Dodaj do ulubionych

Mgła gęsta jak mleko

29.11.06, 08:43
"Kierowcy sygnalizowali, że w odległych od centrum dzielnicach, jak
Dzierzków,..." ???
Ciekawe jak autor definiuje CENTRUM... Jeśli wystarczy przejść przez jeden
wiadukt aby znaleźć się w ODLEGŁEJ dzielnicy... to ja przepraszam. No ale
faktycznie, jak się przejechało wiadukt na Żeromskiego to trafiało się w
mleko... Na Wernera też nie było lepiej - jechałem do Kelles-Krauza z głową
za oknem. Od połowy KKrauza do wiaduktu było OK. A dalej tragedia nie jazda.
Obserwuj wątek
    • Gość: Łukasz Re: Mgła gęsta jak mleko IP: 193.24.24.* 29.11.06, 10:03
      A ja dzisiaj stanąłem na zakazie żeby zabrać kumpla i myślałem że gęsta mgła
      mnie zasłoni a tu masz babo placek wylukali i mandacik gotowy. Także żadna mgła
      nie stanowi problemu dla naszych Panów policjantów mogłem przez mgłę przecież
      znaku nie zauważyć ale liczy się sztuka prawda ?
      • Gość: uchol Mgła a światła przeciwmgielne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 10:13
        Drodzy kierowcy, współużytkownicy dróg. Apeluję do was, byście z rozumem używali
        świateł przeciwmgielnych, zwłaszcza tylnych. Przepisy dopuszczają używanie ich,
        jeśli widoczność spadnie poniżej 50 m. Tymczasem wielu kierowców jeździ z nimi
        jak tylko pojawi się kawałek mgły. Nawet jeśli jest to w mieście i świecą
        uliczne lampy. A to żadna przyjemność jechać dłuższy czas za świecącymi w oczy
        czerwonymi światłami. Jechałem dziś rano do pracy za transitem, który miał
        włączone właśnie tylne. Przed nami jechał autobus, więc wlekliśmy się dłuższy
        czas. Po paru minutach od tych czerwonych świateł można było oc..ieć. A
        uzasadnienia do ich używania nie było żadnego.
        Pamiętajcie, że nie jesteście sami na drodze.
        • Gość: nie piechur samochody poruszające się z prędkością piechura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.06, 10:44
          > samochody poruszające się z prędkością piechura

          w Radomiu samochody poruszaja sie z predkoscia piechura niezaleznie od tego,
          czy jest mgla, czy jej nie ma.
          • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.server.ntli.net 29.11.06, 16:01
            " w Radomiu samochody poruszaja sie z predkoscia piechura niezaleznie od tego,
            czy jest mgla, czy jej nie ma."

            - Heh! A potem gdy będzie miała powtórka z Wrzosowa (kierowca rozpędzonego auta
            miasta dostaje za kierownicą ataku serca, traci panowanie nad kierownicą i
            taranuje przydrożne obiekty) napiszecie: "wariaci drogowi! kto im dał prawo
            jazdy!!!".

            Z prędkością piechura mam wrażenie podąża wyobraźnia niektórych forumowiczów.
        • tomus2221 Re: Mgła a światła przeciwmgielne 29.11.06, 10:50
          Przecież prostaki muszą sie pochwalic swoimi żaróweczkami,przeciwmgielnie z
          tyłu to mniejszy problem,gorzej jak taki cymbał jedzie na halogenach,a
          widzialem i przypadki ze co niektórzy jezdza na długich światlach:)A tempo
          poruszania sie aut w Radomiu i tak jest beznadziejne,czy jest mgła czy jej nie
          ma.
          • Gość: Amand Re: Mgła a światła przeciwmgielne IP: 82.139.38.* 29.11.06, 12:56
            > Przecież prostaki muszą sie pochwalic swoimi żaróweczkami,przeciwmgielnie z
            > tyłu to mniejszy problem,gorzej jak taki cymbał jedzie na halogenach

            I pewnie te halogeny Cię oślepiają przecież włazisz pod zderzak na skrzyżowaniach żeby wyżebrać złotówkę od ludzi stojących w korku.
          • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.server.ntli.net 29.11.06, 16:03
            " A tempo poruszania sie aut w Radomiu i tak jest beznadziejne,czy jest mgła
            czy jej nie ma"

            - No tego to bym się po Tobie nie spodziewała.
    • Gość: Janek Re: Mgła gęsta jak mleko IP: 82.139.38.* 29.11.06, 12:52
      > Ciekawe jak autor definiuje CENTRUM... Jeśli wystarczy przejść przez jeden
      > wiadukt aby znaleźć się w ODLEGŁEJ dzielnicy... to ja przepraszam. No ale
      > faktycznie, jak się przejechało wiadukt na Żeromskiego to trafiało się w
      > mleko... Na Wernera też nie było lepiej - jechałem do Kelles-Krauza z głową
      > za oknem. Od połowy KKrauza do wiaduktu było OK. A dalej tragedia nie jazda.

      Jak sie nie rozróżnia śrudmieścia od centrum to sie potem głupie pytania zadaje
      • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.server.ntli.net 29.11.06, 15:03
        " Jak sie nie rozróżnia śrudmieścia od centrum to sie potem głupie pytania
        zadaje"

        - Jak się nie przyjaźni ze słownikiem ortograficznym, to się potem takie "byki"
        wstawia.
        • Gość: Janek Re: IP: 82.139.38.* 29.11.06, 15:10
          Lepiej bez błędów napisać a głupio.
          • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.server.ntli.net 29.11.06, 15:30
            Ty to napisałeś.
          • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.server.ntli.net 29.11.06, 15:33
            Lepiej nic nie pisać jeśli ma się pisać i głupio, i z błędami...
          • fnx1 Re: 29.11.06, 16:39
            Możesz mi Janku wyjaśnić co masz na myśli używając tak górnolotnych słów jak
            "śrudmieście" w stosunku do Radomia? Poza tym to biorąc pod uwagę wielkość
            Radomia... to nie ma naprawdę odległych dzielnic. I nie wysilaj się w
            przyszłości. Bo Ci żyłka w mózgu pęknie... sorki w muzgó. A pytałem na początku
            o definicję centrum autora artykułu (pewnie wyłącznie Plac Konst. 3-go Maja...
            Albo jeszcze bliżej - wyłącznie Kościół i schodki... No ale stamtąd też do
            wiaduktu niezbyt daleko. Po takim Twoim pierwszym poście to raczej niepotrzebnie
            tracę czas na pisanie. I tak nie zrozumiesz. Aaaa! Może jesteś Autorem artykułu?
            To rozumiem te nerwy. "Odejdź stary mężczyzno..."
            • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.server.ntli.net 29.11.06, 16:59
              Możesz mi fnx1 wyjaśnić, czemu pytasz autorkę artykułu o wyjaśnienie pojęcia
              centrum, jeśli p.Rusek jedynie przytoczyła słowa p. Szycko, który to właśnie
              jest autorem "odległości od centrum dzielnic Janiszpol, Dzierzków, Zamłynie czy
              Kaptur"? :-|
              • fnx1 Re: 29.11.06, 17:26
                Gość portalu: l i l a b a j napisał(a):

                > Możesz mi fnx1 wyjaśnić, czemu pytasz autorkę artykułu o wyjaśnienie pojęcia
                > centrum, jeśli p.Rusek jedynie przytoczyła słowa p. Szycko, który to właśnie
                > jest autorem "odległości od centrum dzielnic Janiszpol, Dzierzków, Zamłynie czy
                >
                > Kaptur"? :-|
                I tu mnie Lilabaj masz... Widać nieuważnie przeczytałem artykuł... prawda?
                • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.server.ntli.net 30.11.06, 04:24
                  "Widać nieuważnie przeczytałem artykuł... prawda?"

                  - Zdaaarza się...
                  Przynajmniej potrafisz przyznać się do błędu, a to już bardzo dobrze o Tobie
                  świadczy. Pozdrawiam serdecznie :-).
            • Gość: Janek Re: IP: 82.139.38.* 29.11.06, 17:26
              Centrum to np. Żeromskiego i ulice przyległe.... Śródmieście: 25 Czerwca Struga 1905r Limanowskiego i Dworzec PKP. Reszta czyli np. Kielecka Grzecznarowskiego żółkiewskiego Lubelska Wierzbicka to obwodnice.
              Także nie wiem co masz na celu stwierdzając że są to słowa „górnolotne” tym bardziej że w Radomiu znakomicie widać poszczególne fazy jego rozwoju przestrzennego. Poza tym co ma odległość dzielnic do podziału na centrum śrudmieście i obrzeża miasta. Przecież każde miasto w taki sposób można podzielić nawet Pionki.
              A co do żyłek to Tobie zaraz pęknie bo wysilasz sie zadajac głupie pytania i obalając na nie odpowiedzi jak byś kup e robił.
              Nara

              • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.server.ntli.net 30.11.06, 04:21
                Łehahahahahahaha, dobry jesteś z tą różnicą pomiędzy centrum a śródmieściem.
                Jak chcesz dokładnie określić czyjś adres, to potem i tak zwykle podajesz nazwę
                ulicy. Przyjmij do wiadomości, że obu tych słów można używać zamiennie, a oba
                oznaczają środkowy obszar... Jedynie śródmieście samo nasuwa jednoznaczne
                znaczenie (środek miasta).

                Przecież 25 Czerwca właśnie jest ulicą przyległą Żeromskiego. No chyba,że przez
                przyległe będziesz rozumiał tylko te przylegające ślepe zaułki...

                W tej sytuacji Twoje teorie są wyimaginowane (górnolotne).
              • fnx1 Jasiu... 30.11.06, 08:51
                Nie będę się wysilał żeby mi żyłka wytrzymała... z kupką również się
                wstrzymam... Ale Jasieńku - sam tego chciałeś:
                "Centrum to np. Żeromskiego i ulice przyległe.... Śródmieście: 25 Czerwca
                Struga"
                Otóż: Żeromka kończy się wiaduktem.Zaraz za wiaduktem jest... Dzierzków. Skoro
                Żeromka jest w CENTRUM to Dzierzków nie jest odległą dzielnicą. A "śrudmieścia"
                nadal nie widzę...
                No ale możesz wydzielić numerację domów Żeromki do której jeszcze jest CENTRUM
                a od której zaczyna się "śrudmieście". I taka pomysłowość zawsze mnie
                zadziwia...gratuluję.
                Acha! Lubelska jako przedłużenie Żeromskiego jest obwodnicą? Czego? Znowu mnie
                ciekawi definicja tym razem obwodnicy... bo tak z nazwy to raczej nie powinna
                to być ulica idąca prosto jak strzelił od centrum miasta (no dobra
                może "śrudmieścia", a raczej tak jakby je otaczająca... jak "sadowoje kalco" w
                Moskwie lub berliński "ring". No ale napewno się mylę. W końcu jesteś fachowcem.
                • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.server.ntli.net 30.11.06, 12:48
                  Hm, z tą dużą "odległością" Dzierzkowa od centrum ("ale już nie taką znowu
                  wielką od śródmieścia" - Janek by dopowiedział) to MOŻE być tak, że być może
                  dla kogoś, kto w charakterystycznym chodzie (dwa kroki w przód, jeden w tył +
                  zakrętasy kolanami na boki, w wersji dla miłośników zwierząt: "wężykiem") wraca
                  nad ranem z jednego z klubów na Żeromskiego w stanie silnego rozluźnienia
                  mięśniowego i emocjonalnego (i to nie jest efekt corhydronu), Dzierzków MOŻE
                  jawić się jako naprawdę odległa dzielnica. Nie wiem tylko czy p. Szycko wie o
                  tym z autopsji czy z opowiadań? Z pewnością chodzi o zupełnie coś innego...
                  Panie Szycko, jak to jest?

                  Myślę, że ludzkość powinna zmienić swój bieg, bo to wszystko zaczyna być bez
                  sensu. Dlaczego na mleko pełne mówimy: mleko pełne lub mleko, a na mleko
                  półtłuste nie mówimy po prostu woda? Tylko co wtedy zrobimy z prawdziwą wodą?
                  Lejmy, tak jak leje ją Janek.
                  • fnx1 Lilabaj 30.11.06, 15:51
                    Wiesz co? Może to depresja jesienna... może ma inne przyczyny... ale ostatnio
                    mam ochotę zrobić jak już kiedyś zrobił baca (w dowcipie)...
                    "A czy w Hameryce też mnie słyszą?
                    Tak!
                    RATUUUNKU!!!"
                    • Gość: l i l a b a j Re: IP: 82.203.3.* 02.12.06, 17:41
                      A ja ostatnio nie mogé wejsc na forum u siebie... O co chodzi? Czy serwer ma
                      jakies problemy techniczne?
                      Pozdrawiam.
                    • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.server.ntli.net 02.12.06, 19:29
                      Oooo, już wszystko okey:). Jak dobrze będzie znowu się powymądrzać...:)
    • Gość: aldehyd octowy Re: Mgła gęsta jak mleko IP: *.104.udn.pl 29.11.06, 13:06
      W Zamościu mgła jest tak gęsta, że aż chłopu na polu krowe udusiło ;)
    • Gość: l i l a b a j :-) IP: *.server.ntli.net 29.11.06, 14:51
      Hahahaha, się trochę uśmiałam. Fakt, wątek londyńskiej mgły przewija się po
      świecie, ale nie jest tak, że dzień w dzień gęsta mgła spowija ulice Londynu
      tak, że kiedy byś do niego nie przybył, napotkasz na tę mgłę, a tak wynika ze
      słów Pani Rusek.
      Hahahahahahahahaha.
      Pani Rusek powinna poważnie pomyśleć o profesjonalnym bajkopisarstwie.
      • Gość: nana Re: :-) IP: *.udn.pl 03.12.06, 20:50
        ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka