Gość: kibic
IP: *.tkdami.net
25.02.07, 20:32
Wreszcie koszykówka w Radomiu!!!!!
Wszystko dzięki Ignatowiczowi. Można grać przeciwko próbie obrony na calym
placu, można mądrze grać atak pozycyjny.
Z taką grą nie będzie problemów z utrzymaniem. Widać jak jeden czlowiek
zmienil oblicze drużyny. Tylko trochę niepotrzebne te nerwy...bo można zlapać
faul wykluczający.
Drażni nonszalancja Adacha, przecież ten czlowiek może grać dużo skuteczniej
pod warunkiem absolutnej koncentracji i pozbycia się nadmiernego luzu. Jest
silny, ma rzut trzeba z nim indywidualnie pracować w sferze mentalnej.
Kogut niepotrzebnie się zapala i musi wykorzystywać z zimną krwią przewagę
uzyskaną dzięki dobrym zaslonom na luku
Widać już trochę poukladanego basketu
Przykre jest to że ten sam sport i na dodatek w jednej drużynie uprawiają
Ignatowicz i nr."12"
Absolutnie to do siebie nie pasuje i psuje obraz drużyny