Dodaj do ulubionych

>> Koncepcja dróg rowerowych dla Radomia <<

17.04.07, 18:57
Poniżej przedstawiamy koncepcję I etapu budowy dróg rowerowych dla Radomia
opracowaną przez Bractwo Rowerowe.

- Borki-śródmieście - ulicami 1905 Roku, Dowkonta, Broni, Jaracza
- Gołębiów-śródmieście - ulicą Struga
- Michałów-Akademickie-śródmieście - ulicą Chrobrego (część już istnieje)
- Ustronie-śródmieście - ulicami Grzecznarowskiego, Broni, Jaracza
- Południe-śródmieście - wzdłuż linii kolejowej (po stronie zachodniej), z
przejściem nad aleją Grzecznarowskiego, dalej ulicami Broni, Jaracza
- Wacyn-Zamłynie-śródmieście - ulicą Okulickiego

Jednocześnie proponujemy wprowadzenie ograniczenia prędkości do 30 km/h w
śródmieściu. Rozwiązanie takie jest powszechnie stosowane w miastach
europejskich, pod nazwa Tempo 30. Poza podwyższeniem bezpieczeństwa pieszych i
rowerzystów przyczynia się do zwiększenia płynności ruchu pojazdów.

www.bractworowerowe.ats.pl/photo/drogi.jpg
Obserwuj wątek
    • Gość: Prezes Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.12.radom.pilicka.pl 17.04.07, 19:07
      Ja mam tylko jedno pytanie w jaki sposob chcecie wybudowac sciezke rowerowa na
      ulicy 1905 roku jak tam ledwo strarcza miejsca na chodnik. Wyburzenie
      pobliskich domów jednorodzinnych raczej nie wchodzi w gre bo sadze ze zdajecie
      sobie sprawe z kosztow takiego przedsiewziecia. Nie zebym mial cos przeciwko
      rowrow i drogom dla nich ale tylko w miejscach gdzie faktycznie mozliwe jest
      ich wybudowanie.
    • the_good_son Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 17.04.07, 19:07
      No, wygląda całkiem sensownie. Obawiam się tylko o realność, zwłaszcza
      tej "strefy Tempo 30". Gdzie miałaby ona być? Czy na Narutowicza i
      Limanowskiego też trzeba by jeździć 30 na godzinę??
      • pitagor Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 17.04.07, 19:43
        prezes napisał:

        > Ja mam tylko jedno pytanie w jaki sposob chcecie wybudowac sciezke rowerowa na
        > ulicy 1905 roku jak tam ledwo strarcza miejsca na chodnik.

        Z wizji lokalnej wynika, że problem wąskich chodników występuje tylko w dwóch
        miejscach, obok dawnego przejazdu kolejowego (tam nikt nie mieszka, bo kto by
        chciał mieszkać 1,5 metra od pędzących samochodów gdzie ściany drżą a w czasie
        opadów okna są zachlapywane brudną wodą spod kół) oraz obok budynku PKS gdzie
        sytuacje jest tylko trochę lepsza.

        Nie upieramy się przy budowie wydzielonych dróg rowerowy, można zrobić drogę
        tylko po jeden stronie ulic za to dwukierunkową, można w miejscach zawężonych
        wytyczyć ciągi pieszo rowerowe - wszytko zależy od projektanta.

        Z drugiej strony wykupienie i rozbiórka domu w którym nikt nie mieszka nie
        stanowi problemu finansowego gdy wydajemy na remont kilkadziesiąt milionów
        złotych. Są to koszty mierzone w ułamkach %.

        Z trzeciej strony gdyby przyszło budować trzeci pas dla samochodów MPU w
        podskokach przystałoby na wyburzenia.

        the_good_son napisał:

        > Obawiam się tylko o realność, zwłaszcza tej "strefy Tempo 30".

        Wytyczenie strefy Tempo 30 nie było przedmiotem tego opracowania, pokazano tylko
        że miałby to być rejon śródmieścia. Myślę, że strefa nie powinna obejmować
        wymienionych przez Ciebie ulic.

    • Gość: Marzena Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.internet.radom.pl 17.04.07, 19:40
      Ścieżka rowerowa powinna ciagnąć się ulicą Warszawską od ul;11 Listopada do
      ronda koło Carrefoura- tamtejsza kostka brukowa jest w opłakanym stanie. To nie
      jest nawet kostka tylko jej fragmenty- śmiało można skręcić nogę lub wybić
      sobie zęby. To wsyd, aby ktoś odpowiedziałny za drogi w Radomiu pozwolił na coś
      podobnego.
    • isoxazolidine Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 17.04.07, 22:58
      1) to I etap. jak sadze - beda nastepne?
      2) co na to Prezydent, MPU i Czyż?
    • Gość: B. Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: 83.14.207.* 18.04.07, 19:02
      Rozsądna propozycja określenie generatorów ruchu i połączenie ich z centrum. to
      co jest pod spodem to wymysł mpu? droga rowerowa w ulicy nowogołębiowskiej -
      paranoja!
      • sono_andrzej Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 18.04.07, 20:34
        Tempo 30???

        Jeszcze nie czas by to wprowadzać w Polsce nie mówiąc o Radomiu, gdzie nawet
        ograniczenie do 50 km/h jest trudne do egezkucji.

        Co do koncepcji ścieżek rowerowych. Propozycja jest bardzo dobra.
    • teta1985 Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 18.04.07, 21:18
      Na taką strefę jeszcze nie czas. Niech się śródmieście rozwinie jako tako to
      może i przetrwa takie pomysły jak zamykanie ulic na rzecz rozwijania sieci
      deptaków, wprowadzanie strefy ograniczenia parkowania czy aż takiego
      spowolnienia ruchu. Mieszkam w obrębie tego "zielonego jaja" i nie wyobrażam
      sobie bym miał jechać pustą ulicą tylko 30km/h. Wątpię czy ktokolwiek by tego
      przestrzegał. Przecież to istna męczarnia jechać jak żółw. Jak ktoś miałby do
      wyboru jechać do centrum na zakupy, gdzie nie może poruszać się z normalną
      prędkością, płacić za parking przed sklepem (o ile w ogóle dojedzie do niego),
      to wolał będzie skoczyć do marketu, gdzie jest darmowy, monitorowany parking a
      i sam dojazd jest szybki i łatwy.
      Chyba nie myślicie, że całe ścisłe centrum może zamienić się w jedną wielką
      galerię i kawiarnię. W Radomiu nie ma aż tylu chętnych takiego spędzania czasu,
      co widać po zamykanych wieczorkiem lokalach rozrywkowych, deptak pustoszeje,
      ludzi tam prawie nie ma. Sklepy z odzieżą, butami, art. przemysłowymi musza tam
      być. Poza tym w Polsce mamy taki a nie inny klimat i podjechać autobusikiem w
      obręb centrum i podejść do sklepu to może tylko osoba młoda, mająca dużo czasu
      a do tego podczas np. deszczu ze śniegiem nie jest niczym przyjemnym takie
      chodzenie. A w M1 - podjazd pod same drzwi. Wnioski są oczywiste.
      A ścieżki - super, niech powstają i to jak najwięcej.

      Pozdrawiam
      • tomus2221 Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 18.04.07, 21:37
        30 km/h,no dobre dobre:)Chyba mi sie silnik zdusi.Bo na zachodzie jest....duzo
        rzeczy jest na zachodzie,drogi tez sa inne na zachodzie.Zreszta biorac pod
        uwage styl jazdy naszych kierowcow,niewiele im brakuje do zejscia do poziomu
        30km/h.
      • Gość: kierowca Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.tkdami.net 18.04.07, 21:50
        Będę przeciw całej masie hałaśliwych ulubieńców mediów zwanych rowerzystami.
        Ciągle słyszę z Waszej strony: zrobić bo nam się to należy. A dlaczego nie
        zaproponujecie zrzutki na ścieżki rowerowe? Proponujecie budowę ścieżek kosztem
        zwężenia jezdni dla kierowców, którzy płacą rzekę pieniędzy na drogi w postaci
        podatków w paliwie, ubezpieczeniach, samochodach, częściach. Czyli ten który
        płaci ma mieć gorzej na rzecz tego który liczy na drapane? Zaiste ciekawa
        logika.
        • pitagor Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 18.04.07, 21:54
          Nie wiem jak Ty, ale ja pracuję i płacę podatki więc wymagam!
          • sono_andrzej Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 18.04.07, 22:04
            Oj Kierowco!!!

            Ciemny jesteś jak tabaka w rogu. Z opłaty paliwowej to pieniądze idą nawet na
            kolej.
            Jesteśmy w UE i jak najbardziej powinniśmy budować drgoi wg. nowych standardów.
            Takimi standardami są: budowa ulic wraz z drogami rowerowymi, ograniczanie
            ruchu samochodowego na rzecz transportu publicznego np. tramwaje, rozwój
            ekologicznych środków transportu np. kolej.

            Mówienie, że nam się należy jest jak najbardziej na miejscu. Mamy prawo
            egzekwować od władzy publicznej tego co jest normą w cywilizowanym świecie.
        • ascanio Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 18.04.07, 22:23
          Inni płacą za leczenie ofiar wypadków samochodowych choć sami samochodów nie
          używają więc Twoje wywody są śmieszne.
          Chyba pojęcie logika jest ci jednak obce.
          • Gość: kierowca Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.tkdami.net 18.04.07, 22:55
            Co do ciemnoty to tylko szowinizm może kreować Wasze wypowiedzi. Zmotoryzowani
            obciążani są ogromnymi podatkami które tylko w niewielkim stopniu w naszym
            kraju przeznacza się na drogi. Dlaczego? Bo za wielu jest darmozjadów, którzy
            rozdrapują te pieniądze. I dlatego drogi są jakie są. I powtarzam nie widzę
            najmniejszego powodu aby kosztem ulic przeznaczanych dla samochodów budować
            ścieżki rowerowe. Kierowcy by jeździć - płacą, rowerzyści też powinni. I to
            jest logiczne. Jeśli szanowni przedstawiciele pyskatego lobby rowerzystów
            uważają inaczej to po prostu chcą być pasożytami. I komu pojęcie logiki jest
            obce ascanio?
            • teta1985 Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 18.04.07, 23:05
              A co powiesz na koszt strat powodowanych przez zanieczyszczenia powietrza
              kłębami dymu nad miastem? Pogorszenie stanu zdrowia, szczególnie najsłabszych,
              czyli dzieci i starców, ma swoje współprzyczyny właśnie w samochodowych
              spalinach. Proekologiczne systemy transportu wyjdą nam wszyskim na dobre,
              trzeba tylko spojrzeć na sprawę z nieco szerszej perspektywy.
              Ciszej, czyściej, bezpieczniej to dla Ciebie nie są mocne argumenty?
              Pozdrawiam
              • isoxazolidine Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 19.04.07, 08:29
                teta1985 napisał:

                > A co powiesz na koszt strat powodowanych przez zanieczyszczenia powietrza
                > kłębami dymu nad miastem?

                ditlenek węgla
                tlenki azotu
                tlenki siarki
                metaloorganika
                poliaromaty
                itd...

                cale to dranstowo funduje motoryzacja. ale wdychamy wszyscy. powinienes
                szanowny kierowco popatrzec kiedys co robia WWA z zywymi komorkami - moze
                przesiadlbys sie wtedy na rower ...
                • ascanio Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 19.04.07, 08:35
                  Ale przecież ten gość wg siebie samego logicznie myśli!!!

                  I pewnie ponad życie kocha swoje dzieci.... tylko jakoś brak przełożenia

            • Gość: biker Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 23:11
              Policz sobie koszty utrzymania systemu drogowego w Polsce, o szkodach
              ekologicznych i ofiarach śmiertelnych oraz kalekich nie wspominając i nie
              p...rz głupot!!
            • redoxygene Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 19.04.07, 01:30
              Juz niedlugo KE przedstawi dane odnosnie tzw. zewnetrznych kosztow transportu
              kazdego srodka lokomocji. Wtedy zobaczymy ile to % pokrywasz w podatkach w
              paliwie. Cale szczescie, ze docelowo akcyza w Unii na paliwo bedzie rosla i to
              w zastraszajacym tempie tak, aby kazdy odczul na swojej kieszeni jakie szkody
              powoduje. Uwierz, wtedy jeszcze wiecej "twoich pieniedzy" bedzie szlo na kolej,
              tramwaje i drogi rowerowe. Wyglaszajac takie monologi narazasz sie niestety na
              smiesznosc. Wiesz w ogole co to sa zewnetrzne koszty transportu?
        • isoxazolidine Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 19.04.07, 08:25
          Gość portalu: kierowca napisał(a):

          > A dlaczego nie
          > zaproponujecie zrzutki na ścieżki rowerowe?

          jesli kierowcy zrobia zrzutke i bede z wlasnych pienedzy budowac drogi w
          Radomiu to i od rowerzystow bedzie trzeba egzekwowac pieniadze na sciezk
          irowerowe. a od pieszych na chodniki. poki co jednak infrasturkture
          komunikacyjna buduje gmina.


          > zwężenia jezdni dla kierowców, którzy płacą rzekę pieniędzy na drogi w
          postaci
          > podatków w paliwie, ubezpieczeniach, samochodach, częściach. Czyli ten który
          > płaci ma mieć gorzej na rzecz tego który liczy na drapane? Zaiste ciekawa
          > logika.

          a czy z podatkow sciaganych od ludzi jezdzacych na rowerach nie buduje sie drog
          dla samochodow?
          • Gość: kierowca Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.tkdami.net 19.04.07, 22:24
            Wiedziałem, że narażę się na ataki ze strony oszołomkowatych chłoptysiów
            zwanych ekologami. Na moje argumenty odpowiadacie ekologicznymi bajeczkami
            Jeśli tak boicie się spalin to co Wy robicie w cywilizacji? A na drzewa do
            puszczy amazońskiej. Tam posmakujecie przyrody i zdrowych, surowych i
            bezwzględnych praw natury. Dopiero tam możecie pasożytować na roślinach i
            zwierzętach (ciekawe z jakim skutkiem). Bo w Radomiu to ja się nie zgadzam. A
            co do isoxalidine to przestałem wierzyć w jego posłannictwo radomskie. Ekolog
            to może co najwyżej poopowiadać bajki, wejść na drzewo lub rzucać kłody pod
            nogi tym co chcą coś zrobić. A tacy ludzie to nieszczęście dla Radomia.
            Gratuluję.
            • Gość: J@K Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.tkdami.net 20.04.07, 15:47
              Podpisuje się pod tym i zgadzam w zupełności. Tylko potrafią ględzić i ględzić
              i narzekać że im śmierdzi albo coś niepasuje bo rowerem niewjadą. Nich się
              przykują do rowerów i zapitalają 30 na godzine Bractwo rowerowe od siedmiu
              boleści :)
            • Gość: pinke Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: 83.14.207.* 20.04.07, 16:22
              > Bo w Radomiu to ja się nie zgadzam.

              Tak sie sklada ze masz tyle do gadania co zyd za okupcji
              • Gość: j@k Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.tkdami.net 21.04.07, 21:35
                Fakt:) Mam tyle do gadania co żyd za okupacji ale wkurza mnie że co drugi post
                na forum no wymysły podkreślam wymysły bractwa rowerowego (w sumie mają do
                gadania tyle co ja a panoszą się wszędzie)A może rowerem tendy, a może tendy, a
                tu wysepka przeszkadza, a tam korzeń wystaje, a tu droga wyzanaczona dla
                cyklistów z kostki a tu kij wie z czego, tendy nie bo za ciasno albo bezsensu,
                lepiej tendy bo dojade tam i tam:) A najlepiej to żeby wszyscy na rowerki a
                reszta na piechotę bo zabardzo im śmierdzi. Nieda się i tyle - takie moje
                zdanie. I niezmienii tego ani Pis ani PO ani żadna inna partia a tym bardzie
                Bractwo :)
                • pitagor Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 22.04.07, 08:57
                  Masz prawo do krytyki tak jak my mamy prawo do wypowiedzi.
                  Takich ludzi jak Ty pełno jest w urzędzie, przyzwyczailiśmy się i robimy swoje
                  bo uważamy, że mamy rację.

                  Zapraszam na Masę, piątek 18 fontanny, przed w godzinach 15-18 zorganizowaliśmy
                  znakowanie przeciwkradzieżowe rowerów.

                • Gość: biker Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 14:45
                  do j@ka: mam propozycję, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś też walczył o
                  swoje interesy. Pisz pisma, zgłaszaj propozycje, zapisz się do jakiejś
                  organizacji pozarządowej (rowerzystów, samochodowców, modelarzy, filatelistów
                  czy jakiejkolwiek innej). Sam okazyjnie jeżdżę rowerem, częściej samochodem,
                  ale bardzo podoba mi się działalność Bractwa. Jestem wielkim fanem działalności
                  społecznej, pozarządowej, w każdym wydaniu. To buduje społeczeństwo
                  obywatelskie! A co do meritum działalności bractwa, to przyjrzyj się, że jest
                  ono w jak najlepiej pojętym interesie nas wszystkich! Nie ma tam postulatów,
                  które byłyby wbrew komuś, a raczej za interesem ogólnym: pieszych, pasażerów
                  komunikacji miejskiej, rowerzystów i paradoksalnie kierowców również.
                  • Gość: kierowca To nie tak biker. IP: *.tkdami.net 22.04.07, 16:26
                    Nie do końca biker tak jest. Jeśli proponuje się ścieżki dla rowerów ulicą,
                    której nijak nie można poszerzać to znaczy szerokość drogi dla samochodów
                    należy zmniejszyć. Czyli zrobić sobie wygódkę kosztem tych za których pieniądze
                    te drogi buduje się. O zrobieniu zrzutki na ścieżki. towarzystwo wesołków
                    słyszeć nie chce. Ot najlepiej popasożytować, zrobić jaja i sztywniakom
                    dokuczyć a przy okazji coś dla siebie wyrwać.
                    • pitagor Re: To nie tak biker. 22.04.07, 20:13
                      Rozumiem że ciężko pojąć, że drogi buduje się za pieniądze podatników a nie
                      tylko i wyłącznie _kierowców_, tak samo jak za leczenie w szpitalu nie płacą
                      tylko ludzie chorzy.

                      Więc nie siej hipokryzji... smutasku i sztywniaczku

                      • Gość: kierowca Re: To nie tak pitagor. IP: *.tkdami.net 22.04.07, 21:37
                        Twoje rowerowe zaślepienie nie pozwala Ci wiedzieć, że jedynie 30-40% wpływów z
                        podatku drogowego (akcyzy) jest przeznaczane na drogi. Czyli, że co najmniej
                        drogi buduje się tylko i wyłącznie za pieniądze kierowców. A Twoich rowerowych
                        podatków na co wystarczy? To co płacisz (jeżeli płacisz) płacą również
                        dodatkowo zmotoryzowani a idzie na utrzymanie administracji Państwa, obronę,
                        zdrowie, oświatę i inne jeszcze państwowe diabły. Fakty jednak są takie, że
                        kierowcy płacą baaaardzo dużo żeby móc poruszać się po drogach. Natomiast
                        rowerzyści mają wielkie oczekiwania (chcą zwężać kierowcom jezdnie o ścieżki
                        rowerowe) za frajer. Przedziwny sposób myślenia. Typowy dla pasożytów.
                        • pitagor Re: To nie tak pitagor. 22.04.07, 21:55
                          Cały czas nie myślisz!
                          Proponuję zapoznać się z dokumentami mówiącymi o zewnętrznych kosztach
                          transportu, będziesz niemile zdziwiony co czeka kierowców za kilka lat. Okazuję
                          się bowiem, że wpływy z opłaty podatkowych, akcyz, ubezpieczeń pokrywają tylko
                          około 20-30 % szkód generowanych przez ruch samochodów resztę, płacą wszyscy
                          nawet Ci którzy zasuwają per pedes do pracy.

                          Np.
                          Wpływy z ubezpieczenia OC w 2006 roku wyniosą ok. 5 mld złotych [4]. Na
                          podstawie malejącej liczby zdarzeń drogowych szacujemy, że koszty wypadków
                          drogowych w Polsce są obecnie ok. 15% niższe niż w 1995 roku [5] - ok. 20 mld
                          złotych [3]. Zatem pokrycie tych kosztów środkami ze składek OC wyniesie ok. 25%.

                          Naprawdę postaraj się poczytać fachowej literatury to nie grzech się dokształcać.
                          Żebyś nie szukał i nie mylił żywiciela z pasożytem....
                          www.google.pl/search?q=koszty+ewn%C4%99trzne+transportu+&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a
                          • Gość: kierowca Re: To nie tak pitagor. IP: *.tkdami.net 22.04.07, 22:46
                            Obliczenia na które powołujesz się mają się tak do rzeczywistości jak robaczki
                            w gnoju do lotów kosmicznych. To może zlikwiduj transport samochodowy?
                            Zobaczysz jakie straty wtedy zostaną wygenerowane. Ale w dalszym ciągu Twoje
                            ekologiczne zaślepienie tak ukierunkowało TWOJE myślenie, że jesteś
                            nieprzekonywalny. Pamiętaj, że przesada może ośmieszyć każdą nawet najbardziej
                            słuszną sprawę. Nawet ekologię. A tu zdrowy rozsądek już dawno przestał się
                            liczyć.
                            • Gość: biker Re: To nie tak pitagor. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 23:21
                              Przepraszam, że wtrącę się do dyskusji. Jest w istocie coś takiego, jak "koszty
                              zewnętrzne", tzw. externalities. Koszty zewnętrzne mogą być dodatnie, albo...
                              ujemne. Polecam zajrzeć do książek ekonomicznych. Transport generuje MNÓSTWO
                              kosztów zewnętrznych. Na przykład przytaczane tu zanieczyszczenia, hałas,
                              wypadki. Oczywiście, nikt nie neguje, że transport ma MNÓSTWO zalet i korzyści,
                              ale te właśnie powinny być porównane z kosztami zewnętrznymi. Jest faktycznie
                              tak, jak pisze pitagor, że użytkownicy samochodów NIE ponoszą wszystkich
                              kosztów, które generują. Koszt paliwa (w tym 75% podatki), koszty opłaty
                              skarbowej od zakupu samochodu, koszty OC, to ułamek wszystkich kosztów, jakie
                              generuje transport. Koszty te ponoszą wszyscy. Same ofiary śmiertelne to kilka
                              procent PKB. Dziesiątki tysięcy rannych to kolejne. Hałas, który trudno
                              przełożyć na koszt finansowy. Podobnie zanieczyszczenia. Koszt budowy i
                              utrzymania dróg, utylizacji zużytych pojazdów. Kierowco, jak to wszystko doda
                              się do siebie, to dopiero wyjdzie prawda na jaw. Coraz więcej takich studiów
                              jest dostępnych i jest coraz większa świadomość tego faktu. Prognozuję, że w
                              również w Polsce to tylko kwestia czasu, gdy zacznie się na ten temat mówić i
                              zastanawiać, czy nie obciążyć transportu samochodowego większą niż teraz
                              częścią generowanego przez niego kosztu. Pozdrawiam!
                            • redoxygene Re: To nie tak pitagor. 22.04.07, 23:27
                              > Obliczenia na które powołujesz się mają się tak do rzeczywistości jak
                              robaczki
                              > w gnoju do lotów kosmicznych.

                              Posluchaj czlowiecze-nie siedzisz w temacie, nie masz zielonego pojecia co
                              mowisz i przyswoj sobie te informacje, bo cos ci sie zwyczajnie roi i myslisz,
                              ze jakkolwiek, ale sie orientujesz.

                              Otoz jedyne dane w tej chwili pokazuja, ze ze skladek OC niepokrywane jest
                              leczenie powypadkowe. Gdybys sluchal Religi z pol roku temu, to bys wiedzial,
                              ze nawet przygotowywano w sejmie projekt ustawy, wg ktorej za leczenie
                              poszkodowanego obciazano w calosci ubezpieczyciela.

                              > To może zlikwiduj transport samochodowy?

                              To jest rozwiaznie docelowe:) Sam sprzedasz samochod jak wejdzie podatek
                              ekologiczny i akcyza zostanie podniesiona do poziomu wskazanego przez KE. Ale
                              jeszcze pare lat bedziesz sie mogl cieszyc:)

                              > Zobaczysz jakie straty wtedy zostaną wygenerowane.

                              W zwiazku z czym te straty?

                              > Ale w dalszym ciągu Twoje
                              > ekologiczne zaślepienie tak ukierunkowało TWOJE myślenie, że jesteś
                              > nieprzekonywalny.

                              Nie da sie kogos przekonywac bez argumentow.

                              > Pamiętaj, że przesada może ośmieszyć każdą nawet najbardziej
                              > słuszną sprawę. Nawet ekologię. A tu zdrowy rozsądek już dawno przestał się
                              > liczyć.

                              No niestety, jak juz pisalem, ale pewnie tego nie dostrzegles, w UE na zlecenie
                              KE trwa wlasnie obliczanie tzw. kosztow zewnetrznych transportu dla kazdego
                              rodzaju srodka lokomocji. Te wyliczenia maja posluzyc do dostosowania
                              przyszlego ustawodawstwa ekologicznego (na twoje nieszczescie) do calkowitego
                              przerzucenia kosztow na uzytkownikow danego srodka lokomocji. Niestety-gdybys
                              czytal prognozy, to wiedzialbys:) W inny sposob Europa zostanie rozjezdzona. A
                              uwierz, ze odpowiednia polityka transportowa juz w tej chwili przynosi w
                              zachodniej Europie wymierne eekty... ale pewnie nie bywasz:)
                              • Gość: kierowca Re: To nie tak pitagor. IP: *.tkdami.net 22.04.07, 23:57
                                Dzięki za wykłady chłopcy-rowerowcy ale mnie nie przekonaliście. Zaczęło się od
                                żądania budowy ścieżek rowerowych kosztem tych, którzy na te drogi płacą a
                                skończyło na ocenie polityki transportowej UE i jej prognozach na przyszłość.
                                Odnośnie ścieżek pozostaję przy swoim, że to nieetycznie żerować na kimś.
                                Natomiast co do UE to niestety ale wpływowe lobby ekologiczne doprowadza jej
                                działania do absurdu. Wymownym tego przykładem jest afera z Doliną Rospudy.
                                Zapowiedzi drenażu pieniędzy od właścicieli samochodów mnie nie dziwią.
                                Potrzeby zbiurokratyzowanego tworu są przeogromne. Gdyby nie palacze, pijący
                                alkohol i samochodziarze to UE już dawno musiałaby ogłosić bankructwo. Stąd
                                najłatwiej wyciągać pieniądze. A w przytaczane przez Was wyliczenia tworzone
                                przez lobby ekologów nie wierzę. Są nieuczciwe i mają charakter czysto
                                propagandowy. A jeżeli tak bardzo Wam przeszkadza transport samochodowy to
                                proponuję: do puszczy amazońskiej i na drzewa. Tam natura Was zweryfikuje. A
                                transport samochodowy i tak pozostanie i intensywnie będzie się rozwijał. Świat
                                bez samochodu już nie może istnieć bo na rowerkach miliardów ton towarów ze
                                światowej zglobalizowanej gospodarki nie przewieziecie.
                                • Gość: biker Re: To nie tak pitagor. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 00:14
                                  Widzę, że dyskusja nie ma sensu, bo zwyczajnie "nie kumasz". Nie pisałem nic o
                                  rowerach, a o kosztach zewnętrznych transportu. Ale widzę, że nie rozumiesz o
                                  czym mowa. Co do przewozu towarów, to wiedz, że preferowany jest transport
                                  szynowy, jako tańszy i bardziej ekologiczny. To tyle w temacie. Możemy wrócić
                                  do dyskusji, jak przeczytasz ze zrozumieniem to, co napisano powyżej. BK
                                • redoxygene Re: To nie tak pitagor. 23.04.07, 00:21
                                  > Odnośnie ścieżek pozostaję przy swoim, że to nieetycznie żerować na kimś.

                                  no wlasnie-sam, jezdzac samochodem, zerujesz np. na mnie, bo nie mam samochodu
                                  i go nie potrzebuje, a w swoich podatkach place na to, zeby dla ciebie droge
                                  poszerzono, czy uratowano kogos, kogo potracisz.

                                  > Natomiast co do UE to niestety ale wpływowe lobby ekologiczne doprowadza jej
                                  > działania do absurdu.

                                  Na szczescie, globalne ocieplenie klimatu, 3 gatunki wymierajace co godzine,
                                  katastrofalne powodzie itd-to wlasnie efekt nie dostrzegania problemow ekologii
                                  przez setki lat. I to sie zmienia. Sparafrazujmy znane powiedzenie pod katem
                                  znaczeniowym "nie pomoga doktoraty kiedy czlowiek chamowaty". Co ma cie
                                  przekonac? Jak umrzesz na raka spowodowanego przez syf ze spalin?

                                  > Wymownym tego przykładem jest afera z Doliną Rospudy.

                                  No wlasnie-wjezdzanie z syfem w cenne przyrodniczo obszary.

                                  > Zapowiedzi drenażu pieniędzy od właścicieli samochodów mnie nie dziwią.

                                  Cale szczescie

                                  > Potrzeby zbiurokratyzowanego tworu są przeogromne. Gdyby nie palacze, pijący
                                  > alkohol i samochodziarze to UE już dawno musiałaby ogłosić bankructwo.

                                  Zwlaszcza, ze nie wiesz z czego sie utrzymuje UE.

                                  > Stąd
                                  > najłatwiej wyciągać pieniądze.

                                  Inaczej moze-najsluszniej obciazac kosztami wyrzadzonych szkod.

                                  > A w przytaczane przez Was wyliczenia tworzone
                                  > przez lobby ekologów nie wierzę.

                                  Religa lobbysta ekologicznym:)

                                  > Są nieuczciwe i mają charakter czysto
                                  > propagandowy.

                                  Prosze bardzo-przytocz jakies wyniki niezaleznych badan. Skoro kosciol
                                  katolicki ma swoje badania na temat wyleczalnosci homoseksualizmu, to z
                                  pewnoscia jakies lobby motoryzacyjne, szczegolnie amerykanskie, ktore w
                                  pierwszej polowie 20 wieku masowo wykupowalo amerykanskie przedsiebiorstwa
                                  transportu publicznego, zeby po kilku latach oglaszac ich bankrutco i zmusic
                                  ludzi do kupienia samochodu, posiada takie badania, ktore pokazuja, ze syfy z
                                  paliwa to samo zdrowie, efekt cieplarniany bierze sie od zbyt czestego uzywania
                                  mydla, a wypadki to wymysl policji, ktora jest w zmowie z UKLADEM i wysysaja
                                  wspolnie od ludzi pieniadze.

                                  > A jeżeli tak bardzo Wam przeszkadza transport samochodowy to
                                  > proponuję: do puszczy amazońskiej i na drzewa. Tam natura Was zweryfikuje.

                                  Ja proponuje do Iranu-tam kilkanascie tysiecy ludzi umiera z powodu chorob pluc
                                  spowodowanych spalinami-moze ciebie tam natura tez zweryfikuje.

                                  > A
                                  > transport samochodowy i tak pozostanie i intensywnie będzie się rozwijał.

                                  Modl sie o to, a wtedy staniesz sie ateista. Spojrz na zachodnioeuropejski
                                  model rozwoju transportu samochodowego.

                                  > Świat
                                  >
                                  > bez samochodu już nie może istnieć bo na rowerkach miliardów ton towarów ze
                                  > światowej zglobalizowanej gospodarki nie przewieziecie.

                                  Poza Europa to wszystko jest mozliwe, ale zyjemy jednak na tym kontynecie:) Co
                                  za tym idzie, nikt nie mowi, zeby transport samochodowy zlikwidowac, tylko w
                                  maksymalny sposob utrudnic zycie poruszajacym sie nim i sprawic, aby byl
                                  nieoplacalny i, aby juz nie samochod, ale jego utrzymanie bylo luksusem (tak
                                  jak palenie, czy zuzywanie zbyt duzej ilosci energii). A towary wozi sie
                                  pociagami, aby w makslymalny sposob wyeliminowac ruch tirow.
                                • Gość: Iran Teheran: ludzie umierają z powodu smogu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.07, 10:08
                                  Kierowco-bombowca poczytaj sobie:

                                  cia.bzzz.net/teheran_ludzie_umieraja_z_powodu_smogu

                                  Według irańskich źródeł w Teheranie z powodu zanieczyszczenia powietrza zmarło
                                  ponad 10.000 osób, z czego prawie 4.000 w ciągu ostatniego miesiąca - donosi
                                  BBC. Większość zgonów nastąpiła na skutek problemów z oddychaniem oraz zawałów
                                  serca będących następstwem zanieczyszczenia powietrza - podają irańskie źródła.

                                  Skala problemu doprowadziła irańskich oficjeli do stwierdzenia , iż "życie w
                                  Teheranie to zbiorowe samobójstwo" - informuje BBC. Oficjalnym wytłumaczeniem
                                  zjawiska jest fakt, że w stolicy Iranu paliwo jest niezwykle tanie, co prowadzi
                                  do "nadużywania" samochodów, z których większość nie spełnia norm emisji spalin.
                                  • Gość: kierowca Re: Teheran: ludzie umierają z powodu smogu IP: *.tkdami.net 23.04.07, 22:00
                                    Widzę chłopcy-pedałowcy, że dyskusja z Wami to jak z babą w pralni. Jesteście
                                    nie do przegadania. Operujecie hasełkami, powołujecie się na tendencyjne
                                    ośrodki i ich takież same publikacje czy też dziennikarzy-straszydła. Nawet
                                    źródła irańskie stały się dla Was wiarygodne. A ja po naszych polskich
                                    doświadczeniach przestałem wierzyć ekologom. Zbyt wielu ludzi z tego dobrze
                                    żyje aby realizowana idea była uczciwa. Czy nie rozumiecie, że ktoś Wam
                                    spreparował móżdżki?
                                    Aby nie dawać Wam okazji do popisów pustosłowia kończę dyskusję. I nie liczcie
                                    na zwężenie ul. 1905 Roku tylko po to aby ustąpić sforze krzykaczy.
                                    • redoxygene Re: Teheran: ludzie umierają z powodu smogu 24.04.07, 01:35
                                      Czy glosujesz na PiS? Bo tam tylko umieja rozmawiac bez argumentow:) A na kazdy
                                      argument odpowiadaja "spisek i uklad".
                                    • pitagor Re: Teheran: ludzie umierają z powodu smogu 24.04.07, 21:05
                                      Masz karburatorze czytaj:
                                      news.bbc.co.uk/2/hi/health/6572283.stm
                                      Roads the biggest killer of teens Over 1.2m people are killed in road crashes
                                      around the world annually Road traffic accidents, not Aids, cancer or any other
                                      disease, are the biggest killer of young people worldwide, experts warn. Nearly
                                      400,000 young people under the age of 25 are killed in road traffic crashes
                                      every year. Millions more are injured or disabled. Most occur in low income
                                      countries, such as Africa, and are avoidable. The World Health Organization's
                                      report comes ahead of the first UN Global Road Safety week beginning next week.
                                      Preventable The "Youth and Road Safety" report stresses that the bulk of crashes
                                      are predictable and preventable. Many involve children playing on the street,
                                      young pedestrians, cyclists, motorcyclists, novice drivers and passengers of
                                      public transport. Driving under the influence of alcohol is also a problem. WHO
                                      says a number of measures have helped reduce the number of deaths and injuries
                                      significantly in high income countries, including the UK. Road traffic crashes
                                      are not 'accidents'. We need to challenge the notion that they are unavoidable
                                      Dr Margaret Chan, WHO Director-General These include lowering speed limits,
                                      cracking down on drink-driving, promoting and enforcing the use of seat-belts,
                                      child restraints and motorcycle helmets, as well as creating safe areas for
                                      children to play. Dr Etienne Krug, director of the WHO's Department of Injuries
                                      and Violence Prevention, said: "Shockingly road traffic crashes are the biggest
                                      killer of young people. That's ahead of diarrhoea, malaria, TB and HIV. "We can
                                      do something about this." Dr Margaret Chan, WHO Director-General said: "Road
                                      traffic crashes are not 'accidents'. We need to challenge the notion that they
                                      are unavoidable and make room for a proactive, preventive approach." UK
                                      perspective In the UK, 91 people are killed and seriously injured every day on
                                      the roads, of whom more than a third is under 25, according to the UK's national
                                      road safety charity Brake. It wants the UK government to invest more in road
                                      safety and will be launching its manifesto on Monday, demanding urgent action.
                                      Jools Townsend, head of education at Brake, said: "It is high time UK and world
                                      leaders made making roads safe a top priority." A Department for Transport
                                      spokeswoman said: "Britain has made good progress in improving road safety and
                                      as a result has some of the safest roads in the world. "However we fully
                                      appreciate that even one death or serious injury is one too many." She said
                                      areas where further work could continue to improve road safety included young
                                      drivers and speeding. "As part of this we have already announced a fundamental
                                      review of the education, training and testing procedures currently in place for
                                      new or young drivers."

      • gregory_z_radomia Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 18.04.07, 22:24
        "W Radomiu nie ma aż tylu chętnych takiego spędzania czasu, co widać po
        zamykanych wieczorkiem lokalach rozrywkowych, deptak pustoszeje, ludzi tam
        prawie nie ma. Sklepy z odzieżą, butami, art. przemysłowymi musza tam być"

        Mylisz się. To że ulica Żeromskiego wieczorami zamiera, nie jest przyczyną
        braku chętnych spędzania czasu w ten sposób, w lokalach. To z powodu bzdurnego
        przepisu, mówiącego o ciszy nocnej o 22 deptak zamiera. Przez to goście z
        lokalu są wypraszani. Ten przepis jest również przyczyną nie powstawania nowych
        lokalów na Żeromskiego i innych ulicach. Kto chciałby otwierać fajny lokal
        kiedy wie że w godzinach największej frekwencji, w sobotni wieczór musiałby go
        zamknąć przed północą. Pozatym deptak jest miejsce reprezentatywnym w mieście i
        nie ma tam miejsca na sklepy z butami i "tanią odzieżą". Na Żeromskiego powinny
        być restauracje, puby, banki, oraz eksluzywne, markowe sklepy. Przydałby się
        również hotel.
        • teta1985 Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 18.04.07, 22:46
          gregory_z_radomia napisał:



          > Mylisz się...

          Oby :)

          Poza tym nie pisałem tu tylko o deptaku. Mowa była o terenie strefy "tempo 30",
          czyli np. ulicach Sienkiewicza, Moniuszki, Piłsudskiego i jeszcze wielu innych.
          Tu też widzisz w przyszłości tylko lokale rozrywkowe, biurowe i handlowe?
          Ludzie na pewno będą w przyszłości tam mieszkać, bo kto ich "wysiuda"? A jak
          będą ludzie mieszkać to nie powstaną lokale z głośniejszą muzyką albo takie,
          których goście mogliby po paru kieliszkach nieco nahałasować po opuszczeniu
          lokalu. NARAZIE w Radomiu nie jest tak dobrze, żeby utrzymać kamienicę
          wynajmując jedynie partery. Na przekształcenie takich kamienic do pełnienia
          funkcji biurowych na wyższych piętrach są znikome szanse - eksmisje lokatorów
          ciągną się często kilka a nawet kilkanaście lat! Do tego potrzebne są lokale
          zastępcze a tych nie ma.
          Dopóki nie powstanie szczegółowy plan rewitalizacji centrum, uzgodniony z
          wszystkimi właścicielami stojących w tym obrębie budynków, ekspertami z
          dziedziny transportu, urbanistyki itd. nie ma co eksperymentować, bo
          konsekwencje mogą być zbyt ‘niestrawne’ dla tego obszaru.

          Pozdrawiam
          • Gość: służę RADOM Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.134.unknown.vectranet.pl 19.04.07, 10:39
            Wy sobie dyskutujecie , a tam na górze nic. Do kogo kierujecie swoje wnioski, myślę że do prezydenta. A on kieruje go do MZDiK i KOŁO sie zamyka, bo prezydenci są przekonani, że w MZDiK są specjaliści,i ten problem wywołany przez siebie rozwiążą. A wcale nie, bo w MZDiK zajmuja sie tylko małymi sprawami (miasteczkami ruchu drogowego np ul Solskiego, ul Ceglana i wjazdami na posesję lub najlepiej zezwoleniami na parkingi przed sklepami lud zakładami usłogowymi. Z tego żyją.
            • Gość: Beta Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 11:04
              Smutne jest to co napisałeś
    • Gość: michał Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.aster.pl 19.04.07, 10:53
      powinna moim zdaniem powstać trasa rowerowa wzdłuż ulicy Warszawskiej, lub o ile
      to możliwe wzdłóż rzeki Mlecznej prowadząca do lasu Kapturskiego z Centrum
    • treboniusz Trasa z Południa - votum separatum 19.04.07, 13:50
      > Poniżej przedstawiamy koncepcję I etapu budowy dróg rowerowych dla Radomia
      > opracowaną przez Bractwo Rowerowe.
      >

      > - Południe-śródmieście - wzdłuż linii kolejowej (po stronie zachodniej), z
      > przejściem nad aleją Grzecznarowskiego, dalej ulicami Broni, Jaracza

      Z wielocypeda to ja można powiedzieć prawie nie zsiadam, ale na infrastrukturze
      rowerowej nie znam się ani trochę. Dlatego proszę pomysłodawców o pewne
      wyjaśnienia semantyczne. Co w Waszej koncepcji kryje się pod określeniem "drogi
      rowerowej"? Coś w rodzaju odcinka biegnącego Toruńską, czy raczej ścieżynka
      przez Piotrówkę nad zalew? Bo jeśli to drugie, to od dawna z Południa taki
      szlak biegnie. Ja przynajmniej jeżdżę tamtedy do centrum 4-6 razy w tygodniu, o
      kazdej porze roku. Dlatego poznałem tam każdą dziurę, każdą potłuczoną butelkę,
      kazdy korzeń wystający z ziemi. Krótko mówiąc ciągnie się wzdłuż tej trasy
      niekończące się wysypisko śmieci róznego pochodzenia. Zabawa tylko dla ludzi o
      mocnych nerwach, szczególnie po zmroku. A ponieważ zdaję sobie sprawę, że nie
      kazdy lubi adrenalinke na rowerze, a chce tylko spokojnie dojechac do celu, to
      proponuje pewną modyfikację: wariant biegnący po wschodniej stronie torów,
      ulicą Czarną. O wiele bardziej cywilizowany, chociaż z tego co pamietam również
      nieoswietlony, przynajmniej na odcinku od Wjazdowej do mniej wiecej RAFIL-u
      (gdzie zza parkanu zakładowe latarnie oswietlają Czarną). Wariant ten wiązę się
      jednak z dwukrotnym pokonywaniem przejazdu kolejowego (na Wjazdowej i potem na
      Młodziankowskiej), by wskoczyć na ścieżkę biegnacą na tyłach Fabryki Broni.
      Skądinąd tez nieciekawe miejsce, często gęsto obszczymury biesiadują po jednym
      z drzewek. To wszystko jednak uwagi poboczne.
      Wracam jednak do Waszej koncepcji: czy widzicie tam ścieżkę typu miejskiego, z
      prawdziwego zdarzenia, asfaltową, lub nawet niechby kostkową? Dla mnie nie do
      realizacji. Na szybko wymienię kilka wątpliwości.
      1. Jesteście pewni, że tereny po zachodniej stronie torów nie są w częsci
      prywatne? Ja nie wiem, ale w niektórych miejscach ta scieżynka biegnie w sposób
      bardzo wątpliwy.
      2. Widzę przynajmniej trzy problemtyczne, kolizyjne miejsca przy budowie ew.
      sciezki.
      Pierwsze tuż za przejazdem na Młodzianowskiej, gdzie do torów dołącza bocznica
      kolejowa z dawnych RZMO i magazynów tytoniowych przy Wierzbickiej. Konieczny
      będzie demontarz przynajmniej fragmentu szyn, bo na razie trzeba rower
      przenosić.
      Drugie to sam przejazd na Młodzianowskiej: rozumiem, że ściezka bedzie
      przecinać ulicę na samym skrzyzowaniu z torami, ale czy na to pozwalają
      przepisy drogowe? Teraz ta dzika trasa rowerowa biegnie wewnątrz przejazdu
      kolejowego, ściślej między (częsciowo zdemontowaną na samym przejździe)
      wspomnianą bocznicą a właściwym torem. Nieraz jechałem sobie, przejazd zamniety
      z obu stron a ja w środku. Czy więc ściezka ma biec wewnątrz przejazdu? Chyba,
      że wybiegamy daleko w przyszłość i myślami jesteśmy już pod wiaduktem, który w
      tym miejscu ma wynieśc Młodziankowską ponad torami. Tylko za ile to lat
      panowie? A ścieżkę jak rozumiem chcemy mieć jeszcze w tym półwieczu.
      Trzecia kolizja następuje wedle mnie po wjeździe na wiadukt nad
      Grzecznarowskiego. Teraz leżą tam stare, betonowe płyty chodnikowe. Powtarzam
      leżą sobie, nie są wkopane. Bo jak się domyslam zakrywają kanał, w którym
      biegnie jakieś ustrojstwo kolejowe (coś od zwrotnicy chyba, ale nie znam się na
      tym). W kazdym razie jadąc po płytach, kązda podskakuje, a są tez ukruszone,
      popękane. Warunki do jazdy marne i tak aż do samego budunku kolejowago za
      wiaduktem. Nie sądzę żeby kolej pozwoliła zastąpic płyty trwałą ściezką. Tym
      bardziej, że to już na pewno własność PKP, a sami wiemy jak z nimi trudno się
      dogadać w kwestii inwestycji pozakolejowych, przedsiębranych na terenie
      kolejowym.
      Dobra, trochę się rozpisałem. Ale temat ważny, ciekawy i bezposrednio mnie
      dotyczy, wiec zabrałem głos. Zaznaczam, nie ma tu nic złośliwego. Proszę po
      prostu pomysłodawców o szczegóły na temat przebiegu akurat tej drogi. No i
      liczę na rozwianie przedstawionych wątpliowści.


      • Gość: J@K Re: Trasa z Południa - votum separatum IP: *.tkdami.net 19.04.07, 20:25
        Z tego co widze to najlepiej autostrady dla rowerów zróbmy. A wszystkich
        zmotoryzowanych wywalmy poza granice miasta. Tak z ciekawośc spytam ilu tak
        naprawde ludzi w Radomiu (tej czarnej dziurze)jeździ na rowerach. Jaki to
        procent. Bo mnie to wygląda jakby was było z 50%. Wydaje mi się że pomysł 30
        km/h raczej jest niedoprzyjęcia. Jakbym miał tyle jechać to tylko na
        rowerku :D:D:D albo na dwunodze :D:D. Na euro2012 będziemy śmigać 30 na godzine
        hehe:) Dopiero będą korki :)
        • Gość: M Re: Trasa z Południa - votum separatum IP: 85.112.196.* 22.04.07, 13:47
          Nie wiem, gdzie ty tu widzisz ządanie autostrady dla rowerów. Na razie tylko
          błaganie o ścieżkę. Procent jeżdżących na rowerach jest niższy niż chętnych -
          niewielu jest ryzykantów jeżdżących po ulicach, na których królują kierowcy
          niedostrzegający rowerzystów.
      • Gość: Jaszczur Via Meridiana - vox respondans IP: *.230.udn.pl 22.04.07, 13:47
        Pod pojęciem drogi rowerowej Bractwo rozumie właśnie drogę, a nie ścieżkę. Drogę
        - czyli trwałą budowlę zaprojektowaną z zachowaniem minimalnego promienia łuku,
        maksymalnego pochylenia, bez krawężników i oczywiście o nawierzchni bitumicznej!

        Dwa lata temu pracowałem na Potkanowie i codziennie jeździłem tam ze śródmieścia
        rowerem, rzecz jasna wzdłuż torów - i też o każdej porze roku. Najpierw
        korzystałem z wariantu po wschodniej stronie torów. Ale na ulicy Czarnej są
        takie wyboje od samochodów, że nawet przy 10 km/h rowerzyście kichy mogą się
        poprzewracać. Dlatego przerzuciłem się na stronę zachodnią. I nawet bardzo
        polubiłem prowadzącą tamtędy wąską ścieżkę. Ma swój urok - ale to nie jest
        standard infrastruktury rowerowej. Bractwo wnosi o budowę prawdziwej drogi.

        Ad. 1. Nie znam tamtejszych podziałów własnościowych. W każdym razie są to
        tereny nieużytkowane. Technicznie wytyczenie drogi jest możliwe.

        Ad. 2.1. Na skrzyżowaniu drogi z torami nie potrzeba rozbierać szyn; można
        zrobić przejazd.

        Ad. 2.2. Myślę, że drogę trzeba odsunąć od torów, tak żeby przecinała ulicą
        Młodzianowską tuż przed szlabanem.

        Ad. 2.3. Płyty rzeczywiście przykrywają kanał, którym biegną cięgła do zwrotnic.
        Droga powinna biec obok tegoż kanału; w razie potrzeby wchodzi w grę niewielkie
        poszerzenie nasypu. Jeśli zaś miałaby biec ponad kanałem, można się zgodzić na
        przykrycie tego fragmentu płytami, a nie asfaltem.

        Ogólnie - na pewno nie są to problemy nie do pokonania. Ale dzięki za rzetelne
        uwagi!
        • treboniusz Re: Via Meridiana - vox respondans 22.04.07, 16:11
          Malkontentem nie jestem, ale pozwalam sobie jeszcze podrązyć temat drogi
          rowerowej z Południa do centrum. Póki co przyjmuję każdą z odpowiedzi na moje
          wątpliwości. Przypuśćmy, że jest to do pokonania a stosunki własnościowe
          pozwalają na budowę przez miasto drogi rowerowej biegnacej proponowanym
          szlakiem. Co z oswietleniem? Tam jest ciemno jak w Dreźnie podczas nalotów
          aliantów. Jak już pisałem, nie znam się na budowie rowerowych dróg, ale logika
          i prakseologia nakazują, by wybudować drogę, która nie będzie służyć od 7 do
          20.
          • pitagor Re: Via Meridiana - vox respondans 22.04.07, 20:56
            Tak jak nie było problemu z postawieniem latarni np. na ul. Wojska Polskiego tak
            i tam nie było by problemu :)
            Myślę, że nie powinniśmy się skupiać na problemach technicznych, te zawsze są do
            pokonania.
            Tu masz przykład klimatyzowanej drogi rowerowej
            www.wrower.pl/wiadomosci/?news=114

            Walczmy raczej z urzędniczym betonem i sposobem myślenia reprezentowanym przez
            nich.

            PS.
            Stojaki przed PR niedługo powinny się pojawić :)

            PS. II
            biker dzięki za dobre słowa

    • Gość: kilo Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.tkdami.net 09.05.07, 19:11
      od koncepcji do projektu a juz do realiczcji daleka droga , to nie ma sie co
      podniecać zimki
      • Gość: KKOŁOWWIEC Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 21:26
        ALE WARTO BY BYŁO OD CZEGOŚ ZACZĄĆ.
        • molo987 Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado 09.05.07, 23:09
          zacząć trzeba owszem od czegoś ale ....
          • Gość: dyro Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: 82.139.53.* 10.05.07, 02:49
            tak, tak należałoby po prostu robić a tu wszyscy wiedzą co lepiej i co się
            należy a do roboty nie ma komu iść.
      • Gość: mały Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: 82.139.53.* 10.05.07, 11:57
        rowerami u nas jeżdzi niewiele osób i to przeważnie w celach rekreacyjnych.
        budowanie dla nich dróg jest niezasadne. raczej tyczenie ścieżek w rejonzch mnie
        uczęszczanych.
        • Gość: myslacy Re: >> Koncepcja dróg rowerowych dla Rado IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 12:04
          ale argumentacja, a ty bys pozwoli jechac dziecku do szkoly po jezdni? Nie ma
          infrastruktury to nie jedza. Nie ma lotniska nie ma i lotów chyba to jest logiczne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka