Dodaj do ulubionych

hipermarkety budowane bez sensu

21.10.08, 22:24
Na ulicy Żółkiewskiego 10 zbudowano hipermarket Dyskont Plus. Obok
jest przecież wielki Carrefour. Dyskont Plus miał przez ostatnie
lata od chwili zbudowania obrót kilku klientów dziennie. Tak wynika
z ilości samochodów przed marketem. Teraz w obiekcie będzie Biedrona
Po co ona komu ? Była Biedrona całkiem blisko tj.na Królowej Jadwigi
21 i padła :((((
Po co nam Kosztowniak skoro nie ma wpływu na NIC. Radom jest miastem
anten telefonii komórkowej, miastem stacji z benzynką oraz
hipermarketów. W centrum miasta na jednego emeryta przypadają trzy
banki
Obserwuj wątek
    • Gość: Adek Re: hipermarkety budowane bez sensu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.08, 22:35
      Bredzisz jak potłuczony!
      • Gość: xyz Re: hipermarkety budowane bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 19:17
        Masz rację. Nie wie, że właścicel sieci PLUS sprzedał ją
        właścicielowi sieci BIEDRONKA.
        Proste i bez żadnych podtekstów inwestycyjnych.
    • gregory_z_radomia Re: hipermarkety budowane bez sensu 21.10.08, 22:41
      Oj Kaziu, Kaziu, piszesz tak jakby prezydent miasta miał wpływ na
      strategię zagranicznych sieci. Plus sprzedał swoje hale w Polsce bo
      uznał że nie osiągnął założonych celów, a że jedną z zaintersowanych
      sieci była Biedronka i do tego zaproponowała najlepszą ceną dlatego
      szyld w Plus Discount zmienił się na taki.
      • Gość: mała Re: hipermarkety budowane bez sensu IP: *.internet.radom.pl 21.10.08, 23:10
        kazio ma racje prezydent nic nie moze
      • redoxygene Re: hipermarkety budowane bez sensu 22.10.08, 00:22
        Ale co by nie mowic-prezydnet ma mozliwosc ksztaltowania polityki przestrzennej.
        A tego typu sklep w tym miejscu-to porazka prezydenta i jego struktur planowania.
        • Gość: xyz Re: hipermarkety budowane bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 22:03
          Nie masz racji. Podaj przepis prawa jako podstawę swojej wypowiedzi.
          Ponadto sklep stoi w tym miejscu już dawno i na zmiany
          właścicielskie ma wpływ tylko UOKiK w ramach kontroli koncentracji.
          • redoxygene Re: hipermarkety budowane bez sensu 23.10.08, 02:16
            Po pierwsze, to ja nic nie mowie o zmianie wlasciciela, a o samej lokalizacji
            sklepu tego typu w tym miejscu.
            A czy orientujesz sie moze jak wyglada plan zagospodarowania przestrzennego i co
            sie w nim okresla?
            • Gość: bbb redox znowu bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 12:45
              > A czy orientujesz sie moze jak wyglada plan zagospodarowania
              przestrzennego i c
              > o
              > sie w nim okresla?

              A niby jak ma się zorientować, skoro tam nie obowiązuje żaden plan i
              nie obowiązywał gdy ten sklep był lokalizowany?
              • redoxygene zrozum co czytasz bbb 23.10.08, 14:51
                > A niby jak ma się zorientować, skoro tam nie obowiązuje żaden plan i
                > nie obowiązywał gdy ten sklep był lokalizowany?

                No to chyba wlasnie mowie, jesli nie rozumiesz, ze mozna bylo nie dopuscic do
                powstania tam tego budynku w ogole. Wystarczy na biezaco opracowywac PZP, a
                takze uchwalac PZP, ktore opracowywano z glowa, a nie do doraznych potrzeb.
                • Gość: bbb Re: kolejne brednie rdoxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 15:45
                  > No to chyba wlasnie mowie, jesli nie rozumiesz, ze mozna bylo nie
                  dopuscic do
                  > powstania tam tego budynku w ogole. Wystarczy na biezaco
                  opracowywac PZP, a
                  > takze uchwalac PZP, ktore opracowywano z glowa, a nie do doraznych
                  potrzeb.

                  Uchwalanie planu bez sprecyzowanej potrzeby i tylko po to, żeby nie
                  dopuścić tam budowy sklepu, to dopiero byłaby głupota!:D I niby co
                  miałoby być w tym planie, jeśli nie było wniosków na inne
                  inwestycje, a miasto nie zamierzało tam lokalizować swoich?
                  Jak ty bredzisz, człowieku!
                  Właśnie przez tak głupie myślenie trzeba zmieniać uchwalone bez
                  potrzeby plany gdy w końcu pojawi się inwestor i określi swoje
                  zamierzenia, które mogą być dla miasta całkiem sensowne, ale
                  przecież nie do przewidzenia z góry.
                  • redoxygene i kolejny raz rozum co czytasz 23.10.08, 15:58
                    > Uchwalanie planu bez sprecyzowanej potrzeby i tylko po to, żeby nie
                    > dopuścić tam budowy sklepu, to dopiero byłaby głupota!:D

                    Gdyby opracowanie planu trwalo miesiac, to mozna sobie na to pozwolic. A w
                    chwili obecnej, kiedy pokrytych planami jest 30% obszaru miasta, a opracowanie
                    planu trwa pol roku najbiedniej, brak planu w tego typu miejscach, gdzie jest
                    cala masa terenow do ewentualnej zabudowy jest glupota. Jesli planu nie ma, to
                    takich sklepow moze tam powstac ze 20 w najblizszej okolicy, a przy okazji jakas
                    fabryczka.

                    > I niby co
                    > miałoby być w tym planie, jeśli nie było wniosków na inne
                    > inwestycje, a miasto nie zamierzało tam lokalizować swoich?

                    A od kiedy to plan opracowuje sie w wyniku wnioskow o inwestycje? A mialoby byc
                    to, co jest zawarte w kazdym PZP. A jesli pojawi sie jakas nowa idea-mozna w
                    kazdej chwili plan zmienic.

                    > Jak ty bredzisz, człowieku!

                    Rece mi opadly.

                    > Właśnie przez tak głupie myślenie trzeba zmieniać uchwalone bez
                    > potrzeby plany gdy w końcu pojawi się inwestor i określi swoje
                    > zamierzenia, które mogą być dla miasta całkiem sensowne, ale
                    > przecież nie do przewidzenia z góry.

                    Rozumiem, ze miasto ma dopuscic do niekontrolowanej zabudowy, bo uwazasz, ze
                    plan jest niepotrzebny, bo i co zmieni jeden sklep?
                    • Gość: bbb Re: i kolejne bradnie redoxa:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 18:43
                      > A od kiedy to plan opracowuje sie w wyniku wnioskow o inwestycje?

                      A odkąd tak właśnie jest napisane w obowiązującej ustawie. Gdybyś
                      był wstanie zrozumieć czytany tekst, podałbym konkretne przepisy.

                      > A mialoby byc to, co jest zawarte w kazdym PZP.

                      Tylko, że w każdym planie jest zawarte co innego, w zależności od
                      potrzeb. Planuje się zawsze coś konkretnego i dlatego to się
                      nazywa "plan". Do tego analizuje się skutki finansowe i
                      środowiskowe. Ale najpierw trzeba wiedzieć co się analizuje. Ty
                      chyba nigdy w życiu nie widziałeś planu, ale jakoś nie przeszkadza
                      ci to wymądrzać się.

                      > A jesli pojawi sie jakas nowa idea-mozna w kazdej chwili plan
                      zmienic.

                      Jak sam zauważyłeś, opracowanie planu nie trwa "chwilę". I
                      to "najbiedniej pół roku", zwykle wydłuża się do ponad roku. W tym
                      czasie inwestorzy zaczynają realizować swoje idee w miejscu, gdzie
                      nikt nie uchwalił planu bez potrzeby. Tego już się nie dowiemy na
                      100%, ale może i połowa Centrum Słonecznego byłaby już w budowie
                      gdyby nie trzeba było zmieniać planu, który uniemożliwiał jego
                      powstanie w wybranej w konkursie postaci.
                      • redoxygene a zarazem kolejne niezrozumienie 23.10.08, 23:49
                        > A odkąd tak właśnie jest napisane w obowiązującej ustawie. Gdybyś
                        > był wstanie zrozumieć czytany tekst, podałbym konkretne przepisy.

                        No to oczekuje tych rewelacji:) Z tego na ile znam ustawe, to uchwale o
                        przystapieniu do opracowania planu rada miejska podejmuje z wlasnej inicjatywy
                        albo prezydenta. Nic nie widzialem o wnioskach inwestorow. Zwlaszcza, ze w
                        niczyim interesie jest czekac na PZP np rok.

                        > Tylko, że w każdym planie jest zawarte co innego, w zależności od
                        > potrzeb. Planuje się zawsze coś konkretnego i dlatego to się
                        > nazywa "plan". Do tego analizuje się skutki finansowe i
                        > środowiskowe. Ale najpierw trzeba wiedzieć co się analizuje. Ty
                        > chyba nigdy w życiu nie widziałeś planu, ale jakoś nie przeszkadza
                        > ci to wymądrzać się.

                        Owszem widzialem i to niejeden. Nikt nie mowi tu o wyjatkowych szczegolach, a
                        tylko i wylacznie o lokalizacji danego typu uslug w tej konkretnej miasta.

                        > Jak sam zauważyłeś, opracowanie planu nie trwa "chwilę". I
                        > to "najbiedniej pół roku", zwykle wydłuża się do ponad roku.

                        W zwiazku z czym mowie o koniecznosci uchwalenia PZP dla calego obszaru gminy,
                        co jest akurat zgodne z inicjatywa prezydenta. Bo jesli mamy czekac z
                        uchwaleniem na potencjalnego inwestora-to ten sobie znajdzie inne miejsce w
                        kraju, bo nie bedzie mu sie chcialo czekac tak dlugiego czasu.

                        > W tym
                        > czasie inwestorzy zaczynają realizować swoje idee w miejscu, gdzie
                        > nikt nie uchwalił planu bez potrzeby.

                        No i wlasnie, jesli sie jeszcze nie doczytales, o tym mowie. Doprowadza to do
                        pomieszania funkcji; wciskania 4 pietrowych blokow na Piotrowke na przyklad;
                        powstawania osiedli pod lasem bez jakichkolwiek logicznych powiazan
                        infrastrukturalnych z miastem; marketow tam, gdzie nikomu do szczescia potrzebne
                        nie sa.

                        > Tego już się nie dowiemy na
                        > 100%, ale może i połowa Centrum Słonecznego byłaby już w budowie
                        > gdyby nie trzeba było zmieniać planu, który uniemożliwiał jego
                        > powstanie w wybranej w konkursie postaci.

                        Nono:) Polowa CS, na ktorego wyglad miasto by nie mialo juz wtedy praktycznie
                        wiekszego wplywu i byloby zdane li tylko na laske inwestora, tak?
                        • Gość: bbb żałosne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 15:28
                          > Z tego na ile znam ustawe, to uchwale o
                          > przystapieniu do opracowania planu rada miejska podejmuje z
                          wlasnej inicjatywy
                          > albo prezydenta.

                          A więc nie tylko nie znasz ustawy, co było dla mnie oczywiste od
                          początku, ale nawet nie rozumiesz tego, co udało ci się w niej
                          znaleźć. Art. 14 ust. 4 mówi tylko o formalnej ścieżce rozpoczęcia
                          prac nad planem. Ale już z ust. 5 wynika, że podjęcie uchwały musi
                          być poprzedzone merytoryczną analizą zasadności przystąpienia do
                          sporządzania tego planu. W art. 32 jest zamieszczone sprecyzowanie
                          zakresu tych analiz, które sporządza się dla uzasadnienia podjęcia
                          prac nad planami miejscowymi. I tam właśnie jest mowa, że dokonuje
                          się tych analiz "z uwzględnieniem ... wniosków w sprawie
                          sporządzenia lub zmiany planu miejscowego". Nie sądzę żebyś to
                          wszystko razem zrozumiał, ale podaję te przepisy dla porządku oraz
                          tym, którym może się to przydać.
                          Tobie pewnie też się wydaje, że jeśli uchwałę z planem podpisuje
                          przewodniczący rady, to powinno znaczyć, że to on ten plan
                          sporządził:D

                          > Nic nie widzialem o wnioskach inwestorow.

                          Jak widać dlatego, że jesteś ślepy. Co już kolejny raz udowadniasz:D

                          > Zwlaszcza, ze w niczyim interesie jest czekac na PZP np rok.

                          I właśnie dlatego system prawny przewiduje sporządzanie planu
                          miejscowego wyłącznie w określonych przypadkach i w sytuacji
                          zaistnienia skonkretyzowanej potrzeby, a nigdy dla obszaru całej
                          gminy. W krajach, z których te rozwiązania zostały nieudolnie
                          przejęte, istnieje jeszcze regulacja czasu obowiązywania planów
                          miejscowych, po którym plan traci ważność bez względu na to czy
                          został zrealizowany (a więc nie jest już potrzebny), czy może nie
                          (okazał się niepotrzebny). Być może takie samo rozwiązanie zostanie
                          wprowadzone i w naszym prawie. To ostatecznie przesądzi o
                          bezprzedmiotowości sporządzania planów bez konkretnej potrzeby.
                          Inwestycje, które miałby być szybko zrealizowane, będą mogły (i już
                          mogą) być realizowane bez planów. Właśnie po to ustawodawca daje
                          taką możliwość. Wiem, że to przerasta twoje możliwości rozumienia,
                          więc nie będę dalej tego tłumaczył.

                          > W zwiazku z czym mowie o koniecznosci uchwalenia PZP dla calego
                          obszaru gminy, co jest akurat zgodne z inicjatywa prezydenta.

                          Która to inicjatywa jest akurat sprzeczna z logika obowiązującego
                          prawa i wszelką inną logiką też.

                          > Bo jesli mamy czekac z uchwaleniem na potencjalnego inwestora-to
                          ten sobie znajdzie inne miejsce w kraju, bo nie bedzie mu sie
                          chcialo czekac tak dlugiego czasu.

                          Ale właśnie tłumaczę, wiem, że niepotrzebnie, bo i tak tego nie
                          pojmujesz, że w większości przypadków uchwalanie planów jest zbędne,
                          a może być szkodliwe. Na przykład, na terenie CS projektowane bloki
                          mieszkalne (a pewnie nie tylko one) mogłyby być realizowane po
                          ustaleniu warunków zabudowy w decyzji administracyjnej, a cały układ
                          komunikacyjny mógłby być realizowany ścieżką specustawy. Ale trzeba
                          było zmieniać plan, który tam został uchwalony i blokował
                          inwestycję. I zawsze można się tego spodziewać gdy robi się plany
                          bez zaistnienia konkretnej potrzeby, jednak w innych wypadkach
                          konieczności zmiany niepotrzebnego planu inwestor pewnie się wycofa,
                          bo nie będzie liczył na dobrą wolę całej rady, stron uprawnionych do
                          składania uwag i wszystkich organów uzgadniających. Nikt zdrowy na
                          umyśle tak nie kalkuluje.

                          > Doprowadza to do pomieszania funkcji; wciskania 4 pietrowych
                          blokow na Piotrowke na przyklad; powstawania osiedli pod lasem bez
                          jakichkolwiek logicznych powiazan infrastrukturalnych z miastem;

                          Do tego nie doprowadza brak planu, który, gdyby był w tym celu
                          opracowany, to z większym prawdopodobieństwem i zgodnie z prawem
                          może właśnie do tego doprowadzić. To wydawanie decyzji o warunkach
                          zabudowy z naruszeniem obowiązującego prawa doprowadza do takich
                          sytuacji. Ale decyzję można zaskarżyć i zwykle jest wtedy uchylana.
                          A w ramach planu można zapisać dowolne pomieszanie funkcji,
                          doprowadzenie dowolnej infrastruktury w pole, większością w radzie
                          można bez żadnych konsekwencji odrzucić wszelkie sprzeciwy stron i
                          taki plan uchwalić. Właśnie tak się dzieje, gdy nie wiadomo co gdzie
                          powstanie i trzeba dopuścić szeroki zakres możliwych inwestycji.

                          > Nono:) Polowa CS, na ktorego wyglad miasto by nie mialo juz wtedy
                          praktycznie
                          > wiekszego wplywu i byloby zdane li tylko na laske inwestora, tak?

                          Kolejne brednie kompletnego ignoranta. Wygląd CS był określony w
                          konkursie i nie mógłby być znacząco zmieniony bez złamania
                          podstawowej zasady konkursu, że realizuje się to, co zostało wybrane
                          do realizacji To raz. W sytuacji braku planu wydaje się decyzję o
                          warunkach zabudowy, która określa wszystkie te parametry, co plan,
                          To dwa.
                          Można by jeszcze długo znęcać się nad twoją niewiedzą, ale
                          udowadnianie jej komuś, kto nie jest w stanie pojąć logiki takiego
                          dowodu, w zasadzie mija się z celem.
                • Gość: xyz Re: zrozum co czytasz bbb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 19:47
                  Dla tego terenu plan zagospodarowania był uchwalanmy pod koniec
                  kadencji prezydenta Wlazło (wice był Fałek). Sięgnij do uchwał RM i
                  zobaczysz jakie były granice opracowywanego planu i jakie było
                  przeznaczenie terenu.
                  • Gość: bbb Re: zrozum co czytasz bbb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 22:09
                    > Dla tego terenu plan zagospodarowania był uchwalanmy pod koniec
                    > kadencji prezydenta Wlazło (wice był Fałek). Sięgnij do uchwał RM
                    i
                    > zobaczysz jakie były granice opracowywanego planu i jakie było
                    > przeznaczenie terenu.

                    Jeśli mówisz o terenie przy Żółkiewskiego z tym całym dyskontem, to
                    w opublikowanym przez miasto graficznym wykazie planów
                    obowiązujących, sporządzanych i tych, które straciły ważność na
                    podstawie ustawy z 1984 r. nie ma żadnego planu dla tego terenu.
                    Może wykaz jest niekompletny albo ma źle naniesione granice obszarów
                    objętych planami. Tego nie wiem. Ale jeśli obowiązuje tam jakiś
                    plan, to sklep powinien być z nim zgodny. A wtedy cały ten wywód
                    redoxa o zbawiennej roli planów w zabezpieczaniu przed budową
                    dyskontów spożywczych jest tym bardziej komiczny:D
    • platformer Re: hipermarkety budowane bez sensu 21.10.08, 23:17
      Bez sęsu
    • Gość: adas Re: hipermarkety budowane bez sensu IP: *.radom.vectranet.pl 22.10.08, 07:45
      obok ma być Stonka, ciekawe czy wygra z Biedroną w walce o klienta- dziada
    • Gość: market Jaki hiper? IP: *.internet.radom.pl 22.10.08, 10:48
      azio2007 napisał:

      > Na ulicy Żółkiewskiego 10 zbudowano hipermarket Dyskont Plus. Obok
      > jest przecież wielki Carrefour.
      Mylisz kolego "hiper" ze zwykłym "market" !
    • Gość: mmm Re: hipermarkety budowane bez sensu IP: 89.108.200.* 22.10.08, 11:10
      jasne, mogl przeciez prezydent kazac zburzyc market po wycofaniu sie
      plusa z Polski
      • Gość: Arcadios Re: hipermarkety budowane bez sensu IP: *.radom.vectranet.pl 22.10.08, 23:05
        Klienta-dziada? Dajcie mi człowieka, a znajdę na niego szufladkę. Czyli co? Według Twojego chorego schematu w Biedronkach kupuje dziadostwo, a państwo jeździ do M1, Echo i Leclerca? Masa ludzi kupuje w dyskontach - szybko, tanio i bez kilometrowych kolejek w soboty. Dyskonty to duże sklepy DO KUPOWANIA TOWARÓW, a nie do bezmyślnego łażenia całą rodziną i celebrowania zakupów jak największej świętości. Co do jakości towarów - nie jest tak źle - wolę pakowaną próżniowo wędlinę z biedrony, co do której mam pewność, że nikt z obsługi jej nie macał. Państwo niech wsuwa odświeżane w perhydrolu mięcho, które często podczas wyładunku upada na ziemię i diabli wiedzą kto je tam miał w łapie (do tzw. "inwentaryzacji" bierze się ludzi z ulicy. Ich zadaniem jest również wykładanie towaru szaf chłodniczych) Wkurza mnie podejście typu "hipermarkety=państwo, dyskonty=dziadostwo"
    • j.an Re: hipermarkety budowane bez sensu 23.10.08, 00:00
      Po to się zmienia właściciela ,żeby nie płacić podatków i tak za 5 lat następny
      takie mamy prawo dla firm zachodnich, sklepów czy banków itp,a naszym po prostu
      przyłoży się zawsze nie skarbowy to urząd miejski lub gminny.
      • Gość: xyz Re: hipermarkety budowane bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 19:36
        Nie wiesz co piszesz. Podaj przepis prawny, który potwierdza Twoją
        wypowiedź.
        Właściciel Biedronki jest na polskim rynku od wielu lat i po prostu
        odkupił sieć sklepów PLUS. Kupił po prostu budynki postawione w
        konkretnej lokalizacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka