Dodaj do ulubionych

Ale jaja 2

IP: 82.139.48.* 08.11.06, 00:48
Powinni go pilnować jak oka w głowie. 26-letni mężczyzna, którego konwojowali
wczoraj radomscy policjanci, kocha wolność, o czym przekonali się choćby
wtedy, gdy ścigali go listem gończym. A mimo to, zrobili mu przerwę „na
sikanie” i nie zakuli w kajdanki.


- 26-latek to osoba, którą ścigaliśmy listem gończym za kradzieże z
włamaniem. Został zatrzymany w ubiegłym tygodniu - informuje komisarz January
Majewski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. Wczoraj człowiek miał być
przewieziony z Aresztu Śledczego w Radomiu do identycznej placówki w
Przemyślu. Dwóch umundurowanych policjantów wiozło go oznakowanym
volkswagenem transporterem.

Około godziny 12.20 konwój przejeżdżał przez Klimontów w powiecie
sandomierskim. Tu w rejonie stacji paliw konwojowany poprosił policjantów o
to, żeby się zatrzymali, bo on musi iść za potrzebą. Stanęli, pozwolili mu
wysiąść, ale - nie wiedzieć czemu - nie miał rąk skutych kajdankami.

- Mężczyzna, notabene kawał chłopa, jak wysiadł z auta, odepchnął policjanta,
jednego ponoć ugryzł w rękę, po czym rzucił się do ucieczki - opowiada jeden
ze świętokrzyskich policjantów. Najwyraźniej 26-latek był szybki, bo
mundurowi z Radomia nie dali rady go dogonić. Powiadomili od razu miejscowych
policjantów, na drogach ustawiono posterunki blokadowe.
Obserwuj wątek
    • Gość: zecha Re: Ale jaja 2 IP: 82.139.48.* 08.11.06, 00:54
      Z ostatniej chwili:
      Wciąż nie wiadomo, gdzie jest uciekinier z konwoju

      Symulował omdlenie, dlatego policjanci zdecydowali się zatrzymać swój wóz – tak
      o okolicznościach ucieczki 26-letniego mężczyzny z konwoju w Klimontowie mówi
      rzecznik mazowieckiej policji Tadeusz Kaczmarek. Świętokrzyska policja
      zdecydowała się na ujawnienie danych i fotografii zbiega.

      Przypomnijmy: w poniedziałek dwóch policjantów Komendy Wojewódzkiej Policji w
      Radomiu konwojowało 26-letniego mężczyznę z radomskiego aresztu śledczego do
      aresztu w Przemyślu. W Klimontowie się zatrzymali, tu też 26-latkowi udało się
      uciec, co było tym prostsze, że nie był skuty kajdankami. Mimo trwającej wiele
      godzin obławy policjantom nie udało się go zatrzymać.

    • Gość: zecha Re: Ale jaja 2 IP: 82.139.48.* 08.11.06, 22:16
      Policja wciąż szuka 26-letniego uciekiniera, który w poniedziałek uciekł z
      konwoju pod Sandomierzem. Na razie policja zdecydowała się na ujawnienie danych
      i fotografii zbiega.

      UGRYZŁ W RĘKĘ
      Jak wyglądały okoliczności ucieczki? Wczoraj Tadeusz Kaczmarek, rzecznik
      prasowy mazowieckiej policji opowiadał tak: - 26-latek prosił o to, by konwój
      się zatrzymał, bo chciał skorzystać z toalety. Policjanci na to się nie
      zgodzili, wtedy on symulował zasłabnięcie. Gdy upadł na podłogę,
      funkcjonariusze zatrzymali wóz i otworzyli zamek w drzwiach. Wówczas 26-latek
      kopnął w drzwi.

      Policjanci go schwytali, ale jednego ugryzł w rękę, wywinął się też drugiemu,
      zostawiając w jego rękach sweter. Niekompletnie ubrany wbiegł na ruchliwą
      jezdnię, nie patrząc na ryzyko. Policjanci nie zdecydowali się użyć broni, ani
      też skoczyć między jadące auta. To zbiegowi dało kilkadziesiąt metrów przewagi –
      opowiada oficer. Wciąż jednak nie wiadomo, czemu 26-latek, szukany przecież
      listem gończym, nie miał skutych kajdankami rąk.

      obaj policjanci z tego nieszczęsnego konwoju wczoraj stawili się do pracy, ale
      przesunięto ich na ten dzień do „zajęć gospodarskich”.

      • Gość: Biber Re: Ale jaja 2 IP: *.tkdami.net 09.11.06, 00:53
        bo to był może Dr Hannibal 'Kanibal' Lecter. Młoda agentka FBI Clarice Starling
        pewnie lepiej by sobie z nim poradziła niż nasza dzielna pogryziona milicja.
        A 'zajęcia gospodarskie" to ciekawe zajęcie w policji.
    • Gość: foxx Złapali go :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 16:44
      Policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP zs. w Radomiu zatrzymali zbiega -
      przestępcę który uciekł z policyjnego konwoju 6 listopada tego roku w
      Klimontowie (pow. sandomierski, woj. świętokrzyskie).

      Do zatrzymania doszło wczoraj (wtorek, 21.11.2006) około godz. 20:00 w
      miejscowości Trablice (pow. radomski), w domu rodziców tego mężczyzny (Krystian
      W. 26 lat) gdzie poszukiwany zbieg ukrywał od 20 minut. Policjanci z Sekcji
      Poszukiwań Celowych Wydziału Kryminalnego KWP otoczyli dom i dostali się do
      wnętrza, upewniwszy się, że w środku są domownicy. Pomimo, że mieszkający w tym
      domu rodzice zbiega starannie ukrywali swoją obecność w tym domu, policjanci
      zauważyli samochód zarejestrowany na ojca zbiega, który we wtorek po południu
      przejeżdżał ulicami Radomia. Wieczorem samochód ten stał ukryty na rozległej
      posesji w Trablicach, a w środku domu tlił się blask telewizora. Jeden z
      policjantów - ubezpieczany przez kolegów - dostał się do środka domu przez
      uchylone okno piwnicy. Wtedy również pojawili się domownicy, strasząc
      policjantów oczywiście adwokatami. Policjanci przystąpili do czynności
      przeszukania domu i po kilku minutach znaleźli uciekiniera w.... beczce. Otóż
      schował się on za bojlerem umiejscowionym pod schodami, w beczce, posypawszy
      się białym pyłem wapiennym. Zatrzymany nie stawiał oporu, w mieszkaniu rodziców
      pojawił się, aby - jak stwierdził - odnowić siły. Wg naszych ustaleń do tej
      pory ukrywał się w południowo-wschodniej części Polski. Zbiegł z konwoju 6
      listopada symulując zasłabnięcie. Gdy konwojenci otworzyli tylne drzwi
      samochodu konwojowego ten wyskoczył i wyrwał się, gryząc policjanta w rękę.
      Podczas szamotaniny wyśliznął się ze swetra i półnagi uciekł w las.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka