Rusza sezon studniówek

07.01.07, 10:46
zastaw sie a postaw sie ech......

poza tym to jakaś paranoja żeby wydawać ponad 2k na kreację - nie to żeby tych
ludzi nie było stać ale co mają powiedzeć ci któych nie stac a będą na tej
samoej studniówce - nie mówię zabraniac ale trochę stylu i kultury :)
    • mlody-inwestor Rusza sezon studniówek 07.01.07, 10:49
      Trzeba miec niezle nawalone w glowie by placic za JEDEN wieczor 500zl...
      Czyzby to byla studiowka w ambasadzie Japonii gdzie bede podawany kawior i homary ?

      Ograniczcie konsumpcje, oszczedzcie, zainwestujcie - nie bedziecie zalowac.
      To wlasnie piekny przyklad jak Polacy "przejadaja" tluste lata gospodarki...
      • sumienie.lk Coś czerwonego na szczęście... 07.01.07, 10:51
        Czy wystarczy podpaska?
      • Gość: Al.P Re: Rusza sezon studniówek IP: *.aster.pl 07.01.07, 11:39
        maturzyści z Osieckiej w Warszawie bawili się w Europejskim za 220 zł, było
        suuuper! Niezapomniana impreza.
        • Gość: Miś Staropolskie: Zastaw się, a postaw się IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 07.01.07, 13:18
          Segregacja majątkowa wkracza do szkół. Trzeba na szkołach dodać pod nazwą
          szkoły "Tylko dla dzieci z rodzin z dochodem powyżej 10,000 zł/mies."
          lub "powyżej 50,000 zł/mies.". Ci co zarabiają poniżej średniej krajowej 2500zł
          powinni posyłać swoje dzieci do specjalnych szkół dla niedorozwiniętych
          finansowo.
      • Gość: tt Re: Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 12:30
        Strasznie mnie bawi podejści dziewczyn do studniówki. To jest naprawde
        przedasa. Na siłe chodzą na to solarium i smarują makijaż. To oczywiście
        kwestia gustu, ale dla mnie wyglądają okropnie. Nie wiem skąd przekonanie że
        trzeba być brązowym na studniówne i mieć wielką tapete. Co do sukienek to
        większość, na mój gust jest ładna, ale musi być bardzo niepraktyczna ;)
      • Gość: Sq Re: Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 17:00
        Ja miałem studniówkę za 70 PLN w sali gimnastycznej. I było fajnie.
    • Gość: mała czarna Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 10:53
      Ja miałam dwa dni temu studniówkę. Wydałam tyle ile na wstęp. Sukienkę
      stworzyłam z przerobionej maminej, sama się umalowałam i uczesałam. Bo i po co
      to wszystko? Jeden wieczór. A tyle mówi o płytkości maturzystek...
      • Gość: chudy no coz IP: *.telprojekt.pl 07.01.07, 11:16
        pewnie jestes wspaniala
      • prowokator-i-szaleniec Re: Rusza sezon studniówek 07.01.07, 12:55
        No, przynajmniej jedna normalna ... :)
    • akasiu Rusza sezon studniówek 07.01.07, 10:55
      Na pierwszy rzut oka wydaje się, że te ceny to jakieś szaleństwo, a dziewczyny
      niepotrzebnie się mizdrzą i im więcej wydadzą, tym lepiej się czują. Guzik
      prawda.
      Pamiętam mniej więcej ceny z mojej studniówki (starałam się, żeby wyszło
      ekonomicznie):
      suknia - ok.250 zł (z hurtowni odzieży w Olsztynie - trzeba było się naszukać
      tego miejsca, ale wybór i różnorodność sukni - ogromne)
      buty - ok.200 zł
      torebka - ok.50 zł
      zaproszenia - po 50 zł ode mnie i partnera (zabawa odbywała się w szkole);
      no i oczywiście fryzjer - 100 zł (gdyby moi rodzice nie znali się z fryzjerką,
