Dodaj do ulubionych

W "Adlerze" jak za komuny.

IP: *.radom.pl 14.12.03, 19:20
Chciałem przedwczoraj w Adlerze przymierzyć zamszową kurtkę. Podchodzę do
stanowiska, a tu obiekty mojego pożądania są ....uwaga ...związane stalową
liną i zapięte na 2 kłódki. Proszę panią ekspedientkę by mi łaskawie jedną
brązową wypięła, a ta dzwoni po koleżankę, która po chwili przychodzi z dwoma
kluczami do tych kłódek. Na moje uwagi dlaczego te kurtki są związane stalową
liną i czy to nie przypadkiem uwłacza godności kupującego, a nawet prestiżowi
sklepu, odpowiada że sama się temu dziwi, ale taki dostała "prikaz" z góry. W
związku z tym pytam się tą drogą, po jaką cholerę te kurtki są związane,
przecież wartość innych poszczególnych akcesoriów w tym sklepie jest o wiele
większa niż te niemieckie kurtki, są one lepiej zabezpieczone jak niektóre
płaszcze czy garnitury, i czy nie wzbudza to u ludzi uśmiechu pogardy a
czasami uczucia zażenowania i politowania. Jak w "Misiu".
Zmiesmaczomy.

Obserwuj wątek
    • isoxazolidine Re: W "Adlerze" jak za komuny. 15.12.03, 08:09
      tylko czekac jak w knajpkach w M1 lyzki beda przywiazane do stolu lancuchem ;-)
      • Gość: GregorY Re: W "Adlerze" jak za komuny. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 08:18
        heeh.... ale to prawda :)
        Choć mam wrażenie, że Adler był zawsze sklepem przyjaźnie nastawionym do
        klienta, czego nie mozna powiedzieć o jego cenach :(
    • Gość: Jaś fa so la si do Re: W "Adlerze" jak za komuny. IP: *.stat.gov.pl 15.12.03, 09:35
      Nie wierzyłem, aż do wczoraj, gdy zobaczyłem te zadrutowane kurtki. Ależ to
      wygląda !!!, coś okropnego, to się nadaje do pokazana w TV. Masz rację Jassp to
      uwłacza godności kupującego, i prestiżowi sklepu, a może to zemsta Niemców za
      Nicee? Nie mogę zrozumieć filozofii takiego markietingu. Czy to ma zachęcać do
      kupna?
    • Gość: radomianin Re: W "Adlerze" jak za komuny. IP: 207.44.154.* 15.12.03, 13:27
      To znaczy, że wszystkich klientów traktują jako złodziei i szkodników.
      Każdy kto nie chce za takiego uchodzić powinien starannie omijać "Adlera" w M1 i
      nie dokonywać w nim żadnych zakupów. Ba, nie wchodzić do niego - przecież to
      żadna strata bo taki towar mozna kupić bardzo wielu innych miejscach.
      Spaljtuje i wyniesie się a jego miejsce zajmie firma nie obrażająca Polaków.
      ADLER WON Z RADOMIA!
    • Gość: Jerry Re: W "Adlerze" jak za komuny. IP: 207.44.154.* 16.12.03, 21:29
      Jak nie mogłem dobrać garnituru i kilka razy przymierzałem różne sztuki to dwóch
      ochroniarzy zaczęło krążyć wokół przymierzalni chociaż w poblizu była
      sprzedawczyni ze stoiska.
      Popatrzyłem i zerzygnowałem, kupiłem gdzie indziej.
      ZGADZAM SIĘ. ADLER WON.
    • Gość: zniesmaczony Dżony Re: W "Adlerze" jak za komuny. IP: 207.44.154.* 16.12.03, 21:59
      zgadza sie jak jadlem zupe kartoflaną a adlerze to ochroniarze mi do talerza
      zagladali :( a jak przymierzalem skarpety to mnie ochrona zawinela...
      A D L E R ===> WON Z RADOMIA ! ! ! ! !
      chamska niemila obsluga ===> do Z W O L N I E N I A
      ekspedientki - wyrafinowe dewotki co patrza z gory i sa niemile w stosunku do
      klienta W O N !!!!!!!!!!!

      --->;;;;;;;;;...A D L E R W O N !!!!!!!! ...;;;;;;;;;;;<---

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka