mieszkańcom.
Na poczatek proponuję ustalić grafik Straży miejskiej obejmujący
patrolowanie użytku (pewnie zarobią wreście na siebie).
Póżniej wywieszenie tablic i oznakowanie terenu. Ile to może
kosztować 500 -1000 zł ? miasto, a tym bardziej Gminny fundusz
nie zbiednieje.
Wreści na ostatku skoro Urząd nie może dotować włąściciela, a
dotuje przeróżne centra edukacji to może im właśnie dać, ale na
zabezpieczenie tego terenu.