      byłoby pewnie więcej).
      Razem ok.700 zł, czyli miesięczny koszt życia na studiach w Warszawie.
      Niestety, takie są realia.
      • Gość: enko Re: Rusza sezon studniówek IP: *.toya.net.pl 07.01.07, 11:07
        a moim zdaniem szkoda, że studniówki zamieniły sie w zwykłe zabawy, w typie
        wesela albo sylwestra. Kiedyś czuło sie tą atmosferę szkoły. Przede wszystkim
        uczniowie wyglądali DOSTOJNIE - kompletnie i skromnie ubrani, ale bardzo
        elegancko. dziewczyny zakładały białe bluzki i czarne spódniczki, ewentualnie
        czarne sukienki z białymi kołnierzykami. Na mojej studniówce tak właśnie było,
        a mam 29 lat, więc to nie sa zamierzchłe czasy...Myślę, że tym młodym ludziom
        zabiera się naprawde wiele ze studniówkowej atmosfery.
        • Gość: snowie Re: Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 11:45
          Całkowicie się z Tobą zgadzam. Ja mam 26 lat i też wspominam swoją studniówkę
          tak jak Ty. W zeszłym roku znajoma mnie zaprosiła do siebie na studniówkę i
          czułem się jak na jakimś weselu. A poza tym wydaje mi się, że ta młodzież
          dzisiaj jakaś taka inna;)
      • Gość: maturzystka 2001 Re: Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 11:33
        Bzdury.
        Sukienka: "mała czarna", dopasowana, welurowa z cekinami, na ramiączkach - 110
        zł, o ile dobrze pamiętam, kupiona w MANGO. (Cóż, nie miała napisane na
        metce "Dolce&Gabbana" czy czegoś równie prestiżowego, ale była (i nadal jest)
        bardzo ładna, ODPOWIEDNIA DO WIEKU I OKAZJI, dzięki czemu jako jedna z niewielu
        wyglądałam jak młoda dziewczyna, a nie jak "stara-malutka z balu
        nowobogackich".)
        Buty: czarne na obcasie, satynowe z paseczkiem wokół kostki, bardzo wygodne -
        80 zł, RYŁKO.
        Rękawiczki: czarne, gładkie, do łokci - 50 zł, niestety nie pamiętam gdzie
        kupione (do tej pory mam traumę, że nie było na nich np. chociaż jednego
        kryształka od Svarowskiego :/...).
        Fryzura: kok autorstwa mojej Mamy, 0 zł, bardzo ładny i raz jeszcze ODPOWIEDNI
        DO WIEKU I OKAZJI.
        Makijaż: ja sama - wcześniej przeprowadziłam kilka prób kosmetykami mojej Mamy,
        dokupiłam chyba cień do powiek i wyglądałam ODPOWIEDNIo DO WIEKU I OKAZJI. Cień
        do powiek kosztował chyba jakieś 35 zł.
        Oprócz tego miałam zwykłe czarne rajstopy; majtki (nie pamiętam jakie, ale
        maturę zdałam na 5 z matmy i polskiego i 6 z angielskiego) i stanik; szal z
        zalegającego w maminej szafie od dawna kawałka tiulu, który obrębiłam i
        wyszyłam cekinami sama; torebkę, małą czarną na pasku ze splecionych czterech
        sznurów crobnych czarnych korali i z mnóstwem koralowych frędzli (dostałam ją
        od Mamy na gwiazdkę - do dziś żyłam w przekonaniu, że była droga, ale właśnie
        się dowiedziałam, że Mama wypatrzyła ją w ROSSMANIE za 30 zł).
        Dodam, że maturę zdawałam w III LO w Gdyni, a studniówka odbyła się w Hotelu
        Faltom w Rumii. Hmmm... faktycznie nie pamiętam ile kosztował wjazd, ale gdyby
        to było 500 zł to pamiętałabym do końca życia :/...
        Ludzie, trochę zdrowego rozsądku!...
        • Gość: tt Re: Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 15:52
          >"stara-malutka z balu nowobogackich"

          właśnie o to mi chodziło jak pisałem wcześniej. Większość tych panien wygląda
          poprostu brzydko i tyle. To jest młody wiek i myśle że jeżeli dziewczyny
          powinny cokolwiek eksponować to właśnie młodość i naturalną urode.
        • Gość: Greg Re: Rusza sezon studniówek IP: *.devs.futuro.pl 07.01.07, 17:52
          popieram aż do bólu! ja jestem tradycjonalistą i uważam że najodpowiedniejsza
          jest "czarna elegancja" a już poza tym mizdrzeniem to najważniejsza przecież
          jest wyśmienita zabawa z doborowym towarzystwem..(a nie spieranie się o to kto
          "lepiej",czyli drożej, wygląda;)

          pozdrawiam wszystkich NORMALNYCH
        • Gość: gość Re: Rusza sezon studniówek IP: 86.42.98.* 07.01.07, 20:48
          Żeby tak logicznie myślących było więcej to dziewczyny nie wygladały jak własne
          matki po botoxie, tylko stosownie do wieku i okazji.To nie wesele w remizie
          pod Grójcem.ten dzień warto zapamietac jako coś wspaniałego,a nie trauma
          oszczędzania na kosmetyczke fryzjera.I rozwijanie wczesnego stadium raka skóry
          na solarium.
      • Gość: naucz. z Olsztyna Re: Rusza sezon studniówek IP: 62.29.133.* 07.01.07, 12:53
        Dochodzi do tego, że stare nauczycielki wyglądają młodziej na takiej studniówce
        niż ich uczennice!Opalenizna i dziwne kreacje bardzo postarzają.Oprócz tego
        dziewczyny nie radzą sobie z wysokimi obcasami, zwłaszcza te które chodzą na
        codzień w adidasach( bez krytyki)
      • Gość: jutta Re: Rusza sezon studniówek IP: *.icpnet.pl 07.01.07, 13:39
        oj rany, rany, to co, butów w domu wyjściowych nie miałaś? torebka też sopecjalnie na studniówkę potrzebna???? a już fryzjer jest dla mnie szczytem debilizmu - to jest tylko studniowka, nie ślub :/ w zupełności wystarczyłyby wydatki na suknię.
        no cóż, od czasu kiedy ja skonczyłam lo minęło tylko kilka lat, ale przepaść jak widzę jest ogromna. kreacje jk na bale sylwestrowe, fryzury jak na ślub (do tego swój własnY) a to w końcu jest, jakby na to nie patrzeć, szkolna zabawa. nie wiem co xłego było w prostych czarnych suknienkach :/ stanęło wszytsko na głowie :/
        • Gość: alis Re: Rusza sezon studniówek IP: 62.29.133.* 07.01.07, 17:53
          w czarnych sukienkach jak wdowy sycylijskie.koszmar. chyba, że malutka czarna i
          biały lub srebrny akcencik. byłam już na 38 studniówkach.w tym roku idę na
          ostatnią.co roku gorsze.
          • Gość: alis Re: Rusza sezon studniówek IP: 62.29.133.* 07.01.07, 17:57
            acha, zależy jeszcze od oświetlenia jakie jest w lokalu. nie każdy kolor
            wygląda tak samo.trzeba sprawdzić.
    • kwako1234 Rusza sezon studniówek 07.01.07, 11:02
      a po co wydawać tyle pieniędzy? ja za 300zł bawiłem się bardzo dobrze wraz z
      moją kobietą na zabawie sylwestrowej w dobrym lokalu. 1000zł to tylko jakiś
      dziwny szpan i chęć pokazania się.
      • irenka82 Re: Rusza sezon studniówek 07.01.07, 11:07
        jak nie zda matury to za rok bedzie miala druga studniowke,kiecka za 1,1 tys sie
        zwroci.
    • ixtlilto Re: Rusza sezon studniówek 07.01.07, 11:07
      "[...] nie protestowała, gdy jej córka wybrała ciemnozieloną suknię za 1,1 tys.
      zł, do tego buciki prawie za 200 zł i biżuterię też prawie za tyle. Zakupy
      robiły w Warszawie. - No i pierwszy raz córka pójdzie czesać się do fryzjera i
      na profesjonalny makijaż. Mamy już umówioną wizytę. W sumie pójdzie na to 2,6
      tys. zł, ale studniówkę ma się raz."

      Fuksówka też jest raz, potem 20, 25, 30 urodziny, wesele itd... Jak dla mnie
      cena troszkę z kosmosu.

      4 lata temu w Łodzi za studniówkę płaciliśmy 150 zł (impreza w szkole-pałacyku,
      dekoracje najlepsze od kilkunasttu lat, masa jedzenia, DJ, profesjonalne
      zaproszenia itp) do tego doszły mi koszty sukienki: niewiele ponad 100 zł.
      Buty? sprawdzone z kilku innych imprez; dzięki czemu przetańczyłam 100dniówkę
      do 6 rano :-D
      • sygryda Re: Rusza sezon studniówek 07.01.07, 11:25
        Dziwi mnie sukienka za 1,1 tys... strasznie byłoby mi głupio naciągać rodziców
        na tak wielki wydatek, a raczej nie mamy problemów finansowych.

        I dziwią mnie też ceny za samą imprezę... i to w Radomiu. Z tego co wiem do
        studniówka w Mariocie w Warszawie (ja jakoś nie mogę sobie wyobrazić większego
        szpanu) kosztowała 250 - 300 zł. Ja się bawiłam w hotelu za 170zł i uważałam,
        że to o wiele za dużo, ale jakoś nikt nas nie pytał o zdanie.

        Sukienka - niecałe 200zł (bardzo ładna zresztą), buty przetestowane, ale nawet
        gdybym kupowała, to pewnie za 150zł. U fryzjera byłam, ale żałuję, bo bardzo mi
        się nie podobała moja fryzura i z płaczem wróciłam do domu i mama w ostatniej
        chwili ratowała sytucaję.
        • Gość: muerte Re: Rusza sezon studniówek IP: *.sds.uw.edu.pl 07.01.07, 13:08
          > studniówka w Mariocie w Warszawie (ja jakoś nie mogę sobie wyobrazić większego
          > szpanu) kosztowała 250 - 300 zł.

          Jeszcze Bristol:) Ale Moja Kochana i tak nie chciała iść uważając studniówkę, z
          jej otoczką, za idiotyzm...i wiem,ze dobrze zrobiliśmy:)
      • Gość: swiss Re: Rusza sezon studniówek IP: *.dclient.hispeed.ch 07.01.07, 11:26
        To jest zupelny absurd, co sie dzisiaj dzieje. Moja studniowka byla 12 lat temu
        i nigdy nie zapomne atmosfery przygotowywania sali balowej w szkole, jak rowniez
        sal klasowych. U nas nie bylo mowy o jakis wielkich kreacjach, a wszyscy
        wygladali wspaniale, choc byli ubrani na czarno-bialo. Ta moda na restauracje
        jest do niczego. Niech maturzysci doczekaja do balu maturalnego, wtedy moga
        sobie poszalec ...
        • Gość: buu Re: Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 21:05
          teraz już nie ma bali maturalnych :/
    • Gość: maturzysta Re: Rusza sezon studniówek IP: *.godula.net 07.01.07, 11:28
      Ja kilka godzin temu wróciłem ze swojej studniówki. Wstęp u nas to 140zł. Jak
      widzę te kwoty rzędu tysięcy to mnie zatyka...
      • Gość: y Re: Rusza sezon studniówek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 11:34
        kiedys w polityce był artykuł o snobach co potrafią dać nawet 6 tysięcy za
        szczotkę do kibla X_o
        Cóż nie zawsze portfel idzie w parze z rozumem... w tym kraju to raczej nie nowosc.
        • martitka18 Re: Rusza sezon studniówek 07.01.07, 11:47
          Ja mialam studniowke dwa lata temu a koszty przedstawialy sie mniej wiecej
          tak: wstęp okolo 120zl od osoby,sukienka okolo 200zl,buty 100zl,fryzjer 100zl
          (ale nie kok tylko pasemka jak co 3 miesiace),bizuteria niecale 100zl.Nawet nie
          wpadlam na pomysl zeby robic sobie pseudo profesjonalny makijaz u kosmetyczki i
          kupowac suknie za ponad 1000zl...i tak wszystko kosztowalo ponad
          500zl.Zobaczycie za pare lat kazda maturzystka bedzie marzyla o wlasnym
          styliscie i wizazyscie na studniowke:)
    • Gość: awe Rusza sezon studniówek IP: *.olsztyn.net.pl 07.01.07, 11:40
      -w olsztynie koszt studniówki-balu wynosi 130złoty+fotograf 20
      pomijam sprawę stroju.
      • Gość: baq Re: Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 11:57
        studniowke mialem 2 lata temu, resteuracja 80zl od osoby (w tym fotograf i
        kamerzysta) + 50 zl osoba towarzyszaca.
        Garnitur juz mialem wczesniaj, wiec jak sie chce to mozna zrobic fajna imprze
        za niewielkie pieniadze.
        Poza tym dziewczyny u nas w klasie nei szalaly, z tego co mowily to na sukienki
        wydaly nie wiecej niz po 100 - 150 zl.

        Nie rozumie teraz tego calego szpanu. Na szczescie wydana kwota na studniowke
        ma sie nijak do wyniku na maturze.
    • biletzapsa Re: Rusza sezon studniówek 07.01.07, 11:49
      aż mało nie padłam!
      ja miałam studniówkę w zeszłym roku we wrocławiu (chyba ciut większe niż radom)
      w sali klubu wojskowego. było mnóstwo jedzenia, picia, smakołyków. do tańca
      orkiestra i dj.
      miałam, na sobie sukienkę w stylu szalonych lat 60 za 49zł(!!!)upatrzoną w
      sklepi i kupioną już w październiku. akurat była pół roku wczesniej na weselu,
      więc torebka i buty (każde droższe od sukienki, ale przynajmniej używane już
      kilkakrotnie przy różnych okazjach) były jak znalazł.
      impreza kosztowała chyba 180 złotych, ale było naprawdę rewelacyjnie i każdemu
      życzyłabym tak udanej nocy, w której zapomina się choć na chwilę o zbliżającej
      się maturze.
      aha! nie miałam ani czerownych majtek, ani podwiązki, ani ciuchów za 2 tysiące,
      a maturę zdałam nieziemsko i dostałam się na wymarzone studia w pierwszym naborze!
    • Gość: Ania Re: Rusza sezon studniówek IP: *.clientes.euskaltel.es 07.01.07, 11:56
      Na studniowke powinno sie chodzic w czarnej lub granatowej spodniczce i bialej
      bluzce, ewentualnie w czarnej lub granatowej sukience. Zadnych sukien
      wieczorowych, odkrytych pleców ani trenów. Za duzo sie towarzystwo naogladalo
      Beverly Hills 90210. A impreza powinna odbywac sie w szkole, ewentualnie jakims
      klubie (jesli szkola nie dysponuje duza sala, etc) nie w hotelach.
      Nie zapominajmy, ze maturzysci najczesciej sa na utrzymaniu rodziców wiec za te
      wszystkie bzdury musza placic rodzice.
      • Gość: snowie Re: Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 12:02
        Co Ty w ogóle wygadujesz o jakimś Beverly Hills 90210?! To w tv leciało z 10 lat
        temu, teraz nikt tego nie ogląda. Ja miałem studniówkę w 1999 r. i było bardzo
        elegancko ale skromnie, i było czuć tę atmosferę szkolnej imprezy (mimo że mój
        rocznik się naoglądał wspomnianego serialu), czego na dzisiejszych studniówkach
        się nie spotyka. A dzisiejsi maturzyści to pewnie nawet nie wiedzą co to Beverly
        Hills 90210
    • Gość: cfk poziom tekstów w gazecie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 11:58
      to cytat:

      8<----

      Zajęte są tam już przez studniówkowiczów wszystkie styczniowe terminy do połowy
      lutego.

      8<----

      • Gość: Lukrecja Re: poziom tekstów w gazecie... IP: 83.249.206.* 07.01.07, 12:34
        Moja studniowka w latach 70 tych. W szkole oczywiscie , jedzenie w szkolnej
        stolowce , juz nie pamietam kto przygotowywal jedzenie ale chyba komitet
        rodzicielski.
        Moja sukienka byla szyta na miare z granatowej mieniacej sie tafty z bialym
        kolnierzykiem i bialymi duzymi mankietami, dopasowana do tego czarne laczki na
        polslupku a torebke? Nie pamietam czy mialam? Mimo ze wszystkie bylysmy na
        czarno -bialo kazda miala jakas oryginalna kreacje stworzona na ten wieczor.
        Chlopcy jak zwykle w garniturze pod krawatem lub muszka. I mimo ze to bylo w
        czasach gdy nic nie bylo i niczego nie bylo wolno, bawilismy sie doskonale przy
        prawdziwej orkiestrze. Zdjecia niestety tez byly czarno biale (szkoda) bo
        kolorowe juz byly.
        Do fryzjera i kosmetyczki wszsytkie poszly bo w tamtych czasach uslugi byly
        bardzo tanie.
        A, jedno: makijaz byl dyskretny, jakas jasna pomadka i moze tylko cienie do oczu
        ale wygladalysmy swiezo i dobrzes ie bawilysmy co nam dodalo blysku w oku i
        rumienicow lecz niestety studniowka zakonczyla sie o godzinie 24 :-(
        Jednak nigdy bym nie chciala tamtych ponurych lat PRLowskich z powrotem.
    • Gość: baran Rusza sezon studniówek IP: *.aster.pl 07.01.07, 12:21
      No chyba sobie jaja robicie! Tysiąc złotych?!?!
      U mnie w szkole (IX LO im. Hoffmanowej) studniówka nie będzie kosztować więcej
      niż 200zł (a najprawdopodobniej będzie to 150zł), organizujemy ją, tak jak
      zawsze, w szkole, sami wszystko ustawiamy. Partnera mam ze szkoły, w ziązku z
      tym on sam zasiebie płaci (jak ktoś już naprawde nie ma kasy, to funduje Rada
      Rodziców, a przynajmniej część dopłaca). Sukienki jeszcze nie mam, ale usilnie
      szukam po lumpeksach... :P Nie no, tak naprawdę to szyję sama z mamą. Materiały
      to conajwyżej kilkadziesiąt zł, a siły roboczej nie liczę :D. Buty już mam, ze
      ślubu siostry ciotecznej, ostatni raz u fryzjera byłam kilka lat temu i trauma
      nie pozwala mi tam pójść jeszcze raz, a kosmetyczka - nigdy w życiu.
      Ludu kochany pracujący miast i wsi! Rozumiem, że ktoś może chcieć tyle wydać, bo
      ma kasę, ale jeśli ktoś nie ma/nie chce, to nie ma musu. Wyrzućmy zasadę "zastaw
      się a postaw się" przez okno. To, że moja koleżanka kupi sobie kieckę w
      najdroższym sklepie w Warszawie nie powinno mieć znaczenia - jak jej to sprawia
      przyjemność...? To kwestia gustu - ja tysiaka mogę wydać np. na nowe narty ;P
    • Gość: s Re: Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 12:26
      2600 za studniówkę!!! och..mdleję....
    • sztuka.latania Re: Rusza sezon studniówek 07.01.07, 12:42
      MOja studniowka nie kosztowala moich rodzicow praiwe nic (ponadto co trzeba bylo
      zaplacic za wynajem sali i katering), sukienke moja martka uszyla mi ze
      znalezionych w domu materialow i wygladaja w porzadku, do jasne ciasnej, czemu
      ludzie tak lubia swirowac z powodu jesdnej nocy? to taka obsesja jak z
      sylwestrem, byleby sie popisac, byleby sie pochwalic przed innymi ...
    • Gość: himhith Re: Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 12:43
      Sie pismaki podniecaja. Jak co roku zreszta.
    • Gość: fasola Re: Rusza sezon studniówek IP: 82.160.76.* 07.01.07, 12:45
      ja mam 100dniówke za tydzień. w SZKOLE. sprawami organizacyjnymi zajmują sie
      rodzice (tzw komitet studniówkowy)

      - 85zł od osoby za wejście na bal. czyli ja i partner to 170 (mało jedzenia,
      napoje sie zawsze kończą ok 1 w nocy. taniej by było wynająć lokal. kupe kasy
      rodzice wydają na alkohol i siedza w sali zalewając robaka. żenada)
      -sukienka- 150. szyta przez krawcową. bo sukienki w sklepakach nie podbały mi
      sie kompletnie. wszystko w tych samych kolorach i drogie.
      -buty- 100. PŁASKIE, skórzane, zara.
      -torebka- 20. allegro
      -bizuteria-60. allegro, ale takiej bym nie znalazła nigdzie chyba.
      -kamerzysta- 30. i tak tanio. inne klasy płacą po 40-50
      -fryzjer- ok 50 zapłace.
      -bielizna- 90zł.- majtki i stanik. triumph. tanio mi sie udało:)

      do kosmetyczki nie ide. mama zrobi mi makijarz.

      razem ok 600zł. chyba niczego nie pominęłam i sie nie pomyliłam:). starłam się
      ekonomicznie. w sumie z niczym nie szalalam. tylko cena za sam bal mnie
      przeraziła. jest nieproporcjonalna do tego co sie znajduje na stołach.

      ah. sa osoby, które pisza, ze mają buty po poprzednich imprezach. zwróccie uwage
      na to, że nie wszyscy maja i muszą nowe kupić.

      Pozdrawiam z Iławy
      • Gość: fasola Re: Rusza sezon studniówek IP: 82.160.76.* 07.01.07, 12:47
        OK 700pln. taka drobna pomyłka:)

        pozdrawiam
      • Gość: maciek Re: Rusza sezon studniówek IP: *.retsat1.com.pl 07.01.07, 17:43
        do kosmetyczki nie ide. mama zrobi mi makijarz.

        makijaRZ mama Ci zrobi? A matórę tata napirze?
    • Gość: nan A ile was kosztowała studniówka? IP: *.chello.pl 07.01.07, 12:46
      Bo mnie ok 200 zł. 80 zl/os. za zabawe w szkole(dj, catering itd)
      100zl kiecka -skromna, ale ładna + dodatki.
      Wiem, ze mnie to tanio wyszlo, bo dziewczyny ze szkoly kupowaly sukienki nawet
      za 1000 zl.
      Uwazam jednak, ze impreza byla swietna, dobry dj i to naprawde byla niezla
      zabawa. sami stroilismy sale(na jaskinie). bylo ok.

      Studniówka- 2001 rok.
      • Gość: jaija Re: A ile was kosztowała studniówka? IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.01.07, 12:56
        Ja pamiętam, że na studniówkę kupiłam tylko niedrogie, a wygodne czółenka, 2
        pary rajstop, sukienkę przerobiłam ze starej, która wisiała w szafie, bawiliśmy
        się w sali gimn. (było trochę zimno ;)), a opłata "za wjazd" dla 2 osób
        zamknęła się w 100 zł. Tylko band był durny, taki z obciachowych wesel, nie
        chcieli za bardzo puszczać czegoś z rocka - o to mam żal. Ale reszta? Makijaż
        też sobie sama robiłam, do żadnych kosmetyczek nie chodziłam, dzień wcześniej
        ufarbowałam włosy. Ale i u nas były "gwiazdy" po solarach i tzw. Barbie w
        żałobie ;)
        Robienie ze studniówki wielkiego balu za nie wiadomo, ile kasy, to błąd. W
        końcu to ważna, ale jednak szkolna zabawa.
    • kasia_kar Rusza sezon studniówek 07.01.07, 12:51
      A ja chciałabym zapytać jedną rzecz której wcześniej nie zauważyłam u innych
      komentujących.
      Czy na Waszych studniówkach nauczyciele wraz z osobami towarzyszącymi mieli
      wstęp za darmo czy płacili za studniówkę?

      W moim liceum (studniówka w 2001r)uznano, że nauczyciele są gośćmi i należy im
      ufundować wejście na studniówkę - wówczas dla nas uczniów cena biletu wynosiła
      300 zł/os ponieważ kryły się w tym koszty naszego uczestnictwa jak i
      zaproszonych nauczycieli. Moi rodzice uznali, że nie stać ich żebym mogła pójść
      na studniówkę (nie byli w stanie zapłacić tych 300 zł nie mówiąc o pozostałych
      kosztach - sukienka itp.) Bardzo nieprzyjemnie było się tłumaczyć kolegom i
      koleżankom z klasy czemu nie idę na studniówkę - ale w końcu sprawa się wydała,
      że to kwestia finansów i wtedy moja ulubiona nauczycielka powiedziała, że
      odstąpi mi swój bilet, mówiąc, że to zabawa dla uczniów, a nie dla nauczycieli.
      Zrobił się straszny młyn i rada rodziców zadecydowała, że mogę zapłacić połowę
      kwoty i wziąć udział w studniówce. Sukienkę pożyczyła mi sąsiadka, buty babcia,
      a umalowała i uczesała mnie mama. Cieszę się, że mogłam wziąć udział w
      studniówce, ale do dziś uważam, że nawet te 150 zł które zapłaciłam to było za dużo.
    • Gość: figazmakiem te ceny to bzdura! IP: *.aster.pl 07.01.07, 12:52
      no chyba że od razu za dwie osoby. Ale może przydałoby się o tym poinformować,
      żeby ludzie nie myśleli że świat an głowie stanął. Studniówkę miałam dwa lata
      temu więc chyba jestem w miare na bieżąco, i nie przypominam sobie żebym
      słyszała kiedykolwiek żeby 'bilet' na studniówkę kosztował więcej niż te 250 zł.
      Poza tym te sytuacje kiedy laski wydają tysiące na sukienki i biżuterie są w
      zdecydowanej mniejszości, więc to śmieszne kiedy robi sie z tego regułe. Tak
      jakbyśmy naprawdę żyli w kraju gdzie ludzi na to stać. A prawda jest taka że na
      samej studniówce wszyscy i tak wyglądają tak samo :P
    • Gość: Lilka Re: Rusza sezon studniówek IP: *.rzeszow.mm.pl 07.01.07, 12:57
      co za kłamstwa!Miałam studniowke rok temu i kosztowała 200 zł plus sukienka
      100, wiele dziewczyn miało pożyczone,a zabawa była swietna!!!
      • Gość: .... Re: Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 13:08
        Często to niestey rodzice mja wiencej do powiedzenia co ot studniowki u mnie w
        szkole komitet wolał wynając firme która zajmie sie dekoracji sali za jakieś
        duze pieniądze :/ . A my uczniowie jednak wolelibyśmi to sami zrobić :)
      • Gość: Grande_Image Re: Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 13:08
        Ja też miałam studniówkę w zeszłym roku.
        Koszty to:
        -bal - 150 zł
        -sukienka - 71 zł (!)
        -reszta(fryzjer,kosmetyczka,dodadtki) - 90 zł

        Razem: 311 zł

        Wniosek: Wystarczy się postarać i nawet przy małych kosztach, można zrobić
        wielkie wrażenie.
        • napletekgandalfa Re: Rusza sezon studniówek 07.01.07, 13:17
          ja chcę powiedzieć że kiedyś wystarczyło tanie Wino. a rodzice się nie
          W(Pi*E#R*D%A@L^A$LI*,to samo dzieje sie z komuniją zastaw się a postaw się na
          stódniówkę moja ksierzniczyka musi być naj naj zajefajna. typowa produkcja nowej
          mysli technicznej....
    • Gość: l-ola Re: Rusza sezon studniówek IP: *.telkonet.pl 07.01.07, 13:14
      Ile mnie kosztowała studniówka?

      sukienka - 120 (jedna ze skromniejszych... ale wrażenie robiła :P)
      buty - 50
      fryzjer - 50
      kasa za bal - 100
      dodatki i inne - 50 (choć o takowych nie pamiętam, ale doliczmy)

      czyli ok 370
    • Gość: Ania Re: Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 13:44
      Ja miałam studniówkę 4 lata temu i pamiętam, że tego samego dnia zdawałam
      pisemny etap olimpiady przedmiotowej, więc miałam mało czasu na przygotowania.
      Do fryzjera pojechałam od razu po olimpiadzie, wyprostowałam moje długie włosy
      (w sumie jako jedna z niewielu dziewczyn nie miałam dziwnie/fantazyjnie
      upiętych włosów), malowałam się w biegu (bardzo delikatny makijaż), chyba nie
      miałam niczego czerwonego. W każdym razie okazało się, że olimpiada poszła mi
      na tyle dobrze, że nie musiałam zdawać matury 100 dni później ;) Cała moja
      matura ograniczyła się do jednego jedynego egzaminu. A sama zabawa studniówkowa
      była przeciętna, głównie ze względu na muzykę i przerwę na kabaret między 00:30-
      2:00. Nie wiem czemu ze studniówki robi się takie wielkie wydarzenie.
      • Gość: a. Re: Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 14:13
        Tak myślę, ze gdybym miała teraz studniówkę wydałabym tylko na sukienkę (100 -
        200 zł, i na taka która przydałaby się później na inne okazje), no i wstęp.
        Ładne buty mam, makijaż umiem dobrze zrobić sama, uczesać też się umiem.
        Poza tym nie uważam studniówki za jakieś szczególne wydarzenie, więc...
    • Gość: art ja nie bylem na studniowce.... IP: *.cable.mindspring.com 07.01.07, 14:07
      i nic wielkiego sie nie stalo, uniknalem tego calkiem tego szalu z kupowaniem
      butow, garniturow itp. To tak malo istotne czy sie bylo na studniowce czy nie.
      Najbardziej byla niezadowolona moja Mama :-)))))))) Tak jak bym popelnil
      swietokradztwo. Chodzila i marudzila jak moglem cos takiego zrobic - "Przeciez
      ludzie pamietaja to cale zycie" ( koledzy co byli pozapominali z kim byli i do
      ktorej sie bawili juz po 2 latach ). A za pieniadze ktore mialem na studniowke
      kupilem wtedy pierwszy komputer - duzo bardziej przydatny niz studniowkowe
      kreacje, bo sluzyl mi wiernie przez pierwsze 4 lata studiow.
      • Gość: Maciek Re: ja nie bylem na studniowce.... IP: *.ds.pg.gda.pl 07.01.07, 14:30
        Miałem studniówkę 3 lata temu i prawie nie pamiętam jej. Nie było źle, impreza taka jakich wiele, ale byłem na wielu lepszych. Pamiętam jak wiele rodziców było tym przejętych, dziewczyny po solarium, które wyglądały o 10 lat starzej niż zwykle. Wbiło mi się w pamięć jak przed studniówką przejęci rodzice forsowali pomysł z ciepłym jedzeniem, że musi być ciepły posiłek (tlyko po co?) i że to zaledwie o 30zł więcej. Szczerze mówiąc jakby mnie nie było to niewiele bym stracił. Studniówka w dzisiejszym wydaniu to naprawde nic ważnego, nie to co kiedyś - kiedy praktycznie matura była końcem nauki, wszyscy raczej skromnie ubrani, no i zabawa była w szkole a nie w jakimś głupim lokalu. Czuło się że to zbaawa szkolna, a nie wesele.
    • Gość: AJA Rusza sezon studniówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 14:24
      CYTAT-Zajęte są tam już przez studniówkowiczów wszystkie styczniowe terminy do
      połowy lutego.
    • jvenables14 Ta co oszczędziala przez rok żeby coreczka 07.01.07, 14:24
      wywalila 2600 na studniówkę powinna iść do psychiatry.
      A taka studniowkowa moda to nic nadzwyczajnego. Bylem jako przedstawiciel
      samorządu na balu gimnazjalnym rok temu i nawet na taki bal dziewczyny sie
      pindrzą, że aż strach. Może nie jest to reguła, ale duża część już zalapala ten
      zwyczaj. Niestety takie tapety i jakies dziwne sukienki nie prezentują sie
      najlepiej. Wiekszosc wyglada jak ryczące 30-tki.
      • Gość: DW Re: Ta co oszczędziala przez rok żeby coreczka IP: 62.233.177.* 07.01.07, 17:02
        1) mowisz z wyczuwaną zazdrością i zawiścia; 2) faktem jest, że ta babka
        wypowiadająca się o wydatkach ponak 2000 zawiewa dużą prowincjalnością. No i
        ten fryzjer z Warszawy....... echhhh....... troche usmialem sie:DDDD
        • jvenables14 Nie opowiadaj bzdur. Z jaką zawiścią. 07.01.07, 18:44
          To po prostu prawda obiektywna. Wydawać taką kasę na jeden wieczór? Przecież to
          kretynizm. Za tyle można pojechać na fajne wakacje.
          Ja bym z taka nie poszedl na zadną imprezę, bo to pewnie blaszka pierwszej
          klasy.
        • Gość: On Re: Ta co oszczędziala przez rok żeby coreczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 06:48
          ja nie wyczuwam wy macie za duże możliwosci.Debilne baby!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja