ipele
18.06.08, 20:26
Witam!
Jako jedna z osób udzielających tego wywiadu (Igor Pielas) chciałbym wyrazić
zmartwienie, iż artykuł ten nie odzwierciedla w pełni odbytej z Panią redaktor
rozmowy.
Pomiędzy nami (Igor, Maciek, Rafał Dawid) a Zofią Bysiec i Piotrem Sadzikiem
nawiązała sie zażarta dyskusja, można powiedzieć mini-debata na temat
pozostania w Radomiu, jego zaletach i wadach, prestiżu oraz rozwoju naszego
miasta. Przykro, że cytaty, które występują w tak krótkim artykule są tylko
wyrwane z kontekstu i niepotwierdzone cała rozmową, która trwała dość długo i
prowadziła do ambitnej i bogatej wymiany opinii. Szkoda, że nasz głos w
debacie, który miał dużo pozytywnego brzmienia i prowadził do ważnych wniosków
został pominięty. Widocznie koleżanka Zofia Bysiec przejęła monopol na
kreślenie wizji miasta.
W gorącej debacie z jaką mamy do czynienia na łamach gazety jest dużo mądrych
i konstruktywnych artykułów autorstwa ludzi w średnim wieku, absolwentów VI
LO. Dlaczego jednak nasze poglądy osiemnastolatków zostały pominięte? Bo były
zbyt pozytywne? Czy gazeta chce działać jak Pan Prezydent, którego sama oskarża?
Zauważaliśmy podczas rozmowy także wiele wad naszego miasta. Ale
przedstawialiśmy także nasze pomysły na ich rozwiązanie, naszą wizję
dzisiejszego problemu miasta, dyskutowaliśmy o planie jego rozwoju.
Czy światopogląd młodych musi być światopoglądem Zofii Bysiec? My
przedstawiliśmy zgoła odmienną postawę. A wspomniana Zosia w prawdziwej
rozmowie, dyskusji okazuje się, że nie zawsze potrafi obronić swoich poglądów
w sposób logiczny. Podobnie Potr Sadzik. Są to na pewno mądrzy, młodzi ludzie
o czym się przekonaliśmy. Poglądy każdy może mieć różne. Ale dlaczego nie
pokazuje się tej różnorodności myśli wsród młodych?
Udowodniliśmy i chcemy to ciągle robić, że tzw "zrzędzenie" i samo narzekanie
na miasto niewiele daje. Pragnęliśmy pokazać, że dużo zależy od nich samych,
od ich aktywności. Szkoda, że samo narzekanie nie pozwala Piotrowi rozwinąć
sowich bardzo ciekawych zainteresowań(kinematografia). A staraliśmy się
pokazać, że mógłby to zrobić. Ale może słaba pozycja miasta, opinia dziury
uniemożliwia samodzielne działanie? Bo w Radomiu? Taka wymówka? Nie możemy
bać się działań. My przekonaliśmy się o tym choćby organizując wycieczkę
naukową do Światowego Centrum Fizyki Jądrowej CERN oraz Technoramy o czym
można przeczytać w konkurencyjnej, lokalnej gazecie. Spełniliśmy nasze
marzenia, rozwijaliśmy swoje zainteresowania. Dzięki wsparciu licznych
sponsorów, którym pragniemy gorąco podziękować, zaoszczędziliśmy trochę
pieniędzy które przeznaczamy teraz na obóz przygotowawczy do olimpiad
przedmiotowych. Bo osiągnięcia nie przychodzą ot tak same.
Apelujemy, aby dyskusja była prowadzona zawsze rzetelnie i w sposób pełny.
Jesteśmy młodzi, aktywni, chcemy dobrze dla miasta, chcemy działać. Bo miasto
to ludzie a nie sklepy Zara itp. Jesteśmy chętni do dalszej debaty, a przede
wszystkim aktywizowania do działania, wedle możliwości i celów.
Pozdrawiam
Igor Pielas