Dodaj do ulubionych

Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem

13.02.07, 00:23
Jak szanowni forumowicze oceniaja prezydenta po rozmowie z nim? Ja
wystawiam "4-". Ogolnie stwarza wrazenie czlowieka dobrego, w 3-m miesiacu
sprawowania wladzy jest juz niezle obeznany w problemach miasta. W porownaniu
z Marcinkowskim budzi nadzieje, ze moze sie cos zmieni. Rewolucjonista nie
jest. Pomimo poparcia SPP, nie udzielil odpowiedzi na temat komunikacji
publicznej (co nie wrozy dobrze zrownowazonemu rozwojowi) i jego pojecie
spraw organizacji ruchu jest dosc laickie i niepoparte mocnymi argumentami.
Poparl idee czestych konkursow, ale bez konkretow. Cieszyc sie nalezy z
poruszenia sprawy lotniska i Wyzszej Szkoly Zawodowej. Kilka minusow mozna
zarzucic, ale nie chce zapeszac. Odpowiedzi udzielal dosc rzeczowych, nie
poslugiwal sie "marcinkiewiczowymi sloganami". Dlatego tez moja ocena to "4-
", bo na "5" trzeba jeszcze troche popracowac i sie wykazac efektami i madrym
doborem wspolpracownikow oraz otwartoscia na madre glosy i opinie mieszkancow
i organizacji spolecznych. Jak na poczatek nie jest zle:D
Obserwuj wątek
    • Gość: MlodyRadomianin Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.chello.pl 13.02.07, 00:37
      Nie byłem na spotkaniu z relacji 2 moich przedstawicieli wynika ze bylo okay:-) Pan Kosztowniak to Rodowity radomianin i trzyma klase i fason oraz kultura blyszczy przy Marcinkowskim.Widać KOLOSALNA róxnce miedzy nim a generałem Marcinkowskim.Obu łaczy przepasc co to znaczy urodzić się w Radomiu i byc z Radomia!To ze Pan Prezydent nie zna sie na komunkacji to nie jego wina na komunikacji w Radomiu zna się tylko kilka osób trzeba ich namowić aby przekazali swoja wiedze władzom.Nie moxna znać sie na wszystkim.Kosztwoniak skończyl prawo,ekonomie i administracje niech na tym się zna.Ja po 3 miesiacach rządów Pana Kosztowniaka wystawiam też mu 4.
      Jego najwieksze minusy to :
      1.Brak zwolnień marnych urzednikow w UM i paru marnych dyrektorów w miejskich spolkach ( po co PiS ich jeszcze trzyma ) co najmniej jeszcze 200 osób jest do zwolnienia.
      2.Fatalne kompromitujące wręcz miasto Radom nominacje na wiceprezydentow Pana Marszalkiewicza i Pani Kwiecień.Wstyd mi za takich wice Mojego MIASTA!!!!!
      3.Brak chęci dobrych konatktow z PO.Wkońcu PiS i PO to jedna partia tylko inne obozy towarzysko - inteligenckie.
      4.Brak stawiania w tych 3 miesiącah na ludzi ambitnych z Radomia.Nie ma ich w miejskish spólkach i UM niestety...

      MlodyRadomianin dawny KR! - rodowity radomianin
    • Gość: MlodyRadomianin Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.chello.pl 13.02.07, 00:37
      Nie byłem na spotkaniu z relacji 2 moich przedstawicieli wynika ze bylo okay:-) Pan Kosztowniak to Rodowity radomianin i trzyma klase i fason oraz kultura blyszczy przy Marcinkowskim.Widać KOLOSALNA róxnce miedzy nim a generałem Marcinkowskim.Obu łaczy przepasc co to znaczy urodzić się w Radomiu i byc z Radomia!To ze Pan Prezydent nie zna sie na komunkacji to nie jego wina na komunikacji w Radomiu zna się tylko kilka osób trzeba ich namowić aby przekazali swoja wiedze władzom.Nie moxna znać sie na wszystkim.Kosztwoniak skończyl prawo,ekonomie i administracje niech na tym się zna.Ja po 3 miesiacach rządów Pana Kosztowniaka wystawiam też mu 4.
      Jego najwieksze minusy to :
      1.Brak zwolnień marnych urzednikow w UM i paru marnych dyrektorów w miejskich spolkach ( po co PiS ich jeszcze trzyma ) co najmniej jeszcze 200 osób jest do zwolnienia.
      2.Fatalne kompromitujące wręcz miasto Radom nominacje na wiceprezydentow Pana Marszalkiewicza i Pani Kwiecień.Wstyd mi za takich wice Mojego MIASTA!!!!!
      3.Brak chęci dobrych konatktow z PO.Wkońcu PiS i PO to jedna partia tylko inne obozy towarzysko - inteligenckie.
      4.Brak stawiania w tych 3 miesiącah na ludzi ambitnych z Radomia.Nie ma ich w miejskish spólkach i UM niestety...

      MlodyRadomianin dawny KR! - rodowity radomianin
    • fuck_fuck_fuck Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 00:43
      Nie wiem czemu cały ten Kocham Radom włazi panu K. w pupę po palcu.Pan K. nie
      ma żadnej koncepcji,a takie odpowiedzi jest w stanie wygłaszać student II roku
      dobrej uczelni, po odpowiednim przygotowaniu oczywiście.Skoro jest taki dobry
      pokaż mi co proponuje takiego ciekawego poza tym,że nie chce gotować jak Banan
      zupy na Żeromie?Pokaż mi jego plany i wizję pozyskiwania funduszy unijnych,
      pokaż mi sensowną politykę kadrową chyba,że za taką nalezy uznać obecność
      dziadka z AK w Radzie Nadzorczej Radpecu. Pokaż mi coś,co naprawdę da mi
      nadzieję,abym jako młody człowiek pozostał w Radomiu i nie emigrował w
      kwietniu - mam już bilet - do Londynu.A propaganda sukcesu jak mówią moi starzy
      już była kiedyś!
      • fuck_fuck_fuck Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 00:50
        Do tego tłukowatego KR!Ty jesteś jakiś schizofrenik,raz piszesz,że dobry musi
        być tylko z Radomia,potem walisz,że wielu spoza radomia np biskup Chrapek jest
        ok.Co do Po to dobrze,że pani Kopacz jest na tyle mądra,że laskę kładzie na
        cały ten PiS,bo to jest partia schodząca,która już w przeciwieństwie do PO
        nigdy nie dojdzie do władzy.Nie byłeś gościu na spotkaniu,ale wiesz,że było ok
        bo pan Kosztowniak jest z Radomia.A wiesz też jestem młody i urodziłem się w
        Radomiu, ale zwalam stąd,bo wolałbym,aby prezydentem Radomia był Lubawski z
        Kielc byleby tylko było lepiej.Ale takie zasrańce jak ty nie rozumieją,że rozum
        się liczy,a nie pochodzenie.Chyba,że wbrew temu co piszesz jesteś komuchem i
        jesteś za przywóceniem punktów za pochodzenie.Jeśli w Radomiu tacy ciemniacy
        jak ty będą wyznaczać kurs Kosztowniakowi i spółce to będzie koniec i nie będę
        miał po co wracać. I KR piszesz,że studiujesz a byk goni byka u ciebie.Ciekawe
        jaka uczelnia przygranęła takiego matoła?
        • Gość: zxc Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.tkdami.net 13.02.07, 16:40
          zgadzam sie z toba w 100% dupolizy czekają prawdopodobnie na ciepłe posadki w
          urzedzie i tak sie gotują.
      • redoxygene Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 01:47
        > Nie wiem czemu cały ten Kocham Radom włazi panu K. w pupę po palcu.

        Ja mu w nic nie wchodzę. Na razie moge powiedzieć jedno-żaden prezydent sie z
        motlochem nie spotkal, poza tym, zebys poznal bylych prezydentow w 3-m miesiacu
        urzedowania, to wiedzialbys, dlaczego jemu wystawiam '4'. Co do zasady-jedno co
        mozna powiedziec-na razie jest dosc dobry klimat zwiazany z wprowadzaniem
        pewnych idei w zycie i bynajmniej nie jest to zasluga Marcinkowskiego.

        >Pan K. nie
        > ma żadnej koncepcji,a takie odpowiedzi jest w stanie wygłaszać student II
        roku
        > dobrej uczelni, po odpowiednim przygotowaniu oczywiście.

        Tego nie jestem w stanie stwierdzic i ty chyba jeszcze tez nie. To nie jest
        rok, ale troche ponad 2 miesiace. Jeszcze nie ma budzetu, nie ma planu
        reorganizacji UM (ale trzeba chwalic, ze cos w tym zakresie zmienil, bo
        poprzednikow sie nie chcialo) zatem nie mozna mowic o konkretach. Kosztowniak
        nie jest samowladczy, dlatego tez napisalem wczesniej, ze trzeba bedzie dokonac
        oceny pracy calego zespolu po pewnym czasie. Zapowiada sie niezle.

        > Skoro jest taki dobry
        > pokaż mi co proponuje takiego ciekawego poza tym,że nie chce gotować jak
        Banan
        > zupy na Żeromie?Pokaż mi jego plany i wizję pozyskiwania funduszy unijnych,
        > pokaż mi sensowną politykę kadrową chyba,że za taką nalezy uznać obecność
        > dziadka z AK w Radzie Nadzorczej Radpecu.

        J.w.

        > Pokaż mi coś,co naprawdę da mi
        > nadzieję,abym jako młody człowiek pozostał w Radomiu i nie emigrował w
        > kwietniu - mam już bilet - do Londynu.A propaganda sukcesu jak mówią moi
        starzy
        >
        > już była kiedyś!

        Rozne rzeczy roznym ludziom daja nadzieje, dlatego tez nie wiem, co moglby dac
        ci Kosztowniak.

        Jeszcze raz powtorze-nie sikam po nogach z wrazenia. Oceny dokonalem przez
        pryzmat bylych prezydentow.
        • fuck_fuck_fuck Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 08:20
          Dokładnie potwierdziłeś moje zarzuty.Bo włazisz w tyłek po palcu,chwaląc gościa
          o którym piszesz,że nieźle się zapowiada po dwóch miesiącach,ale nie potrafisz
          wymienić ani jednego(!) powodu,dlaczego dobrze się zapowiada.Jesteś po prostu
          zwykłym wazeliniarzem z Kocham Radom.Mam nadzieję,że pan Kluziński nie głosi
          podobnych poglądów jak ty bo wtedy Kocham R przestanie dla mnie mieć twarz.
          • Gość: Perla Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 09:10
            Jesli piszesz o wchodzeniu do czegokolwiek to najpierw zobacz jaki masz nick.
          • iuslex Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 12:19
            Z tego co piszesz to rozumiem, że jesteś typowym krytykantem, krytykować tylko
            dla krytyki. Wynika z tego że Tobie "tyłek miodem smarować" a Ty i tak swoje.
        • Gość: bolek Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.tkdami.net 13.02.07, 08:20
          do młodego radomianina: weź się wreszcie za naukę i nie zaśmiecaj forum, jesteś
          tak żałosny, że mam ochotę puścić pawia jak Ciebie czytam: nie byłem na
          spotkaniu, ale wysłałem swoich przedstawicieli, a kto Ty zacz, jakiś nanab,
          ksiąze radomski czy ki ...
        • Gość: Lolek Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 08:26
          Jeżeli już wystawiamy oceny to ja mogę panu prezydentowi wystawić nadciągniętą
          3-.W przeważającej ilości odpowiedzi na tematy merytoryczne posługiwał się
          stwierdzeniami bardzo ogólnymi.
          • Gość: Zbychu Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 08:47
            ja niestety tez, 3- prezydent nie umial odpowiedziec na wiele konkretnych pytan.
            zapytany przez jednego z uczestnikow co sadzi o potrzebie budowy tramwajow
            mowil, ze drog nie bedziemy latac. rozwodzil sie jak polityk bez konkretow tak
            bylo tez gdy zapytano go o strefe platnego parkowania i o kolejne spotkane.
            3- tylko dlatego, ze sie z nami spotkal, ale czy to taki sukces w porownaniu do
            poprzednich wladz? nie sadze!
            • iuslex Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 12:50
              Jednak sadzę, że ocena powinna być pozytywna. To było pierwsze spotkanie i
              dlatego niestety było dosyć ogólne. Zresztą Prezydent sam stwierdził, że we
              wszystkim nie jest expertem. Mam nadzieję, że spotkania robocze np. z
              wiceprezydentami będą bardziej szczegółowe. Spokojnie będzie można określać
              temat spotkania. Mam nadzieję, że Prezydent doprowadzi do cykliczności tych
              spotkań. Na początek proponuję Pana Skibę, następnie Marszałkiewicza.
              Uważam, że takie spotkania mają sens.
              Jeżeli miał bym się czepiać, to uważam że jednak za mało poświęcilismy kwestii
              nowych inwestorów i skutecznej promocji Radomia, ale program spotkania niejako
              sami narzuciliśmy i nie możemy tego zganiać na Prezydenta.
              Co do słów Prezydenta to napewno trzeba skrytykować fakt, brak kompetentnych
              ludzi w urzędzie zgania na brak takich ludzi na rynku, ponieważ wymagania
              finasowe mają wygórowane.
              Ponad to nie mogę zrozumieć negacji Pana prezydenta jeśli chodzi o strefę
              przemysłową na terenach EC. Na spotkaniu stwierdził że nie jest to atrakcyjny
              teren inwestorski, pomimo że Pan Skiba kilka tygodni temu twierdził że
              utworzenie tam strefy to priorytet. Brak kominikacji pomiędzy Panami?
              No i muszę również skrytykować fakt, że głowną korzyścią jaką Pan
              Prezydent "kusi" potencjalnych inwestrów jest tzw. tania siła robocza. Jednak
              uważam że główną korzyścią jest położenie Radomia i możliwości infastrukturalne.

              Generalnie jednak ocena spotkania to 4 z warunkiem że dalsze spotkania będą się
              odbywały i będą bardziej szczegółowe.
              Oczywiście nie rozumiem również zarzutu w stosunku do mojej osoby, że
              mam "cięty język":))). jestem lekko zdziwiony.

              p.s. Myślę jednak, że Prezydent był do spotkania sceptycznie nastawiony, sądził
              że będzie to taka "internetowa pyskówka", dlatego na wstępie sprytnie chciał
              ograniczyć spotkanie do godziny. Jednak mocno sie wydłużyło, i mam nadzieję że
              teraz Prezydent jednak forumowiczów będzie postrzegał jako ludzi którzy są
              merytoryczni i autentyczni. Zaznaczył że nie czyta forum od pewnego czasu, ale
              mam nadzieję ze będzie jednak czytał, a przynajmniej bedą je czytali jego
              współpracownicy. Mam nadziję że zauważył, że wszyscy mu dobrze życzą z nadzieją
              że jego sukcesy przełożą się na wielkie sukcesy Radomia.
    • Gość: Radomianin Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: 88.156.76.* 13.02.07, 08:49
      Pan prezydent to tylko marionetka nic poza tym. Dla zwykłych obywateli nie ma
      nic do zaproponowania. Zapytajcie o budowę mieszkań dla tylu ludzi
      potrzebujących w Radomiu to usłyszycie że ważniejsze są drogi a nie zwykły
      przeciętny mieszkaniec Radomia. Dlaczego np. w Łodzi można budować mieszkania
      dla normalnych ludzi których nie stać na kupno a u nas najlepiej jakbyśmy sami
      je sobie wybudowali. Wzięli kredyty bo po co miasto ma się bawić w takie rzeczy
      skoro Pan Prezydent i tak tu długo nie zabawi bo jak zrobi drogi to po nich
      wyjedzie do Warszawy za swoim chlebodawcą.
    • szybka.osa Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 08:54
      Byłem. Wg mojego odczucia mocniejsza trójka na początek.
      Faktem jest, że Prezydent nie ma jeszcze jasnej i wyraźnej wizji rozwoju tego
      miasta. Ale co w ciągu 2 godzin innego można wywnioskować. Spotkanie dość miłe,
      bez kawy i ciasteczek ;-). Idąc na to spotkanie nie miałem pojęcia jaka będzie
      jego formuła. Na pierwszym spotkaniu poskakaliśmy jak kangur po wszystkich
      temacikach, ale kolejne, jeśli będą, staną się płaszczyzną do dyskusji na
      bardziej sprecyzowany i określony temat.
      Negatywne odczycie dotyczy ciągłego "ja i ja i ja" prezydenta. To chyba nie tak.
      Powinno być Radom i Radom i Radom.
      Na razie trudno oceniać po efektach pracy, ale wyraźnie widać inne podejście do
      rządzenia i słucania ludzi niż za poprzedniej prezydentury. Na pewno to jest na
      plus.
      Terzeba ustalic o czym ewentualnie będziemy rozmawiać na kolejnym(?) spotkaniu,
      aby nie tracić czasu.
      Wg mnie koleny temat spotkania: Promocja miasta, pozyskiwanie funduszy
      zewnętrznych, przyciągnięcie większych i mniejszych inwestorów.
      • Gość: bolek Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.tkdami.net 13.02.07, 09:04
        No teraz jak postraszyłeś prezydenta, że na następnym spotkaniu będą konkrety,
        to już możesz zapomnieć o tym, że się odbędzie.
        • szybka.osa Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 09:11
          Zobaczymy :)
    • isoxazolidine Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 09:08
      dajmy Prezydentowi szansę. rok czasu. po roku będziemy oceniać efekty. trudno
      teraz mowic o dokonaniach bo miejska 'machina' toczy się jeszcze trybem nadanym
      przez generała, banana i wielotorowca.
      • Gość: l i l a b a j Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.leed.cable.ntl.com 14.02.07, 23:21
        Tylko żeby po tym roku czasu Wasz prezydent nie obudził się "z ręką w
        nocniku"...
    • krzychok11 Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 09:30
      Byłem. I jestem zawiedziony zarówno prezydentem, jak i organizacją spotkania.
      Co do pana Prezydenta to:
      - zauważalny brak wizji i siły do decyzji - jak się wypowiadał o strefie
      płatnego parkowania ? może opłaty, może nie, no raczej opłaty. Zapytany o
      starania dotyczące nowych inwestorów i nowych miejsc pracy, zdziwiony oczekuje
      ode mnie recepty. Promocja - dużo ma się zmienić w Urzędzie, ale to my wszyscy
      mamy promować, lobbować gdzie się da. To mi przypomniało list Marcinkiewicza
      zapraszający inwestorów do Radomia (w kilku językach, ale dość żałosny). To mi
      się wpisuje w pytanie sympatyka_pis co forumowicze myślą Kluzińskim na
      wiceprezydenta. Tak jakby bali się podejmować decyzje, tylko ciągle sondowali.
      - Prezydent rozpoczął spotkanie mówiąc, że mamy godzinę. A na każde pytanie
      odpowiadał ogólnie, długo, dodając niepotrzebne wątki. Przejadł nasz czas.
      PANIE PREZYDENCIE - niech Pan nie mówi do dziewczyny "Gdyby Pani mnie uważnie
      słuchała, to by Pani wiedziała ..." - w ten sposób Pan ją obraził (i innych też
      w ten sam sposób).

      Co do spotkania to:
      - zastanawia mnie sens takiej formuły, Prezydent poświęcił nam 2 godziny, nic my
      mu nie powiedzieliśmy, ani nic on nam nie powiedział nowego, konkretnego.
      - nie stworzymy przecież grupy roboczej, bo jesteśmy obserwatorami, a nie
      urbanistami, czy innymi specjalistami
      - czasami to zastanawiałem się z kim jest to spotkanie, niektórzy mieli na
      prawdę dużo do powiedzenia, wg mnie za dużo, tak jakby musieli wylać swoje poglądy.
      - o tematach na prawdę ważnych nie było prawie mowy - wg mnie bezrobocie i
      gospodarka miasta są fundamentem do innych aspektów rozwoju miasta, jak będzie
      praca, to i młodzi będą mieli szansę rozwoju, perspektywę, itd

      Na następne chyba się nie wybiorę.
      • pitagor Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 10:29
        Byłem i przychylam się do Twojej wypowiedzi. Mało konkretów, prezydent nie umiał
        odpowiedzieć wprost na pytania. Klasyczny przykład (ktoś o tym już wspomniał) to
        pytanie o tramwaje i o strefę parkowania.

        > Na następne chyba się nie wybiorę.

        Jeśli nie będzie spotkań tematycznych to ja również.
    • sympatyk_pis Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 09:48

      Bardzo żałuję, że sprawy zawodowe uniemozliwiły mi uczestniczenie w tym
      spotkaniu. Wiem od znajomych, że było bardzo ciekawe choć zbyt chaotyczne ze
      względu na pierwsze tego typu spotkanie władz miasta z forumowiczami, a co za
      tym idzie ogrom problemów z różnych sfer życia naszego miasta.
      Dla mnie inny wymiar ma ogromne duże znaczenie, świadczące o otwartości urzędu
      na zwykłych ludzi: PREZYDENT ANDRZEJ KOSZTOWNIKA BARDZO POWAŻNIE PODSZEDŁ DO
      TEMATU. SPOTKANIE ZAPLANOWANE NA 1 GODZINĘ ZOSTAŁO PRZECIĄGNIĘTE DO 2 GODZIN!!!

      PS.Do tego pajaca z nickiem uwłaczającym godność NORMALNEGO człowieka: nie byłeś
      więc nie rżyj i wierzgaj kopytami.
      _________________________________________________________________________________

      ANDRZEJ KOSZTOWNIAK, LAT 30 - PREZYDENTEM RADOMIA WIELU KADENCJI!!!

      NIE PYTAJ CO RADOM ZROBIŁ DLA CIEBIE! SPYTAJ CO TY ZROBIŁEŚ DLA RADOMIA???!!!
      • Gość: bolek Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.tkdami.net 13.02.07, 10:25
        To gdzie byłeś Krzysiu ? Może miałeś posiedzenie rady nadzorczej. Rozumiem.
        Korytka trzeba pilnować.
      • Gość: artu Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: 85.112.196.* 19.02.07, 15:50
        smieszne , czyli potrafi dzialac na czas a nie efekty! kompromitacja
    • michal.vel.misiek Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 09:54
      Według mnie spotkanie z prezydentem Kosztowniakiem miało charakter
      sondująco-zapoznawczo-promocyjny.
      In plus trzeba zaliczyć samą ideę tego zgromadzenia. Poprzednik obecnego
      gospodarza miasta nie był zainteresowany spotykaniem się z politykami i
      samorządowcami w celu poprawy życia w Radomiu a co dopiero z forumowiczami
      gazety.pl.
      Prezydent zapoznał się z opiniami internautów na różne tematy dotyczące naszego
      grodu, w zasadzie poza jednym bądź dwoma wątkami nie był zaskoczony, co oznacza
      dość dobrą orientację w sprawach miasta jak na dwa pierwsze miesiące prezydentury.
      Spotkanie było trochę przegadane głównie przez samego gospodarza, który
      nadmiernie wydłużał swoje wypowiedzi (przynajmniej na początku). Z góry założył,
      że porozmawiamy tylko godzinę, bo ma w planach jeszcze jedno spotkanie, co
      oznacza marginalne potraktowanie tej grupy społecznej jaką tworzą internauci.
      Trzeba przyznać, że spotkanie przedłużyło się o kolejne 60 minut ale tylko
      dlatego, że pytań było naprawdę sporo, a czas przeznaczony na rozmowę był
      naprawdę symboliczny.
      Generalnie rzecz biorąc chwalę prezydenta za powyższą inicjatywę i poczekam z
      oceną do czasu kolejnych spotkań (o ile się odbędą).
      Pozdrawiam
      • Gość: MlodyRadomianin Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.chello.pl 13.02.07, 12:13
        Tak jak pisałem nie byłem n spotkaniu z racji swoich obowiązków i przebywania na tygodniu poza Radomiem.Byli za to moi przedstawiciele i zdali mi dokładnie relacje.Co do stylu mojego pisania tu na forum to jest on zbyt chaotyczny wiem o tym ale jestem niesamowicie zabieganym czlowiekiem ostatni raz wolną chwilkę mialem w sierpniu... ale cóź styl pisania jest dośc niebanalny.
        Co do Prezydenta Kosztowniaka to powiem krótko nie był moim faworytem w wyborach Prezydenckich.Choć głosowałem na niego w II turze namawiajac na to ponad 1200 swoich znajomych w Radomiu i dziś jestem z tego dumny ale od Pana Prezydenta oczekuje tego że bedzie najlepszym Prezydentem Radomia po 1990r. ( do tej pory najlepszym Prezydentem Radomia po 1990r. był Adam Włodarczyk z SLD były członke PZPR - pisze to obiektywnie sam jestem skrajnym prawicowcem nigdy tego na forum nie ukrywałem w zyciu prywatnym też).Wiąźe z jego kadencją duże nadzieje.Moi zdaniem powtórzę to raz jezcze dobrał sobie fatalnych wspólpracowników.Nie moźna niczego zarzucić Panu Falkowi ( ratował Radom w 1998r. przed kielecką okupacja i dostał 1700 glosów w ostatnich wyborach o czyms to świadczy w Radomiu...) czy Pana Skiby ( ma opinie dobrego fachowca ) tak jak Pan czajkowski ale już nominacj Pani Kwiecień i Pana Marszałkiewicza to kompromitacja Radomia za to dostaje ode mnie ŹÓŁTĄ kartke mowiąc terminologią piłkarska!
        PS.Liczę na nastepne spotkanie z Panem Prezydetem przy okazji pozdrawiam Pana prezydenta Kosztowniaka.A i wiem od kolegi że Pan Kosztowniak jest chyba za tramwajami w Radomiu....

        MlodyRadomianin dawny KR!
        • szybka.osa Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 12:19
          Nie jest za tramwajami, jasno to powiedział. Prosiłem go, żeby choć
          przyszłościowo planowali ulice bo może za 15 lat bedzie konieczność icj budowy i
          co, ano nic. Ulice nie bedą się nadawały. Brak perspektywicznego pomyślunku.
          • redoxygene Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 12:30
            szybka.osa napisał:

            > Nie jest za tramwajami, jasno to powiedział. Prosiłem go, żeby choć
            > przyszłościowo planowali ulice bo może za 15 lat bedzie konieczność icj
            budowy
            > i
            > co, ano nic. Ulice nie bedą się nadawały. Brak perspektywicznego pomyślunku.

            Mialem wczoraj sie jeszcze odezwac w tej sprawie. Ale powiem teraz-to wg mnie
            nie jest kwestia tego czy chcemy zeby byly tramwaje, czy nie. To jest kwestia
            myslenia-sam prezydent mowil o tym, ze miasto jest zakorkowane-co zatem chociaz
            z wydzieleniem buspasow? Poza tym po to sa studia wykonalnosci i oplacalnosci,
            czy to tramwajow, czy trolejbusow, aby je zlecic i wtedy moc powiedziec, czy sa
            potrzebne czy nie, a jesli tak, to kiedy i jakie to miastu taka inwestycja
            przyniesie korzysci finansowe, funkcjonalne itd. Miejmy nadzieje, ze uda sie
            kiedys przekonac RM do opracowania Planu Rozwoju Transportu z prawdziwego
            zdarzenia i z prawdziwymi analizami i celami:)
            • redoxygene Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 12:33
              I wlasnie w tej chwili dlatego, ze nie zachowalismy od lat 70-tych rezerwy
              terenowej nie dosc, ze bylyby wielkie problemy przy budowei tramwajow, to
              jeszcze nie mozemy ulic poszerzac. To sie wlasnie nazywa nieperspektywiczne
              myslenie. Studium musi zostac wykonane, bo nie wyobrazam sobie, aby Plock czy
              Olsztyn o polowe od Radomia mniejsze mogly, a my nie...
            • szybka.osa Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 12:34
              Mnie nie chodzi o to, zeby już budować. Chodzi o brak perspektywicznego
              myślenia, szerokie pasy zieleni jak na Mieszka I. Z resztą masz rację.
            • Gość: MlodyRadomianin Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.chello.pl 13.02.07, 12:35
              Nie wierzę że Kosztowniak jest anty do tramwaji w Radomuto tak jak by byl anty do rozwoju Radomia... w Radomiu musza być tramwaje od 3 do 5 linii.Sa niektóre ulice do tramwaji przystosowane np. ul. Maratońska czy Chrobrego , 11 listopada , Mieszka I.
              PS.Panie sympatyk PiS niech Pan zabierze glos w tej sprawie.Jest Pan blisko pRezydenta zna Pan tą kwestię!

              MlodyRadomianin dawny KR!
              • hottentottenstottertrottelmutt Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 12:51
                Pewien jesteś? A co jeszcze powinno być? Opisz to w skrócie, dajmy na to w 150
                punktach. I pomyśl ile z nich jest realne finansowo. Powodzenia.
        • Gość: xxx Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.tkdami.net 13.02.07, 18:11
          Gratuluje tylu znajomych!Porażające!Trzeba było startować do Rady Miejskiej z
          tylomi głosami spoko byś się dostał a w rezultacie krytykowałbyś przed kamerami
          więcej widzów no i można mieć bezposredni wpływ na to co się dzieje w
          mieście.Jeszcze raz gratuluję znajomych.
          Pozdrawiam
        • Gość: mmm Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.tkdami.net 13.02.07, 18:55
          ja namowilem tylko 13.500 osob ale za 4 lata sie poprawie i namowie 210.000
          osob - oczywiscie osobiscie !

          :B
        • Gość: l i l a b a j Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.leed.cable.ntl.com 14.02.07, 21:04
          Tak jak pisałem nie byłem n spotkaniu z racji swoich obowiązków i przebywania n
          > a tygodniu poza Radomiem.Byli za to moi przedstawiciele i zdali mi dokładnie
          re
          > lacje.

          A cha. A w którym rzędzie siedziałeś?
        • Gość: Anna K Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 16:22
          Szanowny PANIE - MlodyRadomianin jeśli ma Pan uwagi co do mojej osoby to
          serdecznie PANA zapraszam na spotkanie do UM - chętnie z Panem porozmawiam
          proszę mnie poznać, a dopiero potem może się pan wstydzic lub nie.Mam nadzieję
          że będzie miał Pan cywilną odwagę przyjąć zaproszenie.
          Z wyrazami szacunku Anna Kwiecień
      • Gość: efbh Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: 82.139.52.* 13.02.07, 13:14
        Bicie piany i puszczanie dymu.
    • Gość: czerwony koń [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 12:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: utor Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 12:43
        No to obraziłeś 30 osób, dobrze Ci z tym?
      • hottentottenstottertrottelmutt Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 12:46
        :-) nie zes...aj się z radości. Lecz gdzieś indziej swoje kompleksy robaczku.
    • Gość: NieByłem NieŻałuję Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 12:55
      Wiecznie niezadowoleniNa was to narobić wielką kupę i tak zostawić do
      zaschnięcia. Marcinkowski was olewał zle,ten was przyjmuje też żle.A czego się
      spodziewaliście. Że wyjdzie paru zabidzonych cherlaków powie że w Radomiu
      potrzebne są tramwaje i prezio już je załatwi?Co za kretynizm.
      • Gość: Zbycho Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 13:03
        Jest pewna zasada cwaniaczku, nie byłem - nie komentuję, kapiszi?
      • iuslex Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 13:06
        Coś w tym jest:)
        Uważam, że część ludzi na spotkaniu skupiała się na rzeczach które większości
        Radomian jednak nie obchodzą. Nie mówię że są to sprawy nieistotne, ale....
        kryteria ekonomiczne, społeczne warto brać pod uwagę.
        Jednak promocja miasta, nowi inwestorzy, infrastruktura, zagospodarowanie
        przestrzenne, reforma organizacji szkół technicznych, są ważniejsze niż
        np. "szynobusy". Nie możemy być magalomanami, mieć żeby mieć.
        W tej chwili trzeba podjąc działania aby za 15 lat miał kto jeździć naszymi
        autubusami.
        • pitagor Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 13:19
          np. "szynobusy"

          Przecież nikt o tym nie mówił.

          Czy dla Ciebie nie jest istotne to co było tam poruszane? Chyba, że ja byłem na
          innym spotkaniu :)

          Tematy na spotkaniu:

          - rozwój komunikacji miejskiej
          - lotnisko
          - zmiana herbu Radomia
          - wprowadzenie opłat za parkowanie w centrum
          - rozwój szkolnictw wyższego
          - rozwój szkół technicznych
          - domaganie się konkursów na pewne projekty
          - promocja miasta?

          Wszystkie wyżej wymienione rzeczy przekładają się na poziom życia mieszkańców
          oraz w sposób pośredni na bezrobocie.
          • iuslex Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 13:27
            ok niezrozumienie:) przez szynobusy rozumiałem Tramwaje. A to było poruszane?
            wpradzie marginalnie.
          • iuslex Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 13:36
            Jednak twierdzę że nie wszystkie przekładają się na bezrobocie posrednio czy
            bezpośrednio:)
            Szanuję kwestie np. rozwoju komunikacji miejskiej, ale tego istniejacego
            problemu nie rozmywajmy twierdząc że tramwaj rodzaj szynobusu jest niezbędny
            dla rozwoju komunikacji.

            Szanuje kwestie herbu,ale to jest temat który nie jest najbardziej palący i
            mający wpływ na bezrobocie.
            Twierdzę, że ewentualne spotkania powinne być tematycznie szczegółowo określane.
            Ot tyle:)
            • ascanio Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 13:43
              >twierdząc że tramwaj rodzaj szynobusu jest niezbędny dla rozwoju komunikacji
              po tym stwierdzeniu bardzo prosze cie nie wypowiadaj sie na temat komuniakcji
              • iuslex Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 13:54
                Ok uznaję że jesteś ekspertem w tej dziedzinie.
                Ale mam równiez do Ciebie prośbę bądź realistą i dostrzegaj problemy tego
                miasta mniej megalomańsko.

                Teraz uważam spróbujmy rozwiązać problem komunikacji przez optymalizację tras
                autobusowych, budowę centrum przesiadkowego, restrukturyzację MPK, zwiekszenia
                komfortu i bezpieczństwa podróżya dodatkowo zmotywujmy ludzi do korzystania z
                komunikacji. Bo jeśli w/w nie bZaznaczył że nie czyta forum od pewnego czasu,
                ale mam nadzieję ze będzie to nawet tramwaj nie pomoże.
                To miasto narazie nie może zdobyć funduszy na nowe autobusy, nowe drogi, a Ty
                chcesz tramwaju? Obrazowo to tak jakby chcieć szynki nie mając na chleb.
                • redoxygene Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 14:41
                  > Ok uznaję że jesteś ekspertem w tej dziedzinie.
                  > Ale mam równiez do Ciebie prośbę bądź realistą i dostrzegaj problemy tego
                  > miasta mniej megalomańsko.

                  Prosze kolegi:) Kolega wczoraj wypowiadal sie w rzeczowy sposob, mam zatem
                  nadzieje, ze rzeczowo uda sie kolege przekonac do tego, ze to takze jest
                  priorytet.

                  > Teraz uważam spróbujmy rozwiązać problem komunikacji przez optymalizację tras
                  > autobusowych, budowę centrum przesiadkowego, restrukturyzację MPK,
                  zwiekszenia
                  > komfortu i bezpieczństwa podróżya dodatkowo zmotywujmy ludzi do korzystania z
                  > komunikacji.

                  To jest wlasnie jeden z tematow, ktorym na biezaco stara sie zajmowac stow. KR.
                  Jednak oprocz dzialan biezacych, potrzebny jest wizerunek docelowego ksztaltu i
                  ukladu komunikacji miejskiej czyli strategia rozwoju. Bez opracowania studium
                  wykonalnosci, strategii rozwoju itd teraz, nie bedzie mozna przez kolejne lata
                  rozpoczac realnych dzialan na rzecz calkowitej poprawy w KM i postawic przed
                  soba celu. Miasto sukcesywnie i notorycznie unika ogloszenia np. konkursu na
                  opracowanie zmiany organizacji ruchu w srodmiesciu, z czym bezposrednio wiaze
                  sie reforma komunikacji miejskiej. Jesli chcemy dazyc do sytuacji, w ktorej
                  upodabniamy sie do miast europejskich, potrzebujemy sprawnej komunikacji. A
                  takiej sie nie buduje w rok, tylko np. w 10-15. W zwiazku z tym juz teraz
                  trzeba sobie zdac sprawe z niektorych istotnych rzeczy. Inaczej jest to bledne
                  kolo: chcielismy tramwajow w latach 70-tych, bylo malo miejsca i rozpoczeto
                  budowe szerokich arterii. Potem mowiono, ze nie ma kasy, zatem poszla sie rypac
                  rezerwa terenowa. W tej chwili, praktycznie po 30 latach od zaistnienia
                  koncepcji musielibysmy zaczynac od zera. Dlaczego? Bo zawsze sie mowi, ze to
                  nie priorytet i, ze prace trzeba bedzie rozpoczac za pare lat, a w takich
                  Kielcach od zawsze rezerwe trzymano.

                  > To miasto narazie nie może zdobyć funduszy na nowe autobusy, nowe drogi, a Ty
                  > chcesz tramwaju? Obrazowo to tak jakby chcieć szynki nie mając na chleb.

                  Tramwaje czy trolejbusy to nie tylko prestiz. To takze aspekty ekonomiczne i
                  funkcjonalne. Nie da sie przekonac kogos, zeby wsiadl do komunikacji miejskiej,
                  jesli ta stoi w korkach i nie dojezdza do scislego srodmiescia.
                  Utrzymanie komunikacji miejskiej kosztuje okolo 50 mln rocznie. Zalozmy, ze
                  budujemy siec trolejbusowa. Jej utrzymanie kosztuje srednio 90% kosztow
                  utrzymania autobusow. Zalozmy, ze 'trolejbusimy' 60% calego ukladu. To jest
                  okolo 65 sztuk w ruchu. 60%*50 mln. daje 30 mln. Te 30 mln przy zalozeniu
                  obnizenia kosztow utrzymania o 10% daje 3 mln. rocznie w kieszeni.
                  A teraz koszty: przy zalozeniu, ze trolejbusy beda mialy udzial ok. 60% udzialu
                  w wozokilometrach, potrzebujemy okolo 30 kilometrow sieci trakcyjnej. Na
                  przykladzie Lublina i Gdyni wiemy, ze koszt wybudowania od podstaw nowego
                  odcinka sieci wynosi 1,3 mln. Zatem zalozymy, ze u nas bedzie to 1,5 mln i trzy
                  podstacje, razem 45 mln + 10 mln. Laczny koszt razem z modernizacja zajezdni
                  powinien sie zamknac w 60 mln. Dalej idac za przykladem Gdyni i Lublina, 80%
                  kosztow pokrywaja fundusze zewnetrzne (m. in. UE i NFOŚ). W zwiazku z czym
                  budzet miasta obciazony jest kwota 12 mln zl!!!!!! Przy zalozeniu 3 milionow
                  rocznie oszczednosci, siec zwraca sie w 4 lata. Calkowity okres amortyzacji zas
                  wynosi 12-15 lat, takze praktycznie mozemy zalozyc, ze trajtki beda za DARMO i
                  na dodatek na nich sie zarobi.
                  Jesli chodzi o tabor-on nie jest wliczony, gdyz przyjmujemy identyczna zasade
                  jak w tej chwili-przetarg 10-letni na realizacje przewozow i miastu wisi zakup
                  taboru przez np. Michalczewskiego.

                  Jesli chodzi o tramwaje-tutaj koszty budowy sieci wachaja sie od 3 do 8 mln za
                  kilometr. Koszty eksploatacji to ok. 80% autobusow. W Radomiu potrzeba 24 km.
                  sieci. Koszt bedzie siegal od 80-200 mln. Przy dofinansowaniu 16-40 mln.
                  Zatramwajowieniu ulegnie tylko ok. 30% ukladu. 30%*50mln daje 15 mln. Przy 20%
                  oszczednosci to takze 3 mln rocznie. Okres amortyzacji sieci wynosi 20 lat.
                  Czyli-tramwaje tez sa za friko.

                  Jesli Olsztyny, Kielce, Plocki i inne co mniejsze wichury potrafia zrobic
                  studia wykonalnosci, pozyskiwac fundusze, to nie mowmy, ze to dla nas nie
                  priorytet, bo wlasnie zostajemy za nimi w tyle. Sprawna komunikacja
                  miejska=wydolny uklad komunikacyjny=wygodne dojazdy do pracy i szkol=sprawne
                  miasto=atrakcyjne miasto. Dlatego tez nie mowie "robimy tramwaje" tylko
                  proponuje nastepujaca droge:
                  -optymalizacja sieci przystankow
                  -optymalizacja tras i taryfy
                  -opracowanie studium wykonalnosci i finansowania
                  -budowa wzdluz glownych ciagow (m. in. 1905 Roku) wydzielonych pasow
                  awaryjnych/buspasow co juz znacznie usprawni funkcjonowanie
                  -elektryfikacja glownych szlakow siecia wskazana przez studium, czyli tramy lub
                  trajtki.

                  Jednoznacznie-elektryczne sa priorytetem! Dlatego tez sukcesywnie trzeba sie
                  domagac biezacych zmian w komunikacji, co stow. KR czyni bez
                  przerwy.
                  • redoxygene Iuslex 13.02.07, 15:58
                    Zapomnialem naglowka zmienic-w zwiazku z tym zmieniam i mam nadzieje, ze
                    odniesiesz sie do postu.
                    • iuslex Re: Iuslex 13.02.07, 16:37
                      oczywiście jak najbardziej chcę sie odnieść do Twojego tekstu.
                      Otóż na wstepie musze przyznać, że temat masz bardzo dobrze rozpoznany i chyle
                      czoła:) W pełni oczywiscie nie moge się odnieść do niego, ponieważ nie wymaga
                      on długiej weryfikacji w zakresie danych które umieściłeś.
                      Zakładając że Twoje dane są rzeczywiste, to przekonałeś mnie co do zasadności
                      planowanie takiej inwestycji w Radomiu w perspektywie 4-10 lat. Jednak jeśli
                      się nie mylę ta inwestycja uzalezniona jest od dotacji z zewnątrz, a z tymi
                      wiesz doskonale jak jest w Radomiu:(. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy, aby
                      palnować takie inwestycje musimy jednak w pierwszej kolejności załatwić m.in.
                      tzw. umiejętnośc skutecznego pozyskiwania funduszy.
                      Jednak pełna zgoda, że inwestycje drogowe powinny uwzględniać potencjalny nową
                      oraganizację komunikacji w Radomiu. Zgoda, że nowy plan komunikacyjny który
                      szybko należy stworzyć (tego nie kwestionowałem)powinien znaleźć
                      odzwierciedlenie w inwestycjach drogowych przewidzianych w najbliższym czasie.
                      Przekonałeś mnie do elektryfikacji komunikacji, jeżeli dane które przedstawiłeś
                      i zakładany rozwój miasta to uzasadnia. Nie przekonałeś mnie jeżeli koncepcja
                      elektrycznej komunikacji budowana jest na podstawie tego, że o połowe mniejszy
                      Płock będzie ją miał. Nawiasem mówiąc Płock popełnia błąd inwestycyjny, który
                      niekoniecznie musi być powielony u nas.
                      Ale jak wyżej zaznaczyłem przekonałeś mnie, ponieważ wierzę że Twoje analizy
                      ekonomiczne są prawdziwe.
                      p.s. Napewno nic nie stoi na przeszkodzie aby opracować taki plan
                      uwzględniający ROI (zwrot z inwestycji).
                      • redoxygene Re: Iuslex 14.02.07, 00:29
                        Jesli chodzi o dane-nie mam innych wiarygodnych. Bardzo trudno jest oszacowac
                        calkowite koszty inwestycji, zwlaszcza w zakresie budowy linii tramwajowych.
                        Inna kwestia jest, czy do tego wliczac koszt poboczne jak poszerzenia ulic, czy
                        to realizowac przy okazji innych remontow. Dlatego tez sa widelki.
                        Jak napisalem-opieralem sie na faktycznych danych z miast, ktore tego typu
                        inwestycje porzeprowadzaly w 2005 i 2006 roku.
                        Jesli chodzi o Plock-nie powiedzialem tego w kontekscie "maly moze, to my tym
                        bardziej" pod katem ekonomicznym czy funkcjonalnym (vide kielecka megalomania),
                        ale w kontekscie wielkosci miasta i jego postrzegania przez rzadzacych nim.
                        Jesli Plock jest w stanie sfinansowac studium, ktorego wrecz zadam dla Radomia,
                        a Olsztyn jest w stanie napisac projekt na ponad 300 milionow i na dodatek
                        dostac od ministerstwa infrastruktury wniosek o zwiekszenie wartosci kosztorysu
                        o 100 milionow i zwiekszenie zakresu zmian z uwagi na innowacyjnosc na skale
                        Polska, to wnosze, ze Radom tez jest w stanie taki projekt napisac, chociazby z
                        tego powodu, ze u nas problemy komunikacyjne sa o wiele bardziej nasilone niz w
                        przypadku w/w, a kwota 150 tys jest smieszna. Ale to jest kwestia glebokich i
                        racjonalnych analiz, a nie mowienia "w Radomiu to kwestia 15 lat, kiedy w
                        kazdym domu beda po 2-3 samochody", albo stwierdzenia o filologii rosyjskiej
                        (nie o islandzkiej, katarskiej itp. Dodam, ze jest to trzecia pod wzgledem
                        liczby studiujacych filologia w naszym kraju) ze nie kazdy kierunek w Radomiu
                        bedzie. Jako ciekawostke podam, ze Radom jako pierwsze miasto tego samego rzedu
                        wielkosci wyczerpal podstawowy zakres numerow rejestracyjnych-czyli
                        zarejestrowano u nas ponad 100 tys pojazdow silnikowych. Ciekawostka numer 2: w
                        latach 50-tych, kiedy projektowano uklad uliczny miasta, liczbe maksymalna
                        samochodow na 1000 mieszkancow okreslono na 150 maszyn. W tej chwili jest to
                        450 maszyn plus tranzyt prze glowne arterie.
          • krzychok11 Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 13:47
            > Tematy na spotkaniu:
            >
            > - rozwój komunikacji miejskiej
            > - lotnisko
            > - zmiana herbu Radomia
            > - wprowadzenie opłat za parkowanie w centrum
            > - rozwój szkolnictw wyższego
            > - rozwój szkół technicznych
            > - domaganie się konkursów na pewne projekty
            > - promocja miasta?
            >
            > Wszystkie wyżej wymienione rzeczy przekładają się na poziom życia mieszkańców
            > oraz w sposób pośredni na bezrobocie.

            Dobrze, że zrobiłeś taką listę. Ona dobitnie pokazuje jałowość naszego
            wczorajszego spotkania (w moim subiektywnym odczuciu). Jeżeli zrobilibyśmy listę
            priorytetów na podstawie tego co potrzebuje największa ilość mieszkańców i co
            będzie miało największy wpływ na miasto, to dla mnie powinniśmy rozmawiać tylko
            o pozyskiwaniu inwestorów. Dla mnie to powinno być główne zajęcia Prezydenta i
            Wiceprezydenta Radomia odpow. za inwestycje przez najbliższy rok. Inne tematy w
            wolnych chwilach. No może jakiś nacisk na środki UE. Później można zmienić
            priorytety.
            Sorry, ale dopóki jest dwadzieścia kilka procent bezrobocia, to zajmowanie się
            szkołą muzyczną powinno być ograniczone, bo inaczej kto kupi tym dzieciom
            skrzypce, gitary itd. ? Później jak stworzymy popyt na naszą pracę, zajmijmy się
            bardziej innymi tematami.
            Moja teza znajduje chyba poparcie w postach tego forum, wiele razy narzekamy na
            brak aktywności poprzedniej ekipy w pozyskiwaniu inwestorów, a jak spotykamy
            prezydenta to ... patrz na listę wyżej.

            • szybka.osa Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 13:56
              Ludzie, przecież to było PIERWSZE takie spotkanie. Przecież nikt przed tym
              spotkaniem nie proponował żadnego bloku tematycznego. Chyba, ze przgapiłem. Jak
              bywa na takich pierwszych spotkaniach zawsze jest ogólny misz masz. Ale jesteśmy
              mądrzejsi o to spotkanie i nie można ekscytować niepotrzebnie, że o czymś tam
              nie było. Kosztowniak prosił aby zacząć, mogłeś to zrobić i temat spotkania
              byłby bardziej ukierunkowany. Pozdrawiam.
              • krzychok11 Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 16:02
                > Ludzie, przecież to było PIERWSZE takie spotkanie.
                Prezydent nieco się zdziwił, jak padło pytanie o następne spotkanie ...

                > Kosztowniak prosił aby zacząć, mogłeś to zrobić i temat spotkania
                > byłby bardziej ukierunkowany.
                I tu masz rację, mam żal do samego siebie za ospałość.

                Pozdrawiam
            • isoxazolidine Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 13:56
              czyli krótko mówiac cztery kąty, kilo kiełbachy i full szzcześcia?

              to krótkowzroczne i powierzchowne myslenie. do odbudowy Radomia potrzeba elit.
              speców od zarządzania, biznesmenów, artystów, naukowców etc. jak ściągniesz ich
              na kulturalna pustynię? jak chcesz budowac wizerunek miasta, ktorego nawet sami
              mieszkancy nie sa swiadomo wieluwiekowej tradycji stolecznej? jak chcesz
              znalezc miejsca pracy dla ludzi bez wyksztalcenia i ogolnej choc wiedzy? jak
              zmusisz do zameszkania w radomiu ludzi, jesli ich dzieci nie moga sie rozwijac
              tak jak ich rowiesnicy? trzeba tym wiekszych inwestycji z kulture, nauke,
              edukacje. to nie sa drogi po ktoryc hmozna jezdzic ale to tez INWESTYCJE. i to
              szalenie wazne szczegolnie w przypadku naszego spolecznstwa radomskiego,
              ktoremu daleko jeszcze do spoleczenstwa obywatelskiego. oszczedzanie na tym
              obszarze spowoduje tylko dalszy odpływ wartosciowych ludzi z radomia.
              oszczedzano dlugo. dalej juz nie mozna.
              • krzychok11 Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 16:17
                Zgadzam się, tylko nadaję inną kolejność.
                Pilne działania to stworzenie popytu na pracę. Bezrobotnych lub mających słabą i
                niepewną pracę nie zachęcimy do spraw kulturalnych. Czym zapłacisz za rozwój
                dzieci ?
                Nie chcę robić demagogii, wiadomo, że wiele działań prowadzi się równocześnie.
                Ja po prostu najpierw załatwiałbym sprawy bezrobocia/inwestorów (przecież
                miejsca pracy, to także efekt dla nas, także dla obecnie pracujących), a w tle
                inne projekty.
                Z pewnością wspaniałe byłoby wzmocnienie strony naukowej Radomia, ale tego nie
                osiągniemy w ciągu roku czy dwóch, więc nie zapominając o tym, zachęcałbym
                prezydenta do wzmocnienia gospodarczego Radomia. Jeżeli to udałoby się, to wtedy
                priorytety będą w innych miejscach.
              • Gość: pjk Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: 212.160.172.* 14.02.07, 12:41
                Człowieku zejdź na ziemię.
                Do tej pory tylko czytałem forum, ale nie wytrzymałem i muszę zabrać głos.
                Czytając forum widzę, że jest sporo ludzi rozsądnych, kreatywnych, z pomysłami
                i przede wszystkim chcących dobrze dla 1/4 milionowego miasta i jego
                mieszkańców.

                Osobiście uważam, że najpierw dajmy ludziom pracę i przywróćmy godność
                mieszkańcom Radomia, a później bawmy się kulturę, rozrywkę, sport, tramwaje,
                herb i inne mniej istotne tematy.
                Co do fachowców, o których brak się obawiasz, to znam takich, którzy z W-wy
                dojeżdżają do pracy w Kielcach, Katowicach, Krakowie bo mają tam pracę za dobre
                pieniądze. Zapewniam Cię, że jeżeli tylko pojawią się w Radomiu ciekawe
                inwestycję to nie tylko wróci te kilkanaście tysięcy ludzi, które jeździ z
                Radomia do pracy w W-wie, ale i kierunek "wycieczek" się zmieni. Warunek jest
                jeden - Radom musi stać się miastem "przyjaznym" inwestorom.

                Co do tego jest potrzebne:
                1. skuteczna promocja miasta i mądre zarządzanie
                2. tereny pod inwestycje (oczywiście uzbrojone)
                3. infrastruktura drogowa i kolejowa (szczególnie w kierunku W-wy, tak aby czas
                dojazdu niezależnie czy koleją, czy drogą do W-wy zamykał się w około 1h!)
                4. lotnisko (koniecznie ze statusem międzynarodowe, ponieważ m.in. bardzo liczy
                się jak najkrótszy czas transportu, a potencjali inwestorzy zagraniczni po
                tygodniu ciężkiej pracy chcieliby w piątek po południu na weekend pojechać do
                domu i wrócić do pracy w Radmiu w poniedziałek rano)
                5. wsparcie miasta dla potencjalnych inwestorów (chodzi o kompleksową i
                profesjonalną obsługę)

                Co inwestor bierze pod uwagę? Ostatnio głośno było o DELLu w Łodzi - przede
                wszystkim brano pod uwagę - dobra komunikacja (drogowa, kolejowa, lotnisko),
                potencjalne wykwalifikowane kadry, położenie

                Czy wyobrażacie sobie, że np. duża korporacja w stylu DELL, biuro handlowe i
                marketing ma w W-wie, a produkcja/montownia/logistyka jest w Radomiu. Ja sobie
                to wyobrażam i wierzę, że tak będzie!

                Panu Andrzejowi Kosztowniakowi życzę, aby jak najdłużej chciało mu się chcieć i
                wytrwale dążył do realizacji celów i budowania filarów swojej prezydentury.

                Efektów nie można oczekiwać od razu, ale dotychczasowe działania obecnego
                prezydenta wskazują na to, że jeszcze za jego pierwszej kadencji będzie widać
                nie tylko światełko w tunelu. Wg mnie mamy szansę stać się drugim Wrocławiem.
                Uważam również, że jak nie teraz to nigdy.

                Wydaje mi się dyskusję na forum należy skierować w kierunku tego co naprawdę
                ważnego, a przede wszystkim w jaki sposób! można byłoby zrobić dla dobra
                naszego miasta. Poddajmy prezydentowi dobre pomysły, wspierajmy go. Może coś z
                nich "zaskoczy" i zacznie się kręcić.

                Pozdrawiam wszystkich

                • krzychok11 Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 14.02.07, 14:38
                  No kurcze bratnia dusza :)
            • Gość: Zbychu Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 13:59
              A co powiesz na to co mówił jeden gość, że inwestora z 40 mln euro potraktowano
              per noga w biurze obsługi inwestora? Prezydent odpowiedział pytającemu, że
              zaprasza do siebie, zapomniał dodać, ze na rozmowę z nim czeka się bardzo długo.
              Na jego miejscu po spotkaniu poprosiłbym o telefon do inwestora i osobiście
              zadzwonił lub przypilnował, aby zrobił to któryś z zastępców.
              A co do listy trudno, żeby na spotkaniu były poruszane inne sprawy skoro nie
              było tam specjalistów np. od walki z bezrobociem.
              • iuslex Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 14:15
                aaa to jest temat który powinien być dalej pociągniety. Kolega który to
                powiedział powinien jednak osobiście dopilnować go. Wtedy można będzie
                sprawdzić w działaniu Prezydenta. Mam nadzieję, że osobiście umówi takie
                rozmowy i uda się na nie. Zobaczymy jak powaznie Prezydent potraktuje sprawę,
                sądzę że to dobry "tester".
                Ciekawe jak by to wyszło? Szczerze do takiego działania namawiam.
                • michal.vel.misiek Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 15:07
                  Szanowny Kolego
                  Widzę, że zaczęło się wartościowanie tematów poruszanych na wczorajszym
                  spotkaniu a tu przecież nie o to chodzi.
                  Spotkanie miało charakter otwarty można było poruszyć dowolny problem w
                  mniemaniu danej osoby naprawdę ważny. Dla mnie ta kwestia jest ważna chciałbym,
                  żeby została uregulowana w końcu raz a dobrze i nie jest to tylko moje
                  spostrzeżenie.
                  Owszem inwestycje, handel to sprawy podstawowe natomiast zwracam się z apelem o
                  nie udowadnianie na siłę co jest ważniejsze.
                  Zresztą uważam, że częściowo prezydent zrobił nam taką małą podpuchę.
                  Ale...
            • redoxygene Krzychok11 13.02.07, 15:13
              No niekotrzy nie rozumieja tego, ze problem bezrobocia nie jest jedynym
              priorytetem. Scisle sie wiaze z inwestycjami w kulture, infrastrukture,
              szkolnictwo itd. Ale coz tu na sile uswiadamiac, jesli nie kojarzy sie
              podstawowych rzeczy??
              Przeciez to nie wina 'wyroku', ze u nas jest takie bezrobocie. To jest miedzy
              innymi wina infrastruktury, edukacji=ksztaltowania elit, kultury itd.
              • michal.vel.misiek Re: Krzychok11 13.02.07, 15:17
                Zwalczać bezrobocie przez inwestycje w infrastrukturę, promocję miasta i
                ściąganie inwestorów do miasta. To jest lek na bezrobocie w Radomiu
                inneg0o nie widzę.
                Pozdrawiam
                • sono_andrzej Re: Uniwerek 13.02.07, 15:45
                  Mnie poruszyło to, że prezydent jakoś nie zrozumiał, że Radom jest pustynią w
                  kierunkach humanistycznych. W ten sposób bardzo szybko pozbywamy się młodych z
                  miasta.
                  Podniesiona filologia rosyjska to standard nie mówiąc już o politologii,
                  filozofii, socjologii, itd. Oczywiście mam na myśli szkoły publiczne.

                  No i kwestia tramwaju. To, że jakiś program jego nie zakłada nie znaczy, że
                  mamy z niego zrezygnować. Można go budować za unijne pieniadze.
                  • redoxygene Re: Uniwerek 13.02.07, 15:59
                    > No i kwestia tramwaju. To, że jakiś program jego nie zakłada nie znaczy, że
                    > mamy z niego zrezygnować. Można go budować za unijne pieniadze.

                    Prosze bradzo:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=68&w=57230461&a=57261364
                  • fuck_fuck_fuck Ludzie myślcie trochę! 13.02.07, 16:03
                    Co wy za dyrdymały opowiadacie,że facet jest dopiero dwa miesiące (tak naprawdę
                    już prawie trzy) i trzeba mu dać szansę? PiS szedł do wyborów z okreslonym
                    programem i pan K. powinien go realizować od pierwszego dnia.I nie gadajcie
                    pierduł,że spotkanie miało charakter ogólny,bo było pierwsze.W wielu miastach
                    Polski nowi prezydenci przedstawili klarowne wizje rozwoju miast już w
                    pierwszych dniach urzędowania:
                    Poznań,Kielce,Rzeszów,Warszawa,Kraków,Częstochowa itd.A od pana K. i jego świty
                    słysze,że ma być inna promocja i więcje kasy na inwestycje.Co to za wizja?Żadna!
                    A pan prezydent ma nie być od myślenia,ale od wykonywania poleceń partyjnych
                    koleżków typu poseł.Nie cierpiałem ani Wlazło,ani Włodarczyka,ale nie można im
                    było zarzucić,że nie myślą,albo,że ktoś nimi steruje.Ostatnim drygował
                    bananowiec,tym steruje PiS.Thats all!
                    • fuck_fuck_fuck Re: Ludzie myślcie trochę! 13.02.07, 16:22
                      Oczywiście mówiąc,że pan prezydent ma nie być od myślenia,ale od wypełniania
                      rozkazów,miałem na myśli zamiary PiS.Moje oczekiwania są zupełnie inne.Facet
                      jest po prostu bardzo słaby i na wyrost stawiam mu pałkę plus.Złe oceny można
                      zawsze poprawić!
                    • fuck_fuck_fuck Re: Ludzie myślcie trochę! 13.02.07, 16:32
                      A ostatnie władze to wybitni spece od marketingu.Bananowiec gotował zupy i
                      czcił paprykę i jabłko,a pan K. spotyka się z internautami,bo nie ma innych
                      pomysłów.
              • krzychok11 Re: Krzychok11 13.02.07, 16:06
                > No niekotrzy nie rozumieja tego, ze problem bezrobocia nie jest jedynym
                > priorytetem.

                Tak, ja tego nie rozumiem.
                Ja nie twierdzę, że to jest jedyny problem, ale dla mnie to jest priorytet
                pośród wielu problemów. Bo jak sobie z tym poradzimy, to tym bardziej
                rozpracujemy inne kwestie.
    • Gość: l i l a b a j Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.leed.cable.ntl.com 13.02.07, 16:02
      A gdzie droga Redakcjo relacja Gazety z tego spotkania? Tak było źle :), że
      szkoda o tym pisać czy dziś lub jutro w godzinach późnopopołudniowych zostanie
      ona zamieszczona?
      Pozdrawiam.
    • Gość: MarekOko Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 16:20
      Nie jestem przeciwnikiem młodych ludzi dążących do władzy, popieram to jak najbardziej ze względu iż, starsze pokolenie pomimo swojego doświadczenia ma troche przestarzałe spojrzenie na rzeczywistość. Wiele problemów i sposobów radzenia sobie z nimi ich przerasta ze względu na dostęp do informacji, kreatywności etc...Byłem na spotkaniu z prezydentem K i potwierdziło to iż osobą tej rangi powinien zostać ktoś kto ma dogłębne pojęcie o stanie sytuacji naszego miasta.Może to troche za wcześnie by oceniać całą działalność pana K ale dla mnie poza czystkami w spółkach miasta oraz otoczenia się osobami nie dokońca kompetentnymi, nie zrobił za wiele.Może elektorat pana K, czyli wyborcy często po 60tce łykają to co mówi pan K jak swieże bułeczki. Jednak na moje skromne zdanie, wypowiedzi pana K to ogólniki bez pokrycia. Ocena za spotkanie to 2+ w skali 1-6. 2 za chęć spotkania, + za przedłużenie czasu dla żądnych odpowiedzi na ich pytania osób zgromadzonych.
      • fuck_fuck_fuck Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 16:30
        Świetny komentarz Marek!!!Jak pan K. jest słaby to powinien otoczyć się
        mądrymi,kompetentnymi ludźmi.A on wziął takich mocarzy jak
        Skiba,Marszałkiewicz,Kwietniowa czy Fałek.No śmietanka intelektualna to nie
        jest.Autorytety też nie.Mama pytanie do internautów,a zwłaszcza tych
        nielicznych zachwyconych panem K. i jego ludźmi,jakie jest największe
        osiągnięcie życiowe każdej z tych osób,jaki sukces odniosły,jaki mają dorobek?
        Skiba to się nawet do Sejmiku nie załapał i miał bardzo kiepski wynik.Kto o
        tych królikach z kapelusza słyszał wcześniej????Dltaego ja i moi znajomi
        wyjeżdżamy stąd w kwietniu.Nie chcę więcej patrzeć na tem muppet show i jego
        lektorat w postaci tęgich myślicieli typu kibic czy KR.Oddzielne wyrazy uznania
        dla Pitagora za trzeźwy osąd!
        • Gość: fx Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 16:43
          Wskaż tych zachwyconych interautów. Jedź, mamy demokrację, tylko przed wyjazdem
          nie obrażaj już nikogo. Wróć (jeśli) zdrowy.
        • Gość: MarekOko Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 16:52
          Wiesz...To żeby pełnić funkcje na stanowisku publicznym to jedynie kwestia dobrego PR-u...W przypadku pana K funkcje PR-u spełnił kościół, baaa... w przypadku całego wyboru PIS-u na władze w naszym niestety biednym i ciemnym miasteczku główną rolę odegrał kościół.

          Zmiany na stanowiskach są w 30% uzasadnione. Co z pozostałą częścią? Są to polityczne zagrywki, jakich trzyma sie cały PiS z górą włacznie. Ekspert czy laik, byle nasz i to taki żeby nie miał za dużo do powiedzenia i wykonywał lojalnie polecenia góry.

          Nie uważam sie za eksperta w tej dziedzinie, ale obserwując sytuacje zarówno na naszej jak i krajowej scenie politycznej, PiS raz złapał się do władzy i raz ją straci. Więcej szansy nie dostanie.Zaczną sie wtedy migracje do nowych opcji jak było w przypadku AWS, z którego pochodzi większość działaczy PiSu.
          • Gość: informator Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: 80.51.246.* 14.02.07, 12:57
            z AWS pochodzi wiekszość działaczy PiS, PO i Samoobrony - generalnie
            to tak jak to, że każdy ze wsi pochodzi...
    • Gość: czerwony koń Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 16:56
      chemiku dlaczego skasowałeś mój post.wiem że jesteś czerwonym ale tam nie było
      nic takiego oprócz prawdy.czerwonym nigdy nie dogodzi bo to nie jest ich
      człowiek wychowany i wykształcony w moskwie i co by nie robił to bedzie
      źle.wskaż mi jedno słowo które było obraźliwe.blędem było że w ogóle spotkał się
      z tym czymś.mógł siedzieć cichutko jak poprzednik i było ok.u mnie ma wielkiego
      minusa za to że trzyma czerwonych na stołkach a ludzie krzywdzeni w proteście
      radomskim przemierają głodem.ps.chołoty nie zaprasza się na takie spotkania.
      • fuck_fuck_fuck Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 17:00
        jejku co za oszołom pachnie to Sońtami Ścibiorami czy Łepeckimi!
        • Gość: fx Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 17:34
          oooo, a ty jaki się czerwony zrobiłeś, wręcz pszenno-buraczany. Pachnie mi to
          Urbanami, Janikami, Millerami i Gadzinowskimi!
          • fuck_fuck_fuck Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 18:05
            Rzygam polityką i partiami politycznymi w ogóle.Ale najbardziej rzygam
            aktualnie rządzącymi.Skoro są wybrani to interesuje mnie co mają do
            zaoferowania.Czerwoni już byli,ale mnie historia nie interesuje,a ponadto
            ładnie jest historią zasłaniać własny brak koncepcji,kompetencji i
            profesjonalizmu.A na dodatek komuna wraca,bo nowej władzy nie można
            skrytykować,bo albo się jest czerwoną świnią, albo pedałem albo bandytą albo
            jeszcze kimś gorszym.Tak klasyfikują ludzi wyznawcy Chrrystusa,Jana Pawła II
            czy Rydzyka.Miłość i miłosierdzie tak,ale dla tych,którzy popierają jedynie
            słuszną partię rządzącą!
            • Gość: fx Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 18:39
              A może tak klasyfikują niewierzący albo żydzi? Nie zauważyłeś, że zachowujesz
              się identycznie jak ci klasyfikujący? :)
            • Gość: Gethe Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: 82.139.33.* 13.02.07, 18:56
              fuck fuck fuck. Sama twoja nazwa wskazuje, że jesteś albo chory psychicznie albo
              popier..ny co na jedno wychodzi. Dla mnie jesteś fr.er i tyle. Dalej 0 dyskusji.
    • Gość: szpital Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.32.radom.pilicka.pl 13.02.07, 18:05
      przeydent obsadza podlegla mu sluzby zdrowia pracownikami ze szpitala z
      Jozefowa, a to oznacza,ze swiaqdomie niszczy szpital na Tochtermana, czyzby
      dlatego,ze tak podpoiwdaa mu jego zona ... lekarz z Jozefowa,a moze poslanka ..
      lekarz zz Jozefowa,a moze pani przeydent ... pielegniarka z Jozefowa, panie
      przeydencie niedlugo wypije pan to piwo ....
      • Gość: Marek Oko Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 18:40
        Swięta racja. Wydaje mi się ze taaaka ilość piwa może spowodować jedynie odruchy wymiotne jak nie same wymioty.
        • Gość: MlodyRadmianin Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.chello.pl 13.02.07, 18:52
          Radom cierpi na chroniczny brak elit.Kompromitacja Radomia sa nasi posłowie typu Kopacz,Suski,Łyźwińska i Wikiński nie związani z Radomiem a reprezentujacy nas w stolycy.Ja tak jak wielokrotnie pisałem licze na młodych ambitnych urodzonych w latach 70i 80 tych radomian.Tylko oby sie nie zgubili w tej patologi partyjnej.Wierzę w ich ideały.Radom rządzony przez młodych.
          PS.Kosztowniak przeciwko tramwajom jesli to prawda to jest to kolejna po 2 fatalnych nominacjach kompromitacja Pana Prezydenta!Chcialbym się mylić bo sam głosowałem w II turze na Kosztowniaka!

          MlodyRadomianin dawny KR!
          • fuck_fuck_fuck Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 19:10
            Nic dziwnego taki niedouk jak ty na kogo miał głosować?
            • Gość: MlodyRadomianin Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.chello.pl 13.02.07, 20:15
              Ja głosuje na najlepszych z Radomia!Tak Cie to boli kolego?Na radnego i na Prezydenta głosowałem na najlepszych z Radomia i urodzonych w tym miescie.Jestem z tego dumny.A Ty ze swymi kompleksami spadaj z Radomia do londynu tam Ci pokaźa miejsce w szeregu.Tylko mi żal ze tacy ludzi jak Ty rodzą się w Radomiu.Ten zaszczyt Ci się nie naleźy...

              MlodyRadomianin
              • Gość: Zbenek Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 21:23
                Prezydent oczekiwał recepty od forumowiczów czy przedstawił kilka
                koncepcji na każdy poruszany temat? Bo jeżeli recepty proponuję
                zwolnić połowę urzędników UM a pomysły popłyną od ludzi tylko jeszcze
                kwestia wynagrodzenia
              • tomus2221 Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 21:53
                Ten zaszczyt Ci się nie naleźy...
                Hahaha,zaszczyt,ale sie usmialem:)
                • 19stacho10 Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 22:03
                  Mnie w tym spotkaniu rozczarował temat, któremu poświecono najwięcej czasu w
                  dyskusji: KOMUNIKACJA W MIEśCIE. Moim zdaniem są ważniejsze sprawy w Mieście,
                  choć rozumiem że dla niektórych jest to bardzo ważna sprawa i się nie obrażam ;)

                  Mogę porównać pana Kosztowniaka z poprzednim prezydentam - Banasiewiczem. Pan B.
                  z tej rywalizacji odpada w przedbiegach.

                  • sono_andrzej Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 13.02.07, 22:06
                    Bardzo dobrze, że podniesiono temat KOMUNIKACJI. W ostatnim czasie przybyło
                    tyle aut w Radomiu, że miejscami nie odróżniam korków radomskich od
                    wrocławskich.

                    Spotkania powinny być cykliczne i tematyczne np. transport, edukacja,
                    inwestycje itd.
                    • Gość: MlodyRadomianin Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.chello.pl 13.02.07, 23:49
                      Ranking mój Prezydentow Radomia po 1990r. :
                      1.Adam Włodarczyk ( 1998-2002 )
                      2.Andrzej Kosztowniak ( 2006-2010 )
                      3.Kazimierz Wlazło ( 1994-1997 )
                      4.Ryszard Fałek ( 1997-1998 )
                      5.Wojciech Gesiak ( 1990-1994 )
                      6.Zdzisław Marcinkowski ( 2002-2006 )

                      PS.cala pierwsza trójka prezydencka to rodowici radomianie o czyms to świadczy ...

                      MlodyRadomianin dawny KR!
                      • Gość: dooble Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.07, 00:25
                        nie wymieniłeś na trzecim miejscu tego co będzie w 2034-2038... naiwny jesteś i
                        śmieszny zarazem.
            • redoxygene Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 14.02.07, 00:10
              fuck_fuck_fuck napisał:

              > Nic dziwnego taki niedouk jak ty na kogo miał głosować?

              Powiem tyle-ja tez glosowalem na Kosztowniaka jak i znakomita wiekszosc mlodych
              ludzi. Dlaczego? Nie dlatego, ze bylismy za nim, tylko dlatego, ze bylismy
              przeciwko generalowi. Zreszta-nikt mnie nie przekona, ze byl lepszy kandydat na
              to stanowisko niz jdk. W drugiej turze byl wybor pomiedzy 'dzuma i cholera'.
    • bhjs Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 14.02.07, 08:03
      Byłem chyba najstarszym gościem na tym spotkaniu , nie spodziewałem się niczego
      rewelacyjnego , przyszedłem żeby zobaczyć Prezydenta Miasta A.Kosztowniaka ,
      posłuchac jak mówi i jak sie zachowuje .
      nie zabierałem głosu bo nigdy nie robię tego na pierwszym spotkaniu , wolę
      słuchać i poznawać ludzi a potem rozmawiać o konkretach .
      Prezydenta oceniam na trójkę z plusem , bez nadziei wzrostu tej oceny.Moim
      zdaniem polityczni koledzy Pana Prezydenta nie pozwolą mu normalnie działać .
      • Gość: obserwator Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 08:26
        a ja uważam inaczej.Jeżeli został wybrany na prezydenta to powinien być
        przywódcą tej ekipy.Jeżeli będzie tak jak piszesz to jeszcze raz stwierdzam,że
        wybór tego pana był pomyłką.Ja nie byłem na spotkaniu ale z obserwacji prasy i
        telewizji uważam,że prezydent mieli mięso w maszynce do której zapomniał
        założyć noży.
        • Gość: MlodyRadomianin Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.chello.pl 14.02.07, 12:19
          A mnie zalamało info ze Kosztowniak jest anty do tramwajów w Radomiu?On nie musi ich budować niehc tylko buduje szersze ulice w Radomiu!
    • Gość: olek Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 15:43
      Kosztowniak nie ma pomysł co dalej po wygranych wyborach
      oceniam go bardzo słabo mimo że młody i z Radomia to nic sobą nie reprezentuje
      aby piastowac tak wysokie stanowisko jest nie przygotowany i mało kompetentny
      tak w kilku słowach mogę go ocenic
      • Gość: radomianin Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 22:38
        Popieram Cię w całej rozciągłości.
    • Gość: Maniek Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: 82.139.33.* 15.02.07, 08:24
      Panie prezydencie chciałem zapytać z jakiej racji spotyka się pan z jakąś
      frakcją zdominowaną przez jakąś tam mylną nazwę Kocham Radom.Co to za twór który
      nic dobrego dla miasta nie zrobił tylko potrafi krytykować i wytykać.Niech pan
      pamięta że oni nie poparli pana w II turze wyborów tylko stali okrakiem czekając
      na wyniki by później podczepić się pod zwycięzce.I jak widać tak się dzieje.
      • bhjs Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 15.02.07, 08:37
        wyjaśniam Ci Maniek że to nie było spotkanie z Stowarzyszeniem Kocham Radom
        nie należę do tego Stowarzyszenia a byłem na tym spotkaniu
        to że Stowarzyszenie KR reprezentowało najwięcej osób świadczy tylko dobrze
        o tych ludziach , którzy są naprawde zainteresowani zmianami w mieście .
        to było spotkanie z internautami z tego forum
        • Gość: handlowiec Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 16:15
          ciekawe co powiedzial o naszych budkach na dworcu pkp i czy nam przedluzy o dwa
          lata tak jak nam obiecal poniewaz na zbudowanie pawilonu nas nie stac
          • bhjs Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 20.02.07, 08:01
            powiedział że będzie popierał rodzimy handel , także budkowy
      • Gość: fx Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:07
        A ty czym się pochwalisz? Wal.
    • marcin76762 Re: Po spotkaniu z p.Kosztowniakiem 18.02.07, 20:41
      Uczestniczyłem w tym spotkaniu i uważam, że było ono dosyć ciekawe. Pochwalić
      trzeba samą inicjatywę pana Prezydenta Andrzeja Kosztowniaka, że zaprosił
      forumowiczów na to spotkanie. Poprzedni włodarze miasta nigdy nie organizowali
      podobnych spotkań. Było to pierwsze spotkanie, więc poruszono na nim kilka
      spraw z róznych dziedzin tematycznych. Stanowiłem chyba najmłodszą grupę osób
      na tym spotkaniu. Miałem sporo pytań do pana Prezydenta, jednak pozwoliłem
      sobie tylko zadać jedno pytanie w sprawie wycofywania monitoringu z radomskich
      autobusów. Niestety na to pytanie nie uzyskałem zbyt konkretnej odpowiedzi. Pan
      Prezydent porównał koszt montażu kamer w autobusach do cen zakupu i instalacji
      kamer zasilających monitorig miejski. Nawiązując do kwestii monitoringu, to
      koszt założenia i konserwacji kamer w autobusach stanowi tylko pewiem procent
      kosztów w stosunku do kamer, które obserwują ulice naszego miasta. Moim zdaniem
      skoro miasto (Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji) zakupuje fabrycznie nowe
      autobusy wyposażone w instalację CNG to warto także zainwestować w ich
      monitoring, który zwiększyłby bezpieczeństwo pasażerów i ograniczył dużą skalę
      dewastacji.
      Miło, że pan Prezydent znalazł dla uczestników spotkania dodatkową godzinę.
      Szkoda, że nie wyznaczył daty następnego spotkania. Miejmy nadzeję, że się ono
      w ogóle odbędzie. Zauważyłem jednak małą dyskryminację innych lokalnych mediów
      bowiem pan Prezydent zapraszał tylko forumowiczów Gezety Wyborczej. Jestem od
      kilku lat stałym internautą ,,Echa Dnia" jednak postanowiłem uczestniczyć w tym
      spotakniu, bo interesuję się sprawami Radomia i należę do grona młodych osób,
      które chcą dla niego robić coś pozytywnego. Panie Prezydencie czekamy na
      kolejne Pana zaproszenie.

      Marcin-uczestnik spotkania
    • tylko.pis Do isoxazolidine 18.02.07, 22:20
      Witaj isoxazolidine!
      Musisz przyznać, że w sprawie oceny owego spotkania nie wiele się pomyliłem ...
      Takie to już jest to zakichane radomskie towarzystwo: jak pada - to czemu pada?
      powinno słońce być! A jak jest słońce - to im za gorąco ...
      Nie dogodzisz człowieku, nie dogodzisz...
      • michal.vel.misiek Re: Do isoxazolidine 19.02.07, 15:51
        zobaczymy czy spotkania będą cykliczne czy tylko był jeden epizod.
        Pozdrawima
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka