darek_liryk
07.12.06, 21:37
U nas 7 ha, w Kielcach 300 ha i to jest ta różnica niestety:
"Nie ma sprawy, mamy gotowy teren. Z dojazdem, prądem, wodą, gazem, bocznicą
kolejową. Buduj!" - tak wreszcie będzie mógł powiedzieć prezydent Kielc
Wojciech Lubawski, gdy zjawi się u niego bogaty inwestor.
Dzisiaj nie może tak stwierdzić, bo w mieście brakuje dobrych terenów
inwestycyjnych. Dlatego Lubawski zabiegał o współpracę z ościennymi gminami,
które mają ziemię. Kielce - potencjał pracowników, możliwości marketingu i
pozyskania pieniędzy. W końcu się udało.
To część 300-hektarowej działki w gminie Piekoszów, na której planowane było
lotnisko. Na ok. 90 ha w okolicach Rykoszyna powstanie teren inwestycyjny w
ramach Kieleckiego Parku Naukowo-Technologicznego.