Dodaj do ulubionych

Czy Radom da im kiedyś szansę?

18.06.08, 20:26
Witam!
Jako jedna z osób udzielających tego wywiadu (Igor Pielas) chciałbym wyrazić
zmartwienie, iż artykuł ten nie odzwierciedla w pełni odbytej z Panią redaktor
rozmowy.

Pomiędzy nami (Igor, Maciek, Rafał Dawid) a Zofią Bysiec i Piotrem Sadzikiem
nawiązała sie zażarta dyskusja, można powiedzieć mini-debata na temat
pozostania w Radomiu, jego zaletach i wadach, prestiżu oraz rozwoju naszego
miasta. Przykro, że cytaty, które występują w tak krótkim artykule są tylko
wyrwane z kontekstu i niepotwierdzone cała rozmową, która trwała dość długo i
prowadziła do ambitnej i bogatej wymiany opinii. Szkoda, że nasz głos w
debacie, który miał dużo pozytywnego brzmienia i prowadził do ważnych wniosków
został pominięty. Widocznie koleżanka Zofia Bysiec przejęła monopol na
kreślenie wizji miasta.

W gorącej debacie z jaką mamy do czynienia na łamach gazety jest dużo mądrych
i konstruktywnych artykułów autorstwa ludzi w średnim wieku, absolwentów VI
LO. Dlaczego jednak nasze poglądy osiemnastolatków zostały pominięte? Bo były
zbyt pozytywne? Czy gazeta chce działać jak Pan Prezydent, którego sama oskarża?
Zauważaliśmy podczas rozmowy także wiele wad naszego miasta. Ale
przedstawialiśmy także nasze pomysły na ich rozwiązanie, naszą wizję
dzisiejszego problemu miasta, dyskutowaliśmy o planie jego rozwoju.

Czy światopogląd młodych musi być światopoglądem Zofii Bysiec? My
przedstawiliśmy zgoła odmienną postawę. A wspomniana Zosia w prawdziwej
rozmowie, dyskusji okazuje się, że nie zawsze potrafi obronić swoich poglądów
w sposób logiczny. Podobnie Potr Sadzik. Są to na pewno mądrzy, młodzi ludzie
o czym się przekonaliśmy. Poglądy każdy może mieć różne. Ale dlaczego nie
pokazuje się tej różnorodności myśli wsród młodych?

Udowodniliśmy i chcemy to ciągle robić, że tzw "zrzędzenie" i samo narzekanie
na miasto niewiele daje. Pragnęliśmy pokazać, że dużo zależy od nich samych,
od ich aktywności. Szkoda, że samo narzekanie nie pozwala Piotrowi rozwinąć
sowich bardzo ciekawych zainteresowań(kinematografia). A staraliśmy się
pokazać, że mógłby to zrobić. Ale może słaba pozycja miasta, opinia dziury
uniemożliwia samodzielne działanie? Bo w Radomiu? Taka wymówka? Nie możemy
bać się działań. My przekonaliśmy się o tym choćby organizując wycieczkę
naukową do Światowego Centrum Fizyki Jądrowej CERN oraz Technoramy o czym
można przeczytać w konkurencyjnej, lokalnej gazecie. Spełniliśmy nasze
marzenia, rozwijaliśmy swoje zainteresowania. Dzięki wsparciu licznych
sponsorów, którym pragniemy gorąco podziękować, zaoszczędziliśmy trochę
pieniędzy które przeznaczamy teraz na obóz przygotowawczy do olimpiad
przedmiotowych. Bo osiągnięcia nie przychodzą ot tak same.

Apelujemy, aby dyskusja była prowadzona zawsze rzetelnie i w sposób pełny.
Jesteśmy młodzi, aktywni, chcemy dobrze dla miasta, chcemy działać. Bo miasto
to ludzie a nie sklepy Zara itp. Jesteśmy chętni do dalszej debaty, a przede
wszystkim aktywizowania do działania, wedle możliwości i celów.

Pozdrawiam
Igor Pielas
Obserwuj wątek
    • Gość: Maciek Re: Czy Radom da im kiedyś szansę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 21:11
      W pełni się zgadzam z moim kolegą, zresztą jak podczas całej tej dyskusji,
      uważam, że nie ma nic gorszego niż stwierdzenie, że "tu w Radomiu nic nie ma i
      nigdy nie będzie, nawet za 10, 20, 50, czy 100 lat". Jeśli każdy podejdzie do
      tego w taki sposób, to rzeczywiście tak będzie, dlatego potrzebujemy ludzi,
      którzy stawiają przed sobą wyzwania i dążą do ich realizacji, nie załamują rąk
      nad problemem, tylko starają się go rozwiązać. Również mogę potwierdzić, że
      artykuł nie przedstawia w pełni naszej wymiany zdań, ale widocznie niektórym
      zależy na kreowaniu takiego, a nie innego wizerunku miasta. Mam nadzieję, że
      jest wielu ludzi, którzy dadzą temu miastu szansę, tak jak my.

      Pozdrawiam,
      Maciek D.
    • Gość: Thorez Czy Radom da im kiedyś szansę? IP: *.sdl.vectranet.pl 18.06.08, 21:31
      cóż... dobrze że przedstawiliście swój punkt widzenia, a w tych
      wypowiedziach wyprostowaliscie wypaczony artykuł. Mało tego - cieszę
      się że powstała równowaga dla jęków i narzekań oraz roszczeniowej
      postawy - jestem młody, częściowo wykształcony więc mi się to
      należy - gdyż takie właśnie wrażenie odniosłem po wypowiedzi Zosi.

      Można by zacytować JFK - skoro jesteście młodzi, przed wami świat i
      (mam nadzieję) kariera - więc nie pytajcie co Radom może zrobić dla
      Was, pytajcie raczej co możecie (teraz, za 5, 10 lat) zrobić dla
      Radomia.

      Dobrym przykładem jest tutaj Jakub Kluziński czy też Boguś Karaś
      (nie, nie robię im reklamy - jest to moja obiektywna opinia), którzy
      według mnie są całkowitym przeciwieństwem rozwydrzonej hołoty
      politykierów reprezentującj w mniej lub bardziej "udany" sposób to
      miasto. Nota bene różnica wieku miedzy tymi dwoma panami wcale nie
      jest przeszkodą! czytając ich blogi można odnieść wrażenie, że
      doskonale się uzupełniają - coś jak relacja ojca i syna na forum
      samorządowym - jeden reprezentuje wieloletnie doswiadczenie, drugi
      uzupełnia zapałem i pomysłowością.

      Zatem skoro snujecie dalekosiężne plany, pozostaje mi tylko wyrazić
      nadzieję, że myślami obejmujecie to biedne i spracowane miasto.
      • Gość: liv Re: Czy Radom da im kiedyś szansę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 21:39
        Czytam wszystkie te artykuły na temat "klasy Zosi" i poniekąd tez w zasadzie mojej (pisałam maturę w Kochanowskim w 2001 roku) i po przeczytaniu każdego stwierdzam, ze we wszystkich jest ziarno prawdy. Bo czy racji nie ma Zosia? Oczywiście, ze ma. Trochę przejaskrawia, jak na dziewiętnastolatkę przystało, ale w ogólności ma rację. Podobnie jej oponenci, bo to od młodzieży zależy przyszłość Radomia.
        I tylko ostatni, powyższy artykuł mnie bardzo rozczarował, ponieważ nie ma w nim konkretów, a słowa są "włożone" w usta chłopaków. Czuje się to juz przy pierwszym cytacie, który widać, że jest wyrwany z kontekstu. Dlatego tez apeluje do pani redaktor i do Gazety Wyborczej, żeby licealistka nie przewyższała swoim warsztatem dziennikarzy GW, którzy tak się starają pokazać to co chcą, że aż mi nie wychodzi. Może pani redaktor powinna się bardziej przysłuchać konstruktywnej rozmowie na spotkaniu i nie pisać przez cały tekst "że chce wrócić po studiach do Radomia", bo takie stwierdzenie nikogo nigdy nie przekona. I poza tym jest sztuczne, trąci tym czego się bardziej u dziennikarzy nie lubi, czyli kreowaniem rzeczywistości. Trochę więcej serca, a może GW w Radomiu, skończy swoją ambitną akcję o klasie Zosi z konkretnymi argumentami z obu stron i z ... klasą dziennikarską.
      • bohdankaras Re: Czy Radom da im kiedyś szansę? 28.06.08, 22:21
        Dziękuję za miłe słowa (no może z tym "ojcem i synem" to lekka
        przesada :-), ale rozumiem, że to taka metafora)!
    • Gość: Aftorka Re: Czy Radom da im kiedyś szansę? IP: 82.139.52.* 18.06.08, 21:37
      Jaki ty jesteś naiwny (bo pewnie zbyt młody).Zapamiętaj raz na
      zawsze.Nie słowa a czyny.... Czyny natomiast wskazują że Kluziński
      Radom ma mocno gdzieś.Potrzebny mu jest tylko do zaistnienia,
      spełnienia się, do samorealizacja.Ma ogromne ambicje zostania
      prezydentem Radomia ale ja i wielu moich w rówieśików nigdy nie
      zagłosujemy na coś takiego.Co do Karasia nie będę się
      wypowiadała.Jego czyny mówią same za siebie a wpisy na blogu to
      tylko... słowa, słowa, słowa...
      • Gość: Prosty Re: Czy Radom da im kiedyś szansę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 23:09
        I już się musiałeś głupolu wciąć z jakąś chorą polityczną wstawką?
        Nie dorastasz mentalnie tym młodym ludziom nawet do pięt! Piszą
        bardzo rozsądne rzeczy, zastanawiają się, troszczą się o to miasto
        1000 razy bardziej niż ty, twój prezydent i twoi partyjni koledzy,
        którzy ciągną Radom na dno. Ci młodzi zauważają, co ciekawego się tu
        dzieje. Chcą coś robić. Tacy jak ty, ciołku, powodują tylko, że
        coraz więcej ludzi chce stąd wyjeżdżać.
      • bohdankaras Re: Czy Radom da im kiedyś szansę? 28.06.08, 22:25
        Gość portalu: Aftorka napisał(a):

        Co do Karasia nie będę się
        > wypowiadała.Jego czyny mówią same za siebie a wpisy na blogu to
        > tylko... słowa, słowa, słowa...
        Serdecznie dziękuję za reklamę bloga. Bo każdy blog to tylko słowa,
        słowa, słowa...
    • Gość: gregory Re: Czy Radom da im kiedyś szansę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 21:56
      widac jak manipujuje gazeta, robi kampanie kluzińskiemu i tyle, a
      jak juz musi zrobic inny artykuł to go tak zmanipuluje ze kazdego to
      oburza.
      domański wynoś sie z radomia i nie psuj wiecej jego wizerunku swoim
      krętactwem
    • Gość: korektor Re: Czy Radom da im kiedyś szansę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 23:06
      "uczniowie drugiej klasy V LO im. Jana Kochanowskiego, laureaci
      olimpiad przedmiotowych"

      V LO to Traugutt, a Kochanowski to VI L.O. Więc o które w końcu
      chodzi?
      • Gość: Maciek Re: Czy Radom da im kiedyś szansę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 23:16
        Chodzi o VI LO - Kochanowski :)
        • roksana_psychologiczna Re: Czy Radom da im kiedyś szansę? 19.06.08, 00:05
          Byłam na tej "uroczystości". Bywam na tych spotkaniach od wielu lat.
          Kiedy s było bardziej uroczyście, bardziej serdecznie i bardziej nas
          doceniano (nauczycielom dołączano kopertę). Teraz to jest taśma i
          sztampa: pani Korpetta wyczytuje kolejnych zasłużonych, oni
          podchodzą, następnie rąsia, dyplom, rąsia, tania książka, rąsia,
          gratulacje wiceprezydenta i do domu. Nie dziwię się,że kilka szkół w
          tym Liceum Chałubińskiego, zademonstrowało swą nieobecność. Nie musi
          być tej świeckiej tradycji jeśli ma ona tak wyglądać. My tego nie
          robimy dla dyplomu, my to robimy bo młode talenty należy pielęgnować
          i nimi kierować. Satysfakcja z ich sukcesów zupełnie nam wystarcza.
          Może kiedy się już wykształcą i wrócą do Radomia, będą zarządzać tym
          miastem to nie będą robić takich będów.
    • wieczor89 Wreszcie ktoś dobrze ujął cały problem 18.06.08, 23:54
      Witam,
      niestety nic z moich obietnic nie wyszło. Kiedy na gorąco czytałem
      tą całą serię artykułów chciałem bardzo napisać jakie jest moje
      stanowisko i co o tym myślę.

      Niestety. Po dokładnym zapoznaniu się z nimi i przeanalizowaniu
      treści i stylu jestem rozczarowany poziomem dyskusji. Jest to
      klasyczne malkontenctwo i lista pobożnych życzeń, a nie konstruktywy
      dialog między zainteresowanymi stronami: młodzieżą, władzami miasta,
      społecznością czy też placówkami edukacyjnymi na pracodawcach
      skończywszy.

      Masz rację Igor, że gazeta napisała własną interpretację tego
      wydarzenia, ale takie jest prawo mediów i dziennikarzy. Muszą być w
      miarę obiektywni, ale jednak to jest ich wizja jakiegoś wydarzenia.
      Nie zawsze jest ona zbieżna z faktycznymi wydarzeniami.

      Poza tym popieram Twoje stanowisko w sprawie publikacji po
      wzbudzającym kontrowersję artykule Zofi Bysiec. Nie podoba mi się
      fakt, że głos zabierają głównie osoby z VI LO. Jest to młoda elita
      intelektualna miasta, a w Radomiu żyje również młodzież po mniej
      elitarnych liceach, technikach, szkołach zawodowych czy też tylko po
      gimnazjach. Co z takimi osobami? Czy w Radomiu są tylko absolwenci
      III, IV, VI LO i KLO?

      Dlatego zamierzam brac aktywny udział w dyskusjach na forum i dalej
      pilnie śledzić wszystkie publikacje. Nie chcę tracić swojego
      atututu - niezależności. Swoje przemyślenia, pomysły i wizję mam
      zamiar publikować w blogu czy też na forach internetowych z naszego
      regionu. Na sławie prasowej mi nie zależy, ale na działaniu. Jest
      już kilka niezależnych inicjatyw w naszym mieście, w które z
      powodzeniem można się zaangażować : )

      Ale i tak trzeba zrobić jeszcze wiele. Oczywiście należą się Wam
      gratulacje za osiągnięcia naukowe i zdobytą wiedzę! Mam nadzieję, że
      Wasz "olimpijski" zapał nie wygaśnie tak szybko i uda się go przekuć
      w konkretne działania, m.in. na rzecz miasta. Bez zmuszania do
      pozostania i oskarżeń o ucieczki na stałe z Radomia.
    • laska_dorna Nie wrócą po studiach, bo do czego? 19.06.08, 07:30
      To że maturzysta mówi, że wróci po studiach do Radomia znaczy tyle,
      co wypowiedź ochroniarza w NBP na temat stóp procentowych. Dzieciak,
      który zaszalał na olimpiadzie z matematyki i idzie na Finanse na SGH
      nie ma jeszcze pojęcia, że po tych finansach w Radomiu może pracować
      w małym biurze księgowym (czyli tak, jak ktoś po liceum
      ekonomicznym) i opowiada bajki natchnione pt. kocham moje miasto i
      na pewno wrócę...
    • laska_dorna Do Igora Pielasa 19.06.08, 07:43
      Dziecko drogie,

      dobrze, że jesteś inteligentny i wiesz, jak używać tego, co masz pod
      czupryną. Jednak na debaty, to chyba trochę za wcześnie... Co Ty
      możesz wiedzieć na temat szans i wizji rozwoju miasta? Przeczytanie
      kilku artykułów w GW sprawiło, że jesteś omnibusem w dziedzinie
      rozwoju gospodarczego? Trochę szacunku dla wiedzy chłopcze! A
      pomysły z tworzeniem dla siebie miejsca pracy zostaw do czasu, gdy
      trochę więcej będziesz wiedział na temat rynku i tego, jak prowadzić
      na nim firmę. Za dwa, trzy lata zmienisz zdanie. Zobaczysz, że to co
      teraz uprawiasz, to "wishful thinking" i sam Wisły kijem nie
      zawrócisz. A jeśli Cię interesuje rozwój regionalny, to zapraszam na
      ekonomię na SGH.

      Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów!
      • Gość: aaaa Re: Do Igora Pielasa IP: *.110.radom.net 19.06.08, 09:08
        A mnie się wydaje że trzeba spróbować żeby wyciągać jakieś wnioski.
        Studia to jedno a rzeczywistość to drugie. Ja zdecydowałem się na
        przeprowadzkę do Radomia i założenie firmy właśnie tu. W Warszawie
        nie miałem możliwości takiego rozwoju jak tutaj. Po dwóch latach
        mogę stwierdzić że była to słuszna decyzja. Fakt, wymagało to
        wszystko dużo ciężkiej pracy i wyrzeczeń zarówno mojej jak i moich
        pracowników, ale dziś wiem że wykorzystałem swoją szansę. Igor,
        super że masz swoje zdanie, tak trzymaj.
        • laska_dorna Gratuluję 19.06.08, 09:54
          Sukces gospodarczy w Radomiu to jest coś!
          Ja wybrałem łatwiejszą drogę. Zostałem w Wawie. Też mam firmę (z
          pensji młodego wyrobnika naukowego bym się nie utrzymał), ale mojej
          firmy niemógłbym prowadzić w małym mieście, bo moi klienci są w
          Wawie. Tym bardziej, szczerze gratuluje sukcesu. Chociaż dwa lata to
          chyba mało, żeby jeszcze mówić o sukcesie... Ja mam firmę 4 lata i
          wciąż czuję się "na rozruchu"
      • ipele Re: Do Igora Pielasa 19.06.08, 15:57
        Witam
        Dziękuje za docenienie tego co mam pod głową, aczkolwiek zawsze wydawalo mi sie,
        że takie sarkazmy umieszcza się na koncu wypowiedzi.

        Sądzisz, że swoją wiedzę czerpie z artykułów GW? Tych artykułów, które sam źle
        ocieniam jako nieobiektywne i nie przedstawiające całej prawdy i przeprowadzonej
        dyskusji...No niewątpliwie stałem sie omnibusem czytając te artykuły...
        Za omnibusa oczywiście się nie uważam. Wyrażanie swoich poglądów i opinii to
        rzecz równoważna z tzw. pozjadaniem wszystkich rozumów?
        Przykro, że moją wiedzę oceniasz z wyrwanych z kontekstu, sztucznych zdań, które
        znalazły się w tym artykule. Zapewniam Cię, iż nie jestem ignorantem w sprawie
        wiedzy z dziedziny rozwoju gospodarczego. Zdaje sobie sprawę, że przy takim
        ogromie wiedzy, doswiadczenia w rozpoznawaniu mechanizmów rządzącym rynkiem czy
        zachowaniem ludzi nie jestem specjalistą. Jednak wiem, że to co sobą
        reprezentuje nie jest tylko wspomnianym "wishful thinking". Nie przedstawiam
        nieprzemyślanych poglądów, opinii czyli rzecz ujmując życzeń.
        A tworzenie miejsc pracy? W Stanach Zjednoczonych na dzień dzisiejszy upada 7 na
        10 nowo otworzonych firm. Czyli w kraju wysoko rozwiniętym gdzie gospodarka już
        dość nasycona i zaczyna mieć już swoje problemy. My jestesmy krajem rozwijającym
        się, Radom porównując z innymi miastami jest jeszcze na początku swojego
        rozwoju. Ma potencjał, szczerze mówiąc jednak nadal niewielki, a może w
        większości nieodkryty. Ale to do odkrywczych świat należy. Nie wolno zapominać,
        że często łatwiej jest w takim stanie rozwoju coś zacząć osiągać. Sprawa
        problemów z prawem pracy i cała masą utrudnień dla przedsiębiorców w prowadzeniu
        firmy to już inna bajka. Temat rzeka. Duży problem do rozwiązania głownie na
        wyższym szczeblu.
        Mówisz, że zmienie zdanie za kilka lat? Że nic nie będę chciał robić itd. Oby
        mniej było w Polsce i Radomiu zgorzkniałych ludzi. Mentalność to kolejny duży
        problem miasta, ale i ludzi w naszym kraju. Powoli się to zmienia wsród młodych.
        Bierzemy przykład z innych. Bo sukces krajów Europy Zachodniej to oprócz
        niekorzystnych dla nas uwarunkowań historycznych to także inna mentalność już we
        wczesnym rozwoju państw
        Ale można by tak długo...I po to są debaty. Ale jeśli uważasz, że dla młodych
        nie ma jeszcze miejsca w rozmowie...

        Pozdrawiam serdecznie
        Igor Pielas
    • Gość: xxx artykuł sponsorowany, władza zaprosiła, władza IP: 193.111.144.* 19.06.08, 08:31
      wymaga? Spotkanie nie było przypadkowe.
      • wieczor89 Główny problem to mentalność 19.06.08, 11:34
        Głównym problemem naszego miasta nie jest brak inicjatywy. Na
        szkodzie stoi przede wszystkim mentalność urzędników i samych
        mieszkańców:

        "Bo tu się nic nie da zrobić, my nic nie możemy i co nam z tego
        przyjdzie?"

        Trzeba wreszcie zacząć wychodzić z takiego marazmu. Do tej pory
        głównym argumentem był brak pieniędzy. Teraz ten problem zszedł na
        drugi plan. Potrzeba nam przede wszystkim rozważnych i
        odpowiedzialnych osób - do rządzenia, koordynowania działań,
        angażowania się w dalekosiężne projekty. A nie tylko do biadolenia i
        politykowania.
    • Gość: KY Czy Radom da im kiedyś szansę? IP: 82.139.34.* 19.06.08, 18:00
      Witam
      Jak dla mnie to całe to polemiki są tylko jałowym gadaniem dla samej tylko
      przyjemności mówienia. Radom jaki jest każdy widzi - nie jest miastem idealnym,
      ma swoje wady, ale nie jest jednak jak niektórzy by chcieli zaściankiem.
      Oczywiście można go próbować zmieniać na lepsze, ale wymaga to silnej woli i
      sporego samozaparcia, tak więc to zadanie nie dla każdego.
      Jestem absolwentem IV LO z roku 2005 i pozostałem w Radomiu, studiuję na naszej
      Politechnice. Dlaczego nie wyjechałem? - bo nie było po co, kierunek który mnie
      interesował znalazłem w rodzinnym mieście na państwowej uczelni. Mogłem co
      prawda studiować to samo w Warszawie czy Krakowie, lecz mija się to z celem -
      koszty większe, a poziom nauczania wbrew obiegowym opiniom taki sam. O przyszłą
      pracę w moim zawodzie również nie powinno być ciężko w okolicy. Wyjazd był
      bezcelowy.
      Nie dziwię się jednak ludziom, których interesują rzeczy u nas niedostępne.
      Jeśli ktoś chce zostać np filmowcem to musi wyjechać - tej pasji nie da się
      tutaj w pełni rozwijać, a i o pracę w tej dziedzinie również ciężko w Radomiu.
      Takich osób nie należy na siłę zatrzymywać i tym samym podcinać im skrzydeł -
      rzeczą naturalną jest, że nie wszystko da się robić wszędzie. Trudno zostać
      oceanologiem na Saharze, nie wolno jednak zapomnieć skąd się pochodzi.
      • Gość: xxx. Re: Czy Radom da im kiedyś szansę? IP: 82.139.52.* 29.06.08, 12:34
        taa pewnie sie nie dostałeś gdzie indziej i tu zostałeś. Sam jestem absolwentem
        IV LO i nie wyobrażam sobie czegokolwiek studiować na radomskiej "politechnice",
        której poziom jest tak żenujący, ze osoby mające tytuł mgr inż. z chemii nie
        potrafią rozwiązać prostych zadań z moli na poziomie liceum (ostatnio taki jeden
        dzwonił do mnie, żebym mu pomógł - nauczyciel jednej z radomskich szkół
        średnich). To najlepiej świadczy o jej poziomie. Z mojej klasy na PR zostało
        dosłownie ok. 4-5 os. które się nie dostały na medycynę, stomę lub farmację, ale
        w tym roku poprawiali maturę i próbują znowu - mam nadzieje, ze im sie uda.
        Opinia ich jest taka jak moja.
        CO do szans Radomia, mam nadzieję, ze po skończeniu studiów jako młody lekarz
        będę mógł pracować i robić specjalizacje w naszym szpitalu, jak będą robić
        problemy to do widzenia - zostaję w wa-wie. Tyle moich refleksji.
        • Gość: KY Re: Czy Radom da im kiedyś szansę? IP: 82.139.34.* 29.06.08, 20:11
          Jak jest na MITO nie mam pojęcia, gdyż studiuję na wydziale transportu. Uważam,
          że jednak mocno przesadzasz - jeśli ktoś chce się uczyć to każda szkoła mu to
          umożliwi, a jeśli nie to i Oxford nic mu nie da. Znam przypadki osób, które
          przeniosły się po kilku latach na inną, bardziej renomowaną uczelnię i
          twierdziły, że jest tam podobnie o ile nie łatwiej niż u nas. Poza tym
          Politechnika Radomska wbrew malkontenctwu Radomian ma kilka unikalnych w kraju
          spajalności i dzięki temu na moim roku studiują osoby z okolic Opola czy Nowego
          Sącza. Ale po co ja to piszę, skoro w temacie najlepiej orientują się osoby,
          którym ktoś zbliżony do dobrze poinformowanych przecieków coś kiedyś nie do
          końca jasno powiedział...
          I myślę, że dostał bym się na inną uczelnię, maturę miałem nie najgorszą.
    • Gość: Z. Do Igora P. IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.08, 15:53
      "Widocznie koleżanka Zofia Bysiec przejęła monopol na kreślenie
      wizji miasta" Skąd ten pomysł? Po artykule "Co się stało z naszą
      klasą" Gazeta nie raz zamieszczała artykuły odnoszące się do niego
      bardzo krytycznie: choćby J. Zarychty lub prezydenta Kosztowniaka.
      Nikt tych wypowiedzi nie cenzurował! Jeśli w tekście "Czy Radom da
      im kiedyś szansę?" nie pojawiała się całość Twojej wypowiedzi, to
      wyłącznie z przyczyn technicznych (ten artykuł to tylko króka
      notatka prasowa z rozdania nagród olimpijczykom; nie było miejsca na
      pełne i szczegółowe sprawozdanie z dyskusji, któa przy okazji się
      wywiązała). Nie rozumiem, dlaczgo doszukujesz się tu jakiegoś spisku
      przeciwko Tobie. Jeśli czujesz niedosyt i masz ochotę rozwinąć swą
      wypowiedzieć, po prostu napisz: listy@radom.agora.pl. Nikt tu nie
      ogranicza Twojej wolności słowa. Pozdrawiam oraz gratuluję
      olimpijskich sukcesów:)
    • Gość: bobek Re: Czy Radom da im kiedyś szansę? IP: *.radom.vectranet.pl 28.06.08, 23:03
      kocham Radom ,a czy moje miasto kocha mnie ,kocha kogos,,,nigdy nie kochalo ,i
      nie kocha swoich,,ira wydra,,jeszcze dziesiatki setki radomian,slawnych w Polsce
      ,ktorych nie kocha radom ,,,ma ich ,,,gdzies,bo o to chodzi kazdej wladzy,tak
      kazdej p J kluzinski ,jak Pan to zmieni ,bedzie Pan prezydentem ,,,a pana kocha
      ,a moze lubi radom????????????????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka